Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Grunt / Odp: Wytrzymałość łączników
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Zembro dnia Dzisiaj o 04:14 »
A ja przeszedłem na krętliki po rozmowie z jednym z Michałów na zlocie. Robię trochę większą pętelkę i nie zaciągam jej tylko zakładam na oczko krętlika. Nie niszczą się wtedy przypony.
Grzegorz, możesz napisać bardziej szczegółowo w jaki sposób łączysz tą pętelkę z krętlikiem, że nie niszczą się przypony?
2
Nasze wyniki nad wodą / Odp: Wyniki nad wodą 2018
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Shreku82 dnia Dzisiaj o 03:47 »
Niech żyje spławik! :)




Tutaj poławiałem spławikiem Giant 3,5 g bez własnego obciążenia, który przyjął 4,5 grama na żyłkę! Tak więc ciężki i zarazem nietypowy zestaw, którego użycie było podyktowane chęcią przebicia się przez żarłoczne wzdręgi oraz łowieniem na nieco większej odległości.
Padły wtedy 4 takie karasie i 11 linków. Zestaw przegruntowany o jakieś 15 cm. Łowiłem na dwa ziarna kukurydzy.

Piękny karaś Mateo :bravo: :thumbup: Szkoda, że coraz mniej ich się widuje... 
3
Administracja i regulamin forum / Odp: Prośba o wprowadzenie zasady nie cytowania zdjęć
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Daavid dnia Dzisiaj o 03:42 »
Ja tu już chyba nic mądrzejszego nie napiszę :-)
Dodam tylko, że szczególnie trzeba uważać, cytując zdjęcie, które nie pochodzi z naszej galerii. Kiedy po roku lub dwóch takie zdjęcie przestanie istnieć, to cytaty z wielkimi pustymi kwadratami będą po prostu kiepsko wyglądać.

To samo należy powiedzieć np. o linkach do sklepów, aukcje ect. Po pewnym czasie link jest nieaktywny i jeśli w wątku nikt nie napisał np. o jaki kij chodzi to  dyskusja staje się niezrozumiała dla czytelnika. A wystarczyło oprócz linku wkleić nazwę kija.
4
Łowiska / Odp: Wodne Eldorado
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Tomba dnia Dzisiaj o 01:10 »
Nie wiem, ile kosztuje kg ryby do zarybienia ale na pewno znacznie mniej, niż sprzedanej wędkarzowi. Na niektórych łowiskach specjalnie zarybia się karpiem tuż przed sezonem, żeby ją potem sprzedać ze sporym zyskiem zadowolonym wędkarzom. Wiadomo, że takie świerzo wpuszczone ryby biorą jak głupie. Klient zadowolony, wszystkie miejsca wypełnione i kasa leci do kieszeni gospodarza. Inaczej na takich łowiskach "no kill", gdzie zarybia się rybą powyżej 5 kg, tam trzeba pilnować, żeby nikt nie ukradł ryby. Wiele łowisk jest nieczynnych jeden dzień w tygodniu (np w poniedziałek) można wtedy rybki nakarmić, jeśli trzeba oraz zrobić inne niezbędne zabiegi, które wędkarzy kłują w oczy.

Ja, jak nie mam brań przez jakiś czas na jakimś łowisku to zmieniam je na inne. Mogę się pluć ja głupiego, jak mi się wydaje, gospodarza i że muszę jeździć dalej ale póki co mamy jeszcze wolność i każdy może robić co chce. Prawo rynku, jak ktoś nie umie odpowiednio zadbać to mu interes padnie, sprzeda i może nastepny właściciel będzie mądrzejszy.
5
Nasze wyniki nad wodą / Odp: Wyniki nad wodą 2018
« Ostatnia wiadomość wysłana przez grzegorz88 dnia Dzisiaj o 00:07 »
Sielska woda
Dwa jesiotry około 90cm, na 14mm spicy i 8mm oozing ochotka od Sonu.
Byczki uprzykrzały życie, czosnkowy pellet Sonu i dumbell ananasowy z Drennana atakowały w opadzie, za to Ringersa orange unikały.
Niby takie łapczywe a wybredne ;)

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

6
Nasze wyniki nad wodą / Odp: Wyniki nad wodą 2018
« Ostatnia wiadomość wysłana przez katmay dnia 20.08.2018, 23:59 »
Dziś przytuliłem ze skrzyneczki taty 3 opakowania zapomnianych "łezek" z igielitem w środku w gramaturze od 2.5g, przez 5 do 7.5g.
Mam już kilka pomysłów jak je wykorzystać. Choćby do odsunięcia spławika od przynęty i lekkie go przytopienie. Szybkie sprowadzenie przynęty do dna, bez znacznego wpływu na czułość zestawu. Czy tez walka z super wiatrem...
Zastosowałem też dziś stotz Prestona. Leżały ponad rok i czekały na swój moment...
Kilka lat łowienia, a dopiero dziś otworzyły mi się oczy na możliwości jakie daje spławik.
Idę spać, bo mózg wrze.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

7
Łowiska / Odp: Wodne Eldorado
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Ania dnia 20.08.2018, 23:53 »
Nie znam się zbytnio na tym jak powinno się utrzymywać tego typu stawy hodowlane, czy powinno sie dokarniać, czy też stanowczo nie. Może podawał z ziarnem antybiotyk albo cokolwiek innego? Nie mam pojęcia. Sam incydent,, karmienia" miałam okazję zobaczyć na własne oczy, akurat byłam rozstawiona na brzegu, wiadra leciały konkretne. No cóż, jeśli to dokarmianie spowoduje brak brań, to zmniejszy zapewne ilość klientów, chociaż część z nich pewnie i tak przyjedzie posiedzieć w nadzieji na branie.
8
Nasze wyniki nad wodą / Odp: Wyniki nad wodą 2018
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Mateo dnia 20.08.2018, 23:44 »
Niech żyje spławik! :)




Tutaj poławiałem spławikiem Giant 3,5 g bez własnego obciążenia, który przyjął 4,5 grama na żyłkę! Tak więc ciężki i zarazem nietypowy zestaw, którego użycie było podyktowane chęcią przebicia się przez żarłoczne wzdręgi oraz łowieniem na nieco większej odległości.
Padły wtedy 4 takie karasie i 11 linków. Zestaw przegruntowany o jakieś 15 cm. Łowiłem na dwa ziarna kukurydzy.
9
Nasze wyniki nad wodą / Odp: Wyniki nad wodą 2018
« Ostatnia wiadomość wysłana przez grzegorz07 dnia 20.08.2018, 23:34 »
I tak teraz będę łowił. Jednak magia znikającego spławika jest dla mnie większa niż galopującej szczytowki. Daje mi to większe możliwości. Łowienie w toni, łowienie z opadu, łowienie na powierzchni...

Dziś,w końcu, nauczyłem się porządnie gruntować łowisko. "Przeczytałem" dno na 3 liniach, w odległości od 7 do 25m. W końcu świadomie nęciłem kuleczkami zanęty, których wielkość spowodowała nęcenie negatywne i bardzo drapieżne brania. Stopniem domoczenia zanęty selekcjonowałem brania z toni, oraz brania z dna, a co za tym idzie gatunki ryb, które odławiałem. Kilka pomysłów podsuneła mi nawet moja starsza córka. Widać, że to, co jej do głowy wkładałem jednak tam zostało. Szkoda tylko, że mocny wiatr uniemożliwił podawanie pinki procą.

Bajka, poprostu bajka!!

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
Dokładnie Marcin trzeba różnych metod próbować i łowić różne gatunki. Jedną można się zasycić.   
10
Nasze wyniki nad wodą / Odp: Wyniki nad wodą 2018
« Ostatnia wiadomość wysłana przez katmay dnia 20.08.2018, 23:24 »
I tak teraz będę łowił. Jednak magia znikającego spławika jest dla mnie większa niż galopującej szczytowki. Daje mi to większe możliwości. Łowienie w toni, łowienie z opadu, łowienie na powierzchni...

Dziś,w końcu, nauczyłem się porządnie gruntować łowisko. "Przeczytałem" dno na 3 liniach, w odległości od 7 do 25m. W końcu świadomie nęciłem kuleczkami zanęty, których wielkość spowodowała nęcenie negatywne i bardzo drapieżne brania. Stopniem domoczenia zanęty selekcjonowałem brania z toni, oraz brania z dna, a co za tym idzie gatunki ryb, które odławiałem. Kilka pomysłów podsuneła mi nawet moja starsza córka. Widać, że to, co jej do głowy wkładałem jednak tam zostało. Szkoda tylko, że mocny wiatr uniemożliwił podawanie pinki procą.

Bajka, poprostu bajka!!

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Strony: [1] 2 3 ... 10