Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Nasze wyniki nad wodą / Odp: Wyniki nad wodą 2018
« Ostatnia wiadomość wysłana przez B7Studio dnia Dzisiaj o 00:11 »
Luk wiedziałeś na co się piszesz, tam leszczem wieje na kilometr :). No i ważne, połowił leszcze, ale nie powiedział jakie. Jak znam tą wodę to pewnie 55 cm i 60 cm brały. :) kuki 16 mm to łykaja bez problemu :)

Dzisiaj był silny wiatr w porywach do 70 km/h  wiec szukałem spokojnego miejsca. Udało się... z Rybami też się udało :)




Tak wygląda Farndon



a tak ucieczka przed huraganem :)


2
Recenzje sklepów / Odp: Bolw.pl
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Luk dnia Dzisiaj o 00:08 »
Dzwoniłem kilka razy, wysłałem kilka razy maila, i doopa >:O  Według mnie, jeżeli czegoś nie ma na stanie (a nie było kilku pozycji), to nie wyślą tego od razu, tylko to 'wisi' i zapomina się o kliencie. Pytanie czy warto ryzykować. Ja nie kierowałem się ceną produktu ale jego dostepnością (koszyki rzeczne). Jak widać, stany w necie a w realu to dwie różne rzeczy. To bardzo zła cecha sklepu internetowego wg mnie. Kupiłem coś, czego nie mieli, teraz muszę się prosić o kasę. A jestem na tyle zorientowany, żeby nie kupować całego stanu (np. jak jest 10 sztuk, to biorę 6-8). W sierpniu usłyszałem (dwa miesiące po 'zakupie'), że nie ma szans na wysyłkę, bo nie mają tego co zamówiłem na stanie, połowy produktów jak nie więcej. Co tu pisać ???

W UK często sklepy tez czegoś nie mają, jednak nigdy nie ma problemu ze zwrotem kasy. To rzecz święta wręcz. A tutaj dwa razy otrzymuje bezczelną odpowiedź, że pracownik przekazał wszystko do działu księgowości. Zamiast załatwić z działem, przekazał. Za drugim razem też mi przesłano takie info. Po prostu szok, dwa miesiące po 'zakupie', dwa tygodnie po mailu, znów ta sama odpowiedź. Bo jakim prawem dupę zawracam szanownemu sprzedawcy, przecież zrobił wszystko jak należy, przekazał sprawę do działu księgowości :facepalm: Obsługa w najlepszym stylu, wzorce czerpano z filmów Barei.
3
Nasze wyniki nad wodą / Odp: Wyniki nad wodą 2018
« Ostatnia wiadomość wysłana przez ZbyszekSt dnia 19.09.2018, 23:55 »
Piękne wyniki :) Luk mam nadzieję ,że na Dzierżnie też doczekam kiedyś takiej leszczowej nocy :)
4
PZW, czyli Polski Związek Wędkarski... / Odp: Jak długo jeszcze...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Tomba dnia 19.09.2018, 23:53 »
Aleś nam Lucjan przysrał :(
Że co? Że sami mamy się zabrać do roboty zamiast biadolić? A od czego są władze? Niech ONI wezmą się do roboty i nie kradną ale zrobią, żeby ryby były dla wędkarzy. Płacimy składki i chcemy mieć za to ryby w wodach. I nie będziemy płacić grubej kasy za każdą zabraną rybę, jak na komercjach prywaciarzom. Bo przecież wody PZW to NASZE wody, bo należymy do PZW i płacimy składki. Chcemy móc zabierać wszystkie złowione ryby, nawet jakbyśmy ich sami nie przejedli albo nawet jeśli nam nie smakują. Rozdamy je wtedy sąsiadkom albo nakarmimy nimi koty, żeby się nie zmarnowały.
Tobie to dobrze. Znasz języki i wyjechałeś sobie do Anglii, gdzie zarabiesz kupę kasy i łowisz sobie w wodach klubowych pełnych ryb. Ty przecież nic nie musisz robić, żeby sobie połowić to dlaczego my mamy coś robić? My żyjemy tu, w Polsce, bo to nasz kraj i po to wybieramy władze, żeby dobrze rządziły i żeby było nam dobrze. Ale oni są za głupi, to nie są żadne orły, nic nie potrafią zrobić.
A my musimy na to wszystko patrzeć i nic nie możemy zrobić. Musimy płacić składki, bo nie moglibyśmy łowić wcale.
 :P    :P    :P
A teraz poważnie.
Twój głos jest głosem wołającego na puszczy ale wołaj, może do kogos to w końcu dotrze. Nasze społeczeństwo nie jest nauczone brać samemu sprawy w swoje ręce. Przez lata skutecznie nam to wybito z głowy. Chcemy wszystko dostawać, bo nam się należy. Wszelka przedsiębiorczość jest źle widziana i piętnowana. Bogacze, wykształciuchy i lemingi to żli ludzie, bo mają to, co mi też się należy, żołądki przecież mamy równe. Prawdziwy Polak siedzi w kapciach przed telewizorem, rajcuje się oglądając jak zabiera się dorobek ludzi, którzy zdobyli go uczciwie, jednocześnie daje się okradać ludzom wmawiającym mu, że robią wszystko tylko dla jego dobra. Tłumaczy ich, że to przecież nie orły, że są głupi, że nie wiedzą co i jak, że to inni są winni i do głowy mu nie przyjdzie, że to ludzie inteligentni, przebiegli i zakłamani budujący swoja pozycję, władzę i bogactwo na ich naiwności. I ci ludzie nie dadzą sobie tego łatwo zabrać ani wprowadzić jakiejś kontroli nad tym, co kombinują.
Na każdego, kto im zagrozi napuszczą rozjuszony tłum naiwnych, "kapciowych" Polaków.
5
Recenzje sklepów / Odp: Bolw.pl
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Stan dnia 19.09.2018, 23:45 »
Też kilka razy tam kupowałem i nigdy nie było żadnych problemów. Ale to było dosyć dawno temu. Ale widać teraz coś się zmieniło na gorsze. Tyle miesięcy czekać na towar lub zwrot kasy...Szok !
6
Nasze wyniki nad wodą / Odp: Wyniki nad wodą 2018
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Luk dnia 19.09.2018, 23:42 »
Gratuluje wyników, pięknie łowicie! :thumbup: Ile rekordów :) Oby tak dalej!

Marcin, ładna wyprawa rodzinna, pozazdrościć! :)

Ja ostatnio nie pisałem o swoich wyprawach, bo szału nie było, jakieś brzanki się trafiały, inne gatunki również. Jednak na uwagę zasługuje sesja na Farndon, czyli odcinku Trentu o wolniejszej wodzie przy elektrowni. Uderzyłem tam na nockę, z myślą o wypróbowaniu ciężkiej Metody na rzece, mowa o podajnikach ESP 100 i 70 gramów, do których dołączałem torebki pelletowe. Wiało jak diabli, ale udało mi się schronić w zacisznym miejscu, z mini plażą, co pozwala na dobre ułożenie wędek.

Ogólnie - cała noc to był koncert leszczy. Złowiłem ich 35 sztuk, same ładne łopaty. I do tego jednego bonusa, brzanę 76 cm. Jak się okazuje, miejscówka jest wciąż opanowana przez leszcza. Łowiłem na dwóch liniach, na 20 i 40 metrach, i miałem często podwójne brania. Leszcze zżerały wszystko, brzanom nic nie zostawało, kanalie :) Na pewno Metoda działa w takiej sytuacji, po prostu kosi. Zwykłe zestawy raczej nie dadzą tylu brań, szkoda, że tam dominuje jeden gatunek. Liczyłem, że donęcając torebkami regularnie w końcu coś innego się pojawi (karp, kleń, brzana)- jednak przez 10 godzin łowienia leszcz mnie nie opuszczał. A spięło mi sie z 10 sztuk, do wody trafiło chyba z dwa kilo pelletów i pokruszonych kulek zapakowanych w PVA. Tego zeszło mi 15 metrów :)



7
Hyde Park / Odp: Gotujemy!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez grzegorz88 dnia 19.09.2018, 23:22 »
Tutti santi jest też we Wro, ale prawdziwym kozakiem jest Vaffanapoli.  Ciasto garuje 24h.
Pomidory San marzano, do tego burrata. Placek typowo neapolitański.
Nie jest to zapchajkicha, tylko coś co jakością produktu wyrywa z butów, idealnie skomponowane arcydzieło smaku.
Rzadko można usiąść bez czekania w kolejce na stolik, w weekendy i po godzinie 17 nie ma możliwości rezerwacji stolików.

 

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
8
PZW, czyli Polski Związek Wędkarski... / Odp: Jak długo jeszcze...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Luk dnia 19.09.2018, 23:20 »
Wiem o co chodzi, to byłoby jakieś rozwiązanie. dobrze byłoby nie opłacać składek, ale większość i tak będzie płaciło jak płaci. Idzie nowy sezon może warto pomyśleć  nad płaceniem

Problem w tym, że nieopłacone składki uderzają nie w tych co trzeba. Traci okręg, koło, dane wody, a ci co są przy korycie mają tyle samo żarcia. Twardym rdzeniem związku są wędkarze którym karta musi się zwrócić (czy też tacy którzy muszą wszystko zabrać, bo to i tamto), wyrządzający masę szkód wodom. To tacy goście często zostawiają śmieci, chleją. Ci nie odejdą, i stosunek myślących do zakutych łbów zmniejsza się niekorzystnie. Według mnie lepszym rozwiązaniem jest próba wejścia do jednego koła, zebrania się w jednym, tak aby móc coś zrobić konkretnego. Nawet mieszkając w Warszawie można należeć do koła poza nią, i mieć wsparcie oraz wpływ na to jak się prowadzi dany zbiornik. Karpiarze z okręgu opolskiego lub katowickiego zadziałali na tyle skutecznie, że mają swoje wody, dobre. Trzeba być na Śródlesiu lub Dzierżnie, aby zrozumieć jaki potencjał mają takie zbiorniki. Ponadto w takim kole można bruździć działaczom okręgowym, z ZG, słowem tym, co są u koryta, ostro mieszać. Poza PZW jesteśmy pozbawieni głosu.

Bo działania ogólnopolskie nie wypalą. Oprócz tego, ze propozycji działania jest więcej niż wnioskodawców, mamy do czynienia z zawiścią, zazdrością, zwykłą niechęcią czy brakiem umiejętności gry w zespole. Dlatego tam gdzie jest sens działać, to lokalnie. Oczywiście stowarzyszenie też ma sens, wzięcie własnej wody. Kto wie, czy gdyby takich łowisk stowarzyszeniowych nie byłoby więcej, w polskim wędkarstwie nie nastąpiłaby szybsza odwilż.

9
PZW, czyli Polski Związek Wędkarski... / Odp: Jak długo jeszcze...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Luk dnia 19.09.2018, 23:07 »
Darek, sęk w tym, że nie ma ludzi myślących podobnie w odpowiedniej liczbie, aby coś takiego zrobić.  Karpiarze mają wspólny cel i im łatwiej jest się zebrać. W przypadku rzek jednak zabraknie takich, co chcą wypuszczać, będą zaś piewcy teorii o tym jak to można zabierać i mieć jednocześnie.

Sprawa jest trudna, bo jeżeli wędkarze w takim 'stowarzyszeniu rzecznym' będą zobligowani do zabrania tylko kilku ryb rocznie, to wszystko będzie miało ręce i nogi. Ale ja nie wierzę, że ci co biorą powstrzymają się przed oszustwem. Zabiorą i tyle :( Po prostu, aby ryby były trzeba o nie zadbać, zabrać tylko tyle ile można. Gdyby taki jeden cep z drugim rozumiał, że im bardziej zadbana woda, im większe stada tarłowe, im lepiej chronione jest tarło, tym więcej można zabrać, byłoby dobrze. Ale to Polska, tu jest zawsze lepszy wróbel w garści. Nie wiem, czy w Europie w jakimś kraju działa się tak głupio, tak krótkowzrocznie, tak bardzo przeciwko własnemu interesowi. Lata komunizmu (realnego socjalizmu raczej), nałożone na nasze cechy narodowe, dają tu wyjątkowo dziwną mieszankę cech, niestety. Słowo rozsądek nie znajduje miejsca w działaniu ludzi związanych z PZW.

Dlatego myślę, że lepiej chronić takie rzeki i nie pisać o nich na forum :) No chyba, że będzie tam zasada no kill. Bardzo żałuję, że w naszym kraju jest mało takich łowisk, zwłaszcza odcinków rzecznych. Mamy tysiące kilometrów rzek, i prawie żadnych odcinków tego typu.
10
PZW, czyli Polski Związek Wędkarski... / Odp: Jak długo jeszcze...
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Leszek19161 dnia 19.09.2018, 22:54 »
Wiem o co chodzi, to byłoby jakieś rozwiązanie. dobrze byłoby nie opłacać składek, ale większość i tak będzie płaciło jak płaci. Idzie nowy sezon może warto pomyśleć  nad płaceniem
Strony: [1] 2 3 ... 10