Spławik i Grunt - Forum

TECHNIKI WĘDKARSKIE => Grunt => Wątek zaczęty przez: Mario1988 w 29.09.2016, 17:19

Tytuł: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Mario1988 w 29.09.2016, 17:19
Witajcie.
Na początek przepraszam wszystkich o ile zdublowałem temat, aczkolwiek nie znalazłem na całym forum informacji, które zagadnienie łowienia na rzekach rozjaśniły by mi w takim stopniu, aby na tych łowiskach łapać skutecznie. Umieszczam temat w tym dziale, ponieważ większość moich zasiadek to zasiadki gruntowe, czasem spławikowe, a zdecydowanie najrzadziej te wymagające sporej aktywności fizycznej :P Sam temat może mało sprecyzowany, ale ogólnie chciałbym się dowiedzieć od was koledzy wielu rzeczy związanych z łowieniem na tych trudnych (dla mnie na pewno) łowiskach.

Zaznaczając, że posiadam już jakąś wiedzę teoretyczną, zasięgniętą z różnych źródeł (książki, filmy, internety :P) nie potrafię odpowiednio jej wdrożyć i wykorzystać nad rzeką, co skutkuje kiepskimi wynikami i tzw. przyjemną wycieczką i wypoczynkiem nad wodą (szkoda, że bezrybną).

Myślę, że najtrudniejszym dla mnie zagadnieniem, które wymaga na pewno wielu godzin spędzonych nad rzeką, jest czytanie wody. Po czym poznać (np. na odrze uregulowanej ostrogami) gdzie jest dołek, przykosa oraz inne przeszkody, które niewątpliwie są atrakcyjnymi stanowiskami przebywania ryb? Odbiegając oczywiście od teoretycznych stanowisk różnych gatunków ryb, gdzie z waszego doświadczenia najlepiej łapać białą rybę, gdzie drapieżnika?
Kolejne, dla niektórych banalne zapewne pytanie to gdzie i jak najlepiej się ustawić? Na szczycie główki? U podnóża główki (o ile jest możliwość rozłożenia się)? Łowić z nurtem? Czy na stronie napływowej? Zarzucać bardziej w warkocz? A może gdzie indziej?

Jak widzicie pytań mam mnóstwo, a doświadczenie niewielkie (bo kawałek do odry muszę dojeżdżać). Bałagan w tych pytaniach też jest, a i mam świadomość, że nie ma 100% skutecznej odpowiedzi na każde z tych pytań, ale na pewno każda porada przybliży mnie (i myślę, że nie tylko) do skutecznego wędkowania na każdej rzece.
Jeżeli ktoś uważa, że kolejność pytań jest niewłaściwa to proszę o odpowiedzi w kolejności waszym zdaniem, najważniejszych :)
Pozdrawiam ;)   
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: mrucin w 30.09.2016, 11:01
A nie napisałeś jaką masz wędkę :-), bo to trochę zawęzi listę odpowiedzi.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Mario1988 w 30.09.2016, 12:57
Witaj Mrucin.
Wędziska, jakimi dysponuję to Mikado Da Vinci Feeder 3,60 cm o cw 140 g oraz Trabucco Pro Bomb 3 m o cw jak dobrze pamiętam 100 g (nie pamiętam dokładnie czy to Synthium czy inny-sprawdzę jak wrócę do domu). Jeżeli chodzi o kołowrotki, to w obu przypadkach używam Jaxon Red Carp w rozmiarach 3000 (Trabucco) i 4000 (Mikado). Jeżeli jeszcze precyzyjniejsze dane potrzebujesz to pisz. :)
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Daavid w 30.09.2016, 13:00
Chcesz łowić w Odrze?
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: mrucin w 30.09.2016, 13:14
Czasami łowię na Warcie, najczęściej z główek. Wygląda to tak, że rzucam koszyk 70 g w te miejsca gdzie mi go już prąd nie ściągnie. Ściąganie widać wtedy, gdy szczytówka zaczyna pompować.
Rzucam lekko w dół rzeki i w stronę środa, bo tam z reguły jest najgłębiej. Drugą wędkę rzucam z mniejszym koszykiem tak, żeby koszyk był poniżej pierwszego: tzn, żeby zanęta wymywana z pierwszego wpływała w pole drugiej wędki.
Zanęta koniecznie z gliną, bo wtedy lepiej się wymywa. Ja robię taką, żeby całkowicie wymyła się po około 15 minutach.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Mario1988 w 30.09.2016, 13:36
Daavid do Odry mi najbliżej i podobnie w sumie do Nysy Kłodzkiej, choć ta ma już inną charakterystykę niż Odra. Z Wałbrzycha to te kierunki. Zdecydowanie częściej Odra, choć nie chciałbym się ograniczać tylko i wyłącznie do tej jednej rzeki i tylko jednego odcinka bo wiadomo, że w różnych miejscach inaczej rzeka wygląda. Stąd tyle pytań, żeby zebrać tyle informacji i podpowiedzi od doświadczonych kolegów, aby móc na każdej rzece się dopasować i mieć frajdę ze skutecznego wędkowania ;)
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Daavid w 30.09.2016, 13:39
http://karpiarstwo.pl/amur-2510-kg-zlowiony-w-odrze/
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Mario1988 w 30.09.2016, 13:40
Mrucin sposób ciekawy i szczerze Ci powiem, że tak nie łowiłem. Jedną wędkę (Mikado) starałem się rzucać na pogranicze nurtu, drugą-lżejszą obławiałem "klatkę" tyle, że bez szału i konkretnych efektów (drobnica itd.).
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Mario1988 w 30.09.2016, 13:44
Daavid niestety tyle czasu co kolega z artykułu na zasiadki nie mam :P
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Splot w 30.09.2016, 14:04
Ja też zaczynam zabawę na Odrze od tego roku. Napiszę to, co mi pomogło.
Po pierwsze, poczytaj posty Stas1 oraz Artura Kraśnickiego, są bardzo pomocne. Jest też temat o czytaniu rzeki  tak mi się wydaje ;-)
Kolejny krok to odpowiednie zestawy. Ja od Stasia zaraziłem się niesymetryczną pętlą. Musisz sam próbować montowania zestawu.
Grubość żyłki głównej i przyponowej, oraz długość tej ostatniej. Koszyki o odpowiedniej gramaturze i dostosowane do miejsca. Ja mam koło siebie takie klatki że można i 15 g użyć.

Wysłane z mojego GT-S7580 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Mario1988 w 30.09.2016, 14:30
Splot jeżeli się nie pogniewasz, to czy mógłbyś podać dokładniejsze namiary na te tematy? Ewentualnie pod jakim hasłem przeszukać forum? Wybacz mi trochę moje lenistwo, ale piszę z telefonu będąc w pracy i zaraz po pracy mam zamiar wybrać się właśnie nad Odrę, stąd nawet nie będę miał chwili, żeby poszukać informacji na kompie. Po prostu powrót, pakowanie i wyjazd :P A nad wodą będę już mógł spokojnie studiować :P
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 30.09.2016, 18:50
Łowienie w Odrze w pełnym tego słowa znaczeniu to zagadka, najwięcej w tej dziedzinie rad udzielą Ci kolego tacy goście, jak Arunio czy Artur. To fachowcy od tego zagadnienia. Najważniejsze pytaj i pytaj, a odpowiedź na bank znajdziesz.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: tankista34 w 30.09.2016, 19:43
Zobacz do tematu "odrzańska klasyka " i zacznij od tego ;)

Wysłane z mojego C5303 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Splot w 30.09.2016, 19:44
Niestety ja też z telefonu piszę komputer mam w pracy a tam na razie urwanie głowy. Ja robiłem tak że klikałem na np. Stasia i czytałem jego posty. Żmudna praca, ale można przy okazji zapisać się do wątku w którym pisał i cały przestudiować w wolnej chwili. Zaraz popatrzę co mam odznaczone:
http://splawikigrunt.pl/forum/index.php?topic=2817.0
http://splawikigrunt.pl/forum/index.php?topic=931.0
http://splawikigrunt.pl/forum/index.php?topic=2764.0
http://splawikigrunt.pl/forum/index.php?topic=4027.0
http://splawikigrunt.pl/forum/index.php?topic=1551.0
http://splawikigrunt.pl/forum/index.php?topic=2658.0

Edit: Przepraszam modów za wielokrotną edycję ale nie umiem z telefonu przenosić kilku różnych linków

Wysłane z mojego GT-S7580 przy użyciu Tapatalka
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 30.09.2016, 19:49
Tego się nie spodziewałem. Muszę uważać co piszę ;D
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Splot w 30.09.2016, 19:59
Jestem Twoim pschofanem
Oczywiści żart

Wysłane z mojego GT-S7580 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Mario1988 w 30.09.2016, 20:56
Panowie, koledzy dziękuję za każdą odpowiedź. Każda z nich przybliża mi i myślę że nie tylko zagadnienie łowienia na rzece. Bo jak gdzieś wyczytałem-rzeka to temat "rzeka" :P Splot muszę dokładnie przestudiować to co mi podesłałeś :) Ponadto muszę wyszukać i przeanalizować"Odrzańską klasykę" ;) Jestem dziś co prawda nie na rzece a na Słupie :P Ale jak najbardziej chce przybliżyć sobie temat rzeki tak więc kontynuujemy ;) Co do najtrudniejszego tematu jak dla mnie -jak czytać wodę? Co jest za przelewem wody? Przykosa? A jeżeli woda jest głęboka - jak zobaczyć, że tam właśnie jest dołek? Warkocz mówi mi już sporo - jest tam dół-rynna, tylko gdzie jest jej koniec? Gdzie lokować zestaw?
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 30.09.2016, 21:04
Ciekawy artykuł http://www.corona-fishing.pl/Artykuly/Jak_czytac_rzeke_/112,,0,0,1
https://dariuszciechanskiwedkarstwo.wordpress.com/2014/09/23/czytanie-rzeki-oraz-necenie-1/
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Arunio w 30.09.2016, 21:13
Panowie, koledzy dziękuję za każdą odpowiedź. Każda z nich przybliża mi i myślę że nie tylko zagadnienie łowienia na rzece. Bo jak gdzieś wyczytałem-rzeka to temat "rzeka" :P Splot muszę dokładnie przestudiować to co mi podesłałeś :) Ponadto muszę wyszukać i przeanalizować"Odrzańską klasykę" ;) Jestem dziś co prawda nie na rzece a na Słupie :P Ale jak najbardziej chce przybliżyć sobie temat rzeki tak więc kontynuujemy ;) Co do najtrudniejszego tematu jak dla mnie -jak czytać wodę? Co jest za przelewem wody? Przykosa? A jeżeli woda jest głęboka - jak zobaczyć, że tam właśnie jest dołek? Warkocz mówi mi już sporo - jest tam dół-rynna, tylko gdzie jest jej koniec? Gdzie lokować zestaw?

Pytasz o wiele, ale świetnie. Temat prądów zagłówkowych, jest niby nie do ogarnięcia, ale jest kilka podstaw. Problem w tym, że wielu rzeczy nie sposób opisać, najlepiej pokazać. Jedna z łatwiejszych spraw, główki przerwane. Tam naprawdę piękne doły potrafią się tworzyć. Wszystkie raczej trzeba obmacać. Zobacz ile klatek z wstecznym prądem jest zaśmieconych. Wewnętrzna strona warkocza wpija w główkę i znosi tam cały śmietnik. To dobre łowiska, ale obłowienie ich to wyzwanie. Są klatki spokojne i ze wsteczką, czasem mocno agresywną. Może jestem zbyt mało spostrzegawczy, ale wiele właśnie takich rządzi się własnymi prawami. Nie ma jednakowej zatoki. Czasem zdaje ci się że jest to samo, ale ryby tam nie uświadczysz. Ja wiem, napisałem sporo i nic. Ale niestety tak wygląda rzeka. Jak napisał Stasiek. Trzeba pytać i się dogadywać co do konkretów. Rzeka to żywioł. Najciekawsze jest to, że po niemal każdej zmianie poziomu wody nasze miejscówki bankowe bardzo się zmieniają.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Mario1988 w 01.10.2016, 11:45
A z jakich metod korzystacie? Mam tu na myśli sposób montowania zestawu bardziej niż na przykład opis typu "ja łowię na przepływankę". Wiem, że na rzece da się skutecznie łowić na spławik, nie wspominając oczywiście o spiningu, ale ja bardziej skupiam się na DS, ewentualnie ciężkim gruncie. Może to kwestia mojego lenistwa, może braku posiadania odpowiednich umiejętności, a może zwyczajnie upodobanie i przekonanie (poniekąd :P), że na grunt holuje się większe ryby. Ichtiologiem co prawda nie jestem i wszystkich zwyczajów ryb nie znam (a na pewno nie z doświadczenia), ale wiem, że leszcza szukamy przy dnie, lina w okolicach roślinności wodnej, płoci lub wzdręg w górnych partiach wody (pomijając tzw. płocie gruntowe) itp., itd. I tu zapewne padnie pytanie - a na jaką rybę się nastawiasz? Otóż nie jestem tak doświadczonym i zaprawionym wędkarzem, aby powiedzieć np. "na klenia czy jazia", więc tu odpowiedział bym, że na to co podejdzie (mówimy cały czas o rzece). Wiadomym jest, że przyłowy mimo nastawiania się na konkretny gatunek każdy z nas miał, a że nie mam aż tyle czasu, żeby naszej pasji oddać się bez granic, jadę zwyczajnie na ryby dobrze się bawić, przy tym oczywiście próbując na jednym feederku nastawić się typowo na leszcza (na przykład), na drugim uczę się metody. Ale żeby zawęzić nieco pytanie - przyjmijmy, że dziś na Odrze nastawiłem się pod wielkiego leszcza. Pytanie jaki zestaw, gdzie szukać, jak nęcić i czym najlepiej? Uff sorki, ale wiem - to pytanie obszerne i bez ładu oraz składu :P
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Arunio w 02.10.2016, 20:53
Moje zestawy rzeczne są proste. Żyłka 0,22-0,28 mm główna. Przypony 0,16-0,20 mm. Długość? Od 60 cm w górę.
Zestaw to agrafka, stoper, skrętka do 15 cm, do niej dołączony przypon za pomocą pętelki, nie łącznika.
Jeden przypon włosowy, drugi standard na haku Gamakatsu 2230 (a to z powodu, że z zasady łowię na ziarna) o rozmiarówce 6-8.
Do robactwa, o symbolu 1810, w rozmiarach 6-12.
Z zasady łowię z klatki, lokując zestawy w rynnie lub na napływach główek. Fajny opis nurtów w rzece zapodał kiedyś bodajże Mirek (mirgag), ale nie umiem go odszukać, bo sam bym chętnie jeszcze raz przestudiował.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 02.10.2016, 21:02
Ja najczęściej łowie w kanałach (500 m od domu) i stosuję żyłkę główną taką jak Arunio przypon ;D Zestaw to żyłka główna 0,18 mm, niesymetryczna pętla, przypon długi 0,08 do 0,12 max, hak 16-18, dwie pinki - uniwersał na każdą rybę, zwłaszcza leszcza. A główna to podobnie.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Piker w 02.10.2016, 21:06
Moje zestawy rzeczne są proste. Żyłka 0,22-0,28 mm główna. Przypony 0,16-0,20 mm. Długość? Od 60 cm w górę.
Zestaw to agrafka, stoper, skrętka do 15 cm, do niej dołączony przypon za pomocą pętelki, nie łącznika.
Jeden przypon włosowy, drugi standard na haku Gamakatsu 2230 (a to z powodu, że z zasady łowię na ziarna) o rozmiarówce 6-8.
Do robactwa, o symbolu 1810, w rozmiarach 6-12.
Z zasady łowię z klatki, lokując zestawy w rynnie lub na napływach główek. Fajny opis nurtów w rzece zapodał kiedyś bodajże Mirek (mirgag), ale nie umiem go odszukać, bo sam bym chętnie jeszcze raz przestudiował.

Arunio - treściwy, piękny tekścik. Skorzysta nie tylko główny zainteresowany. Masz :thumbup: !
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Arunio w 02.10.2016, 21:09
:beer: 
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: shmuggler w 02.10.2016, 21:44
Cześć,
Chcę spróbować swych sił na Wiśle (mam 3 km do rzeki).

Jeden feeder cw 150 gramów w nurcie (żyłka główna 0,28, koszyk Wirek Iron Claw 70 gramów, przypon 0,22).
Drugi feeder cw 80 gramów na skraju nurtu (żyłka główna 0,24, koszyk Wirek Iron Claw 40 gramów, przypon 0,20).

W nurcie chcę zastosować "in line", a na skraju nurtu pętla, helikopter lub pater noster.

Przynęty:
- 2 pinki na haku,
- pinka i kukurydza na włosie,
- 2 ziarna kukurydzy,
- mielonka,
- dumbelsy, pellety?

Zanęta:
Tutaj ciągle szukam odpowiedzi co i jak.
Większość tematów odnośnie zanęt na Wiśle dotyczy połowu spławikiem i nie wiem czy powinienem się tym sugerować.

Za wszystkie rady z góry dziękuję.

Pozdrawiam
Paweł

 

Wysłane z mojego Nexus 5X przy użyciu Tapatalka
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Piker w 02.10.2016, 21:55
Cześć,
Nie jestem wyrocznią w tej sprawie, ale też myślę o Wiśle, do której mam podobnie blisko.
Z opowieści ludzi, tego co na forum i obserwacji nad wodą, powoli chyba trzeba odchodzić od koszyków wypchanych spożywką.
Co innego stojąca - tam zamierzam zmniejszyć po prostu ilości przy wstępnym nęceniu, ale podajniki nadal będą z miksem.
Nad Wisłę jednak zabiorę glinę rzeczną oraz nowy nabytek z Sonu, Exploding Fishmeal Feeder czy jakoś tak. Proporcje gdzieś 60/70% gliny do reszty spożywki. Oraz sporo parzonych białych/pinki i casterów. Na początku bałem się kosztu kupowania tego mięsa, ale nie wychodzi to tak źle. 2 opakowania białych od razu parzone, jedno odstawiam na dwa dni na balkon/słońce i powstałe w ten sposób casterki parzę. Rok temu na jesieni mi się to sprawdzało, jednak wtedy używałem Lorpio Magnetic Bream, mam wrażenie, że Sonu to przebije.
I oczywiście PVA. Małe kiełbaski z pelletem 2-4-6 mm. Tego nie miałem rok temu.

Z przynęt to co napisałeś, jednak pellety raczej mięsne i śmierdzące.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: shmuggler w 02.10.2016, 22:04
Cześć,
nie jestem wyrocznią w tej sprawie, ale też myślę o Wiśle, do której mam podobnie blisko.
Z opowieści ludzi, tego co na forum i obserwacji nad wodą, powoli chyba trzeba odchodzić od koszyków wypchanych spożywką.
Co innego stojąca, tam zamierzam zmniejszyć po prostu ilości przy wstępnym nęceniu, ale podajniki nadal będą z miksem.
Nad Wisłę jednak zabiorę glinę rzeczną oraz nowy nabytek z Sonu, Exploding Fishmeal Feeder czy jakoś tak. Proporcje gdzieś 60/70% gliny do reszty spożywki. Oraz sporo parzonych białych/pinki i casterów. Na początku bałem się kosztu kupowania tego mięsa, ale nie wychodzi to tak źle. 2 opakowania białych od razu parzone, jedno odstawiam na dwa dni na balkon/słońce i powstałe w ten sposób casterki parzę. Rok temu na jesieni mi się to sprawdzało, jednak wtedy używałem Lorpio Magnetic Bream, mam wrażenie, że Sonu to przebije.
I oczywiście PVA. Małe kiełbaski z pelletem 2-4-6mm. Tego nie miałem rok temu.

Z przynęt to co napisałeś, jednak pellety raczej mięsne i śmierdzące.
Na początek chcę spróbować tradycyjnie zanęta, glina, mięso, może trochę pelletów.

Jak troszkę doświadczenia złapie to chcę sprawdzić pellety w pva.

Zastanawiam się jeszcze nad opcją jedna wędka tradycyjnie, a druga pellety.

Tylko nie wiem czy to nie będzie za dużo jak na początek przygody.

Pozdrawiam

Wysłane z mojego Nexus 5X przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Daavid w 03.10.2016, 02:45
(...) na jednym feederku nastawić się typowo na leszcza(na przykład), na drugim uczę się metody. (...)

W rzece raczej metodą nie połowisz.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Luk w 03.10.2016, 03:53
Temat łowienia na rzece to temat rzeka... :D

Po pierwsze - w zależności od uciągu możesz się zdecydować na dany zestaw. Jeżeli nie ma dużego, czyli koszyk 50 gram nie jest przesuwany, możesz spokojnie korzystać z Metody. Ale tej cięższej - czyli ESP. Bardzo dobre są pellety i torebki PVA. Ostatnio łowiłem na Odrze w nocy, i rano robiłem próby na stadach drobnicy. Wcinały pellet przepięknie. Tak więc między bajki można włożyć, że on nie działa. Bardziej trzeba myśleć jak się nastawiać - na jakie gatunki i jaki rozmiar ryb.

Co do zestawów. Nie musisz wcale kombinować. Ja łowię w nocy, i dla mnie prostota jest najistotniejsza. Dlatego używam zestawów najprostszych. Nic mi się praktycznie nie plącze. Skrętka lub asymetryczna pętla to bardzo dobre wersje, aczkolwiek bardzo ciężkie do wiązania nocą. Wg mnie też nie ma dużego sensu stosować ich przy polowaniu na większe ryby, na przykład brzany. Bo te siedzą w silniejszym nurcie, i efekt odsunięcia zestawu można uzyskać odpowiednio sie zachowując. Co ważne - na rzece i przy dłuższym przyponie istotą jest aby przypon był naciągnięty. Da wtedy samozacięcia. Jeżeli łowisz na robaki, zwłaszcza małe (pinka, ochotka) - warto myśleć o zestawach na troku, czyli takich gdzie koszyk jest montowany na czymś co go odsuwa od zestawu. Wtedy brania przekazywane są na szczytówkę, i reakcja szybka jest bardzo ważna (branie - robak w pysku ryby). Przy przynętach mocniejszych (kukurydza, wszystko montowane na włosie), można zestaw montować już 'prosto', bez troka. Wtedy bazujesz na samozacięciu i na naciągnięciu przyponu. Bardzo pomaga w tym torebka PVA zakładana na hak (porywa ją nurt nadiągając przypon).

Co do glin. Ja nie uważam, że trzeba je stosować. Tutaj mam dużą uwagę. Gliny stosujemy dopasowując się do danej taktyki i przynęt które stosujemy. Wielu wedkarzy zauważyłem stosuje glinę tylko dlatego, że uważa, że tak trzeba na rzekach. Jeżeli do łowienia na wodach stojących glona jest zbędna, to i na rzekach jej nie trzeba. Jeżeli jednak łowimy z użyciem robaków i dżokersa - jej użycie jest konieczne raczej. Ale konia z rzędem temu, kto uzasadni mi użycie gliny w rzecznym miksie bez robactwa :D Bo w feederze zasada jest prosta jak drut. Zanęta ma opuścić koszyk jak najszybciej po dotarciu na dno. W zależności od głebokości i uciągu więc dopasowujemy jego kleistość (używamy kleju lub miks dowilżamy mocniej), przesiewamy aby był bardziej skłonny do ubijania. Jeżeli mamy silny uciąg, to wtedy musimy użyć większej ilości towaru, gdyż wymywa go nam woda i ściąga w dół. Glina jest dla ryb neutralna, więc jej użycie tylko utrudnia dostarczenie odpowiedniej ilości pokarmu. Pamiętajmy, że polując na ryby naszym zadaniem jest je utrzymać. Tego się nie da zrobić małą ilością towaru. Sens może mieć natomiast nęcenie kulami zanętowymi na rzece, wtedy glina jest wskazana, odpowiednia do uciągu i głębokości.

Ja osobiście polecam bazować na dobrych zanętach, najlepiej na miksie 50/50, oraz na ziarnach i pelletach. Zanęta na mączkach, dobre pellety 2 mm to już świetna rzecz. Pellety zatrzymują ryby na dłużej. Kukurydza, konopie - to klasyk, można używać też innych ziaren, polecam też pellety. To dopracowany pokarm dla ryb, bardzo dla nich atrakcyjny. W UK na halibuta brzany zareagowały istnym szałem, wcześniej tego towaru nie znały. Jakieś więc historie o tym, że ryby tego nie lubią, można włożyć miedzy bajki. To czy się sprawdza z daną taktyką to inna już rzecz. Ja na przykład stosując miks 50/50, torebki pelletowe PVA i pellet pikantna kiełbasa 12 mm polany Lavą o tym smaku, mam mega wyniki. Tam gdzie inni takich nie mają. Powiem szczerze, że teraz nie dopatruję sukcesu w jakimś jednym składniku, na przykład samej przynęcie. To działa po prostu idealnie dzięki takiej kombinacji. Można więc budować wszystko o zanętę i robaki, o zanętę i ziarna... Coś na pewno będzie działać. Dla ciekawości powiem, że o ile nocka na Odrze była spokojna, to właśnie na ten zestaw skusił się kleń półtorej kilograma. Na kukurydzę, robaki brały ryby znacznie mniejsze, dość rzadko zresztą. Wcale nie mam tutaj zamiaru udowadniać co jest lepsze, bardziej pokazywać, że to działa.

Pytanie o to gdzie łowić, są trochę podchwytliwe. Ryby nie zawsze są w jednym miejscu, zazwyczaj przemieszczają się, okupują jakieś dołki. Mogą być w jednym miejscu, na odcinku kilometra, w drugim zaś nie. Dlaczego nie wiadomo. Ja polecam na pewno lokowanie zestawu tam gdzie ciągnie, niekoniecznie najbardziej. Jednak takie miejsca mogą dać największą różnorodność gatunków. Bo kilka z nich, jak brzany czy świnki mają wysokie wymagania tlenowe i siedzą w natlenionej wodzie, inne zaś mają średnie (np. klenie), zaś takie leszcze zadowolą się każdym rodzajem wody, jednak często wybiorą wolne miejsca. Tak więc musisz się dopasować. Na pewńo główka daje Ci dużego plusa. Ustawiając się na jej szczycie minimalizujesz wpływ uciągu na zestaw. Inaczej jest gdy łowisz z równego brzegu. Czyli na przykład z koszykami 120 gram możesz z powodzeniem łowić ze szczytu główki, na silnej wodzie. Ktoś łowiący z brzegu, musiałby używać koszyków o 20-60 gramów cięższych. Łatwiej się też nęci...

To co mogę polecić, to odpowiednie nęcenie. Ja używam duźych koszyków aby wprowadzić odpowiednią ilość towaru do wody na początku. Bez takiego podejścia trudno o dobre wyniki. Bardzo sprawdza się tutaj mieszanka ziaren, zwłaszcza konopi i kukurydzy. W moim wypadku na czystszej wodzie kukurydza zatrzymuje ryby na dłużej (kolorem prawdopodobnie), konopie zapachem. Na tym wszystkim pellety są chętniej wybierane przez rybę i mam częstsze brania. Można na przykład zanęcić ziarnami i siekaną dendrobeną, a używac takowej na włosie. To też może zadziałać podobnie ( to tylko przykład - trzeba jednak zanęcić i mieć przynętę szybciej wybieraną przez rybę najlepiej).

Najlepiej abyś sam jak najszybciej zaczął własne doświadczenia nad rzeką, odpowiednio modyfikował dane taktyki, dopasowywał je do ryb. Jeżeli nastawiasz się na te mniejsze, robaki (pinka, białe, dźokers, dendrobena) to dobra opcja. Jeżeli na większe - oprócz robaków myślałbym o ziarnach i pelletach, nęceniu takim, aby zwabić stado i je skutecznie odławiać. Wielu wędkarzy z forum ma wyniki na rzekach, ale co istotne - łowią na sprawdzonych miejscach, mają wypracowane taktyki dopasowane do danych warunków. Ty się raczej będziesz musiał sam odnaleźć.

Moze dla niektorych moje słowa zabrzmią jak herezja, ale ja wychodzę z innego założenia. Nie uważam, że rurka antysplątaniowa jest potrzebna przy zestawie gruntowym, tak jak i glina nie jest potrzebna na rzece. Zasady są takie same wszędzie, trzeba się tylko dopasować do ryb odpowiednio. W Polsce wielu rzeczy ludzie jeszcze nie zastosowali, często jesteśmy niewolnikami 'trendów', tego, że 'tak się łowi od dawien dawna'. Pamiętam doskonale jak kilka lat temu atakowano mnie za pewne rzeczy, jak chociażby pellety i ich skuteczność, o Metodę. I jedno i drugie miało być na przykład nieskuteczne na wodach PZW, ryby miały być przyzwyczajone do spożywek, do danych przynęt. A jednak okazało się, ze miks na mączkach jest bardzo skuteczny, a taki pellet jako przynęta czy dumbells, potrafi być killerem. Podobnie będzie na rzekach, bo ryby są takie same, warunki tylko inne. Trzeba więc się dopasować do nich odpowiednio, znaleźć miejsca, gdzie ryb jest więcej (bo na każdej rzece są odcinki gdzie ryba jest w większej ilości, jak również takie, których z jakiś powodów unika). Często tam gdzie są wędkarze, tam jest pokarm, i tam trzymają się ryby. Tam gdzie są ryby zaś, są wędkarze. Może właśnie na tych bardziej obleganych miejscach warto zacząć? :D
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 03.10.2016, 05:20
:) jak widzisz poznaleś trzy różne podejścia do jedenego tematu, trzeba testować ;D
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: shmuggler w 03.10.2016, 08:21
Chyba najlepszą opcją będzie wypróbować wszystkie i zobaczyć co najlepiej skutkuje ;)
Dziękuję.

Wysłane z mojego Nexus 5X przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Mario1988 w 09.10.2016, 23:45
Widzę, że temat spotkał się ze sporym odzewem, co oczywiście mnie cieszy, a każda podpowiedź w jakimś stopniu przybliża temat rzeki. Bazując jeszcze na wyobraźni, można w niemal idealny sposób odwzorować sobie w głowie wszelkie zestawy i miejsca bytowania ryb. Owszem, jest jeszcze wiele pytań i myślę, że nie jeden z nas zada kolejne, ale o to tu chodzi. Wszakże czas spędzony nad wodą jest tu bezcenny. Co osoba to inne podejście (wędkarstwo w całej swej okazałości :-[), ale dzięki temu można się zastosować i dopasować wypracowując przy tym własny styl, wyczucie i sposób skutecznego wędkowania. Rzeka to piękna sprawa, ale niebywale trudna dla początkujących. Choć ryb tu multum to trzeba jeszcze umieć się za nie zabrać. Co do łowienia w nurcie - jak wyczuć, że trafiłem w dołek lub przykosę?
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 17.07.2017, 10:26
Klasyczny feeder rzeczny w wydaniu Alana Scotthorne'a:

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 20.08.2017, 19:48
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Lena86 w 20.08.2017, 21:07
Cudownie! :)
Dzięki za założenie postu o tym temacie.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Jurek z Warszawy w 20.08.2017, 21:13
Film fajny, jednak mało jest pokazane jak się zestaw montuje.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 20.10.2017, 19:55


Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Tadek w 20.10.2017, 22:12
Mario1988 - myślę, że najłatwiej i najszybciej pojąć jak kształtuje się dno i jak "wygląda" powierzchnia wody nad danymi miejscami dna z pomocą echosondy.
Wielokrotne sondowanie rzeki z jednoczesnym obserwowaniem wskazań echosondy na ekranie + obserwacją powierzchni, na której aktualnie znajduje się pływak/nadajnik w wielu przypadkach pomoże zrozumieć rzekę, a potem ułatwi samodzielne czytanie rzeki.

Oczywiście nie znajdzie się w ten sposób wszystkich rodzajów lub gatunków ryb, ale większość białorybu lub drapieżników tak. Mam na myśli rzeki/wody nizinne.

Takie są moje spostrzeżenia.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: makaro w 20.10.2017, 22:16
Czy teraz echosonda powie nam wszystko? ???
A gdzie jest wędkarz? Już nic nie znaczy?
Wiem, od tego jest postęp, aby nam pomógł, ale czy my tego potrzebujemy?

Nie lepiej pójść, zbadać teren wędką i starać się coś połowić? Jak się uda, fajnie jak nie, też fajnie.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Tadek w 20.10.2017, 23:02
Myślę, że echosonda byłaby pomocna aby szybciej ogarnąć czytanie rzeki. Na początek. Łatwiej zrozumieć co i jak.
Echosonda ryb nie złowi i tak ;)
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Wiecho w 20.10.2017, 23:03
Zgadzam się z kolegami, którzy uważają, że kluczową sprawą jest odpowiedni dobór ciężaru i wielkości koszyka oraz towar którym go wypełniamy. Przy słabych prądach nie sprawia to wielkiego problemu. Natomiast na silnych prądach, tam gdzie trzeba używać koszyków 100 g i więcej trzeba poszukać kompromisu, bo wiadomo im cięższy koszyk tym bardziej toporne łowienie. Do tego bardzo ważna staje się konsystencja zanęty w koszyku. Koszyk powinien powoli wypuszczać drobinki zanęty oraz wydzielać jej smak i zapach. Ta smuga smakowo zapachowa wabi nam ryby które "powinny" przypłynąć jak po sznurku. Jeżeli zanęta uwolni się zbyt szybko i w dużej ilości to po prostu odpływa z prądem w siną dal wraz z rybami które zwabiła. To typowy błąd początkującego rzecznego feederowca. Czasem niełatwo jest utrafić z właściwą konsystencją. Dlatego uważam, że lepsza jest zanęta zbytnio sklejona i ubita niż zbyt rzadka i łatwo uwalniająca się. Im silniejszy prąd tym więcej uwagi trzeba temu poświęcić. Co do zapachu to uważam, że powinien być mocny bo zawirowania wody szybko go rozpraszają a chcemy ściągnąć rybę z daleka. Dlatego stosuję z dobrym skutkiem znacznie większe stężenia dodatków zapachowych niż na wodach stojących. Nie piszę nic o składzie zanęty, bo nic nowego nie mam do dodania do tego co napisali moi poprzednicy. 
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Logarytm w 20.10.2017, 23:32
Czy teraz echosonda powie nam wszystko? ???
A gdzie jest wędkarz? Już nic nie znaczy?
Wiem, od tego jest postęp, aby nam pomógł, ale czy my tego potrzebujemy?

Nie lepiej pójść, zbadać teren wędką i starać się coś połowić? Jak się uda, fajnie jak nie, też fajnie.[/b].

Zgadzam się w 100%, a nawet 200%, choć to niemożliwe. Podeprę się tu cytatem Marka Szymańskiego, autora kultowej książki "Wędkarstwo rzeczne". Cytat pochodzi z jednego z wywiadów z nim przeprowadzonych. Powiedział tam, cyt.:

"Obsługiwać wędkę można nauczyć nawet małpę, żeby mieć topowy sprzęt i cały przegląd przynęt wystarczy trochę kasy, żeby znaleźć rybę trzeba być wędkarzem".

Co to znaczy? Ano, że nie można być wędkarzem inaczej.

P.S. Link do tego artykułu:
http://jerkbait.pl/topic/17321-artyku%C5%82-prawdziwy-wi%C5%9Blak-marek-szyma%C5%84ski-wywiad/
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: kALesiak w 21.10.2017, 00:04
Czy teraz echosonda powie nam wszystko? ???
A gdzie jest wędkarz? Już nic nie znaczy?
Wiem, od tego jest postęp, aby nam pomógł, ale czy my tego potrzebujemy?

Nie lepiej pójść, zbadać teren wędką i starać się coś połowić? Jak się uda, fajnie jak nie, też fajnie.[/b].

Zgadzam się w 100%, a nawet 200%, choć to niemożliwe. Podeprę się tu cytatem Marka Szymańskiego, autora kultowej książki "Wędkarstwo rzeczne". Cytat pochodzi z jednego z wywiadów z nim przeprowadzonych. Powiedział tam, cyt.:

"Obsługiwać wędkę można nauczyć nawet małpę, żeby mieć topowy sprzęt i cały przegląd przynęt wystarczy trochę kasy, żeby znaleźć rybę trzeba być wędkarzem".

Co to znaczy? Ano, że nie można być wędkarzem inaczej.

P.S. Link do tego artykułu:
http://jerkbait.pl/topic/17321-artyku%C5%82-prawdziwy-wi%C5%9Blak-marek-szyma%C5%84ski-wywiad/

Bardzo Pana przepraszam, ale chyba, w niezrozumiały dla mnie i zupełnie niechcący sposób, odkrył Pan dla mnie po raz kolejny istotę wędkarstwa. Za co bardzo dziękuję. :beer:
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Wiecho w 21.10.2017, 00:08
Makaro, Logarytm, jestem po Waszej stronie. Niedługo będzie można wysłać nad rzekę robota z echosondą, który zrobi nam aktualną mapę dna z zaznaczonymi prądami i skupiskami ryb. Obejrzymy ją sobie na ekranie komputera, a następnie wyślemy robota z wędką w konkretne miejsce. Będzie wykonywał nasze rozkazy łowiąc rybki, a my w ciepełku, w papuciach i wygodnym fotelu będziemy oglądać wszystko na ekranie, sączyć piwko i posyłać na Forum posty ze zdjęciami złowionych ryb...
Ja tego na szczęście nie dożyję, ale technika szybko idzie naprzód a diabeł nie śpi. Vade retro satane...
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: kALesiak w 21.10.2017, 00:31
Makaro, Logarytm, jestem po Waszej stronie. Niedługo będzie można wysłać nad rzekę robota z echosondą, który zrobi nam aktualną mapę dna z zaznaczonymi prądami i skupiskami ryb. Obejrzymy ją sobie na ekranie komputera, a następnie wyślemy robota z wędką w konkretne miejsce. Będzie wykonywał nasze rozkazy łowiąc rybki, a my w ciepełku, w papuciach i wygodnym fotelu będziemy oglądać wszystko na ekranie, sączyć piwko i posyłać na Forum posty ze zdjęciami złowionych ryb...
Ja tego na szczęście nie dożyję, ale technika szybko idzie naprzód a diabeł nie śpi. Vade retro satane...

Wiem, że trochę groteskowy mam dziś nastrój, ale szczerze, to...

Rzeka jak kobieta,
Kapryśna i zmyślna,
Nie kupi jej rodpod,
Ni na torcie wiśnia.
Lecz gdy ją przytulisz,
Zaufasz jej nurtom,
Przytuli cię też Ona,
(no i teraz, k..., nie mogę znaleźć rymu, a jedyny, który mi brzmi, to...)
Pod zewnętrzną burtą...

Idę spać. Przepraszam, od ponad tygodnia leżę w łóżku i durnieję  :(

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Logarytm w 21.10.2017, 00:45
Rzeka jak kobieta,
Kapryśna i zmyślna,
Nie kupi jej rodpod,
Ni na torcie wiśnia.
Lecz gdy ją przytulisz,
Zaufasz jej nurtom,
Przytuli cię też Ona,
(no i teraz, k..., nie mogę znaleźć rymu, a jedyny, który mi brzmi, to...)
Pod zewnętrzną burtą...

Idę spać. Przepraszam, od ponad tygodnia leżę w łóżku i durnieję  :(

Jak dla mnie super!!! (choć ostatecznie rzecz biorąc, nie wiem, czy kobieta przytuli, jak ją przytulisz - ehhhh ... marzenia...)
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Luk w 21.10.2017, 02:50
Echosonda się przyda do rozpracowania miejscówek, aczkolwiek nie jest niezbędna. Spokojnie można wybadać dno koszykiem, rzucając go w różne miejsca na rzece i liczyć czas aż osiągnie dno. Dodatkowo sprawdza się czy nie ma zawad, zaczepów. Oczywiście rzeka rzece nie równa. W Polsce mamy różne rzeki i wiele zależy od tego jakie są duże, czy są główki czy też nie... NA pewno teraz zacznie się migracja ryb na zimowiska, na cieplejsze i głębsze miejsca. Więc ta pora może być myląca jeżeli chodzi o poszukiwania ryby ;)
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Mosteque w 21.10.2017, 07:37
"Obsługiwać wędkę można nauczyć nawet małpę, żeby mieć topowy sprzęt i cały przegląd przynęt wystarczy trochę kasy, żeby znaleźć rybę trzeba być wędkarzem".

Ależ to jest piękne!
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Crewluck w 02.11.2017, 19:47
Witam wszystkich,
Mam pytanie odnośnie  łowienia w rzece Brdzie. Bardzo mało informacji znalazłem w necie. Rzeka ma dosyć duży uciąg, około 100 g. Będę łowić w miejscu, gdzie brakuje jej około 1 km by połączyć się z Wisłą (Bydgoszcz, odcinek miejski). Mam feeder 140 cw 3,6 m Mikado Golden Bay. Chcę zapolować na leszcze. Zestaw klasyk, rurka, kosz 80 gram, przypon około metra z plecionki w otulinie, i hak chyba 8 z włosem, rurka przelotowa nie blokowana. Mam zamiar nęcić 2 kg gliny, 0,7 kg pelletu hot dragon ,oraz ćwierć litra kastera i trochę kleju. Na włosa białas, 4 albo 5 sztuk. Czy coś powinienem zmienić? Dodam, że woda trudna, nie na żadnych ostróg, teraz nie powinno być tyle zielska. Jak próbowałem miesiąc temu, łowienie było niemożliwe. W dół rzeki płynęło tyle zielska, że ledwo zestaw uratowałem. Myślę żeby zestaw postawić trochę za linią gdzie zaczyna się nurt. Coś powinienem zmienić? Z góry dzięki.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Wiecho w 02.11.2017, 21:32
Echosonda się przyda do rozpracowania miejscówek, aczkolwiek nie jest niezbędna. Spokojnie można wybadać dno koszykiem, rzucając go w różne miejsca na rzece i liczyć czas aż osiągnie dno. Dodatkowo sprawdza się czy nie ma zawad, zaczepów. Oczywiście rzeka rzece nie równa. W Polsce mamy różne rzeki i wiele zależy od tego jakie są duże, czy są główki czy też nie... NA pewno teraz zacznie się migracja ryb na zimowiska, na cieplejsze i głębsze miejsca. Więc ta pora może być myląca jeżeli chodzi o poszukiwania ryby ;)
Bardzo często zaczynam łowienie od badania dna. Chodzi tu nie tylko o głębokość i ukształtowanie dna, ale także o wykrycie zaczepów na dnie. Na środkowej Wiśle jest ich mnóstwo, a właśnie w sąsiedztwie zaczepów należy szukać ryb. Nie robię tego koszykiem, ale 40-50 g ciężarkiem łezką na agrafce. Mniejsze jest wtedy prawdopodobieństwo, że uwięźnie na mur w zaczepie, chociaż i to się czasem zdarza. Dopiero wtedy kiedy już wiem, gdzie będę zarzucał, montuję zestaw.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Crewluck w 03.11.2017, 12:57
Jest szansa na radę przed moją jutrzejszą zasiadką?
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: FanFeeder w 03.11.2017, 16:56
Biorąc pod uwagę porę roku, to bym się zastanowił, czy na pewno łowić na takim uciągu na 100 gramów. Ryby mogą już zbierać się na zimowiska, grupować właśnie na głębokiej wodzie. Poszukałbym spokojnej, głębokiej wody i niestety... miejsc gdzie łowią inni, bo to jest wskazówka gdzie są ryby. Może warto pomyśleć o innym odcinku rzeki. Np. na warszawskiej Wiśle są dwa miejsca, gdzie leci do rzeki woda o wyższej temperaturze z elektrociepłowni lub oczyszczalni, i szczerze mówiąc jakbym teoretycznie teraz miał jechać na Wisłę, to bym pojechał w jedno z tych dwóch miejsc. Może u Ciebie też jest coś takiego, choć oczywiście nie każdy lubi łowić w takich miejscach.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Crewluck w 03.11.2017, 18:54
Wiem gdzie się ryby zbierają na zimowanie. Nawet jest tam zakaz łowienia przez pewien okres. Co do reszty może być?
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 03.11.2017, 19:37
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Piker w 03.11.2017, 20:26
Przede wszystkim jak poziom wody na rzece? Wisła na przykład jest bardzo wysoka i moim zdaniem szukanie ryb w nurcie, gdzie jest silniejszy, teraz płynie syf i brud. Ryba może wchodzić w nowiutkie żerowiska, świeżo zalane krzaki gdzie będzie więcej pokarmu i chociaż chwilowy odpoczynek od uciągu.
A jaka granulacja pelletu?
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Crewluck w 03.11.2017, 21:19
Poziom wody bardzo wysoki na równi z brzegiem przez co jest bardzo grząsko. Mikro pellet gotowy do użycia firmy Meus.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Piker w 03.11.2017, 23:29
To ok, teraz chyba nie ma co walić grubo... Połamania tylko życzyć, obyś jutro w wynikach nad wodą pisał!
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 04.11.2017, 02:22
Feeder kleniowy w wydaniu Dave'a Harrella:

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Crewluck w 07.11.2017, 12:49
Dzięki za pomoc, niestety mi się nie powiodło. Tak jak mi napisał jeden z użytkowników na priv, rurka na rzekę to tragedia o czym się przekonałem. Dużo czytałem na tym forum o zestawach, i muszę wypróbować jakiś typowo rzeczny. Jaki polecacie na początek zestaw i koszyk? Nie mogę tylko znaleźć info, gdzie najlepiej rzucać zanętę? Domyślam się że przed zestawem, ale na jakiej odległości mniej więcej? Bo większe ryby raczej będą się trzymać nurtu, a na Brdzie jest on naprawdę mocny. Czy faktycznie trzeba robić kilka mieszanek, żeby każda się uwalniania w odpowiednim czasie, czy lepiej donęcać co jakiś czas? Czy na taki nurt mogę użyć 60 g jak będę łowić bez napinania żyłki czyli na łuk?

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Chub w 07.11.2017, 13:17
Zamiast rurki:

https://sklepdrapieznik.pl/sklep/pozostale-akcesoria-cresta/20272-zestaw-koncowy-cresta-tuff-feeder-link-running-water.html
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Supertrampek w 11.11.2017, 13:35
Polecam zestaw ze skrętką zamiast rurki. Zacząłem rok temu i wyniki przechodzą moje wszelkie oczekiwania. Na moim odcinku łowię z długimi przyponami, czasami brania zaczynają się od przyponu o dł. 1 m.

Wysłane z mojego ONE E1003 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Świtek w 12.11.2017, 22:58
Czytam ten wątek i nie rozumiem jednej rzeczy.

Któryś raz spotykam się z ze zwrotem, że należy na rzekach w chłodnych porach roku szukać głębokich, wolno płynących miejsc.
Nie wiem na jakich rzekach łowicie, ale dla mnie to jest co najmniej nielogiczne.
Przecież rzeka płynie i odkłada materiał, który niesie w miejscach o wolniejszym nurcie a wymywa go z miejsc o nurcie szybszym.
dlatego po zewnętrznych stronach zakrętów mamy głębokie rynny a po wewnętrznych stronach wolniej płynące płycizny.

Wiec niby w jaki sposób na dzikiej rzece miałaby powstać głęboka rynna w której woda wolno płynie, niby co miałoby ją wyżłobić jak nie silny nurt?
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Luk w 12.11.2017, 23:16
Czytam ten wątek i nie rozumiem jednej rzeczy.

Któryś raz spotykam się z ze zwrotem, że należy na rzekach w chłodnych porach roku szukać głębokich, wolno płynących miejsc.
Nie wiem na jakich rzekach łowicie, ale dla mnie to jest co najmniej nielogiczne.
Przecież rzeka płynie i odkłada materiał, który niesie w miejscach o wolniejszym nurcie a wymywa go z miejsc o nurcie szybszym.
dlatego po zewnętrznych stronach zakrętów mamy głębokie rynny a po wewnętrznych stronach wolniej płynące płycizny.

Wiec niby w jaki sposób na dzikiej rzece miałaby powstać głęboka rynna w której woda wolno płynie, niby co miałoby ją wyżłobić jak nie silny nurt?

Rzeka płynąc w miejscu o szerokości 30 metrów płynie szybciej niż w takim gdzie ma 60 metrów, więc na pewno nie ma jednej prędkości. Jeżeli chodzi o dołki, to nie muszą to być wcale głębokie jamy, jednak w wielu miejscach powstały one na skutek działalności człowieka, który rzekę regulował w jakiś sposób. Na nieregulowanej robi się to samo, są płycizny i głębokie miejsca, a nawet bardzo. Po to właśnie budowano główki, aby ograniczać działanie prądów, przemieszczanie się materiału noszonego przez nurt. Znam opowieści o wirach na Odrze i dołach do 6 metrów, tam gdzie mało kto by się spodziewał...

U mnie na Trencie (teraz mogę tak mówić), są miejsca co mają 1.5 metra i są szybsze, są też wolniejsze, czasami mające nawet powyżej 4 metrów. Oczywiście, że jakiś nanos rzeczny powinien się zbierać w zagłębieniach, i na pewno się zbiera. Jednak podczas stanów wyższej wody znowu zabiera go nurt, o wiele mocniejszy. W takich miejscach właśnie ryba nie musi się męczyć zbytnio i zużywa mniej energii, dlatego szuka takich miejsc. W UK jest sporo drzew w wodzie (nie ma jak w Polsce systemu oczyszczania koryta), i już tam powstają spore dołki. Na większej jednak rzece różnice głębokości to zazwyczaj działalność człowieka, który pogłębiał koryto. Pamiętam w Opolu, jak dawniej bardzo często operowała koparka rzeczna która pogłębiała pewne miejsca, zaś piasek wyrzucała kilometr dalej. Jasne, ze nie ma tam takiej samej dziury jak po wykopaniu, ale nawet mała różnica o 30-40 cm może już być taka miejscówką gdzie ryba odpoczywa lub się chroni.

Na niektórych kanałach lub rzekach w UK, ryba udaje się na zimowisko nawet wiele kilometrów, to są długie wędrówki. Na przykład karp z jednego odcinka zasuwa na marinę gdzie stoją barki i łodzie.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Świtek w 13.11.2017, 01:18
Cytuj
Na niektórych kanałach lub rzekach w UK, ryba udaje się na zimowisko nawet wiele kilometrów, to są długie wędrówki

Czyli mogą być odcinki powiedzmy kilkukilometrowe, gdzie w zimie niektórych gatunków ryb takich jak np leszcz czy płoć nie ma. Za to są inne takie jak kleń lub miętus.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: PawelL w 13.11.2017, 08:47
Wiec niby w jaki sposób na dzikiej rzece miałaby powstać głęboka rynna w której woda wolno płynie, niby co miałoby ją wyżłobić jak nie silny nurt?

Bardzo ciekawe pytanie!
Opiszę Ci sposób powstawania jednego z ulubionych przeze mnie miejsca na Wiśle.
Na Wiśle jako bardzo kapryśnej rzece panuje zasada:
Duża woda wyrównuje dołki, rwie jak szalona, pozwala łowić praktycznie tylko przy samym brzegu.
Zaczynając opadać, robi to o co nam wędkarzom chodzi najbardziej.
Wymywa dołki na zewnętrznych łukach, za powalonymi drzewami robi "ujażdżki" i takie tam.
Po prostu rzeźbi 8)
Wyobraź sobie teraz miejsce w które meandrująca, opadająca woda uderza w brzeg tworząc skarpę, a pod nią dołek jakieś 4m.
Opadająca woda niesie jeszcze ze sobą różne przeszkody wodne, czy też wypłukała głazy które leżą na dnie.
Wystarczy, żeby powyżej miejsca w które uderza rzeka coś się osadziło, coś co na chwilę spowolni nurt, a zacznie tam się odkładać piach który po pewnym czasie uformuje się w przykosę która odepchnie nurt z dala od naszej rynny ...
To się nazywa "kąt za przykosą".
Kocham takie miejsca na mojej Wiśle :P
Od góry przykosa odcina nurt i mamy poniżej rynnę o głebokości 4m z prawie stojącą wodą!
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Świtek w 13.11.2017, 09:46
Cytuj
Bardzo ciekawe pytanie!
Opiszę Ci sposób powstawania jednego z ulubionych przeze mnie miejsca na Wiśle.
Na Wiśle jako bardzo kapryśnej rzece panuje zasada:
Duża woda wyrównuje dołki, rwie jak szalona, pozwala łowić praktycznie tylko przy samym brzegu.
Zaczynając opadać, robi to o co nam wędkarzom chodzi najbardziej.
Wymywa dołki na zewnętrznych łukach, za powalonymi drzewami robi "ujażdżki" i takie tam.
Po prostu rzeźbi 8)
Wyobraź sobie teraz miejsce w które meandrująca, opadająca woda uderza w brzeg tworząc skarpę, a pod nią dołek jakieś 4m.
Opadająca woda niesie jeszcze ze sobą różne przeszkody wodne, czy też wypłukała głazy które leżą na dnie.
Wystarczy, żeby powyżej miejsca w które uderza rzeka coś się osadziło, coś co na chwilę spowolni nurt, a zacznie tam się odkładać piach który po pewnym czasie uformuje się w przykosę która odepchnie nurt z dala od naszej rynny ...
To się nazywa "kąt za przykosą".
Kocham takie miejsca na mojej Wiśle :P
Od góry przykosa odcina nurt i mamy poniżej rynnę o głebokości 4m z prawie stojącą wodą!

Tak, jest to możliwe. Tylko że:
 - Na odcinku powiedzmy 5 km rzeki taki przypadek zdarzy się raz do roku i to pod warunkiem, że była wysoka woda.
 -  Czas istnienia takiego miejsca zanim zostanie 'zamulone"? Biorąc pod uwagę nurt Wisły, to może miesiąc albo dwa.
 -  Trzeba znać dany odcinek rzeki, aby wiedzieć, że przeszkoda jest 'świeża", jeszcze niezamulona.

 
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Wiecho w 13.11.2017, 11:59
Cytuj
Bardzo ciekawe pytanie!
Opiszę Ci sposób powstawania jednego z ulubionych przeze mnie miejsca na Wiśle.
Na Wiśle jako bardzo kapryśnej rzece panuje zasada:
Duża woda wyrównuje dołki, rwie jak szalona, pozwala łowić praktycznie tylko przy samym brzegu.
Zaczynając opadać, robi to o co nam wędkarzom chodzi najbardziej.
Wymywa dołki na zewnętrznych łukach, za powalonymi drzewami robi "ujażdżki" i takie tam.
Po prostu rzeźbi 8)
Wyobraź sobie teraz miejsce w które meandrująca, opadająca woda uderza w brzeg tworząc skarpę, a pod nią dołek jakieś 4m.
Opadająca woda niesie jeszcze ze sobą różne przeszkody wodne, czy też wypłukała głazy które leżą na dnie.
Wystarczy, żeby powyżej miejsca w które uderza rzeka coś się osadziło, coś co na chwilę spowolni nurt, a zacznie tam się odkładać piach który po pewnym czasie uformuje się w przykosę która odepchnie nurt z dala od naszej rynny ...
To się nazywa "kąt za przykosą".
Kocham takie miejsca na mojej Wiśle :P
Od góry przykosa odcina nurt i mamy poniżej rynnę o głebokości 4m z prawie stojącą wodą!

Tak, jest to możliwe. Tylko że:
 - Na odcinku powiedzmy 5 km rzeki taki przypadek zdarzy się raz do roku i to pod warunkiem, że była wysoka woda.
 -  Czas istnienia takiego miejsca zanim zostanie 'zamulone"? Biorąc pod uwagę nurt Wisły, to może miesiąc albo dwa.
 -  Trzeba znać dany odcinek rzeki, aby wiedzieć, że przeszkoda jest 'świeża", jeszcze niezamulona.

 

Oczywiście. Wisła bardzo się zmienia i często "stare" miejscówki zamieniają się w piaszczyste plaże. Nurt czasem przenosi się z jednego brzegu na drugi, pozostaje głęboka rynna z wolnym uciągiem. Kiedy przyjadę w okolice Dęblina rozmawiam z wędkarzami a często siadam na rower i zwiedzam oba brzegi z lekką wędeczką lub bez niej. Nie warto w ciemno wybierać się na zasiadkę. Są oczywiście w okolicy znane "bankowe" miejsca ale tam zazwyczaj jest tłok, a tego nie lubię.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Pszemko7 w 08.01.2018, 22:55
Jak łowić na rzece? Przede wszystkim prosto. Prostota leżała już w zamyśle samej metody. Czym więcej środków do jej uprawiania, tym większy mamy margines błędu, by Coś poszło nie tak jak trzeba. Lub poszło jak trzeba, lecz przyczynę sukcesu źle zinterpretować. Podstawa to znajomość łowiska, a następnie dobór, czy też dopasowanie się do jego aktualnych realiów czy możliwości.
Sprzęt, wiadomo, "każdy orze czym może". Trochę lepiej w tym przypadku oznacza - mocniej i ciężej. Z mojej praktyki wynika, że wędka powinna mieć min. 3,90 m i 120 g wyrzutu, o akcji średniej. A może to po prostu ja nie lubię ciągnąć ryby na czymś, co przypomina dyszel wozu drabiniastego. Frajdy nie daje. Przypony min 0.16 mm. Ulubiony hak to Drennan Super Spade i Gamakatsu LS - 2210G. Przynęta to pojedyncza  kulka styropianu. Czy też jej wariacje z czerwoną pinką lub białymi robakami. Przynęta bardzo skuteczna przy połowach leszczy i jazi. A na ostatnich zawodach w jakich brałem udział, w dwadzieścia minut, z totalnego zera pozwoliła mi wskoczyć na pudło. Dobry i lekki podbierak (w moim przypadku ze sztycą 4.20 m) jest równie istotny, gdyż pozwoli nam wędkować nie tylko wygodnie, ale i bezpiecznie. Pozdrawiam.



 
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: fishunter1990 w 08.01.2018, 23:26
Kulka styropianu w kolorze białym czy barwiona? Bezpośrednio na haku? Aromatyzowana czy o "naturalnym" zapachu styropianu ;)? Dzięki za wskazówki!
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: notebooker w 29.01.2018, 19:31
Kulka styropianu w kolorze białym czy barwiona? Bezpośrednio na haku? Aromatyzowana czy o "naturalnym" zapachu styropianu ;)? Dzięki za wskazówki!

Przyłączam się do pytania. Z gruntu łowię prawie zawsze na robactwo.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: basp28 w 30.01.2018, 14:03
Na styropian łowiłem na Nyskie Kłodzkiej - powyżej ujścia do jeziora Otmuchowskiego - jest to bardzo popularna tam metoda zwłaszcza wśród miejscowych (niewiele osób poza nimi ją zna).
Główne założenia:
1. Łowimy w środku silnego nurtu, mniej więcej na środku rzeki - tam są ryby (Nysa nie jest tam zbyt szeroka), uciąg na ok 100-160 g, najlepiej jeśli trafi się na dołek na środku rzeki (wydeptane stanowiska to sugerują)
2. Sprzęt -
 - haczyk leciutki, najlepiej druciak, ja używałem czerwonych Gamakatsu LS1010R, rozmiary dość duże od 8 do 14,
- żyłka dość cienka - 0,18 - 0,22 (stawia mniejszy opór nurtowi).
- wędka - dość sztywna, żeby przy zarzucie nie złamać i nurt za bardzo jej nie wyginał, długość - im dłuższa tym lepiej, wędkę stawia się na "sztorc", prawie pionowo, żeby jak najbardziej ograniczyć odcinek żyłki pod wodą (nurt ma wtedy mniejszy wpływ) ja używałem 3,90 i 4,20 m .
- koszyczki - 99% używa do tej metody koszyczków plastikowych "lokówek" - zamykane z dwóch stron, z dziurkami; za koszyczkiem ciężarek 100 - 160 g, tzn. haczyk, lokówka, ciężarek, ciężarek tak dobrany, żeby zestaw był zakotwiczony w nurcie - nie spływał,
- podpórki - bardzo długie aby wędka była jak najbardziej na sztorc, ale najlepsze są te, w które wkłada się dolnik wędki.
3. Przynęty/zanęty.
 - Przynęta - najmniejsza kuleczka styropianu (bez koloru, bez zapachu) nabita na haczyk, niektórzy dodają do tego jedną pinkę (w zasadzie nie ma różnicy), są też zwolennicy połowu na mini kosteczki, kawalątki słoniny, ale wg mnie gorsze wyniki.
- Zanęta - słabo sprawdzają się ekstra mieszanki - najlepsze wyniki są na zanęty grubsze, z dużą ilością płatków owsianych, otrębów pszennych, a najlepsza zawsze była pasza dla kur składająca się z otrębów, płatków, parowanej pszenicy. Podanie zanęty też jest ciekawe - sypie się ją na sucho do lokówki, zamyka, zamacza się w wodzie leciutko (tylko żeby się podczas zarzutu nie wysypała) i zarzuca.

Takie dodatkowe uwagi - wędkę trzeba dość często przerzucać - co 5, 10, 15 minut - trzeba "wyczuć" kiedy zanęta jest wypłukiwana. Podobnie jak w metodzie nie zacina się - brania są bardzo agresywne, ryba zacina się sama.Ta metoda najlepiej sprawdzała się od wiosny do połowy lata, kompletnie nie sprawdza się w nocy.
Moja teoria jest taka - z lokówki wypłukiwane są przez szybki nurt kąski jedzenia, które spływają dość szybko, ryby jeśli chcą coś złapać/zjeść muszą szybko działać, bez oglądania, bez zastanowienia i chwytają wszystko co spływa, styropian podnosi haczyk z dna i lokuje go/się w chmurze płatków/zanęty, które wypłukiwane są z lokówki :) - ale to tylko moja teoria.
W każdym bądź razie złowiłem sporo leszczy, jazi, kilka świnek na styropian i to nie żart - to działa; próbowałem na styropian na Wiśle ale tu się mi nie sprawdził.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: fishunter1990 w 30.01.2018, 16:57
Basp28 - dzięki :thumbup:!
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Wiecho w 30.01.2018, 17:40
Basp28
W Wiśle nie łatwo jest zlokalizować ryby. Często się zdarza, że nie ma ich właśnie tam gdzie w/g nas "na bank" powinny być. 
Wiele zależy od konfiguracji dna, którą trudno wyczytać z zachowania powierzchni wody, szczególnie przy większych głębokościach. Myślę że gdybyś znalazł odpowiednie miejsce, to i na styropian mógłbyś połowić. Widziałam kiedyś na Wiśle 2 wędkarzy łowiących dosyć skutecznie na styropianowe kuleczki. Nie zainteresowało mnie to zbytnio, bo wtedy fascynowała mnie tyczka.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Xeo w 30.01.2018, 17:42
Dzięki wam rozwiązała się moja zagwozdka skąd tyle styro na moich miejscówkach na Narwi.
Muszę sam spróbować w tym sezonie.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: fishunter1990 w 01.02.2018, 07:40
Znalazłem takie kolorowe kulki, zarówno w Decathlonie (nie wiadomo jakie średnice), jak i na Allegro - używał ktoś?

https://www.decathlon.pl/polistyrenowe-kulki--id_8302151.html
http://allegro.pl/kuleczki-styropianowe-barwne-2-5mm-kolorowe-kulki-i5186764617.html

(http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2018/2/1/10718256_kulki.jpg)

(http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2018/2/1/10718257_kulki2.jpg)

Ilości takie, że do końca życia by starczyło :P.

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 09.03.2018, 19:33
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Jarolbn w 10.03.2018, 11:02
I ja napiszę jak wędkuję na mniejszych rzekach, jak Bug w okolicach Dubienki, czy Wieprz, lub lubelska Bystrzyca. Używam do tego pickera lub delikatnego feedera. Cały zestaw to oliwka maksymalnie 6-cio gramowa, w zależności od uciągu blokowana stoperem, i hak 12-10 lub 8 wiązany bezpośrednio do żyłki głównej, żyłka 0,20 lub 0,22. Chodzi o to, aby zestaw nie leżał na dnie tylko pływał sobie w nurcie. Nęcimy mało a często, tym na co będziemy łowić - kuku, białe, groch, peleciki itp. Zarzucam pod drugi brzeg i zestaw spływa sobie na moją stronę (wybieram takie miejsce by po spłynięciu zestaw był pod jakimś krzaczkiem lub zwisającym drzewem) i czekamy :) Trzeba cały czas pilnować bo brania są delikatne lub agresywne ale krótkie, ryba jak poczuje opór to puszcza. Zdarza się i branie podczas spływania zestawu, złapałem tak na Wieprzu w samo południe 60-cio cm suma na pickera :) 8)
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Wiecho w 10.03.2018, 15:12
Kiedyś też tak łowiłem, z wędrującym ciężarkiem trzymając żyłkę w palcach. Wyganowski w swojej książce "Wędkarstwo" nazywa takie łowienie przepływanką bez spławika. Teraz też czasem tak się pobawię (na Wieprzu lub na Wiśle), ale koszyczek na ogół daje mi znacznie lepsze wyniki.
Trzeba dodać, że w ten sposób zaliczamy wszystkie możliwe zaczepy.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: j3rusal3m w 12.03.2018, 20:54
Witam Was Panowie.
Od tego roku zaczynam zabawę na wodach PZW, wcześniej tylko komercje. Mam karpiówki i feedera, i chciałbym pójść nad Wisłę w Krakowie i okolicach. Moje pytanie - czy da się łowić karpiówką na rzece? Do tej pory zawsze karpiówki lądowały na rod podzie z sygnalizatorami, na rzecze trochę inaczej to wygląda :)

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Wiecho w 12.03.2018, 22:17
Da się i wielu tak łowi. Myślę że najlepiej gdyby karpiówka miała 2,5-3lb, no i co najmniej 3,6 m. W Wiśle pod Krakowem pływa wiele leszczy, są karpie, jazie i sporo innej ryby. Oczywiście wędkę ustawia się wysoko, aby jak najmniej żyłki było w wodzie. Nie warto rzucać bardzo daleko, bo rośnie napór wody na żyłkę, pogarsza się sygnalizacja brań i trzeba używać coraz cięższych koszyków aby ustabilizować zestaw na dnie. Wisła pod Krakowem płynie spokojnie, więc używałbym koszyków ok 40-60 g i rzucał na ok 40-50 m. Karpiówka gorzej sygnalizuje brania od feedera, więc warto zamocować grzechotkę wysoko  przy widełkach na podpórce. Wędka stoi na sztorc, podpórka musi być długa, więc łatwo usłyszeć branie. Możesz też łowić podajnikiem do metody z kiełbaskami z siatki PVA. Słaby prąd nie rozrzuci łatwo pelletów. Pamiętaj o częstym i celnym przerzucaniu wędki aby systematycznie podnęcać wybrany punkt. Drugą wędką - feederem możesz eksperymentować z odległością, przynętami itp. Szybko się przekonasz, że nie ma jak feeder, choć i karpiówką można na rzece nieźle połowić.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: j3rusal3m w 13.03.2018, 22:32
Dzięki za motywującą odpowiedź :) Mam karpiówki 3,60 3lbs więc w miarę się nadają. Przy pierwszym wypadzie zabieram feedera i karpiówkę i zobaczę z czym to się je :)

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Luk w 13.03.2018, 23:45
Ja dodam, że w Wiśle w Krakowie możesz złowić też duże karasie srebrzyste. Widziałem wiele sporych sztuk tuż przy brzegu. Są tam rośliny, dające rybom ochronę. W ogóle bym pomyślał, aby łowić blisko brzegu. Tam może czaić się karp również :)

To co bym Ci polecał, to łowienie w taki sposób, aby zarzucać pod kątem, z prądem. Czyli nad brzegiem nie rzucasz pod kątem 90 stopni, ale pod takim około 45 stopni. Wtedy napór na żyłkę znacząco się zmniejsza. Spokojnie możesz stosować podajniki do Metody, zwłaszcza z pelletami 2 mm.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: j3rusal3m w 14.03.2018, 07:37
Dzięki za cenne uwagi. Rozumiem że wędki też ustawiam pod kątem w stosunku do rzeki? Czyli  w stronę miejsca gdzie rzucam?:) A jeśli chodzi i podpórki to pewnie rod pod nie zda egzaminu? Jakiej wysokości podpórki zastosować? Elektroniczne sygnalizatory też sobie odpuścić? Prąd wody będzie je uruchamiał?

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Luk w 14.03.2018, 07:57
No właśnie jak słabo ciągnie, a tak chyba jest w Krakowie, to używasz karpiowego poda i alarmów. Alarm, koniecznie z bobbinem, pokaże brania, także te w stronę brzegu. To szalenie istotne. Tutaj możesz też łowić mniejsze ryby, które nie mają sił na ucieczkę z podajnikiem 56 gramów, i dadzą piknięcia. Nieczuła szczytówka nie wskazuje brań, robi to alarm z regulowaną czujnością.

Bardzo ważną rzeczą jest jednak łuk żyłki tutaj, i coś, co zatopi odcinek żyłki przed podajnikiem. Jeżeli woda płynie tak, że podajnik się nie przesuwa (pamiętaj o różnych wersjach wagowych ESP, możesz oczywiście użyć całkiem dobrych Mikado), to mimo wszystko lekki łuk powinno się zrobić. Największym błędem jest łowienie na napiętej po linii prostej żyłce. Przesunięcie się podajnika to tragedia i minimalne szanse na rybę. Łuk pozwala uzyskać pewien 'luz', ponadto podajnik który normalnie jest przesuwany przez prąd tutaj będzie się dobrze kotwiczył. Dlatego łuk to sposób na zmniejszenie naporu na żyłkę. Tutaj brania z alarmem, gdy bobbin się obniża, będą częstą sprawą.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: j3rusal3m w 14.03.2018, 11:05
Mógłbyś przybliżyć trochę temat tego łuku na żyłce?:) Trochę rozjaśnić :)

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: andre1975 w 14.03.2018, 11:10
Mógłbyś przybliżyć trochę temat tego łuku na żyłce?:) Trochę rozjaśnić :)

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

Możesz tu trochę przeczytać:
http://splawikigrunt.pl/forum/index.php?topic=4273.0
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: j3rusal3m w 14.03.2018, 13:25
Wielkie dzięki, przeczytam temat :)

Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: kALesiak w 17.03.2018, 02:30
Kiedyś też tak łowiłem, z wędrującym ciężarkiem trzymając żyłkę w palcach. Wyganowski w swojej książce "Wędkarstwo" nazywa takie łowienie przepływanką bez spławika. Teraz też czasem tak się pobawię (na Wieprzu lub na Wiśle), ale koszyczek na ogół daje mi znacznie lepsze wyniki.
Trzeba dodać, że w ten sposób zaliczamy wszystkie możliwe zaczepy.

Tak samo się łowi w Odrze napływach. Branie klenia to petarda. W przeciwieństwie do sandaczy :) Ale sam sposób wędkowania to poezja i finezja. Polecam każdemu. Czuły feeder, odległościówka, delikatna bolonka - każda z tych wędek się sprawdzi, a efekty często są lepsze niż bombardowanie wody koszykiem.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 09.05.2018, 19:24
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 05.06.2018, 21:48
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 04.07.2018, 23:19
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 20.07.2018, 23:42
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 30.07.2018, 15:32
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Bartek.B w 30.07.2018, 17:12
Świetny.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Rafulss w 31.07.2018, 21:10
Witaj.
Ja siedzę stosunkowo często na rzece Odrze, na odcinkach które są żeglugowe.
Nie uważam się za eksperta od tej rzeki, i raczej nim nie będę, ale nie narzekam na brak ryb.
Szybkie wypady (jedno nocne) z kawałkiem dnia, zabieram feederki. Używam Mikado Ultraviolet, na którym mam młynki z wolnym biegiem (rzadko go używam na rzekach) żyłki to 0.18 i 0.22, a reszta to pełna magia i inwencja twórcza danej chwili. W miniony weekend, po raz pierwszy zastosowałem tam helikopter z podwójnie skręconym przyponem i... Rewelka!! Zestawy lokowałem w nurcie, na koszyku 50 g. Na hak raczej żywe przynęty. I jaki efekt? Piękne leszcze (powyżej  50 cm) i krąpie nieco mniejsze, ale waleczne (40-45cm).
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 01.08.2018, 14:55
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Mosteque w 01.08.2018, 17:55
Wczoraj byłem z wędkami na kanale w Rowach. Woda ma taki uciąg, że trzeba koszyczków ze 100 g, żeby rzucić w nurt.
Cóż, ja miałem swoje pickerki i metodę. Więc jeden dałem na prestona XL 45 g, drugi na koszyk 30 g (bo taki miałem do nęcenia) i rzucałem wzdłuż, pod trzciny. Wtedy stało, bo tam woda trochę wolniejsza.
Zanęta na mączkach, same kulki i pellety.

I tak - metoda na rzece nie działa? 2x więcej brań, jak na zwykły koszyk. Praktycznie non stop, bo tam szarańcza jak dłoń pływa straszliwa. Jakieś rozpióry chyba łowiłem. Nawet nie wiem, ale leszcz taki chudy i blady być nie może.

Aha, kulki i pellety oczywiście też działają tylko tam, gdzie ryby je znają ;)

Zwinąłem się, bo nie szło łowić, tyle szarańczy.

Niedługo zapodam metodę z portu prosto w otwarte morze :D
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Jurek z Warszawy w 01.08.2018, 18:54
Jak łowić na rzece? Pytanie kieruję w szczególności do kolegów łowiących na Warszawskim odcinku Wisły, pomiędzy mostem Siekierkowskim a Północnym. Jakie stosujecie kije, żyłki i zestawy. Jakieś ciekawe miejscówki? Planuję od przyszłego sezonu na tym odcinku rzeki wędkować. W planach mam zamiar zakupić 2 szt. Flagman Cast Master Feeder 4,2 m 180 i trochę koszyków zanętowych powyżej 120-140 g.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: robson w 01.08.2018, 21:04
Łowię tam regularnie, ale na przystawkę spławikową :P
Co nieco jednak widzę, bo feederowcy to 90%tam łowiących. Tajemnicy nie zdradzę, jeśli powiem, że między Łazienkowskim a Śląsko-Dąbrowskim grunciarze po prostu okupują betonowe główki, ewentualnie inne wcięcia ("ujścia" tych zatoczek, które na tym odcinku łatwo zobaczyć na mapach googla czy innych). Wyniki mają. Na pewno killerem jest główka trochę powyżej portu praskiego - problem w tym, że zawsze obsadzona, no chyba że w dni powszednie. Osobiście wolę odcinek między mostem Gdańskim a Grota, już za Spójnią. Ludzi mniej, w ogóle mniej miejsko. Są kawałki ewidentnie brzanowe, choć ze spławikiem jeszcze nie potrafię się do nich dobrać. Tyle, że w tym roku feederowcy jakoś specjalnie nie koszą. Zwłaszcza narzekają na brak leszcza, co mnie osobiście dziwi. Dalej na północ się nie zapuszczałem - klimaty ujścia Czajki czy innych kolektorów jakoś mnie nie kręcą. Z legend zasłyszanych, na Tarchominie są ponoć świetnie miejsca kleniowo-jaziowe, ale czy to prawda...
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Jurek z Warszawy w 01.08.2018, 21:27
Osobiście wolę odcinek między mostem Gdańskim a Grota, już za Spójnią.
A czy to nie jest czasem odcinek pomiędzy muzeum sportu a Spójnią? Ale z tego co sobie przypominam, to tam ok. 20-30 m od brzegu to jest jakieś wypłycanie i szybko można porwać zestawy.
Zestawy gruntowe to jakie kolego stosujesz. Pytam dlatego że na rzece (większej lub mniejszej) to ok. 20 lat nie wędkowałem, tylko wody stojące, zalewy i drobne kanały. Czy sprawdzą się zestawy opisane w tym temacie  http://splawikigrunt.pl/forum/index.php?topic=2764.615
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: dante w 01.08.2018, 22:01
Jak łowić na rzece? Pytanie kieruję w szczególności do kolegów łowiących na Warszawskim odcinku Wisły, pomiędzy mostem Siekierkowskim a Północnym. Jakie stosujecie kije, żyłki i zestawy. Jakieś ciekawe miejscówki? Planuję od przyszłego sezonu na tym odcinku rzeki wędkować. W planach mam zamiar zakupić 2 szt. Flagman Cast Master Feeder 4,2 m 180 i trochę koszyków zanętowych powyżej 120-140 g.

Zależy od aktualnego uciągu rzeki. W nurcie stosuję koszyczki 80-150 g, najczęściej 100-120 g, między główkami 50-80 g. Dwa feedery Mikado Golden Bay Feeder 390 cm. Żyłka 0,18 mm lub 0,20 mm. Żadnych rurek etc. Zwykłe zestawy, koszyczek doczepiany do ruchomej agrafki z przelotowym koralikiem. Koszyczki kwadratowe lub trójkątne, jak idą w piach to dobrze by miały kolce. Przypony od 40 do 70 cm. Czasami i 150 g jest mało jak idzie wyższa woda. Ciekawych miejsc jest dużo, za długo by pisać. U mnie głównie białe robaki, kukurydza idą na hak. Na czerwone gorzej, choć mało na nie łowię. Rosówka to pewne brania sumików. Na pellety i inne przynęty nie łowię w rzece. Raczej zawsze coś się łowi, rzadko bywają wypady na totalne zero. Ostatnio brały ładne certy, trafił się leszcz 60 cm, mnóstwo krąpia, średnie klenie i jazie, sapy, jelce. Łapałem też karasie srebrzyste, bardzo energiczne brania. Był okoń 38cm. Osobny temat to brzana i sum z brzegu, ale to nie na moje zestawy. Kije pionowo do góry, średniej mocy szczytówki. Jak łowię bliżej Siekierkowskiego gdzie brzeg jest podsypany kamieniami to kij nisko, prostopadle do wody.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Piker w 01.08.2018, 22:10
Dalej na północ się nie zapuszczałem - klimaty ujścia Czajki czy innych kolektorów jakoś mnie nie kręcą. Z legend zasłyszanych, na Tarchominie są ponoć świetnie miejsca kleniowo-jaziowe, ale czy to prawda...
Ujścia Czajki nie polecam, jest strasznie oblegane. W tygodniu zdarzają się miejscówki, ale zwykle to bardzo... nieciekawe towarzystwo. Kupa śmieci, alkoholu. Ryba trzyma się tego miejsca, ale dźwięk i zapach wypływu sprawiają, że byłem tam tylko raz, na 2 lata od kiedy mieszkam 15 minut spacerem od tego miejsca.
Często jestem tam z psem, 60% feedera, 40% spławika. Na wiosnę pojawił się gościu z muchówką i wyprawiał istne cuda :)
Fajne miejsce do gruntowej zasiadki jest pod Północnym, po stronie Młocin, ale też trudno o miejsce.
Jeśli wędkowanie w tygodniu to polecam okolice mostu Gdańskiego, zaraz przy główce, na wysokości wejścia do ZOO.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: robson w 02.08.2018, 08:17
A czy to nie jest czasem odcinek pomiędzy muzeum sportu a Spójną? Ale z tego co sobie przypominam to tam ok. 20-30 m od brzegu to jest jakieś wypłycanie i szybko można porwać zestawy.

Ja wędkuję już za muzeum sportu. I najczęściej po praskiej stronie. I z racji metody nie doradzę Ci co do zestawów ;)
Natomiast część wędkarzy, których tam widuję, wcale nie rzuca daleko. Zwłaszcza jeśli chodzi o starsze pokolenie...
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: bartek1983 w 08.08.2018, 14:52
Witam, jestem tu nowy. W piątek planuję się wybrać na Wartę (na3 dni), za tamę na główki. Do tej pory łowiłem na Sulejowie, ale mam już dość tego szamba, które tam powstało. W związku ze zmianą na rzekę mam pytanie co do zanęty... Planuje zmiksować:

Magnetic Red Worm 0,5 kg
pszenica 0,25 kg
pęczak 0,25 kg
otręby pszenicy 0,1 kg
kukurydza 0,25 kg
bobik 0,25 kg
miażdżona kukurydza 0,1 kg
glina 0,1 kg
czosnek świeży (nie wiem ile, ale planuje 4 duże starte ząbki)

Czy ta zanęta ma sens? Jeśli nie, to proszę o jakąś korektę lub poradę co jak. To moja dziewicza wyprawa na rzekę... hehehe

Mam jeszcze kopromelasę, troszkę peletu krill, truskawka.

Łowić chcę na robaka białego, kolorowego, makaron gwiazdki, kukurydzę, dendrobenę - wybiorę w trakcie, obserwując jak idzie z różnymi wersjami kanapek.

Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 20.08.2018, 20:24

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 04.09.2018, 14:01
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: PawelL w 04.09.2018, 18:49
Witam, jestem tu nowy. W piątek planuję się wybrać na Wartę (na3 dni), za tamę na główki. Do tej pory łowiłem na Sulejowie, ale mam już dość tego szamba, które tam powstało. W związku ze zmianą na rzekę mam pytanie co do zanęty... Planuje zmiksować:

Magnetic Red Worm 0,5 kg
pszenica 0,25 kg
pęczak 0,25 kg
otręby pszenicy 0,1 kg
kukurydza 0,25 kg
bobik 0,25 kg
miażdżona kukurydza 0,1 kg
glina 0,1 kg
czosnek świeży (nie wiem ile, ale planuje 4 duże starte ząbki)

Czy ta zanęta ma sens? Jeśli nie, to proszę o jakąś korektę lub poradę co jak. To moja dziewicza wyprawa na rzekę... hehehe

Mam jeszcze kopromelasę, troszkę peletu krill, truskawka.

Łowić chcę na robaka białego, kolorowego, makaron gwiazdki, kukurydzę, dendrobenę - wybiorę w trakcie, obserwując jak idzie z różnymi wersjami kanapek.

Pozdrawiam.
1,2 kg ziarna, a zanęta z gliną 0,6 kg ...
Nie da się tak ...

Dołożyłbym kilogram gliny przynajmniej.

Wysłane z mojego M3E przy użyciu Tapatalka
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 07.09.2018, 19:16
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: e-MarioBros w 07.09.2018, 19:57
Coś pięknego :)
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 27.09.2018, 11:46

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 28.09.2018, 19:20
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: selektor w 29.09.2018, 21:58
Dla znających angielski te filmy od Cadence, to jest taka kopalnia wiedzy, że głowa boli. I to w każdym odcinku jest coś ciekawego. Lubię oglądać tego A. Barnesa, bo ma podobny talent do przekazywania wiedzy co J. Robbins. Modus, który nigdy nie śpi i zawsze czuwa nad tym, aby pokazać nam brytyjskie produkcje wcześniej wrzucał np. ten film ;)


Jest to kapitalny wykład na temat łowienia spławikiem na rzece.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 01.10.2018, 23:00
Leszcze z Berezyny:

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 15.10.2018, 19:11
Klenie z Berezyny:

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 19.10.2018, 19:02
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 22.10.2018, 22:56
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: rzeznik2555 w 30.10.2018, 21:07
Witam by nie zakładać nowego tematu. Chciałem zapytać kolegów czy jest tu ktoś na forum co łowi na Warcie poniżej zbiornik Jeziorsko. Dokładnie chodzi o Księże młyny jakich gramatur koszyczków używacie, wybieram się  tam i nie wiem jakie koszyki będą dobre. Z tego co zaobserwowałem jest dość duży uciąg łowiąc na spławik, a na feeder jeszcze nie łowiłem. Pozdrawiam i z góry dziękuję.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 02.11.2018, 18:14
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Bartek.B w 02.11.2018, 18:39
Witam by nie zakładać nowego tematu. Chciałem zapytać kolegów czy jest tu ktoś na forum co łowi na Warcie poniżej zbiornik Jeziorsko. Dokładnie chodzi o Księże młyny jakich gramatur koszyczków używacie, wybieram się  tam i nie wiem jakie koszyki będą dobre. Z tego co zaobserwowałem jest dość duży uciąg łowiąc na spławik, a na feeder jeszcze nie łowiłem. Pozdrawiam i z góry dziękuję.
Rzeka w ciągu kilku godzin potrafi znacząco zmienić uciąg. Nie da się więc odpowiedzieć jednoznacznie np. "Łów na 60 g". Trzeba zobaczyć na miejscu i się dostosować. Grubość żyłki, sposób ustawienia wędki, już będzie robiło różnicę. Przykładowo, ja na swoim sprzęcie pociągnę 50 g, ty będziesz potrzebował 70 g itd.


Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 12.11.2018, 11:51
Jazie i leszcze z Berezyny:

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: elopento w 12.11.2018, 12:48
Там все здорово :facepalm:
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Wiecho w 12.11.2018, 13:24

Witam by nie zakładać nowego tematu. Chciałem zapytać kolegów czy jest tu ktoś na forum co łowi na Warcie poniżej zbiornik Jeziorsko. Dokładnie chodzi o Księże młyny jakich gramatur koszyczków używacie, wybieram się  tam i nie wiem jakie koszyki będą dobre. Z tego co zaobserwowałem jest dość duży uciąg łowiąc na spławik, a na feeder jeszcze nie łowiłem. Pozdrawiam i z góry dziękuję.

Jeśli dotąd nie łowiłeś na feeder w rzece to mam kilka prostych rad abyś szybko się do feedera nie zniechęcił.
O zestawach nie będę pisał bo wiele jest o tym na Forum.

1.  Koszyk niestety musisz wybrać sam. Nie mogę podać ciężaru bo nie znam tej rzeki. 
2. Zanęta typu feeder , dobrze jest dopalić ją pinką lub białymi. Ja używam często mrożonych robaków pozostałych po poprzednich sesjach. Dobrze jest też dodać atraktora bo rzeka poniesie zapach daleko i to ściąga ryby.
3.  Wybierasz miejscówkę.  Raczej "wysiedziane" miejsca jeśli nie masz własnych doświadczeń.
4. Zarzucasz zestaw  lekko ukośnie z prądem w stosunku do brzegu. Woda zacznie nieco spychać koszyk aż się kosz zatrzyma. Oceniasz po żyłce czy jest tam gdzie chciałeś, czy też nie i trzeba np zmienić gramaturę.  Pamiętaj że prąd zawsze wygina żyłkę w łuk. Na początek nie staraj się łowić daleko bo to trudniejsze i często nie ma takiej potrzeby.
5. Nabijasz koszyk i zaczynasz nęcić kilkoma koszykami dosyć słabo ubitej zanęty.
6. Nabijasz koszyk  mocniej , zakładasz przynętę i próbujesz łowić.  Zawsze starasz się zarzucać w to samo miejsce. Inaczej stracisz punkt nęcenia i rozproszysz ryby.  Co kilka minut wyciągasz zestaw nawet jak nie było brania.  Koszyk powinien już być pusty. Jeśli nie powinieneś słabiej  nabijać.  Zabetonowana w koszyku zanęta to duży błąd.
7. Pamiętaj , ze każdy zarzut pełnego koszyka nęci ryby i że trzeba dać im trochę czasu aby przypłynęły. Najpierw zamelduje się drobnica. Potem większe ryby.
8. Koniecznie obserwuj jak gdzie i na co łowią inni oraz jakie mają efekty.

Jest oczywiście wiele niuansów, dotyczących każdego z wymienionych lub pominiętych przeze mnie punktów jak chociażby interpretacja ruchów szczytówki,  ale uważam że to na początek powinno wystarczyć. Będziesz zaskoczony jak wiele nauczy Cię rzeka jeśli tylko będziesz miał głowę i oczy otwarte.
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: rzeznik2555 w 13.11.2018, 16:41
Dzięki Wiecho za podpowiedzi wędka oczywiście pionowo nurt jest wartki ale sa główki i klatki zacznę na pograniczu nurtu . W rzece już łowiłem ale nie w tak szybko płynącej :D Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 13.11.2018, 16:56
Tu jest niezły instruktaż nurtowego łowienia na energicznie płynącej rzece:

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Majster88 w 13.11.2018, 18:29
Witam by nie zakładać nowego tematu. Chciałem zapytać kolegów czy jest tu ktoś na forum co łowi na Warcie poniżej zbiornik Jeziorsko. Dokładnie chodzi o Księże młyny jakich gramatur koszyczków używacie, wybieram się  tam i nie wiem jakie koszyki będą dobre. Z tego co zaobserwowałem jest dość duży uciąg łowiąc na spławik, a na feeder jeszcze nie łowiłem. Pozdrawiam i z góry dziękuję.

Cześć

Ja często łowie na Warcie w pobliżu miejscowości Śrem:)  Ciężar koszyczka zawsze trzeba dostosować do konkretnego miejsca w którym łowimy oraz od tego w jaki sposób ustawimy się na brzegu rzeki. Np gdy łowimy z główki na granicy szybszego nurtu (warkocza) to wystarczy koszyk około 40 gr. Natomiast gdy siedzimy na brzegu rzeki i łowimy w tym miejscu ( np gdy poziom wody jest wysoki i główki są przelane) to koszyk musi być odpowiednio cięższy. Zasada jest taka żeby koszyk był w miarę stabilny w miejscu w którym łowimy i nęcimy.
Praktyka i doświadczenie w doborze koszyka przyjdą z czasem :)
A co do ustawiania feedera w pozycji pionowej uważam że jest to błąd. Owszem należy wędkę ustawić w miarę wysoko aby jak najmniej żyłki znajdowało się w wodzie, ale jednak w miarę  poziomo do lustra wody. Wtedy mamy dobrą sygnalizcję brań oraz czułość

Pozdrawiam :)
Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 15.11.2018, 14:28
Późnojesienny feeder:

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 01.12.2018, 12:20
Feeder brzanowy na modłę Trabucco:

Tytuł: Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
Wiadomość wysłana przez: Modus w 12.12.2018, 14:05
Jesienne płocie z Berezyny: