Autor Wątek: Feeder vs Match wg T. Horemskiego  (Przeczytany 2572 razy)

Online Azymut

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 682
  • Reputacja: 107
  • Płeć: Mężczyzna
Feeder vs Match wg T. Horemskiego
« dnia: 07.11.2019, 10:02 »
Siemka.

Znalazłem taki oto film w sieci.


Pojedynek Feeder vs Match wg p. Horemskiego.

Obejrzałem, bo dotychczas miałem dobre zdanie o filmach Pana Tomasza, kilka było naprawdę ciekawych i w fajny, czytelny sposób przedstawionych.

Ten z kolei bardzo mnie zdziwił i rozczarował, bo o ile same dywagacje przypominają mi typowo akademickie bicie piany, i są moim zdaniem pozbawione sensu, to jeszcze argumentacja i spojrzenie w sposób bardzo zawężony i ograniczony aż razi w oczy.

Pan Tomasz przedstawiając ten pojedynek przedstawił wiedzę na temat tych technik, zwłaszcza feedera jak w książkach sprzed 20 lat...

Łowienie opadem w Feederze, nęcenie spombem, zestaw przelotowy na plecionce łowiąc pickerem w celu ujawnienia najmniejszych brań, różnorodność koszyczków których zabrakło na filmie, a także samam koncepcja, że nęci się procą tylko przy matchu, to elementy które pominięte zostały i wypaczają całkiem wynik tego starcia...

Dziwne to bo przecież Pan Tomasz łowić potrafi, dysponuje wiedzą, sprzętem, po jego filmach widać też, że otwarty jest na zachodnie techniki łowienia, a tu wypuszcza bubel rodem z wiadomości wędkarskich z lat 90...

A co Wy sądzicie?
PB:
Karp 85cm, i 80 cm (PZW), Amur 83 cm, Jesiotr 110 cm, Lin 45 cm, Karaś złocisty 40 cm, Leszcz 55 cm, Jaź 50 cm, Ploć 32 cm

Online tstg

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 493
  • Reputacja: 32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Łowie, bo lubię :)
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Feeder vs Match wg T. Horemskiego
« Odpowiedź #1 dnia: 07.11.2019, 10:10 »
Czepiasz sie😀 dziś rano obejrzałem. Jest to jakieś uproszczenie. Coś tam zabrakło, ale jest dużo słusznych punktów. Może koncepcja pojedynku jest tez taka na zasadzie co lepsze piwo czy wino 😀 ale jego filmy i tak są ciekawe. Przedstawił swój punkt widzenia. Ja, pomimo ze ostatnio feederuje mocno, to przyznam, że brania na spławiku są bardziej ciekawsze niż na feederze. Lowie na feeder bo dla mnie jest to zdecydowanie prostsze!

Online Azymut

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 682
  • Reputacja: 107
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Feeder vs Match wg T. Horemskiego
« Odpowiedź #2 dnia: 07.11.2019, 10:28 »
A no czepiam, bo p. Tomasz robił raczej fajne filmy edukacyjne, i do jakiegoś poziomu przyzwyczaił... A tu moim zdaniem kiszka i cofka o kilka wędkarskich lat...
PB:
Karp 85cm, i 80 cm (PZW), Amur 83 cm, Jesiotr 110 cm, Lin 45 cm, Karaś złocisty 40 cm, Leszcz 55 cm, Jaź 50 cm, Ploć 32 cm

Offline greg227

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 245
  • Reputacja: 17
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Bełchatów
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Feeder vs Match wg T. Horemskiego
« Odpowiedź #3 dnia: 07.11.2019, 11:10 »
Może z punktu widzenia wędkarzy wtajemniczonych i wyczynowców film nie przedstawia żadnych wartości merytorycznych, ale dla początkujących, stawiających pierwsze kroki już jest jakimś porównaniem tych metod. I właśnie do takich osób jest skierowany film. ;)

Online tstg

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 493
  • Reputacja: 32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Łowie, bo lubię :)
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Feeder vs Match wg T. Horemskiego
« Odpowiedź #4 dnia: 07.11.2019, 12:18 »
Moim zdaniem dobrze porównuje metody dla laika. Feeder to precyzja, mała ilość zanęty, lepsze łowienie przy wietrze. Odleglosciowka jest skomplikowana, wymaga precyzji i nawet doświadczony wędkarz nie osiągnie tego co przy feederze(precyzja). Za to można  łowić w toni i te piękne wystawki😀

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 14 428
  • Reputacja: 1220
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Odp: Feeder vs Match wg T. Horemskiego
« Odpowiedź #5 dnia: 07.11.2019, 20:58 »
Odleglosciowka jest skomplikowana, wymaga precyzji i nawet doświadczony wędkarz nie osiągnie tego co przy feederze(precyzja). Za to można  łowić w toni i te piękne wystawki😀

Wg mnie odległościówka raczej nie dorówna feederowi, zwłaszcza przy łowieniu ryb średnich lub większych. Jest to raczej technika dobra na trudne dno (muliste) lub na leszcza. W Polsce popularna bo wyczynowcy pałowali nią wszystkich i wszystko. Nie ma chyba kraju, gdzie jest tyle filmów o odległościówce 8)

Przewaga feedera to możliwość łowienia na różnych dystansach, możliwość nęcenia kilku miejsc i rotowania, odległościówka to skazanie się na jedno nęcone miejsce i dłubanie tam. Feeder jest prostszy w użyciu, do tego o wiele mocniejszy. Jako,że polscy wyczynowcy łowią na kiepskich wodach PZW, gdzie mają zawody, używają takich zestawów (bo są spławikowcami). Gdyby było sporo lina, karpia, do tego w rozmiarach naturalnych, to szybko by można skorygować co lepsze. Na takiej Batorówce odegłościówka to raczej śmiech na sali. To technika na zdewastowane wody, głównie na leszcza.

Dlatego w takim UK mało kto tak łowi, jak już, to jest to raczej taka 'ciekawostka', odmiana od rutyny. Sam się wielokrotnie nastawiałem na odległościówkę, ale zawsze 'wygrywał' rozsądek (czy wygoda?) i  wolałem użyć feedera :)
Lucjan

Online tstg

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 493
  • Reputacja: 32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Łowie, bo lubię :)
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Feeder vs Match wg T. Horemskiego
« Odpowiedź #6 dnia: 07.11.2019, 21:15 »
Słuszne uwagi. Co do wyczynu, to trzeba założyć, że latami królowała tyczka i odległościówka. Taki profesjonalny feeder w nowoczesnym wydaniu to całkiem świeża sprawa. Taki Kacper Górecki, chyba już nie przestawi się na feeder ;) chociaż kto wie...

Angole chyba raczej są pragmatykami:) zwykły waggler bez obfitego nęcenia, feeder itp. oni nie muszą walić 3-4 litrów zanęty, do wody w której królują 15-20cm leszcze i krąpie. Znasz ich lepiej, ale domyślam się jak muszą oglądać nasze nęcenie 20 kulami z procy. Pewno myślą "ale po co, ale jak to":)

Online Azymut

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 682
  • Reputacja: 107
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Feeder vs Match wg T. Horemskiego
« Odpowiedź #7 dnia: 07.11.2019, 21:23 »
Słuszne uwagi. Co do wyczynu, to trzeba założyć, że latami królowała tyczka i odległościówka. Taki profesjonalny feeder w nowoczesnym wydaniu to całkiem świeża sprawa. Taki Kacper Górecki, chyba już nie przestawi się na feeder ;) chociaż kto wie...

Angole chyba raczej są pragmatykami:) zwykły waggler bez obfitego nęcenia, feeder itp. oni nie muszą walić 3-4 litrów zanęty, do wody w której królują 15-20cm leszcze i krąpie. Znasz ich lepiej, ale domyślam się jak muszą oglądać nasze nęcenie 20 kulami z procy. Pewno myślą "ale po co, ale jak to":)

Teraz już sam widzisz, że film Tomasza Horemskiego przedstawia obie techniki, a zwłaszcza feeder w sposób archaiczny.

Nie trzeba być super nowoczesnym, żeby zorientować się, że to co on pokazuje w tym filmie to zacofane i bardzo ubogie merytorycznie treści.

Horemski wydawał mi się wedkarzem nowoczesnym, propagującym świeże techniki, a tu strzelił se w kolano...
PB:
Karp 85cm, i 80 cm (PZW), Amur 83 cm, Jesiotr 110 cm, Lin 45 cm, Karaś złocisty 40 cm, Leszcz 55 cm, Jaź 50 cm, Ploć 32 cm

Online tstg

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 493
  • Reputacja: 32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Łowie, bo lubię :)
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Feeder vs Match wg T. Horemskiego
« Odpowiedź #8 dnia: 07.11.2019, 21:33 »
Nie no przedstawił odległościową metodę jaka jest:) w polskim wydaniu. Luk w swoich filmach pokazuje angielskie podejście do tematu. Nie spinajmy się. Niech każdy łowi jak lubi. Ja nie krytykuje odległościówki. Dla mnie to fizyka kwantowa  i nie będę się w to zagłębiał. Z łowienem wagglerem w stylu angielskim, startuje w przyszłym sezonie:)

Online Azymut

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 682
  • Reputacja: 107
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Feeder vs Match wg T. Horemskiego
« Odpowiedź #9 dnia: 07.11.2019, 21:34 »
Nie no przedstawił odległościową metodę jaka jest:) w polskim wydaniu. Luk w swoich filmach pokazuje angielskie podejście do tematu. Nie spinajmy się. Niech każdy łowi jak lubi. Ja nie krytykuje odległościówki. Dla mnie to fizyka kwantowa  i nie będę się w to zagłębiał. Z łowienem wagglerem w stylu angielskim, startuje w przyszłym sezonie:)

 :beer: :thumbup:
PB:
Karp 85cm, i 80 cm (PZW), Amur 83 cm, Jesiotr 110 cm, Lin 45 cm, Karaś złocisty 40 cm, Leszcz 55 cm, Jaź 50 cm, Ploć 32 cm

Offline Tomba

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 654
  • Reputacja: 110
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Poznań
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Feeder vs Match wg T. Horemskiego
« Odpowiedź #10 dnia: 07.11.2019, 21:50 »
Mi się ten film podoba. Trudno w ciągu kilkunastu minut przedstawić wszystkie niuanse poszczególnych metod. Można się czepiać punktom przyznawanym w poszczególnym konkurencjom, bo przecież... ale można... Jednak dla najbardziej popularnych sposobów używania obu metod, to porównanie ma sens.

Edit: No i pozostaje jeszcze subiektywna ocena obu metod, czyli, co kto lubi i sprawia mu to większą przyjemność. Bez przeliczania na ilość złowionych ryb, ich wagi czy możliwości złowienia okazów.
Pozdrawiam,
Tomek

Offline Mardead

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 757
  • Reputacja: 165
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Gdynia
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Feeder vs Match wg T. Horemskiego
« Odpowiedź #11 dnia: 08.11.2019, 07:01 »
Takie subiektywne porównanie dwóch metod. Jednym będzie się podobać innym nie.
Jak dla Mnie film jest fajny. Film przedstawia największe wady i zalety obu metod. Jak są warunki pozwalające na łowienie spławikiem to zawsze połowię spławikiem, ale też zawsze nad wodą mam feedery.
Nigdy bym nie porównywał, która metoda wędkowania jest lepsza, na którą łowi się więcej ryb, lub co gorsze, która z metod jest łatwiejsza, a która trudniejsza.

Marcin

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 14 428
  • Reputacja: 1220
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Odp: Feeder vs Match wg T. Horemskiego
« Odpowiedź #12 dnia: 08.11.2019, 08:30 »
To, że Angole nie używają odległościówki wynika z tego, że nie jest ona skuteczna, zwłaszcza na zawodach. W UK większość zawodów odbywa się na zasadzie łowienia ryb wędką, nie zaś wg sztywnych reguł i regulaminów zaadaptowanych z imprez rangi światowej, gdzie można łowić tylko na spławik :facepalm: Dlatego typowy wyczynowiec z UK ma spławik i feedera w jednym palcu, bo musi się dopasować do łowiska i sytuacji. I uważam to za coś normalnego. W Polsce dominował latami wyczyn spławikowy, z regulaminem bardzo skomplikowanym (polecam przyjrzeć się jak ma być zbudowany zestaw wg niego!). Na kiepskich wodach, dodatkowo poddanych presji wędkarskiej (wyobraźmy sobie z 50 zawodników rozpoczynających zawody, ma miejsce bombardowanie kulami, niczym nawała artyleryjska przed atakiem) odległościówka pozwalała łowić poza tymi nieszczęsnymi 13 metrami i często umożliwiała wygranie zawodów, zwłaszcza przy łowieniu sporawych leszczy.

W UK czy to na rzekach, czy na kanałach, czy też komercjach - wygrywa ten co złowi najwięcej ryb. W Polsce niestety nie myślano (i dalej się nie myśli) o rozwoju wędkarstwa, robi się za to sport, na wzór dyscyplin lekkoatletycznych ale ze sztywnymi regułami i sporą liczbą 'opiekunów' i sędziów. Jest to poniekąd efekt sprawowania władzy w PZW nie przez wędkarzy ale przez działaczy, często nauczonych 'działania' wg partyjnych reguł, ci goście uważali PZW za kolejny związek sportowy. Między innymi dlatego mamy taki nierozsądny regulamin feedera, odpowiednik obecnego regulaminu wyczynu spławikowego. Zamiast utrzymywać ludzi w związku poprzez szereg fajnych imprez o prostym regulaminie, pozwalającym po prostu na łowienie feederem i skupianie się kto złowi więcej, zrobiono kpinę.

Tomek Horemski to typowy przedstawiciel wyczynu spławikowego, jest więc przywiązany bardzo do odległościówki. I to rozumiem, bo często pewne techniki dają nam po prostu więcej frajdy. Jednak nie rozumiem jak można uważać odległościówkę za co  najmniej tak samo skuteczną jak feeder 8) Pamiętajmy, że łowiąc miękką szczytówką też można nęcić kulami, można łowić z opadu. Feeder jednak to wieki zasięg, możliwość nęcenia kilku miejsc i rotowania zestawami. Do tego sam fakt, że żyłka jest na dnie sprawia, że można używać mocniejszych żyłek. W spławiku żyłkę ryba ma przed nosem i trzeba ją mieć cienką ;) Do feedera nie trzeba 'dobrych' oczu, przy odległościówce już tak, bo często spławik jest daleko, np. na 30 metrach.

No i sprawa trudności. Odległościówka to najtrudniejsza z technik wędkarskich. Trzeba umieć celnie zarzucać na daną odległość, do tego niezmiernie ważna jest umiejętność robienia odpowiednich kul zanętowych oraz ich wprowadzania w punkt. Tutaj nie można łowić z marszu, trzeba się odpowiednio przygotować. Łowiąc feederem można wyciagnąć zanętę z zamrażarki, kilka opakowań z przynętami z torby i się łowi. Zestawy feederowe są mocne, natomiast spławikowe niekoniecznie. Spławiki do odległościówki są drogie jak pies i dość kruche. Koszyk można zmienić w oka mgnieniu, ze spławikiem już tak łatwo nie jest, bo w grę wchodzi dopasowanie obciążenia. Można używać kijów feeederowych różnego typu, pickerów przy małych dystansach, dłuższych przy dalszych, przez co łatwiej się zarzuca i szybciej holuje rybę. Do tego feeder pozwala łowić na każdej wodzie, czy to na wodzie stojącej czy na rzece, nawet silnej, jest też odporny na warunki pogodowe, nie przeszkadza mu zbytnio wiatr i fala (przy odległościówce raczej nie da się tak łowić skutecznie). Dlatego jest bardzo uniwersalny i wszechstronny. I o wiele lepszy od odległościówki.
Lucjan

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 14 428
  • Reputacja: 1220
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Odp: Feeder vs Match wg T. Horemskiego
« Odpowiedź #13 dnia: 08.11.2019, 08:44 »
Nigdy bym nie porównywał, która metoda wędkowania jest lepsza, na którą łowi się więcej ryb, lub co gorsze, która z metod jest łatwiejsza, a która trudniejsza.

E tam :D Chyba nie uważasz odległościówki za prostszej od feedera? To nie jest do końca spławik kontra feeder, ale odległościówka :) U nas na forum widać wyraźnie na co łowi się lepiej. Nie ma też nic złego w określaniu co jest trudniejsze a co łatwiejsze. Jasne, że każdemu pasują różne rzeczy i to prywatna sprawa każdego, co mu podchodzi bardziej. W Polsce jednak odległościówką łowi stosunkowo mało osób, feederem za to masy. Wynika to właśnie z poziomu trudności. Do tego swojego czasu odległościówka była wałkowana przez wyczynowców na wszelkie sposoby w gazetach, filmach, artykułach na necie. Na siłę reklamowano ten sposób łowienia, co nie brało się znikąd. Polskie firmy zanętowe założyli wyczynowcy spławikowi, świetnie znający odległościówkę. Zanęty, dodatki, gliny czy ziemie więc potrzebowały odpowiedniej oprawy w postaci artykułów czy filmów :)
Lucjan

Offline Mardead

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 757
  • Reputacja: 165
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Gdynia
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Feeder vs Match wg T. Horemskiego
« Odpowiedź #14 dnia: 08.11.2019, 08:57 »
Luk :) Uważam, że każda metoda wędkarska jeśli ma być skuteczna ma swoje wymagania i wcale nie jest łatwa.
Łowienie odległościówką nie należy do łatwych.( i może dlatego to mnie tak kręci ). Odpowiednio zrobiona zanęta, lepienie kul i ich podanie w łowisko, to często połowa sukcesu.
Jeśli się myśli, że łowie feederem jest łatwe to też jest w błędzie. Przynęty i ich dobór to temat rzeka. Zanęta to też nieskończona ilość kombinacji. Konsystencja zanęty i czy szybko pracuje, czy wolno to też nie banały, a mają wpływ na wynik końcowy.
Precyzja rzutów w feederze to też nie jest sprawą banalną , a już w przypadku łowienia na dalszych odległościach.

Wg Mnie każda metoda wędkowania jeśli ma być skuteczna, to nigdy nie jest łatwa.
Marcin