Autor Wątek: Ustalamy zasady zamieszczania rekordów - pomysły, oczekiwania i propozycje  (Przeczytany 36327 razy)

Offline bigdom

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 696
  • Reputacja: 63
  • Mam swoje zdanie i nie zawaham się go użyć!!!
  • Lokalizacja: Olsztyn
  • Ulubione metody: feeder
Ja bym ten dział, w którym teraz piszemy przeniósł jako poddział do działu "Nasze wyniki nad wodą".
W tym właśnie poddziale stworzymy wątki, które tytułem będą odpowiadały nazwom gatunków. Będzie można tam dodawać samemu rekordy, zdjęcia (niebawem zainstaluję galerię).

No OK, a gdzie leaderboard? Będzie miejsce dla lidera? :)
Uważam, że lider powinien zostać wyszczególniony, by zawsze było wiadomo kto nim jest. Ja dużych ryb nie łapię, więc nie spodziewam się swojej osoby w tym gronie, ale chętnie chciałbym zobaczyć kto złapał największą rybę w jakiej kategorii. Jak to będzie w formie standardowego tematu na forum, to ciekawe okazy mogą co po niektórym umknąć.

Uważam, że powinno być konsylium, które by te rekordy zatwierdzało i ustaliło reguły, by nie było niedomówień.
Osobiście proponuję Luka, Mateo i Druida, by oni decydowali o zatwierdzeniu rekordu. Myślę, że ich wiedza i doświadczenie wędkarskie (a także forumowe) umożliwi ustalenie najlepszego rozwiązania. Powinno być prosto, by nikt nie miał wątpliwości co do reguł.
Nigdy w życiu nie złowiłem karpia i dobrze mi z tym :)
Dominik

Offline Logarytm

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 490
  • Reputacja: 184
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: waggler method
A jak ktoś złowi rybę malutką, ale której nikt inny nie złowił, to też będzie rekordzistą? :) ;D
Darek
Złów i wypuść, jeśli chcesz.
Lub po polsku:
catch and release, if you want.

Offline bigdom

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 696
  • Reputacja: 63
  • Mam swoje zdanie i nie zawaham się go użyć!!!
  • Lokalizacja: Olsztyn
  • Ulubione metody: feeder
A jak ktoś złowi rybę malutką, ale której nikt inny nie złowił, to też będzie rekordzistą? :) ;D

A dlaczego nie :) jak złowisz głowacicę, albo miętusa, które ledwie osiągnęły wymiar, to co? Nie jesteś kozak?? :D

No, może nie dałem przykładu małych rybek, ale sens wypowiedzi chyba jest jasny :D
Nigdy w życiu nie złowiłem karpia i dobrze mi z tym :)
Dominik

Offline Logarytm

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 490
  • Reputacja: 184
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: waggler method
Myślałem bardziej o cierniku :D
Darek
Złów i wypuść, jeśli chcesz.
Lub po polsku:
catch and release, if you want.

Offline s7

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 8 874
  • Reputacja: 352
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
  • Lokalizacja: Stolica Pyrlandii
  • Ulubione metody: method feeder
To też będzie Rekord Forum :)
Robert

elvis77

  • Gość

Offline s7

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 8 874
  • Reputacja: 352
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
  • Lokalizacja: Stolica Pyrlandii
  • Ulubione metody: method feeder
Brak widocznej miary, więc niezaliczona :fish:
Robert

elvis77

  • Gość
Przepraszam,nie zauważyłem
Obiecuję,że się to więcej nie powtórzy.  

Offline zbyszek321

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5 337
  • Reputacja: 161
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Drawsko Pomorskie
  • Ulubione metody: feeder
Jeszcze chwilę i ten okaz udusiłby się robakami. :D
Zbyszek

Offline Logarytm

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 490
  • Reputacja: 184
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: waggler method
No Daniel, szacuneczek. Mówię poważnie. Złowić taką rybę, to nie lada sztuka :) ;D
Darek
Złów i wypuść, jeśli chcesz.
Lub po polsku:
catch and release, if you want.

Offline bigdom

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 696
  • Reputacja: 63
  • Mam swoje zdanie i nie zawaham się go użyć!!!
  • Lokalizacja: Olsztyn
  • Ulubione metody: feeder
No tak Darku, zdjęcie w stylu "zatkao kakao". :D
Nigdy w życiu nie złowiłem karpia i dobrze mi z tym :)
Dominik

elvis77

  • Gość
Z tym okazem jest związana pewna sytuacja. Otóż zanim go złapałem na wydawałoby się bez rybnej rzece złapałem okonia około 20cm. Spadł mi z haka na wał rzeki prosto w pokrzywy i jakoś mi było nie po drodze po niego. Jednak po kilkudziesięciu sekundach postanowiłem go poszukać w gęstwinie . Jakież było moje zdziwienie jak znalazłem tylko pół okonia. Resztę zjadł szczur.

Offline Mateo

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 8 619
  • Reputacja: 825
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
    • AVI ReComp
  • Lokalizacja: Śląsk
  • Ulubione metody: waggler method
Ale też ciekawe się rzeczy nad wodą dzieją. To jest wspaniałe!
Pozdrawiam
Mateusz