Autor Wątek: Metoda vs sprężyna  (Przeczytany 20704 razy)

Offline Koczownik

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 303
  • Reputacja: 40
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Zamość i Roztocze
  • Ulubione metody: bat i feeder
Metoda vs sprężyna
« dnia: 28.02.2016, 11:12 »
Od kiedy pojawiła się tzw. metoda, mam wątpliwości co do przełomowego znaczeniu tejże.
Obejrzałem wiele filmów, poczytałem artykuły i dotąd się nie przerzuciłem na metodę, gdyż porównując koszyczek do metody ze zwykłą sprężynę na rurce - doszedłem do następujących wniosków:

1. Kwestia plątania się przyponu
W metodzie niby jest lepiej bo się nie plącze. Ale jeśli oblepimy sprężynę zanętą oraz użyjemy jej z rurką to naprawdę splątania są trudne do uzyskania. Zwykły koszyczek owszem ale nie sprężyna, z której nic nie wystaje i nie dynda.

2. Kwestia specjalnej zanęty
Do metody jak wiadomo trzeba się przyłożyć aby zanęta była odpowiednia. W sprężynie jest kompletny luz w tej kwesi.

3. Kwestia bliskości przynęty do podajnika.
W metodzie podobno zaletą ogromną jest to, że przynęta leży w zanęcie koszyczka. W sprężynie możemy osiągnąć ten efekt bardzo prosto. Czekamy aż się zanęta rozpulchni i przesuwamy zestaw do siebie, tak aby haczyk znalazł się w smudze zanęty, która opuściła sprężynę.
Jednak dla mnie twierdzenie, że ryba nie znajdzie przynęty leżącej o kilkanaście centymetrów od zanęty jest mało sensowne. Tym bardziej jeśli sama ryba ma długość kilkudziesięciu centymetrów.

4. Kwestia ceny
Sprawa oczywista - sprężyna jest dziesięć razy tańsza, co ma duże znaczenie w przypadku częstego zrywania zestawów w zaczepach. Użycie sprężyny bez obciążenia jest też bardzo korzystne z punktu widzenia ekologii - ołów.

5 Sprawa prostoty zestawu.
Komplikacje budowy w przypadku metody są spore, tymczasem zestaw ze sprężyną jest chyba najłatwiejszym do zmontowania.

6. Kwestia przynęty
Delikatniejsze przynęty zwierzęce trudno miażdżyć w podajniku do metody, bez wpływu na ich żywotność. W sprężynie nie ma z tym najmniejszego problemu.
Tomek

Offline aro

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 72
  • Reputacja: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Rzeszów
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Metoda vs sprężyna
« Odpowiedź #1 dnia: 28.02.2016, 11:21 »
Nie ma co porównywać, bo metoda a sprężyna to dwie różne rzeczy. Nie będę się rozpisywał na czym polegają różnice bo wszystko jest na forum. Zasadnicza różnica polega na tym, że na sprężynie nie osiągniemy efektu "pułapki" do czego jest stworzona metoda , a o samo zacięciu już nie wspominając.

Offline Koczownik

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 303
  • Reputacja: 40
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Zamość i Roztocze
  • Ulubione metody: bat i feeder
Odp: Metoda vs sprężyna
« Odpowiedź #2 dnia: 28.02.2016, 11:26 »
Porównuję, bo marketingowo również się porównuje, wskazując przewagę metody nad dotychczasowymi rozwiązaniami.

Jeśli zastosujemy krótki przypon, wkleimy przynętę w zanętę na obciążonej ołowiem sprężynie - to pod względem fizyki - chyba mamy to samo urządzenie co przy metodzie?
Tomek

Online e-MarioBros

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4 853
  • Reputacja: 182
  • Lokalizacja: Jaworzno
  • Ulubione metody: gruntówka + sygnalizator
Odp: Metoda vs sprężyna
« Odpowiedź #3 dnia: 28.02.2016, 11:30 »
Na forum jest rzeczywiście bardzo dużo na ten temat. Najważniejszy argument dla mnie, jak łowiłem na obydwa sposoby to średnio ilość wyciągniętych ryb 5:1. Podobnie w przypadku porównania metoda - helikopter. Dlatego w 95% łowie na metodę. ;)
;)

Offline aro

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 72
  • Reputacja: 7
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Rzeszów
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Metoda vs sprężyna
« Odpowiedź #4 dnia: 28.02.2016, 11:34 »
Takie wklejenie przynęty w zanętę przy sprężynie w większości przypadków grozi zaczepieniem haczyka o sprężynę, chyba że użyjesz popup w tedy sprawa wygląda inaczej . Kolejna rzeczą jest to że metoda opada na dno w ten sposób że ustawia się zanętą do góry i masz pewność że podajnik się nie obrócił, przy sprężynie tego efektu nie osiągniesz.

Offline Opos

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 012
  • Reputacja: 44
  • Płeć: Mężczyzna
  • Uśmiechaj się w każdy dzień :)
  • Lokalizacja: Małopolska
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Metoda vs sprężyna
« Odpowiedź #5 dnia: 28.02.2016, 11:37 »
Pamiętaj o tym, że w metodzie koszyk zawsze ustawia się tak, że przynęta jest zawsze na górze a w sprężynie ciężko jest taki efekt osiągnąć :) Też ostatnio myślałem o tym, że to jest jakby modyfikacja zwykłej sprężyny, ale biorąc pod uwagę jak jest podana przynęta wydaje się, że skuteczność i powtarzalność w metodzie jest większa :)

Offline Koczownik

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 303
  • Reputacja: 40
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Zamość i Roztocze
  • Ulubione metody: bat i feeder
Odp: Metoda vs sprężyna
« Odpowiedź #6 dnia: 28.02.2016, 11:39 »
I na to jest sposób - ma to w ofercie firma Jenzi - "sprężyna" wyglądająca jak metoda - z obciążeniem z jednej strony.





Z tym, że cena z niewiadomych względów już skoczyła i taka sprężyna metodowa jest zapewne dużo droższa w wykonaniu. Pewnie jakaś kosmiczna technologia ;-)
Tomek

Offline Kafarszczak

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 8 326
  • Reputacja: 151
  • Ważne, aby uwierzyć w moc zanęty i przynęty! :)
  • Lokalizacja: Stargard
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Metoda vs sprężyna
« Odpowiedź #7 dnia: 28.02.2016, 11:45 »
5 Sprawa prostoty zestawu.
Komplikacje budowy w przypadku metody są spore, tymczasem zestaw ze sprężyną jest chyba najłatwiejszym do zmontowania.

Ja komplikacji nie widzę żadnych, może przy pierwszym razie, gdy nie wiedziałem co jak z czym połączyć to było chwilowe zastanowienie się. Teraz natomiast wszystko wiem i jest jasne co i jak zrobić.

Odnośnie wklejenia haczyka w sprężynę , to tak jak koledzy piszą, jest spore prawdopodobieństwo że haczyk zaczepi się o sprężynę i na branie będziemy czekać sobie.... Poza tym przy metodzie włosowej mamy lepszą prezentacje przynęty, używając koszyka do metody mamy samo zacięcie czego przy koszyku nie osiągniemy, no chyba że użyjemy koszyka z wbudowanym obciążeniem.

Podsumowując method feeder dla mnie jest takim unowocześnieniem starych metod które stosowaliśmy kiedyś, wszystko idzie z biegiem czasu, technika się posuwa do przodu, a my razem z nią powinniśmy doświadczać nowych rozwiązań w wędkarstwie.
Krzysztof

Offline Michal

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 616
  • Reputacja: 53
Odp: Metoda vs sprężyna
« Odpowiedź #8 dnia: 28.02.2016, 11:46 »
Tutaj był już  podobny temat http://splawikigrunt.pl/forum/index.php?topic=2544.60

Jest kilka metod gruntowych. To którą wybierzesz zależy od typu łowiska, gatunków ryb, warunków atmosferycznych itd. Zobacz ile jest rodzajów koszyków zanętowych, sprężyn. Każda firma ma ich przynajmniej kilka. 
Sprężyna jest też skuteczna w określonych warunkach, ale więcej  jest przypadków gdy bardziej połowisz na metodę. Jeśli masz różne łowiska.
Skuteczność ta polega na tym, że przynęta umiejscowiona jest centralnie nad podajnikiem, co ma ogromne znaczenie ponieważ ryba przypływa w pierwszym momencie do zanęty. Drugi powód to zestaw włosowy zamontowany na stałe. Ryba zacina się sama.
Ulubiona metoda - SAMOJEBKA

Offline Koczownik

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 303
  • Reputacja: 40
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Zamość i Roztocze
  • Ulubione metody: bat i feeder
Odp: Metoda vs sprężyna
« Odpowiedź #9 dnia: 28.02.2016, 11:51 »
To, że wciśnięta w zanętę sprężyny przynęta może się zaplątać w drut - to rozumiem.
Samo zacięcie również.
Z tym, że ja tak nie łowię sprężyną - nie naśladuję metody.

Jednak wygoda wędkowania jest dla mnie ważniejsza niż stosowanie samołówki i maksymalizacja wyników.

Zauważmy, że im bardziej wędkarstwo wyręcza wędkarza tym tracimy jego istotę.
Stąd moim zdaniem jest powrót do batów - najprostszej z prostych metod.
Sam również uwielbiam takie łowienie.

A sprężynę wolę właśnie za jej prostotę działania. W przypadku dobrych brań, kiedy tuż po wrzuceniu zestawu do wody, ryba z miejsca się rzuca na przynętę z takim zwykłym koszyczkiem - naprawdę nie wiem czego chcieć więcej.

---
Zdaje się w filmie Luka albo gdzie indziej słyszałem o jakiś wadach konstrukcyjnych, przecieraniem się przyponów czy coś takiego w metodzie.
Niektóre koszyki do metody też mają takie żebra, w które coś się może wplątać.
Tomek

Offline Michal

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 616
  • Reputacja: 53
Odp: Metoda vs sprężyna
« Odpowiedź #10 dnia: 28.02.2016, 12:00 »
Gdzie można kupić te sprężyny Jenzi? Bardzo przypominają sprężyny firmy Haldorado.
Tutaj jest cała seria filmów z łowienia na te sprężyny https://www.youtube.com/channel/UCGEGFp4drAbIQSvfe4uDniQ
Ulubiona metoda - SAMOJEBKA

Offline Opos

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 012
  • Reputacja: 44
  • Płeć: Mężczyzna
  • Uśmiechaj się w każdy dzień :)
  • Lokalizacja: Małopolska
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Metoda vs sprężyna
« Odpowiedź #11 dnia: 28.02.2016, 12:00 »
To, że wciśnięta w zanętę sprężyny przynęta może się zaplątać w drut - to rozumiem.
Samo zacięcie również.
Z tym, że ja tak nie łowię sprężyną.

Jednak wygoda wędkowania jest dla mnie ważniejsza niż stosowanie samołówki i maksymalizacja wyników.

Zauważmy, że im bardziej wędkarstwo wyręcza wędkarza tym tracimy jego istotę.
Stąd moim zdaniem jest powrót do batów - najprostszej z prostych metod.
Sam również uwielbiam takie łowienie.

A sprężynę wolę właśnie za jej prostotę działania. W przypadku dobrych brań, kiedy tuż po wrzuceniu zestawu do wody, ryba z miejsca się rzuca na przynętę z takim zwykłym koszyczkiem - naprawdę nie wiem czego chcieć więcej.

---
Zdaje się w filmie Luka albo gdzie indziej czytałem o jakiś wadach konstrukcyjnych, przecieraniem się przyponów czy coś takiego w metodzie.
Niektóre koszyki do metody też mają takie żebra, w które coś się może wplątać.

Jak dotąd nie ma obowiązku łowienia na metodę :) Każdy łowi tak jak mu wygodnie :) Jeśli na tym forum u większości się ta metoda przyjęła to po co zawracać wisłe kijem :P

Offline Koczownik

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 303
  • Reputacja: 40
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Zamość i Roztocze
  • Ulubione metody: bat i feeder
Odp: Metoda vs sprężyna
« Odpowiedź #12 dnia: 28.02.2016, 12:07 »
Gdzie można kupić te sprężyny Jenzi? Bardzo przypominają sprężyny firmy Haldorado.

Tego nie wiem niestety.
Mam katalog Jenzi i trzeba przyznać, że firma ma w wielu drobiazgach ciekawe rozwiązania. Na przykład atraktory w malutkich atomizerach, dzięki czemu można wziąć ich sporo a nie przeładujemy się. Fajne są też takie rurki pod ciężarek z korkiem aby nie grzęzły w mule. Albo foremki do robienia robaka z ciasta czy pasty.

Jeśli na tym forum u większości się ta metoda przyjęła to po co zawracać wisłe kijem :P

Nie chodzi o zawracanie tylko realną ocenę metody. Zwłaszcza, że uczynienie z niej przez marketing "metodą cudowną", uzasadnia wysokie ceny akcesoriów.
Tomek

Offline Kornel

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 272
  • Reputacja: 9
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łódź
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Metoda vs sprężyna
« Odpowiedź #13 dnia: 28.02.2016, 12:32 »
W metodzie chodzi o jej skuteczność,  i na tym chyba najbardziej zależy wędkarzowi, który wybiera się na ryby, jeżeli Tobie bardziej zależy na wygodzie jak skuteczności nikt nie broni nikomu łowić jak mu wygodniej ( chociaż uważam ze metoda jest bardzo prosta i wygodna w stosowaniu, może tylko bardziej trzeba się przyłożyć to przygotowania mixu, samo złożenie zestawy też jest dziecinnie proste). Ja często jeżdżę ze znajomym który zawsze łowi na koszyk, zanete własnej roboty i nawet nie na feeder a na bombkę, w każdym naszym wspólnym wypadnie w tamtym sezonie było tak ze lowiłem kilkakrotnie więcej ryb od niego jednak on za nic nie chce spróbować innego sposobu - rozumiem i szanuje jednak nie da się powiedzieć, że to tylko chwyt marketingowy i da się osiągnąć to samo zwykła sprężyna, jednak na pewno w odpowiednich warunkach sprężyna czy koszyk sprawdzą się lepiej. A co do kosztów koszyków to za jakość i skuteczność trzeba zapłacić....ja w ubiegłym sezonie straciłem tylko jeden koszyk więc jakoś nie zrujnowało mnie to finansowo :)
A odnośnie tego, że ryby się same łapią to można zamontować podajnik przelotowo i zacinać samemu ^_^
Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka

Offline Opos

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 012
  • Reputacja: 44
  • Płeć: Mężczyzna
  • Uśmiechaj się w każdy dzień :)
  • Lokalizacja: Małopolska
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Metoda vs sprężyna
« Odpowiedź #14 dnia: 28.02.2016, 12:33 »
Kurcze, ale przecież co woda i wędkarz to inne wyniki ,więc ja nie rozumiem po co na siłę coś negować ? Mnie też wiele rzeczy w wędkarstwie nie przekonuje, ale zawsze możesz sobie porównać wyniki łowiąc na te samą zanętę i przynętę jednocześnie na metodę i sprężynę i będziesz miał odpowiedz co u Ciebie się lepiej sprawdza :)