Autor Wątek: Obliczenia a dane producenta  (Przeczytany 4590 razy)

Offline mrucin

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 148
  • Reputacja: 12
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Poznań
  • Ulubione metody: gruntówka + sygnalizator
Odp: Obliczenia a dane producenta
« Odpowiedź #15 dnia: 13.03.2017, 21:29 »
Zbigniew!
Twoje obliczenia nawoju teoretycznie są nie do końca prawidłowe, ale praktycznie są poprawne ;-)
Pominąłeś fakt, że szpula wykonuje ruch "góra - dół" podczas kręcenia korbką. Do wyliczenia potrzeba wtedy Pitagorasa, ale dla większości kołowrotków jest to około 2cm w pionie, co przekłada się na kilka milimetrów nawoju. Tak tylko w kwestii formalnej.

Co do nawoju to różnie bywa z danymi producenta. Mam 3 kołowrotki:
Cormoran Corcast Hyper jet - nawój producenta 83 cm - średnica max 5,6cm , przełożenie 5,1 - wyliczony 89,67 cm
DAM Quick Camaro 650FS - nawój producenta 100cm - średnica max 5,7cm, przełożenie 5,5 - wyliczony 98,4cm
Browning Black magic Feeder 650  -nawój producenta 105cm - - średnica max 5,7cm, przełożenie 5,5 - wyliczony 98,4cm!

Ciekawe skąd ten nawój u Browninga!
Natomiast zgodzę, że liczba obrotów korbką wyliczona w programie Mateo jest błędna, bo nie uwzględnia zmieniającego się nawoju.

Offline Mateo

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 237
  • Reputacja: 653
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
    • Zobacz profil
    • AVI ReComp
  • Lokalizacja: Śląsk
  • Ulubione metody: waggler method
Odp: Obliczenia a dane producenta
« Odpowiedź #16 dnia: 14.03.2017, 00:35 »
Macie rację co do obliczania ilości obrotów korbką.
To nigdy nie będzie idealny wynik.
Nie wiemy bowiem, czy producent podaje nawój przy wypełnionej czy przy przy pustej szpuli. A może jakiś uśredniony?
Należy też zwrócić uwagę, że producenci podają jedną wartość nawoju - dla kołowrotka, a przecież kołowrotek może obsługiwać różne szpule.
Jest to więc mocno orientacyjna liczba obrotów korbką. W praktyce jest całkiem wystarczająca. Najczęściej okazuje się, że można parę obrotów dodać. Nawijałem w ten sposób żyłki w minionym sezonie. Trzeba jednak przyznać, że używam raczej płytkich szpul.
Jeśli mielibyśmy pewność, że nawój podawany jest zawsze dla pełnej szpuli, to wtedy należałoby też znać średnicę dna szpuli. I tę wartość należałoby podawać w okienku programu. Przełożenie nie byłoby konieczne, bo jest ono wartością stałą (podobnie jak 2Pi).
Wystarczyłby więc stosunek, np. 5,7/3,6 cm.
Potem należałoby opracować wzór na zmieniającą się podczas nawijania wartość nawoju w zależności od zapełnienia szpuli i zmiany średnicy szpuli.

Sama długość nawijanej żyłki też nie jest dokładna. nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego, w jaki sposób kołowrotek układa żyłkę, jakie tworzą się między zwojami przestrzenie, z jaką siłą żyłka jest napinana przy nawijaniu, jaka jest rozciągliwość i twardość żyłki.
Pozdrawiam
Mateusz