Autor Wątek: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia  (Przeczytany 14921 razy)

Splot

  • Gość
Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
« Odpowiedź #15 dnia: 30.09.2016, 19:59 »
Jestem Twoim pschofanem
Oczywiści żart

Wysłane z mojego GT-S7580 przy użyciu Tapatalka


Offline Mario1988

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 128
  • Reputacja: 81
  • Płeć: Mężczyzna
  • Niemożliwe nie istnieje
    • Galeria
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Wałbrzych
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
« Odpowiedź #16 dnia: 30.09.2016, 20:56 »
Panowie, koledzy dziękuję za każdą odpowiedź. Każda z nich przybliża mi i myślę że nie tylko zagadnienie łowienia na rzece. Bo jak gdzieś wyczytałem-rzeka to temat "rzeka" :P Splot muszę dokładnie przestudiować to co mi podesłałeś :) Ponadto muszę wyszukać i przeanalizować"Odrzańską klasykę" ;) Jestem dziś co prawda nie na rzece a na Słupie :P Ale jak najbardziej chce przybliżyć sobie temat rzeki tak więc kontynuujemy ;) Co do najtrudniejszego tematu jak dla mnie-jak czytać wodę? Co jest za przelewem wody? Przykosa? A jeżeli woda jest głęboka- jak zobaczyć, że tam właśnie jest dołek? Warkocz mówi mi już sporo-jest tam dół-rynna, tylko gdzie jest jej koniec? Gdzie lokować zestaw?
Łączy nas pasja :) No i zloty SiG :D

Offline stas1

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4 867
  • Reputacja: 249
  • Płeć: Mężczyzna
  • Łowię, bo lubię
    • Galeria
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Ulubione metody: feeder
Staś
PZW Belona Wrocław

Offline Arunio

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 8 787
  • Reputacja: 486
  • Płeć: Mężczyzna
  • Życie jest krótkie, a łowić się chce!
    • Galeria
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
« Odpowiedź #18 dnia: 30.09.2016, 21:13 »
Panowie, koledzy dziękuję za każdą odpowiedź. Każda z nich przybliża mi i myślę że nie tylko zagadnienie łowienia na rzece. Bo jak gdzieś wyczytałem-rzeka to temat "rzeka" :P Splot muszę dokładnie przestudiować to co mi podesłałeś :) Ponadto muszę wyszukać i przeanalizować"Odrzańską klasykę" ;) Jestem dziś co prawda nie na rzece a na Słupie :P Ale jak najbardziej chce przybliżyć sobie temat rzeki tak więc kontynuujemy ;) Co do najtrudniejszego tematu jak dla mnie-jak czytać wodę? Co jest za przelewem wody? Przykosa? A jeżeli woda jest głęboka- jak zobaczyć, że tam właśnie jest dołek? Warkocz mówi mi już sporo-jest tam dół-rynna, tylko gdzie jest jej koniec? Gdzie lokować zestaw?

Pytasz o wiele, ale świetnie. Temat prądów za główkowych, jest niby nie do ogarnięcia, ale jest kilka podstaw. Problem w tym, że wielu rzeczy nie sposób opisać, najlepiej pokazać. Jedna z łatwiejszych spraw, główki przerwane. Tam naprawdę piękne doły potrafią się tworzyć. Wszystkie raczej trzeba obmacać. Zobacz ile klatek z wstecznym prądem jest zaśmieconych. Wewnętrzna strona warkocza wpija w główkę i znosi tam cały śmietnik. To dobre łowiska, ale obłowienie ich to wyzwanie. Są klatki spokojne i ze wsteczką, czasem mocno agresywną. Może jestem zbyt mało spostrzegawczy, ale wiele właśnie takich rządzi się własnymi prawami. Nie ma jednakowej zatoki. Czasem zdaje ci się że jest to samo, ale ryby tam nie uświadczysz. Ja wiem, napisałem sporo i nic. Ale niestety tak wygląda rzeka. Jak napisał Stasiek. Trzeba pytać i się dogadywać co do konkretów. Rzeka to żywioł. Najciekawsze jest to, że po niemal każdej zmianie poziomu wody nasze miejscówki bankowe bardzo się zmieniają.
Arek

Offline Mario1988

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 128
  • Reputacja: 81
  • Płeć: Mężczyzna
  • Niemożliwe nie istnieje
    • Galeria
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Wałbrzych
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
« Odpowiedź #19 dnia: 01.10.2016, 11:45 »
A z jakich metod korzystacie? Mam tu na myśli sposób montowania zestawu bardziej niż na przykład opis typu "ja łowię na przepływankę". Wiem, że na rzece da się skutecznie łowić na spławik, nie wspominając oczywiście o spiningu, ale ja bardziej skupiam się na DS, ewentualnie ciężkim gruncie. Może to kwestia mojego lenistwa, może braku posiadania odpowiednich umiejętności, a może zwyczajnie upodobanie i przekonanie(poniekąd :P), że na grunt holuje się większe ryby. Ichtiologiem co prawda nie jestem i wszystkich zwyczajów ryb nie znam(a na pewno nie z doświadczenia), ale wiem, że leszcza szukamy przy dnie, lina w okolicach roślinności wodnej, płoci lub wzdręg w górnych partiach wody (pomijając tzw. Płocie gruntowe) itp. itd. I tu zapewne padnie pytanie-a na jaką rybę się nastawiasz? Otóż nie jestem tak doświadczonym i zaprawionym wędkarzem, aby powiedzieć np. "na klenia czy jazia", więc tu odpowiedział bym, że na to co podejdzie(mówimy cały czas o rzece). Wiadomym jest, że przyłowy mimo nastawiania się na konkretny gatunek każdy z nas miał, a że nie mam aż tyle czasu, żeby naszej pasji oddać się bez granic, jadę zwyczajnie na ryby dobrze się bawić, przy tym oczywiście próbując na jednym feederku nastawić się typowo na leszcza(na przykład), na drugim uczę się metody. Ale żeby zawęzić nieco pytanie-przyjmijmy, że dziś na odrze nastawiłem się pod wielkiego leszcza. Pytanie jaki zestaw, gdzie szukać, jak nęcić i czym najlepiej? Uff sorki, ale wiem-to pytanie obszerne i bez ładu oraz składu :P
Łączy nas pasja :) No i zloty SiG :D

Offline Arunio

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 8 787
  • Reputacja: 486
  • Płeć: Mężczyzna
  • Życie jest krótkie, a łowić się chce!
    • Galeria
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
« Odpowiedź #20 dnia: 02.10.2016, 20:53 »
Moje zestawy rzeczne są proste. Żyłka 0,22-0,28 mm główna. Przypony 0,16-0,20 mm. Długość? od 60 cm w górę.
Zestaw to agrafka, stoper, Skrętka do 15 cm, do niej dołączony przypon za pomocą pętelki, nie łącznika.
Jeden przypon włosowy, drugi standard na haku Gamakatsu 2230, (a to z powodu, że z zasady łowię na ziarna) o rozmiarówce 6-8.
Do robactwa, o symbolu 1810, w rozmiarach 6-12.
Z zasady łowię z klatki, lokując zestawy w rynnie lub na napływach główek. Fajny opis nurtów w rzece zapodał kiedyś bodajże Mirek (mirgag) ale nie umiem go odszukać, bo sam bym chętnie jeszcze raz przestudiował.
Arek

Offline stas1

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4 867
  • Reputacja: 249
  • Płeć: Mężczyzna
  • Łowię, bo lubię
    • Galeria
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
« Odpowiedź #21 dnia: 02.10.2016, 21:02 »
Ja najczęściej łowie w kanałach (500m od domu) i stosuję żyłkę główną taka jak Arunio przypon ;D zZestaw to żyłka główna 0,18 mm, niesymetryczna pętla, przypon długi 0,08 do 0,12 max, hak 16-18, dwie pinki -uniwersał na każdą rybę, zwłaszcza leszcza. A główna to podobnie.
Staś
PZW Belona Wrocław

Offline Piker

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 189
  • Reputacja: 62
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
« Odpowiedź #22 dnia: 02.10.2016, 21:06 »
Moje zestawy rzeczne są proste. Żyłka 0,22-0,28 mm główna. Przypony 0,16-0,20 mm. Długość? od 60 cm w górę.
Zestaw to agrafka, stoper, Skrętka do 15 cm, do niej dołączony przypon za pomocą pętelki, nie łącznika.
Jeden przypon włosowy, drugi standard na haku Gamakatsu 2230, (a to z powodu, że z zasady łowię na ziarna) o rozmiarówce 6-8.
Do robactwa, o symbolu 1810, w rozmiarach 6-12.
Z zasady łowię z klatki, lokując zestawy w rynnie lub na napływach główek. Fajny opis nurtów w rzece zapodał kiedyś bodajże Mirek (mirgag) ale nie umiem go odszukać, bo sam bym chętnie jeszcze raz przestudiował.

Arunio - treściwy, piękny tekścik. Skorzysta nie tylko główny zainteresowany. Masz :thumbup: !
Uzależniony od wędkarstwa

Offline Arunio

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 8 787
  • Reputacja: 486
  • Płeć: Mężczyzna
  • Życie jest krótkie, a łowić się chce!
    • Galeria
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
« Odpowiedź #23 dnia: 02.10.2016, 21:09 »
:beer: 
Arek

Offline shmuggler

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 805
  • Reputacja: 42
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
« Odpowiedź #24 dnia: 02.10.2016, 21:44 »
Cześć,
Chcę spróbować swych sił na Wiśle (mam 3 km do rzeki).

Jeden feeder cw 150 gramów w nurcie (żyłka główna 0,28, koszyk Wirek Iron Claw 70 gramów, przypon 0,22).
Drugi feeder cw 80 gramów na skraju nurtu (żyłka główna 0,24, koszyk Wirek Iron Claw 40 gramów, przypon 0,20).

W nurcie chcę zastosować "in line", a na skraju nurtu pętla, helikopter lub pater noster.

Przynęty:
- 2 pinki na haku,
- pinka i kukurydza na włosie,
- 2 ziarna kukurydzy,
- mielonka,
- dumbelsy, pellety ?

Zanęta:
Tutaj ciągle szukam odpowiedzi co i jak.
Większość tematów odnośnie zanęt na Wiśle dotyczy połowu spławikiem i nie wiem czy powinienem się tym sugerować.

Za wszystkie rady z góry dziękuję.

Pozdrawiam
Paweł

 

Wysłane z mojego Nexus 5X przy użyciu Tapatalka

Offline Piker

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 189
  • Reputacja: 62
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
« Odpowiedź #25 dnia: 02.10.2016, 21:55 »
Cześć,
Nie jestem wyrocznią w tej sprawie, ale też myślę o Wiśle, do której mam podobnie blisko.
Z opowieści ludzi, tego co na forum i obserwacji nad wodą, powoli chyba trzeba odchodzić od koszyków wypchanych spożywką.
Co innego stojąca - tam zamierzam zmniejszyć po prostu ilości przy wstępnym nęceniu, ale podajniki nadal będą z miksem.
Nad Wisłę jednak zabiorę glinę rzeczną oraz nowy nabytek z Sonu, Exploding Fishmeal Feeder czy jakoś tak. Proporcje gdzieś 60/70% gliny do reszty spożywki. Oraz sporo parzonych białych/pinki i casterów. Na początku bałem się kosztu kupowania tego mięsa, ale nie wychodzi to tak źle. 2 opakowania białych od razu parzone, jedno odstawiam na dwa dni na balkon/słońce i powstałe w ten sposób casterki parzę. Rok temu na jesieni mi się to sprawdzało, jednak wtedy używałem Lorpio Magnetic Bream, mam wrażenie, że Sonu to przebije.
I oczywiście PVA. Małe kiełbaski z pelletem 2-4-6 mm. Tego nie miałem rok temu.

Z przynęt to co napisałeś, jednak pellety raczej mięsne i śmierdzące.
Uzależniony od wędkarstwa

Offline shmuggler

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 805
  • Reputacja: 42
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
« Odpowiedź #26 dnia: 02.10.2016, 22:04 »
Cześć,
nie jestem wyrocznią w tej sprawie, ale też myślę o Wiśle, do której mam podobnie blisko.
Z opowieści ludzi, tego co na forum i obserwacji nad wodą, powoli chyba trzeba odchodzić od koszyków wypchanych spożywką.
Co innego stojąca, tam zamierzam zmniejszyć po prostu ilości przy wstępnym nęceniu, ale podajniki nadal będą z miksem.
Nad Wisłę jednak zabiorę glinę rzeczną oraz nowy nabytek z Sonu, Exploding Fishmeal Feeder czy jakoś tak. Proporcje gdzieś 60/70% gliny do reszty spożywki. Oraz sporo parzonych białych/pinki i casterów. Na początku bałem się kosztu kupowania tego mięsa, ale nie wychodzi to tak źle. 2 opakowania białych od razu parzone, jedno odstawiam na dwa dni na balkon/słońce i powstałe w ten sposób casterki parzę. Rok temu na jesieni mi się to sprawdzało, jednak wtedy używałem Lorpio Magnetic Bream, mam wrażenie, że Sonu to przebije.
I oczywiście PVA. Małe kiełbaski z pelletem 2-4-6mm. Tego nie miałem rok temu.

Z przynęt to co napisałeś, jednak pellety raczej mięsne i śmierdzące.
Na początek chcę spróbować tradycyjnie zanęta, glina, mięso, może trochę pelletów.

Jak troszkę doświadczenia złapie to chcę sprawdzić pellety w pva.

Zastanawiam się jeszcze nad opcją jedna wędka tradycyjnie, a druga pellety.

Tylko nie wiem czy to nie będzie za dużo jak na początek przygody.

Pozdrawiam

Wysłane z mojego Nexus 5X przy użyciu Tapatalka


Offline Daavid

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 834
  • Reputacja: 23
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: UK
Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
« Odpowiedź #27 dnia: 03.10.2016, 02:45 »
(...) na jednym feederku nastawić się typowo na leszcza(na przykład), na drugim uczę się metody. (...)

W rzece raczej metodą nie połowisz.

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 12 434
  • Reputacja: 946
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Londyn
Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
« Odpowiedź #28 dnia: 03.10.2016, 03:53 »
Temat łowienia na rzece to temat rzeka... :D

Po pierwsze - w zależności od uciągu możesz się zdecydować na dany zestaw. Jeżeli nie ma dużego, czyli koszyk 50 gram nie jest przesuwany, możesz spokojnie korzystać z Metody. Ale tej cięższej - czyli ESP. Bardzo dobre są pellety i torebki PVA. Ostatnio łowiłem na Odrze w nocy, i rano robiłem próby na stadach drobnicy. Wcinały pellet przepięknie. Tak więc między bajki można włożyć, że on nie działa. Bardziej trzeba myśleć jak się nastawiać - na jakie gatunki i jaki rozmiar ryb.

Co do zestawów. Nie musisz wcale kombinować. Ja łowię w nocy, i dla mnie prostota jest najistotniejsza. Dlatego używam zestawów najprostszych. Nic mi się praktycznie nie plącze. Skrętka lub asymetryczna pętla to bardzo dobre wersje, aczkolwiek bardzo ciężkie do wiązania nocą. Wg mnie też nie ma dużego sensu stosować ich przy polowaniu na większe ryby, na przykład brzany. Bo te siedzą w silniejszym nurcie, i efekt odsunięcia zestawu można uzyskać odpowiednio sie zachowując. Co ważne - na rzece i przy dłuższym przyponie istotą jest aby przypon był naciągnięty. Da wtedy samozacięcia. Jeżeli łowisz na robaki, zwłaszcza małe (pinka, ochotka) - warto myśleć o zestawach na troku, czyli takich gdzie koszyk jest montowany na czymś co go odsuwa od zestawu. Wtedy brania przekazywane są na szczytówkę, i reakcja szybka jest bardzo ważna (branie - robak w pysku ryby). Przy przynętach mocniejszych (kukurydza, wszystko montowane na włosie), można zestaw montować już 'prosto', bez troka. Wtedy bazujesz na samozacięciu i na naciągnięciu przyponu. Bardzo pomaga w tym torebka PVA zakładana na hak (porywa ją nurt nadiągając przypon).

Co do glin. Ja nie uważam, że trzeba je stosować. Tutaj mam dużą uwagę. Gliny stosujemy dopasowując się do danej taktyki i przynęt które stosujemy. Wielu wedkarzy zauważyłem stosuje glinę tylko dlatego, że uważa, że tak trzeba na rzekach. Jeżeli do łowienia na wodach stojących glona jest zbędna, to i na rzekach jej nie trzeba. Jeżeli jednak łowimy z użyciem robaków i dżokersa - jej użycie jest konieczne raczej. Ale konia z rzędem temu, kto uzasadni mi użycie gliny w rzecznym miksie bez robactwa :D Bo w feederze zasada jest prosta jak drut. Zanęta ma opuścić koszyk jak najszybciej po dotarciu na dno. W zależności od głebokości i uciągu więc dopasowujemy jego kleistość (używamy kleju lub miks dowilżamy mocniej), przesiewamy aby był bardziej skłonny do ubijania. Jeżeli mamy silny uciąg, to wtedy musimy użyć większej ilości towaru, gdyż wymywa go nam woda i ściąga w dół. Glina jest dla ryb neutralna, więc jej użycie tylko utrudnia dostarczenie odpowiedniej ilości pokarmu. Pamiętajmy, że polując na ryby naszym zadaniem jest je utrzymać. Tego się nie da zrobić małą ilością towaru. Sens może mieć natomiast nęcenie kulami zanętowymi na rzece, wtedy glina jest wskazana, odpowiednia do uciągu i głębokości.

Ja osobiście polecam bazować na dobrych zanętach, najlepiej na miksie 50/50, oraz na ziarnach i pelletach. Zanęta na mączkach, dobre pellety 2 mm to już świetna rzecz. Pellety zatrzymują ryby na dłużej. Kukurydza, konopie - to klasyk, można używać też innych ziaren, polecam też pellety. To dopracowany pokarm dla ryb, bardzo dla nich atrakcyjny. W UK na halibuta brzany zareagowały istnym szałem, wcześniej tego towaru nie znały. Jakieś więc historie o tym, że ryby tego nie lubią, można włożyć miedzy bajki. To czy się sprawdza z daną taktyką to inna już rzecz. Ja na przykład stosując miks 50/50, torebki pelletowe PVA i pellet pikantna kiełbasa 12 mm polany Lavą o tym smaku, mam mega wyniki. Tam gdzie inni takich nie mają. Powiem szczerze, że teraz nie dopatruję sukcesu w jakimś jednym składniku, na przykład samej przynęcie. To działa po prostu idealnie dzięki takiej kombinacji. Można więc budować wszystko o zanętę i robaki, o zanętę i ziarna... Coś na pewno będzie działać. Dla ciekawości powiem, że o ile nocka na Odrze była spokojna, to właśnie na ten zestaw skusił się kleń półtorej kilograma. Na kukurydzę, robaki brały ryby znacznie mniejsze, dość rzadko zresztą. Wcale nie mam tutaj zamiaru udowadniać co jest lepsze, bardziej pokazywać, że to działa.

Pytanie o to gdzie łowić, są trochę podchwytliwe. Ryby nie zawsze są w jednym miejscu, zazwyczaj przemieszczają się, okupują jakieś dołki. Mogą być w jednym miejscu, na odcinku kilometra, w drugim zaś nie. Dlaczego nie wiadomo. Ja polecam na pewno lokowanie zestawu tam gdzie ciągnie, niekoniecznie najbardziej. Jednak takie miejsca mogą dać największą różnorodność gatunków. Bo kilka z nich, jak brzany czy świnki mają wysokie wymagania tlenowe i siedzą w natlenionej wodzie, inne zaś mają średnie (np. klenie), zaś takie leszcze zadowolą się każdym rodzajem wody, jednak często wybiorą wolne miejsca. Tak więc musisz się dopasować. Na pewńo główka daje Ci dużego plusa. Ustawiając się na jej szczycie minimalizujesz wpływ uciągu na zestaw. Inaczej jest gdy łowisz z równego brzegu. Czyli na przykład z koszykami 120 gram możesz z powodzeniem łowić ze szczytu główki, na silnej wodzie. Ktoś łowiący z brzegu, musiałby używać koszyków o 20-60 gramów cięższych. Łatwiej się też nęci...

To co mogę polecić, to odpowiednie nęcenie. Ja używam duźych koszyków aby wprowadzić odpowiednią ilość towaru do wody na początku. Bez takiego podejścia trudno o dobre wyniki. Bardzo sprawdza się tutaj mieszanka ziaren, zwłaszcza konopi i kukurydzy. W moim wypadku na czystszej wodzie kukurydza zatrzymuje ryby na dłużej (kolorem prawdopodobnie), konopie zapachem. Na tym wszystkim pellety są chętniej wybierane przez rybę i mam częstsze brania. Można na przykład zanęcić ziarnami i siekaną dendrobeną, a używac takowej na włosie. To też może zadziałać podobnie ( to tylko przykład - trzeba jednak zanęcić i mieć przynętę szybciej wybieraną przez rybę najlepiej).

Najlepiej abyś sam jak najszybciej zaczął własne doświadczenia nad rzeką, odpowiednio modyfikował dane taktyki, dopasowywał je do ryb. Jeżeli nastawiasz się na te mniejsze, robaki (pinka, białe, dźokers, dendrobena) to dobra opcja. Jeżeli na większe - oprócz robaków myślałbym o ziarnach i pelletach, nęceniu takim, aby zwabić stado i je skutecznie odławiać. Wielu wędkarzy z forum ma wyniki na rzekach, ale co istotne - łowią na sprawdzonych miejscach, mają wypracowane taktyki dopasowane do danych warunków. Ty się raczej będziesz musiał sam odnaleźć.

Moze dla niektorych moje słowa zabrzmią jak herezja, ale ja wychodzę z innego założenia. Nie uważam, że rurka antysplątaniowa jest potrzebna przy zestawie gruntowym, tak jak i glina nie jest potrzebna na rzece. Zasady są takie same wszędzie, trzeba się tylko dopasować do ryb odpowiednio. W Polsce wielu rzeczy ludzie jeszcze nie zastosowali, często jesteśmy niewolnikami 'trendów', tego, że 'tak się łowi od dawien dawna'. Pamiętam doskonale jak kilka lat temu atakowano mnie za pewne rzeczy, jak chociażby pellety i ich skuteczność, o Metodę. I jedno i drugie miało być na przykład nieskuteczne na wodach PZW, ryby miały być przyzwyczajone do spożywek, do danych przynęt. A jednak okazało się, ze miks na mączkach jest bardzo skuteczny, a taki pellet jako przynęta czy dumbells, potrafi być killerem. Podobnie będzie na rzekach, bo ryby są takie same, warunki tylko inne. Trzeba więc się dopasować do nich odpowiednio, znaleźć miejsca, gdzie ryb jest więcej (bo na każdej rzece są odcinki gdzie ryba jest w większej ilości, jak również takie, których z jakiś powodów unika). Często tam gdzie są wędkarze, tam jest pokarm, i tam trzymają się ryby. Tam gdzie są ryby zaś, są wędkarze. Może właśnie na tych bardziej obleganych miejscach warto zacząć? :D
Lucjan

Offline stas1

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4 867
  • Reputacja: 249
  • Płeć: Mężczyzna
  • Łowię, bo lubię
    • Galeria
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Jak łowić na rzece - wasze metody, porady, doświadczenia
« Odpowiedź #29 dnia: 03.10.2016, 05:20 »
:) jak widzisz poznaleś trzy różne podejścia do jedenego tematu, trzeba testować ;D
Staś
PZW Belona Wrocław