Autor Wątek: Kiedy i jak na lina?  (Przeczytany 115275 razy)

Offline Tadek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 596
  • Reputacja: 87
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Szczecin
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Odp: Kiedy i jak na lina?
« Odpowiedź #465 dnia: 11.09.2018, 20:35 »
Takie coś znalazłem. Przepraszam, jeśli już było.
Dla mnie, szczególnie interesujący jest ostatni film, spod wody. Widać jak lina absolutnie nie interesuje przynęta typu pop-up.



Offline Shreku82

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 504
  • Reputacja: 65
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Grybów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Kiedy i jak na lina?
« Odpowiedź #466 dnia: 11.09.2018, 21:03 »
Świetne filmiki :thumbup:
Mnie też najbardziej ostatni podpasował :thumbup:
Patryk

Offline Modus

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 616
  • Reputacja: 281
  • Ulubione metody: trotting
Odp: Kiedy i jak na lina?
« Odpowiedź #467 dnia: 19.09.2018, 20:19 »

Offline Tadek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 596
  • Reputacja: 87
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Szczecin
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Odp: Kiedy i jak na lina?
« Odpowiedź #468 dnia: 19.09.2018, 22:28 »
Przejrzałem powyższy film i zastosowane w nim zanęty i przynęty nieco kłócą się z moim (bądź co bądź, nikłym) doświadczeniem i wiedzą o linach.
W moim przypadku zastosowanie sypkich zanęt i białych robaków powoduje wejście drobnicy i wyparcie na długie godziny lina z łowiska. Dopiero kawał czasu po zapadnięciu zmroku lin wraca na łowisko, gdy drobnica już w tym czasie "śpi".
Natomiast zastosowanie ziaren na hak i jako zanęty bardziej eliminuje drobnicę, a tym samym lin nie jest przez nią "wypychany" z łowiska.
Ostatnio podawałem rozdrobnioną na mus kukurydzę (rozdrobniona w blenderze) w kubku zanętowym na sztycy 4,5 m. W miejsce postawienia zestawu spławikowego z jednym ziarnem kukurydzy na haku (metoda podnoszona). To również ograniczyło drobnicę, a w zamian dało żerowanie większych ryb. Większych jak dla mnie - był to karaś srebrzysty 35 cm/1 kg.
Przyznam, że trafił mi się dzień konia na liny, gdy nęciłem pelletem 4 mm, a na włosie były kulki 8 mm. Był to jednak paskudny dzień pod względem pogody. Deszczowo, ciemno i wietrznie.

Odnoszę wrażenie, że Anglicy mają niektóre łowiska wyspecjalizowane. Typowo linowe, z dużą liczebnością tej ryby w łowisku. Tak samo, np. karpiowe. W takich łowiskach mogą stosować dowolne zanęty i przynęty bez obaw o utrapienie z drobnicą.
Może mam mylne wrażenie?

A weź w Polsce złów lina na dzikiej wodzie! Przecież to dni lub nawet tygodnie spędzone na szukaniu odpowiedniej wody, jej obserwacji i szukaniu oznak bytowania lina. Gdy już znajdzie się takie łowisko, to następne dni lub tygodnie upływają na próbach podejścia zielonego księcia.
 
I już zupełnie na marginesie: a gdy już złowię, to morda w kubeł, gdzie jest to łowisko - w obawie przed najazdem mistrzów patelni.

Offline selektor

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 510
  • Reputacja: 383
  • Lokalizacja: Łódź
  • Ulubione metody: waggler method
Odp: Kiedy i jak na lina?
« Odpowiedź #469 dnia: 20.09.2018, 00:50 »

Odnoszę wrażenie, że Anglicy mają niektóre łowiska wyspecjalizowane. Typowo linowe, z dużą liczebnością tej ryby w łowisku. Tak samo, np. karpiowe. W takich łowiskach mogą stosować dowolne zanęty i przynęty bez obaw o utrapienie z drobnicą.
Może mam mylne wrażenie?


Oglądałem wcześniej ten film więc się wypowiem ;) Tadek masz rację o specjalizacji angielskich łowisk...ale w filmie obaj panowie opowiadają właśnie o swoich problemach z drobnicą przy połowach linów. O tym że nie da się łowić linów chociażby na robaki z uwagi na masę drobnicy. Jako rozwiązanie problemu polecają sztuczne przynęty np. sztuczną kukurydzę, sztuczne kulki. I to im się sprawdza. Mają dzięki temu znacznie więcej linów. Tym właśnie eliminują ciągłe brania drobnicy.
Arek

Offline Wiecho

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 781
  • Reputacja: 115
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie znoszę chamstwa i prostactwa
  • Lokalizacja: Katowice
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Kiedy i jak na lina?
« Odpowiedź #470 dnia: 20.09.2018, 09:18 »
Groch, a także łubin  zazwyczaj eliminuje drobnicę, ale trzeba nim nęcić przez kilka dni. Jak linek się rozsmakuje to bierze groszek chętnie.
Wiesiek

Offline Mateo

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 869
  • Reputacja: 738
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
    • AVI ReComp
  • Lokalizacja: Śląsk
  • Ulubione metody: waggler method
Odp: Kiedy i jak na lina?
« Odpowiedź #471 dnia: 24.09.2018, 00:20 »
Odnoszę wrażenie, że Anglicy mają niektóre łowiska wyspecjalizowane. Typowo linowe, z dużą liczebnością tej ryby w łowisku. Tak samo, np. karpiowe. W takich łowiskach mogą stosować dowolne zanęty i przynęty bez obaw o utrapienie z drobnicą.
Może mam mylne wrażenie?
Tak jest. Oni mogą sobie pozwolić na takie specjalistyczne łowienie. Wybierają po prostu wodę, gdzie jest jest dużo linów lub wodę z dużą populacją wielkich leszczy i tam uskuteczniają swoje specialist angling. Są tam wody o różnych profilach gatunkowych. Drobnicy musi być wyjątkowo niewiele, bo mogą sobie pozwolić na łowienie na drobne przynęty, białe robaki. Na niektórych filmach widać, że duże szczupaki już czatują pod brzegiem i od razu zjadają wypuszczane małe ryby - selekcja jest spora. Ostatnio w jakimś filmie wędkarz łowił sobie drobnicę i mówił, że to ostatni moment, że może sobie pozwolić na jej łowienie, bo niebawem na ten odcinek wpłyną szczupaki i drobnica zniknie.
Na naszych wodach to zjawiska niespotykane :-\
Pozdrawiam
Mateusz

Offline Modus

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 616
  • Reputacja: 281
  • Ulubione metody: trotting
Odp: Kiedy i jak na lina?
« Odpowiedź #472 dnia: 20.10.2018, 00:17 »
Lin po fińsku:


Filmik oferuje (opcjonalne) napisy w języku angielskim.

Offline selektor

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 510
  • Reputacja: 383
  • Lokalizacja: Łódź
  • Ulubione metody: waggler method
Odp: Kiedy i jak na lina?
« Odpowiedź #473 dnia: 20.10.2018, 12:26 »
Modus jak już coś wrzuci, to nie ma "czegoś" we wsi ;) Kapitalny film. Uwielbiam takie łowiska. Mógłbym wręcz tam zamieszkać :P

Lin po fińsku

A tu lin po polsku ;)
https://szwaderki.pl/blog/2013/10/lin-w-smietanie.html

Tak w ogóle to dziś wszedłem na konkurencyjny portal. Myślę, że mogę podać nazwę "wędkuje pl", a tam ciekawy temat mi się rzucił w oczy:
"Paprykarz z ryb słodkowodnych" :D

Ostatni wpis jednego z użytkowników jest po prostu cudowny :D

"Robię go zawsze jak trafi się parę mniejszych rybek. Polecam każdemu. Jest bardzo smaczny pod warunkiem , że się go odpowiednio doprawi. (2018-10-05 13:52)" 


Panie a jak z brzany musi smakować taki paprykarz. Mniam.
Arek

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 12 940
  • Reputacja: 1024
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Odp: Kiedy i jak na lina?
« Odpowiedź #474 dnia: 20.10.2018, 21:33 »
W moim przypadku zastosowanie sypkich zanęt i białych robaków powoduje wejście drobnicy i wyparcie na długie godziny lina z łowiska. Dopiero kawał czasu po zapadnięciu zmroku lin wraca na łowisko, gdy drobnica już w tym czasie "śpi".

To nie jest tak. Po pierwsze w UK nie wytępiono szczupaka, dlatego drobnicy wiele nie ma, jest też okoń co robi swoją robotę, jakieś perkozy. W Polsce natomiast szczupak jest wybity, pływają małe sztuki, ogólnie jest go mało. Dlatego tak wiele drobnicy jest w łowisku. Gdyby pomyśleć logicznie - to możnaby wysnuć wniosek, że polskie wody należy koniecznie naprawić i zadbać o szczupaka. Niestety, nic takiego się nie wydarza, naukowcy rybaccy kleją głupa.

Kolejna sprawa - drobnica nie wypiera lina. Lin jest duży i to on wypiera drobnicę. Problem w tym, że lina jest jak na lekarstwo a drobnicy dużo :) Oznacza to, ze prawdopodobieństwo trafienia lina jest bardzo małe, zaś drobnica będzie na pewno. Masz rację więc, że trzeba kombinować.

Jednak jest pewna rzecz, której wędkarze w Polsce nie robią przy łowieniu linów. Otóż drobnicę można przekarmić, na przykład białymi robakami. Ale trzeba mieć ich więcej. W zestawieniu najskuteczniejszych przynęt linowych robionych przez  członków klubu Tenchfishers, białe robaki w kolorze czerwonym są na pierwszym miejscu jako przynęta. Oczywiście polski lin i angielski to te same ryby. Pytanie jednak kto lina łowi na białe robaki? Do tego trudno kupić ich sporo, w sklepach raczej mają małe ilości... Jednak warto spróbować. Na włos zakłada się dwa sztuczne białe lub kastery, i lin to zasysa, każda większa ryba tak zrobi, karp, leszcz. Ryba wybiera białe z dna i zassie imitację na włosie bez problemu. Drobnica tego nie zrobi. Ziarna nigdy nie są tak skuteczne, oprócz konopi oczywiście, to killer na lina, jednak ciężki w użyciu, gdyż można tym tylko nęcić.

I jeszcze jedno. Jeżeli w jakimś miejscu siedzi drobnica i wyjada nasza zanętę, ziarna, to oznacza to, że takie 'zbiegowisko' zwabić może i większe ryby. Bo to dla nich oczywiste, że jest jakieś żarcie, a kto pierwszy ten lepszy. Dlatego jeżeli mniejsza ryba nie atakuje przynęty to nie jest źle ;) Warto jedynie zmienić Metodę na coś innego, tak aby nie rozbijano podajnika. Zamiast podajnika ciężarek przelotowy na przykład - i jest dobrze ;)
Lucjan