TECHNIKI WĘDKARSKIE > Sposób na...
Kiedy i jak na karasia?
mjmaciek:
Panowie cenna wiedze przekazuje dzieki :thumbup:
Dyzma:
--- Cytat: Modus w 20.02.2015, 21:47 ---W moim narwiańskim starorzeczu karasie około 40 cm są całkiem liczne, wypasione, bardzo ostrożne, niezwykle wrażliwe na zawirowania pogodowe, wędkarsko dostępne między końcówką kwietnia i czerwca, wczesnym rankiem, o zmierzchu i około 45 minut po zmroku, zasadniczo niezławialne dla miejscowych specjalistów od grubaśnych żyłek i fatalnie wyważonych spławików o wielkojeziorowych lub żywcowych rozmiarach.
Zanęty używam niewiele - głównie jako atrakcji smakowo-zapachowej i lepiszcza, za pomoca którego tworzę kulki zawierające ziarna (konopie, kukurydza), pellet (2 - 4 mm), kastery, krojone gnojaczki. Na początku sezonu stosuję Lorpio Magnetic Carassio Red Worm, a gdy robi się cieplej, przechodzę na słodsze zanęty w rodzaju Magnetic Carassio Vanilla lub Boland Special Lin-Karaś wzbogacone o waniliową melasę, łagodny miód lub czekoladę (jaśniejsze zanęty przyciemniam barwnikiem lub ziemią). Z reguły całość podaję przed rozpoczęciem łowienia, a potem donęcam ziarnami/pelletem (Dynamite Baits Betaine Green, Bait-Tech Carp & Coarse, Lorpio Green Betaina).
Łowię zwykle na gnojaczki lub kukurydzę (także w zestawach kanapkowych z kasterem lub białym robakiem barwionym na czerwono), którą dipuję wanilowo lub miodowo. Zestaw nieznacznie przegruntowany, blisko haczyka sygnalizacyjny stotz "8" lub "9", Drennanowski waggler 0.8 - 1.4 gr (+ wedle potrzeby świetliki Night Lights), wystawione 1 - 2 mm antenki, bezzadziorowe haczyki 16 - 14, miękkie przypony 0.128 - 0.14 mm.
Początek branie najczęściej objawia się wystawieniem (niekiedy bardzo efektownym), które trzeba odczekać, zacinając dopiero gdy spławik zaczyna się zanurzać lub wyraźnie przemieszczać.
--- Koniec cytatu ---
Zgadzam się w 100% procentach właśnie oto chodzi to dla ciebie :thumbup:
Modus:
--- Cytat: Tinca Fan w 20.02.2015, 21:57 ---napisz proszę coś więcej o swoich doświadczeniach z zanętą Lorpio Magnetic Carassio Vanilla.
--- Koniec cytatu ---
Słodko i stosunkowo mocno pachnąca, z żółtym pieczywkiem - przyciemniam ją, bo w moim starorzeczu dno jest bardzo ciemne, a wyrośnięte karasie nieśmiałe. Do przygotowania używam wody z waniliową melasą lub "Secret Killerem" Stępniaka, zwykle dodaję także płynnego miodu albo czekolady (np. Sensas Aromix). Zacząłem karasiowych Magneticów używać, skuszony ładnym karasiem na opakowaniu :) Cena jest przyzwoita, z dostępnością raczej nie ma problemu, ale w razie czego karasiowo-linowy Boland Special, Nysztal, Niwa Extreme czy Robinson/MVDE może z powodzeniem zastąpić Vanillę w roli słodkiego i aromatycznego lepiszcza (zanętopodobne wynalazki Trapera bym sobie odpuścił).
Oczywiście Magnetic Carassio Vanilla przyciąga też lina, którego u mnie z miejsca zdradzają pieniste wykwity na powierzchni (karasie, nawet te większe, są znacznie subtelniejsze i bąblują dyskretniej).
Tinca Fan:
--- Cytat: Modus w 20.02.2015, 23:23 ---
--- Cytat: Tinca Fan w 20.02.2015, 21:57 ---napisz proszę coś więcej o swoich doświadczeniach z zanętą Lorpio Magnetic Carassio Vanilla.
--- Koniec cytatu ---
...
Oczywiście Magnetic Carassio Vanilla przyciąga też lina, którego u mnie z miejsca zdradzają pieniste wykwity na powierzchni (karasie, nawet te większe, są znacznie subtelniejsze i bąblują dyskretniej).
--- Koniec cytatu ---
Z myślą o tej rybce zadałem Ci pytanie :), ale to już inny temat.
Dzięki za wyczerpującą odpowiedź.
Druid:
--- Cytat: Modus w 20.02.2015, 21:47 ---W moim narwiańskim starorzeczu karasie około 40 cm są całkiem liczne, wypasione, bardzo ostrożne, niezwykle wrażliwe na zawirowania pogodowe, wędkarsko dostępne między końcówką kwietnia i czerwca, wczesnym rankiem, o zmierzchu i około 45 minut po zmroku, zasadniczo niezławialne dla miejscowych specjalistów od grubaśnych żyłek i fatalnie wyważonych spławików o wielkojeziorowych lub żywcowych rozmiarach.
Zanęty używam niewiele - głównie jako atrakcji smakowo-zapachowej i lepiszcza, za pomoca którego tworzę kulki zawierające ziarna (konopie, kukurydza), pellet (2 - 4 mm), kastery, krojone gnojaczki. Na początku sezonu stosuję Lorpio Magnetic Carassio Red Worm, a gdy robi się cieplej, przechodzę na słodsze zanęty w rodzaju Magnetic Carassio Vanilla lub Boland Special Lin-Karaś wzbogacone o waniliową melasę, łagodny miód lub czekoladę (jaśniejsze zanęty przyciemniam barwnikiem lub ziemią). Z reguły całość podaję przed rozpoczęciem łowienia, a potem donęcam ziarnami/pelletem (Dynamite Baits Betaine Green, Bait-Tech Carp & Coarse, Lorpio Green Betaina).
Łowię zwykle na gnojaczki lub kukurydzę (także w zestawach kanapkowych z kasterem lub białym robakiem barwionym na czerwono), którą dipuję wanilowo lub miodowo. Zestaw nieznacznie przegruntowany, blisko haczyka sygnalizacyjny stotz "8" lub "9", Drennanowski waggler 0.8 - 1.4 gr (+ wedle potrzeby świetliki Night Lights), wystawione 1 - 2 mm antenki, bezzadziorowe haczyki 16 - 14, miękkie przypony 0.128 - 0.14 mm.
Początek branie najczęściej objawia się wystawieniem (niekiedy bardzo efektownym), które trzeba odczekać, zacinając dopiero gdy spławik zaczyna się zanurzać lub wyraźnie przemieszczać.
--- Koniec cytatu ---
Wszystko jest fajnie - tylko ryba bedąca na zdjeciach nie jest złotym karasiem. To karas pospolity potocznie zwane bąkiem a u mnie na ślasku dublem. Nie tylko w wygladzie tych ryb są róznice ale w zachowaniu i sposobach żerowania tez
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej