Autor Wątek: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem  (Przeczytany 1311 razy)

Offline Mateo

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 708
  • Reputacja: 723
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
    • AVI ReComp
  • Lokalizacja: Śląsk
  • Ulubione metody: waggler method
Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
« Odpowiedź #30 dnia: 12.10.2018, 02:10 »
Niedozwolone jest ale mam to gdzieś. Nie czekam z zacinaniem jak większość łowców sandaczy kilka minut tylko tnę zaraz po braniu. Wszystkie rybki zpięte za pysk i w dobrej kondycji wracają do wody. W d..... mam ten ich chory przepis :)
To prawda. Nie zawsze przepisy są mądre. Gdyby tak było, to nie ulegałby one zmianom i życie zgodne z przepisami byłoby piękne :)
Gdybym w pracy chciał postępować zgodnie ze wszystkim przepisami, to by mnie pacjenci zlinczowali albo sam musiałbym się powiesić.
Oczywiście, każdy z nas wedle własnego uznania łamie mniejsze lub większe przepisy. Jedni boją się przekroczyć dozwolonej prędkości, inni zaś robią w swoich firmach przekręty i śpią spokojnie :)
Ja sam ubolewam, że w Polsce nie promuje się zbrojenia przedstawionego przez Artura oraz szybkiego zacinania drapieżników.
U nas zwykle łowienie na żywca/trupka to jedna kotwiczka i czekanie, aż rybka zostanie połknięta, a najlepiej, gdyby przez odbyt wyszła. Potem w pierwszych dniach maja w trzcinach można znaleźć zwłoki niewymiarowych szczupaczków, które nie przeżyły operacji. Choć nie jest ich aż tak dużo, bo zapewne większość znika w reklamówkach. Za długo już łowię, żeby nie wiedzieć, co dzieje się nad wodami.

Koledzy, bardzo prosimy o zachowanie merytorycznej formy wypowiedzi i unikanie zwrotów będących oceną postrzegania, rozumowania, zasobu wiedzy i kompetencji innych rozmówców. Takie zwroty są zwykle konfliktogenne. Można prowadzić dyskusję bez tego typu wtrąceń, ograniczając się do wyrażenia swojej opinii na temat poruszanego zagadnienia. Informujemy, że tego typu wtrącenia zostaną z powyższych wpisów usunięte.
Pozdrawiam
Mateusz

Offline Daavid

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 001
  • Reputacja: 34
  • Lokalizacja: UK
Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
« Odpowiedź #31 dnia: 12.10.2018, 03:47 »
Ja łowię na zestaw z dwoma hakami - dozwolone w UK. Jeden raczej przytrzymuje przynętę a drugi jest po to żeby zaczepić drapieżnika.

Problem z tym przepisem (i wieloma innymi) polega na tym, że wymyślono go prawdopodobnie dlatego, że ktoś kłusował w jakiś sposób. W UK chyba nie ma przepisów które są wymyślone np. celem walki z łowieniem na tzw szarpaka bo nikt tutaj nie wpadł na to, że można sobie ryby wyciągnąć np z miejsca gdzie ryby zimują. Wystarczy użyć wielką kotwicę :facepalm:
Komuś "zawdzięczamy"taki stan rzeczy.

Offline Tell me Artur

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 31
  • Reputacja: 4
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: gruntówka + sygnalizator
Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
« Odpowiedź #32 dnia: 12.10.2018, 06:47 »
Przepisy naszego Związku są takie a nie inne. Jak napisał Mateo powinno się edukować i starać zmieniać nie życiowe przepisy. Bierzmy przykład z innych jak dbać o nasze ryby. Luk na jednym ze swoich filmów mówił jak to wygląda na Wyspach. Już sam prrzepis stosowania 1 haka do zbrojenia rybki wpływa że podświadomie z zacięciem czeka się dłużej. Ile niewymiarowych sandaczy i szczupaków mogłoby wrócić do wody :beg: Dziękuję tym którzy podzielają mój punkt widzenia. :beer:

Offline Wiecho

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 701
  • Reputacja: 102
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie znoszę chamstwa i prostactwa
  • Lokalizacja: Katowice
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
« Odpowiedź #33 dnia: 12.10.2018, 13:54 »
Wrócę może do pytania.  Nie znam skutecznego sposobu poza pętlą przy uzbrojeniu jednym haczykiem.
Natomiast poradzę Ci abyś spróbował odciąć świeżutkiej martwej uklejce łebek.  Wtedy rybka bardziej krwawi, wydziela zapach i skuteczniej wabi drapieżców.  Ten sposób znacznie mi zwiększał liczbę brań. 
Wiesiek