Spławik i Grunt - Forum

TECHNIKI WĘDKARSKIE => Sposób na... => Wątek zaczęty przez: grzegorz07 w 02.03.2015, 23:00

Tytuł: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: grzegorz07 w 02.03.2015, 23:00
Jak łowicie leszcze szczególnie interesuje mnie nęcenie i umieszczanie zestawu . Odniosę się do tego o co już było w innych wątkach i filmach Luka ,że leszcz jest rybą stadną wchodzi w nęcone i łowienie go bezpośrednio na przygotowanym dywanie go płoszy.I zestaw należy umieszczać w okół nęconego miejsca.

-I czy szerokość tego dywanu przekłada się w jakiś sposób na odległość w jakiej od niego łowimy.? :)
 -Każdy rzut koszyczkiem poszerza  nam obręb w okół łowiska i czy nie powoduje że leszcz  zaczynają się rozchodzić coraz szerzej              a my  wraz z nimi musimy odsuwać się dalej , czy nie należy zwracać na to uwagi.? :)
     
   
 
Tytuł: Odp: leszcz jak i kiedy
Wiadomość wysłana przez: Druid w 03.03.2015, 00:23
Opiszę moją taktykę :
Duży leszcz to moja ryba nr 1. Mam blisko nad wodę więc nęcę długotrwale. Zaczynam przeważnie w ostatnim tygodniu kwietnia by móc dobrze połowić w majowy długi weekend. Przez pierwszy tydzień nęcę zanętą leszczową ( najczęściej Still ze względu na cenę i duże ilości) do której daję gotowane ziarno - pszenica, groch, trochę kukurydzy . cieciorka, soja , bobik i mieszankę dla kanarków. Początkowo nęcę kulami zanęty z ziarnem , około tygodnia - robię jedną zasiadkę i jeśli złowię choć jednego godnego uwagi leszcza - przestaję używać zanęty, potem sypię tylko ziarno. Wyrzucam je spombem , staram się uzyskać pole o średnicy 10m . W dniach gdy tylko nęcę obserwuję czy leszcz jest w zanęcie kierując się bąblami i spławami . Gdy mam efekty nęcę co 2 dni, gdy przyjdzie mocne ochłodzenie robię nawet tygodniową przerwę
Rzucam zestaw raczej w środek nęconego miejsca, zawsze łowię tylko jedną wędką bo gdy łowiłem dwiema traciłem dużo ryb przez splątania zestawów
Jeśli wielkość leszczy nie oszałamia wtedy zaczynam łowić po zmierzchu , kończę przed północą - prawie  wszystkie leszcze 50+ złowiłem po zmroku, to wg mnie najlepsza pora
Wg mnie ławicę leszczy płoszy najbardziej zerwana sztuka, bankowo godzina bez brań . Głośny hol ryby z chlapaniem po powierzchni też bardzo płoszy, zwłaszcza nocą
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: CinQ w 03.03.2015, 09:16
Co do połowu leszczy polecam filmy Bogdana Bartonia opisuje na jakiej głębokości szukać dużych ryb i jak nęcić
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Dyzma w 03.03.2015, 09:42
Ja łowie zdecydowanie delikatniej nie mam czasu na codzienne nęcenie potrzebuje szybkich efektów jak przyjeżdżam na łowisko na parę godzin. do łowienia leszczy używam bata z delikatnym zestawem a do nęcenia gliny ale jasnej z zanętą SS i pieczywem fluo oraz gliny z samym jokersa na haczyk zakładam ochotkę z białym albo kasterem dodatkowo cały czas naprzemiennie strzelam QQ robakami pelltetem. takich jak ten na foto w tamtym roku złapałem kilkanaście     
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 03.03.2015, 13:12
Co do Bogdana Bartona to jego sposoby dotyczą łowienia z łódki na głębokim jeziorze. Metody absolutnie nie sprawdzające się przy brzegu. Dodatkowo trzeba brać poprawkę na to, że jest on przewodnikiem wędkarskim i swoje miejsca stale nęci, i wie gdzie ryby szukać. Jeżeli ktoś ruszy na jednodniową wyprawę to będzie miał sporo problemów... Nęcąc z łódki można sypnąć ze 100 kilo towaru w pięć minut. Z brzegu jeziora, stawu czy rzeki nie jest już tak łatwo.

Temat rzeka ogólnie. Ale coś skrobnę później. Sposób Gienka jest idealny, Dyzmy również...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: bigdom w 03.03.2015, 14:42
W zeszłym sezonie najlepsze leszcze wyciągałem z płytkiej wody, tuż za granicą trzcin. nie były to może kilku kilowe łopaty, ale nie narzekam.
Brania były na kukurydzę. Zanętą była kukurydza oraz sypka zanęta spożywcza (z tych tańszych, np. StarFish) z dodatkiem gliny rozpraszającej. Po wrzuceniu zanęty do wody miałem co najmniej dwie godziny spokoju. Kukurydza była bardzo selektywna, bo żeby się nie nudzić łowiłem obok też na białego robala i brań było mnóstwo. Głównie uklei i małej płoci. Po dwóch godzinach, jak wpływały leszcze, to zaczynała się zabawa właściwa :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 03.03.2015, 15:39
W zeszłym sezonie najlepsze leszcze wyciągałem z płytkiej wody, tuż za granicą trzcin. nie były to może kilku kilowe łopaty, ale nie narzekam.
Brania były na kukurydzę. Zanętą była kukurydza oraz sypka zanęta spożywcza (z tych tańszych, np. StarFish) z dodatkiem gliny rozpraszającej. Po wrzuceniu zanęty do wody miałem co najmniej dwie godziny spokoju. Kukurydza była bardzo selektywna, bo żeby się nie nudzić łowiłem obok też na białego robala i brań było mnóstwo. Głównie uklei i małej płoci. Po dwóch godzinach, jak wpływały leszcze, to zaczynała się zabawa właściwa :)


Ja podobnie działam . Z tym , że drobnicę łowie batem a na granicy pola nęcenia kładę zestaw na pickerze , z koszykiem i kukurydzą . Leszki wchodzą :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: MaciejK w 03.03.2015, 15:52
Mój sposób na leszcze to hybryda "szkoły Bartona" i karpiowania. Zanęty dużo i grubo, aromat kolendra/piernik. Ryby ustawiam sobie na noc, tzn brak czasu na poranki oraz ogólnie fajny nocny klimat. Zawsze płynę pontonem i zawsze łowię z brzegu nocą. Czyli nęcenie główne ze środka pływającego, donęcam dużym koszykiem lub spombem. Przynęty to w zasadzie pęczki białych robaków, czasami na maggot klipsie, pellety16-20mm dipowane w różnych wynalazkach i kulki pop-up w wariancie method. Zestawy helikopterowe na daleki dystans, gdy nie muszę ciskać daleko to przelotowe w rurce antysplątaniowej lub wspomniana metoda. Sprzęt podstawowy - karpiówki 2,5lb, żyłka 0,25, kołowrotki typu long cast( Ultegra 5500). Sygnalizacja to hanger, czasami w tandemie z wyciszonym sygnalizatorem.
Kiedy? Na płytkiej wodzie wiosną - maj, czerwiec. W środku lata na największej głębinie lub jej okolicach - w zależności od odległości z brzegu. Podobnie jak koledzy powyżej - najpierw nęcę drobno, potem rezygnuję z sypkiej karmy na rzecz kukurydzy, łubinu i bobiku. Sam robię zalewy/dipy o nucie słodkiej. Im bliżej jesieni, tym sypię więcej, prócz aromatu dodaję do karmy olej rybi. No i sprawa najważniejsza, poza wyjątkowymi sytuacjami -przygotowanie stanowiska to minimum 2tyg. o stałej porze. Wtedy można siadać prawie w ciemno. Niespodzianki się zdarzają - czasami będzie to karp, w ub. sezonie na pęczek białych wyjąłem sandała ponad 6kg.
Na pewnym mini- zalewie (młynówce) z dużymi sukcesami swing-tipuję w kwietniu/maju. Zanęta wzbogacona białymi, mieszanka zanętowa to receptura kremkusa na leszcza - wykopana z forum wyczyn.pl. Wolę swing tip z racji topografii brzegu, ciężko się wbić  z klasyczną drgającą pomiędzy drzewa.

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Grendziu w 03.03.2015, 16:35
Szkołę "Pana Bogdana" nie znając filmu wcześniej, stosowałem jakieś 15 lat temu łowiąc głównie z łodzi na głębokości od 7m i łowiłem godzinę przed zmrokiem aż do samego rana (to były czasy, po 30 "łopat" na głowę). Ulubiny przysmak leszcza w tamtych czasach to kolanko makaronu.

Dziś nie mam czasu, a jeśli mogę to co dwa dni wrzucam spombem ziarna (kukurydza, łubin, pszenica, konopie) zdipowane delikatnie ochotką - głównie wchodzą leszcze, płocie i karpie do 7kg. Oczywiście karmię i nęcę dopiero gdy woda ma minimum 12 stopni, wcześniej tylko w trakcie połowu delikatnie zanęcam dodaje podczas łowienia oczywiście pellet.

Uwaga: ostatnio przegiąłem, przez dwa dni wymieszałem wg zaleceń Luka i swoich przemyśleń około 60kg woreczków z zanętami, zrobiłem miks angielskich i polskich zanęt "śmierduchów" szukając idealnego dna - mam nadzieję, że nie przedobrzyłem, ale zanętę sypką mam na cały rok z góry, tylko żona jakoś przestała się odzywać, jak zobaczyła że ponad połowa wanny jest zasypana jakimiś moimi miksami :P
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: elvis77 w 03.03.2015, 16:55
  no to przyszalałeś
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: s7 w 03.03.2015, 17:02
Cytuj
tylko żona jakoś przestała się odzywać, jak zobaczyła że ponad połowa wanny jest zasypana jakimiś moimi miksami
Ja już na balkonie bym mieszkał ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kafarszczak w 03.03.2015, 17:02
Połowa wanny ? to naprawde musiało to nieźle wyglądać hehehh :D :thumbup:
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 03.03.2015, 17:22
Panowie nic dodać nic ująć
może pochwalicie sie jakimis zdjeciami z połowu leszcza badz to wynik jednej zasiadki lub jakiejś godnej łopaty
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Grendziu w 03.03.2015, 17:24
A śmierdziało, że bym padło o mało co, miałem przy tym super pomocnika 5lat , mam nadzieję, że idzie z dziada pradziada i dostanie hopla na tym punkcie :)

Z tymi "śmierduchami" i ich fantastyczną skutecznością (oby nie zrobiło się nie za przyjemnie) opowiem anegdotkę.

Dawno dawno temu, mając 5/6 lat (32 lata temu) byliśmy na weekend jak to zawsze nad wodą. Przez piątek sobotę i niedzielę nic nie brało, dziadek który był totalnym maniakiem wędkarstwa wraz z wujem zastosowali niespotykaną metodę. Dziadzia mówi: na pęczak nie chcą, robale, kukurydzę, pszenicę nie chcą to ja im dam taki przysmak, że nie odmówią...

Wysłał wuja, swojego syna na łąkę gdzie pasły się krowy, kazał mu wziąć wiadro i zebrać naturalny azot (placki krowie) wuja zmarnowany,  nie świeżo pachnący po wymieszaniu z pęczakiem zaczął bombardować wodę... Na nic to wyszło, jednak ja podłapałem i poprosiłem wuja, aby wymieszał mi to z chlebem i zanęcił za trzcinką, łowiłem wtedy rosyjskim teleskopem 3,6m - efekt - ojciec biegał z podbierakiem non stop a ja łowiłem leszcze do 2kg na głębokości 40cm. Rybki wtedy oszalały...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: psontour7 w 03.03.2015, 19:26
Haha,ciekawe ;)

Ja zaczynac lowic leszcze od kwietnia,na zestaw helikopterowy.. Koszyczki z prestona 30g,przypon 10cm i hak 10,12 a na tym 3 biale w kurkumie :))Glebokosc 3m,
nece wstepnie 5-6 koszyczkow ,w tamtym sezonie stosowalem Sonubaitsa Match/Method+Lorpio Magnetic Bream+Pellety 1,5mm+biale robale,sprawdzalo mi sie to znakomicie,sesje zazwyczaj od zmierzchu do poludnia. Nie bylo wypadu bez leszcza 1,5kg+,zapinaly sie takze czesto karpie i karasie. W tym sezonie poswiece wiecej czasu metodzie,mysle ze stosujac 3 biale na haku przy takiej prezetacji przynety wyniki beda lepsze,licze tez na pobicie pb leszcza w tym sezonie(3,64kg) ,wiec pozostaje czekac tylko do wiosny ; )
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kafarszczak w 03.03.2015, 19:41
Haha,ciekawe ; )

Ja zaczynac lowic leszcze od kwietnia,na zestaw helikopterowy.. Koszyczki z prestona 30g,przypon 10cm i hak 10,12 a na tym 3 biale w kurkumie :))Glebokosc 3m,
nece wstepnie 5-6 koszyczkow ,w tamtym sezonie stosowalem Sonubaitsa Match/Method+Lorpio Magnetic Bream+Pellety 1,5mm+biale robale,sprawdzalo mi sie to znakomicie,sesje zazwyczaj od zmierzchu do poludnia. Nie bylo wypadu bez leszcza 1,5kg+,zapinaly sie takze czesto karpie i karasie. W tym sezonie poswiece wiecej czasu metodzie,mysle ze stosujac 3 biale na haku przy takiej prezetacji przynety wyniki beda lepsze,licze tez na pobicie pb leszcza w tym sezonie(3,64kg) ,wiec pozostaje czekac tylko do wiosny ; )

Ciekawy mix Kolego, ja właśnie zastanawiam sie z czym dobrym połączyć Method mixa, aby zrobic towaru na sporo sesji ...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: psontour7 w 03.03.2015, 19:53
Ja tez nie do konca wiem  z czym polaczyc Swim Stima na ten sezon do metody,zastanawiam sie nad tym Magneticiem skoro sprawdzal sie u mnie jako baza..
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: grzesiek76 w 03.03.2015, 20:20
Na współczesnym łowieniu leszczy to się zupełnie nie znam...
Ale powiem Wam, jak się łowiło leszcze w odrze, powiedzmy 20 lat temu. W przeddzień łowienia należało zanęcić. Duże pełne 15 litrowe wiadro gotowanej pszenicy, należało wieczorem wsypać do wybranej zatoki. Jeżeli zatoka była bardzo duża, nawet dwa takie wiadra.
I drugiego dnia jechało się na nocne łowienie. Też z dużym wiadrem pszenicy. Z wieczora należało wsypać dobre 5 litrów, a reszta na donęcanie.
Dwie gruntówki, na jednej pszenica, na drugiej rosówka, albo czerwony robak.
Wyniki były różne. Słaba noc to 3-5 łopat plus jakieś drobiazgi. Dobra noc...to dużo więcej :)
Sprawdziłbym ten patent obecnie. Ale nie mam jak, bo PZW kilka lat temu wybrało prawie wszystkie leszcze z mojej odry :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 03.03.2015, 20:34
Raczej uciekly od tej pszenicy :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: grzesiek76 w 03.03.2015, 20:50
Raczej uciekly od tej pszenicy :)

 :thumbup: :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 03.03.2015, 21:14
W dzisiejszy czasach jak mowisz ze slabiej z ryba to trzeba było uwazac zeby przy takiej dawce nie wykielkowala nad wode :P
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: psontour7 w 03.03.2015, 21:28
haha ;D ;D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: grzesiek76 w 03.03.2015, 21:28
Pożartować można. Ale generalnie z tą pszenicą głównie chodziło o to, żeby lechy miały co jeść. Jak leszcza jest dużo i konkretnie go nie zanęcisz, to i wyniki będą przeciętne...lub żadne. Dawniej w odrze, w jednej dobrej zatoce było lekko od 50, do może nawet i 200 leszczy(widać to było o świcie po spławach). Taką masę trzeba konkretnie karmić.
Nawet kiedyś Kremkus powiedział : "leszcz lubi zjeść".
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Druid w 03.03.2015, 21:33
Dla mnie pszenica jest zbyt mało selektywna , tyle jest drobnicy w moich wodach że złowienie akurat leszcza na nią to totolotek. Owszem - dodaję ją do mieszanki ziaren ale tylko dlatego że jest drobna i potrafi rybę zatrzymać dlużej w miejscówce bo ciężej ją leszczom wybrać . Uważam że tylko większe ziarna ( np gotowana kukurydza, groch czy bobik ) owocują łowieniem wiekszych leszczy
Częstym błędem popełnianym przez wędkarzy jest niesprawdzenie dna. Chodzi o to że czesto w zeutrofizowanych, zamulonych  jeziorach latem i jesienią tworzą się strefy beztlenowe , zgnilizna i siarkowodór. Na próżno szukać tam jakiejkolwiek ryby. Jak to łatwo sprawdzić ? Czasem wystarczy popatrzeć i powąchać ziarno kukurydzy konserwowej zalożonej na hak leżący na dnie z pół godziny . Oznaką może być też nieustanne bąblowanie nie mające związku z żerowaniem ryb a także charakterystyczny zapach zgniłych jaj. Gdy mam wątpliwosci co do dna posługuję się przerobioną siateczką do łowienia ryb w akwarium, dociążam ją, zaczepiam do żyłki wędki i przeciagam po dnie a potem powoli wyjmuję by nie wypłukać z niej mułu - jeśli jest czarnej barwy i śmierdzi , nie zawiera żadych żyjątek widocznych gołym okiem to znak że nie ma po co łowić z dna w tym miejscu a tym bardziej nęcić .
Leszcz uwielbia ryć w mule - ale zdrowym, zawierającym ochotki, rózne robaki , larwy owadów . Bywa że ochotki jest tak dużo w danym miejscu że niechcąco nabija się na hak w czasie zwijania zestawu - i to są najpewniejsze miejsca do szukania leszczy, ich naturalne stołówki
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 03.03.2015, 21:34
Grzesiek wiem oczym mówisz ja za sesyjke w sezonie jak jest, dobrze to potrafie kilkanascie kilo wyjac leszcza i to nie drobiu tylko od 1,5 kg wzyż tak jak brąziaki sie zaczynaja czesto trafi sie 2,5 -3 kg sztuki
jak nie dasz nie przygotujesz to u mnie jest lipa necenie systematyczne konkretne
mowie o lowieniu z lodzi
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 03.03.2015, 21:37
Gienek zgadzam sie z toba
kuku, pellet u mnie ferari halibutowy jest kluczem do sukcesu , kule z gotowana kasza peczakiem, pazona kuku w srucie
towaru nam dzien daje 15 litrowe wiadro
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 21.04.2015, 20:35
    *
    Wiadomości: 8
    Reputacja 1
    Pomógł
        Zobacz profil
        Prywatna wiadomość (Offline)

Odp: Leszcz - jak i kiedy?
« Odpowiedź #7 dnia: 03.03.2015, 15:52 »

    Cytuj

Mój sposób na leszcze to hybryda "szkoły Bartona" i karpiowania. Zanęty dużo i grubo, aromat kolendra/piernik. Ryby ustawiam sobie na noc, tzn brak czasu na poranki oraz ogólnie fajny nocny klimat. Zawsze płynę pontonem i zawsze łowię z brzegu nocą. Czyli nęcenie główne ze środka pływającego, donęcam dużym koszykiem lub spombem. Przynęty to w zasadzie pęczki białych robaków, czasami na maggot klipsie, pellety16-20mm dipowane w różnych wynalazkach i kulki pop-up w wariancie method. Zestawy helikopterowe na daleki dystans, gdy nie muszę ciskać daleko to przelotowe w rurce antysplątaniowej lub wspomniana metoda. Sprzęt podstawowy - karpiówki 2,5lb, żyłka 0,25, kołowrotki typu long cast( Ultegra 5500). Sygnalizacja to hanger, czasami w tandemie z wyciszonym sygnalizatorem.
Kiedy? Na płytkiej wodzie wiosną - maj, czerwiec. W środku lata na największej głębinie lub jej okolicach - w zależności od odległości z brzegu. Podobnie jak koledzy powyżej - najpierw nęcę drobno, potem rezygnuję z sypkiej karmy na rzecz kukurydzy, łubinu i bobiku. Sam robię zalewy/dipy o nucie słodkiej. Im bliżej jesieni, tym sypię więcej, prócz aromatu dodaję do karmy olej rybi. No i sprawa najważniejsza, poza wyjątkowymi sytuacjami -przygotowanie stanowiska to minimum 2tyg. o stałej porze. Wtedy można siadać prawie w ciemno. Niespodzianki się zdarzają - czasami będzie to karp, w ub. sezonie na pęczek białych wyjąłem sandała ponad 6kg.
Na pewnym mini- zalewie (młynówce) z dużymi sukcesami swing-tipuję w kwietniu/maju. Zanęta wzbogacona białymi, mieszanka zanętowa to receptura kremkusa na leszcza - wykopana z forum wyczyn.pl. Wolę swing tip z racji topografii brzegu, ciężko się wbić  z klasyczną drgającą pomiędzy drzewa.
Czy kolega mógłby przybliżyć tą recepturę kremkusa
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: MaciejK w 21.04.2015, 21:27
Tym się bawię:

Bułka tarta 35%
Herbatniki lub biszkopty mielone 15%
Gruba kasza kukurydziana 12%
Orzeszki arachidowe mielone 4%
Coco-belge 8%
PV-1 5%
Coprah-melasse 14%
Siemię lniane mielone 2%
Konopie prażone mielone 2%
Kolendra 1%
Wanilia 0,5%
Goździki 0,5%
Cynamon 0,5%
Koper włoski 0,5%


Ostatnie pięć pozycji mielę dzień przed wyjazdem, zostawiam na noc zmieszane, by zapachy się przegryzły i dodaję do zanęty przed nawilżeniem.
Modyfikacje:
dopalenie melasą płynną
wariant jesienny to mączka mięsna, rybna ,jakakolwiek śmierdząca zamiast herbatników słodkich oraz sproszkowany czosnek  zamiast pięciu ostatnich pozycji i niewielki dodatek 2mm pelletu halibutowego od Fishfooda. Oczywiście martwe białe robaki również.
Ziarna do nęcenia głównego aromatyzuję kolendrą i dodaję melasę.
      Lubię kucharzyć dla rybek. dobre komponenty,świeżo prażone dają taki aromat, że.......
Arachidy kupiłem na kilogramy, jak mam pod ręką zwroty piekarnicze to daje je zamiast bułki tartej(zmielony susz drożdżówek, chałek, pączków bez dżemu) i wtedy jest super słodko.
      Jeżeli chcę na bogato nęcić, zwłaszcza gdy czasu braknie na nęcenie długotrwałe ,to  ugotowaną kukurydzę, makaron, bobik moczę melasą i posypuję zanętą z przepisu. Uzyskuję szybko pracującą, trudno dostępną dla sępów grubą zanętę o linii aromatu indentycznego z koszykowym wsadem. To działa.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 21.04.2015, 22:19
To bardzo podobna mieszanka do mojej z tym że ja nie używam bułki tartej a mielone wafle do lodów,dzięki za odpowiedź
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 22.04.2015, 07:57

Wyniki były różne. Słaba noc to 3-5 łopat plus jakieś drobiazgi. Dobra noc...to dużo więcej :)
Sprawdziłbym ten patent obecnie. Ale nie mam jak, bo PZW kilka lat temu wybrało prawie wszystkie leszcze z mojej odry :)

Grzesiek, co to znaczy,że PZW wybrało wszystkie leszcze z Odry? Wspominałes o tym kilka razy - ale jak to 'wszystkie'??? :o
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: grzesiek76 w 22.04.2015, 08:38
To dość proste. Leszcz to bodaj najłatwiejsza ryba do złowienia siecią. Zwłaszcza jesienią na zimowiskach.
Luk, tutaj to co się działo, to masakra. Najlepsze główki były jesienią odławiane nawet 2-3 razy w miesiącu. A z dobrej zatoki wyciągano jednorazowo czasem nawet 500kg ryby i więcej... Głównie leszcza.

To był skandal. Wędkarze próbowali temu "przeciwdziałać" zajmując główki. Bo był jakiś przepis, że w miejscu gdzie są wędkarze nie wolno stosować sieci. Ale wiadomo, że wszystkich główek nie można upilnować. Zwłaszcza późną jesienią. W sumie była to walka z wiatrakami...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 10.05.2015, 16:48
W sobote mam zamiar wybrac sie na nocke z nastawieniem na leszcza. I mam kilka pytan.

Na jaka metode sie nastawic? Grunt? Splawik?

Jesli GRUNT to:

Jaki zestaw uzyc? Helikopterowy, czy zwykly z rurka?
Lowic daleko czy blisko brzegu?
Jesli SPLAWIK to:

Moze bat? Ma sens lowienie w nocy na bata?

--------------------------------------------------------------------------

Jakich przynet uzyc?
Co dodac do zanety?

--------------------------------------------------------------------------
Dodam ze lowisko ok 3ha, glebokie, nawet do 7m, duzo zaczepow, dno raczej twarde

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: dfq w 10.05.2015, 16:53
wczoraj złowiłem 6 leszczy takich  ok 40cm ( najwiekszy 45cm). Wprawdzie w ciągu dnia i na komercji ale brały ładnie na method feeder :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 10.05.2015, 17:01
wczoraj złowiłem 6 leszczy takich  ok 40cm ( najwiekszy 45cm). Wprawdzie w ciągu dnia i na komercji ale brały ładnie na method feeder :)

na Method Feeder, jakos nie chce tam lowic, bo ta glebokosc i ilosc zaczepow mnie przerazaja :P
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: p^k w 10.05.2015, 17:06
Methoda jest pod karpia. Dziki leszcz nie zna kulek ani pelletow.
Jesli leszcz to standardowy zestaw ze zwyklym koszykiem. Tych wiekszych nalezy szukac >60m.

W zanecie duzo miesa: jokers, pinka, pokrojone czerwone.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Maciek w 10.05.2015, 17:16


W zanecie duzo miesa: jokers, pinka, pokrojone czerwone.
Do tego co podał Paweł dodał bym jeszcze  rozgnieciony czosnek , na moich wodach bardzo ładnie ściąga leszcze .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: MarioG w 10.05.2015, 17:21
Methoda jest pod karpia. Dziki leszcz nie zna kulek ani pelletow.
Jesli leszcz to standardowy zestaw ze zwyklym koszykiem. Tych wiekszych nalezy szukac >60m.

W zanecie duzo miesa: jokers, pinka, pokrojone czerwone.
Czyli uważasz ze methoda to tylko na komercje i karpie ktore juz znaja smak?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kafarszczak w 10.05.2015, 17:36
koledzy z forum łowia na Methode na wodach pzw i karpie i leszcze sie łapią :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 10.05.2015, 17:38
Methoda jest pod karpia. Dziki leszcz nie zna kulek ani pelletow.
Jesli leszcz to standardowy zestaw ze zwyklym koszykiem. Tych wiekszych nalezy szukac >60m.

W zanecie duzo miesa: jokers, pinka, pokrojone czerwone.

nie zgodze sie z toba akurat moim zdaniem leszcz to odkurzacz trzeba go tylko na danej wodzie dobrze podejsc
zapach i smak miesny duzych lechonow to podstawa ich jadlospisu raczenice slimaki drobne zyjatka wodne to podstawa ich diety dlatego tak latwo go podejsc  halibutowym peletem czy dodatkiem olejow do zanet
pinki , biale , czerwone zostana szybka wloniete przez talarki a prawdziwe lechy trzeba probowac przechytrzyc na grube przynety czy to ziarno z olejami rybnymi lub tak jak ja to robie pelletami 8mm lub 12mm o zapachu rybnym
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 10.05.2015, 18:20
a moze mi jeszcze powiedziec jakiej dlugosci przypony beda najlepsze?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kafarszczak w 10.05.2015, 18:21
możesz Maćku wymienić jakieś z tych pelletów rybnych których używasz pod leszcza ?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: MaciejK w 10.05.2015, 18:34
Methoda jest pod karpia. Dziki leszcz nie zna kulek ani pelletow.
Jesli leszcz to standardowy zestaw ze zwyklym koszykiem. Tych wiekszych nalezy szukac >60m.

W zanecie duzo miesa: jokers, pinka, pokrojone czerwone.

Moje doświadczenia karpiowe na dzikiej wodzie są inne. Praktycznie każdy śmierdzący pellet na włosie = leszcz. Także łowiony z marszu, bez wstępnego nęcenia. Do dalekich rzutów zestaw helikopterowy, koszyczek typu speed, przypon sztywny- plecionka z częściowo usuniętą otuliną. I nie chodzi tu o moc przyponu ale o jego sztywność, mniejszą podatność na splątanie. Haczyki nr 8,6, dość gruby drut - bezpieczniejszy hol. Grube nęcenie selekcjonuje ryby, by uniknąć drobnicy. W jednym się zgodzę - powyżej 50-60m. Znalezienie odpowiedniego miejsca pozwala spokojnie łowić praktycznie bez względu na przynętę. Ryby nie są wybredne, zjedzą to co znajdą na trasie.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 10.05.2015, 18:40
a moze mi jeszcze powiedziec jakiej dlugosci przypony beda najlepsze?
zalezy ktore podejscie wybierzesz na robole to spokojnie 0,5 mb w zestawie z koszyczkiem
metoda tradycyjnie dziesiatki razy opisywane to bylo
jedna uwaga jakie lowisko jesli masz tam mulisko to metoda moze sie nie sprawdzic
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 10.05.2015, 18:41
możesz Maćku wymienić jakieś z tych pelletów rybnych których używasz pod leszcza ?
do necenia aqua 3mm w dobrych pieniadzach dostaniesz
polenam rowniez 8mm z tej serii
to do pozostalych z dynamita i w tym sezonie jade na sonu
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: K0NR@D w 10.05.2015, 18:58
W tym roku to u mnie rekord w ilośći leszczy i to różne od 30 do 45cm i pełno ich i wszystko złowione w nocy.
Jaka metoda - grunt ->ja na sprężyne i daleko od brzegu może ok lekko ponad 100m/120m
Zanenta: Ja robie tak: ''Ide do ogródka, biorę łopate, nabieram ziemi i do wiadra, jedna łopata starczy''. Nastepnie dodaje dodatki żeby pachniało:(konopie, dodatek cynamonowy Gold Series, i kupuje zanente czekoladową (1kg starcza mi na 4 wypady na ryby czyli zazwyczaj 4 nocki) odsypuje do wiadra tak ok. 25dkg tej zanenty do ziemi i tych dodatków i tyle). Najpierw zajmuje sie ziemią przez sito kilka razy, puźniej dodaje troche konopi tak posypuje tą ziemie, dodatek cynamonowy to samo też troche i 25 dkg zananty czekoladowej i jeszcze czasami dodaje pellet 3mm halibut/orzech. No i wychodzi mi tego ok. 1,5-2kg.
Przyneta to czerwonego i 1 biały żeby sie czerwony nie ześlizgnioł.
Spławik w nocy odrazdzam.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: p^k w 10.05.2015, 19:25
Methoda jest pod karpia. Dziki leszcz nie zna kulek ani pelletow.
Jesli leszcz to standardowy zestaw ze zwyklym koszykiem. Tych wiekszych nalezy szukac >60m.

W zanecie duzo miesa: jokers, pinka, pokrojone czerwone.

nie zgodze sie z toba akurat moim zdaniem leszcz to odkurzacz trzeba go tylko na danej wodzie dobrze podejsc
zapach i smak miesny duzych lechonow to podstawa ich jadlospisu raczenice slimaki drobne zyjatka wodne to podstawa ich diety dlatego tak latwo go podejsc  halibutowym peletem czy dodatkiem olejow do zanet
pinki , biale , czerwone zostana szybka wloniete przez talarki a prawdziwe lechy trzeba probowac przechytrzyc na grube przynety czy to ziarno z olejami rybnymi lub tak jak ja to robie pelletami 8mm lub 12mm o zapachu rybnym

Duze leszcze sa ostrozniejsze. Dlatego do wyeliminowania drobnicy dobrym zwyczajem stosowanie jest dlugich przyponow bo drobnica zawsze pierwsza dociera do koszyka.
Po drugie methoda to zestaw samozacinajacy i krotki przypon co selekcjonuje male sztuki. Przy standardowym koszyku doskonale kontrolujesz kazda faze brania i to Ty decydujesz o momencie zaciecia.

Oczywiscie halibuta mozna dodac do miksu bo leszcze lubia tlusto. U mnie podstawa to zaneta sypka. Na J.Otmuchowskim podstawa to MVDE Bream Classic z dodatkiem Carmelu. Rybny pellet na przyponie wlosowym jakos u mnie sie nie sprawdza.

Dla mnie podstawa na duze leszcze to dlugi przypon, duzo miesa w zanecie i duze odleglosci rzutowe.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: psontour7 w 10.05.2015, 19:31
Methoda jest pod karpia. Dziki leszcz nie zna kulek ani pelletow.
Jesli leszcz to standardowy zestaw ze zwyklym koszykiem. Tych wiekszych nalezy szukac >60m.

W zanecie duzo miesa: jokers, pinka, pokrojone czerwone.
W sobote bylem na wodzie PZW,duze miejskie jezioro..Nikt nie lowi na kulki,nie neci pelletami itd. Lowilem metoda,mix 50/50 a na haku kulka 10mm Krylowa od Sonu i leszcz bral non stop.. Nigdy wczesniej na tej wodzie nie necilem pelletami czy zaneta na maczce rybnej,a mimo tego leszcz reagowal znakomicie.
Nie neguje tez tego ,ze duzego leszcza nalezy szukac na duzych odleglosiach(tez tak lowie,zestawem helikopterowym),ale lowienie na 30m metoda przynosi swietne efekty
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 10.05.2015, 19:53
Methoda jest pod karpia. Dziki leszcz nie zna kulek ani pelletow.
Jesli leszcz to standardowy zestaw ze zwyklym koszykiem. Tych wiekszych nalezy szukac >60m.

W zanecie duzo miesa: jokers, pinka, pokrojone czerwone.

nie zgodze sie z toba akurat moim zdaniem leszcz to odkurzacz trzeba go tylko na danej wodzie dobrze podejsc
zapach i smak miesny duzych lechonow to podstawa ich jadlospisu raczenice slimaki drobne zyjatka wodne to podstawa ich diety dlatego tak latwo go podejsc  halibutowym peletem czy dodatkiem olejow do zanet
pinki , biale , czerwone zostana szybka wloniete przez talarki a prawdziwe lechy trzeba probowac przechytrzyc na grube przynety czy to ziarno z olejami rybnymi lub tak jak ja to robie pelletami 8mm lub 12mm o zapachu rybnym

Duze leszcze sa ostrozniejsze. Dlatego do wyeliminowania drobnicy dobrym zwyczajem stosowanie jest dlugich przyponow bo drobnica zawsze pierwsza dociera do koszyka.
Po drugie methoda to zestaw samozacinajacy i krotki przypon co selekcjonuje male sztuki. Przy standardowym koszyku doskonale kontrolujesz kazda faze brania i to Ty decydujesz o momencie zaciecia.

Oczywiscie halibuta mozna dodac do miksu bo leszcze lubia tlusto. U mnie podstawa to zaneta sypka. Na J.Otmuchowskim podstawa to MVDE Bream Classic z dodatkiem Carmelu. Rybny pellet na przyponie wlosowym jakos u mnie sie nie sprawdza.

Dla mnie podstawa na duze leszcze to dlugi przypon, duzo miesa w zanecie i duze odleglosci rzutowe.

OK co woda to inaczej
W moich rejonach najpopularniejsza jest sprezyna albo lyzka olowiona czyli klucha zanety do tego przypon 10cm z ryzem lub tak jak piszesz mieso i tak dziadki lowia do tego bombka
loja lechy nawed po 3-4kg
Ja osobiscie stosuje przypon 25cm ale w zestawach z koszykiem max 30 cm
Metoda klasyka i wala bez problemu
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 14.07.2015, 17:36
A ja mam takie pytanko, co mozna "zaladowac" do worka PVA, azeby zwabic Leszcza? :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: p^k w 14.07.2015, 17:42
A ja mam takie pytanko, co mozna "zaladowac" do worka PVA, azeby zwabic Leszcza? :)
Zaneta pracuje w wodzie, ma zapach i smak. Po co Ci worek PVA?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 14.07.2015, 17:46
A ja mam takie pytanko, co mozna "zaladowac" do worka PVA, azeby zwabic Leszcza? :)
Zaneta pracuje w wodzie, ma zapach i smak. Po co Ci worek PVA?

Bo chcialem sprobowac lowienia na PVA i bez koszyczka.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: p^k w 14.07.2015, 17:58
A jak rzucisz takim zestawem? do srodka wlozysz oliwke?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 14.07.2015, 18:20
a jak rzucisz takim zestawem? do srodka wlozysz oliwke?

Myslalem zeby worek przypiac w okolicach haczyka, nigdy nie lowilem za pomoca workow PVA, a lubie kombinowac :-X
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 14.07.2015, 18:23
Oliwka w niczym nie przeszkadza załóż przypon na łączniku,a kiełbaskę przekłuj wzdłuż igłą i przeciąnij przypon wzdłuż, dopnij do łącznika i sprawa załatwiona,dpinanie do haka to zły pomysł
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Dyzma w 15.07.2015, 10:09
Ja używam często siatek PVA  do środka wkładam Pellety podrobione kulki proteinowe kukurydzę tylko tą z puszki to trzeba obtoczyć  w sypkim atraktorze albo w suchej zanęcie żeby nie rozpuściła siatki. Siatkę zakładam na haczyk i to wystarczy,  nierobie ogromnych baleroników które przeszkadzały by przy zarzucaniu. Moim zdaniem siatka sprawdza się lepiej od worków szczególnie na średnią rybę bo do worków to raczej karpiówka       
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: p^k w 15.07.2015, 12:03
a jak rzucisz takim zestawem? do srodka wlozysz oliwke?

Myslalem zeby worek przypiac w okolicach haczyka, nigdy nie lowilem za pomoca workow PVA, a lubie kombinowac :-X

Takie cos mija sie z celem.
Kup sobie koszyk do pelletu i klej do robakow.

Worki PVA slabo tona i musisz je podziurkowac.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Arunio w 15.07.2015, 13:15
Jeśli się łowi na wodzie stojącej ,to czym to się aż tak bardzo się różni w podaniu zanęty w stosunku do helikoptera z większym koszykiem? Można przy większej głębokości zasklepić towar mokrą zanętą i tez dojdzie do dna ,a koszty spooro niższe!
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 15.07.2015, 15:55
W takim razie workow PVA bede uzywal do "karpiowania" ;) a na leszcze zapoluje z koszykiem :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 15.07.2015, 17:58
Jeżeli łowisz grube leszcze to worki PVA lub siatka nie są wcale takie złe. Aby lepiej worek tonął, dodaj kilka kamyków, żwiru do pelletów i będzie OK. Łowiąc na dwa kije można zbudować niezłą strefę nęcenia w ten sposób. Plusem jest to, że zawsze przynęta znajduje się dokładnie w środku pomiędzy 'towarem'. Jednak jest to ciut wyższa szkoła jazdy - dobra metoda jak łowisz nocą lub nastawiasz się tez na karpia. W dzień feeder jest łatwiejszy, można zmieniać nęcone miejsca, bardziej 'kontrolujesz' sytuację.
Aczkolwiek dwie karpiówki, worki PVA i spokojnie można poszaleć ;D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Grendziu w 15.07.2015, 19:20
Od 10 lipca do końca miesiąca leszcz bierze najlepiej, jeśli znasz jego miejscówki oraz populację w danym, to dużo nęcić w stylu B.Bartona, czy Druida i efekt murowany. Ulubione "żarło" oprócz gotowców sklepowych to: pęczak, makaron, dżdżownice, białe czy pinka, pszenica, kukurydza, łubin, sorgo. Bardzo lubi skarpy i tuż za skarpą podchodzi i wciąga nieograniczoną ilość pożywienia jak odkurzacz, pod warunkiem, że są ich całe stada...

Leszcz uwielbia żerować nocą lub wczesnym rankiem, chociaż są akweny gdzie bierze cały dzień. Przy pełni niestety jest chimeryczny...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 13.08.2015, 12:07
Jaki wg. Was jest najskuteczniejszy zestaw na leszcza? Chcę spróbować czegoś nowego, bo ile można łowić na te rurki antysplątaniowe? ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 13.08.2015, 12:27
Wszystko zależy jak aktualnie żeruje ryba . Śmiało możesz łowić leszcze na metodę gdy intensywnie pobierają pokarm , ale gdy kiepsko żerują np. na wiosnę albo późna jesienią nieodzowny jest zestaw przelotowy , cienki i bardzo często długi przypon - mowa o gruncie .   Jak widzisz , nie ma jednoznacznej odpowiedzi na twoje pytanie , wszystko jest zależne od warunków jakie panują na łowisku . A rurki nie są takie złe ale trzeba je odpowiednio skrócić i zmodyfikować aby pomagały a nie utrudniały łowienie .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Dyzma w 13.08.2015, 14:02
Nie ma lepszego zestawu na leszcza niż klasyczny koszyczek założony na żyłkę za pomocą krętlika z agrafką, ale ważniejsze od rodzaju zestawu jest jego delikatność i czułość. Wprawdzie od 2 lat nie łowie już leszczy bo nie mam możliwości wyjazdów na nocki ale jeszcze do niedawna miałem całkiem niezłe wyniki łowiąc na feedera Mój zestaw na wody stojące to żyłka główna to 0,16 im cieńsza żyłka tym dalsze żuty koszyczek to 10-15 gram o dziwo z firmy jaxon po robią je bez ołowiu i każdy w przedziale od 5- 30 gram ma taką samą wielkość link http://www.jaxon.pl/Katalog/274_201_splawikowo-gruntowe/5667_koszyczki/Produkt/21092_koszyczek-eko-okragly-otwarty-aw-oc.aspx  przypon to najczęściej 0,10 długość przyponu to  nieraz 70 cm a nieraz jedynie 15 cm haczyk to nr 18 lub 16 delikatna szczytówka oraz precyzyjnie wyregulowany hamulec to był klucz do sukcesu i oczywiście odpowiednie zanęty i przynęty
                       
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 13.08.2015, 20:16
Dobry opis ,ale zastosowany rodzaj zestawu w mojej opinii też ma duże znaczenie,nawet bardzo duże :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Grendziu w 13.08.2015, 20:55
Dyzma łowie podobnie, dodatkowo powyżej stoper i obowiązkowo koralik przed i za, przypon używam grubszy :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Druid w 13.08.2015, 21:08
Nie ma lepszego zestawu na leszcza niż klasyczny koszyczek założony na żyłkę za pomocą krętlika z agrafką, ale ważniejsze od rodzaju zestawu jest jego delikatność i czułość. Wprawdzie od 2 lat nie łowie już leszczy bo nie mam możliwości wyjazdów na nocki ale jeszcze do niedawna miałem całkiem niezłe wyniki łowiąc na feedera Mój zestaw na wody stojące to żyłka główna to 0,16 im cieńsza żyłka tym dalsze żuty koszyczek to 10-15 gram o dziwo z firmy jaxon po robią je bez ołowiu i każdy w przedziale od 5- 30 gram ma taką samą wielkość link http://www.jaxon.pl/Katalog/274_201_splawikowo-gruntowe/5667_koszyczki/Produkt/21092_koszyczek-eko-okragly-otwarty-aw-oc.aspx  przypon to najczęściej 0,10 długość przyponu to  nieraz 70 cm a nieraz jedynie 15 cm haczyk to nr 18 lub 16 delikatna szczytówka oraz precyzyjnie wyregulowany hamulec to był klucz do sukcesu i oczywiście odpowiednie zanęty i przynęty
                     

Dodam do opisu kolegi informację że jak widać na schemacie koszyczek do krętlika jest zamocowany pętlą z gumy. Takie mocowanie powoduje że w chwili zacięcia cała siła idzie w hak a nie w odrywanie ciężkiego koszyka od dna, zwłaszcza gdy branie jest zaraz po rzucie. Można takie pętle robić samemu ale ważne jest to by niezbyt się rozciągały w momencie gdy zarzucamy, nie mogą być za cienkie gdyż będziemy zrywać koszyki w czasie rzutu. Dobrym materiałem na pętle jest  kawałek pustego amortyzatora karpiowego lub tzn Power gum z Drennana
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: grzegorz07 w 13.08.2015, 21:28
Co prawda przygodę z leszczami zacząłem w tym sezonie ale łowie podobnie jak chłopaki tylko skręcam kawałek żyłki przed haczykiem pomaga w nieplątaniu się zestawu i niekiedy krętlik z agrafką wiąże w pętli. Jest to wygodne bo nie ucieka ci koszyczek przy nabijaniu zanęty. W przeciwieństwie do Dyzmy preferuje grubsze żyłki 0,20 ,0,22  są wygodniejsze ponieważ lepiej znoszą przeciążenia przy rzucaniu. Przypony od 0,10 w górę długości zawsze staram dobierać się minimalne i stosuje wymiennie przypony z włosem lub bez. W takich zestawach zwracam dużą uwagę na połączenie pętli z krętlikiem i przyponem zakładam pętle od przyponu i żyłki głównej na oczka krętlika daje to sztywniejsze połączenie i nie robi przegubu między żyłkami a krętlikiem pomaga w nieplątaniu.   I zacząłem ostatnio podciągać zestaw od razu po zarzuceniu  przy dłuższych przyponach  aby przynęta była w smudze zanęty.   No i uniwersalny helikopter.   
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 13.08.2015, 21:40
Mocowanie koszyczka na gumie ok,ale jest lepsze rozwiązanie koszyk mocowany w pętli tak jak stosuje grzegorz07 tylko dla wyczulenia zestawu stosuje się różne długosci ramion pętli ,żyłka na której mocujemy koszyk w pętli powinna być dłuższa o 1-3cm od ramiona wolnego,to daje efekt o którym pisze Druid,pomija się opór koszyczka a wolne ramię jest bezpośrednio połączone z hakiem ,dodatkowo występuje tu efekt samo zacięcia polecam,,to numer jeden w moich zestawach.Rysunek poglądowy ramie z koszykiem ma być dłuższe nie miałem innego pod ręką
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: grzegorz07 w 13.08.2015, 21:57
Stas 1 Ja stosuje równe długości ramiona  Zawsze sądziłem że to przesunięcie ma bardziej odsunąć przypon w bok żeby wykluczyć ewentualne splątania. Ja wyobrażam sobie to tak ,że taki sam luz powstaje w obu przypadkach.
 Gienku co prawda nie łowiłem z takim amortyzatorem ale uważam że przy zacięciu długość uzyskana z takiego amortyzatora jest bez znaczenia.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 13.08.2015, 22:01
Zmontuj taki zestaw ,a przekonasz się że nie,odsunięcie też ale to nie jest główne zadanie,skrętka jest odpowiedzialna za to
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: grzegorz07 w 13.08.2015, 22:16
Oczywiście ,że przetestuje . A skrętkę w takim rozwiązaniu jakiej robisz długości. ;D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 13.08.2015, 22:17
+_ koniec koszyka ale nie przeszkadza jak będzie dłuższa pierwszy lepszy dobrze pokazany
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Marcin w 13.08.2015, 22:35
A ja mam inne pytanie, czy jest możliwość, że leszcz przyzwyczajony jest do tanich zanęt i starych, śmierdzących robaków tak bardzo, że źle reaguje na teoretycznie lepsze zanęty i świeże robaki?
Miałem ostatnio taką sytuację na wodą. Byłem na rybach z moim znajomym wędkarzem, starszy Pan, ja łowiłem na Gros Gardons wymieszanym z bułką tartą i Magnetic Bream. Zestawy to helikopter i klasyczny przelotowy, przynęty biały i pinka. Znajomy łowił na najzwyklejszego trapera z bułką tartą i na ohydnie śmierdzące stare białe robaki zleżałe w samochodzie, smród po otwarciu pudełka byl odpychający. Po godzinie łowienia u niego zaczął brać mały leszczyk u mnie nic. Po 3 godzinach poprosiłem go o trochę zanęty i kilka robaków, miałem branie w pierwszym rzucie.
Czy to możliwe, że w mętnej, kwitnącej wodzie na głębokości około 4-5 m leszcz lepiej kojarzył te zapachy z jedzeniem? Niby u mnie wszyscy starsi wędkarze łowią w ten właśnie sposób, ta sama zanęta te same przynęty.
Mimo wszystko i tak mam mieszane uczucia, ja dodawałem do zanęty pellety 2mm, kukurydzę, pęczak i robaki, do każdego koszyka i przy każdym rzucie, on dawał samą zanętę, zresztą powiedział, że nigdy niczego nie daje bo mu szkoda pieniędzy.
Co według Was mogło być powodem takiego zachowania leszczy?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Arunio w 13.08.2015, 22:42
A ja mam inne pytanie, czy jest możliwość, że leszcz przyzwyczajony jest do tanich zanęt i starych, śmierdzących robaków tak bardzo, że źle reaguje na teoretycznie lepsze zanęty i świeże robaki?

Jest i to niezmiernie realna! Nie wiem jak to wytłumaczyć!Albo co raczej nie chce mi się myśleć Wiele przynęt marnieje i gnije na dnie . I ryba to pobiera jednak!
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: grzegorz07 w 13.08.2015, 22:43
Marcin miałeś jakieś drobne puknięcia pokazujące ,że masz rybę w łowisku.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 13.08.2015, 22:45
Powiem co ja stosuje +_ zanęte trapera gruba,robaki prosto ze sklepu lub stare jak mi zostaną to i po dwa tygodnie stoją w lodówce,pinka ,pieczywo fluo kuku.trochę kopro,melasy melasa w płynie lub lorpio bream w płynie to wszystko,jak zaczynam kombinować z super zanętami po 30-40zł za paczkę to jest dupa,tak samo jest z lorencowymi zanętami a i jeszcze dodaje wafli od lodów pokruszonych.łowię na rzece
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: grzesiek76 w 13.08.2015, 22:52
A ja mam inne pytanie, czy jest możliwość, że leszcz przyzwyczajony jest do tanich zanęt i starych, śmierdzących robaków tak bardzo, że źle reaguje na teoretycznie lepsze zanęty i świeże robaki?
Miałem ostatnio taką sytuację na wodą. Byłem na rybach z moim znajomym wędkarzem, starszy Pan, ja łowiłem na Gros Gardons wymieszanym z bułką tartą i Magnetic Bream. Zestawy to helikopter i klasyczny przelotowy, przynęty biały i pinka. Znajomy łowił na najzwyklejszego trapera z bułką tartą i na ohydnie śmierdzące stare białe robaki zleżałe w samochodzie, smród po otwarciu pudełka byl odpychający. Po godzinie łowienia u niego zaczął brać mały leszczyk u mnie nic. Po 3 godzinach poprosiłem go o trochę zanęty i kilka robaków, miałem branie w pierwszym rzucie.
Czy to możliwe, że w mętnej, kwitnącej wodzie na głębokości około 4-5 m leszcz lepiej kojarzył te zapachy z jedzeniem? Niby u mnie wszyscy starsi wędkarze łowią w ten właśnie sposób, ta sama zanęta te same przynęty.
Mimo wszystko i tak mam mieszane uczucia, ja dodawałem do zanęty pellety 2mm, kukurydzę, pęczak i robaki, do każdego koszyka i przy każdym rzucie, on dawał samą zanętę, zresztą powiedział, że nigdy niczego nie daje bo mu szkoda pieniędzy.
Co według Was mogło być powodem takiego zachowania leszczy?

Marcinie, nie ukrywam że raczej słabo znam się na łowieniu leszczy. Ale opiszę Ci sytuację z którą kiedyś się spotkałem.
To było w roku 98' (wiem, prehistoria). Łowiskiem był tzw. dół przy Odrze. Ryba tam nachodziła w czasie wysokiej wody. W owym czasie leszczy jeszcze nie brakowało.
Dostałem "cynk" że leszcza tam mnóstwo. To był duży dół.  Postanowiłem zaszaleć i kupiłem porządną zanętę. Nie pamiętam jakiej firmy, ale leszczowa z górnej półki+atraktor Marcel Van den Eydne. Możliwe że zanęta była tej samej firmy. W każdym razie na mój nos pachniała cudownie.
Niestety boleśnie się rozczarowałem. Leszcze, a i ogólnie ryba prawie nie wchodziła w tę zanętę. W zasadzie brak ruchu na wodzie.
Natomiast leszcze bardzo ładnie wchodziły w prymitywną zanętę zrobioną z rozmoczonego chleba z dużą ilością pszenicy i pęczaku. To im pasowało...
Nie próbuję lansować chleba i pszenicy. Jasne że nie. Ale leszcze czasem mają dziwny gust kulinarny :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 13.08.2015, 22:56
Chleb do dziś niektórzy stosują,ale kiedyś stosowałem jako przynetę pokrojone skórki od chleba była jazda,leszki lubią naturalne smaki i zapachy korzenne wanilię z czymś to musi im się kojarzyć
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Marcin w 13.08.2015, 23:28
Miałem kilka puknięć przed zmianą zanęty, jak udało mi się złowić kilka rybek to wróciłem do swojej, puknięcia były, ale nic nie brało.
Wszystko to jest dziwne, na jeziorze obok, własciwie są ta zbiorniki zaporowe na jednej rzece oddalone od siebie o 500m, sytuacja wygląda zupełnie inaczej, tam ryba ładnie mi wchodzi i jest jakby bardziej wybredna. Dodatkowo przyzwyczajona jest przez karpiarzy do kulek, pelletów, przez spławikowców do lepszych zanęt, nawet do metody jest przyzwyczajona. A na tym pierwszym zbiorniku... jakby przepaść, zmiana o 180 stopni...
U mnie nikt nie stosuje żadnych atraktorów, niczego. Czasem jak chcą dłużej posiedzieć to wrzucają po dwie rozmoczone bułki.
Zastanawiam się czy nie spróbować tam na ten Luk(susowy) preparowany chleb połowić. Tylko robaki to będę miał świeże... odór był nie do zniesienia...   
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: MATCH 2000 w 14.08.2015, 13:14
Witam.Pamiętam czasy kiedy ryby znały tylko smak i zapach chleba,ziemniaków,grochu i pszenicy,a na haczykach widziały najczęściej robaki kopane (glizdy),i robaki wydobyte z rzeczki spod kamieni i patyków.Teraz w sklepach można dostać oczopląsu od opakowań różnych specjałów,które skutecznie drenują wędkarzom portfele.Kiedyś też chętnie to kupowałem,na szczęście oprzytomniałem.Bez urazy koledzy.Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 14.08.2015, 13:39
Witam.Pamiętam czasy kiedy ryby znały tylko smak i zapach chleba,ziemniaków,grochu i pszenicy,a na haczykach widziały najczęściej robaki kopane (glizdy),i robaki wydobyte z rzeczki spod kamieni i patyków.Teraz w sklepach można dostać oczopląsu od opakowań różnych specjałów,które skutecznie drenują wędkarzom portfele.Kiedyś też chętnie to kupowałem,na szczęście oprzytomniałem.Bez urazy koledzy.Pozdrawiam.

Słuszny głos rozsądku . Ostatnio się łapię na tym , iż w sklepie wędkarskim kupuję  niepotrzebne rzeczy , szczególnie nie mogę się oprzeć tym kolorowym pudełkom z zawartością jeszcze bardziej kolorowych kuleczek i innych walczyków .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 14.08.2015, 20:17
To wszyscy tak mamy?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Druid w 14.08.2015, 21:44
Kiedyś zdażyło mi się spędzić urlop w krainie gdzie dzieci nie znają smaku Marsa ni Snikersa . Dwa kartony Marcela poszły do wody a ja nie łowiłem nic oprócz rybek 10cm. Po tygodniu przyszedł miejscowy, rozmoczył bochenek chleba, dodał piachu i wyjmował z wody leszcze jak marzenie
Resztę zanęt spakowałem do bagażnika i kupowałem dwa chleby dziennie - działo się ! :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 14.08.2015, 22:52
S.P mój sąsiad stosował tylko chleb z płatkami owsianymi i chyba czosnek,nie pamiętam mały byłem czasem mnie zabierał a rybska łowił na przystawkę
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: MATCH 2000 w 15.08.2015, 11:51
Witam kolegów.W latach 1981-1995 łowiłem tylko z pontonu.To wtedy jako zanętę stosowałem chleb z piaskiem.Przez całą zimę suszyłem na kaloryferze odpadki z chleba i składowałem w papierowym worku.Kiedy zajechałem nad wodę najpierw zalewałem wodą chleb i brałem się za pompowanie pontonu.Na koniec chleb wyciskałem z wody i dodawałem piasku i to była moja zanęta,bez żadnych aromatów.Na haczyk zakładałem ciasto z manny z czosnkiem.To wtedy uzyskiwałem najlepsze wyniki i z tego okresu a konkretnie z dnia 21.lipca 1986r.pochodzi mój rekord tj. 131szt.płoci złowionych w 6 godzin,a wyniki w okolicach 80szt. uzyskiwałem bardzo często.Teraz zamiast chleba stosuję bułkę tartą.Jest wygodniejsza.Zanęt sklepowych od dawna nie używam.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mateo w 15.08.2015, 12:31
Ja też zaczynałem w łowieniu na spławik i na sprężynę od pieczywa. Wolałem jednak bułki. Czasem w nocy pracowałem w piekarni, więc miałem tych suchych bułek pod dostatkiem.
Pod spławik - jak wspomniał Jurek - mieszało się namoczone pieczywo z piaskiem. Trzeba było jednak dobrze je namoczyć lub powybierać skórki z pieczywa, bo te mogły pływać, co nie zawsze było pożądane. Na sprężynę chyba rzeczywiście częściej stosowałem chleb.
Pamiętam jak starsi wędkarze spacerowali brzegami jezior w poszukiwaniu pozostawionych na plażach niedojedzonych gofrów lub lodów. Też używali ich do swoich zanęt.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: MATCH 2000 w 15.08.2015, 14:15
To fakt.Pieczywa należało dobrze namoczyć a póżniej solidnie wycisnąć i rozetrzeć.W przeciwnym razie wypływało na powierzchnię.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 15.08.2015, 15:41
Koledzy , jeżeli mowa o pieczywie to szczególnie na leszcza polecam kupić pół świeżutkiego chleba , dobrze rozmoczyć w małej ilości wody , przetrzeć przez sito i dodać do zanety , najlepiej do jakiejś bezzapachowej słodkiej bazy . Trwa to trochę ale zapach jest doskonały i mieszanka jest bardzo skuteczna .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 15.08.2015, 16:03
Ja mielę wafle od lodów taki domowy ttx,świetny zapach i smak
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: MATCH 2000 w 15.08.2015, 17:38
Podobno wafle mogą zastąpić prażone konopie.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 15.08.2015, 18:01
Pól suche pracują o domoczone świetnie kleją
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: elvis77 w 15.08.2015, 23:15
Ja nie dawno nabyłem na bazarze na stoisku z nasionami i ziarnami mieszankę wędkarską. Mielone wafle i śruta kukurydziana plus coś tam jeszcze. Nie miałem pojęcia jak i doczego to wykorzystać. Cena była atrakcyjna,bo
1,8zł/kg
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 16.08.2015, 09:39
Prima sort jeszcze w takiej cenie :bravo:
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 16.08.2015, 10:01
Elvis, ja bym wziął w ciemno 10 lub nawet 20 kilogramów :D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jurek z Warszawy w 16.08.2015, 10:19
Jak pamiętam to zawsze dobre połowy leszcza to zawsze miałem w czerwcu każdego roku. Na haczyk zakładałem białe robaki i normalny zestaw koszyczka z rurką antysplontaniową. Dobre też były brania nocne na taki sam zestaw. Czasami tak było że w nocy musiałem jedną z wędek odłożyć.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 16.08.2015, 10:44
Myślę, że łopaty mogą żęrować dobrze od kwietnia do pażdziernika, wszystko zależy od kilku czynników. Na rzece leszcz powinien dobrze brać jak jest kolor, ta ryba tak ma. U mnie na przykład brakuje deszczu, od dwóch miesięcy prawie nie pada - i efektem jest mała liczba łowionych ryb, bardzo mała w porównaniu do zeszłego roku. Moi znajomi jak na razie na Tamizie nie poszaleli, a to za sprawą czystej wody właśnie... Poniżej śluzy w Teddington, Tamiza jest rzeką pływową, codziennie dwa razy woda podnosi się o 2-3 metry i opada (przypływy w UK są bardzo duże), przez co jest 'żur'- i ludzie łowią po kilkanaście łopat w dzień! Ale z łodzi raczej...
Teraz w Polsce przy niskich stanach wód, ryba może się grupować, i może być super na rzekach.  Zazwyczaj ilość wędkarzy na pewnych odcinkach wskaże gdzie...

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: bigdom w 16.08.2015, 10:52
Do dużego leszcza trzeba mieć cierpliwość.  Wczoraj chciałem polowic płotki, a jak mi po 2-3. Godzinach leszcze weszły w łowisko,  to musialem haczyki pozmieniac na większe,  bo mi się spinaly.  Swietnie reagowaly na czerwone pieczywko fluo. Wczoraj, to był ewidentny hicior w zanecie.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Druid w 16.08.2015, 10:53
U mnie w tej chwili leszcz jest prawie nie do złowienia. Przyczyną jest upał i bardzo ciepła i niska woda. W miejscach gdzie jest 5 - 7 m brakuje tlenu przy dnie i ławice leszcza stoją w połowie głębokości wody jakby w letargu. W tamtą niedzielę znajomy spinningista złowił leszcza 55cm na 7cm wobler prowadzony na 2m głębokości  ( a jest tam 8m), miał całą kotwicę w pysku
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 16.08.2015, 10:59
U mnie w tej chwili leszcz jest prawie nie do złowienia. Przyczyną jest upał i bardzo ciepła i niska woda. W miejscach gdzie jest 5 - 7 m brakuje tlenu przy dnie i ławice leszcza stoją w połowie głębokości wody jakby w letargu. W tamtą niedzielę znajomy spinningista złowił leszcza 55cm na 7cm wobler prowadzony na 2m głębokości  ( a jest tam 8m), miał całą kotwicę w pysku


U mnie jest dokładnie tak samo . Ostatnio sonar mi pokazywał , że wielkie stada ryb stoją dokładnie w połowie wody , na 2,5-3m . Za to bardzo dobrze bierze piękna płoć z dna w najgłębszych dziurach , można też tam dostać karpia ale tylko w dzień , w nocy jest tam studnia  . Dlatego bardzo mnie dziwi , że leszcze są takie oporne .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 16.08.2015, 11:39
Z moich obserwacji leszcz znakomicie zeruje w toni nie mowie tu o lowieniu na wedke tylko o tym ze leszcz przebywa w danych warstwach wody gdzie ma pokarm.
Nieraz gdy leszcze nie braly a udalo mi sie zlowic jednego czy dwa bralem go do sekcji i okazalo, sie ze jest zapakowany czyms zielonym i czarnym zero towaru wedkarskiego.
Mysle ze to samo to co plywa w toni wszelkiego, rodzaju zyjatka dopiero po tym okresie i gdy woda dostanie normalnej temperatury leszcze lykaja.
W nocy nieraz udawalo mi sie znalesc lowisko i nawet fajnie braly a w dzien w tym lowisku byla kicha.
Bogdan Barton lowi z powodzeniem z, toni takze moze warto wyprobowac sposob na ten upal.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: grzegorz07 w 16.08.2015, 12:02
Z moich obserwacji leszcz znakomicie zeruje w toni nie mowie tu o lowieniu na wedke tylko o tym ze leszcz przebywa w danych warstwach wody gdzie ma pokarm.
Nieraz gdy leszcze nie braly a udalo mi sie zlowic jednego czy dwa bralem go do sekcji i okazalo, sie ze jest zapakowany czyms zielonym i czarnym zero towaru wedkarskiego.
Mysle ze to samo to co plywa w toni wszelkiego, rodzaju zyjatka dopiero po tym okresie i gdy woda dostanie normalnej temperatury leszcze lykaja.
W nocy nieraz udawalo mi sie znalesc lowisko i nawet fajnie braly a w dzien w tym lowisku byla kicha.
Bogdan Barton lowi z powodzeniem z, toni takze moze warto wyprobowac sposob na ten upal.

Mam takie samo zdanie że podczas upałów i co się a tym wiąże wyższej temperatury wody mnoży się w niej znacznie więcej organizmów będących pokarmem ryb co jest dla nich bardzo atrakcyjne.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: grzesiek76 w 16.08.2015, 12:36
Z moich obserwacji leszcz znakomicie zeruje w toni nie mowie tu o lowieniu na wedke tylko o tym ze leszcz przebywa w danych warstwach wody gdzie ma pokarm.
Nieraz gdy leszcze nie braly a udalo mi sie zlowic jednego czy dwa bralem go do sekcji i okazalo, sie ze jest zapakowany czyms zielonym i czarnym zero towaru wedkarskiego.
Mysle ze to samo to co plywa w toni wszelkiego, rodzaju zyjatka dopiero po tym okresie i gdy woda dostanie normalnej temperatury leszcze lykaja.
W nocy nieraz udawalo mi sie znalesc lowisko i nawet fajnie braly a w dzien w tym lowisku byla kicha.
Bogdan Barton lowi z powodzeniem z, toni takze moze warto wyprobowac sposob na ten upal.

Mam takie samo zdanie że podczas upałów i co się a tym wiąże wyższej temperatury wody mnoży się w niej znacznie więcej organizmów będących pokarmem ryb co jest dla nich bardzo atrakcyjne.

Jak najbardziej. Upały to często trudny okres dla wędkarzy.
Co prawda zdecydowana większość gatunków naszych ryb, trawi pokarm szybciej przy wyższej temperaturze wody. Wystarczy odszukać odpowiednie tabele zależności tempa trawienia względem temperatury wody dla poszczególnych gatunków.
Maćkowe 31 st to już ekstremum.
Jednak nawet przy niższych temp. oscylujących w granicach 25st, ryby (większość) trawi pokarm wyjątkowo szybko. Innymi słowy powinny znakomicie żerować. I zapewne tak jest. Tylko przy tak wysokich temp. mają one do dyspozycji ogromną ilość pokarmu naturalnego. W wielu zbiornikach, wystarczy że dosłownie otwierają pyski, Nie mają potrzeby intensywnego poszukania pokarmu. Co najwyżej wybierają one najbardziej smakowite kąski które w tym czasie oferuje im natura. Pożywienia mają w bród. W tych warunkach panuje istny boom, eksplozja życia podwodnego...plankton, bentos...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 16.08.2015, 13:06
Trzeba pamiętać,że ilość tlenu rozpuszczonego w wodzie maleje wraz zewzrostem temperatury. Leszcz niekoniecznie musi stać w toni 'bo lubi' lub jest tam sporo jedzenia - może być tam tlen. U mnie łowienie leszczy z opadu to częsta taktyka, właśnie pellet waggler i kukurydza lub pellet świetnie się może sprawdzić.
Na rzece woda jest natleniona i ryba raczej pobiera pokarm z dna i siedzi przy nim, na jeziorach już nie. Na zaporówkach spore łopaty siedza przy samej tamie, tam sie pożywiają... Czorsztyn, Solina... Jest co pooglądać :D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 16.08.2015, 13:13
Właśnie dzwonił znajomy , na żwirowni łowił leszcze 41 - 52 cm z toni , 1,5m nad gruntem na jedna ochotkę , przypon 60cm . Używał odległościówki , rzucał 30 m od brzegu miedzy wypłycenia . W sumie weszło 6 sztuk + okoń 37 cm .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 16.08.2015, 13:36
Wiele leszczy i bardzo fajnych krąpi złowiłem z opadu na feederka,mały bardzo lekki koszyk z niezbyt zbitą zanętą do tego bardzo długi przypon.Leszcze biją jak sandacze w kopyto czujesz to  w łokciu,typowy opad na napiętej żyłce
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Arunio w 16.08.2015, 15:39
Do dużego leszcza trzeba mieć cierpliwość.  Wczoraj chciałem polowic płotki, a jak mi po 2-3. Godzinach leszcze weszły w łowisko,  to musialem haczyki pozmieniac na większe,  bo mi się spinaly.  Swietnie reagowaly na czerwone pieczywko fluo. Wczoraj, to był ewidentny hicior w zanecie.
No Dominik u mnie 5teczka i paluszek! :thumbup: W końcu pośćik typowo wędkarski! Muszę przyznać że mnie zaskoczyłeś tym fluo czerwonym ! Zawsze byłem zdania że Lechy wolą żółty! Dałeś do myślenia. Może przy następnej mieszance zrobie pół na pół żółto czerwony??
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: bigdom w 16.08.2015, 15:49
Spokojnie Arunio :). Właśnie siedzę nad wodą i lipa :( Wczoraj lowilem na wolno płynącej wodzie, na splawik i bylo fajowo. Dziś poszedlem na wodę stojąca na feeder i od dwóch godzin gapie się,  jak ryba splawia się w toni. Przy gruncie pusto.
Koledzy dobrze prawia, że najlepiej łowić leszcze z toni.
Poza tym ten czerwony na leszcza to tak troche fartem. Nastawialem sie na ploc.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 16.08.2015, 15:50
Arunio, tylko Fluo Mix.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: pankowaty w 19.08.2015, 23:30
To ja dodam kilka moich przemyśleń na temat łowienia leszczy w Odrze.
1. Pora roku. Klasyka: późna jesień i zima to zatoki i głębokie miejsca z małym lub zerowym nurtem. Wiosną przenoszę się na płytsze miejsca i na kanały. Lato z kolei to czas na nurt. Między bajki wsadzam opowieści, że duży leszcz nie lubi szybkiej wody, wg mnie w lato szuka tlenu, a ten będzie właśnie tam, gdzie woda płynie.
2. Zanęta: też klasyka, słodko, z grubszymi frakcjami w ciepłych porach roku. W zimnych miesiącach często dodaje kolendry. Dodatki pelletów rybnych nie zrobiły u mnie szału.
3. Łowienie nocne. O ile w dzień można dobrą mieszanką ściągnąć Leszcze,  to w nocy wybór miejsca to 90% sukcesu. W dzień jesteśmy w stanie w pewnym stopniu nadrobić wybór słabszego miejsca. W nocy, wg mnie, są na to marne szanse. Wydaje mi się, że leszcze mają swoje ustalone nocne trasy, a w dzień są bardziej swobodne w wyborze żerowiska. Zmieniać nocną trasę można np. długotrwałym nęceniem.

Wysłane z mojego D6503 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: grzesiek76 w 07.09.2015, 11:05
Bodaj dwa lata temu poznałem piękne jezioro. Fakt że łowiłem tam jedynie kilkakrotnie. Jezioro jest głębokie do 30m, taka jakby klasyka leszczowo- siejowa. Jednak miałem pewność że leszcze poławiane są tam niezwykle rzadko.
Wczoraj dowiedziałem się że leszcze oczywiście są w tym jeziorze. Nawet i wielkie. Jednak niezwykle trudno je złowić, bo z wyjątkiem okresu tarła zazwyczaj siedzą na dużej głębokości. Przeważnie około 20m!
Wiadomo że leszcz zazwyczaj preferuje głębszą wodę. Ale 20m!
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kotwic w 07.09.2015, 11:21
i od dwóch godzin gapie się,  jak ryba splawia się w toni. Przy gruncie pusto.
Koledzy dobrze prawia, że najlepiej łowić leszcze z toni.

Duże znaczenie może mieć sytuacja tlenowa na głębszych partiach jezior.
Ostatnie 5 tygodni zwiedzania krajowych jezior, pokazało, że w wielu miejscach mamy potężny deficyt tlenowy.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: andrzejm w 20.09.2015, 14:30
Miałem dzisiaj zwody leszczowe na jednym z jezior k. Olsztyna. Łowiliśmy parami z łódki. Dzisiaj łowiliśmy na głębokości 10-11m na twardym piasku.
Zanęta:
- 2kg. MVDE Super Crack Brasem Brown,
- 1kg. MVDE Record Breme Silver,
- 150g. dodatku speculoos,
- garść pieczywa fluo pomarańczowego,
- 0,5l. spażonych białych,
- 0,25l posiekanej dendrobeny,

Do tego poszło 4kg gliny (2kg. argili i 2kg. rzecznej ciężkiej). Zanęta miała w kawałku dotrzeć do dna i tam pracować ale nie windować.
Na haku były: biały, dendrobena, kastery, kukurydza, a nawet makaron.
Przez 5 godzin zawodów nie złapałem nawet jednego leszcza (nie miałem nawet jednego leszczowego brania).
Łowiłem bolonką 5m. żyłka główna 0,2, przypon nanofil 0,06, hak 10, spławik 6,7g (ciężki bo na tej głębokości chciałem jak najszybciej umieścić przynętę na dnie).

Pierwsze miejsce zdobyła para która wyłowiła w tym czasie łączną wagę 45kg. leszczy w tym kilka pow. 4kg. Łowili głównie na kukurydzę (wcześniej nie nęcili).

Tydzień wcześniej łowiłem na "treningu" podobnie tylko z jockersem i ochotką - wynik podobny czyli zero. Niepowodzenie usprawiedliwiłem tym, że wędkowałem na głębokości 6m.

Macie pomysły co zrobiłem źle? Głownie chodzi mi o zanętę, ale wszelkie uwagi mile widziane.

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mosteque w 20.09.2015, 16:08
Myślę, że najlepszą odpowiedzią byłoby poznanie taktyki zwycięzców...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 20.09.2015, 16:29
Ja myślę, że zanęta była OK, sprawą podstawową było zlokalizowanie leszczy, prawdopodobnie mieliście pecha. Jeżeli złowilibyście jednego leszcza, to można winić mocniej zanętę... Na taką głębokość warto dawać wizualne przynęty - mieliście takie (kukurydza). Polecam powtórzenie wyjazdu i nęcenie na dwa sposoby (tak jak teraz i tak  jak tamci goście) - być może zauważycie jakąś różnicę? Ja bym nie mógł spać spokojnie gdybym nie znalazł odpowiedzi na takie pytanie :) Leszcz powinien wejść w Waszą zanętę, warto sprawdzić cz to był czysty pech.

Moje ostatnie wyprawy na Tamizę to brak leszczy. Jestem pewien, że karmię dobrze - to ich po prostu nie ma... Tak więc pytanie brzmi jak je znaleźć! :D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: andrzejm w 20.09.2015, 19:06
Zwycięzcy walili kukurydzę i jakieś tanie zanęty bez gliny i robactwa. Obok nas łowili inni i brania mieli sporadyczne, ale głownie też szła kukurydza i zanęta w czystej postaci. Wydaje mi się, że po prostu mieliśmy pecha.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Druid w 20.09.2015, 20:48
Mi się wydaje że w miejscu gdzie łowili zwycięzcy musiało być inne dno. Może jakiś dołek wypełniony mułem albo gliną , iłem - trafili na miejsce gdzie ławica żerowała naturalnie
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Robert_X w 05.10.2015, 23:09
Jako że nastał magiczny podobno miesiąc na Leszcze w rzece zapytam się was koledzy o wasze sposoby na jesiennego Leszcza ze średniej rzeczki ( Wieprz w okolicach Krasnegostawu ).Do tej pory "rozpracowywałem" Leszcze w wodzie stojącej ale z racji tego że nie opłacam już dodatkowej składki na to łowisko postanowiłem spróbować swoich sił na wodzie bieżącej.Wczorajszą taktykę na leszcze wymyśliłem sobie w taki sposób że nęciłem gotowanym Pęczakiem , Kukurydzą i nieco pinką , do koszyczka poszła zanęta jakaś rzeczna Trapera co by była klejąca + drobna Leszczowa zanęta McKarp mielona Kolendra + przyprawa do Piernika .Na haku nr.10 królowała Pinka , Białe sporadycznie podgryzały Plotki .Zamiast Leszczy nałowiłem się Krąpi i Krąpików jednak na wodzie stojącej te często zapowiadały pojawienie się Leszczy w łowisku a tutaj od rana do 14:00 same Krąpidła ;) Jakie macie sposoby na Leszcze Jesienią ?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 05.10.2015, 23:26
Odradzam drobno mielone zanęty to nie metoda i woda stojąca ,grubsze frakcje leszek lubi zjeść nie żałować pinki,pieczywo fluo podstawa,długi przypon ,Do pinek  hak dałbym mniejszy14-16,z ostatnich połowów leszki lubią zmrok w dzień nie chcą brać .Na ogół pierwsze meldują się krąpie trzeba dać papu bo nic dla leszczy nie zostawią,drobna zanęta zawsze ściąga krąpie w Odrze to utrapienie,chyba że takie pod 40cm.Delikatne szczytówki to już nie lato że będą giąć
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 06.10.2015, 00:22
Październikowe leszcze rzeczne to klimaty raczej mięsne niż roślinne - czym chłodniej, tym bardziej zwierzęco. W zanęcie siekane gnojaczki/dendrobena, kastery, (martwe) białe robaki, halibutowy pellet 3 mm. Na haczyku np. kanapka gnojaczkowo-kasterowa + ewentualnie ozdobnik w postaci buraczanej pinki/białego robaka (przynętę można potraktować dipem w rodzaju Drennanowskiego Yum Yum Shellfish). Sama "spożywka" w miarę możliwości lepszej jakości niż zanętopodobne wyroby Trapera (np. Boland Special + Boland Method Super Mix, Niwa Extreme, Lorpio Magnetic), doprawiona melasą i klasycznym atraktorem leszczowym (np. brasem) albo właśnie jakimś zapachem mięsnym/robaczanym.

Użyteczny filmik rzeczno-feederowo-leszczowy w zbliżonym stylu:

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Arunio w 06.10.2015, 17:25
No nie do końca zgodzę się z kolegą Modus! Wszystko uzależnia się od wody!Odra np to temat rzeka? ;D Bywało od wielu sezonów że w ciepłe(umownie) miesiące jesienno zimowe najwięcej brań miałem na ziarna. Nie jestem odosobnionym przypadkiem. Mam wielu znajomych! Starych łowców Odrzańskich z nie do końca zamkniętym mózgiem!Owszem ,koledzy łowiący delikatniej i drobniej mają o wieeele więcej brań! Ale czego? A dla czego mój kolega Odrzański forumowy staś1 po mimo stosowanych zestawów delikatnych na tak wielkiej rzece i na przynętę pinki. Stosuje grubą zanętę?? Taktykę trzeba dobrać do łowiska! Nie można generalizować. Propononuję uważnie wczytać się w niektóre texty mego przyjaciela mjmaciek! Ja wiem że trzeba się przy tym skupić! Ale w wielu wiedza jest warta uwagi! A obserwacje nie zastąpione!
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 06.10.2015, 19:06
Dlaczego,bo po wielu spędzonych godzinach nad wodą stwierdziłem że to najlepszy sposób,pinka i cienkie przypony to mój nr 1 na leszcza,na moich łowiskach,ale to trzeba testować.Arunio,masz 100% racji,Zanęty tylko grube wręcz karpiowe o bardzo grubych frakcjach,żadne tak lorpio leszczowe czy inne grubo ma być i cienko
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Robson;) w 06.10.2015, 19:21
A u mnie z 2lata temu świetne leszcze targalem na spore haki i przypon 0.16mm a w tym dużo średniego leszcza pare większych a hak 18-16 żyłka 0.10-0.14 a Lwowie w tym samym miejscu na ta sama mieszankę i dystansie cieżko mi to ogarnąć :(
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 06.10.2015, 20:36
...stosuje grubą zanętę...

Traktuję rzeczną "spożywkę" feederowo-leszczową głównie jako atrakcję zapachowo-smakową i lepiszcze służące do podawania w łowisko mixu robaczano-pelletowego (lub robaczano-pelletowo-kukurydzianego).
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 06.10.2015, 20:46
Dlaczego,bo po wielu spędzonych godzinach nad wodą stwierdziłem że to najlepszy sposób,pinka i cienkie przypony to mój nr 1 na leszcza,na moich łowiskach,ale to trzeba testować.Arunio,masz 100% racji,Zanęty tylko grube wręcz karpiowe o bardzo grubych frakcjach,żadne tak lorpio leszczowe czy inne grubo ma być i cienko







Wiele leszczy na Odrze tak złowiłem jak piszesz  , naprawdę dużo i wiem jaki to skuteczny sposób ale jak radzisz sobie z drobnicą ? Przy takim łowieniu po kilku godzinach , i takich przynętach ukleje i inne drobiazgi z drgających szczytówek wytrząsają atomy .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 06.10.2015, 20:58
To prawda że drobnica to problem ale za dnia,o zmierzchu raczej drobnicy już nie ma,wtedy idzie główne nęcenie,znam swoja wodę i wiem kiedy co i jak trzeba podać,leszcze przychodzą prawie z zegarkiem w ręku..Wieczorem u mnie zaczynają tańcować drapiezniki to też płoszy drobnicę,ale kiedy kończą się delikatne skubnięcia drgawki to wiem że już są ale nie zawsze to tak wychodzi jak chcemy,bywają takie momenty że ręce opadają,łowię najdelikatniej jak się da,do tej pory używałem delikatnego d Fisha ale zakupiłem jeszcze delikatniejszego cx właśnie pod łopaty,ostatnio 0.5 oz dała dopiero dobrą sygnalizacje biorących łopat uwielbiam tak łowić jedna dwie piknki i jazda z łopatą na delikatnym kijku,mogę tak zawsze i wciąż
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 06.10.2015, 21:06
No tak  , w nocy jest większy spokój . I znam to o czym mówisz , jak kończą się szarpania drobnicy to wchodzi leszcz , zresztą nie tylko leszcz . Szczególnie można to zauważyć w dzień , dosłownie jakby ktoś zgasił światło - brania ustają . Potem chop i leszcz zabiera szczytówkę , uwielbiam to :D . Niestety w tym roku Odra mnie pokonała , zresztą poprzednie lata też były kiepskie . ale się nie poddaję , wyskoczę jeszcze ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 06.10.2015, 21:08
Zeszły sezon miałem rewelacyjny jeżeli chodzi o leszcze,ten trochę gorzej brak czasu ale za to były karpie ,ale ja je jeszcze połowie.Nie wolno się poddawać
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 06.10.2015, 21:13
Zeszły sezon miałem rewelacyjny jeżeli chodzi o leszcze,ten trochę gorzej brak czasu ale za to były karpie ,ale ja je jeszcze połowie.Nie wolno się poddawać


Wiesz, nie poddaję się ale z rybami na moim odcinku Odry jest coraz gorzej . Nikt nie dba , nie zarybia , kontroli jak na lekarstwo ( chodzą po swoich wodach - SSR ) A niedaleko mam Czechy , przy granicy jeszcze można fajnie połowić , ryba od pepików spływa i bierze . Niestety tam zawsze ludzi sporo .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 06.10.2015, 21:18
Ja szukam miejsc gdzie jest najmniej ludzi,i ciężko sie rozłożyć z wygodnym siedziskiem,dlatego robiłem sobie ala korum,na moje miejsca w okolicy przychodzi tylko kilka osób pobliskich mieszkańców którym nie chce sie jeżdzić gdzieś dalej, jak mi.Supermeni łowią trochę dalej tam jest las wędek
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 06.10.2015, 21:20
To ja mogę szukać leszczy w bardzo odludnych miejscach , można się odprężyć ale co z tego jak leszczy brak . Jak wspomnę sobie wyniki z przed 8-10 -ciu lat to mi nóż się w kieszeni otwiera .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 06.10.2015, 21:25
W tamtym okresie to hak6-8 kulka z ciasta z wanilią bez zanęty lub trochę chleba w biały dzień na przystawkę w środku miasta o każdej porze ale to już historia,ryby trochę mniej,ale przede wszystkim czystsza woda to bardo zmieniło rybostan
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Arunio w 06.10.2015, 21:26
Kurcze chłopaki ! jestem ordynusem pośród łowców Odrzańskich . Mi niestety brak cierpliwości w oczekiwaniu jak drobnica odpuści. A ze względu na godz. pracy często nie mogę startować w godz wieczornych.( 2.30h nad ranem mam pobudka do pracy) Łowię koszmarnie grubo! Stachu zna moje zestawy i przynęty Z zasady w ciągu dnia! Często mam z zasady gorsze efekty do łowców nocnych latem .Ale raczej ie na tyle bym popadł w kompleksy! Fakt ten rok jest koszmarny. Niska woda spędza sen z powiek! Ale z zasady mam trochę dobrego Leszcza i ładnego Jazia i Klenia popełnionego! Myślę że nie można potępiać technik ! Warto podyskutować i porównać efekty i zestawy! Od wieków techniki są różne i raczej porównywalne pomijając technologie!
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 06.10.2015, 21:31
Ja nie potępiam,ordynus jesteś to fakt :) ja bym nigdy takich zestawów nie użył,jak to mówia każdy orze jak może,ja chętnie dziele się swoimi doświadczeniami jeżeli ktoś chce słuchąć co mam do powiedzenia.Ale mało kolegów interesują rzeczne tradycyjne sposoby
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 06.10.2015, 21:32
Ja nie potępiam,ordynus jesteś to fakt :) ja bym nigdy takich zestawów nie użył,jak to mówia każdy orze jak może,ja chętnie dziele się swoimi doświadczeniami jeżeli ktoś chce słuchąć co mam do powiedzenia.Ale mało kolegów interesują rzeczne tradycyjne sposoby

Stanisław czytam wasze posty bardzo interesuje mnie wasza rozmowa.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 06.10.2015, 21:33
Ja to raczej klasyk z nuta nowoczesności,na rybki teraz moge sobie pozwolić raz w tygodniu czasem dwa
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 06.10.2015, 21:34
Maciek,czas dołaczyć do rozmowy ,Ty masz w tej kwestii wiele do powiedzenia
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 06.10.2015, 21:36
Maciek,czas dołaczyć do rozmowy ,Ty masz w tej kwestii wiele do powiedzenia

Oczy mi sie kleja po tych grzybach ledwo, zyje ...... jutro odniose sie
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Arunio w 06.10.2015, 21:37
Weż się w garść mięczaku! Połaził po lesię i wymięka! >:O ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: andrzejm w 06.10.2015, 21:37
Ja wybrałem się na leszcza w ostatnią niedzielę. Miałem jedno branie ok. 7 rano - branie było potężne - szarpnęło mi zdrowo batem, ale że miałem hak 16 to mi się ryba wypięła. Wydaje mi się, że to nie był leszcz, bo ryba uciekała w nurt rzeki i to bardzo szybko (stawiam na klenia). Niemniej dziwne było to, że na rzece było bardzo dużo rzęsy - pierwszy raz widziałem coś takiego. W niedzielę 2 tygodnie temu miałem kilka leszczyków i masę krąpi.
Trochę o zanęcie:
1. Wyjazd w miarę skuteczny (leszczyki i krąpie)
- 1kg.  Super Crack Brasem MVDE
- 0,2kg. Record Breme Silver MVDE
- 0,1kg fluo żółtego
- 3kg gliny rzecznej,
- 250ml pinki
2. Wyjazd "o kiju" - ostatnia niedziela
- 1kg.  Gold Pro Bream MVDE
- 0,2kg. Record Breme Silver MVDE
- 0,1kg fluo żółtego
- 2kg gliny rzecznej,
- 1kg gliny argilla
- 100ml pinki
To samo miejsce na łowisko, w miarę podobne zanęty, ta sama pogoda. Jednego dnia brania były, innego praktycznie zero.

Łowisko wyglądało tak:

(http://imageshack.com/a/img913/9346/AcIhfw.jpg)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 06.10.2015, 21:38
Arek , ja też najczęściej jadę grubo na Odrze , denerwuje mnie ta drobnica . Kiedyś było inaczej , łowiłem na pajęczyny i 2-3 pinki na haku . Na początku września byłem z ojcem na Odrze , pojechaliśmy na noc . Około północy miałem na metodę takie branie , ze gdybym się odwrócił albo poszedł siknąć to po sprzęcie . W pewnym momencie przy nosie miałem dolnik kija , niestety cholerny przypon nie wytrzymał , branie było na dwie kukurydze bez włosa .
Ogólnie skuteczniejsza jest przepływanka , ryba jakby jest wyżej w toni i woli nurt niż zastoiska . Chyba szuka więcej tlenu przy tej niżówce .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 06.10.2015, 21:40
Weż się w garść mięczaku! Połaził po lesię i wymięka! >:O ;)
;D właśnie
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 06.10.2015, 21:43
Miałem tak w niedziele krąpiki żerowaly,ale na nie daje cztery pięc pinek i je olewam szczytowka drga ale jak jedzie to dopiero tnę i tak było odjazd na prawie 40m i tyle rybkę widziałem ale było tłusto,wieczorem odchudzam na dwie pineczki wtedy kasde drganie to już bacznosc
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 06.10.2015, 21:46
Weż się w garść mięczaku! Połaził po lesię i wymięka! >:O ;)

wiesz Arku u mnie gania sie za grzybami po groniach a to różnica w porównaniu do zbierania po płaskim terenie
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 06.10.2015, 21:47
Miejskie odcinki maja u nas wodę ale stoi w tym upatruje słabe żerowanie leszczy,lepiej jak płynie lekko wtedy mozna grubiej łowic,ale jest jak jest trzeba sobie radzic
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Arunio w 06.10.2015, 21:48
Arek , ja też najczęściej jadę grubo na Odrze , denerwuje mnie ta drobnica . Kiedyś było inaczej , łowiłem na pajęczyny i 2-3 pinki na haku . Na początku września byłem z ojcem na Odrze , pojechaliśmy na noc . Około północy miałem na metodę takie branie , ze gdybym się odwrócił albo poszedł siknąć to po sprzęcie . W pewnym momencie przy nosie miałem dolnik kija , niestety cholerny przypon nie wytrzymał , branie było na dwie kukurydze bez włosa .
Ogólnie skuteczniejsza jest przepływanka , ryba jakby jest wyżej w toni i woli nurt niż zastoiska . Chyba szuka więcej tlenu przy tej niżówce .
Robimy Jędrku podobnie! Ja głównie z powodu że na ukochaną Oderkę gonie 40 km. i nie mam zamiaru męczyć się z Krąpiami. A po za tym ,proszę mnie nie posądzać o snobizm? :( Już ciut rybek się wyłowiło!)  I jak mogę poświęcić dzień nad moją rzeką! To zajadę ! Rozłożę zabawki otworzę bronka po mimo auta! ( min 6h nad wodą) I delektuję się tematem . A to zmiana przynęty ,przeżutka . cięższy kosz! Jak znam miejscówkę na której siedzę ,to i tak wiem że jeśli ryba ożyje to i tak coś siądzie!
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Arunio w 06.10.2015, 21:50
Weż się w garść mięczaku! Połaził po lesię i wymięka! >:O ;)

wiesz Arku u mnie gania sie za grzybami po groniach a to różnica w porównaniu do zbierania po płaskim terenie
Maćku ! Żarcik ! ;) Odpoczywaj stary! Fajnie że coś pozbierałeś! Zazdroszczę! ;D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 06.10.2015, 21:52
Arek , ja też najczęściej jadę grubo na Odrze , denerwuje mnie ta drobnica . Kiedyś było inaczej , łowiłem na pajęczyny i 2-3 pinki na haku . Na początku września byłem z ojcem na Odrze , pojechaliśmy na noc . Około północy miałem na metodę takie branie , ze gdybym się odwrócił albo poszedł siknąć to po sprzęcie . W pewnym momencie przy nosie miałem dolnik kija , niestety cholerny przypon nie wytrzymał , branie było na dwie kukurydze bez włosa .
Ogólnie skuteczniejsza jest przepływanka , ryba jakby jest wyżej w toni i woli nurt niż zastoiska . Chyba szuka więcej tlenu przy tej niżówce .
Robimy Jędrku podobnie! Ja głównie z powodu że na ukochaną Oderkę gonie 40 km. i nie mam zamiaru męczyć się z Krąpiami. A po za tym ,proszę mnie nie posądzać o snobizm? :( Już ciut rybek się wyłowiło!)  I jak mogę poświęcić dzień nad moją rzeką! To zajadę ! Rozłożę zabawki otworzę bronka po mimo auta! ( min 6h nad wodą) I delektuję się tematem . A to zmiana przynęty ,przeżutka . cięższy kosz! Jak znam miejscówkę na której siedzę ,to i tak wiem że jeśli ryba ożyje to i tak coś siądzie!


Snobizm nie rozumiem Arek ? :o
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 06.10.2015, 21:55
Powiem wam że widziałem ostanio wisłe w Toruniu szok takiej wisły niskiej nie widziałem.
Ale co tu sie dziwić jak dziś zobaczyłem rzeczkę górską której praktycznie nie ma a znam ją 30 lat i zawsze była bystra i rwąca.
A co odry tak jak piszecie to samo.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Arunio w 06.10.2015, 21:56
Oj tak pojechałem po bandze ;) ;) Żarcik!  Źle dobrany text Jędrku! :beg:
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 06.10.2015, 21:57
oki ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 06.10.2015, 21:59
Powiem wam że widziałem ostanio wisłe w Toruniu szok takiej wisły niskiej nie widziałem.
Ale co tu sie dziwić jak dziś zobaczyłem rzeczkę górską której praktycznie nie ma a znam ją 30 lat i zawsze była bystra i rwąca.
A co odry tak jak piszecie to samo.
Andrzejm,łowiąc na bata duże leszcze potrafia sie tak zachować,bywało że bat z podpórek wyciągały,ale kleń też mogł być,zanęta skład podobny al eja stosuję tańsze zamienniki równie skuteczne
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 06.10.2015, 22:00
Powiem wam że widziałem ostanio wisłe w Toruniu szok takiej wisły niskiej nie widziałem.
Ale co tu sie dziwić jak dziś zobaczyłem rzeczkę górską której praktycznie nie ma a znam ją 30 lat i zawsze była bystra i rwąca.
A co odry tak jak piszecie to samo.
Tak jest w niektórych odcinkach Ślezy we Wrocku zarosła trzcina a fajne płocie tam były
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 06.10.2015, 22:24
A  jak Panowie z fluorokarbonem,wiosna miałem przy nim b.dobre wyniki,teraz jesień woda czystsza chyba wróćę do prób z nim
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Arunio w 06.10.2015, 22:25
To sztywny temat! :P
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 06.10.2015, 22:26
Ale nie widoczny
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Arunio w 06.10.2015, 22:29
Mam przy nim mieszane odczucia ! Moje obawy to w szczególności za sztywny włos w zestawie włosowym oczywiście. Na plus? Żyłka sztywnawa ,mniej się przypon plącze!
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 06.10.2015, 22:32
To dobry kierunek
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 07.10.2015, 00:28
Mi tam fluorocarbon zaczał pasować. Kupiłem kilka szpulek Drennanowskich, mają juz dobre parametry i co ważne sztywność przy dłuższych przyponach jest dużą zaletą, nie uszkadzają się tak jak zwykłe po holu kilku ryb.

W sumie to tez muszę przetestować fluorocarbon przy gruncie. Teoretycznie powinien być lepszy niż sama żyłka. Jak sądzicie? Ja tam brania mam, martwi mnie zawsze jego mniejsza moc i przy brzanach to moje główne zmartwienie...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 07.10.2015, 07:57
No przy Twoich brzanach,myślę że jego niewidoczność w wodzie może rekompensować jego grubość,można dać dwa oczka wyżej
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 07.10.2015, 08:59
Witam
Co do grubych leszczy ilu wędkarzy tyle szkół jedni preferują grubo jechać , inni preferują delikatnie dotyczy to zwłaszcza podejścia spławikowego.
Ja osobiście łowię w wodach stojących nie będę się wypowiadał na temat rzeki lepiej się znacie ode mnie w temacie rzeki.

Osobiście kilka rodzajów metod preferuje w wodzie stojącej:
- nęcenie grubo to przede wszystkim ziarno oraz pellet aqua
nęce kilka dni sporo potem łowie ,  dwa dni przed łowieniem zaprzestaje necenia
W dniu wędkowania łowiąc na spławik z łodzi biore tylko puszke kuku , pęcak , aqua ,  oraz pinki lub pinki
sypię troszkę na rozruch 3-4 kulki wielkości pomarańczy pęcakowo - kukurydzine - aqua
Lub stosuje bardzo dobrą mieszanką jest pażona na sypko kasza jęczmienna z dodatkiem zmielonego pelletu aqua plus olej rybny + kolendra to zabujcza mieszanka na moich wodach
w ciągu łowienia donecam po każdej złowionej rybie z łyżką zanetową mała pęcakiem , pelletem aqua lub kuku

na hak zakładam pęcak biały - anyżowy
żółty - kolendrowy
pinke
kuku z puszki
przynęty na przemian



W połowie na federa podobna technika połowu z tym ze nie nece długotrwale  przed łowieniem  bo to inne łowiska
Na rozruch w dniu wędkowania idzie do wody 15-20 spomów średnich lub kulek 15 z procy
potem tylko towar z koszyka
w tym wypadku towar musi być pierwsza klasa od dłuższego czasu mieszam kilka rodzaju pelletów plus konopie , chlebek floo , zmielony aqua + odpowiedznia kompozycja zanęty
- po co kilka podejść tu by można było załażyc nowy wątek dotyczący pracy zanęty na danym akwenie ( no coż na mule inna prac, na żwirowisku inna praca )
osobiście w tym sezonie kilka rodzajów rozypywania zanęty na danym akwenie testowałem - sprawdza mi się tzw. słup czyli unoszenie drobin zanęty w tzw smudze z obsybką koszyka - leszcze u mnie to polubiły
W federze odpuściłem na haku robactwo oraz kuku - jade tylko na pelletach i minikulkach - zestawy typowa metoda
oczywiście stosuje sporo dipów , dopalaczy

Sprawą zasadnicza w tych dywagacjach jest odpowiedni dobór miejsca :
nie spławy ryb bo może to być trasa , nie noclegownia - tylko żerowisko ( fajnie to opisuje Staś z zegarkiem otóż watache można przechetrzyc w kilka sposobów bądź ją zwabić na przepływie i tak jest u Stasia moim zdaniem lub właśnie zasadzić się w ich żerowisku)
Bez odpowiedniego miejsca możemy sypać do wody kilogramy towaru i będzie lipa......
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Arunio w 07.10.2015, 09:22
Świetny text Maciek. :thumbup:
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 07.10.2015, 13:16
Ten pellet aqaua chwali kolejna osoba . Maćku , czy jeszcze ktoś w Twoim otoczeniu stosuje te pellety ?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: andrzejm w 07.10.2015, 13:25
A dokładnie jaki to pellet, bo aqua to sporo się nazywa.

Wysłane z mojego D5803 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 07.10.2015, 13:39
ja stosuje ten http://www.aller-aqua.pl/ - a dokładnie Aller platinium
kilku moich kolegów po kiju od kilku lat to stosuje z bardzo dobrymi efektami
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 07.10.2015, 13:41
ja stosuje ten http://www.aller-aqua.pl/ - a dokładnie Aller platinium
kilku moich kolegów po kiju od kilku lat to stosuje z bardzo dobrymi efektami




Fajnie , dzięki  :thumbup:
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: andrzejm w 07.10.2015, 14:18
A w jakie zapachy idziecie o tej porze roku? Tez na słodko, czy bardziej mięsnie?

wysłane z telefonu

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Arunio w 07.10.2015, 23:00
Andrzeju! Tu nie ma na słodko . To typwa karma dla ryb hodowlanych! Dobieramy jedynie skład i rozmiar!
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: andrzejm w 07.10.2015, 23:06
Andrzeju! Tu nie ma na słodko . To typwa karma dla ryb hodowlanych! Dobieramy jedynie skład i rozmiar!
Arek, ale mi nie chodziło o ten pellet, tylko o ogólne nęcenie leszcza w październiku. Ja stosuję zasadę, że to co w danej porze roku przeważa w naturze to podaję z zanęcie, stąd pytanie w jakie "nuty zapachowe" idziecie w październiku.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Arunio w 07.10.2015, 23:07
No wybacz stary ! To u mnie już norma! :-[ Nie do czytałem! :( A co do pytania to bardziej mięsko!
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 07.10.2015, 23:09
Ja idę w stronę ochotkowo halibutowych zobaczę o z tego wyjdzie.Pierwszy test zawody w niedzielę
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 07.10.2015, 23:49
pytanie w jakie "nuty zapachowe" idziecie w październiku.

Dopóki jest ciepławo: robaczano-pelletowo-kukurydziane kąski + słodkie atrakcje zapachowo-smakowe (np. melasa + MVDE/JVS Brasem). Gdy robi się chłodnawo: robaczano-pelletowe kąski + "mięsne" atrakcje zapachowo-smakowe (np. dżdżownicowy lub ochotkowy Sensas Aromix, krwawy atraktor MVDE Bloedmeal, małżowy smrodek w rodzaju Yum Yum Shellfish, który pełni również rolę dipu dla robaczanych kanapek na haczyku).
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: andrzejm w 07.10.2015, 23:50
pytanie w jakie "nuty zapachowe" idziecie w październiku.

Dopóki jest ciepławo: robaczano-pelletowo-kukurydziane kąski + słodkie atrakcje zapachowo-smakowe (np. melasa + MVDE/JVS Brasem). Gdy robi się chłodnawo: robaczano-pelletowe kąski + "mięsne" atrakcje zapachowo-smakowe (np. dżdżownicowy lub ochotkowy Sensas Aromix, krwawy atraktor MVDE Bloedmeal, małżowy smrodek w rodzaju Yum Yum Shellfish, który pełni również rolę dipu dla robaczanych kanapek na haczyku).
dziękuję :thumbup:
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 08.10.2015, 08:55
Ja polecam stosowanie olejów rybnych zwłaszcza w okresach zimnej wody w połowie leszcza  (jak wiadomo przed zima ryby budują zapasy a białko to podstawa ich diety w naturze).
Olej rybny ma kilka doskonałych zalet :
-znakomicie pachnie to aromat , dip , boster - w jednym ( a zapach natury to podstawa w wodzie)
-dodany do mixu czyni go sprężystym fajnie foremka odchodzi po zagnieceniu od koszyka
-dlamnie rzecz najważniejsza stawia w wodzie słup delikatne cząstki konopi , pieczywka fluo , zanęty w połaczeniu z olejem unoszonym do góry sprawiają ze przynęta przenika przez wszystkie warstwy wody przenika w głąb toni i niesamowicie nęci ryby. Oddalone ryby potrafią bardzo szybko podpłynąć w miejsca takiego necenia.
Dodatkowo mam pewność poprawnej pracy mixu - nieraz siedząc na foteliku w rzucam koło brzegu kulke i obserwuje pracę mojego mixu słup idzie w górę tak że aż krople oleju wychodzą na powierzchnię konopia idzie w toń z pieczywkiem fluo do tego dolna praca przy koszyku rozsypanego pelletu - no miodzi!!!
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: lester w 08.10.2015, 12:55
A jak jest z jego trawałością tj jak długo mozna go przetrzymywać w domu?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mosteque w 08.10.2015, 13:01
Mam w lodówce już 3 rok halibuta w płynie od DB. To jest olej rybi z czymś, co się na dnie osadza. Nic się z tym absolutnie nie dzieje.
Mam też pellet w płynie od MVDE i to sobie stoi na podłodze. Otwierałem z pół roku temu. Też nic się nie zmienia.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: lester w 08.10.2015, 13:24
Wydaje mi się że Maciek używa oleju rybnego z All..... w 5 l baniakach.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 08.10.2015, 14:19
Wydaje mi się że Maciek uzywa oleju rybnego z All..... w 5l baniakach.

Stary oszalałeś 5l miałbym na pare lat
stosuję te :
http://tandembaits.com/przynety/plynny-pokarm.html
oraz te
http://sklep.bogdanbarton.pl/index.php?id_category=8&controller=category&id_lang=1
http://sklep.bogdanbarton.pl/index.php?id_category=7&controller=category&id_lang=1
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: grzesiek76 w 01.01.2016, 10:36
Z wątku: Tak się łowi w Polsce odległościówką.

"Cytat: Luuki w 31.12.2015, 14:04

    Maciek_krk  nawiazujac do "10 taczek zanety" będac w sklepie wędkarskim prowadzonym przez pewnego "wyczynowca"  uśmiałem sie bo dawał nam nauki apropo metody odległosciowej i opowiadał o tym jak z Bogusławem Bartonem łowił na tą metode z tym , że miał gorsze wyniki i zapytał go jak on to robi a on mu , że to wszystko sprawa zanęty mówiąc " Krzysiu wiadro zanęty wrzucisz, wiadro ryb wyciągniesz" :D Jak nam nie idzie to zawsze pada to hasło.
    A co do samej metody to ważne żeby (w mojej opini wędkarza rekreacyjnego) przynosiła przyjemnosc i wyniki;), a sam nie łowie dalej niż 30 metrów."


" Krzysiu wiadro zanęty wrzucisz, wiadro ryb wyciągniesz"
Jest w tym trochę prawdy... Inaczej, jest to dobra rada dotycząca wybranych łowisk i dotyczy głównie łowienia leszczy.

Trochę moich doświadczeń odnośnie łowienia leszczy w Odrze ćwierć wieku temu. (wiem, wiem, to już prehistoria :) Ale wtedy ryby tej było całe mnóstwo)
W mojej wiosce nie było zwyczaju bardzo obfitego nęcenia w Odrze. Przeciętna ilość zanęty, to było kilka kul z pęczaku, pszenicy, wymieszanego z chlebem i gliną. Albo samo ziarno. Powiedzmy około litra do dwóch na jedną zasiadkę.
Wyniki nie były oszałamiające. Tak 1 do 3 ładnych leszczy plus trochę mniejszej ryby. Taki standard.
Prawie wszyscy tutaj w Odrze łowili podobnie i mieli podobne wyniki. Inna sprawa że Odra i leszcze nie cieszyły się u mnie zbytnim zainteresowaniem. Tutaj lin, lin i jeszcze raz lin na starorzeczach. Ale to już na marginesie...

Jednak wiedzieliśmy że nasi znajomi "kilka wiosek dalej" łowią w Odrze zdecydowanie więcej leszcza. W końcu powiedzieli jak to robią. Przed łowieniem zanęcają łowisko dużą ilością pszenicy. Konkretne wiadro 12-15l, albo nawet i dwa mniejsze. Najlepiej zanęcić późnym popołudniem i łowić w nocy. Oni za jedną nockę trafiali po 10-20 leszczy.

Po prostu, jeżeli leszcze nie miały dużo żarcia, to się nie trzymały łowiska. Można było złowić tylko pojedyńcze sztuki. Ale jak w wodzie było mnóstwo pokarmu, to stado żerowało w łowisku nawet całą noc. To wszystko.

Sprzęt w tych okolicznościach w zasadzie nie grał roli. Przy łowieniu na rosówkę czy gnojaki można było stosować nawet żyłkę 0,35-0,40 bez przyponu i duże haki.
Co chyba dość ciekawe po takim obfitym zanęceniu ziarnem, brały głównie leszcze. Bardzo mało było innej ryby. Najpewniej wielkie stado kilkudziesięciu, albo i kilkuset dużych leszczy "nie dopuszczało" innej ryby w łowisko.

Myślę że podobna sytuacja ma miejsce na wybranych jeziorach, między innymi tych na których łowi Barton. (jeziorach, nie jeziorkach, czy stawach)

Jednak nie zachęcam bynajmniej do radosnego wsypania wiadra zanęty w łowisko. A zwłaszcza tuż przed zasiadką.  W wielu wodach po ogromnych stadach leszczy pozostało już tylko wspomnienie.
Poza tym inne, głównie mniejsze wody kierują się innymi prawami.... Choćby nie wyobrażam sobie wsypania dużego wiadra zanęty do mojego starorzecza. Nawet 25 lat temu, gdy ryb było tam mnóstwo...Gdybym wsypał powiedzmy 12 litrów pszenicy, to najpewniej przez dwa dni nie złowił bym nic... A gdybym wsypał tyle sypkiej zanęty, to prawdopodobnie przez dwa dni łowił bym tylko drobnicę :)


Tak to właśnie działa. Wiaderko zanęty, i porządne wiadro ryby :)
O zasobności czeskich wód rozmawialiśmy dużo. Są rybne. Tutaj widać to, choćby po ugięciach szczytówek. W łowisku jest duże stado leszcza, stąd też tak częste "otarcia" o żyłkę.
Myślę że można zrezygnować z sypkiej zanęty na rzecz ziaren. Wtedy jednak ryba będzie "dłużej" wchodzić w nasze łowisko.

Czy można podobne wyniki, w podobnym łowisku, osiągnąć stosując np. pelety w znacznie mniejszej ilości, tego nie wiem...
Zupełnie nie znam tej przynęty. Przeczy to mojemu doświadczeniu, ale się nie upieram. Być może... A w chłodnej wodzie to dość prawdopodobne.
Lucjan osiąga podobne, lub niewiele gorsze wyniki na Trencie i Tamizie stosując swoje techniki. Ryby łowi piękne. Przyznaję...
Pytanie jak wyglądałoby łowienie, gdyby rzekę zanęcił wcześniej dużym wiadrem pszenicy, lub pęczaku ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: MATCH 2000 w 01.01.2016, 11:24
Witam wszystkich.Niektórzy mówią że leszcz jest rybą nocną.Jest w tym sporo racji.Sam wiele razy się o tym przekonałem.W latach 70-tych dość często łowiłem w nocy na zbiorniku Świerklaniec (woj.Śląskie).Nad wodę przyjeżdżałem nie wcześniej jak o 18:00.Brania zaczynały się po zachodzie słońca i kończyły kiedy słońce wyszło zza horyzontu.Ryby po prostu odchodziły od brzegu.W ciągu dnia było w tym miejscu bezrybie.Dodam jeszcze że tak jak teraz łowiłem z marszu bez  wcześniejszego nęcenia bo na łowisko jechałem ok 40 km. motorowerem.Obfite nęcenie ryb(szczególnie leszczy) jest skuteczne ale nie każdy ma ku temu warunki.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: grzesiek76 w 01.01.2016, 13:34
Witam wszystkich.Niektórzy mówią że leszcz jest rybą nocną.Jest w tym sporo racji.Sam wiele razy się o tym przekonałem.W latach 70-tych dość często łowiłem w nocy na zbiorniku Świerklaniec (woj.Śląskie).Nad wodę przyjeżdżałem nie wcześniej jak o 18:00.Brania zaczynały się po zachodzie słońca i kończyły kiedy słońce wyszło zza horyzontu.Ryby po prostu odchodziły od brzegu.W ciągu dnia było w tym miejscu bezrybie.Dodam jeszcze że tak jak teraz łowiłem z marszu bez  wcześniejszego nęcenia bo na łowisko jechałem ok 40 km. motorowerem.Obfite nęcenie ryb(szczególnie leszczy) jest skuteczne ale nie każdy ma ku temu warunki.

Prawda. Na wielu łowiskach leszcze zdecydowanie najlepiej biorą w nocy.
Tak było również na mojej starej odrze. Na brania leszczy w ciągu dnia można było liczyć tylko krótko przed tarłem. Po tarle w czasie dnia były w zasadzie nieosiągalne.
To mała kilkuhektarowa woda poddana swego czasu silnej presji wędkarskiej. Leszcze były tam wyjątkowo płochliwe. Brania zaczynały się zazwyczaj około północy i kończyły około 3 nad ranem.
Tutaj już nęciliśmy zdecydowanie mniej niż w odrze. Litr - dwa ziarna i to wszystko. Ryby bardzo ostrożne i  było ich mniej. Nie było szans na wytarganie nawet 10 łopat za noc. 5-6 sztuk to był bardzo dobry wynik.
Ogólnie zachowanie ryb było znacznie inne od tego w rzece. A ryby były w zasadzie te same. Większość z nich pochodziła z tzw. przerzutów z Odry.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 01.01.2016, 14:28
Lucjan osiąga podobne, lub niewiele gorsze wyniki na Trencie i Tamizie stosując swoje techniki. Ryby łowi piękne. Przyznaję...
Pytanie jak wyglądałoby łowienie, gdyby rzekę zanęcił wcześniej dużym wiadrem pszenicy, lub pęczaku ;)

Sam zadaję sobie takie pytanie i znam na nie odpowiedź. Jeżeli nęciłbym według świetnych porad Gienka, jestem pewien, że woda by kipiała ;) Może przesadzam, ale na pewno byłoby dobrze. Niestety jest problem z miejscówkami na Tamizie, w tym roku są może luzy, bo na nocki jeżdżę w listopadzie lub grudniu, ale latem nie jest tak różowo (wiosną rzeki są objęte zakazem łowienia). Trudno jest nęcić jak ktoś tam łowi... Ale chyba spróbuję na Kingston, bo to zaledwie 10 km od miejsca gdzie mieszkam... :)
Może jedna z plaż da się podnęcić przez kilka dni?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: grzesiek76 w 01.01.2016, 14:52
Tamiza w Kingston to kawał rzeki. Potrzeba ze dwa duże wiadra...:D
;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 01.01.2016, 15:15
Najlepsze efekty gdy łowiłem na Odrze na ciężkie feedery przynosiło grube nęcenie kukurydzą,kaszą pęczak,zmieszane z zanętą grubą i melasą z dużą ilością pinki,Ale najczęściej wtedy łowiłem na wielką kulkę z ciasta waniliowego teraz nikt już ciast raczej nie uzywa.Częstymi przyłowami były jaziska i karpie.zdarzały się amury.Mój śp.kolega łowił z uporem maniaka na kukurydzę gotowana i miał piekne efekty.Bywaliśmy nad wodą codziennie (któryś z nas) także rybki dostawaly papu regularnie.Ryby byly i trzymały się tam cały czas, do czasu kiedy pojawiły się pogłębiarki wyrównały wszystko i ryba poszła już wtedy mialo to bardzo istotny wpływ, tak jak teraz,Dopóki dno bylo takie jak je natura stworzyła ryby były .Człowiek niszczy wszystko,nie tylko przez zabieranie ryb, znowu muszę szukać nowych miejsc
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Artur1988 w 01.02.2016, 17:35
Mam parę pytanek do osób stosujących ten zestaw (przeczytałem cały ten temat)
1. Czy w tym miejscu nie warto by było dać krętlik i dopiero łączyć do głownej?
2. Koszyczek "podparty" na samym krętliku przy 0,23 zylce i wadze 100g nie uszkodzi zyłki?
3. Czy zamiast łączenia pętla-pętla nie lepiej zastosować kręlik?
4. Jaka długość przyponu?

I takie pytanie pomijając załącznik.
Wisełkę mam za rogiem, chciał bym już popróbować z feederkiem. Jakieś propozycje zanęty? dodatków?
Może coś bazowego typu traper feeder plus drobny pellet halibut plus chlebek fluo i kilka białych na haku? Jest szansa żeby się sprawdziło? Czy warto już delikatnie ziarenkami sypać? sprawdzał mi się zazwyczaj pęczak, groch, kukurydza tylko że jak już było cieplej ;-)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 01.02.2016, 17:45
1.Można krętlik z agrafką ,gdy chcesz wymieniać całe zestawy,w innym przypadku nie ma zastosowania
2.Nie .Warto zaznaczyć że ta część pętli ma być dłuższa od drugiej ok.1,5cm minimum,ale można zastosować nie przeszkadza
3.Przy delikatnych zestawach nie,przy cięższych można
4.Nie ma znaczenie,ważne by skrętka była zachodziła troszeczkę za koniec koszyczka
5.To moje zdanie :P
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: fabikks w 01.03.2016, 19:20
Zastanawiam się nad kupnem pelletu na leszcza ;) Mam na oku Sonubaits pikantna kiełbasa oraz dumbelsy Drennana ( ananasowe). Co według was lepiej się sprawdzi?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 01.03.2016, 19:27
Zastanawiam się nad kupnem pelletu na leszcza ;) Mam na oku Sonubaits pikantna kiełbasa oraz dumbelsy Drennana ( ananasowe). Co według was lepiej się sprawdzi?
Wg. mnie to i to się sprawdzi... :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Marcin w 01.03.2016, 19:37
Cóż mi na leszcze nie sprawdziły się żadne z powyższych :P
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 01.03.2016, 19:43
Cóż mi na leszcze nie sprawdziły się żadne z powyższych :P
Mi się Kiełbasa sprawdziła na leszczach do 40 cm. Ananas na karpie... Ale z tego co widziałem, Luk "u siebie" na ananasa łowil piękne łopaty.

Tak więc kupować i testować!
"Woda wodzie nierówna!" ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: sawe89 w 01.03.2016, 19:46
Mnie się sprawdziła pikantna kiełbasa na leszcze powyżej 45 cm więc nie narzekam a wręcz przeciwnie i to wody pzw u mnie komercji praktycznie nie ma zaś ananas sprawdzę w tym roku dopiero :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kafarszczak w 01.03.2016, 20:03
U mnie ananas lipa na komercji i na PZW , natomiast kiełbasa rządziła tu i tu :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: fabikks w 01.03.2016, 20:13
No to chyba "skuszę się na pikantną kiełbasę" :P Jaki rozmiar zakupić na leszcze 40+? ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: sawe89 w 01.03.2016, 20:16
Ja zaczynałem od 8mm a proponował bym 12mm ja w tym roku kupować będę i 8mm jak i 12mm decyzja należy do ciebie :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: fabikks w 01.03.2016, 20:21
Dzięki za odpowiedzi ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kafarszczak w 01.03.2016, 20:24
Dokładnie - kup 8 i 12 mm, będzie w czym przebierać :). Zawsze lepiej mieć wachlarz rozmiarów i smaków :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: fabikks w 01.03.2016, 20:29
Chyba tak zrobię ;D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kafarszczak w 01.03.2016, 20:31
Jak się nie sprawdzi, to zawsze możesz się wymienić na forum w odpowiednim dziale gdzie wymieniamy się przynętami i popróbować innych przynęt
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: fabikks w 01.03.2016, 20:31
Albo zdecydować się na dumbelsy :P
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kop3k w 01.03.2016, 20:34
Albo zdecydować się na dumbelsy :P
Dumbellsy pikantna kiełbasa pachną zupełnie inaczej niż pellet...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kafarszczak w 01.03.2016, 20:34
To Dumbellsów jeszcze nie masz ? ej no :P Krab&Krill się sprawdzają na komercji dobrze.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: sawe89 w 01.03.2016, 20:34
Ja tam wolę mieć przynajmniej dwa rozmiary przynęt nigdy nic nie wiadomo na jaki kąsek ryba będzie miała ochotę u mnie na zbiorniku to taka paczka pelletów była na około 3 tygodnie ale nie zawsze było wędkowane dziennie.
Zawsze łowiłem małe leszcze na tym samym zbiorniku dopóki nie kupiłem pikantnej kiełbasy i się wszystko zmieniło ;D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: gregorio w 01.03.2016, 21:06
Ja mam kulki ananasowe Drennan i na leszcze u mnie działają jak najbardziej. Testowane na łowiskach pzw .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: fabikks w 01.03.2016, 21:08
Albo zdecydować się na dumbelsy :P
Dumbellsy pikantna kiełbasa pachną zupełnie inaczej niż pellet...
Chodzi mi o ananasowe dumbelsy ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Marcin w 02.03.2016, 15:41
Panowie a gdzie szukacie leszczy o tej porze roku? Zwracacie uwagę na głębokości miejsca, rodzaj dna, jakieś płycizny w pobliżu? Od czego zacząć i jak znaleźć je w dużych zaporówkach?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: ciejo w 02.03.2016, 15:50
Wszystkie zatoki wypłycenia teraz tam powinny gromadzić sie leszcze i nie tylko.ja dwa tygodnie temu łapałem na przypon 0,9 mm główna żyłka 16 przy mega delikatnym feederku trinity.na haku rozmiar 20 dwie ochotki 200 gram zanęty 2 kilo gliny i ćwiartka dżokersa.koszyczki 5 gram.i to była cała taktyka :) prosto i skutecznie
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Marcin w 02.03.2016, 16:14
Wypłacenia? Naprawdę? Wydawało mi się, że leszcze powinny teraz na głębokiej wodzie siedzieć?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: zbyszek321 w 02.03.2016, 16:41
Też myślę, że leszcze są jeszcze na głębokiej wodzie. Musi być większa temperatura, żeby poszedł na płytką wodę. Koniec kwietnia, maj, zależy od temperatury.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 02.03.2016, 17:16
Panowie, u mnie na Twynersh właśnie już nie siedziały na głębokiej wodzie tylko wchodziły na płytszą (z 5 metrów na 2.5-3).

Teraz trzeba patrzeć na wiatr na zaporówkach i znać głębokości. Najlepiej jak ciepły, zachodni wiatr uderzać będzie w brzeg na którym siedzimy. Leszcz powinien już się tam przemieszczać. Dni coraz dłuższe, woda powinna być cieplejsza, słońce grzeje coraz mocniej. Dla mnie tez istotne są spławy - leszcz się pokazuje, nie ma lepszej rzeczy niż taki spław. Proponowałbym nawet posiedzieć nad wodą trochę i poobserwować (o ile się da).

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: zbyszek321 w 02.03.2016, 17:17
Lucjan ja mam lód na jeziorach :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Marcin w 02.03.2016, 17:25
Lucjan ja mam lód na jeziorach :)
U mnie dokładnie tak samo.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 02.03.2016, 17:27
Cholera, nie wiedziałem... :o W opolskiem  podobno było nawet +14 niedawno :o  Wobec tego życzę Wam rychłego nadejścia wiosny, ja też czekam z utęsknieniem...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: zbyszek321 w 02.03.2016, 17:28
Ja już mam  sprzęt w samochodzie. Tylko lód zejdzie i jazda :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 02.03.2016, 17:32
Do mnie idzie ciepły front. Póki co 0 w nocy i 6 wciągu dnia ale... 10 i 11 marca to juz +10 i +11 za dnia i 5 stopni w nocy. Ostatnie nocki na Tamizie się szykują :D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: zbyszek321 w 02.03.2016, 17:34
Zazdroszczę :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Marcin w 02.03.2016, 17:44
Ostatnie nocki na Tamizie się szykują :D
Ostatnie?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: zbyszek321 w 02.03.2016, 17:50
Z tego co pamiętam, to tam jest jakaś przerwa w łowieniu.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kafarszczak w 02.03.2016, 17:58
Zbyszku u mnie tez lody na jeziorkach, feeder w bagażniku, tylko torbę z zanętami zniosę z domu i heja !. W ten weekend jadę nad Odrę polowanie na łopaty robić  :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: zbyszek321 w 02.03.2016, 18:39
Czekam na opis z wypadu na Odrę. Ja w weekend mam wyjazd do Szczecina.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kop3k w 02.03.2016, 19:04
Ostatnie nocki na Tamizie się szykują :D
Ostatnie?
Od 15 marca do 15 czerwca wody w UK odpoczywają ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: katmay w 02.03.2016, 20:37
Naszym wodom też przydał by się taki odpoczynek. Chodzi o rzeki?
Ostatnio mi po głowie leszcze chodzą, ale moje ulubione leszczowe łowisko ma lód jeszcze przez 2-3 tygodnie, po tym, gdy na innych wodach już wiosna. Może to kwestia tego, że jest tam 20m głębokości. Nawet kupiłem ostatnio parę paczek białych z myślą o casterach, ale jak pogoda będzie tak dalej rozpieszczać...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Artur Kraśnicki w 02.03.2016, 20:41
Panowie nic dodać nic ująć
może pochwalicie sie jakimis zdjeciami z połowu leszcza badz to wynik jednej zasiadki lub jakiejś godnej łopaty
Leszcze z Odry.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kafarszczak w 02.03.2016, 20:44
Czekam na opis z wypadu na Odrę. Ja w weekend mam wyjazd do Szczecina.

Zamieszczę na pewno, jak wrócę znad wody :) Już się nie mogę doczekać :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 11.03.2016, 13:05
W tym roku chciałbym zapolować na grubego leszcza.
Ale nie mam za bardzo pomysłu, jak się do tego zabrać. Chciałbym łowić z gruntu w dzień, jak i w nocy, bez wcześniejszego nęcenia.
Jaką technikę zastosować w dzień, a jaką w nocy? Czym zachęcić leszcza do brania? Zanęta? Pellet w PVA? Może macie jeszcze inne wskazówki?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Marcin w 11.03.2016, 14:16
Obejrzyj sobie filmik Luka, jak łowi duże leszcze na Sonning Pit :) może to trochę rozjaśni Ci sprawę :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Artur Kraśnicki w 11.03.2016, 23:40
W tym roku chciałbym zapolować na grubego leszcza.
Ale nie mam za bardzo pomysłu, jak się do tego zabrać. Chciałbym łowić z gruntu w dzień, jak i w nocy, bez wcześniejszego nęcenia.
Jaką technikę zastosować w dzień, a jaką w nocy? Czym zachęcić leszcza do brania? Zanęta? Pellet w PVA? Może macie jeszcze inne wskazówki?
Napisz dokładnie gdzie będziesz je łowił,, jaką woda,,
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: laskovik w 12.03.2016, 00:11
Ja też Panowie się podpinam do tematu. Ja będę łowił na zalewie Rzeszowskim, dosyć muliste dno, głębokość średnia 2 m, także zalew Soliński - tam jest bardzo duża głębokość, nawet dochodząca do 40 m (55 m przy tamie), średnia głębokość to 15-20 m. Methoda się sprawdziła, ale tylko parę razy i to były w większości klenie (30 gr Browning podajnik + dobrze zbity pellet Lorpio basic + carp zoom halibut-truskawka 8 mm na włosie) - raz złowiłem pięknego, ciemnego, bardzo dużego leszcza i dlatego chciałbym się na nie nastawić w przyszłości. Stosowałem różne metody, niestety bez większych lub z mizernymi skutkami. 
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 12.03.2016, 10:10
Mam zamiar łowić tutaj:
http://znorbertemnaryby.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=13:naszelowiska&catid=6:naszelowiska&Itemid=10
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 20.03.2016, 18:17
Mam pytanie jakie ziarna typowo pod leszcza, lina można razem gotować? Wiem, że kukurydze i łubin można razem gotować a groch i bobik trzeba osobno. A co z resztą np karmą dla kanarków itp można to pomieszać z kukurydzą i łubinem?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 20.03.2016, 18:23
Mam pytanie jakie ziarna typowo pod leszcza, lina można razem gotować? Wiem, że kukurydze i łubin można razem gotować a groch i bobik trzeba osobno. A co z resztą np karmą dla kanarków itp można to pomieszać z kukurydzą i łubinem?




Możesz sobie mieszać , komponować i gotować co rzewnie sobie zapragniesz . Nie ma nic takiego , że nie można łączyć czy gotować ziaren ze sobą - chodzi tu tylko o kwestie techniczne , co dochodzi wcześniej aby nie rozgotować .  Jedynym ograniczeniem jest Twoja wyobraźnia ;)
Dodam , że nie ma ziaren typowo pod leszcza , są smaki i zapachy , które lubi leszcz i tym powinieneś się kierować w nęceniu tej ryby .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 20.03.2016, 18:37
No tak mi chodzi o to żeby gotowane razem ziarna się nie rozgotowały lub po ugotowaniu nie byly twarde. Np gotowanie kukurydzy z bobikiem jest bez sensu, bo gdy kukurydza by była dobre to bobik juz będzie kompletnie do niczego...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 20.03.2016, 18:42
No tak mi chodzi o to żeby gotowane razem ziarna się nie rozgotowały lub po ugotowaniu nie byly twarde. Np gotowanie kukurydzy z bobikiem jest bez sensu, bo gdy kukurydza by była dobre to bobik juz będzie kompletnie do niczego...



No właśnie , gotuj więc osobno albo dosypuj ziarno szybciej dochodzące później . Cała sztuka , to sprawa doświadczenia lub prób i błędów .
Dobrze dosmaczać - dipować ziarna zaraz po odlaniu wody jak są gorące . Ziarno zapaszamy i przykrywamy , czekamy do ostygnięcia i gotowe .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 20.03.2016, 18:43
Gdybym chciał zrobić jak Ty - ugotować kilka rodzajów ziaren razem, to zrobiłbym sobie listę z czasem potrzebnym do ugotowania danego ziarna i gotowałbym w dużym garnku. Wiadomo, na początku ziarno które potrzebuje najwięcej czasu i tak po kolei :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 20.03.2016, 18:48
Zastanawiam się po co tak wielka bomba kaloryczna na leszcza,raczej poszedłbym w kukurydzę zaprawioną czosnkiem jeżeli już masz ochotę nęcić tak grubo
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 20.03.2016, 18:50
Panowie, widzę, że jeśli chodzi o zwabienie leszcza to kukurydza z czosnkiem "guruje". Taką zwykłą, konserwową też można zaprawić tym aromatem?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 20.03.2016, 18:54
Na pierwszej stronie tego tematu kolega @Druid podał mieszankę którą on stosuje i tam jest wiele składników. Ja w zeszłym sezonie nęciłem głównie kukurydzą, bobikiem oraz łubinem ale efekty były słabe (moze złe miejsce) więc chciałem w tym roku trochę inaczej.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 20.03.2016, 18:55
Nie tylko kukurydza ,dobrym jest też pęcak zaprawiony zmieszany z glina i podany po kilka kul ,Mieszanka podana wcześciej kuku,bobik itd to sposób na nęcenie w mocnych uciągaach kolega pokazuje zastoisko tam chce wędkowac myślę że takie ilości spr to łowisko i tyle z tego będzie/Mało a często taka moja uwaga o mniej więcej tej samej porze
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 20.03.2016, 19:06
A jaki zestaw użyć to łowienia leszczy w dzień z gruntu? Bez użycia DS? :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 20.03.2016, 19:07
Nęcę co 2 dni moje miejsca. Według ciebie bobik, kukurydza itp nie nada się do nęcenia nad jeziorach? :o
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 20.03.2016, 19:08
A jaki zestaw użyć to łowienia leszczy w dzień z gruntu? Bez użycia DS? :)

Najprostszy - ciężarek, krętlik, przypon, haczyk
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 20.03.2016, 19:20
Nęcę co 2 dni moje miejsca. Według ciebie bobik, kukurydza itp nie nada się do nęcenia nad jeziorach? :o
Nie twierdzę że się nie nada,podważam zasadność takiego nęcenia ,raczej bym nęcił codziennie w małych ikościach o tej samej porze ,jak w okresie letnim to czynie na swoim odrzańskim łowisku.Takie nęcenie przyzwyczaja rybę do miejsca a nie przekarmia jej.Chyba że masz ogromną populacje dużych leszków to jeszcze bym się zgodził ale tylko latem
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 20.03.2016, 19:22
A jaki zestaw użyć to łowienia leszczy w dzień z gruntu? Bez użycia DS? :)
Może gruntowa przystawka jeżeli nie musisz zestawu posyłąć b.daleko
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 20.03.2016, 19:25
Nęcę co 2 dni moje miejsca. Według ciebie bobik, kukurydza itp nie nada się do nęcenia nad jeziorach? :o
Nie twierdzę że się nie nada,podważam zasadność takiego nęcenia ,raczej bym nęcił codziennie w małych ikościach o tej samej porze ,jak w okresie letnim to czynie na swoim odrzańskim łowisku.Takie nęcenie przyzwyczaja rybę do miejsca a nie przekarmia jej.Chyba że masz ogromną populacje dużych leszków to jeszcze bym się zgodził ale tylko latem



Stasiek , tu nie ma co podważać , Kolega przecież nie podał wagi ziaren , którymi nęci . Ziarna to dobre wyjście na długotrwałe nęcenie .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 20.03.2016, 19:29
To zależy ,nie wszędzie to może się sprawdzić ,fakt za mało danych
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 20.03.2016, 19:48
A jaki zestaw użyć to łowienia leszczy w dzień z gruntu? Bez użycia DS? :)
Może gruntowa przystawka jeżeli nie musisz zestawu posyłąć b.daleko
Jak wygląda taki zestaw?

I jak łowić leszcze z marszu?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: cumbajszpil w 20.03.2016, 20:07
http://muskie.home.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=46&Itemid=99999999

Wygląda jak helikopter ze spławikiem.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 20.03.2016, 20:11
Co do mojego łowienia to jest to jezioro, kiedys była tam duża populacja leszcze ale od kilki sezonów nie mogę sie do nich wybrać. Jak brały to wystarczyło przyjechać sypnać 2-3 pyszki kukurydzy konserwojeji wchodziły. niestety albo zmieniły miejsca swoich wędrówek albo rybacy zrobili swoje. Więc muszę kombinować, na 2 dni sypałem okolo 3/4 czasami cale wiadro 10 litrowe (kukurydza, bobik, łubin). Nie sądzę żeby było to bardzo dużo tym bardziej, że w łowisku mam bardzo duzo łeszczyka oraz krąpia
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 20.03.2016, 20:13
Tak też można,ale tutaj nęcęnie z ręki lub procy.Zestaw przykładowo ciężarek 20  lezy na dnie ,spławik zależnie od głębokości albo mocowany na stałe lub przelotowo ostro przegruntowany tak żeby swobodnie stał na powierzchni,najlepsza do takiego łowienia bolonka 6m
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 20.03.2016, 20:16
Co do mojego łowienia to jest to jezioro, kiedys była tam duża populacja leszcze ale od kilki sezonów nie mogę sie do nich wybrać. Jak brały to wystarczyło przyjechać sypnać 2-3 pyszki kukurydzy konserwojeji wchodziły. niestety albo zmieniły miejsca swoich wędrówek albo rybacy zrobili swoje. Więc muszę kombinować, na 2 dni sypałem okolo 3/4 czasami cale wiadro 10 litrowe (kukurydza, bobik, łubin). Nie sądzę żeby było to bardzo dużo tym bardziej, że w łowisku mam bardzo duzo łeszczyka oraz krąpia
No właśnie słaba populacja a walisz co drugi dzień 10l ziaren,masz na dnie gnojowisko tu duży leszcz w taki syf nie przyjdzie a drobnica dużych frakcji nie ogarnie
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 20.03.2016, 20:19
Ale mi chodziło bardziej o łowienie z gruntu na wodzie stojącej.

A może zapytam inaczej... Co jest potrzebne, żeby zestaw "leszczowy" był skuteczny? (Jaka długość przyponu itd.)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 20.03.2016, 20:26
Nie ma na to konkretnej odpowiedzi,na rzece często przypon są nawet metrowej długośći.Na wodzie stojącej moje minimm to 50-60- cm często się zdarza że leszcz bierze z opadu bardzo często i tu też przypon musi być długi by opad był jak najdłuższy złowiłem w ten sposób bardzo dużo łopat.Warto zastosować fluocarbon często daje dobre efekt
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 20.03.2016, 20:33
Nie napisałem, że słaba populacja bo tego nie jestem w stanie stwierdzić. Kilka lat temu tak 3-4 łapałem ładne leszcze a potem nagle przestały brac. Wątpię żeby w 1 rok wyłowili większość populacji. Sądzę, że problem nie leży tutaj tylko gdzieś indziej.

Ale mi chodziło bardziej o łowienie z gruntu na wodzie stojącej.

A może zapytam inaczej... Co jest potrzebne, żeby zestaw "leszczowy" był skuteczny? (Jaka długość przyponu itd.)

Kolego, napisałem Tobie najprostszy zestaw leszczowy (ciężarek 10-15 gramów, krętlik, przypon 30 cm + i na hak kukurydza albo kolory), jako sygnalizator bombka lub co tam wolisz.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 20.03.2016, 20:38
A czy woda często bąbluje sama z siebie?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 20.03.2016, 20:43
Nie zauważyłem takiego zjawiska. Gdyby na dnie ta zanęta skisła i by tam zalegała, to wątpię, żeby jakakolwiek ryba podeszła w to miejsce i sądzę, że czasem przy ściąganiu zestawu bym zaczepił jakieś ziarnko. Parę razy coś tam połowiłem w zeszłym roku, ale leszczaki do kilograma to nie jest to, na co się nastawiałem.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 20.03.2016, 20:52
Zastosuj wybieg, bo może leszczaków jest tak dużo, że wręcz nie dopuszczają nic do przynęty, nęć drobnicę w innym miejscu niż to w tym, gdzie stawiasz zasadniczy zestaw. Często taki manewr daje dobry efekt, ale nie nęć w tym miejscu tyle co w podajniku.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 20.03.2016, 21:07
Tyle drobnicy to raczej nie ma, bo czasem, jak zakładałem robaka, to było trzeba chwilę czekać na branie. Będzie trzeba kombinować, tylko nadal mam dylemat, czym nęcić te leszcze.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: zzlublin w 22.03.2016, 20:19
Spróbuj sypką zanęta piernikową z odrobiną martwej pinki. O tej porze roku nie wrzucaj raczej więcej spożywki niż 500 gramów na jeden wypad. Jak masz dostęp do ochotki, to będzie jeszcze skuteczniejsze niż pinka.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: jean72 w 22.03.2016, 21:50
Co do mojego łowienia to jest to jezioro, kiedys była tam duża populacja leszcze ale od kilki sezonów nie mogę sie do nich wybrać. Jak brały to wystarczyło przyjechać sypnać 2-3 pyszki kukurydzy konserwojeji wchodziły. niestety albo zmieniły miejsca swoich wędrówek albo rybacy zrobili swoje. Więc muszę kombinować, na 2 dni sypałem okolo 3/4 czasami cale wiadro 10 litrowe (kukurydza, bobik, łubin). Nie sądzę żeby było to bardzo dużo tym bardziej, że w łowisku mam bardzo duzo łeszczyka oraz krąpia
Ty nie nęcisz, a karmisz Leszcze ;) takimi porcjami to ja nęciłem karpie i amury (10 kg + ) jeszcze sama kuku ok, ale ten bobik i łubin to samo białko, nażarły się i tyle. Stara zasada - mniej, a częściej, to nie Odra czy Wisła, żeby tyle sypać.
A teraz spróbuj makaronem kolanka, tylko z rozsądkiem, żeby w okolicach w sklepach makaronu nie zabrakło :P
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Artur Kraśnicki w 22.03.2016, 22:43
A jaki zestaw użyć to łowienia leszczy w dzień z gruntu? Bez użycia DS? :)
Może gruntowa przystawka jeżeli nie musisz zestawu posyłąć b.daleko
Jak wygląda taki zestaw?

I jak łowić leszcze z marszu?
Z marszu ciężko się łowi leszcze, ja łowię na Odrze, to żeby leszcze w sezonie płocie z marszu, trzeba porządnie zanęcić, z dużą ilością kukurydzy i białego robaka.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 30.03.2016, 22:58
Macie jakieś sprawdzone karmy dla ptaków, które używacie do karmienia ryb? Co sądzicie o tym http://allegro.pl/karma-dla-ptakow-mieszanka-ziarno-pokarm-na-zime-p-i4910946720.html
Nada się?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: jean72 w 30.03.2016, 23:13
Dla ptaków na pewno :P
Spoko, tylko ja nie stosuję słonecznika, reszta (kuku, konopie, pszenica, łubin, groch, bobik), ale to na karpie, amury, na leszcze tylko kuku i robaki.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 14.04.2016, 21:33
Takie może głupie pytanie - czy czysta zanęta DB Swim Stim Match dobrze wabi leszcze? :)
Chodzi o łowienie na method feeder.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kburza w 14.04.2016, 22:46
Wczoraj złowiłem leszczyka 45 cm i miałem tylko ss i pelet 2mm basic chociaż dorzuciłem tam trochę konopi pęczaku pszenicy i kuku tak może 2 garści :) Pozostałości z poprzedniego dnia kolegi :P do tego weszły jeszcze dwa liny i karpie ale leszcz dopiero po godz 18 wszedł w łowisko po 2 godz wędkowania.
I ok godziny tylko i wyłącznie leszcze brały nic więcej. Tak że raczej zanęta DB SS je zwabiła bo ziarna na początku rzuciłem a po 2 3 godz wątpię żeby taka ilość była na dnie :P
(https://lh3.googleusercontent.com/ro8lw7CB_37ZxELN3_zigCQlFL91Q0qwREUlF5GNK4xjxhtoAZqyi1kfWqA2_9q_uv90mg=w1366-h768-rw-no)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 15.04.2016, 01:14
Takie może głupie pytanie - czy czysta zanęta DB Swim Stim Match dobrze wabi leszcze? :)
Chodzi o łowienie na method feeder.

Dobrze wabi. Jest na mączkach, nie pracuje, po prostu ideał pod leszcza. Trzeba tylko pamiętać, że to zanęta, nie utrzyma ryb na długo. Zwabić zwabi... Dlatego dobrze jest dawać pelletów do miksu, bo jak ryba zrobi chmurę i wszystko się 'rozsypie', to zostają pellety przynajmniej.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 15.04.2016, 12:42
Takie może głupie pytanie - czy czysta zanęta DB Swim Stim Match dobrze wabi leszcze? :)
Chodzi o łowienie na method feeder.

Dobrze wabi. Jest na mączkach, nie pracuje, po prostu ideał pod leszcza. Trzeba tylko pamiętać, że to zanęta, nie utrzyma ryb na długo. Zwabić zwabi... Dlatego dobrze jest dawać pelletów do miksu, bo jak ryba zrobi chmurę i wszystko się 'rozsypie', to zostają pellety przynajmniej.
Mam nadzieje, że jutro ta zanęta + pellet 2mm Method Basic z Lorpio zrobi robotę i zniszczy konkurencję :D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mrucin w 15.04.2016, 14:32
Ale mi chodziło bardziej o łowienie z gruntu na wodzie stojącej.

A może zapytam inaczej... Co jest potrzebne, żeby zestaw "leszczowy" był skuteczny? (Jaka długość przyponu itd.)

Kiedyś nagrałem taki filmik:

Zobacz jak on wysoko się podnosi po pobraniu przynęty. Dlatego uważam, że dłuższy przypon daje lepsze efekty. Ja stosuję 50cm.

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Marcin w 15.04.2016, 15:19
Mrucin świetny filmik! Takie materiały są prawdziwą kopalnią wiedzy, oby powstawało takich coraz więcej :) ja też zaczynam od przyponów 50 cm, ale najczęściej łowię z długością 70 cm.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: lester w 15.04.2016, 17:13
Ale mi chodziło bardziej o łowienie z gruntu na wodzie stojącej.

A może zapytam inaczej... Co jest potrzebne, żeby zestaw "leszczowy" był skuteczny? (Jaka długość przyponu itd.)

Kiedyś nagrałem taki filmik:

Zobacz jak on wysoko się podnosi po pobraniu przynęty. Dlatego uważam, że dłuższy przypon daje lepsze efekty. Ja stosuję 50cm.

Zbyt pospieszne uogólnienie.Na filmie masz leszcza bardzo aktywnego a przeciez nie zawsze tak jest.Uważam że jest wiele zmiennych które nie pozwalają tak jednoznacznie twierdzić.Bardzo ważna jest budowa haka.Jedne stosuje się pod płoc a inne pod leszcza.Osobiście , ustalanie długośći przyponu  zajmuje mi troche czasu.Podstawa to hak np Owner 50340.Leszcze w stosunku do płoci mają o wiele wiekszy pysk dlatego haki powinny byc szerokie po to aby leszcz wypluwjąc przynętę nie zdołał tego uczynić i zasygnalizował branie.Bywa że wielu brań nie widzimy bo długi przypon i hak nie ten (woda stojąca).Płocie wymagają natomiast haków typu cristal , węższych bo przeznaczone do węższych pysków.Jak mam za krótki przypon to np zacinam 50%ryb, gdy go wydłużę skuteczność wzrasta do 100%.Gdy przedobrzę z długością ryby mają hak w przełyku a więc trzeba skrócić.Trzeba patrzeć gdzie wbity hak, to wiele mówi :)Pisząc to mam na myśli łowienie feederem.O grubościach żyłek nie wspominam i o innych takich ;D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: fabikks w 24.04.2016, 10:53
Posiada ktoś te przypony? https://www.raven-fishing.pl/dmaster-1-hair-rig-76cm-017mm-size-12/pl/product/4963/ Włos jest całkiem długi i nie wiem czy leszcz sobie z nim poradzi. Mam do wyboru dwie opcje: aby nie zostawić zbyt dużo miejsca od przynęty do haczyka muszę założyć 2 pellety 8mm lub 1 pellet 12mm. Pytanie tylko czy leszcz  (powiedzmy czterdziestaczek) poradzi sobie z dwunastką?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kornel w 26.04.2016, 17:05
Ostatnio łowiłem na kulkę 8mm takie leszczyki nie dużo ponad 20 cm i radziły sobie, wiec myślę, że dwukrotnie większa ryba spokojnie wciągnie te 4mm więcej :D

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: katmay w 26.04.2016, 18:54
Ostatnio leszcze 25-27 na sonubaits spicy 12 łowiłem.
Dadzą radę

Wysłane z mojego C6903 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: fabikks w 26.04.2016, 20:24
Dzięki za odpowiedzi :thumbup:
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 29.04.2016, 10:19
Ostatnie 3 wyprawy poświęciłem próbie przechytrzenia leszcza na wodzie PZW wykorzystując metodę. Dodam, że dopiero w tym roku zaczynam się oswajać z tym sposobem łowienia. Zakupiłem sobie trochę pelletów, zanęt (podejrzanych w filmikach Luka). W ubiegłych latach stosowałem głównie długotrwałe nęcenie ziarnem jednak z roku na rok o leszcza było trudniej na mojej wodzie. Oczywiście połowiłem piękne liny, płocie i wzdręgi a leszcz stanowił głównie przyłów. Postanowiłem wypróbować siłę pelletów. Pierwsza wyprawa - wymieszanie zanęt, pelletów, zarzucenie wędki, co jakiś czas przerzucenie - cisza. Na spławik w międzyczasie pod brzegiem ładne płocie dochodzące do 32 cm - ok 6 szt. Druga wyprawa - wymieszanie zanęt, pelletów, zarzucenie wędki - cisza. Spławik, pare brań płoci i to takich słabych. Postanowiłem pobawić się metodą. Co 10 min zmiana przynęty (pellet krill, truskawka, pikantna kiełbasa, wanilia) brak efektu. Zacząłem zmieniać odległości łowienia i nagle branie, aż nie wierzyłem. Ponowne zarzucenie wędki - krąp i to taki pod 30 cm. Pózniej pare niezaciętych brań. Nie powiem wciągneło mnie obserwowanie szczytówki i gdyby nie dolnik bolonki pukający mnie o kolano zwiastujący piękną płoć pod 35 cm tak bym tak dalej tkwił w metodzie ... Łowy zakończyłem 2 godz pózniej z 22 szt grubych płoci na spławik. Trzecia wyprawa - to już aktywne szukanie ryb metoda bliżej, dalej, pod trzciny, pod nawisy gałęzi - cały czas sie coś dzieje lecz nie mogę nic zaciąć. Na haczyku lądują 3 białe martwe (tego jeszcze nie stosowałem), 5 min i wędka leci do wody - jest pierwszy leszcz taki ok kg, pózniej branie drugiego lecz się spiął. Po tych dwóch rybach brania ustały, prawdopodobnie stado się spłoszyło z płytkiego łowiska. Ta technika łowienia może być kluczem do sukcesu na moim łowisku. Nie myślałem, że to może być aż tak aktywne łowienie. W niedziele planuję następną wyprawę i chyba celowo nie wezmę spławikówki .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: MrProper w 29.04.2016, 21:02
W niedziele planuję następną wyprawę i chyba celowo nie wezmę spławikówki .

Nie bierz nie bierz
Weź drugiego feedera :P
Ja spławików kę zakupiłem w zeszłym roku, do tej pory nie umoczona ;D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kafarszczak w 29.04.2016, 21:10
Nie bierz spławikówki ! Ćwicz method feeder a efekty przyjdą :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 30.04.2016, 07:48
Kamil, jak trafisz na stado i je utrzymasz, to będzie się 'działo'... Póki co musisz ich szukać. W kwietniu leszcz podpływa bliżej brzegu, gdyż zaczyna się wkrótce tarło, później odpłynie na głębszą wodę. Nie zawsze Metoda będzie działać, to jest bardzo istotne. Na głębszej wodzie trzeba albo sklejać miks, albo używać innych zestawów.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 16.05.2016, 08:57
2.05. - wyprawa typowa pod leszcza. Ulubione starorzecze , cisza spokój ( żeby dojść do mojej miejscówki trzeba pokonać ok 300 m wody po kolana i dwa rowki ). O 3 byłem już nad wodą , godzinne wiązanie i mieszanie zanęt , kawa i zaczynam zabawę . Tak jak wspominałem wcześniej zabrałem ze sobą tylko dwa feedery . Dwie godziny w czasie których wypróbowałem cały wachlarz przynęt - nawet skubnięcia. Z nudów rozglądam się po brzegu i w odległości ok 15 m  marszczy się co raz woda . Po bezszelestnym podejściu zobaczyłem dziesiątki leszczy , tarło w pełni . Tego dnia nic nie złowiłem.  W tym samym czasie brat z kolegą siedział na Bugu i jego wiadomości o wielkich leszczach biorących na pęczek czerwonych traktowałem jako dobra podpucha. No ale ciekawość wygrała tym bardziej,  że łowił ok 2 km ode mnie . Po dojechaniu byłem w szoku ok 10 leszczy w granicach 2,5 - 3 kg i gdyby tak nie piwkowali pewnie wynik byłby 3 - krotnie większy . Brania zauważali jak już wędka jechała do wody .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 16.05.2016, 09:45
Panowie, mam zamiar niedługo zacząć nęcić miejsce pod leszcza. Na początku chcę nęcić mieszanką ziaren z dodatkiem karmy dla kanarków. Tu moje pytanie, macie może jakiś sprawdzony towar? Dużo jest rodzajów karm dla kanarków a chciałbym kupić coś sprawdzonego.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 16.05.2016, 10:38
2.05. - wyprawa typowa pod leszcza. Ulubione starorzecze , cisza spokój ( żeby dojść do mojej miejscówki trzeba pokonać ok 300 m wody po kolana i dwa rowki ). O 3 byłem już nad wodą , godzinne wiązanie i mieszanie zanęt , kawa i zaczynam zabawę . Tak jak wspominałem wcześniej zabrałem ze sobą tylko dwa feedery . Dwie godziny w czasie których wypróbowałem cały wachlarz przynęt - nawet skubnięcia. Z nudów rozglądam się po brzegu i w odległości ok 15 m  marszczy się co raz woda . Po bezszelestnym podejściu zobaczyłem dziesiątki leszczy , tarło w pełni . Tego dnia nic nie złowiłem.  W tym samym czasie brat z kolegą siedział na Bugu i jego wiadomości o wielkich leszczach biorących na pęczek czerwonych traktowałem jako dobra podpucha. No ale ciekawość wygrała tym bardziej,  że łowił ok 2 km ode mnie . Po dojechaniu byłem w szoku ok 10 leszczy w granicach 2,5 - 3 kg i gdyby tak nie piwkowali pewnie wynik byłby 3 - krotnie większy . Brania zauważali jak już wędka jechała do wody .

Normalna rzecz, leszcz grupuje się do tarła i jest łatwym celem, ale jak się już trze to tylko amory mu w głowie. To trochę taka loteria, zależy jak trafisz, na jakie miejsce.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 21.05.2016, 08:21
Dzisiejsza noc była bardzo rybodajna .  Wyprawę zacząłem wczoraj o 18 a zakończyłem o 6 rano. Zgodnie z założeniami bolonki zostały w pokrowcu . Praktycznie cały brzeg stał a ja średnio co 40 min miałem branie leszcza . Na brzegu wylądowało 7 szt 0,5 -1,2 kg. Leszcze znalazłem na środku starorzecza gdzie ciągnęła się metrowa płycizna , wokół dno opadało do ok 2, 5 m . Pod koniec łowienia miałem ok 7 spinek , dlaczego nie wiem , może leszcze pobierały delikatnie pokarm i zacinały się za samą skórkę . Miałem też dwa brania po których wędka jechała do wody , po zacięciu miły pulsujący ciężar a za chwilę luz ... Na leszcza mi to nie wyglądało . Łowiłem na haczki 14 , pellet krill i pikantna kiełbasa 8 mm . Coraz bardziej jestem przekonany do tej metody. Macie może jakiś patent na biorące tak delikatnie leszcze . Może mniejszy haczyk , pellet, długość przyponu .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: fabikks w 21.05.2016, 22:23
Można wiedzieć jakich haczyków lub przyponów używałeś?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 22.05.2016, 08:20
Używałem Drennan Method Bandit Carp Feeder nr 12 na przemian z 14, a jak to nie zaczęło pomagać, wiązałem sam zestaw na kamasanch B911 - ale spinki były dalej. Myślałem, żeby przejść na cieńszy przypon, powiedzmy 0,14, lecz wstrzymałem się z obawy na dużą odległość łowienia i możliwość pęknięcia przyponu przy zacięciu. Pellet zakładałem na gumkę z włosem lub na gumkę bezpośrednio na haczyk i dalej było to samo.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 22.05.2016, 08:23
Zapomniałem dopisać - główna to 0,22, a przypon 0,20. Długość przyponów 9 - 10 cm.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 22.05.2016, 09:16
Jeżeli łowiłeś Metodą, to spinek upatrywałbym w mniejszych leszczach. Najgorszymi rybami do Metody są mniejsze leszcze. Nie potrafią dobrze połknąć przynęty, i często zacinają się za koniec wargi jeżeli już się uda je zaciąć. Rozbijają podajnik, potrafią go przesunąć i zniszczyć pułapkę. Koniecznie na rybach obserwuj w jakie miejsca wbija się hak. Jeżeli dobrze, w dolną wargę - to wszytko jest OK, Jeżeli nie - trzeba szukać rozwiązania problemu. Nie zacinaj tez słabych ugięć - możesz podczepiać ryby tylko...

Do Metody spróbuj użyć haka nr 14, oraz trzech białych (zrolowanych) na haku, może być z mikrozadziorem. Taki Wide Gape z Drennana dobrze powinien być połykany i dawać więcej zacięć. Da radę nawet dużym rybom. Jest to mniejsza porcyjka i zasysana jest bez problemu przez mniejsze ryby.

Problem pojawia się też, jeżeli dajemy zbyt dużą przynętę do zbyt małego haka. Nr 14 to maleństwo - przynęta nie powinna być większa niż 8 mm (chyba, że włos będzie dłuższy).

Wielu z nas przecenia wielkość ryb, przy zacięciu leszcz wydaje się karpiem, płoć linem... Pierwszy opór może być od leszcza 35 cm i może nam się wydawać, że to była duża ryba. To normalne :D

Co do zacinania i wielkości haków. Wielu wędkarzy uważa, że hak trzeba wymienić na większy jak nie zacina. Ja uważam, że wprost przeciwnie - bo przy mniejszych rybach przynęta ma być mniejsza a nie większa, włos ma być krótszy a nie dłuższy. Ja nie mam spinek na Drennany, a łowię liny, leszcze, karasie i karpie. Jeżeli więc ktoś twierdzi, ze coś jest winą haka, to powinien szukać jej raczej w złym dopasowywaniu odpowiedniej wielkości do danej sytuacji. Oczywiście i Guru i Matrixy i często Prestony będą równie dobre.

Jeżeli wędka jedzie do wody - to może być to większa ryba, lin lub karp, może też być to wypasiony karaś. Możesz wtedy używać 12 tek, powinny spokojnie zacinać. W takim przypadku używałbym naprzemiennie 12 lub 14 i sprawdzał który daje więcej ryb.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 22.05.2016, 12:19
Z białych robaków zrezygnowałem na początku z uwagi na zatrzęsienie krąpia i jego ciągłego podskubywania . Pellet okazał się selektywny. Jeżeli chodzi o opór po zacięciu to wskazywał on w porównaniu do poprzednich ryb co najmniej rybę powyżej kg. Te dwa leszcze o wadze ok 0,5 kg dawały znacznie mniejszy opór nie czułem w ich przypadku takiego mocniejszego bicia . Dzisiaj w nocy siedział na tym samym miejscu mój kolega z tym, że łowił on na normalnego feedera  i na ok 20 brań leszczy wyjął tylko jednego ok 0,8 kg .  W czasie rozmowy telefonicznej powiedział, że wszystkie ryby spadały mu po podciągnięciu po ok 10 m . I co najlepsze zarówno moje leszcze  jak i jego jeden były napchana czerwoną zanęta. My takiej nie używaliśmy. Kolega zrobił wywiad po brzegu i dwa stanowiska od nas jeden wędkarz nęcił czerwonym pelletem ( nie chciał zdradzić jakim , leszcze wypchane czerwoną papką po brzegi a łowił na kukurydzę i miał tylko pojedyncze krąpie , gdyby zastosował ten pellet jako przynętę ...). Na następnym łowieniu przygotuję sobie może połówki pelletów na mniejszych hakach albo na tych co stosowałem .

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 22.05.2016, 12:30
Leszcze były zacięte w większości za dolną wargę lub w kąciku wszystkie pięknie za oblamówkę . U kolegi za górną wargę. Jako zanętę stosowałem Sonubaits Supercrush - Match Method Mix przemieszany z pelletem 2 i 4 mm też tej firmy . Mam pytanie co ile czasu zmieniacie pellet na haczyku przypuśćmy taki - Sonubaits Pellet O - Spicy Sausage / 8mm. Czy leżąc  w wodzie przez ok godzinę zatraca już swój wabiący aromat ?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Artur Kraśnicki w 22.05.2016, 15:16
Kamil, jak trafisz na stado i je utrzymasz, to będzie się 'działo'... Póki co musisz ich szukać. W kwietniu leszcz podpływa bliżej brzegu, gdyż zaczyna się wkrótce tarło, później odpłynie na głębszą wodę. Nie zawsze Metoda będzie działać, to jest bardzo istotne. Na głębszej wodzie trzeba albo sklejać miks, albo używać innych zestawów.
Bardzo ciężko jest utrzymać stado leszczy na rzece chodzą i zbierają jak,, odkurzacze,, najczęściej udaje mi się zatrzymać do 4szt powyżej 2kg więcej np 6szt bardzo rzadko nie mówię o kotach takich do 1,2bo można po 20 kg w nocy jak ktoś ma z was sposób na,, kabany,,powyżej 2kg i zatrzymanie więcej niż 6szt w nocy chętnie posłucham
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 22.05.2016, 16:20
Mowa raczej o wodach stojących. Jeżeli są spore stada leszczy, to można je utrzymać dobrym tempem zarzucania zestawu. Ludzie łowiący z alarmami zaś, większe sztuki, walą na kilka godzin po wiadrze towaru aby ryby zatrzymać, i to działa.

Na rzece mam podobnie Artur, jednak jest problem z nęceniem, rzeczne leszcze są spore i na rzece nauczone, żeby się przemieszczać na konkretnych dystansach. Trudno robić dywan zanętowy, tak aby ich nie płoszyć.

Na pewno trzeba mieć na uwadze apetyt tych ryb i fakt, że trudno je zatrzymać samą zanętą. Normalne leszczówki mają niby grube frakcje, ale to nie to samo.

Możesz spróbować łowić normalnie, na hak zaś dodawać torebki z PVA z czymś. Mi to na pewno dawało więcej ryb.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Artur Kraśnicki w 22.05.2016, 18:56
Mowa raczej o wodach stojących. Jeżeli są spore stada leszczy, to można je utrzymać dobrym tempem zarzucania zestawu. Ludzie łowiący z alarmami zaś, większe sztuki, walą na kilka godzin po wiadrze towaru aby ryby zatrzymać, i to działa.

Na rzece mam podobnie Artur, jednak jest problem z nęceniem, rzeczne leszcze są spore i na rzece nauczone, żeby się przemieszczać na konkretnych dystansach. Trudno robić dywan zanętowy, tak aby ich nie płoszyć.

Na pewno trzeba mieć na uwadze apetyt tych ryb i fakt, że trudno je zatrzymać samą zanętą. Normalne leszczówki mają niby grube frakcje, ale to nie to samo.

Możesz spróbować łowić normalnie, na hak zaś dodawać torebki z PVA z czymś. Mi to na pewno dawało więcej ryb.
Prawda, dlatego nęcę grubo kukurydzą, pellet, zanetę stosuję tylko do sklejania tego, a glinę do dociążenia, nigdy nie stosowałem torebek PVA, muszę spróbować :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Michał Mikuła w 23.05.2016, 10:34
Leszcze były zacięte w większości za dolną wargę lub w kąciku wszystkie pięknie za oblamówkę . U kolegi za górną wargę. Jako zanętę stosowałem Sonubaits Supercrush - Match Method Mix przemieszany z pelletem 2 i 4 mm też tej firmy . Mam pytanie co ile czasu zmieniacie pellet na haczyku przypuśćmy taki - Sonubaits Pellet O - Spicy Sausage / 8mm. Czy leżąc  w wodzie przez ok godzinę zatraca już swój wabiący aromat ?

Ten pellet wymieniam jak już widzę, że jest mocno rozmoczony. Na pewno co godzinę, a nawet częściej. Średnio 3-4 rzuty wytrzymuje, a jak jest już mocno "sfatygowany" to na wszelki wypadek zakładam nowy żeby nie spadł sam.
Po 2 rzucie zawsze go wącham czy jeszcze czuć jego zapach bo dość szybko łapie zapach wody (ale bez przesady z wymianą bo i taki pachnący wodą potrafi coś złowić). Dumbellsy niby też ale one mają do tego kolor, który wabi.

Podsumowując: zmieniam maksymalnie co godzinę, latem częściej bo jest ciepła woda i szybciej się rozpuszcza.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: pawciobra w 23.05.2016, 14:16
Muszę zadać wam irytujące mnie pytania. Zazwyczaj u mnie jak się udało złowić leszcze, to przeważnie są to jedna, dwie lub trzy sztuki i koniec. Drugie pytanie, to czy leszcz też tak chętnie pobiera pokarm w czasie tarła jak płoć? :>
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 23.05.2016, 15:25
Nie.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Skand w 23.05.2016, 22:12
To pytanie z innej beczki, polecane haki na leszcza do białych, makaronu itp. Bo ostatnio kupilem 12 ownera i powiem krótko do d.py, potrafią się rozgiąc przy holu większej sztuki.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 23.05.2016, 22:16
Od dwóch sezonów łapię na Wide Gapy, jak się zapnie, to wiem, że wyholuję, Wcześniej używałem Ownery Chinta, dobrze się sprawiały, ale czasem coś spadło.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 23.05.2016, 22:16
Gamakatsu LS-2210G
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Artur Kraśnicki w 24.05.2016, 06:55
Gamakatsu 1810b hak bardzo ostry i delikatny
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: jean72 w 26.05.2016, 15:53
Miałem dzisiaj zwody leszczowe na jednym z jezior k. Olsztyna. Łowiliśmy parami z łódki. Dzisiaj łowiliśmy na głębokości 10-11m na twardym piasku.
Zanęta:
- 2kg. MVDE Super Crack Brasem Brown,
- 1kg. MVDE Record Breme Silver,
- 150g. dodatku speculoos,
- garść pieczywa fluo pomarańczowego,
- 0,5l. spażonych białych,
- 0,25l posiekanej dendrobeny,

Do tego poszło 4kg gliny (2kg. argili i 2kg. rzecznej ciężkiej). Zanęta miała w kawałku dotrzeć do dna i tam pracować ale nie windować.
Na haku były: biały, dendrobena, kastery, kukurydza, a nawet makaron.
Przez 5 godzin zawodów nie złapałem nawet jednego leszcza (nie miałem nawet jednego leszczowego brania).
Łowiłem bolonką 5m. żyłka główna 0,2, przypon nanofil 0,06, hak 10, spławik 6,7g (ciężki bo na tej głębokości chciałem jak najszybciej umieścić przynętę na dnie).

Pierwsze miejsce zdobyła para która wyłowiła w tym czasie łączną wagę 45kg. leszczy w tym kilka pow. 4kg. Łowili głównie na kukurydzę (wcześniej nie nęcili).

Tydzień wcześniej łowiłem na "treningu" podobnie tylko z jockersem i ochotką - wynik podobny czyli zero. Niepowodzenie usprawiedliwiłem tym, że wędkowałem na głębokości 6m.

Macie pomysły co zrobiłem źle? Głownie chodzi mi o zanętę, ale wszelkie uwagi mile widziane.
Czy te zawody to Maraton Leszczowy ? Jeśli tak to koledzy zajeli 2 miejsce
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 26.05.2016, 16:45
Dzisiaj ponownie leszczowa nocka. Na brzegu wylądowało 6 szt 1-1,3 kg . Zanotowałem tylko 2 spinki. Jeżeli chodzi o stracone ryby to było ich parokrotnie więcej z powodu silnie zarośniętego brzegu z powalonymi drzewami o które gałęzie owijały się kolejno holowane ryby .Parę razy było tak , że ryba w podbieraku a zestaw i tak do rwanie i ponownego wiązania. Jeszcze nie widziałem tylu osób na " moim " starorzeczu jak nigdy.... Tylko takie miejsce mogłem zając . Zamiast wcześniej stosowanych haków 12 i 14 Bandit Carp Feeder zakładałem haczyki dawane w gratisie w Sonubaits Pellet O - Krill / 8mm - zużyłem już ze wszystkich opakowań . Skuteczność zacięć wzrosłą nieporównywalnie do poprzednich wypraw. Może ktoś się orientuje jakiej firmy są te haki i jakiej serii żeby zrobić sobie zapasy ? Będę wdzięczny . Jeżeli chodzi o przynęty to wieczorem zdecydowane brania były tylko na połówkę pelletu truskawkowego z kukurydza o tyle od 2 w nocy do rana bezkonkurencyjna była pikantna kiełbasa. Na wędce miałem też torpedę , która zostawiła mnie z 20 metrami żyłki na kołowrotku. Przetestowałem także zanętę Dynamite Baits Swim Stim Match Method-Mix w czasie, że tak powiem kulminacji brań i przez 40 min nie miałem nawet brania , gdy na sanbaitsa jak nie branie to widać  było chociaż obcieranie się ryb o żyłkę bądź podskubywanie . Ilość  podajników także zubożała po tej nocy - stosowaliście może podajniki firmy Behr ? Łowienie w tak niekomfortowych warunkach będzie musiało wiązać się z poszukiwaniem tańszych zamienników .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: szlendi1 w 26.05.2016, 21:01
Dzisiaj ponownie leszczowa nocka. Na brzegu wylądowało 6 szt 1-1,3 kg . Zanotowałem tylko 2 spinki. Jeżeli chodzi o stracone ryby to było ich parokrotnie więcej z powodu silnie zarośniętego brzegu z powalonymi drzewami o które gałęzie owijały się kolejno holowane ryby .Parę razy było tak , że ryba w podbieraku a zestaw i tak do rwanie i ponownego wiązania. Jeszcze nie widziałem tylu osób na " moim " starorzeczu jak nigdy.... Tylko takie miejsce mogłem zając . Zamiast wcześniej stosowanych haków 12 i 14 Bandit Carp Feeder zakładałem haczyki dawane w gratisie w Sonubaits Pellet O - Krill / 8mm - zużyłem już ze wszystkich opakowań . Skuteczność zacięć wzrosłą nieporównywalnie do poprzednich wypraw. Może ktoś się orientuje jakiej firmy są te haki i jakiej serii żeby zrobić sobie zapasy ? Będę wdzięczny . Jeżeli chodzi o przynęty to wieczorem zdecydowane brania były tylko na połówkę pelletu truskawkowego z kukurydza o tyle od 2 w nocy do rana bezkonkurencyjna była pikantna kiełbasa. Na wędce miałem też torpedę , która zostawiła mnie z 20 metrami żyłki na kołowrotku. Przetestowałem także zanętę Dynamite Baits Swim Stim Match Method-Mix w czasie, że tak powiem kulminacji brań i przez 40 min nie miałem nawet brania , gdy na sanbaitsa jak nie branie to widać  było chociaż obcieranie się ryb o żyłkę bądź podskubywanie . Ilość  podajników także zubożała po tej nocy - stosowaliście może podajniki firmy Behr ? Łowienie w tak niekomfortowych warunkach będzie musiało wiązać się z poszukiwaniem tańszych zamienników .
Tak, łowię na Behr, tylko wycinam środkowy pierścień i jest ok.
Ładnie połowiłeś, spróbuj na nockę wątroby, w tamtym sezonie u mnie kiler nocny.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 26.05.2016, 21:32
Chodzi o pellet o zapachu wątroby czy o surową?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: szlendi1 w 26.05.2016, 21:34
Ja łowię na surową, ale pellet, czemu nie.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 26.05.2016, 21:45
Przyznam się ,że pierwsze słyszę  o leszczach na wątrobę. Przygotowywujesz ją jakoś specjalnie ?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Nathaniel w 26.05.2016, 21:46
Dzisiaj ponownie leszczowa nocka. Na brzegu wylądowało 6 szt 1-1,3 kg . Zanotowałem tylko 2 spinki. Jeżeli chodzi o stracone ryby to było ich parokrotnie więcej z powodu silnie zarośniętego brzegu z powalonymi drzewami o które gałęzie owijały się kolejno holowane ryby .Parę razy było tak , że ryba w podbieraku a zestaw i tak do rwanie i ponownego wiązania. Jeszcze nie widziałem tylu osób na " moim " starorzeczu jak nigdy.... Tylko takie miejsce mogłem zając . Zamiast wcześniej stosowanych haków 12 i 14 Bandit Carp Feeder zakładałem haczyki dawane w gratisie w Sonubaits Pellet O - Krill / 8mm - zużyłem już ze wszystkich opakowań . Skuteczność zacięć wzrosłą nieporównywalnie do poprzednich wypraw. Może ktoś się orientuje jakiej firmy są te haki i jakiej serii żeby zrobić sobie zapasy ? Będę wdzięczny . Jeżeli chodzi o przynęty to wieczorem zdecydowane brania były tylko na połówkę pelletu truskawkowego z kukurydza o tyle od 2 w nocy do rana bezkonkurencyjna była pikantna kiełbasa. Na wędce miałem też torpedę , która zostawiła mnie z 20 metrami żyłki na kołowrotku. Przetestowałem także zanętę Dynamite Baits Swim Stim Match Method-Mix w czasie, że tak powiem kulminacji brań i przez 40 min nie miałem nawet brania , gdy na sanbaitsa jak nie branie to widać  było chociaż obcieranie się ryb o żyłkę bądź podskubywanie . Ilość  podajników także zubożała po tej nocy - stosowaliście może podajniki firmy Behr ? Łowienie w tak niekomfortowych warunkach będzie musiało wiązać się z poszukiwaniem tańszych zamienników .
Szukaj Jaxona lub Mikado :P
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Pajone w 28.05.2016, 16:55
Koledzy gdzie na Śląsku w mojej okolicy najlepiej można połowic większego leszcza?
Zasiadki 1 dniowe najlepiej nie duże zbiorniki, np taki Świerklaniec odpada..
Potem przejrzę temat bo dużo ciekawych informacji zapewne znajdę o połowie tego gatunku.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: fabikks w 29.05.2016, 18:48
Jakie haczyki lub przypony stosujecie do połowu leszczy? Interesują mnie zarówno te włosowe jak i zwykłe.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Michał Mikuła w 30.05.2016, 11:19
Jakie haczyki lub przypony stosujecie do połowu leszczy? Interesują mnie zarówno te włosowe jak i zwykłe.

Nie stosują specjalnych haczyków na leszcza, wszystkie od tego sezonu wiążę/kupuję z QM1. Jak na razie jestem mega zadowolony.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: PrX w 30.05.2016, 11:29
Ja również nie stosuję specjalnych haczyków dopieram tylko i wyłącznie do rodzaju przynęty jaki chce zastosować, wczoraj na rybkach na przykład kombinowałem pół poranku na nic nie chciały brać dopiero zastosowanie haczyka w rozmiarze 14/16 i zakładnie jednego białego na hak dał efekty tak że trzeba kombinować.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 30.05.2016, 12:04
Jakie haczyki lub przypony stosujecie do połowu leszczy? Interesują mnie zarówno te włosowe jak i zwykłe.

Wide Gape Specialist z Drennana to pewniak, zarówno z mikrozadziorem jak i bez. Rozmiar 8, 10, 12 i 14 to całkiem inne rozmiary ryb na które się nastawiamy. Te haki mogą spokojnie służyć do wszelkich gruntowych adaptacji. Mikrozadzior można stosować zwłąszcza jeżeli używamy torebek PVA zakładanych na hak z przyponami dłuższymi, wtedy mamy pewność, że nie zlatuje ona z haka. Są piekielnie mocne - i w moim przypadku duże karpie lub brzany nie mają szans go rozprostować.

Oczywiście jest sporo dobrych haków, jednak mam w swoim zapasie właśnie te - i mogę im zaufać, będąc pewnym, że mnie nie zawiodą. Jako, że można zakładać w nich przynętę na hak lub montować na włosie, do łowienia leszczy są idealne.

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kop3k w 30.05.2016, 12:06
Odnośnie haczyków to wiadomo rozmiar w zależności od przynęty w przypadku leszczy używam haków od 12 do 8.
Haki jakie preferuje to wide gape używam aktualnie modeli Drennana ESP i Kordy i jestem z nich zadowolony.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: stas1 w 30.05.2016, 14:32
Wide Gapy są super tylko moja numeracja zaczyna się od 18 ,a najczęściej jest to 16
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Artur Kraśnicki w 01.06.2016, 07:03
Ja stosuje gamakatsu 1810b są piekielnie ostre ale trzeba uważać bo mniejsze rozmiary mają delikatny drut
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 04.06.2016, 21:45
Witam . Dzisiaj dostałem ponownie po tyłku. Myślałem , że spięcia leszczy mam już za sobą a jednak los zdecydował inaczej. Wyholowałem tylko 3 sztuki a około 10 ryb poszło zaraz po zacięciu . Nie wiem sam co jest grane . Zauważyłem jedną sprawę -brania wieczorne i nocne tak do 2 są w pełni wykorzystane a później to już tylko ... są brania .Właśnie tak było podczas ostatnich  3 wyjazdów . Może za lekko zacinam. Łowię daiwą procaster na dystansie ok 50 m . O jakiej akcji preferujecie wędki do metody- kluski czy sztywniejsze ?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: michal28 w 05.06.2016, 00:25
http://www.mrk.cz/rybarska-videa.php?id=11301    rybki lubią mięso a Martin kiełbasę  :P
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 05.06.2016, 19:05
Może małe leszcze buszują w łowisku? Jaką masz długość włosa? Gdzie zacinasz leszcze, za czubek wargi? Może warto spróbowac mniejszy hak?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kop3k w 05.06.2016, 19:17
Witam . Dzisiaj dostałem ponownie po tyłku. Myślałem , że spięcia leszczy mam już za sobą a jednak los zdecydował inaczej. Wyholowałem tylko 3 sztuki a około 10 ryb poszło zaraz po zacięciu . Nie wiem sam co jest grane . Zauważyłem jedną sprawę -brania wieczorne i nocne tak do 2 są w pełni wykorzystane a później to już tylko ... są brania .Właśnie tak było podczas ostatnich  3 wyjazdów . Może za lekko zacinam. Łowię daiwą procaster na dystansie ok 50 m . O jakiej akcji preferujecie wędki do metody- kluski czy sztywniejsze ?
Wszystko zależy od tego jak masz zacięte te leszcze które udało Ci się wyholowac.
Jeżeli prawidłowo to ciężko o jakąkolwiek podpowiedź.
Zawsze możesz spróbować ułatwić rybkom pobranie przynęty, mianowicie użyć przynęty zbalansowanej czytaj wafters lub kulka pellet dumbells podpięty pływająca kukurydza.
Taka przynęta wymaga mniejszej siły zassania co przekłada się na lepsze wyniki.
Bardzo ważnym czynnikiem jest gumka (pozycjoner) włosa, jeżeli przynęta się ułoży źle to mamy problem z zacięciem warto tutaj obejrzeć kilka filmów angielskich feederowcow.

Druga sprawa to czy miałeś te puste brania na koszyku czy na metodzie?
Jeżeli na koszyku to możliwe, że przypon był zbyt długi bądź nie rozciagniety na dnie i zanim miałeś wskazanie leszcz już się wyswobodził z haka.
Jeżeli problem był podczas używania metody spróbuj tak jak wcześniej pisałem z przynęta, rozmiarem i ciężarem haka, długością włosa.

Jak dasz jakieś odpowiedzi to może coś więcej pomożemy ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: jean72 w 05.06.2016, 21:32
Koledzy gdzie na Śląsku w mojej okolicy najlepiej można połowic większego leszcza?
Zasiadki 1 dniowe najlepiej nie duże zbiorniki, np taki Świerklaniec odpada..
Potem przejrzę temat bo dużo ciekawych informacji zapewne znajdę o połowie tego gatunku.

Nie wiem, czy to Twoja okolica, ale na dużego leszcza proponuję: Kanał Gliwicki, Pławniowice lub Dzierżno Duże.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 07.06.2016, 15:59
Na początek przedstawię szkic miejsca , na którym łowię .

Łowiłem metodą a wyholowane ryby były zacięte w kącik oblamówki. Dzisiaj w moich miejscach był kolega i także miał wiele niezaciętych brań a łowił na kukurydzę i koszyk - mówił o przyponie ok 25 cm. Będę musiał spróbować tej kukurydzy. Może to się ma przez przeciąganie ryb przez podwodną roślinność  jak ją zaznaczyłem na szkicu. Ryby delikatnie zahaczone po prostu spadały przez zahaczana rdestnicę ...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 07.06.2016, 16:07
Leszcze i inne ryby które się spinały brały tylko na spadach z wypłyceń w sąsiedźctwie głębszej wody . Od strony płycizn były tylko skubania drobnicy . Jak mam zarzucone wędki w miejscu nr 1 i jak podciągam żyłkę to czuje, że żyłka jest na garbie wypłycenia. Może to powoduje opóźnioną sygnalizację brań a tym samym ryba już wcześniej nie wskazując brania próbuje pozbyć się haka . To jak zbudować zestaw na takie miejsce ? Można prosić o zdjęcie jak powinien wyglądać zamontowany pozycjoner i czy nie wpłynie na brania leszczy ?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Druid w 07.06.2016, 17:53
Jaka jest odległość pomiędzy brzegiem a miejscem gdzie ląduje zestaw ?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 07.06.2016, 21:44
Stanowisko nr 1 myślę że tak ok  60 -65 m , nr 2 ok 50- 55 m
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Druid w 07.06.2016, 23:16
Daleko :(. A jakiej masy podajników używasz ? Może by spróbować lżejszych niż w tej chwili używasz ? Oczywiscie jeśli lżejszym jesteś w stanie tam dorzucić
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 07.06.2016, 23:35
Najlepiej zarzuca mi się takimi do 25 g - 30g + zanęta. Cięższymi jakoś idzie mi gorzej żeby osiągnąć ten pułap. Kij po prostu mi się  "przeładowywuje " w czasie wyrzutu. Niby procaster ma cw 120 g ale czegoś mu brakuje hmm - usztywnienia w części dolno -środkowej.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Druid w 08.06.2016, 00:12
Hm - a nie dało by się pójsć na drugi brzeg i lowić naprzeciw stanowiska nr 1 tak by rzucać pod te rośliny ?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 08.06.2016, 01:25
Oczywiście, że lepiej , tylko jak kończe prace i zajeżdżam nad wodę to wszystkie miejsca są pozajmowane przez karpiarzy bądź wczasowiczów. Przynajmniej jest okazja do poćwiczenia rzutów, bo z celnością na taki dystans to mam trochę braki . A ryby trzeba umieć łowić także z tych gorszych i mniej dostępnych stanowisk ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 14.06.2016, 13:51
Ponownie jestem po nocy. Tym razem jestem zadowolony. Udało mi się zająć miejsce naprzeciw mojego stanowiska nr 2 i zarzucałem po skosie w strone 1 na skraj głębszej wody . Leszcze znalazłem na spadzie. Puki było widno wieczorem i z rana brania widziałem doskonale lecz nie były to branie targające szczytókę lecz brania w moją strone . Szczytówka prostaowała się . Przez to w nocy przeapiłem masę brań , ale i tak 8 szt po ok 1,5 kg dało mi nie lada frajde. Wiśienką były dwa brania najprawdopodobniej karpi , które nie dały mi żadnych szans parkując w grążelach. Nie odnotowałem ani jednej spinki , stosowałem mocne zacięcie i delikatne pompowanie. Zastosowałem teraz haczyki  ze stoperem gotowce Haczyki Drennan Pushstop Hair Rigs Carp Method - roz.12. U was tez pękaja tak pelety Sonubaits Pellet O przy nakładaniu?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Michał Mikuła w 14.06.2016, 13:58
U was tez pękaja tak pelety Sonubaits Pellet O przy nakładaniu?

Zależy jakie. Jak masz pikantna kiełbasa i ser-czosnek to trzeba rozwiercić bardziej dziurkę na pushstopa. Przy kryll dziurka jest wystarczająca (choć incydentalnie też pękają). Piszę o wielkości 8mm, z innymi nie wiem jak jest.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: vanplesniak w 15.06.2016, 08:54
U mnie teraz wszystkie się rozwalają. Nawet po przewierceniu wiertełkiem.. Jest to troszke uciązliwe :/
Dlatego mam zawiązane kilka haczyków z gumką na włosie i na to zakładam pellet :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kadłubek w 15.06.2016, 10:00
Treść wpisu usunięta przez użytkownika.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: vanplesniak w 15.06.2016, 10:07
Podczas wiercenia się nie rozwala, tylko przy przepychaniu igłą. Wiertełko mam rozmiaru standarowego
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Majki w 15.06.2016, 10:12
U mnie przy tej igle dołączanej do peletu nie rozwalają się, ale ta z drennana i pushstop nie nadaje się bez rozwiercania
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: vanplesniak w 15.06.2016, 10:17
Majki to masz szczęście :(
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Michał Mikuła w 15.06.2016, 10:25
Jak wiercę to poszerzam otwórz bardziej niż o grubość wiertła żeby bez problemu przeszedł pushstop. Odpowiednia średnica otworu i nic nie pęka bo nie ma jak :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: lester w 15.06.2016, 10:30
Jako że wykonuję woblery więc jestem w posiadaniu multiszlifierki Dremel która ma bardzo duże obroty.Właśnie dzięki nim przewiercanie pelletów jest bardzo proste i nie powoduje ich pekania.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: DvD w 15.06.2016, 10:30
U mnie i ochotkowe i kiełbaska są za ciasne.. Dlatego nie używam pushstopów tylko gumek zawsze do pelletów i dumbellsów. Spokojnie przez dziurkę przechodzi szydło nawet jeśli jest trochę za duże to pellet nie pęka ( mam jakieś tanie mikado za 3 zł) i przeciągam gumkę przez otwór. Trzyma się bardzo dobrze i jest dla ryby mniej widoczna niż pushstop, a już na pewno nie wyczują jej przez dotyk. :-)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 15.06.2016, 10:30
Lepiej zastosować specjalne stopery do pelletu wtedy nie ma zadnego problemu a i pellecik bardo ładnie się prezentuje
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: DvD w 15.06.2016, 10:33
Mówisz o czymś o takim kształcie? ''V'' ? :P
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 15.06.2016, 10:34
Tak, dokładnie
http://sklepdrapieznik.pl/sklep/stopery-do-przynet-zakladanych-na-wlos/16938-stopery-korum-pellet-stops-small.html
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 03.07.2016, 01:10
Leszcz po szwabsku:

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kadłubek w 04.07.2016, 09:17
Leszcz po szwabsku:
Ja słyszę niemiecki...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mosteque w 04.07.2016, 10:02
Szwabia leży w Niemczech, to po jakiemu mają mówić? ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: spinman w 04.07.2016, 10:28
Szwabia leży w Niemczech, to po jakiemu mają mówić? ;)

Teraz to po arabsku ;D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 06.07.2016, 10:56
Witam ponownie . Muszę pochwalić się kolegom a zarazem  podziękować za informacje zawarte na tym forum. Moje raczkowania metoda w tym roku nabierają pomału wprawy w poszukiwaniach leszczy. Wprawdzie nie są  to jakieś duże okazy ale z każdej wyprawy nie schodzę poniżej 6-7  1,5 kg sztuk , podczas gdy sąsiedzi muszą zadowalać się dłoniakami. W poprzednich latach łowiłem także dużo leszczy lecz było to związane z długotrwałym nęceniem. Ostatnie połowy odbywały się w zasadzie z marszu. Większą uwagę przekładam jednak na wybór miejsca i porę  łowienie . Moje doświadczenie zdobyte z ubiegłych lat , które utkwiły w pamięci odnośnie ilości leszczy, pory dnia i miejsca połowu w połączeniu z metodą zaczynają stanowić potężne narzędzie. Na ostatnim wyjeździe nawet założyłem się z kolegą, że złowie w danym miejscu leszcza w ciągu godz , gdzie inni siedzą cały dzień bez brania ( przegrałem bo na branie czekałem 80 min ... ;)). Dodam , że dla eksperymentu stawiałem jedną wędkę na tradycyjną kukurydzę, łubin bądź białe ale efekty były znacznie gorsze. Jedynie w porach intensywnego żerowania dorównywały pelletowi. A z pelletami to nie tak, że na każdy biorą  mam już ich z 10 rodzajów i tutaj trzeba ciągle dochodzić który będzie skuteczny w danym dniu ( ale mam już swoje pewniaki) . Moje miejsca łowienia są zazwyczaj płytkie , po braniu jednego , dwóch leszczy zazwyczaj stado się przemieszcza a ja próbuje rozszyfrować ich docelową trasę. Dwie ostatnie wyprawy  to 3 krotna zmienia miejsc ( przesunięcia brzegiem o ok 40 m) po każdych 2 rybach.  Jednak w dalszym ciągu mam spinki ryb przeciągając je przez  wcześniej omawiane garby i szukam na to sposobu. Teraz jest o wiele trudniej bo roślinność jakby bardziej się rozrosła. Zacząłem także sam mieszać mixy wg przepisu luka tyle, że bez soli ( w mojej wodzie ten dodatek ściągał większe ilości drobnej ryby ) a dodaje więcej coprah melassy. Dodam , że łowię tylko na wodach PZW i  są to starorzecza Buga . Paru kolegów zaczęło już mnie podpatrywać i stosować metodę chociaż podchodzili do niej bardzo niechętnie i tak jak ja na początku myślałem że jest ona tylko na komercję.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kburza w 06.07.2016, 13:17
Dodam , że łowię tylko na wodach PZW i  są to starorzecza Buga .
Kolego a w jakich miejscowościach łowisz na Bugu?
I jak ze stanem wody w starorzeczach ?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 07.07.2016, 06:48
Łowię pomiędzy Małkinią a Wyszkowem . Z poziomem wody na starorzeczach nie jest jeszcze tak tragicznie , za to Bug zaczyna się wypłycać . Przez dwa ostatnie lata zostały zasypane u mnie najlepsze rynny. W tamtym roku brat łowił leszcze na jesieni  w nurcie na 0,5 m wodzie .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Tomek M. w 07.07.2016, 10:39
Hejka panowie :)
To i ja dorzucę swoją cegiełkę do sposobów na leszcza. Zazwyczaj, a łowię na rzece, skuteczne były duże ilości białych robaków, ale od dwóch sezonów jakoś zaczęły zawodzić. Spróbowałem pelletów i też niestety bez rewelacji, zaledwie kilka niewielkich osobników się skusiło. W tym roku postanowiłem wrócić do korzeni. Przed zwodami nocnymi nazbierałem sobie około kilograma rosówek, które pocięte podałem koszykiem zanętowym (duużym) na początku łowienia; zalepiałem po obu końcach rosówki zanętą. Na haczyk dawałem dwa białe robaki, natomiast na pushstopa na włosie zakładałem dłuższy kawałek rosówki. I to wybitnie był strzał w dziesiątkę. Do zanęty dodałem oczywiście też pellety i kukurydzę w dużych ilościach. Ale na to nic nie brało. Za to w/w przynęty zapewniały ciągłą aktywność ryb. Na końcu okazało się, że miałem najwięcej i największych leszczy. Zawodów nie wygrałem, ale z przyczyn niejako technicznych (splątana wędka, utrata zaznaczonej odległości łowienia na niej i łowienie zbyt ciężkim i sztywnym zestawem z drugiej wędki). Byłem trzeci i jako jedyny bez drobnicy, bo tylko dwa krąpie. Zachęcam więc do wypróbowania tego sposobu ;D
Pozdrawiam- Tomek M.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 23.07.2016, 22:17
Po sukcesach na wodach stojących postanowiłem spróbować z pelletami na wodach płynących . Wybór padł nad Narew . Dwie wyprawy i :
  1 - wyprawa 24 godz nęcenie non stop pelletami , czerwonymi siekanymi i pieczywko o fluo - 2 brania na pikantną nie zacięte - towaru poszło ze 3 kilo
 2 - wyprawa tylko nocka postanowiłem postawić pół na pół . Jedna wędka feeder pellet druga feeder zanęta mvde z białym na haczyku , efekt : pellet zero brań , biały ok 7 kg ryb( leszcz , duży krąp ).
Pomimo porażki na pellet nie zawieszam broni. Chyba trzeba się wstrzelić w zapach. W tym czasie co nie miałem brań na pellet kolega miał brania na pellet wątroba .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Sebek Francja w 23.07.2016, 22:49
Mi ostatnio sprawdza sie pellet dynamite kril 8 mm.  Ryby w rzece lubią smród, ale tylko w wieczorem i rano. W dzien biaĺy  koloru czerwonego. To taki pewniak
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamil1989 w 24.07.2016, 22:12
Sprawdziły mi sie dumbelki Lorpio 8mm ananas - leszcz 51cm
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Artur Kraśnicki w 25.07.2016, 22:14
Hejka panowie :)
To i ja dorzucę swoją cegiełkę do sposobów na leszcza. Zazwyczaj, a łowię na rzece, skuteczne były duże ilości białych robaków, ale od dwóch sezonów jakoś zaczęły zawodzić. Spróbowałem pelletów i też niestety bez rewelacji, zaledwie kilka niewielkich osobników się skusiło. W tym roku postanowiłem wrócić do korzeni. Przed zwodami nocnymi nazbierałem sobie około kilograma rosówek, które pocięte podałem koszykiem zanętowym (duużym) na początku łowienia; zalepiałem po obu końcach rosówki zanętą. Na haczyk dawałem dwa białe robaki, natomiast na pushstopa na włosie zakładałem dłuższy kawałek rosówki. I to wybitnie był strzał w dziesiątkę. Do zanęty dodałem oczywiście też pellety i kukurydzę w dużych ilościach. Ale na to nic nie brało. Za to w/w przynęty zapewniały ciągłą aktywność ryb. Na końcu okazało się, że miałem najwięcej i największych leszczy. Zawodów nie wygrałem, ale z przyczyn niejako technicznych (splątana wędka, utrata zaznaczonej odległości łowienia na niej i łowienie zbyt ciężkim i sztywnym zestawem z drugiej wędki). Byłem trzeci i jako jedyny bez drobnicy, bo tylko dwa krąpie. Zachęcam więc do wypróbowania tego sposobu ;D
Pozdrawiam- Tomek M.
Na jakiej rzece łowiłeś?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 29.07.2016, 11:27
Będę musiał spróbować tego krilla. Ja nęciłem zwykłymi pelletem 2 i 4  mm oraz bateiną 4 mm . Dodałem też niewielką ilość pikantnego 4 mm od sonu . Muszę chyba jeszcze popracować trochę nad podaniem zanęty .  A odnośnie łowienia w dzień w Narwi także sprawdził mi się biały lecz gruby . Zanętę miałem opartą na marcelu na bardzo słodko , brania miałem przez cały dzień. Dzisiaj wróciłem z nocki z wspominanego wcześniej starorzecza wynik 3 leszcze wyholowanie . Jak na zmienną pogodą i przelotne burze to i tak dobrze że coś wydłubałem. Wielkość ryb poniżej kg . Przynęta  - pikantna .Nad wodą byłem sam. Jedynie światła reflektorów nad Bugiem przy wale zdradzały łowców jętki . Miałem 2 potężne brania , które okazały się bobrami . Pół nocy kombinowałem z ustawieniem wędki jak na płasko to zaczepiały się bobry , jak wyżej to nietoperzom podobał się świetlik . Brania były delikatne - robił się nieznaczny zwis żyłki . Ile brań przegapiłem trudno powiedzieć ale wiem jedno szukam już jakiegoś tripoda z sygnalizatorami.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 14.08.2016, 08:53
Mam pytanie do łowiących na wodach PZW na methodę - jak sprawa u was z leszczami w ciągu ostatnich 2 tyg . Nie odnotowaliście znacznego spadku brań . Łowię w trójkącie Małkinia- Warszawa- Pułtusk . Feederowcy coś tam wyciągają a methoda zaczęła dawać mi znacznie miej ryb . Może ryby w moich miejscach zmieniają już trasy żerowisk? Wariactwa ciśnienia ?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Piker w 14.08.2016, 09:08
Potwierdzam, choć u mnie i feederowcom słabo idzie. Ja tydzień temu byłem nad j. Ciechomickim w okolicy Płocka i nałowiłem się naprawdę bardzo dobrze. Ale największy leszcz miał 30cm. Dwóch wędkarzy w okolicy po kilka małych rybek. Brat tego samego dnia był w Pieńkowie nad Wisłą ( Łomianki ) z kolegą i to samo. Zupełna drobnica. Następnego dnia odwiedzili główkę przy Wale Miedzeszyńskim i podobnie. Dodam, że ja na metodę i koszyk, brat tak samo, jego kolega dwa koszyki.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 14.08.2016, 10:03
Mam pytanie do łowiących na wodach PZW na methodę - jak sprawa u was z leszczami w ciągu ostatnich 2 tyg . Nie odnotowaliście znacznego spadku brań . Łowię w trójkącie Małkinia- Warszawa- Pułtusk . Feederowcy coś tam wyciągają a methoda zaczęła dawać mi znacznie miej ryb . Może ryby w moich miejscach zmieniają już trasy żerowisk? Wariactwa ciśnienia ?

Kamil, jest sezon urlopowy, sporo ludzi nad wodami, wielu łowi w nocy, przez kilka dni... Ja bym zawsze typował, że w sierpniu powinno być już znacznie gorzej, ponieważ sporo ryb wylądowało na patelni. Na pewno ma to jakiś związek z liczbą brań, zwłaszcza w Twoim rejonie, gdzie presja jest bardzo duża.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: FilipJann w 14.08.2016, 11:12
Mam pytanie do łowiących na wodach PZW na methodę - jak sprawa u was z leszczami w ciągu ostatnich 2 tyg . Nie odnotowaliście znacznego spadku brań . Łowię w trójkącie Małkinia- Warszawa- Pułtusk . Feederowcy coś tam wyciągają a methoda zaczęła dawać mi znacznie miej ryb . Może ryby w moich miejscach zmieniają już trasy żerowisk? Wariactwa ciśnienia ?
U mnie na wodzie stowarzyszenia, większy leszcz przestał dobrze brać już w czerwcu - jest to staw na którym ryby trzeba wypuszczać... Choć ostatnio łowiłem na zwykły koszyk z mieszanką grubych pelletów i kuku, zamkniętych zanętą i podeszły te większe. Może chcąc po prostu dobrze pojeść...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 14.08.2016, 13:01
Co do ilości pelletów to rybki dostają ich dostatecznie dużo. Może faktycznie duża presja. Rybki maja perfumerię. Przetestowałem z 10 smaków pelletów. Ostatnio zrobiłem nawet kulki z kaszy mannej przemieszane z pelletem sonu pikantna trochę podsuszyłem i wyszła całkiem fajna przynęta . Testowałem też kasze z miodem i czosnkiem.  Następnym razem spróbuję  łowienia w toni . Dwa lata temu właśnie w sierpniu trafiłem na leszcze metr nad dnem .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: BartMan w 14.08.2016, 15:37
Mój sposób na dużego Leszcza?
Idę nad jezioro i łowię dużego leszcza :fish:
Proste...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Tomek M. w 14.08.2016, 16:44
Hejka panowie :)
To i ja dorzucę swoją cegiełkę do sposobów na leszcza. Zazwyczaj, a łowię na rzece, skuteczne były duże ilości białych robaków, ale od dwóch sezonów jakoś zaczęły zawodzić. Spróbowałem pelletów i też niestety bez rewelacji, zaledwie kilka niewielkich osobników się skusiło. W tym roku postanowiłem wrócić do korzeni. Przed zwodami nocnymi nazbierałem sobie około kilograma rosówek, które pocięte podałem koszykiem zanętowym (duużym) na początku łowienia; zalepiałem po obu końcach rosówki zanętą. Na haczyk dawałem dwa białe robaki, natomiast na pushstopa na włosie zakładałem dłuższy kawałek rosówki. I to wybitnie był strzał w dziesiątkę. Do zanęty dodałem oczywiście też pellety i kukurydzę w dużych ilościach. Ale na to nic nie brało. Za to w/w przynęty zapewniały ciągłą aktywność ryb. Na końcu okazało się, że miałem najwięcej i największych leszczy. Zawodów nie wygrałem, ale z przyczyn niejako technicznych (splątana wędka, utrata zaznaczonej odległości łowienia na niej i łowienie zbyt ciężkim i sztywnym zestawem z drugiej wędki). Byłem trzeci i jako jedyny bez drobnicy, bo tylko dwa krąpie. Zachęcam więc do wypróbowania tego sposobu ;D
Pozdrawiam- Tomek M.
Na jakiej rzece łowiłeś?
Przegapiłem Twoje pytanie, przepraszam. A łowiłem na rzece Łynie, kilka kilometrów od granicy z Obwodem Kaliningradzkim.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Artur Kraśnicki w 15.08.2016, 17:14
Hejka panowie :)
To i ja dorzucę swoją cegiełkę do sposobów na leszcza. Zazwyczaj, a łowię na rzece, skuteczne były duże ilości białych robaków, ale od dwóch sezonów jakoś zaczęły zawodzić. Spróbowałem pelletów i też niestety bez rewelacji, zaledwie kilka niewielkich osobników się skusiło. W tym roku postanowiłem wrócić do korzeni. Przed zwodami nocnymi nazbierałem sobie około kilograma rosówek, które pocięte podałem koszykiem zanętowym (duużym) na początku łowienia; zalepiałem po obu końcach rosówki zanętą. Na haczyk dawałem dwa białe robaki, natomiast na pushstopa na włosie zakładałem dłuższy kawałek rosówki. I to wybitnie był strzał w dziesiątkę. Do zanęty dodałem oczywiście też pellety i kukurydzę w dużych ilościach. Ale na to nic nie brało. Za to w/w przynęty zapewniały ciągłą aktywność ryb. Na końcu okazało się, że miałem najwięcej i największych leszczy. Zawodów nie wygrałem, ale z przyczyn niejako technicznych (splątana wędka, utrata zaznaczonej odległości łowienia na niej i łowienie zbyt ciężkim i sztywnym zestawem z drugiej wędki). Byłem trzeci i jako jedyny bez drobnicy, bo tylko dwa krąpie. Zachęcam więc do wypróbowania tego sposobu ;D
Pozdrawiam- Tomek M.
Na jakiej rzece łowiłeś?
Przegapiłem Twoje pytanie, przepraszam. A łowiłem na rzece Łynie, kilka kilometrów od granicy z Obwodem Kaliningradzkim.
Proszę piwiedz jeszcze jaki uciag, wstępnie neciles dużym koszem?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 15.08.2016, 18:49
Mam pytanie do Artura odnośnie zawodów na Odrze - czy z rybostanu dominował leszcz? Jeżeli tak skubnął byś trochę  informacji na temat taktyki , zanęty, miejsca  i pory dnia.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Artur Kraśnicki w 15.08.2016, 20:55
Mam pytanie do Artura odnośnie zawodów na Odrze - czy z rybostanu dominował leszcz? Jeżeli tak skubnął byś trochę  informacji na temat taktyki , zanęty, miejsca  i pory dnia.
Najwięcej było krapia trafiały się takie odrzanskie nawet po 700gr leszczy też trochę mieliśmy ale nie duże do 1500gr a najczęściej takie 1000gr to  były zawody nocne więc lowilismy je w nocy w klatce na pograniczu spokojnej wody i nurtu , koszyki 40gr zaneta niwa leszcz rzeka do tego pieczywo fluo glina i mięso dużo białego, trochę kukurydzy i pellet 2mm ochotka, żywego jokersa też trochę podalismy, część zanety była wystrzeliwana z procy a część z dużego kosza 
Lowilismy je cała noc
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kafarszczak w 15.08.2016, 21:27
U mnie na Odrze ( Sprawdzone 3 razy) nie bierze w nocy nic, na drapieżnika się nie nastawiałem akurat, ale biała ryba ZERO. Dopiero od 5-6 rano się coś zaczyna dziać. Krąpie wpadały mi wczoraj również takie po 400-600 gr, a leszczyków jak na lekarstwo , kilka.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 15.08.2016, 21:32
Powiedz mi jeszcze czy do koszyka też dajesz zanętę z gliną czy czystą ? Łowiliście na wypłyceniu ? Planuję w tym tyg jechać nad Narew i tak się zastanawiam czym oszukać tamtejsze leszcze. Znajomi siedzą 3 dni i mają tylko jednego . Sypali do wody już chyba wszystko ani leszcze ani krąpie nie skubią. Znowu tydzień temu każdy z nich w tym samym miejscu z jednej nocy bez 20 szt i to powyżej 1,5 kg nie schodził . A zdarzały się i 3 kg sztuki .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Artur Kraśnicki w 15.08.2016, 21:36
Nie wiem nie lowilem na Narwi tam może być całkiem odwrotnie niż na odrze, gline z zaneta też daje do koszyka powiem że odra z roku na rok jest trudniejsza trzeba nieźle nakombinowac żeby coś złowić
Ludzie narzekają bo zwykle łowienie na sam koszyk nie daje efektów tak jak jest  gdy ryby normalnie żerują
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 16.08.2016, 16:28
Pozwolisz Artur , że przewałkuję Cię do końca . Czy nęcisz tą samą mieszanką glin co leci do koszyka, czy też pod koszyk robisz luźniejsza kombinację np. z argillą ? Smużenie daje u ciebie większe efekty?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Artur Kraśnicki w 16.08.2016, 22:28
Nie uzywam Argile na rzekę daje gline wiążąca i rzeczna z Niwy i wojziema
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Szymel w 23.02.2017, 22:20
Widzę, że dawno nikt nie zaglądał, ale skrobnę też coś od siebie. Może kogoś zainteresuje.
Na swoim jeziorze, do którego mam 500 m, swoje rozgrywki leszczowe zaczynam nęceniem od połowy kwietnia jeśli jest już ciepło lub pod koniec kwietnia. Wtedy zaczynam nęcenie co drugi dzień, od połowy maja lub końca w zależności od temp. nęcę już prawie codziennie. Staram się aby to były te same, raczej wieczorne godziny. Nie sypię żadnych sypkich zanęt. Są to przede wszystkim moczone kilka dni ziarna: kukurydza, łubin, groch. Moczone ziarna zaczynają powoli fermentować, a łubin puszcza kiełek. Od czerwca zaczynam już nęcić tym samy ziarnem, tylko parowanym i i sfermentowanym. Dodatkowo wrzucam przed każdą zasiadką gotowany makaron. Łowię głównie na makaron o zapachu poziomki lub róży oraz kukurydzę. Łapię tylko nocami od 22 do około 2-3. Jak zaczyna robić się widno, kończę wędkowanie. Nad ranem wchodzą ławice drobnych leszczy.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 05.06.2017, 15:27
Moje ubiegłoroczne doskonalenia metody zaczynaja przynosić  jeszcze większe sukcesy. O ile w roku ubiegłym bazowałem w głównej mierze na mixie bardziej sypkim o tyle w tym roku postawiłem na wygrubienie zanęty z myślą o większych leszczach. Na dwóch ostatnich wyprawach zurzyłem po ok 5 podajników sypkiej zanęty MMM a resztę ok 50  stanowiła mieszanka pelletów 3,4,6 i 8 mm ( bateina , halibut i zwykłe rybne ). Efekty - 1 wyprawa - 5 leszczy po ok 1,5 kg , natomiast nocka z ostatniego  piątku na sobotę rozwaliła system. Od godz 21 do 5 rano na brzegu wylądowało 14 leszczy i jeden karaś ( największy 2,9 kg , 6 szt po ponad  2 kg najmniejszy 1,2 kg , karaś 1,2 kg ) . Hol  drugiej 15 zakończył się niepowodzeniem ze względu na 5 metrowy pas grążeli o który oplątywały się ryby. O ile w roku ubiegły pikantna dała mi większość ryb to ostatnio prawie wszystkie ryby padły na bumbelas tuti drenanna ( zapomnianego i  wyschniętego na kamień , miałem problemy żeby go przewiercić ), którego spisałem już na starcenie bo nie przynosił mi żadnych efektów. W czasie łowienia przetestowałem z 10 rodzajów zapachów ale bez tej truskawki miałbym tylko jedną rybę a tak miałem za plecami co 15 min widownie. Rodzynkiem wyprawy było branie karpia nad ranem , który postawił efektowną świecę na środku zbiornika i przetarł żyłkę o płetwę - coś pięknego. Brania leszczy objawiały się delikatnym drganiem szczytówki tak jakby płotka skubała. Po dłuższym czekaniu zacięcie było puste, należało ciąć po pierwszych ruchach. Na następną wyprawę zabiorę tylko pellet 6 i 8 mm .
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: skowron.krystian w 05.06.2017, 21:10
Moje ubiegłoroczne doskonalenia metody zaczynaja przynosić  jeszcze większe sukcesy. O ile w roku ubiegłym bazowałem w głównej mierze na mixie bardziej sypkim o tyle w tym roku postawiłem na wygrubienie zanęty z myślą o większych leszczach. Na dwóch ostatnich wyprawach zurzyłem po ok 5 podajników sypkiej zanęty MMM a resztę ok 50  stanowiła mieszanka pelletów 3,4,6 i 8 mm ( bateina , halibut i zwykłe rybne ). Efekty - 1 wyprawa - 5 leszczy po ok 1,5 kg , natomiast nocka z ostatniego  piątku na sobotę rozwaliła system. Od godz 21 do 5 rano na brzegu wylądowało 14 leszczy i jeden karaś ( największy 2,9 kg , 6 szt po ponad  2 kg najmniejszy 1,2 kg , karaś 1,2 kg ) . Hol  drugiej 15 zakończył się niepowodzeniem ze względu na 5 metrowy pas grążeli o który oplątywały się ryby. O ile w roku ubiegły pikantna dała mi większość ryb to ostatnio prawie wszystkie ryby padły na bumbelas tuti drenanna ( zapomnianego i  wyschniętego na kamień , miałem problemy żeby go przewiercić ), którego spisałem już na starcenie bo nie przynosił mi żadnych efektów. W czasie łowienia przetestowałem z 10 rodzajów zapachów ale bez tej truskawki miałbym tylko jedną rybę a tak miałem za plecami co 15 min widownie. Rodzynkiem wyprawy było branie karpia nad ranem , który postawił efektowną świecę na środku zbiornika i przetarł żyłkę o płetwę - coś pięknego. Brania leszczy objawiały się delikatnym drganiem szczytówki tak jakby płotka skubała. Po dłuższym czekaniu zacięcie było puste, należało ciąć po pierwszych ruchach. Na następną wyprawę zabiorę tylko pellet 6 i 8 mm .
Gratuluję wyników
Na jakiej odległości i głębokości łapiesz?
Jaki masz zestaw?

Nie wiem czy widziałeś ale powinien Ci się spodobać :)


Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 05.07.2017, 12:51



Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 16.07.2017, 20:50
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 15.08.2017, 13:17
James Robbins (oraz sprzęt nowej marki Cadence Fishing) w leszczowej akcji:



Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 15.08.2017, 14:13
Kolego  skowron.krystian umknął mi jakoś ten post. Odnośnie odległości łowienia to nie mniej jak 40 m. Łowię przeważnie na metrowych wypłyceniach bądź spadkach z nich. Używam podajników mikado od 40 gram w górę ,żeby przy naprężeniu zestawy nie zsuwały się w dół. W czasie wietrznej pogody trzeba uważać z napięciem żyłki. Na noc żyłka w klipie żeby nie wrzucić zestawu w grążela bądź inną roślinność. Przypony to  gotowce Haczyki Drennan Method Bandits Carp Method. Ostatnio z leszczem na moich starorzeczach coraz słabiej. Zapewne pogoda też ma tutaj swój udział. Jeszcze z jedna wyprawa i przestawiam się nad Narew. Lubię łowienie tej ryby w nurcie. Zaraz biorę się za oglądanie filmików.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 26.08.2017, 17:49
Koledzy nie wiem co się dzieje na Bugu i Narwi ale tą porą powinno się łowić już piękne łopaty . Zaliczyłem już któryś wyjazd z kolei i jak się trafi jedna średnia sztuka to wszystko . Może ktoś skrobnie jak jest na innych rzekach ?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Wiecho w 26.08.2017, 23:26
W lipcu i sierpniu b.r.  próbowałem łowić feederem na pellet na Wieprzu  niedaleko jego ujścia do Wisły.   Brania były słabe i sporadyczne.   Znacznie lepsze wyniki dawały 2-3  białe robaki lub kukurydza.   Nie poddałem się i próbowałem dalej na różne pellety, dumbelsy itp.  Wreszcie trafiłem. Killerem okazał się zwykły Coppens Premium 8mm  namoczony wcześniej w oleju konopnym.    Brały wreszcie leszcze (jak na Wieprz ładne bo ok 1,5+  kg)  duże krąpie, klenie, były nawet 3 certy i 2 jazie.  W koszyku  Lorpio Magnetic , dopalony mieszanką drobnych pelletów, mrożoną pinką  i gotowanymi konopiami. Próbowałem dalej i okazało się że istotny był olej konopny.  Prawie kazdy pellet który namoczyłem tym olejem dawał brania.

Pewnie nie odkrywam Ameryki ale myślę ze warto tego  spróbować  kiedy inne sposoby zawiodą. Olej konopny nierafinowany  ma ładny zapach.  Nieduża buteleczka z uszkiem o ile pamiętam kosztowała w Carfourze.  26zł.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: kamilsr w 27.08.2017, 11:47
Sposób warty wypróbowania. Ja tak samo siedzę i kombinuję , jednak moje eksperymenty nie dają zadawaląjącego efektu. Moi koledzy grunciarze także zauważyli, że lipiec i sierpień jest jakiś inny w porównaniu z latami ubiegłymi. Ich wyniki zawsze wywierały na mnie duże wrażenie. Sztukę nęcenia grochem i łowienia na oliwkę na Bugu opanowali do perfekcji a tutaj takie bezrybie. W tygodniu mam zamiar usiąść ponownie nad Narwią i potestować. Spróbuję dać trochę więcej rybom po nosie.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: David_L w 27.08.2017, 18:03
Na łowiskach w mojej okolicy sprawdza się zasada dużo "mięsa" w zanęcie i obfite nęcenie wstępne mieszanką zbliżoną kolorem do koloru dna. Donęcanie tylko z koszyczka w przypadku feedera bądź seria kilku kulek z procy w przypadku gdy brania zanikną w przypadku odległościówki. Przez blisko 3 sezony kombinowałem ze składem i aromatem mieszanki i najlepiej sprawdza się słodka zanęta o aromacie kolendry przełamanej aromatem karmelu.  Jeżeli chodzi o miejsca położenia zestawów to spotykałem się z dwoma przypadkami zależnie od łowiska 1) to szukałem blatu o niezbyt miękkim dnie 2) podstawy spadków dna. Powyższe dotyczy okresu maj-wrzesień. Wiosną i jesienią zanęta to przeważnie glinka z niewielkim dodatkiem zanęty. Zwykle stosunek gliny do zanęty to 5:1 z jockersem, ciętymi robakami i niewielką ilością pinki. Aromaty jakie sprawdzają mi się w chłodnych porach roku to ochotka i lekka nuta wanilii. Co ciekawe wiosną i jesienią nigdy nie połowiłem stosując zapach używany latem. Co do miejsc łowienia gdy jest chłodno to zawsze są to głębokie blaty moich łowisk zwykle jest to 4 do 7 metrów wody. Co na haczyk? Lato to przeważnie kilka białych robaków lub pinki bądź czerwony robak z casterem a gdy jest chłodno rządzi kilka ochotek na haku.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 27.08.2017, 22:33
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mosteque w 28.08.2017, 22:22
W lipcu i sierpniu b.r.  próbowałem łowić feederem na pellet na Wieprzu  niedaleko jego ujścia do Wisły.   Brania były słabe i sporadyczne.   Znacznie lepsze wyniki dawały 2-3  białe robaki lub kukurydza.   Nie poddałem się i próbowałem dalej na różne pellety, dumbelsy itp.  Wreszcie trafiłem. Killerem okazał się zwykły Coppens Premium 8mm  namoczony wcześniej w oleju konopnym.    Brały wreszcie leszcze (jak na Wieprz ładne bo ok 1,5+  kg)  duże krąpie, klenie, były nawet 3 certy i 2 jazie.  W koszyku  Lorpio Magnetic , dopalony mieszanką drobnych pelletów, mrożoną pinką  i gotowanymi konopiami. Próbowałem dalej i okazało się że istotny był olej konopny.  Prawie kazdy pellet który namoczyłem tym olejem dawał brania.

Pewnie nie odkrywam Ameryki ale myślę ze warto tego  spróbować  kiedy inne sposoby zawiodą. Olej konopny nierafinowany  ma ładny zapach.  Nieduża buteleczka z uszkiem o ile pamiętam kosztowała w Carfourze.  26zł.

Olej konopny zakupiony! :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: shmuggler w 29.08.2017, 07:13
Macie może zdjęcie opakowania lub nazwę tego oleju? Sprawdziłem na allegro i jest tego pełno. Są też robione przez firmy wędkarskie. Pytanie czy warto taki kupić?

Wysłane z mojego GT-I9305 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mosteque w 29.08.2017, 07:31
Kupiłem w Piotrze i Pawle, akurat przechodziłem obok, to zajrzałem. I opakowanie Oreo o smaku lodów też wziąłem. Za 10 zł :facepalm:

To trochę tak, jakbyś pytał o zdjęcie oleju rzepakowego ;) Po prostu znajdź buteleczkę oleju konopnego i kup. Jak coś jest "wędkarskie", to pewnie i droższe.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: shmuggler w 29.08.2017, 07:45
Ceny są różne. Od kilku zł do kilkunastu za opakowanie tej samej pojemności. Domyślam się, że są lepsze i gorsze. Czasami lepiej dołożyć.

Wysłane z mojego GT-I9305 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mosteque w 29.08.2017, 08:23
https://www.oleofarm24.pl/pol_pl_Olej-konopny-250-ml-88_1.png

Taki był, taki wziąłem ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Wiecho w 29.08.2017, 08:50
https://www.oleofarm24.pl/pol_pl_Olej-konopny-250-ml-88_1.png

Taki był, taki wziąłem ;)

Własnie takiego oleju używałem.   Wystarczyło zanurzyć na chwilę pellecik i gotowe. Muszę podkreślic że w mojej zanęcie były gotowane konopie.
Zresztą od wielu lat prawie zawsze dodaję do zanęty gotowanych ziaren  konopi.  Ryby je  bardzo lubią  a konopie  przytrzymują rybę w łowisku bo nie tak łatwo je wybrać  no i nie przekarmiają ryb.
Czasem, głownie na wodach stojących , używam także gotowych mielonych , prażonych  konopi ale moim zdaniem ich rola jest inna . Pachną i powodują że zanęta  lepiej "pracuje".

Dotychczas próbowałem tego oleju jako  "atraktora" do pelletu na Wieprzu i na komercji "Osmolice Dwór".  W obu wypadkach z bardzo dobrym skutkiem.   Pod koniec września znów pojadę w tamte okolice i wypróbuje go na Wiśle.
Jestem ciekaw jak wypadnie na innych łowiskach. 
Połamania.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 05.01.2018, 19:11
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Artur Kraśnicki w 06.01.2018, 19:52
Fajnie ale to nie w Polsce
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 19.01.2018, 20:29
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 27.03.2018, 23:27
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 30.03.2018, 15:24
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 20.04.2018, 19:48
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Tomek M. w 03.06.2018, 23:00
Witam.
Panowie, mam problem z leszczami. Łowię feederem w rzece Łynie na przygranicznym odcinku. Uciąg na koszyki 30- 40 gramów, głębokość 3,5 - 4 metry. Zauważyłem, że już od jakiegoś czasu nie potrafię skłonić leszczy do brania. Kiedyś łowiłem ładne ryby, później trochę mniej ładne, a teraz z rzadka cokolwiek uwiesi się na mojej drgającej szczytówce. Byłem dzisiaj kilka godzin na odcinku, gdzie łowił na odległościówkę kiedyś Kacper Górecki, chyba nawet w tym samym miejscu. I nic...No prawie. Złowiłem dwa leszcze po 40 dag i jedną płoć oraz dwa krąpie. Zanęciłem pięknie zaklipowanym koszykiem do wstępnego nęcenia, za pomocą genialnego dla mnie patentu z umieszczaniem w koszyku ściśniętych walców zanęty z  różnymi "dobrociami" typu pellet, robaki białe, kukurydza (brak czerwonych robaków)... Wiem, że ryba była w rejonie nęcenia i to duża. Widziałem bowiem spławy po tym jak wytrząsałem z koszyka zanętę. Niestety efekty nęcenia nie były zbyt dobre. Pierwsze branie tuż po zarzuceniu normalnego koszyka, drugie w drugim zarzucie, a później kilka godzin przerwy. Ryby ciągle dawały o sobie znać, były jakieś podskubywania, spławy, ucieczki po zarzucie koszyka, ataki drapieżnika!!! (boleń), ale nie chciały brać. Zestaw- koszyki 30- 40 gramów, przypon 0,12- 0,10 mm długości od 15 cm (helikopter) do 100 cm (również helikopter i zestaw przelotowy ze skrętką), żyłki główne- metodowe 0,31 do 0,22 mm. Próbowałem łowić na białe robaki, kukurydzę, kanapkę z obu tych przynęt, a nawet na pływające kulki do metody.  I lipa. Słabizna. Cienko.
I teraz pytanie do Was- co może być przyczyną. Dodam, że takie sytuacje zdarzają się coraz częściej, czy może to wina drapieżników na tym odcinku rzeki? Na innych bywa, że leszcze biorą normalnie, ale naprawdę już rzadko się to zdarza. Wygląda to tak jakby ryby pilnowały zanęconych miejsc, ale nie biorą. Koledzy pływający łodziami donoszą czasami, że ryby są nad nęconymi miejscami na np około 2 metrach nad dnem.  Kacper Górecki odławia na przepływankę leszcze bardzo skutecznie, nawet jeśli nie są duże. Ale są !!! A na feeder nie chcą brać. O co kaman? Może coś wymyślicie, bo ja się gubię...
Pozdrawiam i czekam na podpowiedzi :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Luk w 04.06.2018, 05:09
A ile razy próbowałeś? Bo leszcz żyje w stadach podobnych sztuk, i czasami trzeba poczekać aż stado zlokalizuje nęcone miejsce. U mnie trwa to czasem bardzo długo, są dni gdy ryba nie chce żerować, za dnia zaś aktywna jest głównie drobnica, zwłaszcza gdy jest słonecznie i upalnie, i większe łopaty żerują gdy się ściemni.

Co do ryby przebywającej w toni. Leszcze w stadzie są rozmieszczone na różnych 'wysokościach', często patrolują wodę właśnie w takim szyku, jeżeli coś zauważą na dnie, wtedy stado 'obrabia' dane miejsce. Dlatego takie odczyty są dla mnie normalne. Chyba musisz uzbroić się w cierpliwość po prostu :) Spory leszcz raczej nie obawia się pojedynczego drapieżnika, więc tę opcję raczej bym wykluczył. Mam nadzieję, że mniejsza ilość leszcza nie jest spowodowana lokalną działalnością kłusoli.

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Tomek M. w 04.06.2018, 22:59
No ostatnio nie mam zbyt dużo czasu na ryby. Uzbroić się w cierpliwość jest sensowne, gdy się ma czas :( Miałem nadzieję na złowienie paru ryb z marszu i nic. Najbliższa nocka dopiero 23/24 czerwca- praca nie pozwala na szaleństwa. Ale dzięki Luk za wlanie trochę normalności w podejściu do ryb. Chyba zapomniałem nieco jak z nimi jest. To bombardowanie super wynikami przez kolegów z forum powoduje, że zacząłem myśleć, że takie wyniki to standard :D
Kłusole-... temat rzeka (nomen omen). Różnie się o naszej pięknej Łynie mówi. Szczególnie miejscowi koledzy niejedno potrafią powiedzieć. Ale wędkujący inaczej raczej koszą drapieżniki. Chyba...
No nic, chyba faktycznie zaatakuję nocą z najlepszym towarem i zobaczę jak wyjdzie. Dzięki za wsparcie radą i zdrowym rozsądkiem :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: ŁYSY0312 w 06.07.2018, 01:30
To moja pierwsza prośba o poradę, a z góry zaznaczam, że absolutnie nie mam zielonego pojęcia o kulkach, pelletach, dipach, mixach itp. itd.
Otóż, wybieramy się z kolegą na tydzień nad jezioro, cel - leszcz, lin. Akwen rynnowy, głęboki bez możliwości łowienia z brzegu, więc tylko łódka i spławik w dzień (zakaz połowu nocą). Problem stanowi dobranie się do dużych leszczy, z powodu niesamowitej ilości drobnej ryby zwłaszcza płotki, i 25cm "podleszczaków". Obojętnie czym i jak się zanęci to nawet na głębokości ponad 16m drobnica buszuje w łowisku (reaguje nawet na czystą glinę, którą kiedyś podałem z ciekawości jako kule) i potrafi obskubać 3-5 ziaren kukurydzy z haczyka, oraz zmasakrować rosówkę, a na groch biorą piękne płocie, a leszcze nie.
Wymyśliłem więc, że może by tak spróbować nęcić i łowić na jakiś gruby pellet + ewentualnie jakiś dip do maczania przynęty. I tu właśnie moje pytanie - jaki pellet oraz dip: firma, smak, rozmiar...... no i ma być względnie tanio, bo trochę tego pójdzie. Fajnie też, żeby dało się go założyć bezpośrednio na haczyk bez gumek, czy włosa.
Przeczytałem chyba wszystkie tematy w których przewinął się leszcz, i jako laik mam "kolorowy, pelletowy zawrót głowy".
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mrucin w 06.07.2018, 09:33
Pierwsza kluczowa sprawa to znalezienie tych dużych leszczy, a zanęta ma za zadanie przytrzymanie ich w łowisku.
Jeżeli masz takie parcie drobnicy, to ja bym jednak dodawał kulki proteinowe min. 16mm. Pellet moim zdaniem za szybko się rozpuszcza i padnie łupem drobnicy. Jego plus to powolne uwalnianie aromatów, więc trochę twardego można dodać np. aller aqua 11mm.
Do tego kukurydza w dużej ilości ale tylko lekko ugotowana, żeby była twarda. Tylko dużo, bo leszcze to odkurzacze. Kiedyś zrobiłem test z kamerą i 4l kuku zostały zjedzone po 3h.

A na co łowić? to już chyba drugorzędne sprawa, bo jeżeli w łowisko wpłyną duże leszcze to drobnica ucieknie i wtedy brania możesz mieć na  robaki, pellet, kuku...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mikołaj Burkiewicz w 06.07.2018, 09:46
Bez włosa się raczej nie obędzie. Doradzałbym zrobienie przyponów z włosem. Nie jest to nic trudnego. Większość przynęt odpornych na drobnicę jest twarda (kulki proteinowe, dumbellsy, gotowana kukurydza) i nie nadaje się do zakładania bezpośrednio na haczyk.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mosteque w 06.07.2018, 10:26
Łysy, obejrzyj lepiej wszystkie filmy pana Bartona. On jest specjalistą od tego rodzaju łowienia. Jezioro, łódka, spławik, leszcz. Całe życie temu poświęcił.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: ŁYSY0312 w 07.07.2018, 00:06
Filmy Pana Bogdana oglądałem, i nie uśmiecha mi się gotowanie kilogramów łubinu, bobiku i czego tam jeszcze nie wymyślił..... Może jesienią, gdy będę jechał tylko na ryby. Tym razem ma być całkowity relaks + czas dla rodziny i inne rozrywki. Dlatego myślałem o gotowcach czyli worek 10kg pelletu/kulek do nęcenia + kilka smaków w małych opakowaniach na haczyk..
Kol mrucin - my wiemy gdzie duże leszcze mają swoje trasy, ale tym razem chodzi o to żeby ściągnąć je, i utrzymać tam gdzie my chcemy.
Co do włosa, to faktycznie może by było warto nauczyć się.
Ponawiam więc moją prośbę - jaki pellet/kulki wybrać do nęcenia i jakie jako przynęty warto zabrać ze sobą (wielkość, smak, firma)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mosteque w 07.07.2018, 10:14
Offtop:
A w ogóle to pozdrówka dla ziomka z Pruszkowa. Dopiero zauważyłem ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mrucin w 08.07.2018, 02:28
Filmy Pana Bogdana oglądałem, i nie uśmiecha mi się gotowanie kilogramów łubinu, bobiku i czego tam jeszcze nie wymyślił..... Może jesienią, gdy będę jechał tylko na ryby. Tym razem ma być całkowity relaks + czas dla rodziny i inne rozrywki. Dlatego myślałem o gotowcach czyli worek 10kg pelletu/kulek do nęcenia + kilka smaków w małych opakowaniach na haczyk..
Kol mrucin - my wiemy gdzie duże leszcze mają swoje trasy, ale tym razem chodzi o to żeby ściągnąć je, i utrzymać tam gdzie my chcemy.
Co do włosa, to faktycznie może by było warto nauczyć się.
Ponawiam więc moją prośbę - jaki pellet/kulki wybrać do nęcenia i jakie jako przynęty warto zabrać ze sobą (wielkość, smak, firma)
Moim zdaniem bez kuku się nie obędzie bo kulki mogą zbytnio sycić ryby. Ale można kupić gotową kuku. Do tego twardy pellet i trochę kulek. W czasie łowienia 3 litry zanęty przytrzymuje mi leszcze 40-55cm przez około 4h. Potem znowu dosypuje. Chyba że zamiast kuku wypróbujesz pellet aller aqua 11mm.



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: ŁYSY0312 w 09.07.2018, 16:23
Offtop:
A w ogóle to pozdrówka dla ziomka z Pruszkowa. Dopiero zauważyłem ;)
Pozdrawiam Jaktorów ;D

Filmy Pana Bogdana oglądałem, i nie uśmiecha mi się gotowanie kilogramów łubinu, bobiku i czego tam jeszcze nie wymyślił..... Może jesienią, gdy będę jechał tylko na ryby. Tym razem ma być całkowity relaks + czas dla rodziny i inne rozrywki. Dlatego myślałem o gotowcach czyli worek 10kg pelletu/kulek do nęcenia + kilka smaków w małych opakowaniach na haczyk..
Kol mrucin - my wiemy gdzie duże leszcze mają swoje trasy, ale tym razem chodzi o to żeby ściągnąć je, i utrzymać tam gdzie my chcemy.
Co do włosa, to faktycznie może by było warto nauczyć się.
Ponawiam więc moją prośbę - jaki pellet/kulki wybrać do nęcenia i jakie jako przynęty warto zabrać ze sobą (wielkość, smak, firma)
Moim zdaniem bez kuku się nie obędzie bo kulki mogą zbytnio sycić ryby. Ale można kupić gotową kuku. Do tego twardy pellet i trochę kulek. W czasie łowienia 3 litry zanęty przytrzymuje mi leszcze 40-55cm przez około 4h. Potem znowu dosypuje. Chyba że zamiast kuku wypróbujesz pellet aller aqua 11mm.



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Trzy litry zanęty i litr kuku to drobnica wsuwa tam w godzinkę. Ale dzięki, że chociaż Ty jeden podałeś jakąś nazwę. Przyjrzę się temu pelletowi aller aqua.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mrucin w 09.07.2018, 21:03
No jeżeli mają taki apetyt to może jeszcze 16mm  - Czarny Halibut firmy Tandem Baits, ale cenowa to prawie 2x drożej.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 20.07.2018, 23:44

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 18.08.2018, 20:20
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: łowca w 20.08.2018, 16:43
Ja lowie leszcze na bardzo duzej angielskiej gliniance. Zwykle zaczynam lowic w sierpniu. Lowisko o glebokosciu 7-8m, nece tylko w dniu lowienia ziarnami (pszenica, kukurydza) z dodatkie kulek wlasnej produkcji oraz pelletow.
Lowie na zmodyfikowana wersje metody, stosuje tzw. cage feeder, ktory przerabiam i daje wewnatrz gume do amortyzacji. Przypony okolo 10cm, haczyki 10-6. Na wlosie slodka kukurydza, kulka lub pellet.
Lowie wieczorami bo tylko wtedy mam czas, maksymalnie do 23. Niestety nie mam czasu rozpracowac zbiornika i poszukac wiekszych ryb, lowie ryby od okolo 0.7-2.5kg. Przez kilka godzin lowie zazwyczaj kilkanascie ryb.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 20.08.2018, 20:11
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 04.09.2018, 14:20
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 15.09.2018, 09:14
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mateo w 06.11.2018, 21:43
Leszcze jakoś nigdy specjalnie mnie nie interesowały. Podczas karpiowych zasiadek były zawsze niechcianym przyłowem, choć pamiętam, że takie po 70 cm się zdarzały. Na spławik czy feedera zawsze głównie nastawiałem się na płocie, liny, karasie. Nie konstruowałem żadnych specjalistycznych zestawów leszczowych.

Ostatnio obejrzałem kilka filmików poświęconych łowieniu leszczy na spławik oraz na koszyk.
Wydaje się jednak, że znawcy tematu podają trochę jakby sprzeczne informacje.
Specjaliści w łowieniu łopat na spławik podają, że przypon powinien być krótki. Powiadają, że nie można leszczowi pozwolić wypluć przynęty. Kiedy tylko ją pochwyci do pyska i uniesie, musi być sygnalizacja na spławiku. Zbyt długie czekanie może skończyć się wypluciem przynęty przez rybę.
Z kolei typowe gruntowe zestawy leszczowe opierają się zwykle na długich 50-centymetrowych przyponach. Nawet te na wody stojące.
Trochę to stoi w sprzeczności z obserwacjami spławikowych łowców leszczy.
Stąd pomyślałem, że dobrze będzie na ten temat podyskutować.

Tak sobie myślę, że pobieranie przez leszcza pokarmu z dna wygląda podobnie do tego, w jaki sposób pobiera pokarm karp czy lin. Skoro w przypadku karpi i linów sprawdzają się dobrze raczej krótkie przypony i zestawy umożliwiające samozacięcie, to również w przypadku leszczy takie właśnie zestawy powinny być preferowane.
Rozmyślałem na ten temat i wymyśliłem, że może chodzi o stosowane zazwyczaj jako przynęta czerwone robaki. Ciężko z nimi łowić na metodę lub ogólnie na bardzo krótkie przypony, bo taka przynęta wymaga mocniejszego połknięcia.

Hm...
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: ZbyszekSt w 06.11.2018, 21:51
Sam nie raz się na tym zastanawiałem. Na metodę fajne efekty dają przypony 10 centymetrowe. Jednak przy klasycznym feederze dużo lepsze efekty mam na długie 60-80 centymetrowe przypony. W 99% łowię na wodach stojących.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 07.11.2018, 10:38
Pewien brzanowy specjalista znad rzeki Severn rekomenduje przypony 180-centymetrowe, bo starsze brzany nabrały nieufności wobec koszyczków i się od nich mocno odsuwają. Jeżeli brać na serio tego rodzaju koncepcje, kwestia optymalnej długości przyponu może w szczególności zależeć od intensywności procederu C&R, któremu poddawane są ryby z danej wody :)

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mosteque w 07.11.2018, 10:45
Pan Barton stosuje jebutne przypony z hakiem nr 2 i kulami ołowiu kilka centymetrów od niego. Pan Górek stosuje pajęczynki 0,06 i haczyk 22. Jeden i drugi łowi :D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: skowron.krystian w 07.11.2018, 14:55
Chciałem się odprężyć pijąc kawę i oglądając jakiś krótki filmik...


Po tym co usłyszałem w 40-stej sekundzie miałem ochotę wyłączyć. Ale no cóż taki ten nasz wędkarski świat - pomyślałem.

Pijąc ostatni łyk kawy uczciłem te leszcze chwilą ciszy



Wysłane z mojego EML-L09 przy użyciu Tapatalka
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 07.11.2018, 15:19
Szkoła Bartonowska: od charakterystycznego zestawu końcowego po wędzarnię ;D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: selektor w 07.11.2018, 15:27
Wiecie jak oni z Wędkarskiego Świata propagującego No Kill "nie wygrzmocą leszczy do wędzarni" to rybak to zrobi ;)
Piękne leszcze. Rzadko kiedy miałem szansę łowić na spławik na takiej głębokości.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 07.11.2018, 15:41
Uczeń Pana Bartona, a zarazem nauczyciel Pana Szymańskiego, rzeczywiście formułuje na Facebooku pretensje pod adresem żarnowieckich rybaków, którzy podobno zabierają więcej niż on :P
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: selektor w 07.11.2018, 16:02
Bo rybacy przerywają bartonowską drogę życia leszcza, więc nie ma się czemu dziwić że się irytuje, że ktoś z zewnątrz ingeruje w jej podstawowe cele i założenia.
Szkoda tylko, że jest to woda na młyn dla wszystkich hejterów No Kill, którzy jak mantrę powtarzają, że youtuberzy i celebryci wędkarscy przed kamerką mówią o wypuszczaniu ryb, a po jej wyłączeniu walą rybom w łeb ;) Z drugiej jednak strony Panowie z Wędkarskiego Świata są szczerzy opowiadając o tym, że ich wędzarnia stoi pusta i najwyższa pora poczynić zimowe zapasy.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: ZbyszekSt w 07.11.2018, 17:21
Chciałem się odprężyć pijąc kawę i oglądając jakiś krótki filmik...


Po tym co usłyszałem w 40-stej sekundzie miałem ochotę wyłączyć. Ale no cóż taki ten nasz wędkarski świat - pomyślałem.

Pijąc ostatni łyk kawy uczciłem te leszcze chwilą ciszy



Wysłane z mojego EML-L09 przy użyciu Tapatalka
Masakra myślałem ,że wędkarski świat propaguje inną filozofię łowienia. Rozumiem ,że nie każdy musi się fascynować leszczem jak ja . Wiadomo dla spiningistów liczą się tylko drapieżniki ale bez przesady ... :(
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: robson w 07.11.2018, 19:55
Konflikt interesów :) Panowie z WŚ narzekali jeszcze nie tak dawno, że wędkarze wybierają sumy z Wisły. Teraz suma do urzygu, za to płoć wyżarta >:(
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 13.11.2018, 21:42
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 18.11.2018, 19:29
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 01.12.2018, 23:20
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 24.12.2018, 21:09
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Damian Ł. w 04.01.2019, 22:15
Masakra myślałem ,że wędkarski świat propaguje inną filozofię łowienia. Rozumiem ,że nie każdy musi się fascynować leszczem jak ja . Wiadomo dla spiningistów liczą się tylko drapieżniki ale bez przesady ... :(
Czy nie pomyślałeś, że to taka ironia (sarkazm) ? - ludzie mają różne poczucie humoru... - np. gdyby wszystko co mówię na rybach brać na poważnie, to okazało by się, że w zeszłym roku wyżarłem większość ryb z Wisłoka (chociaż od kilkunastu lat nie zabiłem żadnej) :P
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: skowron.krystian w 04.01.2019, 22:28
Masakra myślałem ,że wędkarski świat propaguje inną filozofię łowienia. Rozumiem ,że nie każdy musi się fascynować leszczem jak ja . Wiadomo dla spiningistów liczą się tylko drapieżniki ale bez przesady ... :(
Czy nie pomyślałeś, że to taka ironia (sarkazm) ? - ludzie mają różne poczucie humoru... - np. gdyby wszystko co mówię na rybach brać na poważnie, to okazało by się, że w zeszłym roku wyżarłem większość ryb z Wisłoka (chociaż od kilkunastu lat nie zabiłem żadnej)
Obejrzyj proszę ostatnie trzy minuty.
W tym filmie ta segregacja mniejszych sztuk chyba obala Twoją teorię 'sarkazmu'.

Wysłane z mojego EML-L09 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 04.01.2019, 22:30
Leszcze stłoczone w dziadowskiej siatce, a na koniec selekcja i łaskawe wypuszczenie kilku mniejszych egzemplarzy, to nader subtelna ironia - akuratnie na miarę przedstawicieli Szkoły Bartonowskiej ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Damian Ł. w 04.01.2019, 22:55
Film obejrzałem już jakiś czas temu, ryby stłoczone, ale i tak w lepszym stanie niż np. wyciągnięte z 4-metrowego "teleekspressu", super etycznego zawodnika,po tym, jak kisiły się przez kilka godzin na płytkiej wodzie, w upale powyżej 30 stopni... - albo po "sesji fotograficznej" co po niektórych...
Sądzę, że jezioro nie "obumarło" z powodu tych kilku sztuk - sam ryby wypuszczam, ale szanuję cudze decyzje (regulaminu chyba nie złamali ?) - i tyle z mojej strony, bo nie jestem niczyim obrońcom ;), w "no killu" również staram się zachować umiar, bo łowiąc ryby tylko po to, aby je wypuścić nie czynię męki ryby mniej męczącą, dlatego nie będę prawił komuś, kto ryby zabiera, morałów, aby nie stać się śmiesznym.
PS
A co z pelletem ? - tyle ryb trzeba było udusić w sieciach, potem zmielić na mączkę, aby fanatyczni "noł killowcy" mogli tym nakarmić inne ryby, pomęczyć podczas holu i wypuścić z miną prawdziwego miłośnika przyrody...
Nie popadajmy w przesadę ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: katmay w 04.01.2019, 23:06
Bardziej podle jest chyba przetrzymywanie ryb w siatce prze, 5 godzin, po czym zrobienie zdjęcia i ich wypuszczenie.

Cholera, to jest bardziej podłe niż hodowla fretek, czy szynszyli. Gorsze niż hodowla wielkich krów na steaka.
A połów krewetek? Miliony biednych stworzeń tracą życie, aby człowiek miał co jeść. Chwila. Ma co jeść bez tych morderstw. Dlaczego?


Wysłane z mojego SM-G960F przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 04.01.2019, 23:12
Film obejrzałem już jakiś czas temu...

To jak w końcu ma się sprawa z ironicznym charakterem wstawki o "leszczach do wędzarni"? ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: booohal w 05.01.2019, 00:10
Kiszenie ryb tylko po to by zrobić im zdjęcie to idiotyzm.
Hodowla dla pozyskania mięsa, futra czy wydzieliny z odbytu to jednak jebaniutka różnica.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Andrew126 w 17.02.2019, 15:11
Panowie, jaki kolor zanęty leszczowej sprawdza się Wam na dużych głębokościach ( 8 do 12m ) na wodzie stojącej przy klasycznym feederze ? Czy jasna, lepiej widoczna zanęta nie płoszy ryb?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: majestic w 17.02.2019, 15:56
Panowie, jaki kolor zanęty leszczowej sprawdza się Wam na dużych głębokościach ( 8 do 12m ) na wodzie stojącej przy klasycznym feederze ? Czy jasna, lepiej widoczna zanęta nie płoszy ryb?
Ciemna im chłodniej, przy ciepłej wodzie jasna.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: n0cny w 17.02.2019, 16:27
Zbliża się wiosna, moim celem będzie zapolowanie na większego leszcza jak tylko lód puści, wypady raczej krótkie. Gdzie o tej porze szukać leszcza? Bardziej płytka woda, czy raczej głębsze rejony?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: MoniaK w 17.02.2019, 20:24
Waszych Top przynęt pod methodę na leszcz to...?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Michał N. w 17.02.2019, 23:08
Panowie, jaki kolor zanęty leszczowej sprawdza się Wam na dużych głębokościach ( 8 do 12m ) na wodzie stojącej przy klasycznym feederze ? Czy jasna, lepiej widoczna zanęta nie płoszy ryb?

Osobiście stosuję zanęty jasne,jeśli mówimy o czerwcu np. Do tego jasne dodatki typu dużo białego robaka.

W maju nieco ciemniej,ale nie na czarno.
Wcześniej leszcz nie jest u mnie zabardzo aktywny.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Zbigniew w 18.02.2019, 11:10
Waszych Top przynęt pod methodę na leszcz to...?

Kulki tonące Lorpio magic tutti frutti 10 mm.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Jarekb11 w 18.02.2019, 13:31
Waszych Top przynęt pod methodę na leszcz to...?
Lorpio Pop-Ups Hook Baits Dumbells 7x10mm - Raspberry & Halibut
https://sklepdrapieznik.pl/sklep/seria-przynet-lorpio-method-feeder-hook-baits/21305-lorpio-pop-ups-hook-baits-dumbells-7x10mm-raspberry-halibut.html
Co ciekawe na czarne zero brań
tylko na malinowe oczojene
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 06.03.2019, 11:34
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mikołaj Burkiewicz w 22.03.2019, 12:12
Zwracam się z prośbą o radę do bardziej doświadczonych kolegów.

Ostatniej jesieni nieźle połowiłem leszcze w głębokim jeziorze. Było to kilka wypadów. Brania zaczynały się daleko od brzegu (80m+) od głębokości 12 m i lepiej. Poniżej tej głębokości
 / odległości leszczy nie było.

W tym jeziorze jest zatoka z płytszą (ok 4 m) wodą jednak nie dorzucę z niej do głębokości, na której ryby występowały jesienią.

Czy z waszego doświadczenia wynika, że o tej porze roku (u mnie temperatura wody oscyluje w granicach 6 stopni) regułą jest, że ryba jest na płytszej wodzie czy też niekoniecznie musi tak być?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: basp28 w 22.03.2019, 12:53
Z mojego doświadczenia - na dużych jeziorach zaporowych, Mietków, Otmuchów, Goczałkowice. Leszcz, Karp, Karaś, Amur od marca, do około maja wygrzewa się na płyciznach w okolicach ujścia, często ryby są na 0,5m wody na zalanych trzcinowiskach, trawach. 
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mosteque w 22.03.2019, 14:02
Leszcz to się chyba zaraz zaczyna trzeć i o jedzeniu nie myśli, nie? Tak mi się coś przypomina, że w tym okresie widziałem jak w trzcinach grasowały.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mikołaj Burkiewicz w 22.03.2019, 14:09
Leszcz to się chyba zaraz zaczyna trzeć i o jedzeniu nie myśli, nie? Tak mi się coś przypomina, że w tym okresie widziałem jak w trzcinach grasowały.

Jeszcze nie teraz. Temperatura wody musi się podnieść powyżej 10 st
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: mrucin w 22.03.2019, 14:10
Myślę, że dużo zależy generalnie od głębokości zbiornika.
Przez wiele lat łowiłem na zaporówce z głębokością do 6m (100ha) i leszcze były prawie cały rok wszędzie. W okolicy tarła na płyciznach do 2m, a potem na tych 6m ale można było się do nich dorwać z brzegu.
Obecnie od 5 lat łowię na jeziorze z głębokością do 35m i do połowy lipca mogę liczyć leszcze na wodzie do 2m głębokości, potem gdzieś mi znikają i jeszcze nie udało mi się ich namierzyć, a szukałem ich nawet na wodzie do 8m, bo głębiej nie dorzucam. Możliwe, że żerują w innej części zbiornika, bo to duża woda - 300ha z licznymi górkami, a wszystkiego nie jestem w stanie obskoczyć. Może gdybym miał łódź.
Niestety na tej wodzie grasuje szkodnik w postaci Rybaka i leszcza powyżej 51cm nigdy nie złowiłem. Większe oferowano mi tylko wędzone w rybaczówce. Podejrzewam, że ma taką politykę odłowów i zostawia mniejsze ryby.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mikołaj Burkiewicz w 22.03.2019, 14:18
Dziękuję wszystkim za pomoc. Spróbuję w takim razie zatokę. Dam znać jak poszło.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mikołaj Burkiewicz w 25.03.2019, 12:28
Leszcze się nie pojawiły na płytkiej (ok 4 m) wodzie blisko brzegu jak i na głębokiej (14 m). Jedynie zatrzęsienie płotek na każdej linii i głębokości.

Napotkani miejscowi zdradzili mi jednak prawdopodobne miejsce ich bytowania o tej porze roku. W najbliższy weekend spróbuję.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Sych w 25.03.2019, 12:49
Na mojej zaporowce leszcza na płytkiej wodzie ani widu... W zeszłe lato i cieplej jesieni wchodziły głównie leszcze. Póki co małe karpiki
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: basp28 w 25.03.2019, 14:14

Napotkani miejscowi zdradzili mi jednak prawdopodobne miejsce ich bytowania o tej porze roku. W najbliższy weekend spróbuję.
Na jakiej głębokości ?
U mnie na rozlewiskach już są Leszcze - ja nie złowiłem ale kilka dużych sztuk znajomi złowili - bez wysypki. 
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mikołaj Burkiewicz w 25.03.2019, 14:35

Napotkani miejscowi zdradzili mi jednak prawdopodobne miejsce ich bytowania o tej porze roku. W najbliższy weekend spróbuję.
Na jakiej głębokości ?
U mnie na rozlewiskach już są Leszcze - ja nie złowiłem ale kilka dużych sztuk znajomi złowili - bez wysypki.

Nie wiem dokładnie jaka tam jest głębokość ale mówili o "płytkiej zatoce" i że podobno przy wiosennej temperaturze wody gromadzi się tam leszcz
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: tata1959 w 25.03.2019, 14:48
Odnośnie wiosennego leszcza to wczoraj na 2 m miałem sporo brań drobnicy leszczowej (ok. 25-30 cm) co zapewne kolendra w zanęcie zrobiła.
Nie o tym jednak chciałem.
Frajda było z eksperymentowaniem za spławikami bo ostatecznie wyszło tak, że zwykły (prawie rzeczny) spławiczek 1g i o takiej samej wyporności waggler, obciążenia rozłożone identycznie (15 cm od haczyka malutka śrucinka i metr wyżej reszta wyważenia spławika zaś brania tak różne, że boki zrywałem.
Na pierwszym lekkie drgania spławika i odjazd zaś na wagglerze wojaże po łowisku i wcześniejsze zacięcia niż po 3-4 minutach przedstawienia zwykle były puste. Jedno trwające bez przerwy branie zmierzyłem - zacięcie po 6 minutach. Ot i był kabarecik leszczowy.
Dodam, że haczyki 18 i po 3 pinki na nich.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Wiecho w 25.03.2019, 14:53
Dzisiaj na mojej wodzie leszczyki brały na wszystko co założyłem.  Niestety małe  max. 35 cm.  Zaczęły brać zaraz  po zejściu lodu.  Są tam i większe ale jest takich niedużo i chyba jeszcze nie biorą.
Dodam , że ta woda to 2 stawy po ok 3-4ha połączone kanałem.  Głębokość 2-5m.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 25.03.2019, 16:04
ja nie złowiłem ale kilka dużych sztuk znajomi złowili - bez wysypki.

Wczoraj między narwiańskie płocie zakradł się złocisty przyłów z piękną wysypką :)

(https://images90.fotosik.pl/148/d436e422fabd5224gen.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/d436e422fabd5224)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: hobby w 25.03.2019, 16:06
:bravo: :bravo: Urodziwy piegusek :D
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Mikołaj Burkiewicz w 25.03.2019, 16:06
Dzisiaj na mojej wodzie leszczyki brały na wszystko co założyłem.  Niestety małe  max. 35 cm.  Zaczęły brać zaraz  po zejściu lodu.  Są tam i większe ale jest takich niedużo i chyba jeszcze nie biorą.
Dodam , że ta woda to 2 stawy po ok 3-4ha połączone kanałem.  Głębokość 2-5m.

A brały bliżej głębokości 2 czy 5 m?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Wiecho w 25.03.2019, 16:32
Brały na głębokości ok 2,5 m. Łowiłem  40 i 30m od brzegu.   Starałem się ich unikać bo chciałem łowić złote karasie. Ale jak pisałem brały na wszystko.  Złowiłem tylko 2 karasie,  32cm i 35cm na pomarańczowe waftersy Ringers.  Ok 13 lunął lodowaty deszcz, a leszczykom to nie przeszkadzało i  brały nadal.  Mnie jednak przeszkadzało więc zakończyłem sesję.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 12.04.2019, 19:26
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 19.04.2019, 19:31
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 17.05.2019, 21:29
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 24.05.2019, 22:01
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: skowron.krystian w 24.05.2019, 22:29



Wysłane z mojego EML-L09 przy użyciu Tapatalka

Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: tomasz 38 w 25.05.2019, 16:03
W polskich wodach też są leszcze potwory ;),rzeki Wisła i Odra zalew Solina kryją takie potwory 8)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: ZbyszekSt w 25.05.2019, 18:27
W polskich wodach też są leszcze potwory ;),rzeki Wisła i Odra zalew Solina kryją takie potwory 8)
O Solińskich leszczach nie słyszałem. Aż takie wielkie rosną ? Kiedyś myślałem o wyprawie nad ten zbiornik. Jeśli wiesz coś więcej o tej wodzie w kontekście leszczy będę bardzo wdzięczny za wszelkie informacje tutaj lub na priv ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: tomasz 38 w 25.05.2019, 19:29
Zbyszku o potworach z Soliny już legendy chodzą :beer:, ogromne leszcze,karpie, sumy niestety samemu nigdy nie było mi dane tam być ,ale może kiedyś się uda ;),największe łopaty jakie udało mi się złowić to Wisła Nowa Huta Kraków 60cm wzwyż to normalna sprawa,podobnie zresztą jak na Oświęcimiu koło kanału Dwory :thumbup:
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: tomasz 38 w 25.05.2019, 19:31
Ogromny potencjał ma również Pogoria 4, na nockach letnich, leszcze spore się łowi i nie tylko ;), wchodzi ładny lin i karp :beer:
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: ZbyszekSt w 25.05.2019, 20:06
Czyli jest trochę zbiorników z dużymi lechami. Jeśli nie byłeś to polecam Dzierżno Duże 60 cm to tam mały leszcz ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Daavid w 30.05.2019, 02:15
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: selektor w 30.05.2019, 11:10
Takie leszcze kiedyś były w Polsce. Pewien autorytet naukowy z IRŚ do tej pory wspomina w swoich artykułach jak to zgodnie z racjonalną gospodarką rybacką dokonywano zimą odłowów wszystkiego co się rusza. I teraz zgodnie z tą samą rybacką nauką zastanawiają się gdzie się podziały ryby  :) Ot taka racjonalna gospodarka rybacka oparta na naukowych podwalinach.

http://tygodnikpiski.pl/2016/02/09/ponad-100-ton-leszcza-ze-sniardw/
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: koras w 30.05.2019, 11:24
Dobrze, że odłowili, bo takie duże, stare leszcze miały gorszą ikrę i uszkodzony materiał genetyczny :P Na szczęście udało im się ocalić populację i na niektórych zbiornikach możemy się cieszyć co rzut leszczem... W granicach 15 cm.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: booohal w 30.05.2019, 11:39
Dobrze, dobrze. Dzięki temu również możemy łowić na delikatne zestawy.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: picker92 w 10.06.2019, 19:34
Cześć. Znalazłem na swojej rzece która jest płyciutka taką rynnę wymytą przez  powódź,głęboką na około 5 metrów. Wieczorem zobaczyłem że spławiają się piękne złote łopaty,aż nie mogłem uwierzyć ;o  Wybrałem się ostatnio na nockę ,łowiłem koszykiem oraz metodą i wpadło kilka złotych leszczy przez okres od 00.00 do 1:30. Potem jakby odpłynęły wszystko zamarło i nad ranem tylko dopadły mnie krąpie. Miejsce to dało mi nadzieje na większe ryby więc chciałbym zacząć nęcić tą miejscówkę ziarnem. Jakie ziarna stosować i w jakiej ilości? dodam tylko ,że mogę nęcić codziennie bo mam rzekę około 50 metrów od domu a do tego miejsca około 400 metrów.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: tomasz 38 w 10.06.2019, 19:53
Ja bym tradycyjnie nęcił ziarnem: kukurydza, groch, ciecierzyca i do tego pocięte czerwone robaki ;) powinno dać efekty :beer:
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: skowron.krystian w 12.06.2019, 21:43
Wkleje tu zdjęcia ryby złapanej początkiem kwietnia. Robię to ponieważ jest to najpiękniejszy leszcz jakiego do tej pory złapałem i wieżę że miłośnikom tego gatunku też się spodoba.
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190612/8418cbf65d522de98bf524719b6b065e.jpg)
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190612/bc51c98cfe7082c0ce367460632e2c03.jpg)
(https://uploads.tapatalk-cdn.com/20190612/17e3dc9a1a316bf24fbe45c2d2357459.jpg)
Piękny, dorodny, zdrowy okaz o perfekcyjniej kondycji i kształcie, gotowy do tarła.
Jak dla mnie to kwintesencja piękna tej ryby

Wysłane z mojego EML-L09 przy użyciu Tapatalka
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: ZbyszekSt w 12.06.2019, 22:10
Piękna łopata :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Alek w 14.06.2019, 20:16
Wybieram się jutro na nockę nad Narew, celem jest Leszcz. Dawno nie łowiłem na rzece i mam pytanie w związku z tym. Jaką zanętę polecacie? Kupić tanią spożywkę , czy szkoda kas?. Oczywiście robactwo i tak dołożę. Pytanie może trochę śmieszne, ale łowię głównie na wodach stojących.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 14.06.2019, 20:22
Spozywka to dobra jest na drobnice. Ja ostatnio w dzień się bawiłem z leszczami to poszło pół wiadra 15L towaru: groch, kukurydza, trochę pelletu. Wpadło 15-20 leszczy największy 1,8 kg.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Alek w 14.06.2019, 20:43
Czyli z rana czeka mnie wyprawa na giełdę rolno- towarową :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: tstg w 14.06.2019, 20:52
Wychodzi litr towaru na leszcze, nie za dużo;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 14.06.2019, 20:54
Czemu litr?
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Łuki w 14.06.2019, 21:01
Tylko Alek zapomniał, że ziarna musi namoczyć . Trochę mało czasu.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 14.06.2019, 21:18
Nie koniecznie trzeba moczyć. Zalezy jakie ziarna.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Alek w 14.06.2019, 22:09
Nie koniecznie trzeba moczyć. Zalezy jakie ziarna.
Dokładnie :)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: tstg w 14.06.2019, 22:09
Czemu litr?

15 leszczy - 15 litrów ziarna;0
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Kozi w 14.06.2019, 22:19
Wystarczająco, to nie karpie ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: basp28 w 14.06.2019, 23:58
łowie sporo i spore Leszcze - moja chyba, najulubieńsza ryba - zużywam 6 -8 litrów grubego ziarna na 2 dni - soja, kuku, groch, Łubin, nęcę długoterminowo - mam wyniki, Nęcąc "proszkiem" też można mieć wyniki  - ale duża ryba to przypadek - oczywiście zdarza się dzień konia, Ale dużego Leszcza trzeba wyczekać, wykarmić - proste, ale wymaga wysiłku i systematyczności,.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: tomasz 38 w 15.06.2019, 17:37
Duże leszcze dla mnie, to też spora ilość czerwonego robaka i rosówki ;)
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 16.06.2019, 19:37
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 18.06.2019, 11:55
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: picker92 w 19.06.2019, 17:11
Gdy łowie koszykiem i dodatkowo zanęcam z ręki kulami ,bo nie łowie zbyt daleko to zanęta inna niż podawana w koszyku może wpłynąć jakoś negatywnie ? Ponieważ,zostały mi różne końcówki zanęt i chciałbym je zmieszać dodać atraktor taki jak w koszyku i wstępnie zanęcić ? Z góry dziękuje.
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 27.06.2019, 18:45
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 17.07.2019, 17:49
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 25.09.2019, 09:30
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Supertrampek w 25.09.2019, 09:41
łowie sporo i spore Leszcze - moja chyba, najulubieńsza ryba - zużywam 6 -8 litrów grubego ziarna na 2 dni - soja, kuku, groch, Łubin, nęcę długoterminowo - mam wyniki, Nęcąc "proszkiem" też można mieć wyniki  - ale duża ryba to przypadek - oczywiście zdarza się dzień konia, Ale dużego Leszcza trzeba wyczekać, wykarmić - proste, ale wymaga wysiłku i systematyczności,.

Zgadzam się. Najlepsze wyniki nad Odrą notowałem nęcąc mieszanką ziaren co drugi dzień przez 3 tygodnie. Podczas jedynej sesji 3 dniowej w tym roku zauważyłem, że największe sztuki podeszły do zanęty dopiero po 48 godzinach. Neciłem grubo, kulami z ziarnem, topionym białym robakiem.   
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: Modus w 01.10.2019, 10:45
Tytuł: Odp: Leszcz - jak i kiedy?
Wiadomość wysłana przez: marek118 w 03.10.2019, 19:21