Autor Wątek: Wędkowanie a kwarantanna  (Przeczytany 52034 razy)

Offline pawel060981

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 50
  • Reputacja: 2
Wędkowanie a kwarantanna
« dnia: 28.03.2020, 14:56 »
Koledzy pytałem dziś policjanta czy jeśli pojadę sam na ryby i będę 50 metrów od najbliższych domów i ludzi to czy podejmą interwencję. Stwierdził że nie bo to jest rekreacja. Widziałem dziś u siebie w mieście wędkarza który maszerował na ryby ze sprzętem więc chyba wolno?

Offline Feederek1960

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 776
  • Reputacja: 84
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Diestedde DE.
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Wędkowanie a kwarantanna
« Odpowiedź #1 dnia: 28.03.2020, 14:59 »
Ja dla własnego bezpieczeństwa i mojej rodziny siedzę w domu. Praca , zakupy i siedzenie w domu. Wolę nie kusić losu.

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
Sztywnej linki🎣

Offline pawel060981

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 50
  • Reputacja: 2
Odp: Wędkowanie a kwarantanna
« Odpowiedź #2 dnia: 28.03.2020, 15:03 »
Słuchaj zgadzam się tylko gdzie niebezpieczeństwo, wsiadam w auto jadę 15 minut wysiadam nad wodą nigdzie styczności z ludźmi, teren mam pusty w promieniu 100 metrów widzę wszystko, więc żadne zombie na mnie nie wyskoczy z krzaka i nie nakaszle.

Offline rudziutki1987

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 149
  • Reputacja: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Poznań
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Wędkowanie a kwarantanna
« Odpowiedź #3 dnia: 28.03.2020, 15:09 »
Jechać możesz nie ma z tym problemu ale zawsze jest jakieś ale, mianowicie po co się narażać i kusić los.
Łukasz

Offline Darek_Darek1968

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 260
  • Reputacja: 28
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Działdowo
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Wędkowanie a kwarantanna
« Odpowiedź #4 dnia: 28.03.2020, 15:34 »
Też mam ten dylemat :-(
Wsiadam sam do samochodu, jadę prosto na łowisko, pozdrowię z daleka właściciela wody, na brzegu do najbliższego wędkarza 20 metrów.
Chyba nie będę kusił losu.
Pójdę do pracy... na zmianie bliski kontakt z około 10 pracownikami, klamki, włączniki używane przez około 40 pracowników, klientów ogarniam 10-15 bezpośrednio, ponadto jest jeszcze z 50-60 do innych stanowisk.
Ale nie kuszę losu, z czegoś trzeba żyć.

Dwa tygodnie wytrzymam chociaż pogoda tego nie ułatwia ale co będzie później...

Offline Feederek1960

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 776
  • Reputacja: 84
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Diestedde DE.
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Wędkowanie a kwarantanna
« Odpowiedź #5 dnia: 28.03.2020, 15:39 »
Dzisiaj pisał do mnie kolega z Itali.
Od miesiąca siedzi w domu i tylko z psem na spacer i po zakupy.
Jego Żona ma wynik pozytywny , wczoraj dostała wynik testu i mają kwatantanne. Co z tego będzie sami nie wiedzą a strach jest.

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

Sztywnej linki🎣

Offline Mad Dog

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 72
  • Reputacja: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Poznań
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Wędkowanie a kwarantanna
« Odpowiedź #6 dnia: 28.03.2020, 16:05 »
Macie rację do sklepu idźcie, do pracy też idźcie ale na ryby nie jedźcie bo się możecie zarazić albo kogos zarazić. Jezeli ktoś myśli że za 2 tygodnie to się skończy to życzę mu żeby dalej tak myślał. Jak pojedziecie na ryby w sierpniu to będzie dobrze.
Byłem dziś na rybach 10 wędkarzy rozstawionych co 20-30 metrów na pewno jest szansa że sie ktoś zarazi. Bylem też w sklepie 30 osób stoi w kolejce obok siebie na pewno jest bezpieczniej.
Aaaa na wybory też bedzie można iść tam też jest bezpiecznie tylko na rybach nie.

Offline rudziutki1987

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 149
  • Reputacja: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Poznań
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Wędkowanie a kwarantanna
« Odpowiedź #7 dnia: 28.03.2020, 16:09 »
Różnica tylko jest taka, że do sklepu się idzie z musu (zapotrzebowanie na żywność) a na ryby nie ma obowiązku. W jednym jak i drugim wypadku jesteśmy narażeni na zarazę.
Łukasz

Offline Mad Dog

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 72
  • Reputacja: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Poznań
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Wędkowanie a kwarantanna
« Odpowiedź #8 dnia: 28.03.2020, 16:10 »
I zapomniałem dodać policja nie bedzie was kontrolować chyba że bedziecie siedzieć w grupie. Oni mają ważniejsze zadania niż pilnowanie wędkarzy.

Offline Mad Dog

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 72
  • Reputacja: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Poznań
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Wędkowanie a kwarantanna
« Odpowiedź #9 dnia: 28.03.2020, 16:11 »
Różnica tylko jest taka, że do sklepu się idzie z musu (zapotrzebowanie na żywność) a na ryby nie ma obowiązku. W jednym jak i drugim wypadku jesteśmy narażeni na zarazę.

Wiec siedź w domu nie chodź na ryby

Offline rudziutki1987

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 149
  • Reputacja: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Poznań
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Wędkowanie a kwarantanna
« Odpowiedź #10 dnia: 28.03.2020, 16:14 »
Wiec siedź w domu nie chodź na ryby

Mam taki zamiar nie musisz o tym ogłaszać wszem i wobec. Każdy ma swój rozum i przekonania.
Łukasz

Offline Feederek1960

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 776
  • Reputacja: 84
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Diestedde DE.
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Wędkowanie a kwarantanna
« Odpowiedź #11 dnia: 28.03.2020, 16:16 »
Macie rację do sklepu idźcie, do pracy też idźcie ale na ryby nie jedźcie bo się możecie zarazić albo kogos zarazić. Jezeli ktoś myśli że za 2 tygodnie to się skończy to życzę mu żeby dalej tak myślał. Jak pojedziecie na ryby w sierpniu to będzie dobrze.
Byłem dziś na rybach 10 wędkarzy rozstawionych co 20-30 metrów na pewno jest szansa że sie ktoś zarazi. Bylem też w sklepie 30 osób stoi w kolejce obok siebie na pewno jest bezpieczniej.
Aaaa na wybory też bedzie można iść tam też jest bezpiecznie tylko na rybach nie.
Nikt Ci nie zabrania iść na ryby , masz chęć to idż, tylko po co tu tłumaczysz swoje zachowanie? Ty jesteś zdecydowany iść na ryby to nie bij piany.
Sztywnej linki🎣

Online Piker

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 455
  • Reputacja: 172
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Wędkowanie a kwarantanna
« Odpowiedź #12 dnia: 28.03.2020, 16:23 »
Choć sam bym się wtrącił ostrzej, to powiem tylko - dyskusja ta nie ma tutaj sensu :) Wątek zniknie, a jeśli komuś rozsądek jako doradca nie wystarczy, to forum go nie przekona. Pozdro
Uzależniony od wędkarstwa

Offline cthulhu

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 97
  • Reputacja: 18
  • Lokalizacja: Tarnów
Odp: Wędkowanie a kwarantanna
« Odpowiedź #13 dnia: 28.03.2020, 16:43 »
Właśnie siedzę na rybach. Myślałem, że bede sam ale nie.... Napatoczył się jakiś spiningista i przez godzine nawijał o rybach i zdjęcia z komórki pokazywał. Co prawda odległość była zachowana , ale stres był i to podwójny. Tak więc ryzyko zawsze będzie wyższe w odniesieniu do pozostania w domu. Nie wiemy co nas może spotkać chociaż z góry zakładamy, że nic złego się przecież nie wydarzy.

Offline selektor

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3 864
  • Reputacja: 912
  • Lokalizacja: Catch & w Łeb & Realese on Patelnia
  • Ulubione metody: waggler method
Odp: Wędkowanie a kwarantanna
« Odpowiedź #14 dnia: 28.03.2020, 16:53 »
Każdy taki temat kończył się przeniesieniem do działu Polityka, więc po raz kolejny napiszę i może to przypnijcie, bo uchroni to niejednego wędkarza w tym kraju przed problemami.

Sprawa dla mnie jest prosta, bez rozpatrywania tego, czy ktoś ma 10 metrów do rzeki lub jeziora, czy 50 kilometrów oraz to czy siedzi nad wodą 2 metry, czy też może 30 m od innego wędkarza. Mówimy bowiem o normie prawnej, a nie o jej subsumpcji (podciągnięcia stanu faktycznego pod ogólną normę prawną)

Polski rząd prawie "słowo w słowo" skopiował brytyjską regulację w swojej niedawnej nowelizacji rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii. W UK wcześniej wprowadzono ograniczenia takie jak:
- zakupy rzeczy podstawowych potrzeb, tak rzadko, jak to możliwe;
- jedna forma aktywności fizycznej w ciągu dnia np. bieg, spacer lub rower (samodzielnie lub z członkami gospodarstwa domowego);
- podróż do pracy i z pracy, ale tylko tam, gdzie jest to absolutnie konieczne i nie można tego zrobić z domu.
Ograniczenia w UK nie dotyczą wszelkich potrzeb medycznych w celu zapewnienia opieki lub pomocy osobom wymagającym szczególnego traktowania;

I w UK jest prosta sprawa. Tam odpowiednik PZW, czyli Angling Trust wydał oświadczenie w którym można przeczytać: "Wszyscy musimy zrobić to, czego wymaga od nas rząd, z korzyścią dla własnego zdrowia i zdrowia naszych społeczności, dlatego powinniśmy powstrzymać się od połowów i współpracować w celu zwalczania tej pandemii i aby ratować ludzkie życia."

U nas rząd oparł nowelizację o brytyjskie przepisy. Choć u nas nie powiedział wprost rodakom, co mają robić, a co nie, to liczył na ich intelekt w czasach ogólnopolskiej epidemii.

Nowelizacja z dnia 24 marca 2020 r. (Dz.U. z 2020 r. poz. 522) wprowadziła takie zapisy do rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii:

"W okresie od dnia 25 marca 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu:

1) wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;

2) zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128), a jeżeli osoba przemieszczająca się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą - także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;

3)wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu;

4)sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych.


Praktycznym problemem z którym na co dzień zetkną się wędkarze jest rozumienie tego zapisu rozporządzenia: "zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego".

Musicie sobie odpowiedzieć na pytanie, czy wędkarstwo zaspokaja niezbędne potrzeby związane z bieżącymi sprawami życia codziennego w dobie epidemii, czy też nie. Nic więcej. Wielu domorosłych prawników porównuje wędkarstwo do sportu lub innego rodzaju aktywności, tworząc tym samym błędną teorię. Nie w tym jest problem.

Należy sobie bowiem odpowiedzieć na jedno proste pytanie, czy wędkarstwo jest niezbędną potrzebą związaną z bieżącymi sprawami naszego życia codziennego . Jednocześnie kontrolujące Was właściwe służby również muszą sobie odpowiedzieć na to pytanie. I w zależności od poglądów konkretnego policjanta, strażnika miejskiego, strażnika PSR wędkarstwo może być uznane za niezbędne....albo też nie zostanie przez niego uznane za niezbędne i wówczas nakaże Wam opuszczenie zbiornika.

W internecie jest filmik udostępniony przez jedną ze stacji radiowych na których wypowiada się urzędnik MSWiA, który niedawno został wiceministrem. Ten urzędnik jest politologiem, a nie prawnikiem. Jest to o tyle istotne bowiem powiedział on, że można w każdym przypadku iść na ryby, byleby tylko spełniać w trakcie wędkowania wymogi rozporządzenia. Ten rządowy urzędnik myli się i wprowadza w błąd społeczeństwo, narażając je na konsekwencje, również te karne (np. mandat), bo po przeczytaniu tego tekstu już powinniście wiedzieć w czym jest problem. Problem jest w rozumieniu wędkarstwa jako "zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego". Problemem nie jest  to, czy wędkarstwo jest sportem. Problemem nie jest to, czy może być ono uznane za aktywność taką jak bieganie, jazdę na rowerze.

Dlatego każdy kontrolujący Was policjant, strażnik może mieć własne zdanie na temat wędkarstwa, bo PRAWO MU NA TO POZWALA, a obecnie nie ma jeszcze orzeczeń sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego, które by te kwestię wyjaśniały !!! Polskie prawo nie tworzą wypowiedzi urzędników, nawet tych rządowych ! One nie mają mocy prawnej. 

I teraz piszę to do tych wszystkich domorosłych prawników. Nie pomoże Wam powoływanie się na niezgodność z polską Konstytucją, prawem (czy na cokolwiek tam jeszcze) w Waszej konkretnej sytuacji, bo to nie Wy decydujecie, czy coś jest niezgodne z polską Konstytucją i prawem. Wierzcie mi też, że możecie mieć problem z obroną własnego stanowiska w tym zakresie, również przed sądem.

Piszę to, bo na forach wędkarskich i ogólnie w internecie, mamy dosłownie wysyp domorosłych prawników i youtubowych celebrytów mówiących takie kocopoły, że głowa boli, narażając ludzi na odpowiedzialność, również tę karną.   
   
"Jaka jest cena kłamstw? Nie chodzi o to, że mylimy je z prawdą, ale o to, że jeśli słyszeliśmy aż tyle kłamstw, to w ogóle przestajemy rozpoznawać prawdę. Co wtedy?"

Arek