A ja muszę się pochwalić iż widziałem jak nasz herbowy, czy może raczej godłowy

, ptak z powodzeniem upolował kormorana. Nie w locie co prawda, aczkolwiek sam widok nurkujacego bielika jest czymś majestatycznym. Choć jeden bielik trzymający pieczę nad dość dużym jeziorem to pewnie i tak kropla w morzu potrzeb.
Swoją drogą to gdyby ktoś wziął się na serio za ochronę rybostanu, to ów bielik to świetny PR-owy pretekst: W trosce o populację naszego wspaniałego orła, symbolu narodowego, można by starać się o rozrost jego populacji, niech zasiedla tereny przy rzekach i jeziorach, przy takiej populacji kormorana, pożywienia będzie w opór i jeszcze trochę. Sami przyznajcie, nagłówek "Lokalne koło wędkarskie we współpracy z nadleśnictwem stara się zasiedlić bielikiem lokalne jezioro" brzmi sto razy lepiej niż "Lokalne koło wędkarskie występuje do nadleśnictwa o zezwolenie na odstrzał kormoranów". Dla laików przestajemy być w tym momencie rzeźnikami co nie dość że ryby męczą to jeszcze do ptaków strzelają.
I tak, wiem, tak się nigdy nie stanie, bo nie ma zgody, finansów, chęci plus pewnie populacja bielika tak łatwo się nie rozmnoży. Ale pomarzyć zawsze można
