Autor Wątek: Chińskie auta  (Przeczytany 3152 razy)

Offline Enzo

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4 875
  • Reputacja: 330
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Katowice
  • Ulubione metody: bat i feeder
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #60 dnia: 28.01.2026, 18:22 »

Jesteś niespójny w  swoich wypowiedziach, nie tylko na temat aut (co do których Twoja wiedza nie sięga poza gimbazę),  kilka stron wcześniej obiecałeś się już nie odzywać, a tu proszę-krucjata trwa, nie ważne, że na bakier wiedzy

Śmiem twierdzić, że wiedzą i umiejętnościami motoryzacyjnymi zjadłbym Cię razem z twoją pieluchą na śniadanie i wypluł przed południem, niewielu rzeczy jestem tak pewny :)

Tak sie składa że w Gliwicach jest kilka firm które produkuja różnego rodzaju komponenty, części do samochodów europejskich, w dwóch pracują na naiwyższych stanowiskach osoby z mojej rodziny z którymi kilkanaście razy w roku spotykamy się i rozmawiamy o motoryzacji.
Nie będę sie rozpisywał ale od pewnego czasu wszystkie najnowsze projekty które zawsze były wprowadzane w takich markach jak mercedes, bmw, Audi są wprowadzane tylko w chinskich markach,  dodatkowo chińczycy zaczeli zlecać w europie produkcie niektórych części i w porównaniu do aut europejskich i póki co nie oszczędzają na materiałach.
Także śmieszy mnie zwolennika passerati jak ktoś uważa że chińczyk to słaba jakość.
-" wyczyn wg mnie stanowi o sile wędkarstwa - Luk "

Offline Gabriel

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 45
  • Reputacja: 19
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #61 dnia: 29.01.2026, 10:26 »
Z praktycznego pkt widzenia …
W firmie jeździ ponad 300 aut na flocie. Wymianianych co 2-3 lata lub przy przebiegu 120kkm
Głownie VAG, ale są i Toyoty, Fordy ..wczesniej trafiały się Volvo, BMW – ale 90% to VAG.
Są i elektryki pośród nich.

Faktem jest, że od ponad 20 lat jeżdżę służbowymi, a jak któreś się mi podoba..to wykupuje z leasingu i użytkuje jeszcze prywatnie.. rok, dwa do czasu wymiany na kolejnego. Tak wiec moje auta maja max 4 lata, znam ich historie, i maja max 140kkm przebiegu.

Taki szajs jak ostatnio dostajemy z Audi to masakra.
5 sztuk Q5 nie zostało odebranych z placu – bo w drodze z Meksyku zardzewiały im podwozia. ( flota przy odbiorze w protokole ma potwierdzić, że auto jest ok, po tym jak się nam kiedyś trafiła Skoda która spadla z lawety podczas rozładunku – i salon zapomniał nam o tym powiedzieć, o braku haka w dowodzie nie wspomnę, pękniętych szybach, brakach w wyposażeniu, różnicach miedzy zamówioną specyfikacja a tym co przyjeżdżało))
Odebrana Q8 ma kompletnie nie zabezpieczone podwozie.
Ostatnio S6  po raz kolejny zrobiła numer – i na niemieckiej autostradzie – na szczęście  pustej – wykryła ‘coś w powietrzu” i postanowiła gwałtownie hamować. Gdybym tak jechał w większym ruchu, i przy 200km/h odpalił się mi ten zajebisty czujnik – zrobił bym karambol, że by mnie w TV pokazywali.
Mi auto zrobiło ten numer już z 5 razy, za każdym razem serwis kasuje usterkę, i za każdym razem..po meisiacu, dwóch lub opadach deszczu  czy dużym mrozie..wraca. Bez ostrzeżenia – wyprzedzasz sobie a tu jeb po hamulcach.
S6 w kombi z betria w bagażnika są tak podsterowne – jak BMW z napędem na tył, nawet w quarto.
W S5 systemy multimedialne żyją własnym zżyciem.
Kierowca A8 jechał ponad 300km w nocy z rozłożonym siedzeniem.. bo co go ustawił do właściwej pozycji to auto po chwili postanawiało go rozkładać na maksa.

I powyżej – wszystko zazwyczaj auta powyżej 200 tys. Netto…a i 300 i 400.

W elektyrczne skody – gdy tylko wpinało się kostkę do telemetrii – głupiały.  I mamy zakakz.. monitorowania zewnętrznego systemu.
Passaty B8 – utrzymać w nich połącznie multimediów z telefonem graniczyło z cudem. Nowe softy, wymiana całych wyświetlaczy – nic nie dawało. Raz dzwonisz jest ok, za chwile się rozłącza.. navi działa, gogle maps działa.. a telefon się nie polaczy. Poza tym nie wiem co ludzie widzą w tych autach – najgorsze wozy drabiniaste jakimi jeździłem – prawdziwe WIEŚvageny.
Elektryczne ProAce podczas ostatnich mrozów tez znacząco skróciły zasięgi – ale te auta jeżdżą wokół komina i non stop podpięte są pod kabel.

Po zajechaniu którejś z rzędu Daci i walkach z serwisem, flota kupiła dwie sztuki T2 Jetura.  Auta takie jezdza 90% poza asfaltem. Szutry, drogi leśne, specyficzny rodzaj płynnego błotka itd. Po deszczu bez 4x4 nie wjedziesz – sa podjazdy, zjadzdy, hałdy, las.. No i robia koło 60-70kkm rocznie.
Pierwsze wrażenie – szkoda w ciuchach roboczych wsiadać – tak wygląda środek. Za 140 kpln netto z ich leasingiem 101% - bez żadnych dodatkowych kosztów – chyba najlepsza oferta na rynku.
7 lat gwarancji, ale my ją wyjeździmy z 2-2,5 roku bo limit jest 150 kkm. Spód tego auta, wygłuszenie, konserwacja – powyższe przykłady VAG mogły by się uczyć. Jedynie Skoda..moze probowac dorównać konserwacji podwozia do tego chinczyka.
Innymi chinczykami jak Jaecoo tylko bawiliśmy się na weekend (i tu super wrażenia jak na start). Nigdy nie użytkowałem dłużej jak 72h i do tysiąca km max, Elektrykami się tez nie bawiłem.

Teraz -czy użytkownicy Audi żalą się po forach na powyższe – nie. Ja zamiast szukać rozwiązań czy cos – dzownie do serwisu. Mowie ze auto stoi tu i tu. I o godzinie 15 kończę spotkania i ma na mnie czekać auto zastępcze. To samo robi reszta użytkowników u mnie. Nikt się nie cacka. Nie po to place 250 netto za auto żeby marnować czas na forach – a nie zarabiać pieniądze.
Ale jak po leasingu ktoś odkupi takie 2-3 letnie auto z przebiegiem 120kkm – to życzę powodzenia w usuwaniu usterek na własną rękę i grubego portfela.

Tak że gdybym miał kupic prywantie auto i się o niego martwic – to była by to albo skoda RS (kodiak albo superb) albo Tuareg – z tymi autami mam doświadczenia rzędu przejechanych prawie 180kkm – i komfort i jakość zdecydowanie odstaje od reszty.

Aczkolwiek – patrząc ze powyższe VAG po 3-5 latach maja większą utratę wartości – jak wartość nowego chinczyka – pewnie bym się zastanowił czy nie wole Jaecoo jak Tiguana. Bo póki na gwarancji – to nie ma się co martwić, a później niech się inni mątwią.
Z doświadczenia – np. takie Octavie – w okresie gwarancji jeżdżą na serwis wymieniac olej i klocki. Z chińczykami jest pewnie tak samo. Pomijając fakt – że do VAG -połowa części to chińczyki i Meksyk udające europejskie produkty.
Dla Jetour ( która to amrka było zupełną egzotyka dla mnie) – klocki, tarcze mają na miejscu.
Zgodnie z prawem nie ma możliwości aby auto stało 3 miesiące na placu przy salonie – bo nie ma części do naprawy. Rękojmia, gwarancja, itd. na takie rzeczy nie pozwalają. A gdyby tak było w moim przypadku to szybko bym poprosił o zwrot kasy.

Poza tym – zakupy z aliexpress dochodzą w ciągu tygodnia (zakupy za kilka pln z darmową wysyłką), wysłanie czegokolwiek z części do auta też nie zajmie więcej czasu.
Tak że opowieści o dzwonieniu do serwisu z pytaniem o części, auta czekające miesiącami na naprawdę – włożył bym raczej między bajki. Bo kto rozsądny sprzedając nowe auta z pełna gwarancja – dba od razu aby wszystkie sklepiki motoryzacyjne w całej Polsce miały od dnia premiery marki – już dostępne wszystkie części. (kupcie nowy kołowrotek -jakis siwezy wypust na dany rok i pytajcie w serwisie o oryginalna szpule z rocznika, przekładnie, obudowę -totalnie bez sensu, części pojawiają się wraz z popytam -czyli mnie więcej w połowie gwarancji. A jak ktoś wysyła auta z chin, to i kontener części wyśle – wystarczy chwile pomyśleć logicznie) Pomijajc już fakt, ile chiny inwestują w rozwój exportu i dumpingowe ceny.
Z czasem ten rynek – jak będzie popyt – też się rozkręci.


Pomijając cały powyższy wywód.
70% miast w chinach wygląda jak skrzyżowanie 2 głównych – biznesowych ulic w Warszawie. Szklane wieżowce, wypasione fury, technologia której w Europie nigdzie nie znajdziesz. (Pomijając fakt pełnej inwigilacji i twardej ręki państwa. Jak byliśmy ostatnio w chinach – jeden z pracowników naszego dostawcy nie mógł kupić biletu na szybką kolej która zapie..ala 350km/h – bo spadła mu ocena w aplikacji obywatelskiej- (za przechodzenie na czerwonym, za mandaty i jakaś sprawę rodzinną w sądzie). No i został przy kasie. A my paszporty, wiza, wcześniejsze zgłoszenie w aplikacji – i dostaliśmy swoje bilety.

Chiny pod względem technologii i rozwoju są kilka, kilkanaście lat przed nami, przed resztą świata. I sami wykarmiliśmy te żmije na własnej piersi – dzieląc się z nimi technologią, rozwiązaniami, fabrykami itp.
Chiny to już nie praca za miskę ryżu i tandetne produkty … to produkty jakości, której w Europie czy Ameryce nie dostaniecie. Pełna automatyzacja, zwracanie się ku efektywnym i energooszczendym technologiom. Wystarczy sprawdzić jak tam się rozwija fotowoltaika i magazyny energii. W miesiąc montują więcej jak USA w rok.
Przykład u mnie – nowoczesna linia – produkuje w systemie ciagłum ok 6 do 8 mln litrów produktu rocznie. I potrzebuje do tego  średnio 12 pracowników dziennie ( 5+4+3 -na zmiane) 7 dni w tygodniu.
Mój dostawca ma w chinach fabrykę – robiącą dokładnie ten sam produkt. Na zmianę potrzebuje 7 osób ( 3+2+2) tez 7 dni w tygodniu, tylko że on produkuje prawie 800 mln litrów (100x więcej). I cały proces ma zautomatyzowany – od automatycznego zasypu surowców, przez pełna produkcje, konfekcje aż po roboty składające towar w 70 pietrowym magazynie.

Rynek motoryzacyjny w Chinach to ok +/- 30 mln auto sprzedawanych rocznie. Pewnie więcej połowa tego to już elektryki i hybrydy. Marki oferowane przez chinczyków  w Europie to naprawdę mniej  znane marki w chinach (poza BYD). Najwięksi i najlepsi maja taki rynek wewnętrzny, że nie musza szukać klientów gdzieś dalej. Jak dobrze pamiętam Xiaomi+BYD sprzedaje niewiele mniej elektryków jak Tesla . Tylko nie pamiętam czy w chinach, czy chiny vs Europa czy globalnie – trzeba by poszukać danych dokładnych. I naprawdę tam ulice to nie rowery, riksze i auta klasy Łada. A przed warsztatami nie stoja kilometrowe kolejki.

Mając parowanie jak wyglądały Chiny jeszcze kilkanaście lat temu ..a jak zmieniły się przez ostatnie 14 lat – to jest taran nie doz zatrzymania. I niedługo technologii, techniki,  energii odnawialnej, i jeszcze kilku aspektów życia i gospodarki będziemy się od nich uczyć i to na poważnie.  Europa zostanie dla nich skansenem technologicznym i bogatym rynkiem zbytu, USA.. to już jest w ogóle technologiczna zapaść (poza dolina krzemową – a i to pewnie nie długo).

Polecam -zamiast all inclusive w Turcji dołożyć trochę, i wybrać się na wycieczkę do Chin. Przeżyjecie szok technologiczny, kulturowy i wasze myślenie o chinach zmieni się o 180 stopni.
Miasto Harbin – gdzie przed II WŚ mieszkało kilkanaście tysięcy Polaków..teraz to takie miasteczko na peryferiach, gdzie mieszka tylko 5 mln ludzi. Ogólnie maja ponad 160 miast z liczba mieszkańców powyżej 1 mln, a są miasta które maja po 25-30 mln mieszkańców .. miasta.. a nie kraje. I większość które widziałem – to.. Warszawa wygląda bladawo…stolica 20 gospodarki swiata.
Naprawdę w ten zimowy czas i przerwę w sezonie proponuje poszukać na YT filmów o tym jak wyglądają Chiny, ich miasta, technologia, gdzie są i nad czym pracują. A mocno zmieni się wasze postrzeganie świata i przyszłości globalnej gospodarki.

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 35 999
  • Reputacja: 2289
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #62 dnia: 29.01.2026, 10:45 »
Świetny wpis :bravo: :thumbup:
Krwawy Michał

Viva la libertad, carajo!

Offline ObraFMI

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 290
  • Reputacja: 48
  • Płeć: Mężczyzna
  • Mariusz
    • Próbnik
  • Lokalizacja: FMI
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #63 dnia: 29.01.2026, 10:51 »
Ale maszyny litograficzne do produkcji półprzewodników kupują ma malutkiej Holandi (a i tak mają bana na technologie < 4nm), gdyby nie silniki Airbusa to by latali dalej kukuryźnikami  :)

Nie płacę Pazernym Zabójcom Wód.

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 35 999
  • Reputacja: 2289
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #64 dnia: 29.01.2026, 10:59 »
Masz przestarzałe informacje ;)
Krwawy Michał

Viva la libertad, carajo!

Offline Stan

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 180
  • Reputacja: 245
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Szprotawa
  • Ulubione metody: bolonka
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #65 dnia: 29.01.2026, 21:03 »
Jak ktoś chciałby zobaczyć jak wyglądają współczesne Chiny to oprócz kanału - Gustaw Chiny, polecam obejrzeć przygody Marcina Banota w Państwie Środka.