Dzisiaj przystąpiłem do tuningu świeżo zakupionej Daiwa Nzon LT 5000S-CP.
Maszyna kręci bardzo przyzwoicie jak na niskobudżetowy młynek.
Klick drag został opanowany bez problemu, posłużył do tego długopis bic.
Tulejka wyszła pysznie bo nie jest taka twarda jak beton.
Od wolnej szpuli do zabetonowania potrzeba 2 obroty pokręcajką, po jednym obrocie jest jakis opór szpuli i można z rybskiem walczyć.
Chyba niezbędne będzie sprawdzenie okładzin w szpuli i ewentualnie pokombinowanie z ich smarowaniem.
O ile tu poszło bez problemu, to z rolką sprawa jest bardziej złożona.
Jak w starej wersji wystarczyło podmienić tulejkę na łożysko i dać obustronnie podkładki, to tu inżynierowie daiwy temat bardziej skomplikowali .Rolka została tak skonstruowana, że posiada dwustronne kolary o wymiarach 3x7 z małymi kołnierzami jakby bieżnia wewnętrzna łożyska, ale grubości ok 2mm.Na domiar tego rolka ma wewnątrz po obwodzie rolki kołnierz i problemem jest włożyć łożysko.
Można by ewentualnie pokusić się o zeszlifowanie tego kołnierz i włożyć łożysko z obustronnymi podkładkami ( no i będzie po gwarancji- na gwarancję nigdy nie zważałem i po kilkukrotnych łowach smarowałem swoje stelle, dlatego do dziś kręcą aksamitnie).
Na spokojnie muszę temat przemyśleć, jak to rozwiązać tj. czy szlifować i założyć 1 łożysko 3x6x3 i kombinować z podkładkami, czy robić na 2-ch łożyskach 3x6x2.
Czas pokaże.