Autor Wątek: Nowe łowisko No Kill niedaleko Warszawy  (Przeczytany 7231 razy)

Offline pitry1987

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 566
  • Reputacja: 32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Łowisko No Kill niedaleko Warszawy
« Odpowiedź #15 dnia: 27.10.2020, 09:23 »
Możliwe że byłbym chętny możesz podesłać pinezkę z lokalizacją?

Łowisko jest w okolicach Żabiej Woli przy ekspresówce S8 :) dokładną lokalizację podam jak już wszystkie formalności będziemy mieli dograne

Wstępnie wpisuję ludzi z tematu na listę, do każdego odezwę się pw ze szczegółami.

Dotad lowilem w tamtych okolicach na Grzegorzewicach ale jakby fajny zbiornik pod metode mial byc z różnorodnym rybostanem i pilnowany to tez bylbym chętny :)
Bo rybka lubi pływać i to nie w patelnianym oleju 😃

Offline herman00

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Reputacja: 0
Odp: Nowe łowisko No Kill niedaleko Warszawy
« Odpowiedź #16 dnia: 27.10.2020, 13:34 »
Miałbym 25 minut i nad wodą.
Super. Jestem zainteresowany. 100 zeta to za mało.
Pozdrawiam

Offline pitry1987

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 566
  • Reputacja: 32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Nowe łowisko No Kill niedaleko Warszawy
« Odpowiedź #17 dnia: 27.10.2020, 14:07 »
Tez wydaje mi się,  ze 100 pln to malo. 150 lub raczej 200 pln zapewni ochrone i fajne zarybienia. Jakbyn mial zbiornik z amurem karpiem karasiem w tym zlotym linem jesiotrem i domieszka leszcza czy jazia to chyba nic więcej nie trzeba mi. Ale czy zwirownia ma tylko 2 metry? Jak wyglada dno tam?
Bo rybka lubi pływać i to nie w patelnianym oleju 😃

Offline Moskvicz

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 101
  • Reputacja: 11
Odp: Nowe łowisko No Kill niedaleko Warszawy
« Odpowiedź #18 dnia: 27.10.2020, 14:29 »
Pogłębimy w paru miejscach, damy radę. Koparka stoi niedaleko ;) Ogólnie patrząc na wasze głosy bardziej skłaniamy się ku składce 200 zł + dobrowolna w ciągu roku stricte celowo na zarybienie. W ten sposób liczymy, że w ciągu roku przy 60 osobach w kole wydamy realnie koło 9-10 tys. na samą rybę. Reszta na koszenie i sprawy administracyjne - oczywiście wspólnie w kole będziemy decydować o wydatkowaniu tych środków, w tym w podziale na zakupioną rybę.

Jeśli chodzi o samą wodę - jest to wyrobisko pożwirowe z dnem gliniastym. Woda jak to na żwirowniach bywa, przejrzysta i czysta. Część zbiornika od drogi jest najgłębsza, zaś od lasu - najpłytsza. W niektórych miejscach około 50-70 cm wody. Generalnie górki, padołki

Rybostan, wiem na pewno o:
- karpie - w chwili obecnej (po zarybieniu) od 1 kg do 10 kg (największy złapany). Obstawiamy, że może pływać parę większych sztuk. Bierzemy pod uwagę również zakup 2-3 większych sztuk z innych łowisk. Kwestia do dyskusji;
- amur - j.w. z tym, że największy złapany - 15 kg. Pływa dalej ;) ;
- sandacz - największy 80 cm, jednak przy mnie kolega miał branie że aż pomost obok się bujnął. Jesteśmy na 100% pewni, że był to ogromny sandał bo rybka była charakterystycznie pocięta;
- sum - według naszej wiedzy brak i chyba tak pozostanie;
- karaś złocisty - wiem na 100%, że kiedyś były. Ale jak to z karasiami bywa przetarły się ze srebrzystym, więc trafiają się mieszanki. Sam osobiście złocistego nie złapałem i nie słyszałem żeby ktoś ostatnio złapał;
- karaś srebrzysty - było parę sztuk w tym roku od 0,5kg do 1,2kg; co ciekawe nie łapie się drobnicy, więc wydaje nam się, że drapieżnik wszystko wyżera;
- szczupak - jest, ale bez rekordów raczej. Największy złapany (o którym mi wiadomo) - 67 cm;
- płoć, okoń, lin, leszcz - są, bez zanotowanych rekordów. Mamy wrażenie, że leszcz skarłowaciał - rośnie tylko do wymiaru dzięki któremu szczupak/sandacz go nie capnie i powyżej nic;
- jesiotr - w chwili obecnej brak, planujemy zarybienie nim zbiornika w przyszłym roku;
- jaź - dawno żadnego nie widziałem tam niestety :/
- wzdręga - rosną piękne krasnopióre, widziałem parę razy jak się w słońcu grzały. Śliczne rybki!

Jak coś to pytajcie ;)

Offline Bolo

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 712
  • Reputacja: 68
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Warszawa
Odp: Nowe łowisko No Kill niedaleko Warszawy
« Odpowiedź #19 dnia: 27.10.2020, 17:44 »
Elo perpsktywa fajna i ciekawie to na pierwszy rzut oka wygląda, tylko pytanko co znaczy słowo dogadaliśmy się ? Jak to faktycznie wygląda chyba nie skończyło się na rozmowie,  podaniu reki i działamy ?
Pytam aby nie było mało ciekawej sytuacji np. że zostaną albo zostały już zainwestowane jakiekolwiek wkłady bez zabezpieczenia w postaci jakiekolwiek umowy np. dzierżawy, aby panu właściciel się nie odwidziało po np 6 miechach powie dzięki za pomoc i do widzenia.
W życiu pewne są tylko dwie rzeczy, jest to śmierć i podatki

Pozdrawiam
Sławek

Offline Moskvicz

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 101
  • Reputacja: 11
Odp: Nowe łowisko No Kill niedaleko Warszawy
« Odpowiedź #20 dnia: 27.10.2020, 18:06 »
Elo perpsktywa fajna i ciekawie to na pierwszy rzut oka wygląda, tylko pytanko co znaczy słowo dogadaliśmy się ? Jak to faktycznie wygląda chyba nie skończyło się na rozmowie,  podaniu reki i działamy ?
Pytam aby nie było mało ciekawej sytuacji np. że zostaną albo zostały już zainwestowane jakiekolwiek wkłady bez zabezpieczenia w postaci jakiekolwiek umowy np. dzierżawy, aby panu właściciel się nie odwidziało po np 6 miechach powie dzięki za pomoc i do widzenia.
Oczywiście, wszystko jest w fazie organizacji. Słowo słowem, uścisk ręki uściskiem ale wszelkie potrzebne dokumenty będą ogarnięte. Prowadzę dwa biznesy, tak więc luźno. Umowy na czas niezgody to podstawa ;)

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 22 398
  • Reputacja: 1208
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Nowe łowisko No Kill niedaleko Warszawy
« Odpowiedź #21 dnia: 27.10.2020, 18:10 »
Jaram się.
Byłem tam rano i głupi ja nie zrobiłem Wam zdjęć :facepalm:

Nie jest to duże, ale podobają mi się perspektywy rozwoju. No i z dala od tras, ulic i miejsca bytowania młodocianego bydła.
Krwawy Michał

Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz.
Nie zajrzeli do dupy - tam miałem socjalizm.

Offline Moskvicz

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 101
  • Reputacja: 11
Odp: Nowe łowisko No Kill niedaleko Warszawy
« Odpowiedź #22 dnia: 27.10.2020, 18:18 »
Jaram się.
Byłem tam rano i głupi ja nie zrobiłem Wam zdjęć :facepalm:

Nie jest to duże, ale podobają mi się perspektywy rozwoju. No i z dala od tras, ulic i miejsca bytowania młodocianego bydła.

Jak liczyliśmy to na spokojnie można tam ogarnąć 20 miejsc zakładając, że jeden róg łowiska zostawimy bez żadnej miejscówki. Tak co by ryba też miała jakiś swój bezpieczny kąt :)

Offline Bolo

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 712
  • Reputacja: 68
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Warszawa
Odp: Nowe łowisko No Kill niedaleko Warszawy
« Odpowiedź #23 dnia: 27.10.2020, 18:30 »
Coś czuje że jak już dojdzie do skutku i ruszy to weekendowo może być ciasno
W życiu pewne są tylko dwie rzeczy, jest to śmierć i podatki

Pozdrawiam
Sławek

Offline Moskvicz

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 101
  • Reputacja: 11
Odp: Nowe łowisko No Kill niedaleko Warszawy
« Odpowiedź #24 dnia: 27.10.2020, 18:36 »
Coś czuje że jak już dojdzie do skutku i ruszy to weekendowo może być ciasno
Dlatego też bardziej skłaniamy się ku temu żeby zrobić max 50, może w porywach 60 członków koła i obserwować co się będzie działo. Niektórzy jeżdżą raz na miesiąc, inni 2 razy w tygodniu :p

Offline Bolo

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 712
  • Reputacja: 68
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Warszawa
Odp: Nowe łowisko No Kill niedaleko Warszawy
« Odpowiedź #25 dnia: 27.10.2020, 18:58 »
Co nie zmienia faktu że i tak większość zazwyczaj w weekend będzie odwiedzać, coś czuje ze może się zakończyć co weekendowymi mini zlotami ( te same twarze) popartymi drobną rywalizacją lub odprężeniem po tygodniu, miesiącu..  ;)
W życiu pewne są tylko dwie rzeczy, jest to śmierć i podatki

Pozdrawiam
Sławek

Offline pitry1987

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 566
  • Reputacja: 32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Nowe łowisko No Kill niedaleko Warszawy
« Odpowiedź #26 dnia: 27.10.2020, 20:27 »
Pogłębimy w paru miejscach, damy radę. Koparka stoi niedaleko ;) Ogólnie patrząc na wasze głosy bardziej skłaniamy się ku składce 200 zł + dobrowolna w ciągu roku stricte celowo na zarybienie. W ten sposób liczymy, że w ciągu roku przy 60 osobach w kole wydamy realnie koło 9-10 tys. na samą rybę. Reszta na koszenie i sprawy administracyjne - oczywiście wspólnie w kole będziemy decydować o wydatkowaniu tych środków, w tym w podziale na zakupioną rybę.

Jeśli chodzi o samą wodę - jest to wyrobisko pożwirowe z dnem gliniastym. Woda jak to na żwirowniach bywa, przejrzysta i czysta. Część zbiornika od drogi jest najgłębsza, zaś od lasu - najpłytsza. W niektórych miejscach około 50-70 cm wody. Generalnie górki, padołki

Rybostan, wiem na pewno o:
- karpie - w chwili obecnej (po zarybieniu) od 1 kg do 10 kg (największy złapany). Obstawiamy, że może pływać parę większych sztuk. Bierzemy pod uwagę również zakup 2-3 większych sztuk z innych łowisk. Kwestia do dyskusji;
- amur - j.w. z tym, że największy złapany - 15 kg. Pływa dalej ;) ;
- sandacz - największy 80 cm, jednak przy mnie kolega miał branie że aż pomost obok się bujnął. Jesteśmy na 100% pewni, że był to ogromny sandał bo rybka była charakterystycznie pocięta;
- sum - według naszej wiedzy brak i chyba tak pozostanie;
- karaś złocisty - wiem na 100%, że kiedyś były. Ale jak to z karasiami bywa przetarły się ze srebrzystym, więc trafiają się mieszanki. Sam osobiście złocistego nie złapałem i nie słyszałem żeby ktoś ostatnio złapał;
- karaś srebrzysty - było parę sztuk w tym roku od 0,5kg do 1,2kg; co ciekawe nie łapie się drobnicy, więc wydaje nam się, że drapieżnik wszystko wyżera;
- szczupak - jest, ale bez rekordów raczej. Największy złapany (o którym mi wiadomo) - 67 cm;
- płoć, okoń, lin, leszcz - są, bez zanotowanych rekordów. Mamy wrażenie, że leszcz skarłowaciał - rośnie tylko do wymiaru dzięki któremu szczupak/sandacz go nie capnie i powyżej nic;
- jesiotr - w chwili obecnej brak, planujemy zarybienie nim zbiornika w przyszłym roku;
- jaź - dawno żadnego nie widziałem tam niestety :/
- wzdręga - rosną piękne krasnopióre, widziałem parę razy jak się w słońcu grzały. Śliczne rybki!

Jak coś to pytajcie ;)


i taki rybostan obecny i potencjalny mi się podoba :) Zakładam, że to teren otwarty. Jak planujesz kwestię pilnowania, bo no kill no killem ale wiadomo jak w PL jest z tym czasami....  A tam rybki znają kulki, pellety, dumbellsy, mączki rybne etc czy dopiero będą się tego uczyć?
Bo rybka lubi pływać i to nie w patelnianym oleju 😃

Offline Moskvicz

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 101
  • Reputacja: 11
Odp: Nowe łowisko No Kill niedaleko Warszawy
« Odpowiedź #27 dnia: 27.10.2020, 20:40 »
Znają, smakosze nawet. Nigdy nie wiadomo na co jaśnie Państwo tego dnia mają ochotę ;)

Teren jest ogrodzony, planujemy założenie również 2 kamer i bezlitośnie będziemy wysyłać materiał z ewentualnymi złodziejami/kłusolami na policję.

Offline pitry1987

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 566
  • Reputacja: 32
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Nowe łowisko No Kill niedaleko Warszawy
« Odpowiedź #28 dnia: 27.10.2020, 20:44 »
Macie jakieś fotki? Chętnie zobaczę to łowisko. Bo obawiam się, że osobiście póki co nie będzie opcji jak znów lockdown zrobią.
Ale na chwilę obecną bardzo podoba mi się ta inicjatywa i chętnie bym wstąpił do takiej inicjatywy :)
Bo rybka lubi pływać i to nie w patelnianym oleju 😃

Offline Moskvicz

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 101
  • Reputacja: 11
Odp: Nowe łowisko No Kill niedaleko Warszawy
« Odpowiedź #29 dnia: 27.10.2020, 20:59 »
Macie jakieś fotki? Chętnie zobaczę to łowisko. Bo obawiam się, że osobiście póki co nie będzie opcji jak znów lockdown zrobią.
Ale na chwilę obecną bardzo podoba mi się ta inicjatywa i chętnie bym wstąpił do takiej inicjatywy :)

Wszystko wam wrzucę w swoim czasie, poki co w piątek mamy zaplanowane z ludźmi na miejscu. Ustalimy co i jak organizcyjnie i będę dawał znać ;)