Autor Wątek: Leszcz - jak i kiedy?  (Przeczytany 104856 razy)

Offline grzegorz07

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 430
  • Reputacja: 21
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Leszcz - jak i kiedy?
« dnia: 02.03.2015, 23:00 »
Jak łowicie leszcze szczególnie interesuje mnie nęcenie i umieszczanie zestawu . Odniosę się do tego o co już było w innych wątkach i filmach Luka ,że leszcz jest rybą stadną wchodzi w nęcone i łowienie go bezpośrednio na przygotowanym dywanie go płoszy.I zestaw należy umieszczać w okół nęconego miejsca.

-I czy szerokość tego dywanu przekłada się w jakiś sposób na odległość w jakiej od niego łowimy.? :)
 -Każdy rzut koszyczkiem poszerza  nam obręb w okół łowiska i czy nie powoduje że leszcz  zaczynają się rozchodzić coraz szerzej              a my  wraz z nimi musimy odsuwać się dalej , czy nie należy zwracać na to uwagi.? :)
     
   
 

Offline Druid

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 675
  • Reputacja: 338
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Knurów, Górny Śląsk
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: leszcz jak i kiedy
« Odpowiedź #1 dnia: 03.03.2015, 00:23 »
Opiszę moją taktykę :
Duży leszcz to moja ryba nr 1. Mam blisko nad wodę więc nęcę długotrwale. Zaczynam przeważnie w ostatnim tygodniu kwietnia by móc dobrze połowić w majowy długi weekend. Przez pierwszy tydzień nęcę zanętą leszczową ( najczęściej Still ze względu na cenę i duże ilości) do której daję gotowane ziarno - pszenica, groch, trochę kukurydzy . cieciorka, soja , bobik i mieszankę dla kanarków. Początkowo nęcę kulami zanęty z ziarnem , około tygodnia - robię jedną zasiadkę i jeśli złowię choć jednego godnego uwagi leszcza - przestaję używać zanęty, potem sypię tylko ziarno. Wyrzucam je spombem , staram się uzyskać pole o średnicy 10m . W dniach gdy tylko nęcę obserwuję czy leszcz jest w zanęcie kierując się bąblami i spławami . Gdy mam efekty nęcę co 2 dni, gdy przyjdzie mocne ochłodzenie robię nawet tygodniową przerwę
Rzucam zestaw raczej w środek nęconego miejsca, zawsze łowię tylko jedną wędką bo gdy łowiłem dwiema traciłem dużo ryb przez splątania zestawów
Jeśli wielkość leszczy nie oszałamia wtedy zaczynam łowić po zmierzchu , kończę przed północą - prawie  wszystkie leszcze 50+ złowiłem po zmroku, to wg mnie najlepsza pora
Wg mnie ławicę leszczy płoszy najbardziej zerwana sztuka, bankowo godzina bez brań . Głośny hol ryby z chlapaniem po powierzchni też bardzo płoszy, zwłaszcza nocą
Pozdrawiam - Gienek

Offline CinQ

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 45
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Leszcz - jak i kiedy?
« Odpowiedź #2 dnia: 03.03.2015, 09:16 »
Co do połowu leszczy polecam filmy Bogdana Bartonia opisuje na jakiej głębokości szukać dużych ryb i jak nęcić

Offline Dyzma

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 512
  • Reputacja: 172
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Lublin
  • Ulubione metody: waggler method
Odp: Leszcz - jak i kiedy?
« Odpowiedź #3 dnia: 03.03.2015, 09:42 »
Ja łowie zdecydowanie delikatniej nie mam czasu na codzienne nęcenie potrzebuje szybkich efektów jak przyjeżdżam na łowisko na parę godzin. do łowienia leszczy używam bata z delikatnym zestawem a do nęcenia gliny ale jasnej z zanętą SS i pieczywem fluo oraz gliny z samym jokersa na haczyk zakładam ochotkę z białym albo kasterem dodatkowo cały czas naprzemiennie strzelam QQ robakami pelltetem. takich jak ten na foto w tamtym roku złapałem kilkanaście     
Krzysztof

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 12 434
  • Reputacja: 946
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Londyn
Odp: Leszcz - jak i kiedy?
« Odpowiedź #4 dnia: 03.03.2015, 13:12 »
Co do Bogdana Bartona to jego sposoby dotyczą łowienia z łódki na głębokim jeziorze. Metody absolutnie nie sprawdzające się przy brzegu. Dodatkowo trzeba brać poprawkę na to, że jest on przewodnikiem wędkarskim i swoje miejsca stale nęci, i wie gdzie ryby szukać. Jeżeli ktoś ruszy na jednodniową wyprawę to będzie miał sporo problemów... Nęcąc z łódki można sypnąć ze 100 kilo towaru w pięć minut. Z brzegu jeziora, stawu czy rzeki nie jest już tak łatwo.

Temat rzeka ogólnie. Ale coś skrobnę później. Sposób Gienka jest idealny, Dyzmy również...
Lucjan

Offline bigdom

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 697
  • Reputacja: 63
  • Mam swoje zdanie i nie zawaham się go użyć!!!
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Olsztyn
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Leszcz - jak i kiedy?
« Odpowiedź #5 dnia: 03.03.2015, 14:42 »
W zeszłym sezonie najlepsze leszcze wyciągałem z płytkiej wody, tuż za granicą trzcin. nie były to może kilku kilowe łopaty, ale nie narzekam.
Brania były na kukurydzę. Zanętą była kukurydza oraz sypka zanęta spożywcza (z tych tańszych, np. StarFish) z dodatkiem gliny rozpraszającej. Po wrzuceniu zanęty do wody miałem co najmniej dwie godziny spokoju. Kukurydza była bardzo selektywna, bo żeby się nie nudzić łowiłem obok też na białego robala i brań było mnóstwo. Głównie uklei i małej płoci. Po dwóch godzinach, jak wpływały leszcze, to zaczynała się zabawa właściwa :)
Nigdy w życiu nie złowiłem karpia i dobrze mi z tym :)
Dominik

Offline Jędrula

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3 859
  • Reputacja: 221
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Wodzisław Śląski
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Leszcz - jak i kiedy?
« Odpowiedź #6 dnia: 03.03.2015, 15:39 »
W zeszłym sezonie najlepsze leszcze wyciągałem z płytkiej wody, tuż za granicą trzcin. nie były to może kilku kilowe łopaty, ale nie narzekam.
Brania były na kukurydzę. Zanętą była kukurydza oraz sypka zanęta spożywcza (z tych tańszych, np. StarFish) z dodatkiem gliny rozpraszającej. Po wrzuceniu zanęty do wody miałem co najmniej dwie godziny spokoju. Kukurydza była bardzo selektywna, bo żeby się nie nudzić łowiłem obok też na białego robala i brań było mnóstwo. Głównie uklei i małej płoci. Po dwóch godzinach, jak wpływały leszcze, to zaczynała się zabawa właściwa :)


Ja podobnie działam . Z tym , że drobnicę łowie batem a na granicy pola nęcenia kładę zestaw na pickerze , z koszykiem i kukurydzą . Leszki wchodzą :)

Online MaciejK

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 198
  • Reputacja: 30
    • Zobacz profil
Odp: Leszcz - jak i kiedy?
« Odpowiedź #7 dnia: 03.03.2015, 15:52 »
Mój sposób na leszcze to hybryda "szkoły Bartona" i karpiowania. Zanęty dużo i grubo, aromat kolendra/piernik. Ryby ustawiam sobie na noc, tzn brak czasu na poranki oraz ogólnie fajny nocny klimat. Zawsze płynę pontonem i zawsze łowię z brzegu nocą. Czyli nęcenie główne ze środka pływającego, donęcam dużym koszykiem lub spombem. Przynęty to w zasadzie pęczki białych robaków, czasami na maggot klipsie, pellety16-20mm dipowane w różnych wynalazkach i kulki pop-up w wariancie method. Zestawy helikopterowe na daleki dystans, gdy nie muszę ciskać daleko to przelotowe w rurce antysplątaniowej lub wspomniana metoda. Sprzęt podstawowy - karpiówki 2,5lb, żyłka 0,25, kołowrotki typu long cast( Ultegra 5500). Sygnalizacja to hanger, czasami w tandemie z wyciszonym sygnalizatorem.
Kiedy? Na płytkiej wodzie wiosną - maj, czerwiec. W środku lata na największej głębinie lub jej okolicach - w zależności od odległości z brzegu. Podobnie jak koledzy powyżej - najpierw nęcę drobno, potem rezygnuję z sypkiej karmy na rzecz kukurydzy, łubinu i bobiku. Sam robię zalewy/dipy o nucie słodkiej. Im bliżej jesieni, tym sypię więcej, prócz aromatu dodaję do karmy olej rybi. No i sprawa najważniejsza, poza wyjątkowymi sytuacjami -przygotowanie stanowiska to minimum 2tyg. o stałej porze. Wtedy można siadać prawie w ciemno. Niespodzianki się zdarzają - czasami będzie to karp, w ub. sezonie na pęczek białych wyjąłem sandała ponad 6kg.
Na pewnym mini- zalewie (młynówce) z dużymi sukcesami swing-tipuję w kwietniu/maju. Zanęta wzbogacona białymi, mieszanka zanętowa to receptura kremkusa na leszcza - wykopana z forum wyczyn.pl. Wolę swing tip z racji topografii brzegu, ciężko się wbić  z klasyczną drgającą pomiędzy drzewa.


Grendziu

  • Gość
Odp: Leszcz - jak i kiedy?
« Odpowiedź #8 dnia: 03.03.2015, 16:35 »
Szkołę "Pana Bogdana" nie znając filmu wcześniej, stosowałem jakieś 15 lat temu łowiąc głównie z łodzi na głębokości od 7m i łowiłem godzinę przed zmrokiem aż do samego rana (to były czasy, po 30 "łopat" na głowę). Ulubiny przysmak leszcza w tamtych czasach to kolanko makaronu.

Dziś nie mam czasu, a jeśli mogę to co dwa dni wrzucam spombem ziarna (kukurydza, łubin, pszenica, konopie) zdipowane delikatnie ochotką - głównie wchodzą leszcze, płocie i karpie do 7kg. Oczywiście karmię i nęcę dopiero gdy woda ma minimum 12 stopni, wcześniej tylko w trakcie połowu delikatnie zanęcam dodaje podczas łowienia oczywiście pellet.

Uwaga: ostatnio przegiąłem, przez dwa dni wymieszałem wg zaleceń Luka i swoich przemyśleń około 60kg woreczków z zanętami, zrobiłem miks angielskich i polskich zanęt "śmierduchów" szukając idealnego dna - mam nadzieję, że nie przedobrzyłem, ale zanętę sypką mam na cały rok z góry, tylko żona jakoś przestała się odzywać, jak zobaczyła że ponad połowa wanny jest zasypana jakimiś moimi miksami :P

elvis77

  • Gość
Odp: Leszcz - jak i kiedy?
« Odpowiedź #9 dnia: 03.03.2015, 16:55 »
  no to przyszalałeś

Offline s7

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 631
  • Reputacja: 285
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Stolica Pyrlandii
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Leszcz - jak i kiedy?
« Odpowiedź #10 dnia: 03.03.2015, 17:02 »
Cytuj
tylko żona jakoś przestała się odzywać, jak zobaczyła że ponad połowa wanny jest zasypana jakimiś moimi miksami
Ja już na balkonie bym mieszkał ;D ;D ;D
Robert

Offline Kafarszczak

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 8 326
  • Reputacja: 144
  • Ważne, aby uwierzyć w moc zanęty i przynęty ! :)
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Stargard
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Leszcz - jak i kiedy?
« Odpowiedź #11 dnia: 03.03.2015, 17:02 »
Połowa wanny ? to naprawde musiało to nieźle wyglądać hehehh :D :thumbup:
Krzysztof

Offline mjmaciek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5 787
  • Reputacja: 298
    • Galeria
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: Polska
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Leszcz - jak i kiedy?
« Odpowiedź #12 dnia: 03.03.2015, 17:22 »
Panowie nic dodać nic ująć
może pochwalicie sie jakimis zdjeciami z połowu leszcza badz to wynik jednej zasiadki lub jakiejś godnej łopaty
Maciek

Grendziu

  • Gość
Odp: Leszcz - jak i kiedy?
« Odpowiedź #13 dnia: 03.03.2015, 17:24 »
A śmierdziało, że bym padło o mało co, miałem przy tym super pomocnika 5lat , mam nadzieję, że idzie z dziada pradziada i dostanie hopla na tym punkcie :)

Z tymi "śmierduchami" i ich fantastyczną skutecznością (oby nie zrobiło się nie za przyjemnie) opowiem anegdotkę.

Dawno dawno temu, mając 5/6 lat (32 lata temu) byliśmy na weekend jak to zawsze nad wodą. Przez piątek sobotę i niedzielę nic nie brało, dziadek który był totalnym maniakiem wędkarstwa wraz z wujem zastosowali niespotykaną metodę. Dziadzia mówi: na pęczak nie chcą, robale, kukurydzę, pszenicę nie chcą to ja im dam taki przysmak, że nie odmówią...

Wysłał wuja, swojego syna na łąkę gdzie pasły się krowy, kazał mu wziąć wiadro i zebrać naturalny azot (placki krowie) wuja zmarnowany,  nie świeżo pachnący po wymieszaniu z pęczakiem zaczął bombardować wodę... Na nic to wyszło, jednak ja podłapałem i poprosiłem wuja, aby wymieszał mi to z chlebem i zanęcił za trzcinką, łowiłem wtedy rosyjskim teleskopem 3,6m - efekt - ojciec biegał z podbierakiem non stop a ja łowiłem leszcze do 2kg na głębokości 40cm. Rybki wtedy oszalały...

Offline psontour7

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 129
  • Reputacja: 2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zapalony Feederowiec
    • Zobacz profil
  • Lokalizacja: ok. Szczecina
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Leszcz - jak i kiedy?
« Odpowiedź #14 dnia: 03.03.2015, 19:26 »
Haha,ciekawe ; )

Ja zaczynac lowic leszcze od kwietnia,na zestaw helikopterowy.. Koszyczki z prestona 30g,przypon 10cm i hak 10,12 a na tym 3 biale w kurkumie :))Glebokosc 3m,
nece wstepnie 5-6 koszyczkow ,w tamtym sezonie stosowalem Sonubaitsa Match/Method+Lorpio Magnetic Bream+Pellety 1,5mm+biale robale,sprawdzalo mi sie to znakomicie,sesje zazwyczaj od zmierzchu do poludnia. Nie bylo wypadu bez leszcza 1,5kg+,zapinaly sie takze czesto karpie i karasie. W tym sezonie poswiece wiecej czasu metodzie,mysle ze stosujac 3 biale na haku przy takiej prezetacji przynety wyniki beda lepsze,licze tez na pobicie pb leszcza w tym sezonie(3,64kg) ,wiec pozostaje czekac tylko do wiosny ; )
Kuba