TECHNIKI WĘDKARSKIE > Sposób na...

Kiedy i jak na karasia?

<< < (3/74) > >>

grzesiek76:
Przypomniałem sobie jedną ciekawą historię ze złotymi karasiami.
Wiele lat temu byłem na kilkudniowych wakacjach u wujka na lubleszczyźnie. Wujek gospodarz, miał w swoich łąkach, jak to nazywał "bagno z karasiami". Faktycznie było to bagno o wielkości 3-4 arów. Brzegi porośnięte krzakami, a i sama woda poprzerastana jakimiś wysokimi trawami. Głębokość do 1-1,3m. Występowały tam wyłącznie karasie. Lina nikt nie złowił.
Było tam jedno "stanowisko wędkarskie". I była tam na stałe jedna "urzędowa" wędka. Zwykły bat. Około 4 metrowy bambus, żyłka chyba 0,25-0,30 bez przyponu, zwykły średniej wielkości hak i spławik z korka o średnicy około 4cm! :)
Trudno mi było uwierzyć że takim sprzętem można łowić karasie. A jednak !
Na hak wujek polecił zakładać mały kawałek rosówki. Malutki, i ten kawałeczek po prosu nasuwało się na haczyk. Brania nie były zbyt częste. Tak, za jedno wieczorne łowienie, łowiłem 4-8 karasi. Różnej wielkości. Od takich żywcowych, po nawet ponad półkilowe.
Brania były rzadkie, ale bardzo pewne. Karaś jak już wziął, to nie puścił. Zdecydowana większość nie była w stanie zatopić tego korka. Branie to było takie podskakiwanie spławika :)
Miałem też ze sobą swoją wędkę. Też bata ale zdecydowanie delikatniejszego. Przypon 0,12-0,14, spławik mały kolec z jeżozwierza...I na obie wędki brań było mniej więcej tyle samo..

Zapewniam Was, że niczego nie koloryzuje. To po prostu ciekawe doświadczenie. Woda wodzie, i ryba rybie zdecydowanie nie muszą być równe...

Dyzma:
Dziwi mnie różnicowanie sposobu łowienia linów i karasi przecież sposób pobierania pokarmu jest taki sam w poprzednim sezonie zdarzyły mi się dni gdzie łapałem po 30 lilów a innego dnia po 30 karasi na tą samą mieszankę nie dajcie się nabierać sprzedawcą zanęt na lina różni się od zanęty na lina Zanęta porostu ma smużyć oraz nie karmić ryb  pomaga w tym glina ale dobrana odpowiednio do dna zbiornika czyli koloru, mulistości jak mówi Luk mało a często stosuje tą taktykę od lat to jedyny sposób na skuteczne łowienie nawet na wodach PZW

Modus:
W moich narwiańskich starorzeczach karasie około 40 cm są całkiem liczne, wypasione, bardzo ostrożne, niezwykle wrażliwe na zawirowania pogodowe, najbardziej podatne na złowienie między końcówką kwietnia i czerwca oraz w pierwszej połowie ciepłego września, wczesnym rankiem, o zmierzchu i przez około 45 minut po zmroku, zasadniczo niezławialne dla miejscowych specjalistów od grubaśnych żyłek i fatalnie wyważonych spławików.



Zanęty "spożywki" używam niewiele - głównie jako atrakcji smakowo-zapachowej i lepiszcza, za pomoca którego tworzę kulki zawierające ziarna (konopie, kukurydza, Bait Tech Particle Mix), pellet (2 - 4 mm: Dynamite Baits Betaine Green, Bait Tech Carp & Coarse, Lorpio Green Betaina), kastery, krojone gnojaczki, (martwe) białe robaki etc. Na początku sezonu stosuję Lorpio Magnetic Carassio Red Worm, a gdy robi się cieplej, przechodzę na słodsze zanęty w rodzaju Magnetic Carassio Vanilla, Niwa Extreme Lin-Karaś, Boland Special Lin-Karaś, Harison Gold Lin-Karaś wzbogacone o melasę, płynny miód (łagodny) lub czekoladę. Niekiedy dokładam również mielonego piernika (np. Sensas lub Champion Feed) oraz ciasteczkowo-korzennego dodatku Speculoos (Champion Feed). Jaśniejsze zanęty przyciemniam barwnikiem/ziemią. Z reguły całość podaję przed rozpoczęciem łowienia, a potem donęcam ziarnami/pelletem/białymi robakami.

Łowię na białe robaki (barwione na czerwono), kastery, gnojaczki lub kukurydzę (także w zestawach kanapkowych z gnojaczkiem albo białym robakiem), którą dipuję wanilowo, skopeksowo lub miodowo (na początku i pod koniec sezonu używam również małżowego smrodka Drennan Yum Yum Shellfish). Zestaw nieznacznie przegruntowany, blisko haczyka sygnalizacyjny stotz "8" lub "9", Drennanowski waggler 0.8 - 1.5 g (+ wedle potrzeby świetliki Night Lights), wystawione 1 - 3 mm antenki, bezzadziorowe haczyki 16 - 14, miękkie przypony 0.12 - 0.14 mm (zależnie od bliskości zaczepów i aktywności lina).

Początek brania najczęściej objawia się wystawieniem (niekiedy bardzo efektownym), które trzeba odczekać, zacinając dopiero gdy spławik zaczyna się zanurzać lub wyraźnie przemieszczać.

Mateo:

--- Cytat: Modus w 20.02.2015, 21:47 ---Zanęty używam niewiele - głównie jako atrakcji smakowo-zapachowej i lepiszcza, za pomoca którego tworzę kulki zawierające ziarna (konopie, kukurydza), pellet (2 - 4 mm), kastery, krojone gnojaczki. Na początku sezonu stosuję Lorpio Magnetic Carassio Red Worm, a gdy robi się cieplej, przechodzę na słodsze zanęty w rodzaju Magnetic Carassio Vanilla lub Boland Special Lin-Karaś wzbogacone o waniliową melasę, łagodny miód lub czekoladę (jaśniejsze zanęty przyciemniam barwnikiem lub ziemią). Z reguły całość podaję przed rozpoczęciem łowienia, a potem donęcam ziarnami/pelletem (Dynamite Baits Betaine Green, Bait-Tech Carp & Coarse, Lorpio Green Betaina).

--- Koniec cytatu ---
Myślę, że podobne podejście będzie również bardzo skuteczne na lina.

Tinca Fan:
@Modus napisz proszę coś więcej o swoich doświadczeniach z zanętą Lorpio Magnetic Carassio Vanilla.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej