Autor Wątek: Wędkarzu, czy ci nie żal?  (Przeczytany 4346 razy)

Offline koras

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 073
  • Reputacja: 109
  • Płeć: Mężczyzna
  • Więcej sprzętu niż talentu :D
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Wędkarzu, czy ci nie żal?
« Odpowiedź #75 dnia: 12.10.2018, 12:01 »

Ostatnio żona przewrotnie mi powiedziała: "Ty jesteś sadystą, bo łowisz ryby, kaleczysz je i wypuszczasz tylko po to, żeby móc je znowu łowić, kaleczyć i wypuszczać. Zrozumiałabym, gdybyś złowił rybę po to, żeby ją zjeść, bo to jest naturalne. Ale Ty zachowujesz się jak kot, który poluje na myszy i zamęcza je na śmierć tylko dla samej przyjemności, bo potem jej nawet nie zjada".


Możesz powiedzieć żonie, że kot nie robi tego dla "przyjemności", tylko tak mu każe instynkt :) Nasza pasja do łowienia lub krzywdzenia innych zwierzątek może być właśnie pozostałością po takim instynkcie. To nie jest tak, że kot sobie idzie i myśli "ale bym sobie mysz pomęczył", tylko widzi małą ruszającą się "rzecz" i atakuje instynktownie i jest to w pełni naturalne. Tak samo naturalne jak przyjemność, którą sprawia złowienie ryby.
Marcin

Offline Mati C

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 571
  • Reputacja: 26
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Irlandia
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Wędkarzu, czy ci nie żal?
« Odpowiedź #76 dnia: 12.10.2018, 12:13 »
Poza tym różnica jest znacząca. Męczyć zwierzę aż umrze a wyciągnąć za "pysk" z wody i do niej wrzucić za chwilę bądź co bądź żywa.

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 12 808
  • Reputacja: 998
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Odp: Wędkarzu, czy ci nie żal?
« Odpowiedź #77 dnia: 12.10.2018, 12:37 »
Dla mnie sporą pułapką jest myślenie, że jak zabieram i jem ryby, to nie jestem tym co zadaje cierpienie. Na dodatek czy musimy jeść ryby? :) No właśnie, raczej nie musimy. Czyli jeden łowi dla przyjemności jaką daje smażona ryba, poza tym kręci go samo wędkowanie, drugi żyje samą przyjemnością wędkowania. Co jest w tym złego?

I co to za pogląd, że jak jemy ryby to jesteśmy OK? Po jakiego grzyba dorabiać ideologię, że musimy zabierać wszystko bo musimy to zjeść? Śmiechu warte! :D Zabierzemy ile trzeba na posiłek a resztę wypuszczajmy. To się nazywa łowienie z rozsądkiem.
Lucjan

Offline e-MarioBros

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3 857
  • Reputacja: 147
  • Lokalizacja: Jaworzno
  • Ulubione metody: gruntówka + sygnalizator
Odp: Wędkarzu, czy ci nie żal?
« Odpowiedź #78 dnia: 12.10.2018, 12:46 »
Generalnie temat nie głupi.
W domu też mnie meczą, że męczę ryby ...
A na myślistwo się już nie zgodzili, a korciło mnie.

To nie jest tak, że kot sobie idzie i myśli "ale bym sobie mysz pomęczył", tylko widzi małą ruszającą się "rzecz" i atakuje instynktownie i jest to w pełni naturalne.
- to było dobre, tym bardziej, że mam kota rudzielca - łowcę nieprzeciętnego, różni gospodarze chcieli go już ode mnie odkupić ---> kot stosuje zasadę: C&K&R (szkoda tego K w środku)
Mirek

Offline koras

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 073
  • Reputacja: 109
  • Płeć: Mężczyzna
  • Więcej sprzętu niż talentu :D
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Wędkarzu, czy ci nie żal?
« Odpowiedź #79 dnia: 12.10.2018, 12:49 »
Moi rodzice też mają rudego. Kilka razy przyniósł ptaszka z balkonu.
Marcin

Offline e-MarioBros

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3 857
  • Reputacja: 147
  • Lokalizacja: Jaworzno
  • Ulubione metody: gruntówka + sygnalizator
Odp: Wędkarzu, czy ci nie żal?
« Odpowiedź #80 dnia: 12.10.2018, 13:14 »
Mój prawie codziennie coś przynosi ... i nie je, skurczybyk. Krety, nornice, myszy, szczury i niestety różne ptoki (za nie dostaje klapsy).
Mirek

Offline Mario1988

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 226
  • Reputacja: 82
  • Płeć: Mężczyzna
  • Niemożliwe nie istnieje
    • Galeria
  • Lokalizacja: Wałbrzych
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Wędkarzu, czy ci nie żal?
« Odpowiedź #81 dnia: 12.10.2018, 13:35 »
Kolejny portal, który powiela temat: https://whatnext.pl/lapanie-i-wypuszczanie-ryb-robi-wiecej-szkody-niz-pozytku/amp

Ps. Muszę na spokojnie ogarnąć ten wątek, bo widzę, że była tu zagorzała dyskusja.
Łączy nas pasja :) No i zloty SiG :D

Offline selektor

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 340
  • Reputacja: 344
  • Lokalizacja: Łódź
  • Ulubione metody: waggler method
Odp: Wędkarzu, czy ci nie żal?
« Odpowiedź #82 dnia: 12.10.2018, 13:37 »
Idąc Twoim tokiem rozumowania jak niski musi być poziom kultury osobistej wśród członków SiG skoro twórca do regulaminu forum wpisał zakaz przeklinania i obrażania innych...
Inne zapisy które cytujsz są związane raczej z wymiarem ochronnym a nie kultura osobistą.

Rozumiem, że swoimi wpisami na forum przyjaciół wśród braci PZW sobie nie zaskarbię, ale uważam że to forum w pierwszej kolejności pełni funkcję edukacyjną. Jest cała masa grup np. na Facebooku opisująca szeroką skalę patologii w PZW - część to osoby, które będą w tym zakresie próbować wprowadzać zmiany (vide chłopaki z „PZW w naszych rękach”). Jednak wszystkie te grupy to grupy zamknięte, do których dostęp jest ograniczony, a to forum jest dostępne dla wszystkich. Czytają je zarówno ludzie z Zarządu Głównego PZW, IRŚ, jak i zwykli szarzy wędkarze. Dlatego należy pisać o patologii, bo skala tego jest tak duża, że pewne zachowania stały się wręcz normą, a wśród władz PZW zrobił się krąg wzajemnej adoracji (tylko obecnie zamiast "Towarzyszu" mówi się "Kolego").

Tyle tytułem wstępu. Co do śmieciarzy. Widok wędkarza siedzącego wśród masy śmieci, to moja smutna codzienna rzeczywistość. A jak ktoś nie widuje wędkarzy śmieciarzy u siebie nad wodą, to wystarczy wpisać sobie w google „PZW + śmieci” albo „wędkarze śmiecą”.  Prawie na każdym filmiku Pyzy na youtubie z jego „dzikich wód PZW” widzę, jak gość narzeka na ilość śmieci pozostawionych nad brzegiem. Wędkarze śmieciarze to norma, a nie wyjątek.

Dlatego też wprowadzono przepis „penalizujący” takie zachowania. Reguluje się zachowania społecznie naganne. Wyraża się w ten sposób dezaprobatę dla określonego typu zachowań, a tym samym zapewnia się możliwość ścigania tych zachowań. Ilość takich zachowań, aby były one regulowane, musi być "ponadprzeciętna". Zauważ jedno mamy w prawie szereg przepisów zakazujących śmiecenia, które dotyczą nas wszystkich. Jednak to nie wystarczyło. Konieczne było wprowadzenie obowiązku „nieśmiecenia” do regulaminu amatorskiego połowu ryb.

Tak w ogóle to do 2016 r. wędkarz zobowiązany był utrzymać w czystości  swoje stanowisko wędkarskie, od 2016 r. ma on obowiązek utrzymać w czystości brzeg w promieniu 5 m od zajmowanego stanowiska wędkarskiego, bez względu na stan, jaki zastał przed rozpoczęciem połowu. Oznacza to, że nie odpowiada on już za śmieci pływające w wodzie w obrębie swojego stanowiska , więc może sobie spokojnie wywalić  puszki, butelki, opakowania po zanętach i robakach bezpośrednio do wody - co często widuję na łowiskach na których wędkuje.


Piszemy w tym temacie też o myśliwych. To zerknijmy w ich „Zbiór zasad etyki i tradycji łowieckich” w poszukiwaniu zakazu zaśmiecania lasu - czy trzeba było im "łopatologicznie" wyłożyć, że nie mogą być brudasami i syfiarzami:

-Myśliwy dba o dobro ojczystej przyrody i jej zachowanie dla przyszłych pokoleń.

-Myśliwy wykonując polowanie i inne czynności związane z gospodarką łowiecką wykazuje dbałość o środowisko przyrodnicze i równowagę ekologiczną. W przypadku zauważonych nieprawidłowości nie pozostaje wobec nich obojętny.

I teraz gdzie tu jest mowa, że myśliwy nie powinien śmiecić w lesie ? Jednak wędkarzom trzeba było w sposób jasny i wyraźny to wyłożyć - pod groźbą wszczęcia postępowania dyscyplinarnego za naruszenie postanowień statutu.

A tak na marginesie to co różni nas od myśliwych to jeszcze jedna istotna rzecz - wynikająca już z podstawowych zasad realizowania pasji, za które to naruszenie zasad myśliwy odpowiada przed kolegami:

- Myśliwy nie szuka w łowiectwie korzyści materialnych, myślistwo bowiem nie może być środkiem do ich osiągania. Największą satysfakcję myśliwemu dają obcowanie z przyrodą, przeżycia łowieckie oraz zadowolenie ze współdziałania w gronie myśliwych.

-Myśliwy podczas polowania zachowuje umiar i opanowanie, nie dopuszcza aby pasja myśliwska przerodziła się w zachłanność.

-Myśliwy stara się być kompetentny i odpowiedzialny, pogłębiać wiedzę łowiecką, w szczególności dotyczącą ekologii, gospodarki oraz kultury.

-Członkowie PZŁ troszczą się o wychowanie kolejnych pokoleń etycznych myśliwych. Dostrzegają potrzebę przekazania stażystom i młodym myśliwym autentycznych wartości łowiectwa. Mniej doświadczonym myśliwym służą radą i pomocą.

Można nie lubić myśliwych, ale nie można pominąć faktu, iż już systemowo starają się wyeliminować wszelką patologię mogącą się u nich pojawić.

A jak jest u wędkarzy? Jak u nas eliminuje się patologię. Wystarczy zerknąć w RAPR.

A więc eliminujemy wszelką patologię tym, że Anno Domini 2018 wędkarz w ciągu doby (podkreślam jednej doby) może np. zabrać:

- 1 suma
- 2 sztuki sandacza i szczupaka (łącznie)
- 3 sztuki lipienia i pstrąga potokowego (łącznie)
- 3 sztuki niejadalnej brzany
- 3 karpie
- 4 liny
- 2 węgorze

Łączna ilość złowionych i zabranych z łowisk ryb wymienionych gatunków nie może przekroczyć 10 sztuk w ciągu doby.

Żeby było jeszcze śmieszniej to dodatkowo w ciągu doby można sobie zabrać jeszcze do 5 kilogramów innych gatunków ryb. Oczywiście limity połowu nie dotyczą amura, tołpygi, krąpia, karasia srebrzystego, leszcza, pstrąga tęczowego i pstrąga źródlanego oraz jeszcze kilku innych gatunków ryb.

Teraz przejdźmy nad morze. Co może polski wędkarz zabrać łowiąc nad Bałtykiem w ciągu 1 doby np.:

- 6 sztuk (łącznie) sandacza  i szczupaka.

- 5 sztuk lina

- 10 sztuk leszcza

- 6 kilogramów okonia

- 10 kilogramów w przypadku szeregu gatunków innych ryb.

I mówimy tu o jednej dobie wędkowania !

I teraz jeden z drugim debilem będzie mówił, że nie ma ryb, bo nie zarybiają :facepalm: Uważam, że w tym stowarzyszeniu jest cała masa idiotów nie rozumiejących podstawowych zasad funkcjonowania środowiska naturalnego. I do właśnie takich idiotów kierowane są przepisy dotyczące zakazu śmiecenia, czy też np. ten dotyczący wprowadzenia obowiązku informowania w przypadku zauważenia zanieczyszczenia wody lub jego skutków (jak np. śniętych ryb, zmian koloru wody, plam olejowych, nienaturalnego zapachu) o konieczności zawiadomienia o tym zarządu najbliższego koła lub okręgu PZW, policji albo najbliższego organu administracji publicznej, bo oczywiście sam PAN WĘDKARZ na ten pomysł wpaść nie może. 


Po awaryjnym zrzucie ścieków do Motławy w tym roku PZW w Gdańsku poinformowało wędkarzy o tym, że lepiej byłoby jakby nie zabierali stamtąd ryb i ich nie jedli. Do kogo kierowane są tego typu ostrzeżenia ? Do debili. Nie obrażając w tym miejscu osób dotkniętych tą jednostką chorobową w postaci niepełnosprawności intelektualnej w stopniu lekkim oraz z IQ wynoszącym 55-69 w skali Wechslera. Chociaż.... ;)
 
Arek

Offline selektor

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 340
  • Reputacja: 344
  • Lokalizacja: Łódź
  • Ulubione metody: waggler method
Odp: Wędkarzu, czy ci nie żal?
« Odpowiedź #83 dnia: 12.10.2018, 13:49 »
Mój prawie codziennie coś przynosi ... i nie je, skurczybyk. Krety, nornice, myszy, szczury i niestety różne ptoki (za nie dostaje klapsy).

Mam w domu 2 koty. Te klapsy są niepotrzebne. Nie oduczysz go ;) https://royalcanin.pl/blog/po-co-kot-przynosi-myszy-do-domu/
Arek

Offline Mati C

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 571
  • Reputacja: 26
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Irlandia
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Wędkarzu, czy ci nie żal?
« Odpowiedź #84 dnia: 12.10.2018, 13:59 »
Selektor. :thumbup: Można również tą wypowiedź wkleić do wątku " PZW czy to normalne ". Peace.

PS. Koty przynoszą zdobycz żeby pokazać że są potrzebne i co najważniejsze skuteczne ;)

Offline e-MarioBros

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3 857
  • Reputacja: 147
  • Lokalizacja: Jaworzno
  • Ulubione metody: gruntówka + sygnalizator
Odp: Wędkarzu, czy ci nie żal?
« Odpowiedź #85 dnia: 12.10.2018, 14:08 »
... w zasadzie żartowałem, raczej żona trochę pokrzyczy wtedy na kota ;)

ciekawe te 3 teorie ...
mój kot przynosi zdobycze i zostawia:
1) koło domu (najczęściej) na chodniku albo w trawie
2) zaraz za płotem
3) daje je średniemu psu, (mam dużego psa, średniego psa i małego kota) i wtedy się do niego przymila

mam 4 teorię: kot się podlizuje opiekunom (nam) albo psu, którego uważa za wyższego w hierarchii od siebie i dlatego przynosi zdobycze, których nie je bo są mniej smaczne od jedzenia z miski
Mirek

Offline Syborg

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 582
  • Reputacja: 481
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Odp: Wędkarzu, czy ci nie żal?
« Odpowiedź #86 dnia: 12.10.2018, 17:18 »
Sama ilość śmieci pozostawiana nad wodami mówi o niskiej świadomości wędkujących.

Jaka niska musi być kultura osobista wśród członków tego stowarzyszenia, aby ktoś musiał wpaść na to, aby wprowadzić do RAPR-u obowiązek utrzymania w czystości zajmowanego "stanowiska" wędkarskiego. Dla mnie to jest niesamowite, że trzeba takie rzeczy regulować, tak jak chociażby to, że zakazane jest obcinanie głów i ogonów rybom przed zakończeniem wędkowania.

Idąc Twoim tokiem rozumowania jak niski musi być poziom kultury osobistej wśród członków SiG skoro twórca do regulaminu forum wpisał zakaz przeklinania i obrażania innych...
Inne zapisy które cytujsz są związane raczej z wymiarem ochronnym a nie kultura osobistą.

Żeby była jasność, regulamin forum nic nie wspomina o zakazie przeklinania ("Obowiązuje kultura dyskusji. Zabrania się używania wulgarnych, obraźliwych i agresywnych wypowiedzi pod adresem innych członków forum").
Jacek

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 14 957
  • Reputacja: 524
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Wędkarzu, czy ci nie żal?
« Odpowiedź #87 dnia: 12.10.2018, 17:26 »
... w zasadzie żartowałem, raczej żona trochę pokrzyczy wtedy na kota ;)

ciekawe te 3 teorie ...
mój kot przynosi zdobycze i zostawia:
1) koło domu (najczęściej) na chodniku albo w trawie
2) zaraz za płotem
3) daje je średniemu psu, (mam dużego psa, średniego psa i małego kota) i wtedy się do niego przymila

mam 4 teorię: kot się podlizuje opiekunom (nam) albo psu, którego uważa za wyższego w hierarchii od siebie i dlatego przynosi zdobycze, których nie je bo są mniej smaczne od jedzenia z miski
Mój kot ewidentnie robi to, żeby się pochwalić. Bo przychodzi cały dumny i blady i aż mruczy z ptaszkiem w gębie. Ale jak próbuję mu zabrać, to zaciska zęby, aż mu się szczęka trzęsie. A potem jest obrażony na mnie.
Michał
Mazovia Fishing Team

Offline zby

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 180
  • Reputacja: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Świat poszedł do przodu...
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Wędkarzu, czy ci nie żal?
« Odpowiedź #88 dnia: 12.10.2018, 17:54 »
Sama ilość śmieci pozostawiana nad wodami mówi o niskiej świadomości wędkujących.

Jaka niska musi być kultura osobista wśród członków tego stowarzyszenia, aby ktoś musiał wpaść na to, aby wprowadzić do RAPR-u obowiązek utrzymania w czystości zajmowanego "stanowiska" wędkarskiego. Dla mnie to jest niesamowite, że trzeba takie rzeczy regulować, tak jak chociażby to, że zakazane jest obcinanie głów i ogonów rybom przed zakończeniem wędkowania.

Idąc Twoim tokiem rozumowania jak niski musi być poziom kultury osobistej wśród członków SiG skoro twórca do regulaminu forum wpisał zakaz przeklinania i obrażania innych...

Przecież regulamin napisaliśmy właśnie dlatego, ponieważ te same osoby co śmiecą, chodzą po forach i zachowują się fatalnie. Ci co śmiecą nie świecą przecież kulturą w necie, to zazwyczaj zwykli hejterzy, chamy i prostaki. Właśnie dlatego, że mamy taki regulamin i pilnujemy porządku takich typów jest tu mało i nie utrzymują się długo :)

Zby, co cię uraziło we wpisie Selektora? Ja widzę prosty związek i zależność :)

Jeżeli widzisz związek to tak samo jak Selektor wszystkich zrzeszonych w PZW stawiasz w złym świetle.
Śmieci nad wodą i nie tylko to dramat, naszych czasów,  ale nie dopisujcie go do grzechów PZW.
Ogólnie to jestem bardziej za dzialaniem a nie czczym gadaniem. Nad wodą sprzątam nie tylko po sobie...
Zby

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 14 957
  • Reputacja: 524
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Wędkarzu, czy ci nie żal?
« Odpowiedź #89 dnia: 12.10.2018, 17:55 »
Widzisz, Arku? A Ty tyle się napisałeś...
Michał
Mazovia Fishing Team