Spławik i Grunt - Forum

ORGANIZACJE WĘDKARSKIE => Sposoby i pomysły na zmiany => Wątek zaczęty przez: Luk w 15.07.2015, 09:48

Tytuł: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Luk w 15.07.2015, 09:48
Jako, zę na naszym form ostatnio trwają zażarte 8) spory odnośnie stanu polskich wód, są wzajemne oskarżenia, kierowane do wędkarzy i ichtiologów, służb mających o wody dbać...  Warto wreszcie zacząć szukać rozwiązań, zebrać wnioski wynikające z tych dyskusji.

Więc zacznę może jako pierwszy.

Potrzebujemy zmian prawnych, które zabezpieczą polskie wody przed nadmiernym przełowieniem. Techniki wędkarskie są coraz skuteczniejsze, nie uwzględniają tego niestety limity połowowe, same operaty, ustalane na 10 lat, obarczone mogą być wobec tego sporym błędem. Jeżeli dodamy do tego znikome kontrole i nierzetelne wypełnianie rejestrów - mamy sytuację, gdzie większe ryby stają się rzadkością, co prowadzi do zaburzeń w łowisku, nadmiernego rozwoju drobnicy... Nie ma mowy aby istniały podstawy do rzetelnego ustalenia nowego operatu! To jest główną przyczyną 'słabości' polskich łowisk. Pośrednio winić można wędkarza, jednak bezpośrednio odpowiedzialnym jest zły system prawny, nie uwzględniający rzeczywistości.
O wodę powinien dbać w pierwszej kolejności właściciel (państwo) a nie dzierżawca. Należy zmusić dzierżawców do przestrzegania prawa właśnie, nawet jeżeli wiąże się to z większymi kosztami. Przykład Czech pokazuje, że ryb może być więcej - trzeba jednak za to płacić odpowiednio więcej. Tam są częste kontrole i jest porządek...
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Michał Mikuła w 15.07.2015, 15:05
Moim zdaniem może pomóc:
- wprowadzenie górnego limitu ochronnego
- zmniejszenie wartości odłowów sieciowych, a w pewnych miejscach zaniechanie całkowicie ich prowadzenia
- wysłuchanie się w "głos społeczeństwa" w zakresie turystyki wędkarskiej (Mazury)
- zwiększenie liczby kontrolerów, np. przez przenoszenie etatów ze Straży Miejskiej lub angażowanie strażników w kontrolę. Coraz częściej pojawia się temat likwidacji tej służby i niektóre miasta już to robią, a można ich "wykorzystać"
- wprowadzenie w jakimś procencie wód "no kill" i zwiększanie tej liczby sukcesywnie co jakiś czas
- edukacja nt. szkód jakie wyrządza zabieranie ryb do domu. PZW mając do dyspozycji spory budżet na pewno znalazłby środki
- większa kontrola na co przeznaczany jest ten budżet

Na razie takie pomysły przyszły mi do głowy. Niektóre są oczywiste i wiemy i nich, inne może są błędne ale po to mamy o nich dyskutować



Wysłane z Nexus 5 za pomocą Taptalk

Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: elvis77 w 15.07.2015, 15:14
Zarybić i wprowadzić co najmniej trzy letni całkowity zakaz wędkowania i rybaczenia. Równolegle wprowadzić zakaz spożywania ryb.
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Dyzma w 15.07.2015, 15:31
Obowiązek stworzenia tarlisk na każdym zbiorniku wyznaczony obszar musiałby spełniać określone wymogi np procentową wielkość w stosunku do wielkości zbiornika odpowiednia roślinność itp oraz być obiekty zakazem połowu. Zdecydowanie większą ilość kontroli aby kara za nieprzestrzeganie regulaminu była nieuchronna
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Mosteque w 15.07.2015, 15:33
Górny wymiar to za mało. Okazy muszą zyskać miano żywych pomników przyrody. Wtedy kara byłaby naprawdę dotkliwa.
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 15.07.2015, 15:34
Co do większej liczby kontroli i zmiany prawa chyba nie mamy co liczyć , przynajmniej przez kilka dobrych lat .
Co można zrobić i co jest do zrealizowania :

- aby wilk był syty i owca cała , należałoby przeprowadzać uczciwe i fachowe odłowy kontrolne , następnie wody , które tego wymagają ( jest ich trochę ) zamykać na kilka lat w myśl idei C&R dla odrodzenia się populacji  . Ewentualnie aby przyciszyć krzyk jaki natychmiast powstanie , wprowadzić bardzo restrykcyjne limity . Oczywiście wiąże się to znowu z egzekwowaniem tych przepisów i koło się zamyka .
- zacząć tworzyć tarliska , takie enklawy gdzie żaden wędkarz ani rybak nie ma absolutnie wstępu .

Wiele rzeczy w odrębnych , burzliwych wątkach już zostało powiedziane . Koledzy się tam ścierali i wiele pomysłów przyznam było genialnych , aczkolwiek na dzień dzisiejszy nierealnych . Te tarliska to taki pierwszy pomysł , który może przeprowadzić każde koło , zwłaszcza , iż już jest to obwarowane przepisami . Taki mały kroczek ale realny i do natychmiastowego zrealizowania .
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Kotwic w 15.07.2015, 17:11
Cytuj
- zmniejszenie wartości odłowów sieciowych, a w pewnych miejscach zaniechanie całkowicie ich prowadzenia
Większość naszych wód nie jest wykorzystywana do połowów sieciowych, a jednak powszechne są głosy, że ryb tam nie ma. Więc zakaz sieci nie rozwiązuje sprawy.

Cytuj
- wysłuchanie się w "głos społeczeństwa" w zakresie turystyki wędkarskiej (Mazury)
Sam „głos społeczeństwa” nie zwiększa dochodów użytkownika rybackiego, ani nie pokryje corocznych kosztów związanych z opłatami za dzierżawę i zarybienia. Mówić, że trzeba coś zmienić, a brać udział i czynić zmiany to dwie różne sprawy.

Cytuj
- zwiększenie liczby kontrolerów, np. przez przenoszenie etatów ze Straży Miejskiej lub angażowanie strażników w kontrolę.
Bardzo dobry pomysł, mógłby być skuteczny i dość łatwy do przeprowadzenia.
Problem to obowiązujące prawo (wyraźnie ustalono: co kto robi, co kto może) i koszty takiej działalności. Miasto (osada, itd.) ma mizerną powierzchnię do patrolowania w stosunku do rozrzuconych zbiorników wodnych, choćby w gminie czy powiecie.

Cytuj
Obowiązek stworzenia tarlisk na każdym zbiorniku wyznaczony obszar musiałby spełniać określone wymogi np procentową wielkość w stosunku do wielkości zbiornika odpowiednia roślinność itp oraz być obiekty zakazem połowu.
Tarlisk naturalnych czy sztucznych? Bo trudno mi sobie wyobrazić "sadzenie" na siłę, roślin wodnych by ryby fitofilne mogły z nich korzystać podczas tarła.

Cytuj
Zarybić i wprowadzić co najmniej trzy letni całkowity zakaz wędkowania i rybaczenia.
A kto poniesie koszty corocznych opłat za dzierżawę i corocznych wydatków na zarybianie? Jeśli na akwenie jest zakaz połowu to nie ma sprzedaży zezwoleń na połów ryb. Tylko wielkie firmy są w stanie przesunąć środki (jeśli je mają) na takie działania i przeczekać. Zwykli użytkownicy rybaccy zrezygnują z wody.
Druga sprawa, długotrwały zakaz połowu jest mizernym sposobem by uleczyć nasze wody lub poprawić rybostan.
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 15.07.2015, 17:18
Cytuj

- zmniejszenie wartości odłowów sieciowych, a w pewnych miejscach zaniechanie całkowicie ich prowadzenia

Większość naszych wód nie jest wykorzystywana do połowów sieciowych, a jednak powszechne są głosy, że ryb tam nie ma. Więc zakaz sieci nie rozwiązuje sprawy.

Taka sytuacja jest właśnie umnie na dwóch zaporówkach nie ma sieci i niema ryb
gospodarka ktora jest prowadzona przez PZW i RZGW i obowiazujace prawo czytaj operat doprowadzily do wody bez rybnej.
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 15.07.2015, 17:27
Cytuj
Obowiązek stworzenia tarlisk na każdym zbiorniku wyznaczony obszar musiałby spełniać określone wymogi np procentową wielkość w stosunku do wielkości zbiornika odpowiednia roślinność itp oraz być obiekty zakazem połowu.
Tarlisk naturalnych czy sztucznych? Bo trudno mi sobie wyobrazić "sadzenie" na siłę, roślin wodnych by ryby fotofilne mogły z nich korzystać podczas tarła.




Kolego , nie trzeba sadzić żadnych roślin wodnych , same się posadza  :) Widziałem kiedyś , dawno temu na jednym z jezior w Czechach jak nasi sąsiedzi takie coś budowali . Na górce podwodnej ( około 0,5 m wody ) nabili kołków , nakładli tam wikliny , sypali żwirem i ziemią a do tego wsadzali sadzonki wierzby . Wiem , że jeszcze kładli jakieś gałęzie , konary i coś jeszcze ale nie pamiętam dokładnie . Słyszałem niedawno o czymś podobnym ustawionym na jakiejś komercji . U mnie na jednym z kółkowych zbiorników też od lat jest taka strefa z kołkami i kupą zaczepów  .

E:Dodam jeszcze , że ta budowla była jakby z tunelem w samym jej środku .
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Dyzma w 15.07.2015, 17:34


Tarlisk naturalnych czy sztucznych? Bo trudno mi sobie wyobrazić "sadzenie" na siłę, roślin wodnych by ryby fotofilne mogły z nich korzystać podczas tarła.
Na  zalewie Zemborzyckim w Lublinie dokonano takich zasadzeń roślinności przybrzeżnej w takich pojemnikach przypominających opony po kilku latach osunięto pojemniki i teraz tych roślin jest mnóstwo (ryby fitofilne)
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Kotwic w 15.07.2015, 17:40
Obaj macie rację. Samo proponowanie tarlisk jest dobrym pomysłem, ale najpierw trzeba się zastanowić, czy są one konieczne i jak mają być wykonane.
Leśnikiem nie jestem, ale obawiam się, że wierzba długo nie pociągnie rosnąc zatopiona w wodzie, więc sensowniejsze jest jednak sadzenie roślin.
A jak już sadzimy rośliny to jest to czasochłonna praca i wynik w najlepszym wypadku po 1-2 latach. O kosztach nie wspomnę, o skuteczności nasadzeń też.
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 15.07.2015, 18:01
Cytuj
Obowiązek stworzenia tarlisk na każdym zbiorniku wyznaczony obszar musiałby spełniać określone wymogi np procentową wielkość w stosunku do wielkości zbiornika odpowiednia roślinność itp oraz być obiekty zakazem połowu.
Tarlisk naturalnych czy sztucznych? Bo trudno mi sobie wyobrazić "sadzenie" na siłę, roślin wodnych by ryby fotofilne mogły z nich korzystać podczas tarła.




Kolego , nie trzeba sadzić żadnych roślin wodnych , same się posadza  :) Widziałem kiedyś , dawno temu na jednym z jezior w Czechach jak nasi sąsiedzi takie coś budowali . Na górce podwodnej ( około 0,5 m wody ) nabili kołków , nakładli tam wikliny , sypali żwirem i ziemią a do tego wsadzali sadzonki wierzby . Wiem , że jeszcze kładli jakieś gałęzie , konary i coś jeszcze ale nie pamiętam dokładnie . Słyszałem niedawno o czymś podobnym ustawionym na jakiejś komercji . U mnie na jednym z kółkowych zbiorników też od lat jest taka strefa z kołkami i kupą zaczepów  .

E:Dodam jeszcze , że ta budowla była jakby z tunelem w samym jej środku .

Jędrek w pełni sie z toba zgadzam u mnie z chłopakami też takie kołki z wikliną robimy sami topimy drzewa w całości zwłaszcza po powodzi zeby ryby mialy tarliska .

Kolejną demagogie przedstawie kiedys u mnie w jeziorze niebylo wikliny , trzciny zarosli -i fachowcy z pzw twierdzili ze temu nie ma szczupakow  bo nie maja sie gdzie trzec teraz 1/4 zbiornika zbiornika jest zarosnieta i co ze szczupakami kicha jak nie bylo tak nie ma.
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Luk w 15.07.2015, 18:15
Kotwic, właśnie pomysł odnośnie tarlisk jest bardzo mądry i słuszny :thumbup: Skoro operat nie pozwoli na wprowadzenie większej ilości ryb, co zresztą nie było by takie dobre - dlaczego nie spróbować posadzić roślin dobrych dla danego zbiornika? Nie mówię o zaporówkach bo tam roslinność naczyniowa się nie wykształca. Ale skoro są stawy  - to dlaczego nie sadzić irysów, grążeli, lilii wodnych? Jeżeli je dobrze zabezpieczyć to karp ich nie rozwali. Tak więc jest metoda na ulokowanie części środków jakimi dysponują koła/okręgi - chodzi i tak o materiały, pracę wykonaja przecież sami wędkarze!


Ja do zmiany przepisów dodałbym okres ochronny dla takich gatunków jak lin, karaś, wyjątkowo leszcz (jak jest go mało - jak np. na jez. Czarnym), na rzekach zaś kleń, brzana. Fajnie jakby ustalał go ichtiolog okręgowy dopasowując go do danej wody i tarła (w różnych rejonach jest ono w różnym czasie, zależyć też może od pogody).  Chodzi o to aby dać się rybom wytrzeć. Niech się je łowi - ale niech też wypuszcza. Obecnie lin dostaje w łeb zazwyczaj zanim zancznie się tarło - jest to spora strata dla zbiornika...
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Grendziu w 15.07.2015, 19:02
1. Wyselekcjonowanie co najmniej jednej wody typu jezioro z danego okręgu PZW i przestrzeganie zasady "no kill"
2. Wprowadzenie dni "bez siatki" w dni parzyste lub nie parzyste na kilku zbiornikach- czyli łowimy dla przyjemności.
3. Wprowadzenie dodatkowych wysokich opłat na połów ryb patrz punkt 1 i 2 tak aby "z przychodu" można byłoby zarybiać wody oraz skutecznie je kontrolować.
4. Karty wędkarskie z opłatą 0zł - dla wolontariuszu wędkarzy przestrzegający C&R którzy jednocześnie są strażnikami danej wody.
5. Współpraca z działem promocji gminy w sprawie dofinansowań z UE oraz wspierania i promowanie wspólnie łowisk "no kill". - małe koszty dla gminy, docelowo duża popularność turystyczna po kilku latach.
5. Szkolenia, rozmowy, współpraca na każdym szczeblu, PZW, RZGW, IRŚ, Wędkarz, Rybak - dążenie do wyjaśnienia, że "nasza rybna woda" to nasz wspólny cel dziś i w przyszłości.
6. Wprowadzenie drastycznych kar za łamanie przepisów, np. 5 letni zakaz połowu ryb lub dożywotni za kłusowanie na danym akwenie - w zależności od przestępstwa.
7. Propozycje stowarzyszeń - ludzi z pasją, która na podstawie dzierżawy czy to od gminy, czy PZW, czy RZGW pokaże jak zarządzać skutecznie własną wodą.
8. Tarliska sztuczne typu drzewa, korzenie, gałęzie - miejsce gromadzenia ryb - zakaz połowu ryb w tych miejscach przez cały rok.
9. Wymiary górne ochronne dla ryb oraz okres ochronny  dla wszystkich gatunków.
10. Nie tylko rozmowa ale skuteczne działania w zakresie ochrony wód w naszym kraju.

I tak oto w 5 min z rękawa powstał mój pierwszy Dekalog - a gdyby się tak przyłożyć na maksa, można byłoby naprawdę wspólnym siłami dużo zdziałać!!! ;D
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Kotwic w 15.07.2015, 19:26
Zanim się pojawią oszczerstwa, że odpowiadać nie chcę lub jakim to paskudnikiem jestem  (zwłaszcza po tym co zaproponuję) ;D to słów kilka napiszę.

By poprawić stan naszych wód (nie tylko zasobność w ryby) trzeba:
1. Znaleźć pieniądze na badania wód i rybostanu oraz prowadzić regularny monitoring w tym zakresie.
2. Wprowadzić obowiązkowe rejestry połowów ryb i karać za ich złe wypełnianie lub nie stosowanie.
3. Wprowadzić ograniczenia połowowe dla wybranych gatunków ryb (zależy od akwenu).
4. Zmusić (choćby siłą lub karami pieniężnymi) do prac na rzecz ochrony rybostanu, do aktywności przy zarybianiu, do prac interwencyjnych gdy zajdzie konieczność.
5. Znaleźć metodę i pieniądze, by zwiększyć liczbę kontroli lub zwiększyć liczbę strażników.
6. Dopasować gospodarkę rybacką do możliwości ekologicznych wód, nie zaś do żądań wędkarskich.
7. Podnieść opłaty za zezwolenia na połów ryb, by zgromadzić takie pieniądze, które pozwolą wodą i rybami zarządzać, a nie tylko korzystać za przysłowiową "stówkę".
8. Ograniczyć ilość stosowanych zanęt i podobnego materiału.
9. Zapędzić do pracy władze samorządowe (promocja i wsparcie) oraz innych chętnych/uczestników do ponoszenia kosztów i odpowiedzialności za zasoby wodne i porządek nad wodą (a nie tylko krzyczeć, że nam się należy, my chcemy itp)
10. Edukacja niewiedzących, nawracanie niepokornych w temacie zasad gospodarowanie i ochrony środowiska wodnego.

Pewnie coś jeszcze wymyślę, to i dorzucę z opóźnieniem :narybki:
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 15.07.2015, 20:52
Zanim się pojawią oszczerstwa, że odpowiadać nie chcę lub jakim to paskudnikiem jestem  (zwłaszcza po tym co zaproponuję) ;D to słów kilka napiszę.

By poprawić stan naszych wód (nie tylko zasobność w ryby) trzeba:
1. Znaleźć pieniądze na badania wód i rybostanu oraz prowadzić regularny monitoring w tym zakresie.
2. Wprowadzić obowiązkowe rejestry połowów ryb i karać za ich złe wypełnianie lub nie stosowanie.
3. Wprowadzić ograniczenia połowowe dla wybranych gatunków ryb (zależy od akwenu).
4. Zmusić (choćby siłą lub karami pieniężnymi) do prac na rzecz ochrony rybostanu, do aktywności przy zarybianiu, do prac interwencyjnych gdy zajdzie konieczność.
5. Znaleźć metodę i pieniądze, by zwiększyć liczbę kontroli lub zwiększyć liczbę strażników.
6. Dopasować gospodarkę rybacką do możliwości ekologicznych wód, nie zaś do żądań wędkarskich.
7. Podnieść opłaty za zezwolenia na połów ryb, by zgromadzić takie pieniądze, które pozwolą wodą i rybami zarządzać, a nie tylko korzystać za przysłowiową "stówkę".
8. Ograniczyć ilość stosowanych zanęt i podobnego materiału.
9. Zapędzić do pracy władze samorządowe (promocja i wsparcie) oraz innych chętnych/uczestników do ponoszenia kosztów i odpowiedzialności za zasoby wodne i porządek nad wodą (a nie tylko krzyczeć, że nam się należy, my chcemy itp)
10. Edukacja niewiedzących, nawracanie niepokornych w temacie zasad gospodarowanie i ochrony środowiska wodnego.

Pewnie coś jeszcze wymyślę, to i dorzucę z opóźnieniem :narybki:

W 100 % sie z, toba zgadzam tylko ameryki w tych punktach nie odkryłeś i zapraszam do doglebnego przeanalizowania forum to wszystkie te postulaty znajdziesz
Tylko pytam jak to sie ma do stanu prawnego który teraz obowiazuje ........
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Jędrula w 15.07.2015, 22:04
Jędrek w pełni sie z toba zgadzam u mnie z chłopakami też takie kołki z wikliną robimy sami topimy drzewa w całości zwłaszcza po powodzi zeby ryby mialy tarliska .

Kolejną demagogie przedstawie kiedys u mnie w jeziorze niebylo wikliny , trzciny zarosli -i fachowcy z pzw twierdzili ze temu nie ma szczupakow  bo nie maja sie gdzie trzec teraz 1/4 zbiornika zbiornika jest zarosnieta i co ze szczupakami kicha jak nie bylo tak nie ma.

Coś w tym Macieju musi być  :thumbup: . Dawno temu byłem przy narodzinach pewnej żwirowni , łowisko miało status zerówki i mało kto tam zaglądał . Woda z roku na rok stawała się bardziej rybna , czasem jak Odra wylewała to rybki  przechodziły do tego zbiornika lub odwrotnie . I tak przez długie lata pomimo licznie zastawianych tam sieci kłusowniczych ryb było dużo . Łowię tam do dziś  jednak jest to już od kilku lat woda PZW , która nie przypomina tamtej wydawałoby się opuszczonej i niezadbanej wody . Odkąd koło ''zabrało '' tą wodę , z roku na rok jest gorzej . Ludzi jest coraz więcej , większość bierze co tylko wejdzie na hak a wędkarzy wypuszczających złowione ryby traktuje się jak obcych przybyszów z odległej galaktyki . Cholernie mi przykro , że moje jezioro pustoszeje bo mam do niego wielki sentyment .
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 15.07.2015, 22:19
Jędrek w pełni sie z toba zgadzam u mnie z chłopakami też takie kołki z wikliną robimy sami topimy drzewa w całości zwłaszcza po powodzi zeby ryby mialy tarliska .

Kolejną demagogie przedstawie kiedys u mnie w jeziorze niebylo wikliny , trzciny zarosli -i fachowcy z pzw twierdzili ze temu nie ma szczupakow  bo nie maja sie gdzie trzec teraz 1/4 zbiornika zbiornika jest zarosnieta i co ze szczupakami kicha jak nie bylo tak nie ma.

Coś w tym Macieju musi być  :thumbup: . Dawno temu byłem przy narodzinach pewnej żwirowni , łowisko miało status zerówki i mało kto tam zaglądał . Woda z roku na rok stawała się bardziej rybna , czasem jak Odra wylewała to rybki  przechodziły do tego zbiornika lub odwrotnie . I tak przez długie lata pomimo licznie zastawianych tam sieci kłusowniczych ryb było dużo . Łowię tam do dziś  jednak jest to już od kilku lat woda PZW , która nie przypomina tamtej wydawałoby się opuszczonej i niezadbanej wody . Odkąd koło ''zabrało '' tą wodę , z roku na rok jest gorzej . Ludzi jest coraz więcej , większość bierze co tylko wejdzie na hak a wędkarzy wypuszczających złowione ryby traktuje się jak obcych przybyszów z odległej galaktyki . Cholernie mi przykro , że moje jezioro pustoszeje bo mam do niego wielki sentyment .

U mnie jest tak samo, z roku na rok jest coraz gorzej.
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Kotwic w 16.07.2015, 09:12
tylko ameryki w tych punktach nie odkryłeś i zapraszam do doglebnego przeanalizowania forum to wszystkie te postulaty znajdziesz
No to raczej uwaga do Luka, że zbędny temat założył skoro juz wszystko wiadomo ;D ;D O:)

A na poważnie, to wydaje mi się, że zgromadzenie wielu pomysłów i uwag w jednym wątku pozwoli lepiej poznać temat i łatwiej dyskutować. Zwłaszcza, że można spokojnie analizować każdy pomysł i tworzyć wspólną listę możliwych do zastosowania rozwiązań.
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Luk w 16.07.2015, 09:58
No bo trudno tu jakąś Amerykę odkryć... :D

W zamierzeniu po burzliwych dyskusjach w wielu wątkach czas przyszedł na podsumowania i wykrystalizowanie konkretnych pomysłów. Kotwic na przykład uświadomił bardzo dobrze, że pewne protesty nie mają sensu. Niestety - ale petycja przecwko wstrzymaniu odłowów sieciowych została źle przygotowna i sformułowana. WŚ trochę wyskoczył przed orkiestrę, i bitwę przegrał. Jeżeli chcemy zmian, to nie mogą być one sprzeczne z interesem wielu grup/osób, nie możemy mieć przeciwko sobie ichtiologw, IRŚ, PZW, plus wszystkie organizacje rządowe. Chodzi o to aby żądać zmian które będą dobre nie tylko dla wędkarzy. Bo opcja zastąpienia sieci przez tysiące wędkarzy ma sens wtedy, kiedy będa odpowiednie warunki prawne, wody zaś odpowiednio chronione. Dla wielu osób jestesmy bowiem grupą żądającą wyłączności, w zamian zaś nie dajemy wiele. Składki płacimy do PZW, państwo zaś traci na takich dzierżawach a nie zyskuje. Nie dziwię się, że dla wielu osób możemy byc postrzegani jako utrapienie i coś co wody niszczy i wyjaławia.

Nie chodzi mi o to, że petycja była zła - źle była sformuowana i postawiła wędkarzy w złym świetle. Trzeba rozsądnie walczyć o swoje, szukać poparcia u innych grup, organizacji, samorządów, fachowców. Dlatego wcześniej uważałem, że nie ma sensu zakładać stowarzyszenia, jeżeli nie zna się wielu aspektów - w tym problemów zagospodarowania wód i prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej. Nie ma co liczyć na to, że ktoś wędkarzom 'da' bo oni 'chcą'.

Dlatego tutaj wkładajmy już konkretne pomysły - aby było łatwiej je omawiać i znajdować te, które pomogą w 'walce' o lepsze jutro :D
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Grendziu w 16.07.2015, 12:30
Luk ubiegłeś mnie ponownie swoją dyplomacją... :bravo:

Tak też zrozumiałem, że w tym wątku mają być pomysły czy komuś się one podobają czy nie. Jest wiele innych wątków, gdzie toczy się dyskusja na tematy z tym związane.

"Ja płacę, ja chcę, ja wymagam" = komercja, a jak ktoś jest bardziej leniwy i zamożny to niech zamówi sobie płetwonurków co na haczyk będą zawieszali ryby i będzie udawał że łowi.

Dla mnie wędkarstwo to przede wszystkich obcowanie z przyrodą, to czy coś złowię czy nie jest dodatkiem. Gdybym za każdym razem łowił np . 10kg karpia po pół godzinie to dawno bym zmienił hobby na jakieś kajakarstwo czy coś innego :)
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Mateo w 16.07.2015, 12:33
Dlatego tutaj wkładajmy już konkretne pomysły - aby było łatwiej je omawiać i znajdować te, które pomogą w 'walce' o lepsze jutro :D

Dobrze by było, żeby każdy pomysł (nie będący dyskusją) wyróżnić jakoś - np. kolorową czcionką lub pogrubieniem.
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: grzesiek76 w 19.07.2015, 09:34
Zacznę od problemów które są w moim odczuciu przyczyną obecnego stanu wód w których wędkuje. Kolejność przypadkowa:
- odłowy PZW
- rozwój nowoczesnych technik wędkarskich. Część wędkarzy łowi bardzo skutecznie
- kłusownictwo

W przypadku mojej odry PZW 10-15 lat temu wybrało bardzo dużo ryby. Z pozostałych w wodzie nielicznych ryb ciężko odbudować silna populację. Utrudnia to coraz  większa skuteczność wędkarska części wędkujących. Tutaj jeszcze czasem gdzieś pojawia się stadko ładnego leszcza. Jeżeli tylko go namierzą to w kilka ekip tłuką go ile się da.
Wspominałem już, że w latach 80 i 90tych w dobrej zatoce można było zobaczyć o świcie nawet 200-300 spławów leszcza. Obecnie najczęściej nie widać żadnych, czasem jeden, dwa, trzy się zobaczy. To istna przepaść, wielki kanion w porównaniu do okresu sprzed 15 lat !!
Zresztą od wielu już lat nie widziałem w mojej odrze tarła leszczy!!! Bo ich praktycznie nie ma. Dawniej normą były tarliska po kilkaset sztuk, a widywałem takie na pewno powyżej tysiąca!! Absolutnie nie przesadzam. Kilkakrotnie w dawnych czasach byłem świadkiem gigantycznego tarła tej ryby. Na zalanych łąkach. Nie wiem ile ich było...tysiąc, a może i ze dwa, trzy tysiące sztuk!!!A od kilku lat nie widziałem nawet najmniejszego tarła tej ryby. 
Od kilku lat nie widziałem  także tarła szczupaków. Podobnie starszy pan z pobliskiej wioski. Od lutego bardzo często "objeżdża" odrę i obserwuje. Wypatruje kłusowników itd. On także nie widuje ostatnio szczupaków na tarle. Leszczy oczywiście też.

Moje propozycje zmian:
- sieci PZW - kategorycznie won!!
- zaostrzenie wędkarskich limitów, oraz wprowadzenie górnych wymiarów ochronnych. To bardzo istotne. W innym wątku pisał o tym także Maciek.
- warto też zastanowić się nad propozycją Maćka, aby wędkarze mieli możliwość wzajemnego się kontrolowania. To ciekawy pomysł.
- przywrócić kołom większą autonomię. Mam na myśli głównie zarybienia.
- na zbiornikach powiedzmy do 5ha, absolutnie żadnych odłowów kontrolnych. Na tak relatywnie małej wodzie po prostu widać co się dzieje. Wystarczy obserwacja wody.
- Egzekwowanie wysokich mandatów za kłusownictwo. Powiedzmy od 3tys zł za siatkę. Jeżeli kłusownik faktycznie będzie zmuszony do zapłacenia takiej grzywny, to drugi raz najpewniej siatki już nie postawi.
 
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Mateo w 19.07.2015, 10:29
Grzesiek podał ciekawy zestaw.

Przenoszę tutaj z innego wątku pomysły kolegi Maćka, który napisał:

Luk pytałeś mnie jakie pomysły hm ... jako laik coś zaproponuje:
Moim zdaniem to zależy od okręgu aby poprawić sytuacje zaznacze że prezentuje stanowisko ograniczeń i to mocnych.
Zacznę od łodzi zakaz połowu w okresie od  15.10 w danym roku do 01.07 w następnym
Zakaz połowu w nocy – na niektórych akwenach całkowity zakaz – zapytacie dlaczego całkowity w czasie zakazu jak ktoś pływa  od razu mandat bez tłumaczeń i wykręctw
Wywóz ze środków pływających zakaz
W ten sposób na wodzie zrobi się porządek po prostu kłusownicy zaczną być widoczni i tyle
Co do gatunków tylko parę opiszę
Okresy ochronne
Leszcz od 01.05.-15.07.
Płoć od 15.03-15.05
Sandacz od 01.01 – 15.07
Szczupak od 01.01-30.06
Okoń 01.12-01.04
Pozostałe gatunki wedle wody
Proponuje wymienność połowu w lata parzyste można zabierać szczupaka w nieparzyste sandacza na danym akwenie.
Wymiary dolne i górne
Leszcz  dolny 35 cm górny 55 cm limit 3 szt  na dobe
Płoć dolny 20 cm górny 25 cm limit 5 szt na dobe
Sandacz dolny 55 cm górny 60 cm limit 2 szt na dobe
Szczupak dolny 55 cm górny 60 cm limit 2 szt na dobe
Okoń dolny 20 cm górny 25 cm limit 3 szt na dobe

Karp i tutaj zostawiłbym wolną ręke okręgom będzie kasa wieksze limity i mniejsze wymiary nie będzie kasy w okręgu większe obostrzenia – karp powinien być gatunkiem gospodarczym na danej wodzie i na nim powinny się skupiać żołądki białkowców sama nazwa mówi handlowy no to róbmy nim handel i tyle.
Nie przyjmuję argumentów że karpia w naszej wodzie nie powinno być powinien być i tyle PZW powinno na nim oprzeć biznes w połowie i tyle.
Górny wymiar 50 cm – oazy się szybko pojawią. Górny

Co do innych pomysłów można dyskutować ale moim zdaniem od czegoś trzeba zacząć.

Kontrola oczywiście POWINNO SIĘ WPROWADZIĆ MOZLIWOŚĆ KONTROLI KAŻDEGO Z KAŻDYM CZYLI KĄZDY WĘDKARZ MA PRAWO SKONTROLOWAĆ KOLEGE NA ŁOWISKU  ja teraz łowie na takich wodach uwierzcie mi porządek wzorcowy papierka nikt nie zostawi – wspólne dobro wspólna odpowiedzialność.
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Dyzma w 19.07.2015, 14:44
Kontrola oczywiście POWINNO SIĘ WPROWADZIĆ MOZLIWOŚĆ KONTROLI KAŻDEGO Z KAŻDYM CZYLI KĄZDY WĘDKARZ MA PRAWO SKONTROLOWAĆ KOLEGE NA ŁOWISKU  ja teraz łowie na takich wodach uwierzcie mi porządek wzorcowy papierka nikt nie zostawi – wspólne dobro wspólna odpowiedzialność.
Jak miało by to wyglądać,  sytuacja z przed miesiąca siedzi 5 miejscowych łapią karasie limit na wodzie to 5 szt jeden na tyczkę łapie ich sporo i po przekroczeniu limitu rozdaje pozostałe złapane ryby kolegą   i co miał bym w takiej sytuacji zrobić odebrać im zezwolenia w najlepszym przypadku dostał bym parę CH... i K....
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: mjmaciek w 19.07.2015, 15:29
U mnie jest prosta zasada dostaje zakaz polowu np. Na dwa lata na polow w stawach wlasnosci kola oczywiscie przyklad samo kontroli dotyczy tych ze stawow uwierzcie mi panowie to lowisko to inny swiat w stosunku do pozostalych wod pzw jakie znam a przeciez to tez wody pzw.
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof-Chodzież w 10.08.2015, 16:28
Lubię ekstremalne rozwiązania.Towarzystwo  rozpędzić na 4 wiatry a wody zostawic miastom,gminom,powiatom,wedkarzom i wszystkim innym którzy chcą łowic.Porobic stanowiska,pobierać opłaty,zamiast Inspektora Pracy zatrudnic ichtiolaga powiatowego.
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Luk w 10.08.2015, 18:50
Problem w tym Krzysztof, że ktoś musiałby się tym zająć. Jeżeli nie ma dzierżawcy, to woda może być wyłączona z wędkowania. Gminy nie wezmą na siebie ciężaru prowadzenia łowisk, już teraz mają kłopot z kasą....
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof-Chodzież w 10.08.2015, 19:37
No to gorsze łowiska by odpadły a na te lepsze by się znalazł jakiś dobry gospodarz.Woda ryby i ptactwo poradzilo by sobie samo.(Nie było nas był las nie będzie nas będzie las).
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: grzesiek76 w 02.09.2015, 09:17
mirgag:
(cytat z wątku : "Zarybienia - Kłamstwo")
"Doskonale wiesz Lucjanie, że w Polsce bezwzględna zasada C&R przyjmie się może za kilka pokoleń. Bo w Polsce nie chodzi o samą zasadę, ale o system. To system bruździ, a nie wędkarze (i znów bronię wędkarzy, ale ja to tak właśnie widzę)."

Dlatego uważam że dobrym pomysłem byłoby utworzenie w bliskiej przyszłości pojedyńczych łowisk "no kill". Niewielu. Kilka na okręg w zupełności wystarczy. Niech to będą małe kilkuhektarowe wody.
Dobrze je zarybić, zadbać, oczywiście także przypilnować.
Jestem przekonany że łowiska te szybko znalazłyby swoich amatorów. Także z dużym prawdopodobieństwem, już w ciągu kilku pierwszych lat, wody te byłyby magnesem dla nowych wędkarzy. Takich którzy dotychczas myślą o wędkowaniu, jednak są zniechęceni obecnymi realiami panującymi nad naszymi wodami.
Łowiska te mogłyby spowodować napływ świeżej krwi w nasze wędkarskie szeregi.
Oczywiście zdaję sobie sprawę że tworzenie takich wód, może być ogromnym wyzwaniem.


Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Adeptus w 02.09.2015, 11:57
Zgadzam się z Grześkiem. Do tego mogłoby się to po prostu nakręcić bo jakby się takie łowisko przepełniło ludźmi to zaczęli by oni forsować o więcej takich łowisk. Zarybiać za bardzo nie trzeba poza pierwszymi latami więc kasę z tego można przeznaczyć na dodatkowe kontrole.

Robienie tarlisk też jest świetną opcją. A powiedzcie mi koledzy jak wykonać najprościej tarlisko na rzece i jak wytypować miejscówkę? Moja wiedza w tym temacie jest zerowa a chętnie bym na moim działkowym odcinku Narwi coś dał od siebie na poprawę bezrybnego odcinka
Tytuł: Odp: Zmiana stanu polskich wód - czyli co zrobić, aby było lepiej - POMYSŁY
Wiadomość wysłana przez: Luk w 02.09.2015, 20:33
Tworzenie łowisk 'no kill' to jak na razie najlepsza z opcji, która powinna przejść w wielu okręgach PZW. na

Co do tarlisk, to na rzekach raczej ryby same sobie poradzą, zadbać można natomiast o wprowadzenie ochrony takich miejsc i uzyskanie zgody objęcie ich zakazem wędkowania w danym okresie. Dotyczyć to powinno gatunków cennych zwłaszcza lub takich, które w danej wodzie są osłabione.