Autor Wątek: Jak wygląda wędkarstwo w normalnym kraju, na przykładzie Agencji Środowiska w UK  (Przeczytany 4597 razy)

Offline ptaku_1

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 869
  • Reputacja: 123
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Jabłonna
  • Ulubione metody: feeder
Ktoś w tym wątku pisał gdzieś że nie ma co patrzeć czy ludzie są za czy przeciw tylko trzeba odgórnie zmienić regulaminy i ja sie z tym zgodzę. Ten kto będzie chciał wędkować temu może nie w smak będzie ale zostanie i będzie opłacał ten co jeździ po mięso nie będzie opłacał i dobrze.
Pamiętacie jak było z psami bezpieczeństwa ludzie psioczyli psioczyli a teraz wszyscy zapinają, tak samo trzeba zrobić z limitami i wymiarami. Trzeba zrobić wymiary górne limity roczne a nie dzienne i tyle.
Tylko do tego trzeba mieć jaja a na Twardej ich nie mają, albo inaczej nie widzą w tym interesu. Lepiej bawić się w rybaczenie i dopłaty niż zajmowanie się wędkarzami.
Pzdr. Paweł

"PZW jest jak ZUS, płacisz i nic z tego nie masz, jeśli potrzeba to i tak się leczysz na komercji"

Lubię zegarki https://www.youtube.com/playlist?list=PL6Tg8Td6x60FxfdbXAUGGYUyv0nzDZtAP

Offline basp28

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 439
  • Reputacja: 18
@Mosteque

http://www.rybak24.pl/jezioro_debno,140,0.html

Ten Rybak jak mu wędkarze zagrozili, że nie będą mu zezwoleń kupować jak przejmie to jezioro co jak widać zrobił miał powiedzieć  coś w stylu
" to nie problem będzie kasa z Unii"
Ja zaznaczam usłyszałem to od kogoś nie wiem czy to prawda.

Tylko się cieszyć - wędkarze mają wybór kupią u "rybaka" lub w PZW - w czym problem, ja tez wole mieć wybór ?. Jak będzie słaba woda to nikt nie kupi, a jak rybak zadba to będzie masa klientów - oczywista oczywistość.
Jak pokazuje życie, praktyka wszelkie jeziora, wody przejęte przez stowarzyszenia, prywatnych właścicieli są lepsze, wiec tylko się cieszyć.
Oczywiście poplecznicy PZW zaraz będą straszyć, że nie będzie gdzie łowić - ale życie pokazuje, że jest wręcz odwrotnie, Małe inicjatywy są lepsze niż moloch PZW.

Offline Chub

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 785
  • Reputacja: 54
Wejdź na stronę zobacz ile jezior ma ta mała inicjatywa a potem wejdź na google i poczytaj np:

https://forum.wedkuje.pl/f/spolka-rybacka/834097

http://jerkbait.pl/topic/51364-rybak24pl-opinie/

I weź pod uwagę skąd te pozostałe małe inicjatywy biorą ryby i jak długo one są po wpuszczeniu...
Często od zarybienia do zarybienia przecież tyle już o tym napisano...

Offline basp28

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 439
  • Reputacja: 18
Wejdź na stronę zobacz ile jezior ma ta mała inicjatywa a potem wejdź na google i poczytaj np:

https://forum.wedkuje.pl/f/spolka-rybacka/834097

http://jerkbait.pl/topic/51364-rybak24pl-opinie/

I weź pod uwagę skąd te pozostałe małe inicjatywy biorą ryby i jak długo one są po wpuszczeniu...
Często od zarybienia do zarybienia przecież tyle już o tym napisano...
To kto tam wykupuje pozwolenie ???
Zero logiki, wody puste, a ktoś kupuje pozwolenia - musi to olać i wrócić na lepsze wody np PZW. Na szczęście jest wybór.

Online Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 15 017
  • Reputacja: 528
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Basp, nie ma mowy o wolnym rynku i zdrowej konkurencji, jeśli rybacy dostają kasę z unii i wcale nie potrzebują wędkarskich składek. Ba, nie potrzebują nawet ryb w wodzie.
Krwawy Michał
Mazovia Fishing Team

Offline basp28

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 439
  • Reputacja: 18
Na szczęście jest wybór i pewnie 99% wędkarzy olała rybaka i łowi na wodach PZW - logiczne, już rozumiem dlaczego PZW lubi rybaków. Rybacy niszczą wody więc wędkarze są skazani na PZW. Całe szczęście że jest PZW. - (Pisałem że poplecznicy PZW zaraz się odezwą :) i będą straszyli innymi dzierżawcami wód)

Offline Chub

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 785
  • Reputacja: 54
basp

Nie wiem czy zauważyłeś ale chwilę wcześniej pisaliśmy, że ich nie interesuje czy ktoś wykupi zezwolenie ?

Offline basp28

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 439
  • Reputacja: 18
basp

Nie wiem czy zauważyłeś ale chwilę wcześniej pisaliśmy, że ich nie interesuje czy ktoś wykupi zezwolenie ?
Dokładnie pisałem że jest wybór więc wykupią sobie PZW - w czym problem ?, nie rozumiem ? Rybacy nie chcą wędkarzy, a wędkarze nie chcą wykupywać ich wód - pełna zgodność i symbioza.

Online Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 15 017
  • Reputacja: 528
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Na szczęście jest wybór i pewnie 99% wędkarzy olała rybaka i łowi na wodach PZW - logiczne, już rozumiem dlaczego PZW lubi rybaków. Rybacy niszczą wody więc wędkarze są skazani na PZW. Całe szczęście że jest PZW. - (Pisałem że poplecznicy PZW zaraz się odezwą :) i będą straszyli innymi dzierżawcami wód)
Mówisz o wodach PZW, na których są rybacy? Czy o miejscach, w których PZW jest jedyną alternatywą, jeśli nie chcesz łowić w prostokątnej wannie?
Coś gdzieś dzwoni, nie za bardzo wiesz gdzie, ale już kościół i wyznanie wybrałeś.
Krwawy Michał
Mazovia Fishing Team

Offline basp28

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 439
  • Reputacja: 18
Na szczęście jest wybór i pewnie 99% wędkarzy olała rybaka i łowi na wodach PZW - logiczne, już rozumiem dlaczego PZW lubi rybaków. Rybacy niszczą wody więc wędkarze są skazani na PZW. Całe szczęście że jest PZW. - (Pisałem że poplecznicy PZW zaraz się odezwą :) i będą straszyli innymi dzierżawcami wód)
Mówisz o wodach PZW, na których są rybacy? Czy o miejscach, w których PZW jest jedyną alternatywą, jeśli nie chcesz łowić w prostokątnej wannie?
Coś gdzieś dzwoni, nie za bardzo wiesz gdzie, ale już kościół i wyznanie wybrałeś.
Kolega wyżej dość jasno opisał, więc nie będę powielał jego wpisów - przeczytaj.

Online Wonski81

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 911
  • Reputacja: 506
  • Płeć: Mężczyzna
    • Łazienki od A do Z
  • Lokalizacja: Tarnowskie Góry
  • Ulubione metody: method feeder
Mi się wydaje, że obrona PZW jest nieco zgubna.
Rozumiem argumenty i osoby, które bronią związku.
Zastanawiam się jednak, czy ewentualny upadek PZW, to będzie na pewno takie zło?
No bo niby, że jak? Nagle na wszystkie wody wejdą rybacy?
Może jednak niektóre zbiorniki, te mniejsze, te mniej atrakcyjne, trafią w ręce ludzi, którzy chcą łowić i otwierać komercje?
Czemu teraz dużo komercji to wykopane baseny? Wody jest mało, czy po prostu jest już "zajęta" ? Ludzie zainteresowani biznesem zaczynają kopać w ziemi i tworzyć zbiornik, zamiast wydzierżawić coś większego, bardziej naturalnego?
Wody staną się niczyje, wędkarze zostaną na lodzie.
Nagle komercje będą oblegane do nieprzytomności, nie sądzicie? Może w dość szybkim czasie powstanie ogromna potrzeba i popyt, większy niż podaż. I mimo wszystko może to jednak spowodować powstanie większej ilości łowisk, tak by wszyscy chętni się pomieścili.

Jak już wspomniałem rozumiem obronę PZW i rozumiem co może nieść za sobą upadek związku.
Z drugiej jednak strony związek nie daje nic.
Symboliczne opłaty i symboliczne ilości ryb. Wszystkie wody w kraju na monopol. Ciężko wymusić jakiekolwiek zmiany. Gatunki, którym grozi wymarcie, postępująca degradacja środowiska. Brak jakiegokolwiek działania związku, które by tą sytuację naprawiło lub polepszyło. Brak jakiegokolwiek poparcia dla członków, brak dbałości o interesy wędkarzy, czy też walki o powetowanie strat w rybach przy np zatruciach. Na dodatek wykorzystywanie za friko ludzi w kołach, którzy dwoją się i troją by było lepiej.
Gdyby komukolwiek w związku na czymś zależało (mówię o władzach, nie o ludziach w kole) i osoba ta zauważałaby problem, to bez względu na krzyki wędkarzy, wprowadziłaby zmiany w regulaminie, obostrzenia itd. Nawet jeśli wędkarze podniosą bunt, to związek może swoje decyzje poprzeć stosownymi dokumentami, badaniami.

Większość wędkarzy tylko ma roszczenia, chcą ryb i mięcha, no i płacić 200zł za 365dni łowienia. Za tym nie idzie żadna filozofia, jak tylko polskie kombinatorstwo i ciche "kradzenie", dorabianie się kosztem innych, bądź kosztem przyrody. Kombinowanie w stylu "stówka tu, stówka tam", sąsiada podtruć palonymi w piecu śmieciami, ryb nawalić całą lodówkę, grzybów pół piwnicy, drewna narznąć w lesie, byle mieć 4 dychy więcej niż inni.
Ciekawe, że żaden nie tupnie nogą w robocie, tylko siedzi cicho i robi swoje za pensję murzyna. Lepiej kraść i kombinować.
Złożony temat ;)

Nie wiem co będzie i jak będzie. Jaką przyszłość czeka związek.
Zastanawiam się jednak, czy ten upadek związku to taka tragedia. Będzie źle, strasznie, nie będzie gdzie łowić, wysieciują wszystkie ryby.... Czyli, że teraz jest lepiej? ;)
Czesiek

Offline ptaku_1

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 869
  • Reputacja: 123
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Jabłonna
  • Ulubione metody: feeder
Woński dobrze gada polać mu :beer: Zamknąć ten burdelik i moment powstaną fajne łowiska a że to będzie kosztowało trudno chcesz połapać płać, każde hobby kosztuje a wędkarstwo to hobby a nie sposób na pełna lodówkę.
Pzdr. Paweł

"PZW jest jak ZUS, płacisz i nic z tego nie masz, jeśli potrzeba to i tak się leczysz na komercji"

Lubię zegarki https://www.youtube.com/playlist?list=PL6Tg8Td6x60FxfdbXAUGGYUyv0nzDZtAP

Offline Syborg

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 619
  • Reputacja: 485
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Już niczego nie napisze. Wystarczy tego trollowania.

K......wa mac ale namieszałem.
 Jacek twoje uświadamianie wędkarzy na naszym forum  jest ok ludzie poznają szeroka prawdę i chwała Ci za to jednak  chyba to trochę za mało tutaj po tym wszystkim trzeba przejść do działania. Szacun za to co robisz i za posiadana wiedzę :thumbup: :beer:

Juras, obawiam się, że Tobie chodziło o kogoś innego :)
Jacek

Offline mjmaciek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5 922
  • Reputacja: 315
    • Galeria
  • Lokalizacja: Polska
  • Ulubione metody: feeder
Mi się wydaje, że obrona PZW jest nieco zgubna.
Rozumiem argumenty i osoby, które bronią związku.
Zastanawiam się jednak, czy ewentualny upadek PZW, to będzie na pewno takie zło?
No bo niby, że jak? Nagle na wszystkie wody wejdą rybacy?
Może jednak niektóre zbiorniki, te mniejsze, te mniej atrakcyjne, trafią w ręce ludzi, którzy chcą łowić i otwierać komercje?
Czemu teraz dużo komercji to wykopane baseny? Wody jest mało, czy po prostu jest już "zajęta" ? Ludzie zainteresowani biznesem zaczynają kopać w ziemi i tworzyć zbiornik, zamiast wydzierżawić coś większego, bardziej naturalnego?
Wody staną się niczyje, wędkarze zostaną na lodzie.
Nagle komercje będą oblegane do nieprzytomności, nie sądzicie? Może w dość szybkim czasie powstanie ogromna potrzeba i popyt, większy niż podaż. I mimo wszystko może to jednak spowodować powstanie większej ilości łowisk, tak by wszyscy chętni się pomieścili.

Jak już wspomniałem rozumiem obronę PZW i rozumiem co może nieść za sobą upadek związku.
Z drugiej jednak strony związek nie daje nic.
Symboliczne opłaty i symboliczne ilości ryb. Wszystkie wody w kraju na monopol. Ciężko wymusić jakiekolwiek zmiany. Gatunki, którym grozi wymarcie, postępująca degradacja środowiska. Brak jakiegokolwiek działania związku, które by tą sytuację naprawiło lub polepszyło. Brak jakiegokolwiek poparcia dla członków, brak dbałości o interesy wędkarzy, czy też walki o powetowanie strat w rybach przy np zatruciach. Na dodatek wykorzystywanie za friko ludzi w kołach, którzy dwoją się i troją by było lepiej.
Gdyby komukolwiek w związku na czymś zależało (mówię o władzach, nie o ludziach w kole) i osoba ta zauważałaby problem, to bez względu na krzyki wędkarzy, wprowadziłaby zmiany w regulaminie, obostrzenia itd. Nawet jeśli wędkarze podniosą bunt, to związek może swoje decyzje poprzeć stosownymi dokumentami, badaniami.

Większość wędkarzy tylko ma roszczenia, chcą ryb i mięcha, no i płacić 200zł za 365dni łowienia. Za tym nie idzie żadna filozofia, jak tylko polskie kombinatorstwo i ciche "kradzenie", dorabianie się kosztem innych, bądź kosztem przyrody. Kombinowanie w stylu "stówka tu, stówka tam", sąsiada podtruć palonymi w piecu śmieciami, ryb nawalić całą lodówkę, grzybów pół piwnicy, drewna narznąć w lesie, byle mieć 4 dychy więcej niż inni.
Ciekawe, że żaden nie tupnie nogą w robocie, tylko siedzi cicho i robi swoje za pensję murzyna. Lepiej kraść i kombinować.
Złożony temat ;)

Nie wiem co będzie i jak będzie. Jaką przyszłość czeka związek.
Zastanawiam się jednak, czy ten upadek związku to taka tragedia. Będzie źle, strasznie, nie będzie gdzie łowić, wysieciują wszystkie ryby.... Czyli, że teraz jest lepiej? ;)

 :bravo: :thumbup:
Maciek

Offline Arunio

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 8 930
  • Reputacja: 502
  • Płeć: Mężczyzna
  • Życie jest krótkie, a łowić się chce!
    • Galeria
  • Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
  • Ulubione metody: feeder
 Z Grzegorza robicie sobie po woli wroga. Człowiek, jest tu od niemal początku i zna sprawy po obu stronach barykady. Uczestniczy w strukturach związku i walczy osobiście, a nie tylko szczeka,by cokolwiek zmienić.  Upraszam o odrobinę zastanowienia. Jeszcze kilka dni i Grześkowi zabraknie samozaparcia by Tu cokolwiek pisać.
Arek