Autor Wątek: Wędkarz zabił łabędzia - bo wyjadał mu kukurydzę...  (Przeczytany 3548 razy)

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 12 434
  • Reputacja: 946
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Londyn
Ptactwo wodne może zdenerwować, ktoś kto łowi tam gdzie są wielkie ilości gęsi, kaczek i łabędzi wie jak frustrujące może byc towarzystwo tych zwierząt. Są jednak granice których przekraczać się nie powinno...

http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140714/POWIAT10/140719755

Młody wędkarz zabija z procy łabędzia - bo te wyjadały mu zanętę... Nie wiem jak Wy - ale ja uważam, że ten koleś powinien otrzymać konkretnie wysoką karę... Ja osobiście zbanował bym go - i nie zezwolił na wędkowanie przez kilka lat - chyba, że wykazałby się czymś szczególnym- jak np. przepracowanie 100 godzin w schronisku dla zwierząt itp.  Nie wiem czy ktoś z tak sadystycznymi skłonnościami powinien w ogóle wędkować. Wstyd i hańba...  >:(
Lucjan

Offline prabek82

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 29
  • Reputacja: 2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Heanor UK
Odp: Wędkarz zabił łabędzia - bo wyjadał mu kukurydzę...
« Odpowiedź #1 dnia: 19.10.2014, 19:10 »
Ptactwo jest wkurzające, ale myślę że nie aż do takiego stopnia żeby zabijać. Sam nie raz na koniec wędkowania jak została mi jakaś zanęta to rzucałem je kaczkom na brzegu żeby sobie pojadły :) A ten koleś jak na moje powinien dostać kare jak mówili w filmiku, dożywotni zakaz wędkowania!


Krzysiek

Offline Arcymisiek

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 126
  • Reputacja: 10
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Gdzieś na Opolszczyźnie.
Odp: Wędkarz zabił łabędzia - bo wyjadał mu kukurydzę...
« Odpowiedź #2 dnia: 19.10.2014, 19:45 »
No niestety w naszych szeregach jak wszędzie bywają jakieś "zwichnięte" jednostki, którym jak co wpłynie na łowisko, automatycznie staje się jest intruzem podlegającym karze śmierci w trybie natychmiastowym - notabene - widziałem kiedyś przypadek, jak "wędkarze"walili z wiatrówki do perkozów. >:(

Ja jadąc na ryby szukam, spokoju i wytchnienia, kontaktu z przyrodą, próbuję jak to mówią: odświeżyć umysł i wyrywać się z codziennej rutyny.
Chyba jak każdy wędkarz miewam sytuacje gdzie wodne ptactwo wpływa  w łowisko, ale wtedy staram się jakoś delikatnie przepłoszyć klaskając, lub gwiżdżąc, a jak nie przepłoszę, to przeczekam - ptactwo na pewno z czasem odpłynie.
W życiu kieruje się złotą zasadą - żyj i pozwól żyć innym.

Offline Długi

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 600
  • Reputacja: 10
  • Płeć: Mężczyzna
  • Darek
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Wędkarz zabił łabędzia - bo wyjadał mu kukurydzę...
« Odpowiedź #3 dnia: 19.10.2014, 19:55 »
Podobnie jak przedmówca jak jestem na rybach szukam bliskości z naturą. Jeśli jakieś ptaki mi przeszkadzają to staram się je zanęta lub własnie kukurydzą odciągnąć od danego obszaru. Nad zalewem Zegrzyńskim kiedyś wbiła mi się mewa w żyłkę i co miałbym ją zabić bo popsuła mi prawdopodobnie branie. Zwinąłem zestaw rzuciłem jej szmatę na głowę żeby się uspokoiła i wypuściłem.
Mazovia Fishing Team

Offline Ostap

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3 432
  • Reputacja: 145
  • Płeć: Mężczyzna
  • Chciałeś Panią? Zapie.... na nią!
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Wuwua
Odp: Wędkarz zabił łabędzia - bo wyjadał mu kukurydzę...
« Odpowiedź #4 dnia: 19.10.2014, 20:51 »
Ja na koncie mam  3 kaczki tzn. zaplatane i pozniej uwolnione. Zawsze czekam chwile i kaczki same odplywaja. Co do tego goscia to bardzo wysoka kara mysle ze 20k zl wtedy by sie drugi raz zastanowil i oczywiscie ban do konca zycia lowienia ryb! Takie jest moje zdanie




Łukasz
 
Mazovia Fishing Team

Offline Długi

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 600
  • Reputacja: 10
  • Płeć: Mężczyzna
  • Darek
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Wędkarz zabił łabędzia - bo wyjadał mu kukurydzę...
« Odpowiedź #5 dnia: 19.10.2014, 21:38 »
Panowie powiedzmy sobie szczerze nie ten kraj nie te prawo, dowalą mu i 10k więcej i tak będzie nie wypłacalny nie ma u nas ściągalności z prawdziwego zdarzenia. A jeśli chodzi o zakaz również jestem za ale kto będzie tego respektował skąd będą mieli informacje że nie powinno być go nad wodą. Jedyną rzecz jaką mogą zrobić to ewentualnie w kole zakaz wydawania pozwolenia ale i tu brak jakiegokolwiek systemu.
Mazovia Fishing Team

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 12 434
  • Reputacja: 946
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Londyn
Odp: Wędkarz zabił łabędzia - bo wyjadał mu kukurydzę...
« Odpowiedź #6 dnia: 19.10.2014, 21:51 »
Faktycznie - wystarczy, że zmieni koło albo da w łapę 100PLN - i będzie mógł łowić. brak ewidencji komputerowej... Niestety PZW będzie ściemniał jak najdłużej, i robił za stowarzyszenie. O komputeryzacji nie ma co marzyć, ciekawe ilu gości z ZG potrafi 'dobrze' obsługiwać komputer? :)
Lucjan

Offline Arcymisiek

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 126
  • Reputacja: 10
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Gdzieś na Opolszczyźnie.
Odp: Wędkarz zabił łabędzia - bo wyjadał mu kukurydzę...
« Odpowiedź #7 dnia: 19.10.2014, 22:30 »
Faktycznie - wystarczy, że zmieni koło albo da w łapę 100PLN - i będzie mógł łowić. brak ewidencji komputerowej... Niestety PZW będzie ściemniał jak najdłużej, i robił za stowarzyszenie. O komputeryzacji nie ma co marzyć, ciekawe ilu gości z ZG potrafi 'dobrze' obsługiwać komputer? :)

Pewnie tylko informatyk zatrudniony u nich na etacie.  :D ;)

Offline mirek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 822
  • Reputacja: 31
    • Zobacz profil
Odp: Wędkarz zabił łabędzia - bo wyjadał mu kukurydzę...
« Odpowiedź #8 dnia: 20.10.2014, 09:47 »
Takie byd.... ukarać i wykluczyć z społeczeństwa wędkarzy.