Leci na TVN Turbo nowy odcinek MOTO KOMBAT, dziś testują Aiona, polecam. 
Nie oglądałem, bo nie było jak, natomiast do wszelakich testów czy to samych achów czy samych minusów podchodzę z rezerwą, rzadko coś obiektywnego można zobaczyć teraz, częściej sponsorowane czy to przez producentów czy inne grupy. Najbardziej lubię poczytać testy długodystansowe jakie np AŚ prowadził, że ujeżdżało kilka osób przez dłuższy czas jakiś model, wtedy można coś powiedzieć co odzwierciedli użytkowanie pojazdu, a nie dostanie ktoś auto na weekend i robi później recenzję, poza swoimi przemyśleniami niewiele to daje i jest tak samo obiektywne jak wrzutki kolegi wyżej, który za punkt honoru postawił sobie szukanie awarii aut chińskich, jakby europejskie się nie psuły, w dodatku mocno nielogiczny, bo wrzucam mu dla odmiany awarię skrzyni w bmw po 240 km od wyjazdu z salonu, a on mnie do psychiatryka wysyła, bo nie odróżniam takiej awarii od stanięcia chińczyka na środku autostrady...jakby awaria skrzyni na 240 kilometrze tam właśnie nie mogła powstać

Ciężko z czymś takim podejmować jakąkolwiek polemikę, dlatego powtórzę jeszcze raz-rynek sam zweryfikuje . Z marek chińskich zostanie kilka w Europie, reszta sama się wycofa jak nie będzie sprzedaży, a dużych chińskich koncernów w dobie dzisiejszej nie ma co się obawiać tak samo jak europejskich. Jedno jest pewne i jedne i drugie będą się kosztownie psuły, bo tak wygląda dzisiejszy świat i nie wynika to z tego, że producent nawalił, tylko z poziomu skomplikowania dzisiejszej motoryzacji. Znaczek na masce niewiele już znaczy, bo jaki by nie był, większość komponentów i tak pochodzi z CHRL.