Autor Wątek: Metoda wczesną wiosną  (Przeczytany 3518 razy)

Offline carl23

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 383
  • Reputacja: 251
  • to zwykły kłamca z wielkim ego jest...
Odp: Metoda wczesną wiosną
« Odpowiedź #75 dnia: 04.02.2024, 13:18 »
Jeśli chodzi o rozpropagowanie metody w Polsce, to śmieszne jest przypisywać to dla Lucia,

Pelletu, nie metody kolego. Czytaj ze zrozumieniem. I Lucio był tylko jednym z wielu, od dobrych 8 lat w Polsce pellety w metodzie są stosowane nie tylko przez zawodników ale i do amatorskiego łowienia, zatem pisanie, że to Solski je rozpropagował jest zwykłym kłamstwem, Przemek w polskiej siedzi działa 3-4 lata. Zatem jak się łowiło na pellety, to o Solskim nikt nie słyszał w Pl i to jest fakt, z którym próbują co niektórzy tu dyskutować.

Offline tiimi83

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 79
  • Reputacja: 14
Odp: Metoda wczesną wiosną
« Odpowiedź #76 dnia: 04.02.2024, 13:24 »
Carl23 akurat chodziło mi o wypowiedzi innych, co przypisują rozpropagowanie metody głównie dla Lucia, nie pisałem o pelletach;p

Offline e-MarioBros

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 8 876
  • Reputacja: 413
  • Lokalizacja: Jaworzno
  • Ulubione metody: gruntówka + sygnalizator
Odp: Metoda wczesną wiosną
« Odpowiedź #77 dnia: 04.02.2024, 13:28 »
Jeśli chodzi o mnie:

Pierwszy raz widziałem łowiących na metodę w roku 2012, dwóch młodych gości dało totalnie czadu łowiąc każdy na jedną wędkę znacznie więcej niż reszta stawu (ze 30 ludzi), podszedłem i zapytałem jak to robią, to powiedzieli (i słusznie), że trzeba się uczyć, ale wspomnieli coś o Anglii. Poszukałem na stronach angielskich o co chodzi i jakoś kupiłem trochę itemów i za miesiąc zacząłem też podobnie łowić. Efekty - zerowe.

Mniej więcej za 2 lata łowiłem sobie z kilkoma karpiarzami na stawku z rybą 6-20 kg, wszyscy używaliśmy tradycyjnych zestawów karpiowych. Nawet całkiem dobrze mi szło, miałem kilka ryb, inni 1-2 ryby. Około 14 przyjechał gość i powiedział, że dzisiaj fajny dzień i On tu porządnie połowi. Karpiarze stukali się po głowach. A On zaczął koncert. Do godziny oprócz mnie wszyscy się zmyli. Ja zaryzykowałem i podszedłem pogadać. Ten mnie nie olał tylko dał dwa łyki wiedzy. Był tu nawet jakiś czas na forum,nick Fish007. Dwa miesiące testowałem ową metodę i mówiąc brutalnie ... shit.

Ale przyszedł wreszcie taki sierpniowy dzień gdy "zza chmur wyszło słońce" i załapałem o co chodzi ...
Zaczynałem od pelletów 2 mm Lorpio (halibut, kryll i czosnek). A pierwsze przynety to Meus...
;)

Offline carl23

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 383
  • Reputacja: 251
  • to zwykły kłamca z wielkim ego jest...
Odp: Metoda wczesną wiosną
« Odpowiedź #78 dnia: 04.02.2024, 13:34 »
Carl23 akurat chodziło mi o wypowiedzi innych, co przypisują rozpropagowanie metody głównie dla Lucia, nie pisałem o pelletach;p

 :thumbup: Sama metoda w PL to pewnie kiełkowała jeszcze zanim Lucio zaczął nagrywać. Tu właśnie filmy Luka jako jedne z pierwszych zaczęły ją pokazywać "na polskim ekranie"-i to też jest fakt. Potem szybko zrobiło się takie "bum" i zaczęło o niej mówić wielu i dużo, łowić też. Ja w sumie bardzo się cieszę z tego powodu, bo to moja ulubiona technika :) prosta i skuteczna, nie trzeba mieszać w wiadrach, 2 pojemniczki nieduże z pelletem, zanętą, pudełko kolorowych kulek i można miło spędzić dzień.

Offline carl23

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 383
  • Reputacja: 251
  • to zwykły kłamca z wielkim ego jest...
Odp: Metoda wczesną wiosną
« Odpowiedź #79 dnia: 04.02.2024, 13:37 »
Jeśli chodzi o mnie:

Pierwszy raz widziałem łowiących na metodę w roku 2012, dwóch młodych gości dało totalnie czadu łowiąc każdy na jedną wędkę znacznie więcej niż reszta stawu (ze 30 ludzi), podszedłem i zapytałem jak to robią, to powiedzieli (i słusznie), że trzeba się uczyć, ale wspomnieli coś o Anglii. Poszukałem na stronach angielskich o co chodzi i jakoś kupiłem trochę itemów i za miesiąc zacząłem też podobnie łowić. Efekty - zerowe.


Te zerowe efekty to chyba każdy przechodził. Pierwsze moje podajniki to wyjmowałem z wody po 15 minutach to co wrzuciłem ;D Czasami zwątpienie było, czy ta technika w ogóle działa.

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 32 225
  • Reputacja: 1963
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Metoda wczesną wiosną
« Odpowiedź #80 dnia: 04.02.2024, 13:41 »
Jeśli chodzi o mnie:

Pierwszy raz widziałem łowiących na metodę w roku 2012, dwóch młodych gości dało totalnie czadu łowiąc każdy na jedną wędkę znacznie więcej niż reszta stawu (ze 30 ludzi), podszedłem i zapytałem jak to robią, to powiedzieli (i słusznie), że trzeba się uczyć, ale wspomnieli coś o Anglii. Poszukałem na stronach angielskich o co chodzi i jakoś kupiłem trochę itemów i za miesiąc zacząłem też podobnie łowić. Efekty - zerowe.

Mniej więcej za 2 lata łowiłem sobie z kilkoma karpiarzami na stawku z rybą 6-20 kg, wszyscy używaliśmy tradycyjnych zestawów karpiowych. Nawet całkiem dobrze mi szło, miałem kilka ryb, inni 1-2 ryby. Około 14 przyjechał gość i powiedział, że dzisiaj fajny dzień i On tu porządnie połowi. Karpiarze stukali się po głowach. A On zaczął koncert. Do godziny oprócz mnie wszyscy się zmyli. Ja zaryzykowałem i podszedłem pogadać. Ten mnie nie olał tylko dał dwa łyki wiedzy. Był tu nawet jakiś czas na forum,nick Fish007. Dwa miesiące testowałem ową metodę i mówiąc brutalnie ... shit.

Ale przyszedł wreszcie taki sierpniowy dzień gdy "zza chmur wyszło słońce" i załapałem o co chodzi ...
Zaczynałem od pelletów 2 mm Lorpio (halibut, kryll i czosnek). A pierwsze przynety to Meus...

Ja miałem podobnie. W zimę naooglądałem się pierwszych filmów Luka, zaraz jakoś po ich premierze. Do wiosny na rękach siedziałem, z towarem i sprzętem było ciężko, bo w sklepie nawet nie rozumieli, o czym ja do nich rozmawiam. Kupowałem coś tam w necie, kombinowałem. Narobiłem miksu... I od wiosny do lata może z jedno branie miałem :D W końcu wywaliłem parę kilo miksu i zacząłem od początku. Wtedy już udało mi się Sonu kupić.
Na jesieni jak usiadłem obok karpiarzy, to oni nie łowili nic, a ja miałem branie co 5 minut. Tylko z 10 ryb, to dwie wyciągałem, bo miałem ciągłe spinki. Pan karpiarz przyszedł mnie pouczać, że w ogóle się nie znam. Choć miałem branie za braniem, a on żadnego :D A spinki mam dlatego, że podajnik waży tylko 30 g, a powinien co najmniej 70 :D
Potem doszedłem skąd te spinki i kosiłem aż miło. A od następnego roku coraz lepiej były lokalne sklepy zaopatrywane... i z roku na rok... ryba z wody wyjechała.
Krwawy Michał

Purple Life Matters

Offline katystopej

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 777
  • Reputacja: 309
  • Płeć: Mężczyzna
  • Rafał
  • Lokalizacja: Mysłowice
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Metoda wczesną wiosną
« Odpowiedź #81 dnia: 04.02.2024, 13:42 »
Metoda w Polsce kiełkowała zanim angole pomyśleli o metodzie. Na górnym śląsku w latach 90 łowili na cumla czyli smoczek - płaski ciężarek z wtopionym hakiem, ciężarek z trzonkiem oblepiano ciastem a na hak ryż preparowany, kukurydza itp. Ze 20 lat temu nawet w Wędkarskim Świecie to opisywali.


Dzierżno uzależnia

Offline azga

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 197
  • Reputacja: 249
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Gdańsk
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Metoda wczesną wiosną
« Odpowiedź #82 dnia: 04.02.2024, 14:29 »
I przez 20 lat nikt nie potrafił w Polsce tego ukształtować w porządną metodę. Angole to zrobili i za to można im przypisać zasługi. Jesteśmy na etapie gdzie smoczka nikt już prawie nie pamięta, a pół Polski łowi method feeder. To mówi chyba samo za siebie.

Panowie nie ma co się bić bo faktycznie pellet dominuje nad zanęta i to, że ktoś wyklucza sobie go z łowienia lub kombinuje samym pelletem to chyba nic złego. Może dojdzie do jakiś ciekawych wniosków. Patrząc na zawodowców z Anglii to tam też pellet jest bardziej dominujący. Sam jadę o wiele częściej na podajnikach hybryd i faktycznie efekty mi się poprawiły znacznie. Przez przekrój całorocznego łowienia pellet i kombinowanie z nim daje więcej niż zanęta. Chociaż i tą dobrze mieć na słabsze dni, ale na początku gdybym siadał do metody od nowa, nauczenie się pelletow przyspieszyło by proces znacznie. O wiele więcej pamiętam bardzo dobrych dni z pelletem niż z zanęta, więc coś w tym jest. Dodam, że do podejście wędkarza szaraka, bo na zawodach nie startuję.

Uważam, że Przemek Solski pokazał nam bardziej zawodnicze podejście do pelletu i metody, a nie go rozpropagował. Faktycznie zanim o Przemku jeszcze było słychać wiele sklepów w Polsce masowo sprzedawało coppens i skretting.
Plum

Offline Apacz

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 126
  • Reputacja: 16
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Metoda wczesną wiosną
« Odpowiedź #83 dnia: 04.02.2024, 14:34 »
Ja jak grzebałem w starych szpejach to znalazłem podajniki kupione w okolicy 2002 przy likwidacji sklepu karpiowego na śląsku. Był to stary typ podajnika z 3 ramionami a na jednym ołów 40-80g ale ciągle dostępny w handlu. Wtedy dawało się w to zanętę najtańsza z kukurydzą i paszą dla karpi w formie granulatu. Własna kulka na hak na bazie soi , kazeiny i mleka w proszku. Dla mnie to jest wlaśnie początek mojej  methody, tylko nie wpadłem na to aby kulkę chować w zanętę :). Internetu nie było, nikt nie pokazał , sam nie wpadłem dlaczego ten ołow jest na 1 ramieniu :).  Więc nie robiło to szału. Potem miałem przerwę w łowieniu (dom, dzieci, praca) jak wróciłem 4 lata temu to już całkowicie inna methoda.

Wysłane z mojego SM-G991B przy użyciu Tapatalka