Autor Wątek: Strategia na naszej wyprawie  (Przeczytany 49289 razy)

Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5 821
  • Reputacja: 337
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Strategia na naszej wyprawie
« Odpowiedź #585 dnia: 02.11.2018, 21:58 »
Plan jest. Pojechać na łowisko, które ma jeden plus. Jeszcze nic godnego uwagi na nim nie złowiłem. Pora się zmierzyć z wodą, na której organizowane są zawody w moim kole. Dwa feedery, zamiennie na spławik. Match, plus bat z mikro spławikiem. Będą wyniki o tej porze, to startuje w przyszłym roku ;)

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Marcin

Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5 821
  • Reputacja: 337
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Strategia na naszej wyprawie
« Odpowiedź #586 dnia: 03.11.2018, 21:13 »
Jutro zabieram:
Double leam 2kg
Argile jasna 2kg
Ziemia bełchatowska 2kg

Proporcje sprawdzę nad wodą.
Do tego  Coco, copra, fluo, pinka i białe.

Zanęta uniwersalna jedna paczka, coś mojego na mączkach starte na pył.

Autko zapakowane.
Dwa feedery, dwa spławiki.

Pora się zmierzyć z wodą na której nie miałem żadnych wyników.
Przypony od 0.06 do 0.1
Haki od 16 do 22.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Marcin

Offline Supertrampek

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 35
  • Reputacja: 8
Odp: Strategia na naszej wyprawie
« Odpowiedź #587 dnia: 03.11.2018, 21:27 »
Jutro zaczynam od 17-stej. Odra, zewnętrzny zakręt z niewielkim jak na tę porę roku uciągiem ok. 6 m głębokości. Jeden fedeer z koszykiem. Długie przypony, od 70 cm w górę. Na haku biały, pęczek ochotki haczykowej lub pinka. W zanęcie 2kg gliny, 0,5 kg uniwersalnej zanęty, trochę suszonej krwi i sporo robactwa. Mam nadzieję, że byczki już odpuszczą

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka


Offline Wiecho

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 789
  • Reputacja: 115
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie znoszę chamstwa i prostactwa
  • Lokalizacja: Katowice
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Strategia na naszej wyprawie
« Odpowiedź #588 dnia: 04.11.2018, 20:45 »
Marcin przypon 0,06 to chyba pod tyczkę z cieniutka gumą i do tego na zawody. Jak tak cieniutko będziesz łowił to na bank wlezie Ci bonus i będziesz sobie ubliżał. Nie jeden raz to przerabiałem.
Wiesiek

Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5 821
  • Reputacja: 337
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Strategia na naszej wyprawie
« Odpowiedź #589 dnia: 04.11.2018, 21:28 »
Przypony 0.06 stosuje tylko że sprzętem, który da radę ogarnąć bonusa. Force Silver match browninga na przykład. Dziś taka padaka, że powinienem zostać w domu

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Marcin

Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5 821
  • Reputacja: 337
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Strategia na naszej wyprawie
« Odpowiedź #590 dnia: 06.11.2018, 10:53 »
Marcin przypon 0,06 to chyba pod tyczkę z cieniutka gumą i do tego na zawody. Jak tak cieniutko będziesz łowił to na bank wlezie Ci bonus i będziesz sobie ubliżał. Nie jeden raz to przerabiałem.


Obejrzyj sobie na jakie przypony łowi Kacper Górecki duże leszcze 




Marcin

Offline Wiecho

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 789
  • Reputacja: 115
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie znoszę chamstwa i prostactwa
  • Lokalizacja: Katowice
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Strategia na naszej wyprawie
« Odpowiedź #591 dnia: 06.11.2018, 12:17 »
Wiem, niektórzy tak łowią, szczególnie na zawodach. Kiedyś bawiłem się w takie porównania na Kanale Gliwickim na klubowych treningach.  Miałem 2 topy uzbrojone w przypony 0,06 i 0,08mm. Haczyki i przynęta (ochotka) identyczne.  Nie zauważyłem różnicy w częstości brań płoci, choć koledzy upierali się że musi być różnica.  Od tej pory przy "prywatnym" łowieniu nie przesadzałem z odchudzaniem zestawów.
Wiesiek

Offline Świtek

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 104
  • Reputacja: 18
Odp: Strategia na naszej wyprawie
« Odpowiedź #592 dnia: 17.11.2018, 01:22 »
Siedzę właśnie w pracy na nocnej zmianie i myślę gdzie rano jechać nad wodę.

Na zewnątrz -4 stopnie. Ale niebo czyste więc pewnie wzejdzie słońce i szybko się ociepli.
Rozważam dwie opcje.

1.) Woda stojąca i zasiadka za drapieżnikiem. Po mroźnej nocy białoryb mógł zejść w głębsze partie zbiornika(w zeszłą sobotę ukleja jeszcze żerowała na płyciznach i pod powierzchnią). Jeżeli drobnica zeszła głębiej to łatwiej będzie namierzyć drapieżniki które będą trzymały się w pobliżu. Pytanie czy woda się na tyle ochłodziła.

2.)Rzeka. Spróbować usiąść na jakimś zastoisku z wolniej płynącą wodą i zapolować na zimowego klenia a nad wieczorem postawić kije za miętusem i posiedzieć do 17:00. Tylko że jeszcze nigdy klenia zimą nie złowiłem. Jakoś nie mogę się do nich dobrać w wieprzu. Jak się ogląda filmy na yotubie to wydaje się to takie proste.




Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5 821
  • Reputacja: 337
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Strategia na naszej wyprawie
« Odpowiedź #593 dnia: 17.11.2018, 20:47 »
Odpuszczam jutro poranne wstawanie..
Jadę o 10 ;)
Przetarłem już 2 rodzaje gliny. Rzeczną, oraz argile. Albo ryby, albo uklejki... 4kg powinny być aż nad to. Do tego na bogato kilogram mieszanki zanętowej. Głównie na smaka starte na pył, choć i większe cząstki się jakieś trafią. Pinka łapię temperaturę z głębokiego mrożenia.
Nawiązałem przyponów na 0.08 i hakach od 16 po 20. Długich.
Biorę kosz, ciepłe łachy i termos. Wzięło mnie na zwiedzanie nowych miejscówek...

Żona myśli, że jestem stuknięty. Pewnie ma rację ;)

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Marcin

Offline Alek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 575
  • Reputacja: 27
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Białystok
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Odp: Strategia na naszej wyprawie
« Odpowiedź #594 dnia: 17.11.2018, 21:32 »
Mnie z kolei naszło na Okonie. Planuję jutro około południa pojechać na starorzecza narwiańskie. Pełen minimalizm, jedna wędka, ciepłe ubranie, na wierzch kamizelka spinningowa i jedno pudełko przynęt. Taka strategia :)
Adam