Autor Wątek: Sposób na brzanę  (Przeczytany 70605 razy)

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 16 844
  • Reputacja: 1458
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Odp: Sposób na brzanę
« Odpowiedź #180 dnia: 31.07.2020, 10:57 »
Witam Wszystkich!!

Grzegorz - Wrocław, od 4 lat uganiam się po Odrze za królową i powiem szczerze jest, nieźle choć zmiennie.

Wracając do królowej: Trzy lata temu pellet i kulki rządziły (głównie kryl i halibut), dwa lata temu też, a teraz najlepiej idzie na białe robaki niezależnie od pory roku. Kukurydza też daje rade choć nie zawsze i nie jako główna przynęta ale jako dodatek do kanapki z białym barwionym na czerwono (w lecie).

Zanęty typu Sonu, Baitech, Dynamite - fajne, ale nie bardzo się sprawdzają, u mnie rodzimy Krill od Lorpio sprawdza się najlepiej w miksie 50/50 z pelletem 2 lub 3 mm tu ukłon w stronę LUKA :)

Nie wiem czy te cztery lata są wystarczające żeby wysunąć prawidłowe wnioski, ale osobiście uważam że brzan jest u nas całkiem sporo. Od kiedy się za nimi uganiam miałem tylko kilka wypadów bez kontaktu z tymi walecznymi rybami. Z moich obserwacji: im więcej wędkarzy w danym miejscu tym trudniej ją złapać, tak jakby spływały w miejsca mniej uczęszczane, przez rok jeździłem w jedno i to samo miejsce (dodam że średnio raz w tygodniu jestem na nocce) i w miarę jak zwiększała się presja wędkarska z brzaną było coraz gorzej. Nadal odławiałem dwie, trzy sztuki ale brania były już tylko przed świtem i zaraz po nim się kończyły. Wcześniej ryby żerowały całą noc. Zmiana miejscówki i z nów wracało do normy. Błogosławieństwem jest wysoka woda na Odrze taka jak teraz poniżej Wrocławia. Większość "wędkarzy" nie jest w stanie łowić w takich warunkach. Na odcinkach, na których wędkuję złapanie kilku czasem klikunastu szt podczas dobrego żerowania jest jak najbardziej możliwe. W zeszłym roku w dzień na białe robaki weszło 27 szt. maluszków bo po 25 - 30 cm ale to oznacza że jest/będzie co łowić za kilka lat jak oczywiście nie zostanie zeżarte przez głodujących ludzi (oczywiście nie wszyscy są źli) lub suma którego jest niestety coraz więcej.

Jest ktoś z okolic Wrocławia z kim mógłbym powymieniać doświadczenia?
Z góry przepraszam jeśli rozpisuje się nie w tym wątku co trzeba to mój pierwszy raz z jakimkolwiek formu:)

Cieszy mnie bardzo twój wpis :thumbup: Bo wreszcie mogę poczytać coś o brzanach w Polsce, od osoby która je łowi. Cieszy mnie również to, ze łowisz tyle maluchów. Oznacza to, że dorosną, oraz mam nadzieję, że dzięki takiej wyższej wodzie ryba ta ma swoje miejsca tarłowe i nie będzie zanikać. Może to naturalnie urodzone brzanki? :beg:

Co do przynęt brzanowych to właśnie odkrywam jak skuteczne jest używanie małych kulek, 12 mm. Niby 15 mm to zaledwie 3 mm więcej, ale taka przynęta jest dwukrotnie większa. Obecnie w UK jest najdziwniejszy rok jaki pamiętam ja i inni wędkarze. Wyniki są bardzo słabe, w przypadku brzan wręcz fatalne. Ludzie nie łowią, jakby większość populacji zginęła. Moi znajomi, którzy są bailiffami mają szczególnie dobre info, bo kontrolując wędkarzy rozmawiają z nimi. I tak słabo jeszcze nie było.

Inna sprawa to białe robaki. Wg mnie to dobra przynęta brzanowa, działa zwłaszcza na wysokiej wodzie, i to mętnej. Ale w UK problemem sa węgorze. Mój znajomy złowił na Trencie ostatnio 7 węgorzy, brzan nie miał. Ja bym wymiękł po jednym, góra dwóch :) Na naszych zawodach brzanowych to białe właśnie dawały zwycięstwo, czy to lato czy zima.

Zagadnieniem które mnie szczególnie ciekawi jest to, czy brzany się uczą przynęt. Z jednej strony można mieć powody aby tak sądzić, z drugiej tu od lat się sypie pellet do wody i ryba cały czas reaguje na niego pozytywnie. Białe też jakby się nie starzeją, łowią wciąż doskonale. Co więc stoi za wynikami? Uważam, że odpowiedzi jeszcze nie znalazłem, ale wciąż szukam :)

Barbelfan, a łowisz zimą, późną jesienią i wczesną wiosną? Jak też wygląda rybostan miejsc w których łowisz? Czy równie często łowisz klenie i leszcze, jest tam płoć? W UK rzeki nie mają 'główek', przez co dno jest raczej podobne, nie ma takiego zróżnicowania jeżeli chodzi o szybkość prądu, głębokość. Ciekawą rzeczą więc jest, czy tylko brzana pozostaje w korycie rzeki i w dużym uciągu. Inna sprawa, że w tym roku dane mi było złowić kilka brzan na komercjach. I wcale nie zauważyłem, aby były słabe i ciężko sobie dawały radę w takiej nasyconej wieloma gatunkami wodzie. Na zawodach można je było trzymać w siatce i nic nie wskazywało, aby taka ryba miała problemy (po zważeniu poszła w 'długą' bez żadnych problemów). W Polsce zaczynają się niżówki, wciąż jest susza, i możny by się o brzany niepokoić. Czy dadzą radę? Może niczym te z komercji się zaadoptują do gorszych warunków?
Lucjan

Offline Barbelfan

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Reputacja: 9
Odp: Sposób na brzanę
« Odpowiedź #181 dnia: 03.08.2020, 02:31 »
LUK

Łowie przez cały rok, przerwa zdarza mi się jak zachoruję lub moje koło nie ma jeszcze znaczków do opłat na nowy sezon
99% moich wypadów to nocki dlatego najlepsze są najzimniejsze pory roku – na rzekach nie ma w tedy już w zasadzie nikogo po za fanami spinningu. 

W ciągu ostatnich 12 lat przerzucałem się między gatunkami, zacząłem od węgorzy 4 lata łażenia, później sandacz kolejne 4 i teraz królowa Brzana Nie ma co ukrywać że Twoje filmy miały w tym znaczący udział – dzięki bardzo!
Wiele podpatrzonych u Ciebie patentów stosuję u Siebie, do innych doszedłem po porażkach nad wodą. Np. w kilku miejscach, w których łowię jest bardzo dużo małży, raciecznicy (chyba tak się nazywają te małe czarne małże posklejane razem z kamieniami). Jak dawałem długi przypon oczywiście z fluo to bardzo często już przy braniu, brzana idąc po dnie przecinała przypon jak nożyczkami, a na krótkim nie było brań. No to wsadziłem całość w cienki igielit zostawiając tylko 5 do 10 cm fluo na końcu i działa. Rybom w braniach to nie przeszkadza, a zestaw jest bezpieczny.

Rybostan danej miejscówki jest uzależniony od wielu czynników, przeważającym jest aktualny poziom wody i siła przepływu. Dla przykładu na moim ulubionym odcinku Odry ok. 1 km w zależności od tego co się dziej na śluzach, możesz pięknie połowić brzany, klenie, leszcze, płocie, certy, a przy naprawdę wysokiej wodzie i silnym uciągu jak się przestawisz na łapanie między klatkami na wstecznym nurcie to i piękne rozpióry. Przeważający jest oczywiście leszcz, choć w zeszłym roku byłem przekonany że kleń

Drugi z czynników (choć chyba powinienem go wymienić jako pierwszy) to wędkarze. Ludzie u nas nie kumają że rzeka na danym odcinku jest jak wanna (ograniczają ją śluzy) i naprawdę jak wyłapiesz wszystko z wanny to będzie pusta, a później zdziwieni że nie można złapać dużego leszcza tylko jakieś pojedyncze szt. Dodam że są u nas odcinki (głównie w samym Wrocławiu) gdzie złapanie leszcza 45 cm jest odtrąbione jako duży sukces. Masakra.
Co do pogłowia - wielkościowo są to już fajne ryby ponieważ większość brzan jakieś 85% to mamuśki pow. 70 cm (mój PB 82 cm zeszły rok listopad nocka na kulkę halibutową 22 mm).  Od dwóch lat sporo nęcę (w porównaniu do wcześniejszych wypadów), na zasiadkę powiedzmy od 16:00 do 10 :00 następnego dnia zużywam ok. 2 litrów białych robaków, 4 kilo gliny, 2 kilo spożywki (im większe frakcje tym lepsza). Większość idzie do wody tak z dwie godziny przed zmrokiem, dodaje bentonit i nęcę wałkami czopowanymi w dużej szklance, straszna orka ale się opłaca
Mam takie jedno miejsce, w którym właściwe nie nęcę wcale, a wyniki są, ale muszą zaistnieć specyficzne warunki żeby tak było, co najlepsze w tym miejscu nie ma leszcza

Uwierz lub nie, łowię od 30 lat ale na komercji jeszcze w życiu nie łapałem Niesamowite dla mnie jest to co piszesz że łapiecie tam brzany! Życzę żeby sytuacja się odwróciła i brzanki znów zaczęły u Was pięknie brać – niepokojące jest to co piszesz. W zeszłym roku miałem taką sytuacje że, wiosna była spoko ale od czerwca było bardzo kiepsko, była co prawda niżówka ale jeszcze nie tak straszna jak to że nie było w ogóle uciągu. Zwykle używam koszy od 80 do 150 g. A tu przez ponad miesiąc uciąg był na 30, a raz nawet było tak, że jak rzuciłem szklanką bez obciążenia w nurt to się nawet nie przesunęła!!! Tragedia. Znalazłem miejsce gdzie Odra była węższa o jakieś 30 % i dzięki temu płynęła choć trochę i sezon nadrobiłem


Offline drakodrako1

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 123
  • Reputacja: 7
  • Lokalizacja: Płock
Odp: Sposób na brzanę
« Odpowiedź #182 dnia: 18.08.2020, 09:58 »
Witam.Widzę że temat ma się nieźle.Ja niestety od 2 lat mieszkam w Polsce i w okolicach gdzie mieszkam moge pomażyć o takich rybach jakie łowiłem przez 5 lat w UK .Wymieram się niedługo nad San i może ktoś podpowie jak jest z łowieniem z  brzan gruntu .Czy mamy tu kogoś z tych okolic kto łowi brzany w okolicach Sanoka ? Nie wiem jeszcze gdzie znajde nocleg i pewnie w jego okolicach będę łowił.Z tego co czytałem nie wszedzie można łowić na naturalne przynęty.Może mamy kogoś kto regularnie tam wędkuje i coś podpowie ?
VEB

Offline Supertrampek

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 91
  • Reputacja: 14
Odp: Sposób na brzanę
« Odpowiedź #183 dnia: 21.08.2020, 12:04 »
Barbelfan szkoda, że tak pozno się ujawniłeś ;). Ja od dwóch lat jeździłem przeważnie sam za brzaną w okolicach Wrocławia. Potwierdzam, że jest brzany całkiem sporo. Ostatnio najlepszą przynętą rzeczywiście byl pęczek grubych białych. A najlepszy okres to według mnie przełom października i listopada. Dobre brania w dzień zanotowałem w pochmurne i deszczowe dni. Plusem jest to, że pózną jesienia praktycznie nie ma drobnicy i suma.

Offline flowgrid

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 199
  • Reputacja: 114
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Sposób na brzanę
« Odpowiedź #184 dnia: 14.10.2020, 16:11 »
Marcin

Offline tomasz 38

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 844
  • Reputacja: 195
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Sposób na brzanę
« Odpowiedź #185 dnia: 14.10.2020, 19:13 »

Offline tomasz 38

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 844
  • Reputacja: 195
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Sposób na brzanę
« Odpowiedź #186 dnia: 14.10.2020, 19:43 »

Offline tomasz 38

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 844
  • Reputacja: 195
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Sposób na brzanę
« Odpowiedź #187 dnia: 18.10.2020, 11:22 »

Offline Polityczny

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 314
  • Reputacja: 20
Odp: Sposób na brzanę
« Odpowiedź #188 dnia: 18.10.2020, 12:23 »
Z tego co czytałem nie wszedzie można łowić na naturalne przynęty.Może mamy kogoś kto regularnie tam wędkuje i coś podpowie ?

Nie wędkuję ale na tematy regulaminowe się wypowiem. Na wodach zaliczanych do "nizinnych" możesz założyć na haczyk gruntówki wszystko co nie podlega ochronie gatunkowej. Więc martwa mysza tak ale już żabie udko nie. Na tak zwanych "wodach górskich" (oprócz wydzielonych odcinków w których można tylko machać sznurem) możesz wędkować na wszelkie przynęty roślinne czyli od pszenicy zaczynając przez płatki owsiane i pieczywo wszelakie na grochu, kukurydzy itp kończąc. Co więcej PZW wyprzedził UE pod względem absurdalności przepisów i już od dziesięcioleci zalicza żółty ser to kategorii roślinnych pewnie dlatego że "przynęta mleczna" brzmi jeszcze bardziej absurdalnie. Co do pelletu i kulek to nie jestem w stanie udzielić Ci pełnej informacji ale jeśli do produkcji tych przynęt zostały użyte produkty pochodzenia zwierzęcego (jajka się nie liczą) to z logicznego punktu widzenia też są "haram".  Jeśli to tylko syntetyczne aromaty to sprawa jest śliska. To samo dotyczy zanęt. Ogólnie zasada jest taka żeby wędkarski plebs czyli grunciaże i spławikowcy pozostawili pstrągi "kastom wyższym" ;)

Sprawdź na jakiej kategorii wód będziesz łowił i tyle.
Brzaaaaaanyyyyyyyyy...

Offline flowgrid

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 199
  • Reputacja: 114
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Sposób na brzanę
« Odpowiedź #189 dnia: 18.10.2020, 18:59 »
Marcin

Offline Modus

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3 082
  • Reputacja: 555
  • Ulubione metody: trotting
Odp: Sposób na brzanę
« Odpowiedź #190 dnia: 29.10.2020, 17:38 »