Autor Wątek: Pasza dla kurek jako zanęta  (Przeczytany 590 razy)

Offline marox

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 54
  • Reputacja: 15
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Kolno
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Pasza dla kurek jako zanęta
« dnia: 28.04.2021, 12:07 »
Ostatniej soboty wyskoczyłem sobie na wiosenną płoć nad kanał łączący dwa płytkie jeziora. Ze względu, że woda tam szybciej się nagrzewa płoć i krasna zaczynają żerować już w marcu, tuż po zejściu lodu. Jestem nad wodą o godzinie 7. Łowię na dwie wędki na spławik. Około godziny 8 obok mnie pojawia się dziadzio, taki z siedemdziesiąt lat. Przyjechał na skuterku. Kątem oka spoglądam w jego stronę. Widzę, że rozłożył dwie tęgie wędki na spławik i teraz rozrabia zanętę w małym wiaderku. Nie wytrzymałem i podchodzę zagadnąć do Niego. Gadu, gadu o różnych pierdołach, w tym także o słabym rybostanie wód w naszym rejonie. Widzę, że łowi na małego czerwonego robaka plus jeden biały. Wracam do siebie. Po 15 minutach zaczęło się coś co ciężko mi wytłumaczyć. Jeżdżę nad ten kanał około 15 lat i nigdy jeszcze nie widziałem, aby ktoś w tym okresie roku tak połowił. Dziadzio ciągnie płocie nie płotki, dosłownie jedną za drugą. Ja siedzę kilka metrów od Niego i łowię w ciągu 6 godzin 7 sztuk, On w ciągu 4 godzin około 30-40 sztuk. Podchodzę ponownie i zagaduję, że dzisiaj ładnie połowił. Obserwuję jego spławik jak pięknie się zanurza, normalnie bajka. Gdy wyciąga wędkę  z wody przyglądam się zestawowi. Nic mnie w nim nie zaskoczyło. Żyłka gruba, na oko coś koło 0,25, grunt ustawiony na 1,20 m, czyli normalka. Ponownie dziadzia pochwalam na temat jego ryb dzisiaj, a On do mnie, że to tak normalnie prawie jak zawsze. Oniemiałem, byłem bardziej zdziwiony niż koń na światłach. Ja tu żyłki cienkie, spławiki delikatne, zanęty, pellety, robale zapachowe i inne bajery i jest jak jest, a dziadzio normalnie kosmos. Na koniec pytam o zanętę, a On mi na to żebym sobie zobaczył w wiaderku. Zaglądam zaciekawiony, zapach jakby słodki, kukurydziany, struktura bardziej granulowana niż pylista, pytam co to jest? A On mi na to że to pasza dla kurek i piskląt plus mleko w proszku, żeby się kleiło. Ale jaja normalnie. Dziadek mi wytłumaczył, że już 3 lata tak tutaj łowi, i że jak chcę to będzie w majówkę to weźmie pusty worek po tej paszy, żebym sobie kupił taką samą. Podobno kupuje ją w 10 kg workach za 20 złotych. Z grzeczności odpowiedziałem, że chętnie skorzystam, aczkolwiek zastanawia mnie czy taka mieszanka nie szkodzi wodzie i tym co w niej pływa. Macie jakieś doświadczenia z takimi mieszankami? Dodam na koniec, że miejsce połowu dziadka i moje były praktycznie identyczne, oddalone od siebie o około kilkanaście metrów, głębokość ta sama bez żadnych dołków. Po prostu dało się zauważyć większą częstotliwość brań u dziadka, niż u mnie. Jednak to prawda, że człowiek się uczy całe życie. ;)

Offline Morgoth13

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 313
  • Reputacja: 147
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Bydgoszcz
Odp: Pasza dla kurek jako zanęta
« Odpowiedź #1 dnia: 28.04.2021, 12:13 »
Na kanale bodajże Wędkarska Wiedza pasza dla kur jest jednym z głównych składników zanęty. Jest też zachwalana, że na płocie wystarczy sama.
Pozdrawiam
Mirek

Offline boruta

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 482
  • Reputacja: 166
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: okolice Ostrowca Św.
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Pasza dla kurek jako zanęta
« Odpowiedź #2 dnia: 28.04.2021, 12:18 »
Zasadnicze pytanie czy jest to granulat czy mieszanka ziaren?
Paweł

Offline flowgrid

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 587
  • Reputacja: 147
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Pasza dla kurek jako zanęta
« Odpowiedź #3 dnia: 28.04.2021, 12:28 »
Tu jest o wykorzystaniu paszy do necenia

Marcin

Offline marox

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 54
  • Reputacja: 15
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Kolno
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Pasza dla kurek jako zanęta
« Odpowiedź #4 dnia: 28.04.2021, 12:30 »
Według tego co zauważyłem to był to taki drobny granulat. Średnica około 2 mm. Nawilżona mieszanka bez przecierania przez sito miała taką fajną, pulchną konsystencję. Dobrze to się kleiło i miało taki naturalny zapach kukurydzy.  Po majówce jak spotkam się z tym dziadkiem to wrzucę zdjęcie opakowania tej mieszanki, może będzie tam skład surowcowy mieszanki. Dodam też, że wszystkie złowione przez dziadka płocie miały ładny wymiar. Były większe, niż moje łowione tego dnia.

Offline flowgrid

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 587
  • Reputacja: 147
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Pasza dla kurek jako zanęta
« Odpowiedź #5 dnia: 28.04.2021, 12:31 »
Marcin

Offline DanDeer

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 90
  • Reputacja: 5
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nigdy nie patrz na innych!
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Pasza dla kurek jako zanęta
« Odpowiedź #6 dnia: 28.04.2021, 13:09 »
Ostatniej soboty wyskoczyłem sobie na wiosenną płoć nad kanał łączący dwa płytkie jeziora. Ze względu, że woda tam szybciej się nagrzewa płoć i krasna zaczynają żerować już w marcu, tuż po zejściu lodu. Jestem nad wodą o godzinie 7. Łowię na dwie wędki na spławik. Około godziny 8 obok mnie pojawia się dziadzio, taki z siedemdziesiąt lat. Przyjechał na skuterku. Kątem oka spoglądam w jego stronę. Widzę, że rozłożył dwie tęgie wędki na spławik i teraz rozrabia zanętę w małym wiaderku. Nie wytrzymałem i podchodzę zagadnąć do Niego. Gadu, gadu o różnych pierdołach, w tym także o słabym rybostanie wód w naszym rejonie. Widzę, że łowi na małego czerwonego robaka plus jeden biały. Wracam do siebie. Po 15 minutach zaczęło się coś co ciężko mi wytłumaczyć. Jeżdżę nad ten kanał około 15 lat i nigdy jeszcze nie widziałem, aby ktoś w tym okresie roku tak połowił. Dziadzio ciągnie płocie nie płotki, dosłownie jedną za drugą. Ja siedzę kilka metrów od Niego i łowię w ciągu 6 godzin 7 sztuk, On w ciągu 4 godzin około 30-40 sztuk. Podchodzę ponownie i zagaduję, że dzisiaj ładnie połowił. Obserwuję jego spławik jak pięknie się zanurza, normalnie bajka. Gdy wyciąga wędkę  z wody przyglądam się zestawowi. Nic mnie w nim nie zaskoczyło. Żyłka gruba, na oko coś koło 0,25, grunt ustawiony na 1,20 m, czyli normalka. Ponownie dziadzia pochwalam na temat jego ryb dzisiaj, a On do mnie, że to tak normalnie prawie jak zawsze. Oniemiałem, byłem bardziej zdziwiony niż koń na światłach. Ja tu żyłki cienkie, spławiki delikatne, zanęty, pellety, robale zapachowe i inne bajery i jest jak jest, a dziadzio normalnie kosmos. Na koniec pytam o zanętę, a On mi na to żebym sobie zobaczył w wiaderku. Zaglądam zaciekawiony, zapach jakby słodki, kukurydziany, struktura bardziej granulowana niż pylista, pytam co to jest? A On mi na to że to pasza dla kurek i piskląt plus mleko w proszku, żeby się kleiło. Ale jaja normalnie. Dziadek mi wytłumaczył, że już 3 lata tak tutaj łowi, i że jak chcę to będzie w majówkę to weźmie pusty worek po tej paszy, żebym sobie kupił taką samą. Podobno kupuje ją w 10 kg workach za 20 złotych. Z grzeczności odpowiedziałem, że chętnie skorzystam, aczkolwiek zastanawia mnie czy taka mieszanka nie szkodzi wodzie i tym co w niej pływa. Macie jakieś doświadczenia z takimi mieszankami? Dodam na koniec, że miejsce połowu dziadka i moje były praktycznie identyczne, oddalone od siebie o około kilkanaście metrów, głębokość ta sama bez żadnych dołków. Po prostu dało się zauważyć większą częstotliwość brań u dziadka, niż u mnie. Jednak to prawda, że człowiek się uczy całe życie. ;)
Ciekawy temat ;)
Ja u siebie ciagałem tak płotki na zwyklą gotowaną pszenicę ;)
Podczas gdy inni walili zanętę i robili wszystko co mogą, ja na chillku holowalem płoć za płocią...
Takie 30, 30+
W 2 godziny z 50-60 płoci, nie chciało mi się już tego liczyć.
Zabawa naprawdę przednia.
Rzut, 2 sekundy, branie ryba i tak w kółko :D
Nigdy nie patrz na innych!

Offline Cobi92

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 444
  • Reputacja: 59
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Kalisz
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Pasza dla kurek jako zanęta
« Odpowiedź #7 dnia: 28.04.2021, 13:12 »
Też mnie kolega zainteresował tematem, leci plusik ! Zamówię sobie worek i będę sypał po trochy co 2 dni w 2 różne miejsca na mojej małej wodzie. Zobaczymy jak posmakuje linkom i karasiom, karpiki i leszcze też powinny się zainteresować. Płocie i wzdręgi trafiały się tam fajne, ale w małych ilościach - może podejdą do odpowiedniej karmy :)

Fajnie byłoby gdyby udało się ustalić ile tego mleka w proszku stosuje dziadzio do swojej mieszanki no i której konkretnie używa ;)
Lepiej 3 razy złowić i wypuścić niż raz zjeść ;)

Offline DanDeer

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 90
  • Reputacja: 5
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nigdy nie patrz na innych!
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Pasza dla kurek jako zanęta
« Odpowiedź #8 dnia: 28.04.2021, 13:14 »
Tani i zaskakująco dobry sposób ;D
Nigdy nie patrz na innych!

Offline marox

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 54
  • Reputacja: 15
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Kolno
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Pasza dla kurek jako zanęta
« Odpowiedź #9 dnia: 28.04.2021, 13:49 »
Chłopaki właśnie zadzwoniłem do kumpla z miejscowości obok tego jeziorka i On zna tego dziadka i potwierdza skuteczność jego mieszanki na cały białoryb z tego jeziora. Ciekawe czy na innych zbiornikach będzie działała podobnie. Nawet jak nie spotkam się w majówkę z dziadkiem na rybach to kumpel mówił, że będziemy mogli do niego podjechać i dowiedzieć się jaka to mieszanka i ile mleka w proszku dodaje. Tak więc po tej niedzieli dam znać co i jak. :thumbup:

Offline toked

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 69
  • Reputacja: 10
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: bolonka
Odp: Pasza dla kurek jako zanęta
« Odpowiedź #10 dnia: 28.04.2021, 13:57 »
Z doświadczenia używania przez cały poprzedni rok tego  prokuktu-- nutrena-kurka-naturka-pasza-kaczka-i-ges-25kg, mogę stwierdzić, że nic nadzwyczajnego nie zadziało się. Używałem tej "zanęty" na narwi, używałem jej samej, z dodatkiem innej zanęty i z dodatkiem ziaren, tak sobie urozmaicałem skład. Powiem szczerze, że nic nie sprawiło, że lepiej ryby brały. Zaletą bez wątpienia jest cena bo za 25k zapłaciłem. chyba 50zł ale rewelacji nie było. Zachęciłem się tym produktem po obejrzeniu filmu na YT, gdzie gość miesza to z gliną i tak też ja robiłem. Nie było efektów to zacząłem to mieszać z innymi zanętam, potem z ziarnemi i.... bez zmian. W połowie roku trochę tego zostało, to zacząłem stosować jak wypełniacz do innych zanęt, żeby coś z tym zrobić i nie wyrzucać. Finał taki, że w tym roku już tego nie kupiłem.

Offline Alek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 632
  • Reputacja: 202
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Białystok
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Odp: Pasza dla kurek jako zanęta
« Odpowiedź #11 dnia: 28.04.2021, 16:34 »
Przedstawione zagadnienie nie jest mi obce. Czasami na łódkę zabieram kolegę, który na białą rybę jako zanęty używa pelletu do karmienia drobiu. Wyniki ma świetne, pellet pakowany w  wiaderkach  5kg. Nazwę parokrotnie podawał, ale jakoś zawsze zapominam. W czasie majówki pstryknę fotkę tej cudownej zanęty.
Adam