Autor Wątek: Sandacze, nadchodzę!  (Przeczytany 37391 razy)

Offline Alek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 717
  • Reputacja: 208
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Białystok
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Odp: Sandacze, nadchodzę!
« Odpowiedź #135 dnia: 23.04.2021, 18:13 »
wiara w przynętę to podstawa  :-P
O to to ... :)
Adam

Offline Alek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 717
  • Reputacja: 208
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Białystok
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Odp: Sandacze, nadchodzę!
« Odpowiedź #136 dnia: 05.09.2021, 19:39 »
Jacek, jak tam sezon sandaczowy? ;)
Adam

Offline Syborg

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 9 900
  • Reputacja: 948
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: spinning
Odp: Sandacze, nadchodzę!
« Odpowiedź #137 dnia: 05.09.2021, 20:31 »
Jeśli chodzi o sandacze, to sytuacja jest dramatyczna. W zasadzie zabieram nad wodę jedynie zestawy okoniowe...

Dwa lata temu stada zaczęły się odbudowywać, co wywołało wielkie poruszenie w okolicy. Tak walili te niewymiarowe sandaczyki, po 20-30 sztuk, nawet w kwietniu, że wyczyścili wielkie jezioro do cna. W tym roku utrzymuje się wyjątkowo wysoki stan wody, co sprawiło, że niedobitki rozpierzchły się, więc tragedia.
Jacek

Offline Alek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 717
  • Reputacja: 208
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Białystok
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Odp: Sandacze, nadchodzę!
« Odpowiedź #138 dnia: 05.09.2021, 20:44 »
więc tragedia.
U mnie podobnie w tym sezonie. Ogólnie nie mam praktycznie czasu na ryby. W końcu jednak ostatnie kilka dni udało  się spędzić na Siemianówce. Sandacza na wędce nie uświadczyłem. :facepalm: Kilkadziesiąt godzin machania wędką, zero dramat . Zacząłem się zastanawiać czy nie zapomniałem jak się łowi ryby, poważnie. Rozmowy z innymi wędkarzami trochę mnie jednak "uspokoiły" . Praktycznie każdy z rozmówców potwierdzał, że obecny sezon to tragedia. Ryba jest na pewno, ale coś w tym sezonie się popierdol..... Co się dzieje, nie mam pojęcia?
Adam

Offline Syborg

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 9 900
  • Reputacja: 948
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: spinning
Odp: Sandacze, nadchodzę!
« Odpowiedź #139 dnia: 05.09.2021, 20:52 »
Dziś połowiłem okoni, chociaż tyle. Trzeba iść w tym kierunku, nie ma rady ;)
Jacek

Offline Alek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 717
  • Reputacja: 208
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Białystok
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Odp: Sandacze, nadchodzę!
« Odpowiedź #140 dnia: 05.09.2021, 20:58 »
U mnie i z okoniami jest bieda. :'(
Pływam kilka godzin, na echosondzie piękne sandacze, przynęty praktycznie rybie pod pysk i zero. Stoją przyklejone do dna, żadna się nie podniesie. Okoni praktycznie nie widziałem, no ale to akurat mnie nie dziwi. Od dawana mówiłem, że akurat na Siemianówce ich czas minął.
Adam

Offline CarpFun

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 625
  • Reputacja: 27
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kocham grube mamuśki 😈 (oczywiście chodzi o 🦈 )
  • Lokalizacja: Wielkopolska - okręg kaliski
  • Ulubione metody: spinning
Odp: Sandacze, nadchodzę!
« Odpowiedź #141 dnia: 06.09.2021, 07:51 »
U mnie też lipa z oksami. W sobotę tylko jednego wydłubałem, akurat polował.
W zeszłym tyg 3, a tak to lipa...
Nie mówiąc o szczupakach. W sobotę próbowałem gumami, obrotówkami, wobkami i nic, cisza
FAT MOMMA LOVERS TEAM #PIKEHERO

Offline Alek

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 717
  • Reputacja: 208
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Białystok
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Odp: Sandacze, nadchodzę!
« Odpowiedź #142 dnia: 13.09.2021, 22:15 »
Weekend spędziłem z wędką w ręku. Piękne sandacze stoją w środkowej strefie. Gumki  na agrafkę i siup do wody. Efekty żadne, woblery, rezultat identyczny, koguty, mandule i wszelakie wynalazki.. W desperacji założyłem blachy, zero reakcji. Wszystko co miałem na łódce wylądowało w  wodzie(oczywiście nie naraz) :). Zaczynało się ściemniać, ostatni rzut, zakładam wobler i mało mi ręki nie wyrwało. Zameldował się spory boleń. W ciągu 30 min złowiłem 8  szt ponad 70 cm. Przyłów fajny, ale co jest qurła z sandaczami?
Adam

Offline CarpFun

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 625
  • Reputacja: 27
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kocham grube mamuśki 😈 (oczywiście chodzi o 🦈 )
  • Lokalizacja: Wielkopolska - okręg kaliski
  • Ulubione metody: spinning
Odp: Sandacze, nadchodzę!
« Odpowiedź #143 dnia: 14.09.2021, 06:17 »
Weekend spędziłem z wędką w ręku. Piękne sandacze stoją w środkowej strefie. Gumki  na agrafkę i siup do wody. Efekty żadne, woblery, rezultat identyczny, koguty, mandule i wszelakie wynalazki.. W desperacji założyłem blachy, zero reakcji. Wszystko co miałem na łódce wylądowało w  wodzie(oczywiście nie naraz) :). Zaczynało się ściemniać, ostatni rzut, zakładam wobler i mało mi ręki nie wyrwało. Zameldował się spory boleń. W ciągu 30 min złowiłem 8  szt ponad 70 cm. Przyłów fajny, ale co jest qurła z sandaczami?
U mnie też są wyłączone, tak jak szczupaki....
Pozostaje zabawa z tym co bierze, nie ma co na siłę próbować się do nich dobrać.
FAT MOMMA LOVERS TEAM #PIKEHERO

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 24 755
  • Reputacja: 1434
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Sandacze, nadchodzę!
« Odpowiedź #144 dnia: 14.09.2021, 07:56 »
Taki boleń nie jest zły :bravo:
Krwawy Michał

Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz.
Nie zajrzeli do dupy - tam miałem socjalizm.

Online Kozi

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 844
  • Reputacja: 249
Odp: Sandacze, nadchodzę!
« Odpowiedź #145 dnia: 22.09.2021, 11:50 »
Znacie może jakiś sensowny sposób na sandacze z metrowej mocno zamulonej wody? Standardowy opad jest raczej mało efektywny na takiej głębokości 🙄.

Offline CarpFun

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 625
  • Reputacja: 27
  • Płeć: Mężczyzna
  • Kocham grube mamuśki 😈 (oczywiście chodzi o 🦈 )
  • Lokalizacja: Wielkopolska - okręg kaliski
  • Ulubione metody: spinning
Odp: Sandacze, nadchodzę!
« Odpowiedź #146 dnia: 22.09.2021, 12:25 »
Znacie może jakiś sensowny sposób na sandacze z metrowej mocno zamulonej wody? Standardowy opad jest raczej mało efektywny na takiej głębokości .
Chatterbait, koguty.
Łowię podbijając, nie z opadu.
Czasami gumy
FAT MOMMA LOVERS TEAM #PIKEHERO

Offline azga

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 153
  • Reputacja: 27
Odp: Sandacze, nadchodzę!
« Odpowiedź #147 dnia: 22.09.2021, 13:13 »
Znacie może jakiś sensowny sposób na sandacze z metrowej mocno zamulonej wody? Standardowy opad jest raczej mało efektywny na takiej głębokości 🙄.

Jeszcze trochę ciepło ale już możesz na metrowej kombinować z dropem nad mułem. Ewentualnie woblery typu suspend schodzące do pół metra, wolno prowadzone w twitchu. Też prowadzenie jednostajne bardzo wolne jakiegoś kopytka typu cannibal czy też innego (na granicy pracy przynęty) czasem potrafi odpalić sandałka. Również lekka główka jigowa plus jaskółka i pobijanie w pół wody ;)