Autor Wątek: PZW - czy to normalne...  (Przeczytany 159433 razy)

Offline koras

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 615
  • Reputacja: 173
  • Płeć: Mężczyzna
  • Więcej sprzętu niż talentu :D
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: PZW - czy to normalne...
« Odpowiedź #2610 dnia: 21.03.2020, 10:38 »
Ja tu widzę podstawy do jakiejś konkretnej nagrody za innowacyjność :o
:D

A oni nie dostali już za to nagrody? Zanim zaczęło działać? ;D
Marcin

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 20 171
  • Reputacja: 882
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: PZW - czy to normalne...
« Odpowiedź #2611 dnia: 21.03.2020, 10:41 »
Dostali, oczywiście :D
Nie pamiętam za co, ale właśnie za jakąś innowację niezwykłą tego typu. Kilka lat temu to było. Coś jak medal od prezydenta dla Bedyńskiego za wkład w ochronę środowiska ;)
Krwawy Michał
Mazovia Fishing Team

Offline Alek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 605
  • Reputacja: 105
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Białystok
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Odp: PZW - czy to normalne...
« Odpowiedź #2612 dnia: 23.03.2020, 15:15 »
Czytam i nie wierzę :facepalm:
Ciekawe jak policzyli nadmiar ryb?
Powierzchnia zbiornika zmniejszona o 1200 ha! qurła skąd oni biorą dane?
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/14/wiadomosci/203277/pliki/opinia_nt_mozliwosci_wypuszczania_gat_karpiowatych_bedacych_przylowem_w_odlowach_tarlowych_szczupaka.jpg
Adam

Offline Piker

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 344
  • Reputacja: 160
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: feeder
Odp: PZW - czy to normalne...
« Odpowiedź #2613 dnia: 23.03.2020, 15:25 »
Ja pier..lę.. :facepalm:
Papier wszystko przyjmie, ale naprawdę, różnica 1200ha w powierzchni wody? Czy tej piź**ie może chodziło o objętość, bo nie wiem, stan wody jest niższy?

Tak czy inaczej, zawsze znajdą sposób żeby wyjść na swoje. Wg mnie największym zagrożeniem dla tarła szczupaka jest wyrywanie go siecią, rozpruwanie i usuwanie ikry, oraz sprzedaż. Ale nie wiem, nie znam się oczywiście.
Uzależniony od wędkarstwa

Offline Alek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 605
  • Reputacja: 105
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Białystok
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Odp: PZW - czy to normalne...
« Odpowiedź #2614 dnia: 23.03.2020, 15:41 »
Poziom wody jest faktycznie sporo niższy od normalnego, ale nie na tyle by powierzchnia zbiornika zmniejszyła się z 3000 do  1800ha.
Chyba wybiorę się do siedziby okręgu, bo wkurwili mnie niemiłosiernie takimi "specjalistami"
Adam

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 20 171
  • Reputacja: 882
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: PZW - czy to normalne...
« Odpowiedź #2615 dnia: 23.03.2020, 15:49 »
Ja chyba złożę wniosek, by w ogóle wszystkie ryby wyłowili, bo ich obecność jest szkodliwa dla środowiska wodnego.
Krwawy Michał
Mazovia Fishing Team

Offline koras

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 615
  • Reputacja: 173
  • Płeć: Mężczyzna
  • Więcej sprzętu niż talentu :D
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: PZW - czy to normalne...
« Odpowiedź #2616 dnia: 23.03.2020, 15:50 »
Prosta matematyka - powierzchnia zmniejszyła się o 40%, to trzeba odłowić 40% ryb :facepalm:
Marcin

Offline selektor

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3 527
  • Reputacja: 830
  • Lokalizacja: Catch & w Łeb & Realese on Patelnia
  • Ulubione metody: waggler method
Odp: PZW - czy to normalne...
« Odpowiedź #2617 dnia: 23.03.2020, 18:19 »
Cofnijcie się do moich postów w tym temacie. Nie raz w tym roku już pisałem, że nadeszły bardzo złe czasy dla wędkarzy łowiących na zbiornikach zaporowych. Mamy już jeden z przykładów. Czas na kolejne :(. Jest takie powiedzenie wśród zawodowych pełnomocników: Pisemna opinia biegłego będzie taka, jaką się chce, o ile się za nią zapłaci ;) 
„Zawsze, wszędzie i bez względu na osobę niesłusznie jest żywić przekonania oparte na niedostatecznym świadectwie”

Arek

Offline Alek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 605
  • Reputacja: 105
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Białystok
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Odp: PZW - czy to normalne...
« Odpowiedź #2618 dnia: 23.03.2020, 18:37 »
Jednak skrobnę pismo do okręgu. Nie pójdę, bo skończyłoby się zapewne awanturą i nic bym nie zyskał.
Efekt będzie najprawdopodobniej ten sam, ale może łaskawie odpowiedzą. Musze popracować nad treścią aby dostać precyzyjne odpowiedzi.
Adam

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 15 501
  • Reputacja: 1300
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Odp: PZW - czy to normalne...
« Odpowiedź #2619 dnia: 23.03.2020, 18:51 »
Panowie, spokojnie :)

To co jest tam w tym liście brzmi logicznie. Jeżeli ktoś łowił leszczyki do siatki czy płoć, to wie, że po takiej sesji pozostawało wiele łusek. I takie ryby mogą się łatwo zarazić, ponieważ tracą powłokę śluzową, która zabezpiecza je przed infekcjami wirusów, grzybów czy bakterii. Kolejna rzecz to ilość szczupaka w tym zbiorniku. Jeżeli jest tak jak w większości okręgów, to jest go stanowczo zbyt mało. Więc odłów drobnicy jest tu wręcz wskazany. Natomiast to co powinno wracać do wody, to ryby większe i cenne.

Teraz kolejna kwestia. Kto tu powinien mieć pretensje i do kogo? Przede wszystkim wędkarze powinni sami spojrzeć w lustro, czy robią to co powinni. Bo należy patrzeć władzom związku na ręce i żądać np. dostępu do odłowów komisji, którą wędkarze wybiorą spomiędzy siebie. Tak zresztą powinno być z wszelkimi zarybieniami jak i innymi akcjami. Należy wybrać kilku takich, co się spławić nie dadzą byle czym, co będą robić zdjęcia. W ten sposób władze okręgu nie będą nawet chciały kombinować, bo ktoś tutaj łatwo może mieć wielkie problemy. Kto wie, czy coś takiego by nie sprawiło, że odłowów tarlaka szczupaka by nie było lub były one bardzo skromne (bo aby uzyskać materiał zarybieniowy wystarczy kilkanaście lub kilkadziesiąt szczupaków, a nie pół tony czy tona). Uważam też, że kasa powinna pójść z kilku kół zajmujących się zbiornikiem, aby takiej komisji zapewnić łódź z silnikiem i paliwo.

Niestety, polski wędkarz nie umie dbać o swoje. To dlatego kwitnie korupcja w PZW i wielu włodarzy robi rzeczy, które tak naprawdę są dla wędkarzy bardzo złe.

Podstawową rzeczą jest umieć dbać o swoje. Wyobraźmy sobie takie odłowy kontrolne na Siemianówce, z komisją wędkarzy, nazwijmy ich niezależnych. Jeden z drugim nie dostanie ryb do domu, nie będzie handlu i tak dalej. Bo się wszystko wyda. Jak będzie propozycja korupcyjna (czyli damy wam trochę ryb jak...), to można to pociągnąć dalej. A tu nic takiego nie ma. Do tego należy rozliczać władze z tego co robią, i juz na początku powinno się pytać w jakim celu robi się odłowy kontrolne lub zarybieniowe, mieć to na piśmie. Potem żądać dostępu do eskorty takiego szczupaka do ośrodka zarybieniowego. ABy tam zobaczyć dlaczego akurat tyle go tam potrzeba.

Powiedzcie mi, że się nie da ;D ;D ;D Przecież to jest związek wędkarzy, więc oni mają najwięcej do powiedzenia, tylko trzeba umieć się zorganizować. Niestety, wędkarze nie potrafią, do tego wiele kół z sobą rywalizuje i się nie lubi, więc o współpracy nie ma mowy. Jest więc przyzwolenie na to, aby lis robił co zechce w kurniku.

Zerknijcie. Jeżeli wędkarze proszą o wyjaśnienia, to zazwyczaj dostaną jakąś odpowiedź, jak ta tutaj. Co innego jest jednak wpierw zażądać takich wyjaśnień, a potem zobaczyć jak cała akcja wygląda :) Kto wie, może wszystko jest w porządku? A może to szwindel jakich były setki jak nie tysiące? Gdyby mieć silną i niezależną SSR, można by polegać na nich. Ale ta jest słaba, i chyba nie muszę pisać dlaczego. Bo władze okręgu rozumieją doskonale, że mogliby mieć z nią problemy. Ale wędkarze tego też nie pojmują, wielu, jako, że sami kłusują, SSR nie lubi i nie chce więcej kontroli. Więc jest jak jest, na własne życzenie.

Wielu z Was może powiedzieć, że się wymądrzam, ale to jest podstawa działania stowarzyszenia. Trzeba patrzeć władzom na ręce, żądać rozliczeń. Pięknie pokazane to zostało na przykładzie zarybień sandaczem Otmuchowa, gdzie wał był na około 20 tysięcy złotych. 'Być może' ktoś się pomylił, jednak to dzięki wędkarzom ten 'błąd' naprawiono. Dlatego trzeba chuchać na zimne, nie zaś płakać nad rozlanym mlekiem. Niech nikt nie bierze tego osobiście do siebie, po prostu trzeba umieć dbać o swoje. Jak były odłowy kontrolne na Dzierżnie, to nie dano gościom wolnej ręki ale czuwano nad nimi. Dlatego odbyły się na żywej rybie. I to zrobiło koło mające 350 wędkarzy. Ilu zaś korzysta z Siemianówki?

Lucjan

Offline Alek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 605
  • Reputacja: 105
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Białystok
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Odp: PZW - czy to normalne...
« Odpowiedź #2620 dnia: 23.03.2020, 19:33 »
Lucjan, populacja Szczupaka na Siemianówce ma się dobrze, jeszcze lepiej Sandacza więc z drobnicą sobie poradzą.  Niestety obecny stan rzeczy zapewne nie potrwa już zbyt długo. Pielgrzymki " wędkarzy " z całego kraju skutecznie sie do tego przyczynią. Oczywiście lokalni wędkarze dokładają swoją cegiełkę. Temat rzeka.

Ilu wędkarzy łowi na Siemianówce? Podejrzewam, że kilkanaście tysięcy.

Nie wiem do końca jak wygląda sprawa odłowów, ale podczas zarybienia można być obecnym. Nie ma z tym problemu, zgłaszasz wcześniej chęć uczestnictwa i jazda. Kilku moich znajomy brało czynny udział, robili zdjęcia. Mieli wgląd w dokumenty.

Mnie osobiście najbardziej interesuje w jaki sposób Pani z Olsztyna obliczyła nadwyżkę  ryb karpiowatych.?
Jak policzyła te 1200 ha?
Wspomniane dwa pytania mam zamiar postawić władzom okręgu. Oczywiście parę dodatkowych również.
Adam

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 15 501
  • Reputacja: 1300
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Odp: PZW - czy to normalne...
« Odpowiedź #2621 dnia: 23.03.2020, 20:25 »
Ja nie uważam, że nie należy działać, słusznie czynisz, chcąc pytać i tak dalej. Mnie martwi, że nie robią tego same koła. Bo to im powinno najbardziej zależeć na kondycji ich głównej wody.

Co do zarybień, to wg mnie 'komisje' są niezbędne. Ponieważ bardzo trudno policzyć ryby. Dlatego jeżeli do wody ma trafić 200 kilogramów kroczka lina, to należy na ten przykład nie męczyć ryb przed wpuszczeniem, ale być podczas załadunku. Wtedy kiedy ktoś te ryby liczy lub waży. Następnie trzeba jechać za samochodem, aby mieć pewność, że nie będzie po drodze jakiegoś 'przystanku' nad innym zbiornikiem :) Zaś na miejscu jest zazwyczaj za późno na cokolwiek. Jak się wpuszcza karpia do wody, używając rękawa, którym się robi tak zwane 'sru', to co po tym, że jestesmy na miejscu? Ryba nie ustawi się w szeregu aby dać się policzyć, tylko zwieje. Dlatego tak łatwo oszukiwać.

Jestem pewny, ze gdyby zrobić ankietę, czy ufamy władzom okręgu, to wyszłoby, że ponad 80% wędkarzy na pewno nie ufa. Dlatego trzeba patrzeć im na ręce zawsze i wszędzie. Zwłaszcza jak zaczynają mówić o jakichś dziwnych akcjach, co jest zapowiedzią jakiegoś kolejnego przekrętu. Im bardziej się patrzy im na rączki, tym mniejsze ryzyko przegięć. Ja nie wierzę, że te odłowy szczupaka są słuszne, to pretekst aby coś sprzedać przed Wielkanocą, kiedy jest popyt na szczupaka.
Lucjan