Spławik i Grunt - Forum

TECHNIKI WĘDKARSKIE => Metody na drapieżniki => Wątek zaczęty przez: gdalk w 11.10.2018, 14:52

Tytuł: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: gdalk w 11.10.2018, 14:52
Koledzy,

może ktoś podsunie jakieś ciekawe rozwiązanie. Łowię sandacza z gruntu na martwą rybkę. Zestaw zbroję klasycznie - ukleja przeszywana igłą od pyszczka do płetwy ogonowej, przypon z żyłki i pojedynczy hak, na ogonie podwójna pętla zabezpieczająca martwą rybkę przed zsuwaniem. Zestaw dobrze sprawdza się na rybach do 70cm, powyżej zaczynają się schody - większość stosowanych przeze mnie żyłek/fluo pęką podczas holu na podwójnej pętli ogonowej. Oczywiście mogę zastosować grubszy materiał przyponowy, ale na mojej wodzie znacznie obniża to liczbę brań. Nie mogę też zrezygnować z "mocowania" na ogonie, bo łowisko wymusza na mnie bardzo mocne, siłowe rzuty podczas których martwa rybka zsuwa się po przyponie. Próbowałem już kilku patentów - nić elastyczna, gumki do pelletu ale niestety efekty sa niezadowalające. Czy ktoś mógłby doradzić sposób blokowania martwej rybki na ogonie który nie osłabi przyponu? Dzięki!
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Tell me Artur w 11.10.2018, 15:34
Ja zbroję w ten sposób:
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Deftones w 11.10.2018, 15:39
Nie wiem gdzie łowisz ale w PL dwie kotwiczki nielegalne w martwej rybce >:(
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Adrian w 11.10.2018, 15:44
A przypon z plecionki?
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Mosteque w 11.10.2018, 16:01
Nigdy tak nie łowiłem, więc nie wiem, czy pomogę. Ale mam w szafie taki materiał:
https://www.decathlon.pl/kevlar-wdkarski-przyponowy-10m--id_1588608.html
Jest bardzo miękki a zębom raczej niestraszny. Szczególnie tym sandaczowym.
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Deftones w 11.10.2018, 16:38
Jeśli chciałbyś łowić na mrożoną rybkę to ja stosowałem taki myk- przygotowywałem kilka gotowych zestawów uzbrajałem rybki i wtedy mroziłem. Nad wodę brałem je w termosie i po prostu po każdym braniu czy przerzucaniu zmieniałem zestaw na nowy. Zero problemów z zarzucaniem czy zsuwaniem się rybki.
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: gdalk w 11.10.2018, 16:56
Dzięki za odpowiedzi - zestaw z dwoma kotwiczkami to na pewno nielegal na PZW ;)

Co do mrożenia gotowych zestawów, ciekawe jak ma sie to do wytrzymałości żyłki, takie przemrożenie. Zastanawiałem się żeby przebić ogon w dwóch miejscach, przewlec zyłke i zacisnac małą śrucinę, tylko zastanawiam sie czy to nie ma gorszego wpływu na wytzrymałość.
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Tell me Artur w 11.10.2018, 17:07
Niedozwolone jest ale mam to gdzieś. Nie czekam z zacinaniem jak większość łowców sandaczy kilka minut tylko tnę zaraz po braniu. Wszystkie rybki zpięte za pysk i w dobrej kondycji wracają do wody. W d..... mam ten ich chory przepis :)
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: selektor w 11.10.2018, 18:09
Ja tylko przypominam, że zgodnie z RAPR ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane... więc uwaga z tymi mrożonkami, bo jakiś "mózg" się może jeszcze przyczepić do mrożonej ryby :P
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: gdalk w 11.10.2018, 18:30
Mam często kontrole PSR-u na Martwej Wiśle, Policji również i złego słowa na nich nie mogę powiedzieć ;) ale przepis to przepis, zgadzam się.
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: makaro w 11.10.2018, 19:47
W d..... mam ten ich chory przepis :)
Jeżeli masz to w d... to Twoja sprawa. Ja uważam, że po prostu z Ciebie zwykły KŁUSOL i już. Należy ubolewać nad takim postępowaniem i  należy to potępiać.
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Mosteque w 11.10.2018, 19:52
W d..... mam ten ich chory przepis :)
Jeżeli masz to w d... to Twoja sprawa. Ja uważam, że po prostu z Ciebie zwykły KŁUSOL i już. Należy ubolewać nad takim postępowaniem i  należy to potępiać.

Należy potępiać, ale też ważyć słowa. Zauważ, że w końcowym rozrachunku ryby kolegi wracają do wody. A większości tych, co przestrzegają tego przepisu (i do tego czekają, aż sandacz będzie miał rybę w odbycie) przeważnie dostają w łeb.

Arturze, łamanie tych nielicznych przepisów służących ochronie ryb nie jest dobrym pomysłem. Świecisz przykładem, świeć na całej linii. Bo jakiś dziad zobaczy Twoją skuteczność i "ściągnie" od Ciebie nieregulaminowy pomysł ze zbrojeniem.
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: makaro w 11.10.2018, 20:14
Michał nie mogę się z Toba zgodzić. Jak ktoś łamie prawo to je łamie, a nie nagina >:O. Kolega łowi zestawami, które są niezgodne to według Ciebie, co to znaczy - kłusuje?????
Czy nie jest to samo, jak ja wrzucę sznur z haczykami (30 sztuk np.) z przynętą do wody i z rana wypuszczę ryby. To oczywiście wyolbrzymione porównanie, ale czy coś się różni. Zabroniony sposób połowu, ale ryba wraca do wody.

Moim zdaniem na tym portalu powinniśmy piętnować takie postępowanie. Nie ważne, że "ryba wraca w dobrej kondycji do wody".
Łamie ktoś regulamin to łamie, a nie nagina  >:O. Powtarzam się.
Moim zdaniem kto z premedytacja łamie prawo ogólnie powiedzmy wędkarskie to KŁUSOL i nie ma co się rozpisywać. Rozumie, że ktoś może z niewiedzy łamać prawo, wtedy należy go uświadomić, ale jeżeli ktoś robi to z premedytacją to KŁUSOL i tyle.
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: booohal w 11.10.2018, 20:24
Michał nie mogę się z Toba zgodzić. Jak ktoś łamie prawo to je łamie, a nie nagina >:O. Kolega łowi zestawami, które są niezgodne to według Ciebie, co to znaczy - kłusuje?????
Czy nie jest to samo, jak ja wrzucę sznur z haczykami (30 sztuk np.) z przynętą do wody i z rana wypuszczę ryby. To oczywiście wyolbrzymione porównanie, ale czy coś się różni. Zabroniony sposób połowu, ale ryba wraca do wody.

Moim zdaniem na tym portalu powinniśmy piętnować takie postępowanie. Nie ważne, że "ryba wraca w dobrej kondycji do wody".
Łamie ktoś regulamin to łamie, a nie nagina  >:O. Powtarzam się.
Moim zdaniem kto z premedytacja łamie prawo ogólnie powiedzmy wędkarskie to KŁUSOL i nie ma co się rozpisywać. Rozumie, że ktoś może z niewiedzy łamać prawo, wtedy należy go uświadomić, ale jeżeli ktoś robi to z premedytacją to KŁUSOL i tyle.

Podejrzewam, że nie zawsze na 50 jedziesz 50.
Jesteś zatem PIRATEM!!! Trzeba Cię piętnować!!!
Nie ważne, że tylko troszkę przekraczasz prędkość i tylko gdy są idealne warunki pogodowo-drogowe. Jesteś pirat i już!

Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Mosteque w 11.10.2018, 20:27
Michał nie mogę się z Toba zgodzić. Jak ktoś łamie prawo to je łamie, a nie nagina >:O. Kolega łowi zestawami, które są niezgodne to według Ciebie, co to znaczy - kłusuje?????
Czy nie jest to samo, jak ja wrzucę sznur z haczykami (30 sztuk np.) z przynętą do wody i z rana wypuszczę ryby. To oczywiście wyolbrzymione porównanie, ale czy coś się różni. Zabroniony sposób połowu, ale ryba wraca do wody.

Moim zdaniem na tym portalu powinniśmy piętnować takie postępowanie. Nie ważne, że "ryba wraca w dobrej kondycji do wody".
Łamie ktoś regulamin to łamie, a nie nagina  >:O. Powtarzam się.
Moim zdaniem kto z premedytacja łamie prawo ogólnie powiedzmy wędkarskie to KŁUSOL i nie ma co się rozpisywać. Rozumie, że ktoś może z niewiedzy łamać prawo, wtedy należy go uświadomić, ale jeżeli ktoś robi to z premedytacją to KŁUSOL i tyle.

Widzisz... Chyba napisaliśmy do Artura to samo. A porównaj nasze wypowiedzi.

Booohal fajne podsumowanie ;)
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Tell me Artur w 11.10.2018, 20:50
Widzę że niezła zadyma się rozpętała. Z jednej strony piszecie na PZW że organ z poprzedniej epoki i przepisy chore a z drugiej nazywacie mnie kłusownikiem.  Na sandacza jeżdzę 2 razy w roku więc  raczej wiele nie skłusuję. Sami dobrze wiecie że to z dupy przepis ale już mnie osądziliście :(
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: booohal w 11.10.2018, 20:52
nazywacie
E, kolego, nie generalizuj ;)
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Ryba1987 w 11.10.2018, 21:01
Mniej więcej tak to wygląda z tego co czytam ;D :beer:

(https://pasek-tvpis.pl/p/tvpis3e201a.jpg)
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: booohal w 11.10.2018, 21:02
;D :thumbup:
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: gdalk w 11.10.2018, 21:18
Jeśli mogę coś wtrącić, to skończmy ten flame. Łowi niezgodnie z prawem i tyle.
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: darty w 11.10.2018, 21:23
Zamiast drugiego haka/kotwiczki przy ogonie daj dużą zaostrzoną agrafke..przebijasz ogon,zapinasz..
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Tell me Artur w 11.10.2018, 21:24
to Ci się udało Ryba  :bravo: ;D ;D :facepalm:
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: N3su w 11.10.2018, 21:34
Ja tam już wole te dwie Arturowe kotwiczki. Niż dziadkowe czekanie jak ta jedna znajdzie się w okolicach 4 liter. Z dwojga złego wybieram to pierwsze. Nie pochwalam łamania przepisów, ale też najchętniej bym zakazał łowienia przynajmniej z czekaniem.
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Deftones w 11.10.2018, 21:41
Ja tylko przypominam, że zgodnie z RAPR ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane... więc uwaga z tymi mrożonkami, bo jakiś "mózg" się może jeszcze przyczepić do mrożonej ryby :P


Chyba ten przepis dotyczy żywej ryby. Przynajmniej do tej pory tak mi się wydawało . Myliłem się ?
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: selektor w 11.10.2018, 21:46
3.11. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane – z wyłączeniem gatunków wymienionych w pkt 3.7. Ryby przeznaczone na przynętę, w stanie żywym można przechowywać w pojemniku zapewniającym ich dobrostan lub w siatce jak w pkt 3.5.

Racjonalny ustawodawca PZW wyraźnie wskazał na "ryby" nie określając tak jak w drugim zdaniu, iż muszą one być w stanie żywym. Ale to racjonalny ustawodawca PZW, więc nigdy nic nie wiadomo co przyjdzie komuś do głowy nad wodą interpretując ten przepis.
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Deftones w 11.10.2018, 22:02
Dzięki. Więc i ja chociaż nieświadomie , dołączyłem do grona wyjętych spod prawa kłusowników 8)
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: selektor w 11.10.2018, 22:12
A zameldowałeś się w miejscu w którym mieszkasz, bo jak nie to oprócz tego, że jesteś kłusolem to jeszcze przestępcą ? A o płatności podatków w terminie to już nie pytam ;) 

Edit. Zapomniałem, że uchylili karę za brak obowiązku meldunkowego.
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: kordi w 11.10.2018, 22:16
Tzn. że ryby morskie zupełnie odpadają jako trupki?
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Deftones w 11.10.2018, 22:18
Podatki ok -Żona tego pilnuje. Ale meldunek  ...... sam niedowierzam jak bardzo zszedłem z drogi prawości :(
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: selektor w 11.10.2018, 22:23
"Tzn. że ryby morskie zupełnie odpadają jako trupki?"

Czytając tą regulację tak jakbym czytał zwykłą ustawę wydaną przez "racjonalnego ustawodawcę" to odpowiedziałbym Ci, że nie można...ale RAPR w swoich postanowieniach ma sporo regulacji dających duże pole do popisu dla jego interpretatora. Pewnie dopiero w toku postępowania dyscyplinarnego dowiedziałbyś się o "właściwej" wykładni tego przepisu.
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Mateo w 12.10.2018, 02:10
Niedozwolone jest ale mam to gdzieś. Nie czekam z zacinaniem jak większość łowców sandaczy kilka minut tylko tnę zaraz po braniu. Wszystkie rybki zpięte za pysk i w dobrej kondycji wracają do wody. W d..... mam ten ich chory przepis :)
To prawda. Nie zawsze przepisy są mądre. Gdyby tak było, to nie ulegałby one zmianom i życie zgodne z przepisami byłoby piękne :)
Gdybym w pracy chciał postępować zgodnie ze wszystkim przepisami, to by mnie pacjenci zlinczowali albo sam musiałbym się powiesić.
Oczywiście, każdy z nas wedle własnego uznania łamie mniejsze lub większe przepisy. Jedni boją się przekroczyć dozwolonej prędkości, inni zaś robią w swoich firmach przekręty i śpią spokojnie :)
Ja sam ubolewam, że w Polsce nie promuje się zbrojenia przedstawionego przez Artura oraz szybkiego zacinania drapieżników.
U nas zwykle łowienie na żywca/trupka to jedna kotwiczka i czekanie, aż rybka zostanie połknięta, a najlepiej, gdyby przez odbyt wyszła. Potem w pierwszych dniach maja w trzcinach można znaleźć zwłoki niewymiarowych szczupaczków, które nie przeżyły operacji. Choć nie jest ich aż tak dużo, bo zapewne większość znika w reklamówkach. Za długo już łowię, żeby nie wiedzieć, co dzieje się nad wodami.

Koledzy, bardzo prosimy o zachowanie merytorycznej formy wypowiedzi i unikanie zwrotów będących oceną postrzegania, rozumowania, zasobu wiedzy i kompetencji innych rozmówców. Takie zwroty są zwykle konfliktogenne. Można prowadzić dyskusję bez tego typu wtrąceń, ograniczając się do wyrażenia swojej opinii na temat poruszanego zagadnienia. Informujemy, że tego typu wtrącenia zostaną z powyższych wpisów usunięte.
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Daavid w 12.10.2018, 03:47
Ja łowię na zestaw z dwoma hakami - dozwolone w UK. Jeden raczej przytrzymuje przynętę a drugi jest po to żeby zaczepić drapieżnika.

Problem z tym przepisem (i wieloma innymi) polega na tym, że wymyślono go prawdopodobnie dlatego, że ktoś kłusował w jakiś sposób. W UK chyba nie ma przepisów które są wymyślone np. celem walki z łowieniem na tzw szarpaka bo nikt tutaj nie wpadł na to, że można sobie ryby wyciągnąć np z miejsca gdzie ryby zimują. Wystarczy użyć wielką kotwicę :facepalm:
Komuś "zawdzięczamy"taki stan rzeczy.
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Tell me Artur w 12.10.2018, 06:47
Przepisy naszego Związku są takie a nie inne. Jak napisał Mateo powinno się edukować i starać zmieniać nie życiowe przepisy. Bierzmy przykład z innych jak dbać o nasze ryby. Luk na jednym ze swoich filmów mówił jak to wygląda na Wyspach. Już sam prrzepis stosowania 1 haka do zbrojenia rybki wpływa że podświadomie z zacięciem czeka się dłużej. Ile niewymiarowych sandaczy i szczupaków mogłoby wrócić do wody :beg: Dziękuję tym którzy podzielają mój punkt widzenia. :beer:
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Wiecho w 12.10.2018, 13:54
Wrócę może do pytania.  Nie znam skutecznego sposobu poza pętlą przy uzbrojeniu jednym haczykiem.
Natomiast poradzę Ci abyś spróbował odciąć świeżutkiej martwej uklejce łebek.  Wtedy rybka bardziej krwawi, wydziela zapach i skuteczniej wabi drapieżców.  Ten sposób znacznie mi zwiększał liczbę brań. 
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Mateo w 01.11.2018, 20:31
Tutaj klasyczna polska szkoła łowienia sandaczy. Szkoła polska, choć sandacz niemiecki :)
https://youtu.be/X2vYF_cKxiQ?t=916 (https://youtu.be/X2vYF_cKxiQ?t=916)
Prezentuje pan Janusz (na filmie z kolczykami w uszach i tatuażem).
Wędziska teleskopowe, rurka antysplątaniowa, trupek, sygnalizatory. Czekamy na drugi odjazd. Jeśli nie ma drugiego odjazdu, to czekamy dalej. Trzeba czekać, aż będzie drugi odjazd. Pan Janusz mówi, że najlepiej wypalić papierosa. Ciekawe z tym papierosem; też już słyszałem tę zasadę - pouczali mnie starsi wędkarze.
Ciekawe jest też niewyłączanie sygnalizatora podczas brania (czekania na moment zacięcia) - musi potem nieźle w uszach piszczeć :)
Zacięcie nie było aż tak mocne. Spodziewałem się mocniejszego. Często potem przewód pokarmowy wychodzi do pyska.
Sam tak kiedyś łowiłem. No, może poza teleskopami, bo zawsze wolałem wędki dwuskładowe (wtedy Germiny lub Tokozy), i poza sygnalizatorami, bo wtedy dopiero wchodziły do użytku. Nie każdy jednak lubił ich popiskiwanie. Stawiałem na ciszę i ew. światełko w sygnalizatorze własnej roboty. Teraz, gdybym miał wodę, na której regularnie łowiłbym sandacze, z pewnością nie łowiłbym w ten sposób. Na pewno chciałbym łowić tak, żeby móc później zwrócić im wolność i cieszyć się coraz większymi okazami w przyszłości.

Jakiś tydzień temu dostałem informację, że na Kozłowej Górze złowiono sandacza 12 kg. To już mocno rekordowa ryba. Niestety, do wody nie wróciła.
Podobnie jak rekord polski z 2004 roku (14 kg!). Pewnie mógłby wrócić, bo został złowiony na rippera.

(http://splawikigrunt.pl/forum/gallery/16_01_11_18_7_50_22.jpeg)
Klatka z filmu: https://www.youtube.com/watch?v=xak-kwKarcQ (https://www.youtube.com/watch?v=xak-kwKarcQ)
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Alek w 01.11.2018, 20:40
....i  żebyś się chu... udławił. >:O
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Adrian w 01.11.2018, 20:45
Wielka szkoda takiej ryby... rozumiem, że zlowiona na trupka?
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Mateo w 01.11.2018, 21:19
Ten z Kozłowej ponoć na koguta (o ile dobrze pamiętam).
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: Wiecho w 02.11.2018, 07:11
Na Kozłowej  przy łowieniu sandaczy z łódki bardzo skuteczny był trupek.  Świeża płotka z obciętym łebkiem tak aby krwawiła. Przypon przeciągało się przez rybkę a pojedynczy hak wystawał tam gdzie był łebek.  Na dnie niewielka oliwka 10-15g i nieduży spławik z antenką.  Zestaw był przegruntowany o ok 0,5-1m  i spławik leżał sobie podrygując na fali.  Brania były doskonale widoczne - zdecydowane prowadzenie zestawu.  Sandacz prawie nie czuł oporu i zazwyczaj nie porzucał przynęty. Zestaw zarzucało się ok 20-30m od łódki. Ciąć można było od razu bo sandacze chwytały przynętę od strony obciętego łba i dzięki temu nie odnosiły przy tym większych obrażeń.   W ten sposób jeden z najskuteczniejszych "łowców sandaczy" z Kozłowej osiągał kilkanaście lat temu swoje legendarne wyniki, lepsze niż spiningiści "kogutowi".
Warto dodać, że nawet stosowanie sporych bo ok. 20cm płoci nie eliminowało całkowicie brań małych ok 40cm sandaczyków. 
Tytuł: Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
Wiadomość wysłana przez: rive w 09.11.2018, 15:29
Sandacz czasami lubi większą rybkę. Przekonałem się po ataku na mojego 35cm leszcza, który był przeznaczony na wąsatego ;D