Autor Wątek: Płoć nie tylko na spławik  (Przeczytany 48422 razy)

Offline Marcin

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 208
  • Reputacja: 114
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Gryfów Śląski
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Płoć nie tylko na spławik
« dnia: 11.05.2015, 01:11 »
Witam wszystkich!

Po pierwsze zastanawiam się dlaczego jeszcze nie ma w tym dziale tematu poświęconego płoci? Przecież to też piękna ryba :)
Wracając do sedna. W tym roku chciałbym jako swój główny cel, na jeziorze na którym łowię najczęściej, obrać właśnie płoć. Jezioro to duża ponad 100ha zaporówka, płotka nie obchodzi tam zupełnie nikogo, dlatego jestem pewny, że pływają tam naprawdę duże mamuśki.
Chciałbym się Was poradzić jakie macie sposoby na te duże płocie, zarówno na spławik jak i z gruntu. Jak je nęcicie, w jakich porach dnia macie najwięcej brań, i ogólem wszystko :)
Nadmienię od razu, bo wiem, że odpowiedzi żebym szukał przy trzcinach będzie najwięcej, że u mnie nie ma czegoś takiego. Nie ma trzcin, lilii, tataraku ani niczego takiego. Dno jest muliste, miejscami kamieniste. 
Pozdrawiam
Marcin

Offline Mateo

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 8 784
  • Reputacja: 849
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
    • Spławik i Grunt
  • Lokalizacja: Śląsk
  • Ulubione metody: waggler method
Odp: Płoć nie tylko na spławik
« Odpowiedź #1 dnia: 11.05.2015, 02:38 »
Duża płoć to niemałe wyzwanie. Ja sporo swojego wędkarskiego życia poświęciłem tej rybie. Pewnie, gdym łowił w innych rejonach i w innych wodach, to łowiłbym o wiele większe płocie. Łowię jednak tu, gdzie łowię i stąd płoci +40 nie widziałem już dawno. Staram się jednak zawsze, o ile to możliwe selekcjonować i łowić te największe w danym łowisku.
Nie jest to łatwe. Płoć, nawet ta duża, ma stosunkowo niewielki pyszczek. Ciężko więc dobrać przynętę/zanętę, która sprawi, że będą brały tylko te duże. Kiedyś nawet pokusiłem się o pomiary pyszczków płoci w różnych rozmiarach :) Gdzieś to mam w notesie zapisane :)

Ktoś napisze, że na płoć jest bardzo dobra ochotka, ktoś inny, że konopie lub pinka, pszenica, czy też pęczak.
Owszem, wszystkie te przynęty będą dla dużej płoci smakołykami.
Jeśli jednak na swoim łowisku wrzuciłbym do wody kilo pęczaku, to za pół godziny już by go nie było, bo zostałby wyżarty przez leszczyki, krąpiki i małe płotki.
Dlatego stosuję głównie kukurydzę (wiosną z puszki, później gotowaną), łubin oraz groch.

Długotrwałe nęcenie płoci nie ma sensu, bowiem płoć jest z natury podróżniczką i stale przemieszcza się w zbiorniku. Tak więc nie zanęcimy jej tak, jak to robimy w przypadku polowania na karpie, liny czy leszcze. Jeśli będziemy regularnie sypać do wody np. groch, to prędzej okaże się, że zaczną nam brać liny lub karpie na miejscówce.
Płoć trzeba więc namierzyć. Trzeba wiedzieć gdzie znajduje się w danych porach dnia i dostosować się do tego.
Na dużych zbiornikach zaporowych zdarza się, że ławice przebywają w danym obszarze przez tydzień lub dwa. Potem odchodzą. Mimo że wszyscy sypią do wody spore ilości towaru.

Jeśli takie miejsce namierzymy i mamy pewność, że drobnicy nie ma tam w nadmiarze, to z powiedzeniem można łowić na mniejsze przynęty, jak właśnie pęczak, czy pszenica.
Tak było w zeszłym roku na jednej ze śląskich zaporówek o powierzchni 430 ha. Ładna płoć 25-30 cm zgromadziła się na jakieś 2 tygodnie w pasie 30-40 metrów od brzegu i można było ją dostać ze spławika z dalszych rzutów. Brała dobrze zarówno na kukurydzę, jak i na pęczak.

Z kolei na innym małym jeziorze łowię zwykle w jednym miejscu i czekam, aż płocie przypłyną. Czasem przypływają i odpływają kilka razy w ciągu sesji. Można je trochę przytrzymać za pomocą konopi, ale nie zawsze się to udaje. Jeśli zaś stado jest mieszane i znajdują się w nim zarówno płocie po 20 cm, jak i takie po 28 cm, to wtedy trzeba użyć jakiejś przynęty selektywnej. Wolę poczekać dłużej na konkretne branie i złowić kilka takich po 28 cm niż większą ilość tych mniejszych. Kukurydza z puszki jest słabszym selektorem, ale groch i łubin są już znacznie lepsze.

Płoć lubi, kiedy przynęta wolno opada w dolnej partii. Ryba podąża za przynętą w dół i chwyta ją w pobliżu dna. Obserwowałem to kiedyś w wielkim akwarium, które miał mój znajomy wędkarz.
Stąd wielu wędkarzy łowi ją z opadu, ustawiając grunt na styku z dnem.
Ja z reguły trochę przegruntowuję, ale to dlatego, że oprócz większej płoci, chcę też dopaść lina, nie pogardzę dużym leszczem czy karpikiem. Kiedy jednak nastawiam się typowo na płoć, to standardowo zaczynam od łowienia na styku.

Czas kończyć I część mojej płociowej epopei i iść spać. Mam nadzieję, że wątek się rozwinie :)
Pozdrawiam
Mateusz

Online zbyszek321

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5 450
  • Reputacja: 164
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Drawsko Pomorskie
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Płoć nie tylko na spławik
« Odpowiedź #2 dnia: 11.05.2015, 09:09 »
Tam gdzie łowię największe płocie biorą wieczorem. Zanęcam kukurydzą. W piątek łowiłem na dwa pickery. Na jednym koszyk na haku kukurydza i biały robak (czerwony). Na drugim koszyk i na haku kukurydza pływająca + zwykła, 3 cm od dna (śrucina). Na pierwszym drobne płotki, a na drugim 4 płocie po 35 cm. Pierwszy raz łowiłem na kukurydzę pływającą. Nie wiem, czy to przypadek, czy może tak należy je łowić.
Zbyszek

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 14 808
  • Reputacja: 1252
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Odp: Płoć nie tylko na spławik
« Odpowiedź #3 dnia: 11.05.2015, 09:23 »
Konopie, konopie i jeszcze raz konopie... :D Uważam, że to klasyk płociowy - świetnie działający właśnie na ten gatunek. Płocie zazwyczaj poruszaja się w stadach osobników podobnych rozmiarami. Te największe są już samotne lub jest ich po kilka sztuk. Jeżeli jest mniejsza płoć, to warto po prostu łowić selektywnie, używając wiekszych przynęt. Zazwyczaj większa płoć odwiedzi takie miejsce, skoro mniejsi pobratymcy tam już są. Trzeba jednak wytrwałości. Łowienie z gruntu na kulkę 8 mm też może dać efekty - płoć może podejść do naszego miejsca, gdzie nastawiamy się na karpie, liny, leszcze...

Ogólnie trudno złowić większą płoć, nie ma ich wcale tak wiele. Najczęściej udaje się to w okresie jesień-wiosna, bo płoć żeruje dość intensywnie w porównaniu do innych ryb, czystsza woda pozwala im na odnajdywanie przynęty.

Co do samych przynęt - to wszystko może się sprawdzić - przy wagglerze jeden biały, dwa, może pinki, kawałek czerwonego, kukurydza, pęczak itd... Zdecydowanie opad pomaga w łowieniu dorodnych sztuk, nawet jeżeli są one przy dnie - przechwytują szybko to co właśnie opadło. Z gruntu zestaw helikopterowy i dwa białe na haku robią grę, zwłaszcza o odpowiedniej porze roku.

Duża płoć to często tak naprawdę przyłów. Jak pisał Mateo - jest w ruchu - i wytrwałość powinna wiele pomóc. Sesja z wagglerem na płociowym łowisku powinna dać najwięcej średnich lub mniejszych płoci - ale zazwyczaj są bonusy. Właśnie większe płocie. Na pewno pomogą w tym konopie... :D
Lucjan

Offline bigdom

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 696
  • Reputacja: 65
  • Mam swoje zdanie i nie zawaham się go użyć!!!
  • Lokalizacja: Olsztyn
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Płoć nie tylko na spławik
« Odpowiedź #4 dnia: 11.05.2015, 10:10 »
Mi się zdarzało łowić ładne płocie podczas feederowych zasiadek leszczowych. Nie było ich wiele, ale jak sie coś uwiesiło, to dawało więcej  walki, niż leszcz. Oczywiście widzę w tym przypadek, bo padały pojedyncze sztuki. Nie mniej jednak był to bardzo miły wstęp przed leszczami. Czasami był to jedyny okaz dnia :)

Wg mnie płocie lubią slodko-korzenne smaki. Kolendra, wanilia. Najlepiej brały na pęczek białych robaków i haczyk 14-12 (mowa o tych większych płociach).
Nigdy w życiu nie złowiłem karpia i dobrze mi z tym :)
Dominik

Online zbyszek321

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5 450
  • Reputacja: 164
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Drawsko Pomorskie
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Płoć nie tylko na spławik
« Odpowiedź #5 dnia: 11.05.2015, 14:18 »
Luk stosuje się do Twoich rad. Zamówiłem już koszyki Drennana do białych. Będę testował na swoich wodach. Wcześniej próbowałem na koszyk z zanętą i białymi na haczyku ale brała tylko drobnica.
Zbyszek

Offline Andrew126

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 198
  • Reputacja: 11
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Częstochowa
Odp: Płoć nie tylko na spławik
« Odpowiedź #6 dnia: 11.05.2015, 15:38 »
Zbyszek321, jakiej kuku pływającej używasz? Sztuczna czy jakiś inny patent?

Offline mjmaciek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 213
  • Reputacja: 429
    • Galeria
  • Lokalizacja: Polska
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Płoć nie tylko na spławik
« Odpowiedź #7 dnia: 11.05.2015, 16:33 »
Z dużą płocia to ciężki temat generalnie mozna ja zlowic w moich wodach w okresie przed tarlem oraz tuz po nim potem gdzies znika tak jak pisal Mateusz rozplywa sie
duza ploc to ciezki zawodnik nieraz mialem tak ze kilka sztuk pod rzad wyjolem i myslelem mam je a tu moment i po braniach
miejsce to podstawa na wiosne cieki kanaly rzeki w lecie nie wiem bo sie za nia nie uganiam w zimie pod lodem dobre sa spady upady
zauwazylem jedna zasade ze jak jest zimna woda to grube plocie mozna przechytrzyc ale jak sie ociepli to juz po ptakach
podejrzewam ze zyjatka w wodzie plankton oraz cala gama zwierzatek larw w pelni zaspokaja ich apetyt pozatym raczenice slimaki to przysmaki ploci kiedys duzo robilem sekcji zwlok rybom ktore lowilem o ile leszcze karpie wypelnione moim towarem byly to ploc tylko w zimnej wodzie a w cieplej juz tylko szlam glony cos to dawalo do myslenia
ja osobiscie uzywam zapachu cynamonu znakomicie sprawdza mi sie na plocie nr.2 to anyz
co do przynet
kukurydza z puchy
pecak
robaczki biale , pinki
czerwone
ryz dmuchany
kiedys ciasto grysikowe
w takiej kolejnosci

pod lodem
ochotka
pinka
watrobka
serek topiony

co do zanety trzy czesci gliny jedna czesc dobrej zanety plus troche pecaku , kuku z puchy mieszam i robie kulki
zestaw z waglerkiem 2 gr
grunt klasyka feederek  z koszykiem
Maciek

Online zbyszek321

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5 450
  • Reputacja: 164
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Drawsko Pomorskie
  • Ulubione metody: feeder
Zbyszek

grzesiek76

  • Gość
Odp: Płoć nie tylko na spławik
« Odpowiedź #9 dnia: 11.05.2015, 20:07 »
Zdecydowanie nie jestem fachowcem od płoci.
Choć w tym sezonie trafiłem już 3 sztuki pomiędzy 30 a 40 cm. Oczywiście w Odrze.
Wszystkie na kuku z puszki.
We wcześniejszych sezonach zarówno mój kolega jak i ja trafialiśmy po kilka- kilkanaście naprawdę dużych odrzańskich płoci. Niezależnie od pory roku. Choć wiosna wydaje się być najlepsza. Bodaj 3 lata temu w czasie jednego majowego wyjazdu trafiłem 4 kapitalne sztuki. Przynęta i zanęta zawsze ta sama. Metoda picker.
Systematyczne łowienie dużych płoci w odrze wydaje się być trudnym zajęciem. Bardzo trudnym...Choć myślę że jest to możliwe. Jednak nie chciałbym w tym momencie zbytnio teoretyzować...

Natomiast miałem ciekawą przygodę z płociami jeziorowymi. Dostałem namiar na jezioro gdzie z pewnością jest mnóstwo dużej płoci. I w zasadzie nie potrafiłem ich łowić.
Początkowo stosowałem sypką zanętę Sensas plus białe robaki. Po zanęceniu na chwilę wpadała drobna płoć, łowiłem kilka-kilkanaście sztuk i echo. Ponowne zanęcenie i powtórka z rozrywki...I kończyła się zanęta :)
Postanowiłem nęcić pszenicą. Sypałem ją w ilości około 3-5 litrów przez kilka dni. I również bez fajerwerków.
Mój wniosek jest taki. Na dużym jeziorze, z liczną populacją tego gatunku, płoć jest rybą niezwykle aktywną i bytuje w dużych stadach. Znajduje pokarm, stado na chwilę się zatrzymuje, wyjadają szybko zanętę i płyną dalej. Drobną zanętą raczej nie można ich utrzymać w łowisku.
Moim zdaniem w tego typu wodach należy nęcić dużo i grubo. Uważam że w zanęcie musi znaleźć się przynajmniej kilka litrów łubinu. Plus dajmy na to pszenica lub pęczak i zdecydowanie warto pomyśleć o konopiach.

Online zbyszek321

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5 450
  • Reputacja: 164
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Drawsko Pomorskie
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Płoć nie tylko na spławik
« Odpowiedź #10 dnia: 11.05.2015, 20:17 »
Łowiłem w ubiegłym roku z facetem ze Stargardu. Karmiliśmy parowaną kukurydzą. Ja łowiłem na kukurydzę z puszki. Wynik, kilkadziesiąt średnich płoci. Jakie było moje zdziwienie jak Henio wyciągnął swoją siatkę z wody. Miał kilkanaście sztuk. Żadna nie była mniejsza niż pół kilo. Pytałem na co łowił. Henio odpowiedział, czym karmisz na to łap.
Zbyszek

Offline Druid

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 719
  • Reputacja: 383
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
  • Lokalizacja: Knurów, Górny Śląsk
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Płoć nie tylko na spławik
« Odpowiedź #11 dnia: 11.05.2015, 22:30 »
Witam
To i ja wtrącę swoje trzy grosze :)
Na moich wodach jest sporo płoci i zdecydowanie zgadzam się z Mateo że to ryba wędrująca , ciężko ją zatrzymać w zanęcie. Klasyczne łowienie batem u mnie wygląda tak :
- wrzucam 5 - 8 kul zanęty z gliną, dodaję kuku z puszki, konopie, wodę z konopii, pinkę
- pierwsze brania są prawie od razu - ale biorą małe ( 10-20cm)
- gdy brania malej płoci ustają ( przeważnie jest to około 45 minut) są dwie możliwości :
   1 - w resztę zanęty wchodzą leszcze i większe krąpie , czasem karp, karaś, lin - i moim zdaniem    im większe są te ryby tym trudniej o większą płoć, tak jakby się ich po prostu bała
   2- pojawia się stadko dużej płoci i udaje się kilka złowić ( mam na myśli takie 25 +)
Gdy wtedy donęcę - cała zabawa zaczyna się od nowa - biorą małe, potem ewentualnie inne ryby a  na samym końcu największe płocie
Wolę więc na wstępie zanęcić obficie a potem już nie donęcać , uważam że w moich wodach dużą płoć skutecznie straszy donęcanie. Chętnie stosuję mieszanki ziemi z zanętą, najcześciej czarną . Jeśli zależy mi tylko na dużych płociach nie daję substancji ,,dymiących" , pracujących ku górze ( prażone konopie, mielony słonecznik, wiórki kokosowe , mielone ziarna dyni, mielone słone paluszki) - bo wtedy w słupie ciągle stoi stado krąpi, małych leszczy, wzdręg i małej płoci. Lubię za to dodawać do zanęty bostery i atraktory płynne ( np Aromix ) lub proszkowe ( Amino sperm)
Nikt z was nie porusza tematu że duża płoć to ostrożna i płochliwa ryba ( w przeciwieństwie do małej) , płoszy ją głośne zachowanie, świst bata, chodzenie, stukanie
Jeśli podejdzie duża płoć to lepiej ją szukać nie w centrum nęcenia - ale z boków , nawet 2-3 metry
Największą płoć jaką złowiłem ( 42cm) była przyłowem przy zasiadce na leszcze które z niewiadomych powodów w tym dniu strajkowały na długo nęconej miejscówce. Wzięła na dwa ziarna soji na styku dnia z nocą
Płocie w wymiarze 20-30cm uwielbiają ruch przynęty, chętnie łowię je z opadu , biorą wtedy pod sam koniec opadu, bardzo gwałtownie . Aby łowić te większe z nich stosuję długie przypony ( 70cm) których nie dociążam śrucinką sygnalizacyjną, jako przynęta bardzo dobra jest kuku z puszki ( jedno lub 2 ziarenka) trzymana przez dobę w oleju konopnym, bywa że kombinuję też z barwieniem kuku na kolor czerwony ( robię to proszkową truskawką MVDE)
Gdy łowię batem z opadu grunt ustawiam tak na styk z dnem. Jeśli ryba nie weźmie z opadu czekam ze 2 minuty i prowokuję lagodnym podciągnięciem zestawu w górę na jakieś 30cm - często wtedy branie jest natychmiastowe
Jeśli ktoś z was chce donęcać gotowanymi konopiami proszę pamiętać że wtedy zestaw nie może być obciążany śrucinami bo będziecie mieć mnóstwo fałszywych brań - ryby łapią śrucinę w pyszczek) - wtedy albo mała oliwka albo stile czy stotze
Gdy trafię na odpowiedni dzień i szał żerowania ( najczęściej gdy mam wiatr w twarz i zmuloną wodę pod nogami) potrafię w jedno popołudnie złowić ponad setkę płoci - ale nigdy w te dni nie złowiłem okazowej, wydaje mi się że ich styl żerowania i zachowania jest zupelnie odmienny od tych mniejszych - a może po prostu są bardziej ostrożne
Pozdrawiam - Gienek

Offline Mateo

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 8 784
  • Reputacja: 849
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
    • Spławik i Grunt
  • Lokalizacja: Śląsk
  • Ulubione metody: waggler method
Odp: Płoć nie tylko na spławik
« Odpowiedź #12 dnia: 12.05.2015, 00:37 »
Gdy wtedy donęcę - cała zabawa zaczyna się od nowa - biorą małe, potem ewentualnie inne ryby a  na samym końcu największe płocie
Wolę więc na wstępie zanęcić obficie a potem już nie donęcać , uważam że w moich wodach dużą płoć skutecznie straszy donęcanie.
Ja mam identyczne doświadczenia. I to nie na jednej wodzie. Dlatego spożywkę sypię tylko na początku, celem wzbudzenia ogólnego zainteresowania. Potem już tylko donęcam ziarnem mało i często. Ale też nie zawsze. Zawsze przed jakimkolwiek nęceniem zarzucam zestaw z przynętą na haczyku i nawet do pół godziny łowię bez nęcenia, żeby zobaczyć co tam się pod wodą dzieje. Czasem duża płoć już tam jest i wrzucenie kul zanętowych popsuje wtedy łowisko.
Pozdrawiam
Mateusz

Offline Marcin

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 208
  • Reputacja: 114
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Gryfów Śląski
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Płoć nie tylko na spławik
« Odpowiedź #13 dnia: 15.05.2015, 01:18 »
Ja generalnie w swoim życiu złowiłem bardzo mało płoci, i zawsze był to raczej przyłów niż świadome nastawianie się na ten gatunek. Niestety u mnie jest już strasznie ciężko o większą rybę taką jak leszcz czy lin. Karasi nie mam w łowiskach a karpie jak są to już takie od 10kg w górę. Natomiast tak jak pisałem u mnie płoci nikt nie łowi, nikt nie interesuje się tą rybą traktując ją bardziej jak chwast, i tej płoci jest u mnie dość dużo. Dlatego właśnie w tym roku chcę zobaczyć co z tego będzie.

Mam już upatrzone miejsca, będą to zatoczki, na razie raczej będę omijał otwartą wodę, oraz ujście rzeki do jeziora. Tam jestem już pewien, że jest ładna płoć, z tym, że łowienie w nurcie to już inna bajka. Dlatego zacznę od zatoczek, mam upatrzone 3, dość płytkie, z wolno schodzącym dnem. Metody to będą waggler i zestaw helikopterowy. Przynęty na pierwszy ogień to pinka i białe, kukurydza, chleb i kastery (dziwne, że nikt o nich nić nie wspomniał, to podobno płociowy klasyk). Zanęta to oczywiście konopie, ale też chleb i kuku. Jako zanętę sypką postaram się użyć coś słabo pracującego tak żeby nie wabiło drobnicy aż tak bardzo, Gros Gardons na bank będzie świetny, nie wiem tylko czy nie wybiorę czegoś tańszego. Nie wiem jaką pracę mają zanęty Lorpio Magnetic Roach, bo wiem, że Lorpio Grand Prix Roach są zanętami mocno pracującymi, więc odpadają, no chyba że nie będę miał wyników. Tak jak pisaliście, zanętą nęcić będę tylko na początku, poźniej już tylko mało i często. Jak na razie rezygnuję z pęczaku, grochu, łubinu czy pszenicy z uwagi na to, że u mnie nikt na to nie łowi i ryba tego nie zna, natomiast z ochotki i jokersa zrezygnuję przez to, że musiałbym pewnie jechać do Wrocławia żeby je kupić. 

Stawiam sobie teraz oficjalnie przy wszystkich cel żeby w tym roku złowić minimum 5 płoci 35+ cm. W tym chociaż jedną na spławik, a co! ;D z Waszą pomocą na bank mi się uda :) 
Pozdrawiam
Marcin

Offline Mateo

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 8 784
  • Reputacja: 849
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
    • Spławik i Grunt
  • Lokalizacja: Śląsk
  • Ulubione metody: waggler method
Odp: Płoć nie tylko na spławik
« Odpowiedź #14 dnia: 15.05.2015, 01:31 »
Stawiam sobie teraz oficjalnie przy wszystkich cel żeby w tym roku złowić minimum 5 płoci 35+ cm. W tym chociaż jedną na spławik, a co! ;D z Waszą pomocą na bank mi się uda :)
:thumbup: Żeby był oficjalny, to trzeba dopisać się do tego wątku -> http://splawikigrunt.pl/forum/index.php?topic=463.0 :D
Pozdrawiam
Mateusz