Cześć!
Sezon zimowy skończony definitywnie. Wędki i sprzęt schowany, świder zabezpieczony wazeliną, kombinezon wyprany i zaimpregnowany - czekają na kolejną zimę... oby tylko była!
A teraz, czas myśleć o wiosennym otwarciu
Byłem już raz, nieśmiało, z feederem na Wiśle... ale złapałem tylko kilka leszczyków i tak srogie przeziębienie, jakiego przez całą zimę nie doświadczyłem...
Zatem, teraz - siedząc w domu przez weekend i pompując w siebie końskie dawki nlpz, postanowiłem kreatywnie spożytkować wolny czas...
A, że kupiłem sobie ostanio Katsudo XTS 3,3m z myslą o wiosennych płotkach ( ale stwierdzam, że 0,75 OZ jest tu mocno niedoszacowane) - postanowiłem dorobić sobie do niego dwie szczytóweczki hybrydowe.
Powstały na bazie zakupionych węglówek 2,2mm chyba Robinsona (biała i fioletowa - czyli tip 0,5 i 0.6mm), które przerobiłem na hybrydki z 15 cm szklanym topem.
Szczytówki wymagały zmiany przelotek. Szklane topy wklejone na tulejkę carbonową. Wyszły mi fajne, czułe szczytóweczki około 0.25 i 0.5 OZ. Myślę że się sprawdzą...
Nie pomyślałem o robieniu fotek z procesu przeróbki - zresztą, jak sądzę - wszyscy wiedzą jak to przebiega

Zrobiłem tylko fotki końcowe pudełka:



Koszyki zanętowe zrobione, drobiazgi w pudełkach, zanęty, pellety, gliny uzupełnione. Hodowla gnojaczków pięknie się przez zimę rozwinęła w garażu

, żelkowe ochotki przygotowane.
Z prac "gospodarskich" na przedwiośniu - zostało mi tylko dokończyć wiązanie przyponów i przygotowć skrętki. I będę gotowy na porządne rozpoczęcie sezonu
No, jak tylko wyzdrowieję...
Pozdrawiam!, Andrzej