Autor Wątek: Brexit i jego wpływ na wędkarstwo w UK  (Przeczytany 288 razy)

Offline Daavid

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 074
  • Reputacja: 41
  • Lokalizacja: UK
Odp: Brexit i jego wpływ na wędkarstwo w UK
« Odpowiedź #15 dnia: Dzisiaj o 15:06 »
Co będzie to w tym momeńcie nikt nie wie... życie pokaże - w tym momeńcie mamy czystą politykę...

Na pewno lepiej nie będzie, tym bardziej w wędkarstwie. Nie widzę żadnego scenariusza, który mówiłby, ze wędkarstwo na Wyspach rozkwitnie ponownie. Pytanie raczej należy sobie zadawać, jak wielkie będa straty, jak poważne będa konsekwencje. To jak przejście huraganu, gdzie będą spustoszenia, nie  wiadomo jednak jak duże. Huragan niczego poprawić nie może :)

Wielu Polaków uważa, że Brytyjczycy są mądrzy, ze zrobili słusznie. Taaaak... :D :D :D Prawda jest taka, że zdecydowana większość z nich nie miała pojęcia co brexit może oznaczać i jakie nieść z sobą konsekwencje. Wielu myślało, że UK powie UE do widzenia, po czym nie będzie płacić żadnej kasy po dwóch latach, a wszystko pozostanie po staremu. A tu doopa. Po pierwsze rozwód to rachunek jaki UK ma zapłacić, tzw. divorce bill (rachunek za rozwód w tłumaczeniu). Potężna kwota. Do tego dojdzie do przygaszenia gospodarki, co oznaczać będzie raczej wolny przyrost PKB (przy trwającym światowym prosperity) lub jego spadek, nawet znaczny, zwłaszcza jak zacznie się kryzys. Wielu cymbałów myślało, że taki Trump da UK lepsze warunki niż UE i tutaj będzie kwitł handel. Tylko, że biznes to biznes. EU to wielokrotnie większy rynek zbytu niż UK, więc automatycznie większy ma lepsze warunki handlowe, nie zaś mniejszy. Wielu też pitoli o tym jak to można handlować więcej z takimi Chinami po wyjściu z UE. Ale dlaczego Niemcy, mające kilkanaście milionów ludności więcej, mają obroty z Chinami kilkukrotnie większe od Brytoli? Jakoś UE im niczego nie blokuje :) Skąd więc mają się wziąć te większe obroty?

Ludzie łyknęli kity i tyle. Na dodatek brexit to jedna z rzeczy, jaką podsyca Rosja. Sprytna gra Putina aby rozbić jedność kontynentu, aby osłabić EU. Póki co robią to lepiej niz za czasów świetności KGB. Wybór Trumpa, brexit, Krym, zamieszki we Francji, podsycone pieniędzmi rosyjskimi - to wszystko to elementy pewnej układanki. Nawet Polska jest tutaj pewną jej częścią. Mamy rozmontowaną armię, zinfiltrowaną przez wywiad rosyjski, i jesteśmy krajem co rozbija jedność UE. Sami wpadamy w ręce Rosji, a robi to partia rzekomo antyrosyjska. Niebywałe :)

Nic dodać , nic ująć. Geneze dobrze ujołeś - sam jeste ciekawy jak to sie wszystko skończy....
Jedno jest pewne - populizm , nacjonalizm - jednak wygrywa ze zdrowym - racjonalnym podejściem do życia.

No cóż po 70 latach rozsądku - lud wybiera - proste, nie skomplikowane - slogany , i to ma być recepta na życie - ale ciekawe w jakim świecie... granie na emocjach , podciąganie do tego powódek patryiotycznych... skąd to znamy 1933 i wybory w niemczech . Jak wiadomo historia zatacza kręgi , aby tym razem nie poszło w ciemną strone mocy....

Porównanie do 1933 jest moim zdaniem nietrafione. Hitler obiecywał Niemcom przyszłość. Wspólnym mianownikiem obiecywanek w Polsce, USA i UK jest przeszłość. Ośmioletnia szkoła i kopalnie w Polsce, powrót do wspaniałej Ameryki i powrót to dobrze prosperującej Brytanii.
Ludzie tego chcą bo mają słabą pamięć i wydaje im się, że kiedyś było lepiej.
Ostatnio poczytałem trochę jak to Brytyjczycy wchodzili do UE. Robili parę podejść, za każdym razem było veto Francji. Chcieli być w UE bo ta się dobrze rozwijała a u nich była stagnacja....