Autor Wątek: Żwirownia  (Przeczytany 1611 razy)

Offline Pszenicznik

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 101
  • Reputacja: 179
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: bat
Odp: Żwirownia
« Odpowiedź #15 dnia: 07.07.2024, 15:48 »
Sprawa jest niesamowicie skomplikowana i każdy zbiornik będzie inny a nawet całkowicie inny więc wszystko co przeczytasz na forum ma małą wartość uniwersalną. Czynników są setki a może i tysiące więc niestarczyłoby życia aby to wszystko dobrze poznać i zrozumieć a do tego też trzeba mieć cierpiwość i być pomysłowym.

Najważniejsze jest miejsce, lin to nie japoniec, który opływa sobie zbiornik a duży lin to potworny wybrednik, przebywający tylko w specyficznych miejscach zbiornika, nie dający się specjalnie znęcić i z rzadka preferujący przynęty roślinne. Duże liny po tarle są bardzo trudne do złowienia bo trzeba zlokalizować miejsce oraz godzinę ich żeru. Mi osobiście nie udało się znęcić linów ~50cm+ tam gdzie chcę a próbowałem wiele lat przez wiele miesięcy w różnych miejscach i wszelakiem ziarnem. Może gdybym miał nieograniczoną ilość jokersa/ochotki to byłyby do znęcenia ale na to się nie zanosi. Gdzie ich szukać? Loteria mogą być wszędzie od super płytkiej 30 cm wody do nawet głębokich kilkumetrowych spadów w jeziorze, wszysto zależy na czym się żywią w danym dniu. Czasem bywa tak, że stają się mniej ostrożne i nawet łakną kukurydzy podchodząc na nęcone miejsce ale to dosłownie kilka może kilkanaście dni w całym sezonie - wtedy zazywyczaj je łowię. Podsumowując liny trzymają się zaczepów bo tam czują się bezpiecznie i mają sporą ilość pokarmu i tam też trzeba ich szukać.

Zestaw: można powiedzieć, że na każdy weźmie nawet taki co dryfuje po dnie czy opada lub standardowo z dna ale czy my będziemy to branie widzieć to już zupełnie inna bajka. Jeżeli dno jest twarde a lin nie pływa te parę metrów pod nogami to postawiłbym na metodę jej skuteczność jest bezapelacyjna. Podajnik do 40g musi dobrze zlewać się z otoczeniem, Przypon 8cm z hakiem nr 10-12 ze średniego drutu. Może tak być, że zanęta będzie płoszyć ryby wtedy lepiej sprawdza się spomb z ziarnem i robakami. Jeżeli zlokalizujesz, że liny są blisko brzegu to tyczka będzie idelanym wyborem by podać zestaw precyzyjnie i cicho a potem przytrzymać rybę przed wejściem w zaczepy. Haczyk z przynętą na styk z dnem tak abyś widział brania podnoszone bo czasem tak jest, że duży lin pod 2kg podniesie haczyk nr 16 z jednym białym robakiem tylko na 2-3cm nad dno jednocześnie trzymając robaka na krawędzi pyska bez brania go na zęby gardłowe. Gdy będziesz łowił na ciężki spławik z przegruntowanym przyponem 25-30cm i grubym hakiem to twoja szansa na złowienie najstarszych linów w zbiorniku drastycznie spada.

Przynęta: Idealnie byłoby gdybyś zaprezentował to czym lin się aktualnie żywi w taki sposób aby nie czuł podstępu to największa gwaracja pewnego brania starego czarnego lina. Znajomy akwarystawa powiedział mi, że największe rybki rosną na żywym pokarmie dlatego stawiałbym na najwyższej jakości wodne larwy owadów/ślimaki a w dalszej kolejności białe lub barwione angolki/dendrobenę/rosówkę i od biedy ziarna. Często będzie tak, że robaka odrazu przechwytuje drobnica ale tutaj właśnie trzeba cierpliwości bo jak wejdzie większa ryba to rozgodni drobnicę a ty wtedy będziesz miał to co ona chce a nie jakąś tam kukurydzę której nie zje drobnica.

p.s.  pilnuj jakość przyponu i staraj się mieć zawsze w miarę nową żyłkę bo szkoda stracić rybę, na którą czeka się tak długo. 

Online Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 23 020
  • Reputacja: 2023
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Odp: Żwirownia
« Odpowiedź #16 dnia: 09.07.2024, 08:26 »
Co do lina i skuteczności jego łowienia. Trzeba mieć na uwadze, że lin zbiera się w grupy przed tarłem, jednak wtedy też nie ma jeszcze sporej ilości pokarmu, bo dopiero rozwijają się rośliny podwodne (lin żywi się głównie skorupiakami, larwami etc). Więc nasza 'oferta' może być kusząca. Ale im bardziej w lato, tym pokarmu lin ma więcej, więc jeżeli się rozpływa po tarle, to tym bardziej żarcia ma opór, dlatego trudniej go złowić, nie ma raczej już 'ścieżek linowych'. Im bardziej zarośnięty zbiornik, tym więcej pokarmu, mniejsza więc potrzeba aby patrolować dane strefy.

Lin podchodzi do tarła kilka razy, ale jak już je zakończy, to staje się bardzo trudny do łowienia. Znalazłem kiedyś miejscówkę na kanale Basingstoke, gdzie miałem do kilkunastu linów na sesję. Ale  do początku sierpnia, potem ilość łowionych linów nagle się kurczyła aby spaść bardzo mocno, wręcz do zera pod koniec września. Na jednej komercji, Bury Hill, było dokładnie to samo. Mój rekord to 49 linów jednego dnia (przełom czerwca i lipca), którego raczej nie pobiję. Od końca sierpnia ilość ich łowionych tu też znacząco spadała, stawały się wręcz przyłowem już w październiku.

Wiele więc będzie zależeć od temperatury wody, jeżeli są upały i woda jest ciepła, to lin zakończy tarło szybciej.
Lucjan

Offline Pan Owoc

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 80
  • Reputacja: 44
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Żwirownia
« Odpowiedź #17 dnia: 10.07.2024, 07:33 »
Ogólnie tak: Od poniedziałku złowione ponad 30 srebrzakow 15-35cm (Tak tak pobiłem rekord swojej najmniejszej ryby tutaj). 2 karasie złociste (O których nie miałem pojęcia, że tu są) parę karpików. Niestety 0 linów, wczoraj chodziły i prawdopodobnie miałem jednego na haczyku, ale przez to że był tępy ryba spadła zaraz po zacięciu. Mam problem trochę z karpiami bo nie da się ich zatrzymać przed trzcinami przez co straciłem trochę przyponów. Takie jest wędkarstwo, oczekujemy na lina. Powiedzcie mi co mogę robić źle? Widać wieczorem chodzą, ale złowić jest ciężko, może pokombinować z gruntem na spławiku ponieważ zestaw leży na dnie.  Przynęta to 2 pszenicę, kukurydza albo czerwony robak pomieszany z powyżej podanymi przynętami
Rekordy:
Karaś srebrzysty 2 kg
Karp 3 kg

Offline Pan Owoc

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 80
  • Reputacja: 44
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Żwirownia
« Odpowiedź #18 dnia: 10.07.2024, 18:56 »
Tak siedzę i myślę: Może liny nie chwytają pęczaku? Do tej pory używałem kukurydzy z puszki która się sprawdzała. Niby nece pęczakiem kukurydza i linkami ale właśnie od czasu gdy używam pęczaku na haczyk to nie zlowilem lina.
Rekordy:
Karaś srebrzysty 2 kg
Karp 3 kg

Offline robson

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5 612
  • Reputacja: 357
  • Płeć: Mężczyzna
  • przystawka, bolonka, trotting
  • Lokalizacja: Warszawa
Odp: Żwirownia
« Odpowiedź #19 dnia: 10.07.2024, 19:24 »
Tak siedzę i myślę: Może liny nie chwytają pęczaku? Do tej pory używałem kukurydzy z puszki która się sprawdzała. Niby nece pęczakiem kukurydza i linkami ale właśnie od czasu gdy używam pęczaku na haczyk to nie zlowilem lina.

Może to przez nęcenie linkami, jakkolwiek to wygląda :P
A poważnie, to pęczak może i jest dobrą przynętą, ale ja w życiu złowiłem na niego ze dwie wzdręgi, dawno temu.
Na lina weź "kanapkę": biały i czerwony, to klasyka.
Najpierw przekonamy wszystkich, że powinni mieć własne poglądy, a potem je im damy.

Offline Pan Owoc

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 80
  • Reputacja: 44
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Żwirownia
« Odpowiedź #20 dnia: 11.07.2024, 07:14 »
Pinkami mialo być :P
Rekordy:
Karaś srebrzysty 2 kg
Karp 3 kg

Offline Szpadel

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 241
  • Reputacja: 97
Odp: Żwirownia
« Odpowiedź #21 dnia: 11.07.2024, 12:51 »


A poważnie, to pęczak może i jest dobrą przynętą, ale ja w życiu złowiłem na niego ze dwie wzdręgi, dawno temu.
Pęczak jest bardzo skuteczny i sporo linów i płoci za małolata się połowiło. Trzeba tylko odpowiednio go przyrządzić i teraz, w dobie Internetu nie jest już to tajemnicą jak to zrobić.
Nigdy nie miałem na pęczak wyników jak mieszałem np. z kukurydzą czy z innymi ziarnami. Jak nęcić to tylko jednym.

Offline zwykly_michal

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 576
  • Reputacja: 209
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: UK
  • Ulubione metody: waggler method
Odp: Żwirownia
« Odpowiedź #22 dnia: 11.07.2024, 13:39 »
Dobrze wiedzieć, że łączenie pęcaku z innymi nasionami się nie sprawdziło. Mam zamiar popróbować.

Offline Pan Owoc

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 80
  • Reputacja: 44
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Żwirownia
« Odpowiedź #23 dnia: 11.07.2024, 16:34 »
Nie powiedziałbym, że to złe. Udało się w końcu na niego złowić 2 złotka, które nie brały w ogóle wcześniej. Ani ja ani nikt inny z tego co wiem, że tu łowili nie złowili złotego karasia.

Byłem dzisiaj od 5 i liny chodziły, bablowały i to nie najmniejsze. Jednak 0 lina, 1 karpik. Jakby omijały moją przynęte. To samo na robaki, kukurydze, pęczak itd...
Rekordy:
Karaś srebrzysty 2 kg
Karp 3 kg

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 32 855
  • Reputacja: 2018
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Żwirownia
« Odpowiedź #24 dnia: 11.07.2024, 16:40 »
Czy to na pewno liny? Efektem ich przejścia jest na wodzie taka piana... Ciężko mi to opisać. To nie wygląda jak bąble, tylko jakby woda była brudna i pokryła się takim kożuchem trochę. 
Krwawy Michał

Viva la libertad, carajo!

Offline Pan Owoc

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 80
  • Reputacja: 44
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Żwirownia
« Odpowiedź #25 dnia: 11.07.2024, 16:54 »
Tak tak, to raczej na 99% liny. Mają bardzo charakterstyczne bąble i ciężko je pomylić z czymś innym, w dodatku jest ta piana, o której piszesz. Zazwyczaj widać takie malutkie bąbelki max 0,5cm skupione w jednym miejscu, natychmiastowo wszystkie wylatują i jest ich sporo. Natomiast karaś czy karp robi te bąble stosunkowo większe oraz pojedyńcze jeden za drugim.
Rekordy:
Karaś srebrzysty 2 kg
Karp 3 kg

Offline Pan Owoc

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 80
  • Reputacja: 44
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Żwirownia
« Odpowiedź #26 dnia: 12.07.2024, 12:45 »
Tak po przemyśleniach, skoro tak zachwalacie metode to może i ja bym spróbował. Na co łowić? Słyszałem, żeby kupić pellet do podajnika, przynęt mam trochę - haribo, cannibal od esca feeder. Zamawiam właśnie osmo turbo. Czy te się nadadzą na liny, bo to mój główny cel. Co o tym myślicie?
Rekordy:
Karaś srebrzysty 2 kg
Karp 3 kg

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 32 855
  • Reputacja: 2018
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Żwirownia
« Odpowiedź #27 dnia: 12.07.2024, 13:30 »
Nie pamiętam od początku wątku, ale jestem zdziwiony, że tu jeszcze metoda nie była grana.

Przede wszystkim najważniejsza jest zanęta. I nauczenie się takiego łowienia. Trochę sesji na to zejdzie... Tam masz muł, więc podajniki 20g będą odpowiednie. Do tego potrzeba wędki z delikatną szczytówką, która nie będzie tak lekkiego podajnika przesuwać przy napinaniu żyłki.

Na przynętę możesz dawać kuku albo inne ziarna nadziewane na bagnet itp. itd.
Krwawy Michał

Viva la libertad, carajo!

Online Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 23 020
  • Reputacja: 2023
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Odp: Żwirownia
« Odpowiedź #28 dnia: 13.07.2024, 10:25 »
Uważaj na 'polskie' pellety, bo ich namoczenie może spowodować betonowanie się miksu. Lepiej abyś zrobił miks pelletów i zanętę oddzielnie, wtedy sprawdzasz co lepiej działa, można je łączyć, w różnych proporcjach. Jako przynętę możesz użyć pelletu 6 lub 8 mm na włosie (gumka lub push stop przy tych z dziurką, ale trzeba wiertłem 1.5 mm poszerzyć otwór). Oczywiście w grę wchodzi też kukurydza, kostka mielonki i waftersy. Najlepiej wejść w Ringersy duo, czyli masz waftersy w dwóch wymiarach, i w dwóch kolorach (pomarańczowy i różowy najlepszy wg mnie), i robi to grę. Pudełko takich waftersów starczy na kilka lat łowienia, jeżeli nie piłujesz Metody mocno, nie trzeba żadnych innych :)
Lucjan