Autor Wątek: Strategia na naszej wyprawie  (Przeczytany 36912 razy)

Offline Mateusz96

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 12
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Strategia na naszej wyprawie
« Odpowiedź #540 dnia: 08.04.2018, 00:13 »
Dzięki wielkie za odpowiedź.
Luk jak oglądam twoje filmiki wszystko co mówisz zawsze ma sens i wydaję się takie oczywiste. Jednak jak jestem już nad wodą to miliony myśli mam w głowie i nie wiem od czego zacząć :D
A czy zamiast stopera i taśmy może być śrucina bądź tzw 'still" ?

Offline gregorio

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 448
  • Reputacja: 122
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Kołobrzeg
Odp: Strategia na naszej wyprawie
« Odpowiedź #541 dnia: 12.04.2018, 16:49 »
Jutro czas na method feedera. Cel woda stowarzyszenia poszukiwanie karpia lub lina. Przez ostatnie dwa dni pogoda się popsuła silny zimny północno wschodni wiatr troszeczkę pomieszał szyki. Przed wczoraj szukałem ryb chyba jeszcze za blisko brzegu , bo łowiłem gdzieś na 17 m od brzegu. Myślałem że woda już na tyle ciepła że ryba zacznie żerować.Niestety żadnego lina i żadnego karpika nie złowiłem. Uwiesiły się dwie płoteczki , ale tego nie biorę pod uwagę.Specjalnie nie brałem żadnych robaków aby nie łowić drobnicy.Tylko kulki i dumbelsy. Taktyka: na wstępie podałem miks kukurydzy z pelletami. A później miks 50/50 i sam pellecik mikro ringersa ładowany w podajniki. Jutro wszystko będzie tak samo ale jedynie co zmienię to dystans łowienia, poszukam ryb na 25m od brzegu na głębokościach 4-5m.
Grzegorz > Kołobrzeg

Offline Świtek

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 62
  • Reputacja: 6
    • Zobacz profil
Odp: Strategia na naszej wyprawie
« Odpowiedź #542 dnia: 12.04.2018, 18:38 »
W poprzednią niedzielę byłem po raz pierwszy na nowym łowisku (duże wyrobisko po żwirowe). Sprawdziłem pogodę i okazało się że będzie wiało z południowego wschodu przy temp. 21 st. Na mapie upatrzyłem sobie małą zatoczkę przy północnozachodnim brzegu.
Założenie było takie że wiatr będzie zganiał ciepłą nagrzaną wodę z powierzchni właśnie w tą zatoczkę, która jak sądziłem miała mieć ok 2m głębokości.
Niestety zatoczka była ponad dwukrotnie głębsza. Mimo to złowiłem pięć niedużych karpi, jednego lina i sporo pięknych płoci.
Co ciekawe najskuteczniejsza przynętą była czerwona pinka.

W tą niedzielę zamierzam na tym łowisku powędkować nocą tak od 18:00 do 9:00 rano.
I mam dylemat:

1.) Czy siąść pod wiatr? ma być z podobnego kierunku więc może wyniki będą równie dobre. Ale z drugiej strony nocne wędkowanie rządzi się swoimi prawami a pod wiatr niewygodnie się łowi, zwłaszcza w nocy.
2.) Czy nie poszukać płytszej wody, bo przez tydzień mogło się wiele zmienić i ryby mogły wejść na płytszą, cieplejszą wodę.
3.) Czy dalej łowić na pinkę podając zanętę koszyczkiem czy podać z procy grubszego ziarna i postawić na metodę. W końcu są tam  karpie.

Normalnie siedzę w pracy i nie mogę się skupić na robocie.

Offline Tomasz

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 33
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Strategia na naszej wyprawie
« Odpowiedź #543 dnia: Dzisiaj o 21:44 »
Jutro pierwszy raz w tym sezonie na ryby! :) jest podjar. :bravo:
Po bardzo kiepskim sezonie 2017 trzeba było coś zmienić bo wierzcie mi, złowiłem chyba kilka krąpi :-[ >:O.  PZW - only.

Postudiowałem forum przez kilka ładnych godzin + jakąś książkę wędkarską i postanowiłem zmienić w tym sezonie około 70% rzeczy w swoim podejściu jak i nieco w ekwipunku.

Zrobiłem dzisiaj kule zanętowe z filmiku Luka - te mocno sklejone -  Tylko typowo pod leszcza, na słodko.
Wywalam rurkę anty-anty i zastosuje in-line na cięższym feederze i asymetryczną pętle na lekkim (tutaj inspiracją był Staś, dzięki) Wydłużam też przypony 50-70 cm.

Plan mam taki aby poszukać jakiejś górki lub spadu i tam wstępnie zanęcić 4 kulkami i następnie donęcić z koszyczka. Zanęta gruba, dosłodzona melasą  + piernikiem (swoją drogą kupułiłem za 9zł bardzo fajny piernik mielony sensasa, pięknie pachnie) + mielone konopie i garstka pelletu 2mm. Dodam też trochę pieczywa fluo. Pierwszy raz zanęte lekko domoczyłem już dzisiaj.
Zestawy umieszczę po bokach pola nęcenia i zobaczymy.. nie ukrywam, że jak wrócę bez ryby mimo tylu zmian to będzie załamka. będę łowił od południa jakoś do nocy, max 22 ;)

Online maciek_krk

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4 556
  • Reputacja: 236
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Kraków
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Strategia na naszej wyprawie
« Odpowiedź #544 dnia: Dzisiaj o 21:47 »
Jutro pierwszy raz w tym sezonie na ryby! :) jest podjar. :bravo:
Po bardzo kiepskim sezonie 2017 trzeba było coś zmienić bo wierzcie mi, złowiłem chyba kilka krąpi :-[ >:O.  PZW - only.

Postudiowałem forum przez kilka ładnych godzin + jakąś książkę wędkarską i postanowiłem zmienić w tym sezonie około 70% rzeczy w swoim podejściu jak i nieco w ekwipunku.

Zrobiłem dzisiaj kule zanętowe z filmiku Luka - te mocno sklejone -  Tylko typowo pod leszcza, na słodko.
Wywalam rurkę anty-anty i zastosuje in-line na cięższym feederze i asymetryczną pętle na lekkim (tutaj inspiracją był Staś, dzięki) Wydłużam też przypony 50-70 cm.

Plan mam taki aby poszukać jakiejś górki lub spadu i tam wstępnie zanęcić 4 kulkami i następnie donęcić z koszyczka. Zanęta gruba, dosłodzona melasą  + piernikiem (swoją drogą kupułiłem za 9zł bardzo fajny piernik mielony sensasa, pięknie pachnie) + mielone konopie i garstka pelletu 2mm. Dodam też trochę pieczywa fluo. Pierwszy raz zanęte lekko domoczyłem już dzisiaj.
Zestawy umieszczę po bokach pola nęcenia i zobaczymy.. nie ukrywam, że jak wrócę bez ryby mimo tylu zmian to będzie załamka. będę łowił od południa jakoś do nocy, max 22 ;)

Tomek, jesteś przygotowany lepiej niż Alianci podczas lądowania w Normandii O:) :P 8)
Z takim planem musi się udać :bravo: :thumbup:
Pozdrawiam,
Maciek