EA ratuje wody przed przyduchą

 

 

 

Ostatnia fala upałów w UK stanowi zagrożenie dla ryb w wielu wodach w UK. Nie wszystkie łowiska posiadają aeratory – czyli maszyny napowietrzające wodę – i największe ryzyko śniecia ryb ma miejsce gdy na skutek nagłego spadku temperatury obumierają algi w wodzie. Zazwyczaj na skutek opadu zimnego deszczu ginące glony powodują spadek zawartości tlenu w wodzie do stopnia powodującego masowe śnięcia ryb.

 

Zjawisko takie są koszmarem właścicieli łowisk prywatnych, rzadziej dotyczy to wód klubowych (ilość ryb jest mniejsza w związku, z czym i zapotrzebowanie na tlen).

 

 

 Ostatnie wichury i gwałtowne deszcze, związane z przejściem resztek huraganu Bertha nad Wyspami doprowadziły w kilku miejscach w UK do takiej właśnie sytuacji.

 

Na jednym z łowisk w Leicestershire – The Glebe – silny deszcz spowodował gwałtowne ubumarcie alg i spadek poziomu tlenu do wartosci minimalnych. Zatroskany właściciel zadzwonił na numer ‘gorącej linii’ Enviroment Agency – z prośbą o natychmiastową pomoc. Ekipa szybkiego reagowania z EA pojawiła się w ciągu godziny i szybko podłączyła pompę, która pobierając wodę z łowiska, poprzez dużej średnicy wąż wtryskiwała ją z powrotem, niczym fontanna. Udało się uratować praktycznie wszystkie ryby, które w momencie przybycia ‘ratowników’ z trudem łapały powietrze  pływając po powierzchni.

Wdzięczny właściciel nie mógł się nadziwić, z jaką prędkością ratownicy przybyli na miejsce i jak sprawnie poradzili sobie z niełatwym problemem.

 

 

 

Podobne rzeczy zdarzają się i w Polsce – na wielu zbiornikach da się zapobiec katastrofie, jeżeli zareaguje się na czas. Myślę, że tego typu jednostki ‘ratownicze’ powinien posiadać każdy okręg PZW. Być może sprzęt do tanich nie należy – ale straty spowodowane przez ‘przyduchę’ idą często w dziesiątki tysięcy złotych.  Sam słyszałem o wielu przypadkach, gdzie zdecydowana wiekszość rybostanu ginęła na skutek braku tlenu – zarówno zimą jak i latem. Być może straż pożarna mogłaby pomóc – jednak najleoiej jest liczyć na samego siebie. Ponadto taniej jest zapobiegać katastrofom niż niwelować ich skutki…

 

 

 

Ratowanie łowisk przed przyduchą nie jest wcale czymś bardzo trudnym. Zwykła pompa spalinowa może uratować życie tysięcy ryb!