Tak jak nigdzie nie napisałem, ze jest to niemożliwe tak na pewno sie nie pomyliłem.
Zakładałem naiwnie, że jeśli koło przyjmuje wpłatę (wpisowe) na zawody to później to rozlicza w sprawozdaniu.
Wpisowe jest odnotowywane na miejscu zawodów, ale ta karta potem znika.
Na walnym zgromadzeniu wyraźnie (zresztą kolejny) rok z rzędu czytają budżet koła o kilka tysięcy niższy niż wynika z samych tylko wpłat na zawody.
A kolego co do średniej to traktujmy się poważnie, są listy zawodów i łatwo wyciagnąć średnią.
Piszesz nagrody i jedzenie na zawodach jasne też tak myslałem do tej pory, tylko, problem w tym, że te wydatki są ujęte w sprawozdaniu ale wpłaty już nie. Wiec wydatki na to idą ze składek ewent. dopłat z okręgu na zawody (nie wiem czy takie dostają)
A z tą firmą i paragonami to ... przepraszam, nie chce Cię obrazić, ale nie wiesz o czym piszesz, koło działa na zasadach stowarzyszenia i powinno prowadzić przejrzystą ewidencję wpływów i wydatków nie musi dawać paragonów wystarczy KP/KW
To jednak jest hajs i mi wychodzi na to, że kilkanascie tysięcy zł idzie na prywatne cele.
Interesuje mnie tylko na ile powszechne jest to zjawisko - bo może zwykli członkowie na to nie zwracają uwagi? A moze jest to powszechna praktyka i temat tabu?
Jeśli jest tutaj ktos kto był skarbnikiem koła i działał przejrzyście moze mi to wyjaśni?