Autor Wątek: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem  (Przeczytany 24148 razy)

Offline Semit

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 134
  • Reputacja: 111
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tomek
  • Lokalizacja: Warszawa/Janów Podlaski
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
« Odpowiedź #45 dnia: 29.03.2019, 17:25 »
Dokładnie, w zależności w jaki sposób przebijesz rybkę mniejszym hakiem, od dołu, od góry, z boku. Ja przebijam trupka od dołu tak aby hak otworem nosowym wyszedł.
Tomek

Online Mikon

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 256
  • Reputacja: 71
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Lublin
Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
« Odpowiedź #46 dnia: 29.03.2019, 17:33 »
Dzięki. A jaka będzie odpowiednia  rozmiarówka haków dla przynęt 8-11cm ?

Offline Semit

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 134
  • Reputacja: 111
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tomek
  • Lokalizacja: Warszawa/Janów Podlaski
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
« Odpowiedź #47 dnia: 29.03.2019, 17:41 »
Ja używam w zależności od stosowanego gatunku martwej rybki, jeżeli ukleja to nr 2, a jeżeli płotka, lub krąpik to 2/0, chociaż i do uklei zdarza mi się stosować 2/0, ten rozmiar jakoś najbardziej mi odpowiada przy połowie sandaczy z gruntu na martwą rybkę. Jest też różnica w wielkości haków danego rozmiaru u różnych producentów.
Tomek

Online Mikon

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 256
  • Reputacja: 71
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Lublin
Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
« Odpowiedź #48 dnia: 29.03.2019, 17:49 »
Chodzi mi o te konkretne haki.

Online Mikon

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 256
  • Reputacja: 71
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Lublin
Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
« Odpowiedź #49 dnia: 29.03.2019, 18:11 »
Tutaj widać ciekawe zbrojenie. Jeśli się nie mylę , to mały haczyk jest wbity w trupka , a przypon przeciągnięty przez środek ryby.
https://c.allegroimg.com/original/0ca6c8/f2c538ee4c97b1446be1b258a5dc

Offline pejcz

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 326
  • Reputacja: 30
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarski komandos-popierduła
    • Galeria
  • Lokalizacja: Poznań
  • Ulubione metody: spinning
Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
« Odpowiedź #50 dnia: 09.06.2020, 11:47 »
Dwie czerwcowe nocki za mną - niestety obie na zero. Zastanawiam sie co robię źle? Sandacze w jeziorze są, w miejscu zasiadki trafiały się w zeszłych sezonach nawet jako przyłów przy nocnym feederze.

Obie wędki z żyłką, ciężarkiem przelotowym oraz przyponem z fluo zakończonym hakiem (nie kotwiczką). Próbowałem już zbrojenia uklejki/płoteczki za grzbiet, za pyszczek, pompowania martwej rybki strzykawką, psikaniem jakimś smrodem na sandacza i póki co jedno branie - zęby zostawione na grzbiecie uklejki. Do tego kilka mini pociągnięć zasygnalizowanych przez alarm.

Na najbliższej wyprawie pokombinuję z częstszym zmienianiem żywca, żeby był "żywy" przez całą nockę.

Jakieś sugestie co mogę jeszcze wypróbować? :)
Piotr

Machaj wędą, ryby będą!

Offline Semit

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 134
  • Reputacja: 111
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tomek
  • Lokalizacja: Warszawa/Janów Podlaski
  • Ulubione metody: feeder
Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
« Odpowiedź #51 dnia: 09.06.2020, 13:47 »
Cierpliwości, nie zliczę letnich nocek z których zszedłem na zero. Jesienne wypady już bardziej obfite były i w brania i w ryby.
Tomek

Offline Syborg

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 9 948
  • Reputacja: 958
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: spinning
Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
« Odpowiedź #52 dnia: 09.06.2020, 16:47 »
To samo chciałem napisać. Trzeba cierpliwości i determinacji, bo to sport dla upartych. Czasem jest tak, że sandacze są w łowisku, ale za cholerę nie tkną gumy, zażerając się jedynie rybią padliną i robakami. Innym razem grunciarze mdleją na widok spinningistów holujących "ich" ryby. A przeważnie wszyscy mają nosy na kwintę. I dobrze, bo gdyby było inaczej, to po sezonie każda woda byłaby wolna od sandaczy.
Jacek

Offline Radar

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 446
  • Reputacja: 366
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łódź
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
« Odpowiedź #53 dnia: 09.06.2020, 17:05 »
Dwie czerwcowe nocki za mną - niestety obie na zero. Zastanawiam sie co robię źle? Sandacze w jeziorze są, w miejscu zasiadki trafiały się w zeszłych sezonach nawet jako przyłów przy nocnym feederze.

Obie wędki z żyłką, ciężarkiem przelotowym oraz przyponem z fluo zakończonym hakiem (nie kotwiczką). Próbowałem już zbrojenia uklejki/płoteczki za grzbiet, za pyszczek, pompowania martwej rybki strzykawką, psikaniem jakimś smrodem na sandacza i póki co jedno branie - zęby zostawione na grzbiecie uklejki. Do tego kilka mini pociągnięć zasygnalizowanych przez alarm.

Na najbliższej wyprawie pokombinuję z częstszym zmienianiem żywca, żeby był "żywy" przez całą nockę.

Jakieś sugestie co mogę jeszcze wypróbować? :)

Z moich doświadczeń wynika że najlepiej biorą na trupka (całego) uzbrojonego od ogona do pyska. Wchodzisz igła przez pysk i przebijesz się pod ogon, przeciagasza przypon i zbroisz kotwicą.

Druga metoda to zbrojenie kawałka ryby, może być nawet połówka.

Kiedyś się skusi.
Powodzenia
Nie krytykuj bo dostaniesz bana.

Radek

Offline gorrys7

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 35
  • Reputacja: 1
Odp: Zbrojenie martwej rybki na sandacza - problem
« Odpowiedź #54 dnia: 02.11.2021, 17:37 »
A jaki przypon?Cienszy czy grubszy?Fluorocarbon?