Autor Wątek: Uchań Dolny - Zalew Uchański  (Przeczytany 1199 razy)

Offline Watchmaker

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 69
  • Reputacja: 5
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: waggler method
Uchań Dolny - Zalew Uchański
« dnia: 06.09.2018, 20:03 »
Zauważyłem, że to łowisko nie ma swojego wątku więc zakładam. Uchań to komercja położona niedaleko Łowicza. Gmina Łyszkowice powiat Skierniewicki. Kto bywa? Co powie? Ja byłem tam dopiero 3 razy ale będę wpadał bo mam blisko i miejsce ma swój urok. jest bardzo swojsko bardzo kameralnie powiedziałbym. 15 zł w tygodniu 20 w weekendy max 2 wędki za następne dopłata. Zbiornik nie jest zbyt duży a na środku ma wysepkę. Obecnie na dużej części jest dość płytko, widać wystającą roślinność. Są jednak miejsca gdzie jest dość głęboko już przy samym brzegu. Trawka ładnie wykoszona, gdzie nie gdzie kępka trzciny. O rybie się nie wypowiem bo jestem zielony. Łapałem tylko na wagglera małe płocie ale posiedzieć można fajnie. Czasami pod barem (jest mały bar z przyczepy campingowej obsługuje bardzo miła pani) jest dość gwarno. Generalnie ludzie przyjeżdżają ruch jest.
Wszystko, co w wędkarstwie najlepsze, jeszcze przede mną ;)

Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 531
  • Reputacja: 480
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Uchań Dolny - Zalew Uchański
« Odpowiedź #1 dnia: 06.09.2018, 21:18 »
Na początku solidnie zarybiono. Sporo czasu tam spędziłem. Były bardzo fajne płocie, karpie waleczne jak dzikusy...

Niestety płoć była za darmo, a wielkość ryby do zabrania nie była regulowana (karp).

Później okazało się, że ludzie którzy tam łowili, z płaczem w oczach nosili ryby do kupienia. Tą mentalność, że rybę trzeba zabrać a ból był, że trzeba kupić. Czy jak by wrócili do domu bez ryby była by awantura, że na dzięki chodzi??? Cholera wie. Nie mój przekrój społeczny.

W każdym razie był okres, że nawet płoć ciężko było złapać.
Teraz z opowieści, oraz zdjęć na stronie wnioskuje, że sytuacja sporo się poprawiła.
Z wiarygodnych źródeł wiem, że są niezłe szczupaki, amury i fajne karpie. Aż szkoda, że tam nie byłem od dawna, a mam całe.10 minut na to łowisko.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Marcin

Offline Watchmaker

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 69
  • Reputacja: 5
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: waggler method
Odp: Uchań Dolny - Zalew Uchański
« Odpowiedź #2 dnia: 06.09.2018, 22:19 »
Mi zagadnięty na szybko spiningowiec pokazywał całkiem sporego sandacza na zdjęciach wyciągniętego z tej wody. Płotki na wagglera to można maszynowo w dziesiątki ale wszystko bardzo drobniutkie. Widziałem wyciąganego karpika tak z 1.5 kg. Puki nie opłacę PZW będę jeździł tylko tam więc co się wypytam to napiszę. Miejsce ma swój urok. Jest spory ruch. Ludzie skręcają na rowerach, robią sobie postoje.
Wszystko, co w wędkarstwie najlepsze, jeszcze przede mną ;)

Offline katmay

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 7 531
  • Reputacja: 480
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Łowicz
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Uchań Dolny - Zalew Uchański
« Odpowiedź #3 dnia: 06.09.2018, 22:31 »
Miejsce ma swój urok. Nie jest to typowa komercja. Szeroki pas trzcin, spore zadrzewienie, urozmaicony krajobraz, oraz dno. Postaram się wyskoczyć w drugiej połowie września w celu odkurzania kijków spinningowych, może ze spławikiem
Daj znać jak będziesz jechał.

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Marcin

Offline sylwekr

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6
  • Reputacja: 1
Odp: Uchań Dolny - Zalew Uchański
« Odpowiedź #4 dnia: 02.11.2020, 20:32 »
Wróciłem do wędkowania po długiej przerwie. To moja pierwsza komercja na jaką jeździłem, w tamtym roku prawie co tydzień, w tym roku juz znacznie żadziej ale do konkretów. Sporo małego, średniego szczupaka, trochę sandacza. Z białej ryby dużo małej płoteczki, drobnego leszcza, karpie takie 2-3 kg, a jak większy się trafi to ok 10kg wzwyz (mój największy 13kg na metodę, więc było zabawy), troche amura, linków. Innych ryb nie łowiłem, ani nie widziałem aby ktoś inny złowił.  Ceny jedne z wyższych w okolicy 30 zł dzień, noc chyba 80 (nie byłem na noc ani razu). Czasami można połowić na spinning jak drapieżnik współpracuje, natomiast na feedera, karpiówkę itp to często powrót "o kiju" lub jak się trafi 1-2 karpiki, chyba że podejdą 20- 25 cm leszczyki to jak komuś sprawia frajdę wyjmowanie takich leszczyków to może mieć zabawę. Łowisko ładne, ale właściciel nie dba o to aby zrobić warunki do wędkowania, zresztą jak mi powiedział on wydzierżawił ten zbiornik aby z "kolegami napić się wódeczki nad wodą i mu nie zależy aby ktoś tu przyjeżdzał", czyli efekt jest taki że 3/4 brzegu zarośnięte trzciną. Obecny właściciel zarybił chyba raz karpiem stąd te sztuki 2-3 kg co się trafiają, a wszystko większe to z czasów jak był to zbiornik PZW. Generalnie właściciel to krętacz, raz mówi że zarybił szczupakiem i sandaczem innym razem mówi, że nigdy drapieżnika nie wpuszczał, raz mówi że w tym roku wpuścił 500kg karpia takich co 2-3 na kilogram wchodzą, ale nigdy nie widziałem aby ktos takiego małego karpika złapał co wiadomo po zarybieniu powinny brać jak głupie. Innym razem mi mówił że w tym roku wpuścił amura, co ich też nikt nie łowi... generalnie za każdym razem inne "bajki" opowiada. Ostatnio jak byłem pospiningować to właściciel mnie zagadał co złowiłem, a 2 szczupaki, a na co i pokazuję woblera salmo bullheada. to mi kazał zmienić przynętę albo wynosić się bo na takie przynęty nie wolno łowić, a że staliśmy przy tablicy z regulaminem to zaczęła się dyskusja aby mi pokazał gdzie to jest napisane. Skwitował krótko mogę łowić na woblery ale jak kupuję złowion ryby (a wszystko zawsze wypuszczam), jeśli nie to tylko na gumy, a jak mi nie pasuje to mam wypier.... i więcej nie przyjeżdżać. No cóż w tym roku byłem na wielu komercjach i mam porównanie warunków, cen, rybostanu, kultury właścicieli.... na Zalew Uchański czasami jeździłem tylko z tego względu, ze mam blisko...W przyszłym roku mocno zastanowię się czy pojechać tam kolejny raz...