Autor Wątek: Chwilowe zmiany pogody, a żerowanie ryb - pytania, spostrzeżenia  (Przeczytany 961 razy)

Offline Cobi92

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 60
  • Reputacja: 4
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Kalisz
  • Ulubione metody: method feeder
Witam,

Zakładam ten temat (chyba się nie powiela?) ponieważ ciekawy jestem jak chwilowe, ale dość zdecydowane, zmiany w pogodzie wpływają na zachowania ryb. Temat ma służyć wymianie wszelkich spostrzeżeń, nie tylko odnośnie mojego przypadku opisanego poniżej :D

Ja zastanawiam się jak na aktywność ryb oraz miejsce ich żerowania może mieć sytuacja, która według prognoz ma mieć miejsce w przyszłym tygodniu. Od kilku dni temperatura to ok 6-9stopni, duże zachmurzenie i sporo opadów przez co moje małe jeziorko się mocno wychłodziło i ryby zniknęły z 1,5m blatu na którym jeszcze 3 tygodnie temu dobrze żerowały. Teraz udaje mi się je spotkać na 4m dołku, jednak nie jest to takie samo żerowanie jak wcześniej. Potwierdza się więc, że ryba poszła w głębsze miejsca z wolniej ochładzającą się wodą. Na środę i czwartek zapowiadają skok temperatury z 8 na 16-18 stopni z dość słoneczną pogodą. Czy w wyniku takiej chwilowej poprawy powinienem się nastawiać na to że ryba wyjdzie na ten blat przy trzcinach by aktywnie żerować, będzie dalej stać na głębszej wodzie i tam pobierać pokarm, a może totalnie się wypnie i po prostu przez te 2 dni będzie praktycznie nieaktywna? Na myśli mam karpiki do 5kg, liny, leszcze i karasie. Pytam bo mam sporo urlopu do końca roku i nie wiem czy brać wolne 8)

Oczywiście jeśli się wybiorę nad wodę to ustawię się tak by mieć w zasięgu zarówno owy blat jak i wodę o głębokości ok 4m i położyć po 1 zestawie tu i tu, jestem jednak ciekawy Waszych opinii i doświadczeń. Dla ułatwienia wrzucam fotę mojej wody z zaznaczonym stanowiskiem oraz miejscem łowienia. Kolor Czerwony - blat ok 1,5m, zielony to głębsze miejsce, a niebieski to stanowiska z których rzucam. Niestety nie znam jeszcze całego jeziorka, więc nie wiem gdzie jest najgłębiej i czy są może lepsze miejsca niż moje

Zachęcam do dzielenia się spostrzeżeniami oraz odbijania od tematu mojej konkretnej sytuacji w stronę innych zmian pogody i wpływu na miejsce żerowania i aktywność różnych gatunków.

Ps. Fota z neta w chwili gdy brzegi były czyszczone i dopiero zasiewane trawą. Dziś jest już pięknie i zielono, nawet trzcina się pojawiła wokół całego zbiornika
Lepiej 3 razy złowić i wypuścić niż raz zjeść ;)

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 16 844
  • Reputacja: 1458
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Ja nie ruszam się na ryby bez sprawdzenia pogody, a często o wypadzie decydują korzystne warunki lub wręcz jakaś 'dziura pogodowa'. Dziś na przykład jadę na nockę, bo wiatr zmienia się na południowy, z północnego. Rzeka ma niski bardzo stan, ale wiatr jest korzystny, do tego jest spadek ciśnienia. Ryba często wtedy żeruje, szykując się na załamanie pogody.

Wiele gatunków żeruje w warunkach ciężkich, czyli jak jest sztormowa pogoda. Jeden z łowców brzan o wielkim doświadczeniu wybiera właśnie taką aurę aby celować w największe brzany, bo wtedy biorą bardzo dobrze. Nie każdy jest oczywiście taki twardy :)

Podstawowym pewniakiem pogodowym jest ciśnienie poniżej 1000 milibarów, wtedy ryba powinna być w super humorze. Dobre są też zmiany pogody, zwłaszcza przed zbliżającym się deszczem. Nie działa to raczej w drugą stronę, gdy ciśnienie idzie w górę i nadciąga 'dobra pogoda'. Nie pomaga też widoczny na niebie księżyc w pełni, wtedy często i za dnia brania są gorsze.

Dlatego polecam wszystkim śledzenie pogody. Nawet w grudniu można trafić na nagłe ocieplenie i warunki, gdzie ryba bierze jak latem.
Lucjan

Offline ledi12

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 273
  • Reputacja: 27
  • Ulubione metody: method feeder
Tydzień temu podczas nocki w sobotę nie miałem ani jednego brania. Zasiadujący na nocce wędkarze, którzy zasiadali już od kilku dni wcześniej byli zgodni z faktem, że ryby brały bardzo obficie przez ten czas. Niestety w sobotę był nagły spadek ciśnienia i mocne ochłodzenie i momentalnie ryba przestała żerować. Wczoraj natomiast do póki nie zerwał się wiatr miałem regularne brania. Gdy już się zerwał - silny i porywisty, ryby przestały brać.
Metodowy karpiarz

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 16 844
  • Reputacja: 1458
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Jakby co to sztormowa pogoda oznacza zazwyczaj niskie ciśnienie i cieplejszy wiatr, jak wieje zimny wiatr, to jest to raczej wskazówka, że o ryby będzie ciężko.
Lucjan

Offline Cobi92

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 60
  • Reputacja: 4
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Kalisz
  • Ulubione metody: method feeder


Dobre są też zmiany pogody, zwłaszcza przed zbliżającym się deszczem. Nie działa to raczej w drugą stronę, gdy ciśnienie idzie w górę i nadciąga 'dobra pogoda'. Nie pomaga też widoczny na niebie księżyc w pełni, wtedy często i za dnia brania są gorsze.

Dlatego polecam wszystkim śledzenie pogody. Nawet w grudniu można trafić na nagłe ocieplenie i warunki, gdzie ryba bierze jak latem.

Trochę się tu zgubiłem i chyba czegoś nie złapałem : z 1 strony kiepsko gdy idzie "dobra pogoda" a z drugiej gdy s.ię nagle chwilowo ociepli to ryby mogą zacząć intensywnie żerować ?  Wczoraj pogoda była kiepska, mżyło, trochę wiało i było zimno, a ryby żerowały słabo. Gdy na pół godziny się trochę przejaśniło, zrobiło się odczuwalnie cieplej nagle wpadły 2-3 ryby. Można uznać że to przypadek, ale obserwacja do zapisania i do porównania w przyszłości :)

Prognozę sprawdzam zawsze, niestety czasem nawet gdy siedzę już nad wodą pod parasolem w strugach deszczu w tym samym czasie widzę że według prognoz w internecie opadów niby nie ma, nie było i nie będzie (aktualizowane co godzinę, taaa >:O ) Dziś na przykład nie wstawałem rano bo zapowiadali deszcze, okazało się że było sucho i ominęło mi 6h wędkowania :/

W moim przypadku zapowiada się właśnie fajne ocieplenie od początku tygodnia z ok 6 stopni na 10, ale w czwartek ma być powyżej 15 i słoneczko. Ciśnienie z tego co widzę też ma trochę spać bo obecnie wynosi ok 1016 hPa, a jeszcze podskoczy do wtorku w okolicze 1022 i dopiero zacznie spadać w okolicze 1010. Czy mogę odczytywać to jako zwiastun nie tylko ładnej ale również teoretycznie rybnej pogody? Nauczyłem się już że w wędkarstwie nie ma pewniaków i ryby zawsze mogą postąpić wbrew naszej logice bo kierują się swoją :P
Lepiej 3 razy złowić i wypuścić niż raz zjeść ;)

Offline robson

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 143
  • Reputacja: 135
  • Płeć: Mężczyzna
  • przystawka, bolonka, trotting
  • Lokalizacja: Warszawa
Chwilowe przejaśnienie nie musi się wiązać z istotną zmianą ciśnienia. Zimą spadek ciśnienia może się wiązać ze wzrostem temperatury, choć niekoniecznie "ładną" pogodą. Już kiedyś wklejałem w podobnym temacie, ale może warto przypomnieć:
https://www.wedkarz.pl/article/73/ryby-a-cisnienie
a tu specyficznie o kleniach:
https://www.wedkarz.pl/article/2912/klenie-w-statystyce
I akurat moje osobiste obserwacje nie pokrywają się z wnioskami artykułu co do miesięcy żerowania i temperatury wody (np. sporo kleni wpada mi od drugiej połowy lipca do końca sierpnia - choć może to specyfika dużej rzeki), a koledzy mają dobre wyniki również zimą, natomiast co do ciśnienia - albo stabilne, a jeśli się zmienia, to w dół.
Co do małych stawów, przy jesiennych zmianach temperatury wody nie ośmielę się wnioskować co do wpływu krótkich zmian pogodowych.
Kupił mapę ogromną, a na mapie widniało tylko morze bez wysp, lądu takoż...

Offline Redarrow

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 40
  • Reputacja: 3
  • Lokalizacja: Chorzów
Może tylko pośrednio w temacie ale macie moze namiary na jakiś termometr który mierzy również ciśnienie, własnie po to aby zacząć obserwacje :).

Offline Bartek19

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 20
  • Reputacja: 3
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Polska
  • Ulubione metody: bat i feeder
Od maja sprawdza mi się 'przepowiednia' pogody na www.windy.com/pl, często co do godziny. Polecam

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 21 671
  • Reputacja: 1119
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Może tylko pośrednio w temacie ale macie moze namiary na jakiś termometr który mierzy również ciśnienie, własnie po to aby zacząć obserwacje :).

Takie coś nazywa się "stacja pogodowa". Na biurku masz zegary, czujnik przypinasz za oknem. Wybierz pasującą Ci na Ali lub Alle i jazda ;)
Krwawy Michał

Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz.
Nie zajrzeli do dupy - tam miałem socjalizm.

Offline Cobi92

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 60
  • Reputacja: 4
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Kalisz
  • Ulubione metody: method feeder
Chwilowe przejaśnienie nie musi się wiązać z istotną zmianą ciśnienia. Zimą spadek ciśnienia może się wiązać ze wzrostem temperatury, choć niekoniecznie "ładną" pogodą. Już kiedyś wklejałem w podobnym temacie, ale może warto przypomnieć:
https://www.wedkarz.pl/article/73/ryby-a-cisnienie


Fajny artykuł, leci plusik :)
Lepiej 3 razy złowić i wypuścić niż raz zjeść ;)

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 16 844
  • Reputacja: 1458
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Trochę się tu zgubiłem i chyba czegoś nie złapałem : z 1 strony kiepsko gdy idzie "dobra pogoda" a z drugiej gdy s.ię nagle chwilowo ociepli to ryby mogą zacząć intensywnie żerować ?  Wczoraj pogoda była kiepska, mżyło, trochę wiało i było zimno, a ryby żerowały słabo. Gdy na pół godziny się trochę przejaśniło, zrobiło się odczuwalnie cieplej nagle wpadły 2-3 ryby. Można uznać że to przypadek, ale obserwacja do zapisania i do porównania w przyszłości :)

Myślę, że w przypadku rozmowy o pogodzie i braniach, należy opatrzyć wszelkie opinie gwiazdką, czyli odnośnikiem. A brzmi on, że wszelkie dywagacje i przypuszczenia sprawdzić się nie muszą :) Ciśnienie, wiatr, księżyc w danej fazie i tak dalej, tylko wskazują na prawdopodobieństwo większej lub mniejszej ilości brań.

Ty jednak odnosisz się do innej całkiem rzeczy. Trzeba rozumieć, że ryby przebywają w komfortowej dla nich warstwie wody, w zależności od gatunku. Karp lubi cieplejszą (jak jest woda zimna, nie mówię o lecie), i jeżeli słońce zaświeci i nagrzeje wodę w płytszym miejscu czy na powierzchni, to często tam się przesunie. Dlatego słońce w październiku czy kwietniu może mieć bardzo dobre działanie, natomiast w takim czerwcu lub lipcu odwrotnie. Byłem w szoku, jak na jednej komercji po ciepłym deszczu w grudniu, masa karpi zaczęła pływać przy powierzchni! Wyszło słońce, zrobiło się odczuwalnie cieplej, spadł ciepły deszcz, i nagle woda wyglądała jak w czerwcu, gdy sporo cyproinusów pływa tuż pod powierzchnią wody. Potem też zaczęły żerować lepiej, bo przyspieszyl im metabolizm.

Dla mnie wczesną wiosną i jesienią, a także zimą  - wszelkie ocieplenia to dziura pogodowa, którą warto wykorzystać na wyprawę nad wodę. Natomiast mocne spadki temperatury i przymrozki w nocy to często 'kiss of death' i całkowity brak brań. Łowiąc brzany często tego doświadczałem, gdy gdzieś po północy robiło się bardzo zimno (temperatura ujemna) i ryba się wyłączała. Oczywiście nie do końca się to sprawdzi gdy mamy coś takiego w październiku lub listopadzie gdy woda jest jeszcze ciepła. Wtedy woda bardzo mocno paruje i ryba wciąż może żerować, bo nie odczuwa takiego spadku. Co innego jak woda już jest bardzo zimna, wtedy zmiana temperatury i zimny wiatr są niczym wyłącznik i brań nie ma lub są bardzo rzadkie. Nie wybieram się w taką pogodę na ryby.

W sobotę znajomi pojechali na brzany na Collingham i narzekali na brak brań (co prawda było sporo wędkarzy też). Ale wiał zimny wiatr, który zmieniał się na południowy w niedzielę. Ja wtedy pojechałem właśnie. I miałem w ciągu 3 godzin 4 odjazdy brzanowe, kilka płoci (pod 30 cm) plus leszcza. Ryba brała doskonale :) Zawinąłem się przed 23, bo brania się skończyły (Trent jest znów bardzo niski i przy przypływie woda zaczęła płynąć w drugą stronę, ryba się wyłączyła całkowicie). Taka różnica w humorach ryb jest gdy się wybiera noc z zimnym wiatrem i ciepłym z południa :)

Warto też powiedzieć o jednej rzeczy. Bardzo często jeżeli chodzi o karpia, to przy zmianie kierunku wiatru się on przemieszcza. Jednak jak wiatr wieje kilka dni z tej samej strony, to ryba się może rozpłynąć po łowisku, i nie obserwuje się takiej jej koncentracji. Wytłumaczył mi to opiekun kompleksu Kordy w mojej okolicy, który to zaobserwował na tych zbiornikach. Przy zmianie wiatru ryba szła za nim lub go unikała (ciepły lub zimny), ale jak wiał dłużej, to rozpływała się znów po łowisku.
Lucjan

Offline Polityczny

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 314
  • Reputacja: 20
Myślę, że w przypadku rozmowy o pogodzie i braniach, należy opatrzyć wszelkie opinie gwiazdką, czyli odnośnikiem. A brzmi on, że wszelkie dywagacje i przypuszczenia sprawdzić się nie muszą :) Ciśnienie, wiatr, księżyc w danej fazie i tak dalej, tylko wskazują na prawdopodobieństwo większej lub mniejszej ilości brań.

Dobrze gada, lać mu wódki! Dodam też pogoda jakiś czas przed rozpoczęciem wędkowania ma wpływ szczególnie jeśli chodzi o drapieżniki. Na przykład to że sum żeruje dobrze przed burzą jest wiedzą powszechną i doświadczalnie wielokrotnie zweryfikowaną. Jeśli zaś nastawiacie się na niego po nagłym załamaniu pogody to na większe sukcesy (oprócz uśmiechu szczęścia) ja bym za bardzo nie liczył bo dlaczego sum ma aktywnie poszukiwać pokarmu jak jest napchany drobnicą po gardło?

Zmiany temperatury, poziomu wody lub naświetlenia mogą nie wpływać na ochotę ryb do pobierania pokarmu ale mogą wpływać na miejsce w którym ryby pokarmu poszukują więc zamiast "Dzisiaj nie biorą" lepiej powiedzieć "Dzisiaj nie biorą tam gdzie ich szukałem".
Brzaaaaaanyyyyyyyyy...

Offline Michał N.

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 445
  • Reputacja: 184
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Grajewo, Podlasie
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Kolego Cobi,łowisz na małym zbiorniku,i w takim wypadku,każde ocieplenie,większe nasłonecznienie ,będzie pozytywnym impulsem w tym okresie.

Ze swojej strony napiszę słowo w kwestji większych zbiorników. Mamy jesień,dziwną,bo woda w jeziorze ma 13*,czyli jest ciepła jak na tą porę,ale jednak jesień. Ryba idzie na głębsze partie ,lub na głębiny. O tej porze można wyróżnić dwa impulsy pozytywne ,tzn. 2-3 dniowe ocieplenie i wówczas ryby żerują na całym zbiorniku,na czele z drobnicą niestety. Drugi impuls,to pierwsze przymrozki nocne,i z doświadczenia wiem,że w takich sytuajcjach,na żer wychodzą grubsze osobniki,bo odczytują temp.minusową,jako ostatni dzwonek przed zimą. Ciśnieniem aż tak bardzo bym się nie przejmował,ważne by nie było gwałtownych zmian w górę i w dół.
To tak pokrótce o jesieni,choć na ten moment,za wielkiej jesieni w wodzie nie ma. Drobnica w brzegu,litoral zielony,woda ciepła,noce dosyć ciepłe,nie jest to charakterystyczna jesień. Sam poluję już któryś raz na coś grubego,a jak dotąd sama drobnica,a to oznacza,że w wodzie jest nadal bardzo dużo naturalnego pożywienia.

Offline Redarrow

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 40
  • Reputacja: 3
  • Lokalizacja: Chorzów
Może tylko pośrednio w temacie ale macie moze namiary na jakiś termometr który mierzy również ciśnienie, własnie po to aby zacząć obserwacje :).

Takie coś nazywa się "stacja pogodowa". Na biurku masz zegary, czujnik przypinasz za oknem. Wybierz pasującą Ci na Ali lub Alle i jazda ;)
Chodziło mi o taki żebym mógł to robić nad wodą i mierzyć temperaturę wody.  I nie mów mi, że większość z nich jest na baterię i mają czujniki zewnętrzne które mogę wrzucić do wody :P.
Znalazłem na ali:
https://pl.aliexpress.com/item/4000275616072.html?

Offline grzegorz88

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 463
  • Reputacja: 39
Sprawdz czy Twój telefon nie posiada wbudowanego barometru. Jest fajna apka barometr plus. Czujniki są na tyle dokładne, że rejestrują przemieszczanie się między piętrami w domu.