Spławik i Grunt - Forum
ORGANIZACJE WĘDKARSKIE => PZW, czyli Polski Związek Wędkarski... => Wątek zaczęty przez: mrtheusz w 09.01.2026, 20:55
-
Cześć, krótka piłka i temat do dyskusji, bo coś mi się w moim kole nie spina w Excelu. Mamy cykl Grand Prix (kilkanaście zawodów w sezonie). Matematyka wygląda tak:
Średnio 30 uczestników na zawody.
Wpisowe średnio 40 zł.
Zero kwitów/paragonów przy wpłacie.
Największy cyrk wychodzi w papierach, na walnym okazuje się, że: całkowity roczny przychód koła (ze wszystkich źródeł!) jest w sprawozdaniu znacznie niższy, niż tylko to co wpłacamy na zawody GP.
Pytanie do Was:
Czy u Was w kołach też tak to wygląda?
Jak to ukrócić, żeby nie zrobić nikomu za bardzo krzywdy, ale zmusić władze do przejrzystości? Nie chcę nikomu robić problemów, ale nic tak nie wkurza jak ordynarne robienie ludzi w konia.... no chyba, że jest tu jakaś inna możliwość (która mi nie wpadła do głowy) i jest to sytuacja normalna?
-
Wpisowe to zazwyczaj podaje się w punktach, bo inaczej musiałbyś zakładać firmę i wystawiać paragony z podatkiem vat.
I tak w większości to idzie na jedzenie + nagrody lub nagroda pieniężna.
Co do przychodu to musiałeś się gdzieś pomylić, bo jak sam stwierdziłeś jest to niemożliwe.
Wystarczy, że wiesz ilu jest członków i na oko możesz oszacować przychody z samych składek.
Ogólnie to nie ma co dyskutować, bo podajesz suche dane bez dowodów.
Pamiętaj, że ja i mój pies mamy po 3 nogi jak wyciągniesz średnią :)
-
Tak jak nigdzie nie napisałem, ze jest to niemożliwe tak na pewno sie nie pomyliłem.
Zakładałem naiwnie, że jeśli koło przyjmuje wpłatę (wpisowe) na zawody to później to rozlicza w sprawozdaniu.
Wpisowe jest odnotowywane na miejscu zawodów, ale ta karta potem znika.
Na walnym zgromadzeniu wyraźnie (zresztą kolejny) rok z rzędu czytają budżet koła o kilka tysięcy niższy niż wynika z samych tylko wpłat na zawody.
A kolego co do średniej to traktujmy się poważnie, są listy zawodów i łatwo wyciagnąć średnią.
Piszesz nagrody i jedzenie na zawodach jasne też tak myslałem do tej pory, tylko, problem w tym, że te wydatki są ujęte w sprawozdaniu ale wpłaty już nie. Wiec wydatki na to idą ze składek ewent. dopłat z okręgu na zawody (nie wiem czy takie dostają)
A z tą firmą i paragonami to ... przepraszam, nie chce Cię obrazić, ale nie wiesz o czym piszesz, koło działa na zasadach stowarzyszenia i powinno prowadzić przejrzystą ewidencję wpływów i wydatków nie musi dawać paragonów wystarczy KP/KW
To jednak jest hajs i mi wychodzi na to, że kilkanascie tysięcy zł idzie na prywatne cele.
Interesuje mnie tylko na ile powszechne jest to zjawisko - bo może zwykli członkowie na to nie zwracają uwagi? A moze jest to powszechna praktyka i temat tabu?
Jeśli jest tutaj ktos kto był skarbnikiem koła i działał przejrzyście moze mi to wyjaśni?
-
A na zawodach nie ma posiłków i nagród?
-
U nas na zebraniu zawsze przedstawiają ile jest osob w kole ,ile z tego pieniedzy dla kola zostaje i na co zostaly wydane oraz ile zostało w kasie . Składkę na zawody mamy symboliczne 20 zł . Zawodów kilkanascie duża frekwencja . Byles na zebraniu trzeba było sie zapytać w dyskusji .
-
A na zawodach nie ma posiłków i nagród?
Może czegoś nie zrozumiałem, ale właśnie koszty tych rzeczy są w sprawozdaniu ujęte, a nie ma ujętych wpływów z wpisowego (na te wydatki).
-
Cześć, krótka piłka i temat do dyskusji, bo coś mi się w moim kole nie spina w Excelu. Mamy cykl Grand Prix (kilkanaście zawodów w sezonie). Matematyka wygląda tak:
Średnio 30 uczestników na zawody.
Wpisowe średnio 40 zł.
Zero kwitów/paragonów przy wpłacie.
Największy cyrk wychodzi w papierach, na walnym okazuje się, że: całkowity roczny przychód koła (ze wszystkich źródeł!) jest w sprawozdaniu znacznie niższy, niż tylko to co wpłacamy na zawody GP.
Pytanie do Was:
Czy u Was w kołach też tak to wygląda?
Jak to ukrócić, żeby nie zrobić nikomu za bardzo krzywdy, ale zmusić władze do przejrzystości? Nie chcę nikomu robić problemów, ale nic tak nie wkurza jak ordynarne robienie ludzi w konia.... no chyba, że jest tu jakaś inna możliwość (która mi nie wpadła do głowy) i jest to sytuacja normalna?
Wpisowe z zawodów wpisywane jest zwykle w rubryki do rozliczeń "działalność bieżącą koła" lub "zawody na szczeblu kołowym", dodatkowo powiedz jak wygląda dzialalnosc waszego koła w zakresie zagospodarowanie i ochrona wód, młodzież, sport itd. Pytam o to dlatego że okręgi narzucają kołom Pzw jaki procentowo budżet koła muszą minimalnie wydać na dane kategorie działalności zapisane w statucie. Jeżeli nie są spełnione w danym roku te kryteria to trzeba płacić kary finansowe (ustalone procentowo przez okręg zależnie od budżetu koła)Ile mniej więcej członków ma twoje koło że są takie rozbieżności jak piszesz.
W moim kole, również mamy cały cykl zawodów z wpisowym ktore przeznaczamy na katering i czesc na nagrody, dodatkowo regularnie członkowie startują w zawodach okręgowych i jako koło pomagamy finansowo zawodnikom, i nigdy nie ma.problemow żeby coś się nie spinało. Dodatkowo jest praca z młodzieżom, zawody na dzień dziecka do których sporo dokładamy oprócz sponsorów, regularne zarybienia i pierwsze słyszę o takich rzeczach jak piszesz a dobre ponad 10 lat jestem w zarządzie koła liczącego ponad 1000 członków.
-
I jeszcze mam takie retoryczne pytanie :beg:
Czy wszyscy zdają sobie sprawę że jak koło ma przykładowo 100 członków a "karta" kosztuje 400 zł to budżet koła nie wynosi 40 000 zl :P
-
A na zawodach nie ma posiłków i nagród?
Napisałem, że są i ze to (WYDATEK) na pewno jest rozliczone w sprawozdaniu końcowym.
-
I jeszcze mam takie retoryczne pytanie :beg:
Czy wszyscy zdają sobie sprawę że jak koło ma przykładowo 100 członków a "karta" kosztuje 400 zł to budżet koła nie wynosi 40 000 zl :P
Wątpię czy wszyscy sobie z tego zdają sprawę (ja tak). Pewnie mało osób się tym interesuje. Ale to i tak nie ma znaczenia w tym o co napisałem.
Podaje przykład: koło na sprawozdaniu podaje, że cały budżet koła na rok 2025 wyniósł 10 000 zł - i teraz 15 zawodów x 40 zł wpisowego x 30 uczestników = 18 000 zł
czyli budzet wykazują o 8 tys mniejszy a przecież na budżet też składa się % składek z naszych opłat wiec nie wiem ile pieniędzy nie ksiegują czy całośc wpisowego czyli 18 tys czy w papierach wykazują ze np. pobrali po 15 zł od kazdego na zawodach. W każdym razie b. duża częsc wpłat rozpływa się.
-
U nas na zebraniu zawsze przedstawiają ile jest osob w kole ,ile z tego pieniedzy dla kola zostaje i na co zostaly wydane oraz ile zostało w kasie . Składkę na zawody mamy symboliczne 20 zł . Zawodów kilkanascie duża frekwencja . Byles na zebraniu trzeba było sie zapytać w dyskusji .
Kolego, wczuj się trochę - napisałem, że nie chce nikomu robić krzywdy - na walnym zawsze jest przedstawiciel wydelegowany z okręgu...jak to sobie wyobrażasz, że wstajesz i pytasz gdzie zniknęło kilkanaście tysięcy złotych?
Przecież w tym momencie "udupiasz" skarbnika, prezesa i.... nie wiem kogo jeszcze...
-
To podejdź do skarbnika i się go zapytaj. Sprawozdanie jest jawne
-
Czlowieku nikogo nie udupisz 🙂 jak sie zapytasz to ci wytłumaczą.
-
Wychodzi na to że zawody a przynajmniej wpisowe na te zawody jest poza oficjalnym obiegiem. Koło kazde oficjalne zawody rozlicza w okręgu, także ta kwota wpisowego nie została ujęta.
-
Wychodzi na to że zawody a przynajmniej wpisowe na te zawody jest poza oficjalnym obiegiem. Koło kazde oficjalne zawody rozlicza w okręgu, także ta kwota wpisowego nie została ujęta.
No tak, ale myślisz, że to jest powszechna praktyka? U mnie (w sensie w kole) to naprawdę wychodzi spora kwota.
Masz pomysł jak to załatwić, ale tak bardzo subtelnie nawet bez ujawniania się, anonimowo zwrócic im uwagę - z jednej strony nie chce by ponosili jakieś poważne konsekwencje a z drugiej - kurde no okradają nas i to dosć grubo.
-
Czlowieku nikogo nie udupisz 🙂 jak sie zapytasz to ci wytłumaczą.
Jak mi wytłumaczą? Że mają chorą córkę? Nie da sie tego wytłumaczyć.
-
To albo kradną albo są w porządku zdecyduj sie .
Anonimowo to morzesz na Facebooku napisać.
To są dość poważne zarzuty ,jak masz pewność to idz do skarbnika i zapytaj jak to jest rozliczane weź 2 czy 3 kolegów żebyś sam nie był.
-
No to jest właśnie ta niezręczność bo oczywiście są mili i w porządku w końcu ich finansujemy i.... nie zadajemy pytań a jak sie pojawia pytania to.... róznie moze być. Ale może faktycznie będzie trzeba tak zrobić.
Bardziej sie spodziewałem odpowiedzi w stylu, że: "u nas tez tak jest - w końcu "prezesują" ograniaja to cos im sie za to też należy"
-
Poproś o sprawozdawcze finansowe za zeszły rok. To co jest wysyłane do okręgu ma prawo zobaczyć każdy członek koła. Nie musisz nawet podawać powodu. A jak nie chcesz od skarbnika to poproś przewodniczącego komisji rewizyjnej. Będziesz miał jasność jak są rozpisywane finanse. Bez tego może każdy z nas się tylko zastanawiać jak wasz skarbnik to wszystko rozlicza. Póki nie będziesz miał sprawozdania do wglądu to może być różna przyczyna. Kary, kreatywna księgowość, niewłaściwe rozpisywanie kosztów (księgowa w okręgu by się czepiła), albo idzie kasa na lewo. Ale bez twardych danych każdy może tylko "gdybac".
-
U nas siedzibie koła każdy ma prawo przyjsc na comiesięczne zebranie. Niejednokrotnie pokazywalismy faktury chociażby za nagrody za zawody oraz kwoty przeznaczone na zarybienia.
-
Kurcze widzę że kolega nadal w obłokach.
Bez dowodów nie ma sensu, sprawozdanie koła na koniec roku jest dostępne, możesz po zebraniu podejść zapytać.
Może zawody masz rozliczane między sobą towarzysko.
U nas tak robimy z wpisowym z góry bo dawniej zamawialiśmy catering i nagle połowa zapisanych osób nie przychodziła i mieliśmy jedzenie na marne kupowane.
-
Wychodzi na to że zawody a przynajmniej wpisowe na te zawody jest poza oficjalnym obiegiem. Koło kazde oficjalne zawody rozlicza w okręgu, także ta kwota wpisowego nie została ujęta.
No tak, ale myślisz, że to jest powszechna praktyka? U mnie (w sensie w kole) to naprawdę wychodzi spora kwota.
Masz pomysł jak to załatwić, ale tak bardzo subtelnie nawet bez ujawniania się, anonimowo zwrócic im uwagę - z jednej strony nie chce by ponosili jakieś poważne konsekwencje a z drugiej - kurde no okradają nas i to dosć grubo.
Zapytaj jak rozliczają zawody, jesli te pieniądze miały by byc ujęte w kole to musiała by być np. dorowolna wpłata na cele statutowe i wystawione kp, tak pewnie nie ma czyli takie zbieranie do czapki ale pewnie maja jakieś rachunki co i za ile kupili na zawody.
-
No to jest właśnie ta niezręczność bo oczywiście są mili i w porządku w końcu ich finansujemy i.... nie zadajemy pytań a jak sie pojawia pytania to.... róznie moze być. Ale może faktycznie będzie trzeba tak zrobić.
Bardziej sie spodziewałem odpowiedzi w stylu, że: "u nas tez tak jest - w końcu "prezesują" ograniaja to cos im sie za to też należy"
Nie rozumiem stwierdzenia "w końcu ich finansujemy". Zarządy w kołach działają społecznie nigdy przez wszystkie lata nawet jeden z nas nie zobaczył za działalność nawet złotówki. Jedynie wynagrodzenie zgodnie ze statutem należy się skarbnikowi.(przynajmniej w naszym okregu) to jest kasa na działalność koła a nie prywatny folwark. I jak się coś nie zgadza albo ktoś nie rozumie jak coś funkcjonuje to od tego są władze koła żeby wyjaśnić.
-
Kurcze widzę że kolega nadal w obłokach.
Bez dowodów nie ma sensu, sprawozdanie koła na koniec roku jest dostępne, możesz po zebraniu podejść zapytać.
Może zawody masz rozliczane między sobą towarzysko.
U nas tak robimy z wpisowym z góry bo dawniej zamawialiśmy catering i nagle połowa zapisanych osób nie przychodziła i mieliśmy jedzenie na marne kupowane.
W obłokach to buja ten, kto myśli, że w zarejestrowanym stowarzyszeniu (PZW) istnieje cos takiego jak "towarzyskie rozliczanie pieniędzy" poza kasą. To nie jest prywatna zrzutka na grilla u kolegi na działce, tylko oficjalne zawody. Każda złotówka przyjęta przez organizatora musi przejść przez raport kasowy. Jeśli nie przechodzi – to się nazywa przywłaszczenie/defraudacja, a nie "towarzyskie łowienie". A catering? Na catering bierze się fakturę, a nie mieli kasę pod stołem.
-
Wychodzi na to że zawody a przynajmniej wpisowe na te zawody jest poza oficjalnym obiegiem. Koło kazde oficjalne zawody rozlicza w okręgu, także ta kwota wpisowego nie została ujęta.
No tak, ale myślisz, że to jest powszechna praktyka? U mnie (w sensie w kole) to naprawdę wychodzi spora kwota.
Masz pomysł jak to załatwić, ale tak bardzo subtelnie nawet bez ujawniania się, anonimowo zwrócic im uwagę - z jednej strony nie chce by ponosili jakieś poważne konsekwencje a z drugiej - kurde no okradają nas i to dosć grubo.
Zapytaj jak rozliczają zawody, jesli te pieniądze miały by byc ujęte w kole to musiała by być np. dorowolna wpłata na cele statutowe i wystawione kp, tak pewnie nie ma czyli takie zbieranie do czapki ale pewnie maja jakieś rachunki co i za ile kupili na zawody.
Pewnie, że maja rachunki po stronie wydatków, to na walnym było powiedziane ogólnie w stylu: "wydatki na organizację zawodów, nagrody i catering" tylko najpewniej te wydatki mają pokryte z nszaych oficjalnych składek - no bo tego nie ukryją.
-
No to jest właśnie ta niezręczność bo oczywiście są mili i w porządku w końcu ich finansujemy i.... nie zadajemy pytań a jak sie pojawia pytania to.... róznie moze być. Ale może faktycznie będzie trzeba tak zrobić.
Bardziej sie spodziewałem odpowiedzi w stylu, że: "u nas tez tak jest - w końcu "prezesują" ograniaja to cos im sie za to też należy"
Nie rozumiem stwierdzenia "w końcu ich finansujemy". Zarządy w kołach działają społecznie nigdy przez wszystkie lata nawet jeden z nas nie zobaczył za działalność nawet złotówki. Jedynie wynagrodzenie zgodnie ze statutem należy się skarbnikowi.(przynajmniej w naszym okregu) to jest kasa na działalność koła a nie prywatny folwark. I jak się coś nie zgadza albo ktoś nie rozumie jak coś funkcjonuje to od tego są władze koła żeby wyjaśnić.
Moze nie przeczytałeś całości?
15 zawodów w sezonie x 30 uczestników (uśredniajac) x 40 zł każdy wpłaca na zawody = 18 000 zł .... których nie ma w papierach (na walnym krótka wypowiedź że budżet koła wyniósł 12 tys zł
No kurde jak? Czytajcie ze zrozumieniem - to nie jest że ktos ukradł 6 tys bo ten budżet te 12 tys to jest z naszych składek + dobrowolnych datków na koło
-
Czytałem cały wątek od początku. I zdania nie zmienię, że najprościej poprosić o sprawozdanie finansowe jeżeli się coś nie zgadza. Jak odmówią zgłosić sprawę do okręgu. Nie ma tłumaczenia że ktoś jest miły i sympatyczny i będą później krzywo patrzeć. Zawsze również można zmienić przynależność do koła gdzie jest wszystko jasne i nikt nic nie ukrywa przed innymi członkami koła. Albo finanse sa jasne albo sa jakies waly i nie ma tlumaczenia.Działam od wielu lat i nie wyobrażam sobie żeby choć złotówka zginęła. Jeżeli ktoś faktycznie kradnie to powinien ponieść karę. Jeżeli nikt z waszego koła nie zareaguje to się nic nie zmieni. Jak sam się boisz poruszyć temat to pogadaj z kolegami i zgłoście zażalenie w kilka osób. Skoro na zawodach jest cały czas po około 30 osób to nie sądzę że tylko jedna osoba zauważyła ta rozbieżność w kasie, tylko może być tak jak w Twoim przypadku że nie chcesz komuś zaszkodzić albo strach jest silniejszy. Ale jak nic nie zrobice to dajecie na to ciche przyzwolenie.
-
Gadałem z kolegami i chyba mamy rozwiązanie.
Chcemy poprosić o nr konta i dokonywać wszelkich wpłat bezpośrednio na konto.
I tutaj jest pytanie do was, ale do tych zorientowanych - czy skarbnik może nam tego zabronić? albo powiedzieć np. że nie mają konta? Tu właśnie nie jestem pewien, ale wydaje mi się że każde koło musi mieć konto w banku (jakoś nie wyobrażam sobie by szli do okręgu i wpłacali gotówkę).
Ktoś wie na pewno jak to jest?
-
Po prostu na każdą wpłatę organizator musi wystawić KP, a jak macie nagrody w postaci gotówki to musi być KW (jeżeli są nagrody rzeczowe to musi być dokument z wykazu nagród, z jakiej faktury i pozycji za jakie miejsce) i wtedy w kole powinno się wszystko zgadzać, pieniądze muszą być w obiegu stowarzyszenia, a nie poza nim. Główna księgowa musi mieć wgląd do każdej transakcji jaka jest przeprowadzana przez koło. Jak masz jakieś pytania to najlepiej skontaktuj się z główną księgową w okręgu, jak masz jakieś uwagi dotyczące działalności swojego koła lub coś jest dla Ciebie nie jasne to zamiast robić tutaj domysły i wróżyć z fusów zakładając różne scenariusze to udaj się do koła i poproś o wytłumaczenie, bo jeszcze się okaże, że te wasze zawody nie są w wykazie zawodów organizowanych przez koło i całe te wasze wpisowe idzie do okręgu za "wynajem" wody. Jeżeli koło będzie robiło Ci problemy z odpowiedzią to udajesz się do okręgu zaczynając od napisania maila lub stawienia się osobiście. Nie wiem jak jest w innych okręgach, ale z tego co się orientuję to w katowickim jest jakiś obowiązek, że na każdą wiadomość muszą odpowiedzieć. Najgorsze co możesz dla siebie zrobić to właśnie takie domyślanie się i zakładanie różnych scenariuszów, ktoś zaraz ten temat podłapie i wyjdzie w Twoim środowisku, że zaczynasz kombinować coś i wtedy plotka za plotką i wtedy to już nic się nie dowiesz chyba, że pójdziesz na noże.
Podsumowując udaj się do koła i po prostu zapytaj się jak to wygląda od strony organizacyjnej, jak zaczną kręcić to kierunek okręg. Nie popuszczaj takich tematów, bo zachowania, o których tutaj robimy domysły powinno się piętnować, bo inaczej to się nigdy nic nie zmieni.
Każde koło ma konto w banku, kwestia tego, że pieniądze mogą wpłacać i wypłacać tylko osoby uprawnione do tego w banku. U nas wszystko załatwia się na przelewach żeby uniknać jak najbardziej gotówki i wizyt w banku, ale jak u Ciebie w kole nadal obracają gotówką, to ciężko takie przelewy będą dla nich tylko problemem z rozliczeniem zawodów.
PS. PZW to polityka, krzykiem nic nie zdziałasz, krzyk to ostatnia forma domagania się o swoje.
-
O dzięki kolego, to jest fajna, merytoryczna odpowiedź.
Napisałeś: " bo jeszcze się okaże, że te wasze zawody nie są w wykazie zawodów organizowanych przez koło i całe te wasze wpisowe idzie do okręgu za "wynajem" wody" a tak można? i Wtedy nie uwzględniają przyjętych wpłat w budżecie? Chyba też nie bardzo??