Grabieżcy sponsorem Mistrzostw Polski

Gospodarstwo Rybackie PZW Suwałki okazało się być sponsorem Mistrzostw Polski w wędkarstwie podlodowym.  Jak dla mnie to duży szok…

 

Dla niewtajemniczonych – Gospodarstwo Suwałki zarządza mazurskimi jeziorami, które zamienione są w pustynie wędkarskie. Odłowy sieciowe przetrzebiły rybostan w przerażający sposób, złowienie większej ryby tam jest po prostu sztuką. Aby było ciekawiej, jeszcze kilkadziesiąt lat temu były to wody pełne ryb, słowo eldorado nie jest wcale tutaj przesadą. Mazury były cudem natury. Teraz jeziora są niestety jej wybrykiem.

Zmiany, jakie zaszły w ekosystemie są zatrważające, można śmiało mówić o poważnym zakłóceniu równowagi biologicznej. Brak ‘rybiego’ drapieżnika spowodował, że jego miejsce zajął kormoran czarny, dla którego wody pełne małych ryb stanowia idealne warunki rozwoju. Wędkarze z Mazur mają wysokie składki, piękne jeziora i... bezrybne wody. Ich bunty są pacyfikowane przez władze związku. PZW natomiast na współpracy z rybakami zarabia – w roku 2014 załatało potężne dziury w swoich finansach właśnie dzięki działalności tej spółki. Reform nie ma, zła sytuacja dalej się pogłębia, ale są igrzyska - impreza wysokiej rangi, sponsorowana przez najwiekszego grabieżcę na Mazurach! To tak, jakby władze obozu koncentracyjnego zorganizowały olimpiadę dla więźniów! Lub jakby ktos okradł nam mieszkanie, a po sprzedaży naszych ‘dóbr’ ufundował nam kiełbasę z grilla, robioną w naszym ogródku.

 

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to jest coś strasznego. Mam nadzieję, że nie jestem osamotniony w swoich przemyśleniach i spostrzeżeniach! Gospodarstwo Rybackie PZW w Suwałkach, jako sponsor imprezy to po prostu kpina! Ja się nabrać nie daję na ten kiepski chwyt reklamowy.

Nie mam absolutnie pretensji do zawodników startujących w tej imprezie, to nie jest ich wina. Nie mam do wędkarzy należących do PZW.  Sponsor jest potrzebny, to normalne. Ale na pewno jego wybór mógłby być inny!

 

 Powoli chyba nadchodzi czas, aby oddzielić organizację pewnych imprez od życia Polskiego Związku Wędkarskiego. Bo tutaj nie ma mowy o ‘czystych’ rękach zarządu PZW czy nawet samych organizatorów. Rybactwo to nie wędkarstwo. I nie chodzi mi tutaj wcale o sposób użytkowania wody czy definicje z tym związane. Grabieżca po prostu nie może być sponsorem wędkarskiej imprezy. Jeżeli będą mistrzostwa w stawianiu sieci na czas, łowieniu szczupaków na tarliskach  lub odłowach węgorza – proszę bardzo, pasuje jak ulał…

 

Przecież nie żyjemy w jakies dyktaturze, to nie jest Rosja Putina! No chyba, że włodarze z ZG wzorują się na organizacjach z czasów socjalizmu realnego, i realizują gospodarkę planową. Jak na razie widać tego skutki – po ilości ryb w polskich wodach!

Wędkarze – po raz kolejny Zarząd Główny gra nam na nosie. Z premedytacją! Może dla kogoś moje oburzenie wyda się dziwne. Ale to, co się dzieje, jest przeciez niemoralne i nie powinniśmy tego akceptować! A milczenie, niestety oznacza zgodę!

 

Dla tych, co jeszcze nie podpisali, lub chcą to zrobić w imieniu znajomych, co nie maja dostępu do internetu – petycja o zaprzestaniu odłowów sieciowych na wodach PZW. Zaprotestujmy przynajmniej w ten sposób! Bo jak tak dalej pójdzie, to za niedługo Gospodarstwo Suwałki będzie sponsorować zawody w Twoim kole!

                                                                             http://www.wedkarskiswiat.pl/petycja-stop-sieciom-w-pzw

 

                                                                                         

 

 

 

 

 

Jeżeli chcesz skomentowac ten artykuł - możesz zrobić to na forum Spławik i Grunt tutaj:  http://splawikigrunt.pl/forum/index.php?topic=813.msg17605#new