Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Nasze wyniki nad wodą / Odp: Wyniki nad wodą 2018
« Ostatnia wiadomość wysłana przez s7 dnia Dzisiaj o 05:08 »
2
Zakupy / Odp: Kupiliśmy
« Ostatnia wiadomość wysłana przez janeczek slaw dnia Dzisiaj o 04:42 »
Super pokrowiec .Ryba zrób mała recenzje.
3
Hyde Park / Odp: Gotujemy!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez pr00 dnia Dzisiaj o 01:49 »
Znacie coś takiego w Łodzi ?
4
Sposób na... / Odp: Kiedy i jak na lina?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez selektor dnia Dzisiaj o 00:50 »

Odnoszę wrażenie, że Anglicy mają niektóre łowiska wyspecjalizowane. Typowo linowe, z dużą liczebnością tej ryby w łowisku. Tak samo, np. karpiowe. W takich łowiskach mogą stosować dowolne zanęty i przynęty bez obaw o utrapienie z drobnicą.
Może mam mylne wrażenie?


Oglądałem wcześniej ten film więc się wypowiem ;) Tadek masz rację o specjalizacji angielskich łowisk...ale w filmie obaj panowie opowiadają właśnie o swoich problemach z drobnicą przy połowach linów. O tym że nie da się łowić linów chociażby na robaki z uwagi na masę drobnicy. Jako rozwiązanie problemu polecają sztuczne przynęty np. sztuczną kukurydzę, sztuczne kulki. I to im się sprawdza. Mają dzięki temu znacznie więcej linów. Tym właśnie eliminują ciągłe brania drobnicy.
5
PZW, czyli Polski Związek Wędkarski... / Odp: Jak długo jeszcze...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Luk dnia Dzisiaj o 00:44 »
Darek, problem w tym, że nie widzę aby móc udanie łączyć no kill, Naturę 2000 na danej rzece i wytyczne rybackich naukowców. Tutaj musi dojść do jakiegoś spięcia. Jeżeli mało osób łowi na danym akwenie, lub mało o nim wie, to pal licho. Ale jak się dowie o tym duża grupa, a teraz przecież dzięki mediom społecznościowym w dzień można dotrzeć do tysięcy ludzi, to jest katastrofa. Sam jestem ciekaw jak to funkcjonuje na tym Świdrze, i dlaczego takie podejmuje się decyzje. Bo jak dla mnie to są jak najbardziej słuszne, jednak coś mi nie gra, bo to Polska. Albo powinni zakazać łowienia (sadyzm - podstawowy argument przeciwko no kill) albo zezwolić na zabieranie ryb w jakiś limitach. Cholera, a może tam są jacyś myślący ludzie? :beg:

Arek, dobrze wiesz, że PZW musi za jakiś czas upaść. Dojdzie do przesilenia, pewne okręgi nie wydolą. Wędkarze, jeżeli odpadną jakieś wody, a nie starczy na 'operaty', będą mieli do płacenia tyle samo lub więcej za jeszcze gorszą ofertę. To równia pochyła. Wpływy się zmniejszają, obciążenie się zwiększa, ludzi ubywa (demografia). Tych, co rządzą, lub kolesi z okręgu mazowieckiego, nie ruszą takie rzeczy, bo oni mają swoje źródła finansowania. Problemy będą miały inne okręgi. Niestety, życie PZW przedłużac będą zbiorniki no kill. Bo będzie ich coraz więcej, władze okręgów będą je robić, bo nie będą miały wyjścia. To co tragiczne, to że wszyscy uprzywilejowani, no może zdecydowana większość, będzie żądała prawa do 'bicia w limicie'. Będą płacić mniej lub prawie w ogóle, natomiast zabiorą dużo, a ich głos się liczy najbardziej, to oni rządzą w kołach, okręgach.
Jest też scenariusz pozytywny, że władze w PZW przejmą reformatorzy. Ale to za 10 lat minimum.

Również jak Ciebie, poraża mnie głupota mas w PZW. Tutaj w UK lokalni wędkarze nie są w stanie zrozumieć w ogóle o czym się do nich rozmawia :) Nie wyobrażają sobie, aby takie zachowanie było możliwe. Wcale nie twierdzę, że to jakieś 'anioły' i przykłady do naśladowania. Są po prostu normalni, myślą. Ale to wędkarze, a w Polsce mamy rzeczywiście do czynienia z rybakami z wędką :facepalm:
6
Giełda / Odp: (S) Parasol Flagman Competition
« Ostatnia wiadomość wysłana przez SławekM dnia Dzisiaj o 00:40 »
Zmiana ceny 180zł+koszt wysyłki 16zł
7
Recenzje sklepów / Odp: Bolw.pl
« Ostatnia wiadomość wysłana przez mav3rick dnia Dzisiaj o 00:27 »
To faktycznie delikatnie mówiąc nie fajnie z ich strony...

Może tutaj komuś podpadłeś co tam pracuje? I taka forma zemsty ;)
8
PZW, czyli Polski Związek Wędkarski... / Odp: Jak długo jeszcze...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez selektor dnia Dzisiaj o 00:15 »
Łudzicie się panowie, PZW nie padnie przez wiele lat, jak nie ze składek to z rybaczenia będą żyli, a jak nie z rybaczenia to z dotacji unijnych. Ten twór będzie gnił i gnił...

Dotacje unijne się skończą. Unia Europejska nie dotuje w nieskończoność "przebranżowiania" konkretnego zawodu. Do tego dochodzi polska polityka względem UE. Rybactwo morskie, jeziorowe i rzeczne umiera w Europie. Jasne, nadal jest popyt na ryby w  turystycznych miejscowościach i ten popyt zawsze będzie, dlatego też w tych miejscowościach dalej będzie się przemysłowo sieciować, bo to się tam będzie opłacać. Jednak przyszłość to akwakultura. Z tego jest jeszcze jakaś kasa. Potrzebowałem sporo czasu aby zrozumieć, że np. na takich Mazurach nic się nie zmieni, póki będzie tam gospodarzyło PZW. Gospodarstwo Rybackie w Suwałkach daje bowiem kasę nie tylko dla rządzących Okręgiem Mazowieckim, ale ono daje życie całemu związkowi w takiej formie w jakiej ono aktualnie funkcjonuje.   

Uważam, że znaczna ilość członków PZW jest wyłącznie na papierze. Co raz bardziej przekonuje się też do poglądu, że brak uiszczania składek chociażby w takim Okręgu Mazowieckim jest sposobem, który na przestrzeni wielu lat może spowodować pozytywne zmiany. Po prostu pewne pokolenie odejdzie, a drugie pomimo dopływu kasy z rybactwa nie będzie w stanie podjąć walki z powstającymi komercjami i wodami stowarzyszeń. Problem będzie z rzekami.

Sądzę też, że obecnie znaczna część członków w ogóle nie uiszcza składek i ogólnie ma w d..pie PZW. Kontrole są sporadyczne, więc po co mają płacić. Sądzę również że struktura wiekowa PZW jest zbliżona do średniej, coś około 55 roku życia. Młodzi nie garną się do tego związku. Nawet szkolenia, edukacja wędkarska dzieci związkowych działaczy nie zastąpi odpływu członków. Do tego jest cała masa zwolnień, medali honoru, krzyży zasług i ogólnego wyrą..nia, bo kto skontroluje. Kolega? Powstające komercje będą gwoździem do trumny dla PZW. Coraz więcej osób stać na łowienie na komercjach. Coraz więcej łowisk no kill to kolejny gwóźdź do trumny dla PZW. Co mądrzejsi działacze PZW wiedzą, że wody no kill doprowadzą ten związek do upadku. Nie da się mieć wód no kill i funkcjonować jako związek wędkarsko-rybacki przy obecnych przepisach, naukowych wytycznych państwowego instytutu, jak i nie posiadając żadnego wpływu na zmianę tych regulacji. Jest to kolejny czynnik dla którego to całe PZW walnie.

RZGW (a teraz Wody Polskie) oraz inne uprawnione organy udają że kontrolują PZW, a PZW udaje że zarybia ilościami wskazanymi w operatach. Sądzę, że gdyby państwo przez swoje organy rzeczywiście kontrolowało PZW to ten związek by w ciągu 2-3 lat upadł.  Jednak rządzący mają błędne przekonanie, że skoro na papierze jest tylu wędkarzy zrzeszonych w PZW to należy się z tym związkiem liczyć, bo jeszcze zagłosują na konkurenta. A to jest błędne myślenie.

Jest jeszcze jedna kwestia warta podniesienia. PZW dało idiotom szansę stania się kimś ważnym. Jako idiota możesz zostać nawet wybrany do związkowych władz, zaś jako szary członek za 100 kilka złotych masz prawo wymagać i ciągle narzekać, nie dając nic od siebie. Jednak masa tych idiotów ma rację, że te ich składki idą na rzeczy, na które nigdy nie powinny pójść. Większą część związkowej kasy pochłania bowiem biurokracja. Nawalili okręgów, w których jest kilkadziesiąt osób odpowiedzialnych za nawet absurdalne rzeczy. Rodzinne i koleżeńskie powiązania. Kolega tu, Kolega tam. Jak w socjalizmie.Tylko jakoś na kontrole nie ma kasy. No i masa zarybień jest na papierze.

Nikt idiocie nie przetłumaczy tego ile np. dane zarybienia kosztują, bo on myśli że skoro on płaci tą marną składkę i jego 50-ciu znajomych też to robi, to będzie ich stać na to aby zgodnie z operatem zarybić całe jezioro lub rzekę w obwodzie rybackim szczupakami, sandaczami, linami, węgorzami, pstrągami itp. I do tego taki idiota jeszcze chce łowić dzień po zarybieniu. Ba. On chce zabierać te ryby, bo przecież płaci. Najlepiej żeby było jak najwięcej zarybień za tą jego marną kasę i żeby mógł zabierać jak najwięcej. Ryby przecież rosną tak szybko, że przybierają po kilka kilogramów  już w przeciągu pierwszych 2 lat swojego życia. Taki jest obraz przeciętnego polskiego wędkarza podbudowany "naukowymi" twierdzeniami jednego z państwowych instytutów, którego nikt w świecie europejskiej nauki nie bierze na poważnie o czym świadczy chociażby fakt, że nawet międzynarodowej konferencji nie potrafią zorganizować u siebie, tylko muszą ściągać ludzi oglądających zagraniczne targi :facepalm: 

Jak czytam w internecie to co ludzie wypisują na grupach poświęconych PZW to uważam, że w tym kraju nic się nie zmieni. Zbyt duża ilość idiotów nie mająca pojęcia nie tylko na czym polega wędkarstwo jako forma łowiectwa, skąd się biorą ryby, jak długo rosną, ale przede wszystkim nie mająca wiedzy o tym czym jest stowarzyszenie, jakie są jego cele i po co oni w ogóle w nim są. Wszędzie tylko: "kradno" "nie zarybiajo" "PZW to k..y i złodzieje" "karta się musi zwrócić" "jak wypuszczę to rybak wyłowi lub jakiś inny wędkarz albo kormoran złapie i zje" "chcą wód no kill żeby nas nadal okradać i zabierać nam nasze ryby". Z tą mentalnością nie da się wygrać i nie ma sensu jej zmieniać. 

Trzeba tworzyć małe stowarzyszenia, do których wstęp będzie po spełnieniu szeregu warunków. Inwestować w kontrole i wywalać na zbity pysk łamiących regulamin. Należy wspierać rządzących, aby wprowadzali ułatwienia dla lokalnych samorządów mające na celu przejęcie wód od tego komunistycznego tworu PZW. Temu podmiotowi nie da się pomóc. On jest jak ćpun na głodzie, który nie chce się poddać leczeniu. Póki ma pieniądze na towar jakoś funkcjonuje. Jednak gdy pieniądze będą maleć, a tym samym działka kupionego towaru będzie mniejsza, tym częściej pojawiać się będą problemy. Aż w końcu zgaśnie światło.   
9
PZW, czyli Polski Związek Wędkarski... / Odp: Jak długo jeszcze...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Logarytm dnia Dzisiaj o 00:14 »
Darek, sęk w tym, że nie ma ludzi myślących podobnie w odpowiedniej liczbie, aby coś takiego zrobić.
Czy ja wiem? Może jakby założyć stowarzyszenie ekologiczne (nie wędkarskie) o nazwie np. "Ekolodzy Patrioci",  to i dzisiejsza władza popatrzyłaby okiem otwartym ;) :P Chodzi o to, że PZW doprowadziło na terenie rezerwatu "Natura 2000" (patrz: WIsła) do dramatycznego zniszczenia fauny wodnej. Normalnym krokiem w normalnym kraju powinno być odebranie tej wody Związkowi (tak, uważam Polskę za nienormalny kraj i to nie okresowo, ze względu na bieżące okoliczności polityczne, ale stale. W większości mamy coś w głowach nie w porządku - przepraszam, jeśli kogoś uraziłem).

Ja rozumiem, że przeprowadzając taką akcję skutecznie, człowiek byłby przeklinany przez 90% wędkarzy mieszkających na danym terenie, ale przecież mogliby na starych zasadach łowić gdzie indziej.

Piszę o Wiśle, bo z rzeki niezwykle rybnej stała się pustą wodą (mam na myśli warszawski jej odcinek). W tym roku jest bardzo niewielu wędkarzy nad rzeką, a ryb jak na lekarstwo. Jeszcze tak nie było.
10
Filmy w sieci / Odp: Ciekawe filmy
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Mati C dnia Dzisiaj o 00:13 »
Jebanieńki jeszcze łopatę zabrał żeby się nie zapodziała hahaha
Strony: [1] 2 3 ... 10