Autor Wątek: Chińskie auta  (Przeczytany 34309 razy)

Offline Jozi

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 68
  • Reputacja: 8
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #105 dnia: 11.02.2026, 09:54 »
1. Dlaczego niezaradni i niewykształceni mają nie zapierdalać za minimum? Live is brutal, zapraszam do krajów zachodnich. Zapewniam, że będą zapierdalać za minimum.
Bo tak nie powinno być, by człowiek był traktowany jak niewolnik.
To jest niegodziwe i aspołeczne, co  nie znaczy że musicie się zgadzać z moim zdaniem.

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 36 188
  • Reputacja: 2297
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #106 dnia: 11.02.2026, 09:56 »
Ja, jak i absolutna większość filozofów, się z tym zgadzam. Ale nigdy nie było i nie będzie inaczej. Chyba że wierzysz w bajki komunistów. A w historii ludzkości żadna inna ideologia nie doprowadziła do większej liczby zgonów z głodu.
Krwawy Michał

Viva la libertad, carajo!

Offline Jozi

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 68
  • Reputacja: 8
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #107 dnia: 11.02.2026, 10:07 »
Ja, jak i absolutna większość filozofów, się z tym zgadzam. Ale nigdy nie było i nie będzie inaczej. Chyba że wierzysz w bajki komunistów. A w historii ludzkości żadna inna ideologia nie doprowadziła do większej liczby zgonów z głodu.
:D :D ;D
Jasne jak słońce, że inaczej nie będzie, zawsze była społeczna gradacja i tu się nic nie zmieni.
W bajki komunistów tez nie wierzę, już to przerabiałem w swoim życiu i wcale za tym nie tęsknię, że tylko sekretarze mieli dostęp do samochodów na talony....
To nie ideologia doprowadza do zgonów, tylko ludzie....

Offline Daavid

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5 362
  • Reputacja: 162
  • Lokalizacja: UK
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #108 dnia: 11.02.2026, 10:08 »
1. Dlaczego niezaradni i niewykształceni mają nie zapierdalać za minimum? Live is brutal, zapraszam do krajów zachodnich. Zapewniam, że będą zapierdalać za minimum.
Bo tak nie powinno być, by człowiek był traktowany jak niewolnik.
To jest niegodziwe i aspołeczne, co  nie znaczy że musicie się zgadzać z moim zdaniem.


Zgadzam się w zupełności. Mało tego, uważam że należy niektórym najbogatszym zabrać wszystko czego się dorobili, bo nie zrobili tego uczciwą ciężką pracą, tylko gierkami z innymi najbogatszymi. Tyle, że tego nikt nie zmieni a parcelacja majątków najbogatszych w skutkach mogłaby być jeszcze gorsza niż to co jest.

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 36 188
  • Reputacja: 2297
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #109 dnia: 11.02.2026, 10:09 »

To nie ideologia doprowadza do zgonów, tylko ludzie....

Nie chcę tu wchodzić w filozoficzne dysputy, ale powyższe zdanie jest... puste. Nie niesie ze sobą żadnej wartości. Nie ma ideologii bez ludzi.
Krwawy Michał

Viva la libertad, carajo!

Offline piszczu

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 305
  • Reputacja: 56
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Gliwice
  • Ulubione metody: tyczka i feeder
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #110 dnia: 11.02.2026, 10:19 »
1.Nie wszyscy są zaradni i wykształceni, co nie oznacza że mają zapierdalać przez całe życie za najniższą krajową a jak dożyją emerytury, to będzie taka że będą rozważać czy kupić leki czy żywność ( już tak jest w wielu wypadkach).Rozumiem, że kojarzysz definicję niewolnictwa, może nie dosłownego a ekonomicznego, bo o takim tu dyskutujemy. No może nikt tej grupy do pracy nie przymusza, ale co mają robić? Przymusza ich sytuacja, bo  czegoś żyć muszą. A niby jakie inne możliwości mają, wyjadą wszyscy za granicę?

Dokładnie to oznacza. Pomijając skrajne przypadki to niezaradni życiowo mają zapierdalać przez całe życie za najniższą krajową i pracować na tych bardziej zaradnych. Niby z jakiej racji należy im się większa zapłata? W związku z czym? Wykształcenie nie ma tutaj z tym nic wspólnego. Chyba nie chciałbyś aby Twoje miejsce w pracy zajął jakiś niezaradny życiowo gość co sobie całe życie bimbał, a Ty ciężko pracowałeś aby być w tym miejscu, w którym jesteś teraz? Ludzie nie są biedni przez państwo czy system bez różnicy o jakim kraju mówimy tylko przez własny mental i podejście do życia. Mamy takie czasy, że wystarczy odrobina ambicji i chęci żeby zarabiać ponad najniższą krajową lub nie pracować ciężko fizycznie, tylko, że to dla większości osób z tej grupy jest za dużym wyzwaniem. W urzędach często są programy czy to państwowe czy unijne na wszelkie kursy, dofinansowania, szkolenia itp. ale tak jak wspomniałem to trzeba mieć jakieś minimalne chęci. Lepiej siedzieć w domu scrollować TikToka i narzekać na państwo niż pójść i zrobić za darmo jakiś kurs czy szkolenie. Najlepiej jakby państwo samo załatwiło i dało żeby przypadkiem ktoś nie musiał się zbytnio wysilać. Ludzie wolą narzekać całe życie z poziomu kanapy przed telewizorem byleby nie zacząć czegoś robić nawet w minimalnym stopniu. O inwestycji w siebie, rozwój, karierę to nawet nie będę wspominał bo to abstrakcja dla większości z tych osób. Każdy ma całe życie aby zapracować sobie na swoją emeryturę jak ktoś zaczyna o tym myśleć w wieku +50 lat to niestety ale kogo jest to wina? Potem płacz, że nie stać kogoś na to czy tamto, a przez całe życie wystawili łącznie dziesięć faktur, bo przecież nie będą złodziejskiemu państwu oddawać. Jak nie chcesz oddawać państwu to mogłeś odkładać lub inwestować na bieżąco, ale to już trzeba mieć iloraz większy niż pięciogroszówka.

Żeby nie odbiegać od tematu to właśnie idealnie pokazuje, że Ci bardziej zaradni i myślący życiowo ludzie, którzy mimo tego, że są w grupie klasy robotniczej czy średniej płacowej jakoś potrafili pomyśleć i wygospodarować sobie 100 000 zł na nowe auto z salonu mimo tego, że nie są managerami, prezesami itp., a zazdrosny sąsiad zza kanapy przed telewizorem będzie wypisywał jakie to [wpisz sobie markę auta] jest do dupy, a prawdziwa motoryzacja skończyła się na VW Passat B5 TDI bo całkowicie przypadkowo on takim jeździ.

W szkołach już od podstawówki powinni wprowadzić obowiązkowe lekcje z ekonomii i zarządzania pieniędzmi, to może mniej byłoby przypadków, że ktoś się nagle budzi z ręką w nocniku na starość.

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 36 188
  • Reputacja: 2297
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #111 dnia: 11.02.2026, 10:42 »
1.Nie wszyscy są zaradni i wykształceni, co nie oznacza że mają zapierdalać przez całe życie za najniższą krajową a jak dożyją emerytury, to będzie taka że będą rozważać czy kupić leki czy żywność ( już tak jest w wielu wypadkach).Rozumiem, że kojarzysz definicję niewolnictwa, może nie dosłownego a ekonomicznego, bo o takim tu dyskutujemy. No może nikt tej grupy do pracy nie przymusza, ale co mają robić? Przymusza ich sytuacja, bo  czegoś żyć muszą. A niby jakie inne możliwości mają, wyjadą wszyscy za granicę?

Dokładnie to oznacza. Pomijając skrajne przypadki to niezaradni życiowo mają zapierdalać przez całe życie za najniższą krajową i pracować na tych bardziej zaradnych. Niby z jakiej racji należy im się większa zapłata? W związku z czym? Wykształcenie nie ma tutaj z tym nic wspólnego. Chyba nie chciałbyś aby Twoje miejsce w pracy zajął jakiś niezaradny życiowo gość co sobie całe życie bimbał, a Ty ciężko pracowałeś aby być w tym miejscu, w którym jesteś teraz? Ludzie nie są biedni przez państwo czy system bez różnicy o jakim kraju mówimy tylko przez własny mental i podejście do życia. Mamy takie czasy, że wystarczy odrobina ambicji i chęci żeby zarabiać ponad najniższą krajową lub nie pracować ciężko fizycznie, tylko, że to dla większości osób z tej grupy jest za dużym wyzwaniem. W urzędach często są programy czy to państwowe czy unijne na wszelkie kursy, dofinansowania, szkolenia itp. ale tak jak wspomniałem to trzeba mieć jakieś minimalne chęci. Lepiej siedzieć w domu scrollować TikToka i narzekać na państwo niż pójść i zrobić za darmo jakiś kurs czy szkolenie. Najlepiej jakby państwo samo załatwiło i dało żeby przypadkiem ktoś nie musiał się zbytnio wysilać. Ludzie wolą narzekać całe życie z poziomu kanapy przed telewizorem byleby nie zacząć czegoś robić nawet w minimalnym stopniu. O inwestycji w siebie, rozwój, karierę to nawet nie będę wspominał bo to abstrakcja dla większości z tych osób. Każdy ma całe życie aby zapracować sobie na swoją emeryturę jak ktoś zaczyna o tym myśleć w wieku +50 lat to niestety ale kogo jest to wina? Potem płacz, że nie stać kogoś na to czy tamto, a przez całe życie wystawili łącznie dziesięć faktur, bo przecież nie będą złodziejskiemu państwu oddawać. Jak nie chcesz oddawać państwu to mogłeś odkładać lub inwestować na bieżąco, ale to już trzeba mieć iloraz większy niż pięciogroszówka.

Żeby nie odbiegać od tematu to właśnie idealnie pokazuje, że Ci bardziej zaradni i myślący życiowo ludzie, którzy mimo tego, że są w grupie klasy robotniczej czy średniej płacowej jakoś potrafili pomyśleć i wygospodarować sobie 100 000 zł na nowe auto z salonu mimo tego, że nie są managerami, prezesami itp., a zazdrosny sąsiad zza kanapy przed telewizorem będzie wypisywał jakie to [wpisz sobie markę auta] jest do dupy, a prawdziwa motoryzacja skończyła się na VW Passat B5 TDI bo całkowicie przypadkowo on takim jeździ.

W szkołach już od podstawówki powinni wprowadzić obowiązkowe lekcje z ekonomii i zarządzania pieniędzmi, to może mniej byłoby przypadków, że ktoś się nagle budzi z ręką w nocniku na starość.
Krwawy Michał

Viva la libertad, carajo!

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 36 188
  • Reputacja: 2297
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #112 dnia: 11.02.2026, 10:45 »
1. Dlaczego niezaradni i niewykształceni mają nie zapierdalać za minimum? Live is brutal, zapraszam do krajów zachodnich. Zapewniam, że będą zapierdalać za minimum.
Bo tak nie powinno być, by człowiek był traktowany jak niewolnik.
To jest niegodziwe i aspołeczne, co  nie znaczy że musicie się zgadzać z moim zdaniem.


Zgadzam się w zupełności. Mało tego, uważam że należy niektórym najbogatszym zabrać wszystko czego się dorobili, bo nie zrobili tego uczciwą ciężką pracą, tylko gierkami z innymi najbogatszymi. Tyle, że tego nikt nie zmieni a parcelacja majątków najbogatszych w skutkach mogłaby być jeszcze gorsza niż to co jest.

A takiemu Muskowi to w którym momencie chciałbyś wszystko zabrać? Czy jak sprzedawał PayPala i kilka lat mieszkał pod biurkiem, żeby tę firmę rozwinąć. To wtedy? Czy jak zainwestował wszystko w SpaceX i gdyby ostatnia rakieta nie wystartowała, to by został bankrutem. Wtedy? Czy jak zakładał Teslę i wszyscy z niego ryli, że gówniarz robi auto na paluszki? Zanim zaczął auta sprzedawać czy po tym jak sprzedał pierwszych 1000, czy 10 000. Kiedy?
Krwawy Michał

Viva la libertad, carajo!

Offline katystopej

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 317
  • Reputacja: 429
  • Płeć: Mężczyzna
  • Rafał
  • Lokalizacja: Mysłowice
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #113 dnia: 11.02.2026, 11:41 »
Łooo jaka tu się lewacka, odklejona narracja rozwinęła xD Ktoś się dorobi ciężką charówą a wcześniej studiowanie więc trzeba mu to zabrać xD Normalnie Zandberg już dzwoni z zaproszeniem ;D
Dzierżno uzależnia

Offline ledi12

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 579
  • Reputacja: 259
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #114 dnia: 11.02.2026, 11:49 »
1.Nie wszyscy są zaradni i wykształceni, co nie oznacza że mają zapierdalać przez całe życie za najniższą krajową a jak dożyją emerytury, to będzie taka że będą rozważać czy kupić leki czy żywność ( już tak jest w wielu wypadkach).Rozumiem, że kojarzysz definicję niewolnictwa, może nie dosłownego a ekonomicznego, bo o takim tu dyskutujemy. No może nikt tej grupy do pracy nie przymusza, ale co mają robić? Przymusza ich sytuacja, bo  czegoś żyć muszą. A niby jakie inne możliwości mają, wyjadą wszyscy za granicę?

Dokładnie to oznacza. Pomijając skrajne przypadki to niezaradni życiowo mają zapierdalać przez całe życie za najniższą krajową i pracować na tych bardziej zaradnych. Niby z jakiej racji należy im się większa zapłata? W związku z czym? Wykształcenie nie ma tutaj z tym nic wspólnego. Chyba nie chciałbyś aby Twoje miejsce w pracy zajął jakiś niezaradny życiowo gość co sobie całe życie bimbał, a Ty ciężko pracowałeś aby być w tym miejscu, w którym jesteś teraz? Ludzie nie są biedni przez państwo czy system bez różnicy o jakim kraju mówimy tylko przez własny mental i podejście do życia. Mamy takie czasy, że wystarczy odrobina ambicji i chęci żeby zarabiać ponad najniższą krajową lub nie pracować ciężko fizycznie, tylko, że to dla większości osób z tej grupy jest za dużym wyzwaniem. W urzędach często są programy czy to państwowe czy unijne na wszelkie kursy, dofinansowania, szkolenia itp. ale tak jak wspomniałem to trzeba mieć jakieś minimalne chęci. Lepiej siedzieć w domu scrollować TikToka i narzekać na państwo niż pójść i zrobić za darmo jakiś kurs czy szkolenie. Najlepiej jakby państwo samo załatwiło i dało żeby przypadkiem ktoś nie musiał się zbytnio wysilać. Ludzie wolą narzekać całe życie z poziomu kanapy przed telewizorem byleby nie zacząć czegoś robić nawet w minimalnym stopniu. O inwestycji w siebie, rozwój, karierę to nawet nie będę wspominał bo to abstrakcja dla większości z tych osób. Każdy ma całe życie aby zapracować sobie na swoją emeryturę jak ktoś zaczyna o tym myśleć w wieku +50 lat to niestety ale kogo jest to wina? Potem płacz, że nie stać kogoś na to czy tamto, a przez całe życie wystawili łącznie dziesięć faktur, bo przecież nie będą złodziejskiemu państwu oddawać. Jak nie chcesz oddawać państwu to mogłeś odkładać lub inwestować na bieżąco, ale to już trzeba mieć iloraz większy niż pięciogroszówka.

Żeby nie odbiegać od tematu to właśnie idealnie pokazuje, że Ci bardziej zaradni i myślący życiowo ludzie, którzy mimo tego, że są w grupie klasy robotniczej czy średniej płacowej jakoś potrafili pomyśleć i wygospodarować sobie 100 000 zł na nowe auto z salonu mimo tego, że nie są managerami, prezesami itp., a zazdrosny sąsiad zza kanapy przed telewizorem będzie wypisywał jakie to [wpisz sobie markę auta] jest do dupy, a prawdziwa motoryzacja skończyła się na VW Passat B5 TDI bo całkowicie przypadkowo on takim jeździ.

W szkołach już od podstawówki powinni wprowadzić obowiązkowe lekcje z ekonomii i zarządzania pieniędzmi, to może mniej byłoby przypadków, że ktoś się nagle budzi z ręką w nocniku na starość.

Brutalne, ale się z tym zgadzam. Życie nie jest sprawiedliwe i tym bardziej nikomu się nic nie należy za sam fakt istnienia. Każdy jest kowalem własnego losu i zasługuje na tyle ile sobie wypracuje. Jedni budują  kariere, rozwijają się i przekuwają ten czas w pieniądze. Inni siedzą i egzystują. Każdy dostaje dokładnie taki sam zwrot względem tego ile zainwestował.
Metodowy karpiarz
---------------------
Sum -> 22 kg
Karp -> 20 kg
Jesiotr -> 25.90 kg
Amur -> 17 kg

Offline Daavid

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 5 362
  • Reputacja: 162
  • Lokalizacja: UK
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #115 dnia: 11.02.2026, 12:56 »
1. Dlaczego niezaradni i niewykształceni mają nie zapierdalać za minimum? Live is brutal, zapraszam do krajów zachodnich. Zapewniam, że będą zapierdalać za minimum.
Bo tak nie powinno być, by człowiek był traktowany jak niewolnik.
To jest niegodziwe i aspołeczne, co  nie znaczy że musicie się zgadzać z moim zdaniem.


Zgadzam się w zupełności. Mało tego, uważam że należy niektórym najbogatszym zabrać wszystko czego się dorobili, bo nie zrobili tego uczciwą ciężką pracą, tylko gierkami z innymi najbogatszymi. Tyle, że tego nikt nie zmieni a parcelacja majątków najbogatszych w skutkach mogłaby być jeszcze gorsza niż to co jest.

A takiemu Muskowi to w którym momencie chciałbyś wszystko zabrać? Czy jak sprzedawał PayPala i kilka lat mieszkał pod biurkiem, żeby tę firmę rozwinąć. To wtedy? Czy jak zainwestował wszystko w SpaceX i gdyby ostatnia rakieta nie wystartowała, to by został bankrutem. Wtedy? Czy jak zakładał Teslę i wszyscy z niego ryli, że gówniarz robi auto na paluszki? Zanim zaczął auta sprzedawać czy po tym jak sprzedał pierwszych 1000, czy 10 000. Kiedy?


Pisałem niektórym, nie wiem czy Muskowi.

Nie czytałem książki o nim i nie wiem czy te historie są prawdziwe, czy to taki swoisty PR, nie mam pojęcia, ale w stu procentach jestem pewien, że jest całkiem spore grono bogaczy, którzy odrabiali się poprzez koneksje i ich zajebista pracowitość i uzdolnienia polegały na posiadaniu nr telefonów do odpowiednich ludzi i zabawach na imprezach z ludźmi pokroju Epsteina.


Dodam, że człowiek który pracuje w pełnym wymiarze godzin powinien być w stanie utrzymać się za zarabiane pieniędze. Nie musi być bogaty, ale na jedzenie i lekarza powinno mu wystarczyć. Jak nie starcza to żyje w chujowym państwie.

Offline carl23

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 853
  • Reputacja: 363
  • to zwykły kłamca z wielkim ego jest...
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #116 dnia: 11.02.2026, 13:28 »
W szkołach już od podstawówki powinni wprowadzić obowiązkowe lekcje z ekonomii i zarządzania pieniędzmi, to może mniej byłoby przypadków, że ktoś się nagle budzi z ręką w nocniku na starość.

Z jednej strony zgoda. Z drugiej...kto niby ma to prowadzić? Nauczycieli znam wielu i oni są bardzo specyficzną grupą zawodową, wręcz bym powiedział w 100% zindoktrynowaną do pracy na danym stołku z karierą schodkową, Ci ludzie mają identyczne zachowania/wzorce jak pracownik administracji publicznej. Nie to, żeby to było źle bo każdy musi się w czymś odnaleźć, jednak daleki byłbym od tego by Ci ludzie w szkołach uczyli moje dziecko zarządzania pieniędzmi. Ci ludzie często nie potrafią zarządzać własnym portfelem, bo zostali tak ukierunkowani, by klepać od pierwszego do końca miesiąca, ich umysły nie wybiegają dalej/szerzej/bardziej kreatywnie. Finansowo te umysły są zamknięte w swojej kapsule dochodów. Nie znam nauczyciela, który byłby inwestorem, lub po godzinach (czasu wolnego zazwyczaj mają sporo ze względu na godziny nauczania) by zasuwali z jakąś prywatą i mnożyli swój majątek, urzędnik, nauczyciel to doskonałe osobowości do wyrobniczego stylu życia, więc niespecjalnie nadają się do edukacji w temacie kasiury.
W temacie wątku to takie osoby żyją w większości na zasadzie-nazbieram i kupię nowy samochód, a by kogoś nauczyć zarządzania pieniędzmi, trzeba mu uświadomić, że samochód to narzędzie do przemieszczania-ma być, ale nie za wszelką cenę nowy, czy wypasiony, ma być w miarę bezawaryjny by się nim przemieszczać i ma nie dziurawić kieszeni, czyli kilkulatek po utracie wartości, ale jeszcze nie zjeżdżony, a nie nowy, który przekraczając bramy salonu traci  5-10-15 tys, to tak jakby wywalić te pieniądze w błoto, a na to wielu najzwyczajniej w świecie nie stać. Samochód ma służyć człowiekowi, a nie stać się jego zakładnikiem, kasa odłożona powinna pracować dla człowieka, a nie być wydatkowana na zbytki typu auto za wszelką cenę. Powie to każdy gość, który jest obecnie bogaty. Warren Buffet czołówka najbogatszych ludzi świata popylał do niedawna cadillackiem XTSem za kilka tysi dolców, podobnie założyciel Ikei, który popyla starym volvo i targuje się na każdym bazarku, pomimo własnej fortuny.
ŻADNA szkoła, czy podstawowa, czy średnia czy wyższa NIE UCZY PRZEDSIĘBIORCZOŚCI. I to się nie zmieni, bo systemowi to nie na łapę. Najlepiej rządzi się motłochem na skraju ubóstwa, któremu rzuca się ochłap i słupki rosną, bo się zabijają o to i krzyżyk postawią bez względu na partię, wystarczy że ta powie DAM. A partia skąd daje? Z podatków tych mądrzejszych...Smutne, ale tak wygląda. Są proste systemy podatkowe, ale w takiej PL ich nigdy się nie zastosuje bo wierchuszka straciłaby argumenty, z resztą sami korzystają z tych skomplikowaności jadąc mocno przy granicy prawa a czasami nawet lekko poza nim. Wręcz bym powiedział, że w naszym kraju zabija się przedsiębiorczość, bo jako naród jesteśmy pracowici i pomysłowi, tylko system zabija chęć robienia czegokolwiek wśród ludzi. Po wejściu polskiego ładu byłem w skarbowym wypytać jak działać zgodnie z prawem w swojej działalności, 10 pytań-urzędnicy buraka palili, nikt nie był w stanie wskazać wprost przepisu by się niego trzymać, kazali dzwonić do KIRu i innych tworów, z KSEF teraz jest podobnie, mnóstwo pieprzenia, a urzędnicy sami nie wiedzą co i jak, zasłaniają się, że rok przejściowy...w takim plastikowym kraju trzeba się obracać.

Offline katystopej

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 317
  • Reputacja: 429
  • Płeć: Mężczyzna
  • Rafał
  • Lokalizacja: Mysłowice
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #117 dnia: 12.02.2026, 07:07 »
Chłopu w 4 miesięcznej Omodzie 9 więc auto za całkiem spory hajs pedał hamulca wpadł w podłogę w czasie jazdy. Jak tam Carl twoje "w europejskich też się to dzieje"? Są teraz tak poważne awarie z Tobą w pokoju?
W komentarzach zanim przyszła odpowiedź od Omody zjechali go od trolli, bo przecież Omoda jest lepsza jak Mercedes i to niemożliwe, żeby się zepsuła.



Dzierżno uzależnia

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 25 459
  • Reputacja: 2105
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #118 dnia: 12.02.2026, 08:45 »
Kolego @Luk, odpowiem na Twoje rozterki bez cytatów:

1.Nie wszyscy są zaradni i wykształceni, co nie oznacza że mają zapierdalać przez całe życie za najniższą krajową a jak dożyją emerytury, to będzie taka że będą rozważać czy kupić leki czy żywność ( już tak jest w wielu wypadkach).Rozumiem, że kojarzysz definicję niewolnictwa, może nie dosłownego a ekonomicznego, bo o takim tu dyskutujemy. No może nikt tej grupy do pracy nie przymusza, ale co mają robić? Przymusza ich sytuacja, bo  czegoś żyć muszą. A niby jakie inne możliwości mają, wyjadą wszyscy za granicę?

Nie zrozum mnie źle. Ale państwo daje ci bardzo dużo teraz, łacznie z możliwościami. Jeżeli ktoś pracuje za najniższą stawkę, to jest jakiś powód. Nie mamy bezrobocia sięgającego 20%, więc praca jest. I niestety, ale w dzisiejszych czasach jak chcesz zarabiać lepiej, to musisz wykonać pewien wysiłek, na przykład poszukać pracy, dokształcić się, zrobić kursy, zmienić zawód, branżę. Na pewno pracodawca nie jest zmuszony do tego, aby płacić komuś super kasę.

I nie pisz, że trzeba wyjeżdżać za granicę :) Bo dzisiaj to w Polsce jest dobrze, dlatego Polacy wracają z UK, NIemiec czy z Holandii.

A pisałem to wszystko w relacji do konkurowania z Chinami jakby co. Na pewno nie pomoże nam podnoszenie wypłat, bo to tylko rozłoży cenę produktu, który jeszcze bardziej będzie droższy od chińskiego odpowiednika. Obwinianie tu Brukseli czy polityków jest hipokryzją, dla mnie czystą. Każdy musi jakoś zadbać o siebie, zwłaszcza jak jest młody to ma się jak rozwijać, jest masa zawodów, gdzie się zarabia dobrze i brakuje ludzi (np. kierowca). Nawet praca w Biedronce na kasie to niezłe zarobki, powyżej najniższej krajowej, i to mocno :) Przyjmują tam praktycznie każdego.
Lucjan

Offline carl23

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 853
  • Reputacja: 363
  • to zwykły kłamca z wielkim ego jest...
Odp: Chińskie auta
« Odpowiedź #119 dnia: 12.02.2026, 08:48 »
Jak tam Carl twoje "w europejskich też się to dzieje"? Są teraz tak poważne awarie z Tobą w pokoju?

Nie bardzo wiem co chcesz przekazać, więc może się wypowiedz składnie i merytorycznie. To, że chińskie auta się psują? Jestem tego tak samo świadomy, jak to, że psują się chińskie, koreańskie, niemieckie i te nawet z USA. Mnie uświadamiać nie musisz, ja kupując samochód, albo kupuję go pod konkretny cel jak np wędkowanie i wożenie gratów, wyjazdy w 2 rodziny za granicę, pojeżdżenie po lesie/polach/błocie, albo do optymalizacji podatkowej-więc totalnie mi nie robi co pojazd ma za znaczek, natomiast staram się wybierać "mniejsze zło", czyli unikać wadliwych silników/modeli, tyle mogę zrobić, natomiast zdaję sobie sprawę, że to też nie jest gwarantem niczego. Ty natomiast próbujesz przeforsować swoje teorie, że coś jest lepsze od innego w dość dziwny sposób, bo bierzesz tylko argumenty, które są dla Ciebie wygodne. Biegasz po necie szukając dowodów na to, że jakiś chińczyk się zepsuł-z lekka dziecinada. Żaden koncern święty nie jest, a w necie jest pełno info nie o pojedyńczych przypadkach tylko o seryjnych bublach od uznanych marek-więc może też powinieneś krucjatę w tym kierunku zrobić? Bądź obiektywny.
https://elektrowoz.pl/porady/niemiecki-pozew-zbiorowy-przeciwko-mercedesowi-chodzi-o-baterie-eqa-i-eqb-o-pojemnosci-705-kwh/
Z dawniejszych czasów słynny test łosia w mercedesach.
Z najnowszych czasów tak się wypuszcza topowego merca CLA, by lud za swoje pieniądze sprawdził jakość:
"Obniżona skuteczność działania układu hamulcowego
Kłopoty z systemami wspomagającymi kierowcę. Mogą wyłączyć się bez żadnego ostrzeżenia
Ryzyko pożaru i porażenia prądem.
Wady stwierdzono w 84 egzemplarzach
Wadliwe poduszki powietrzne (dwie różne akcje naprawcze)
Nieprawidłowe działanie pasów bezpieczeństwa oraz problemy z zapięciem pasów (aż trzy różne akcje serwisowe)"

Pożary peugeotów, które niektórym wersjom silnikowym zdarzały się bardzo często.
Hakowanie w dziecinny sposób oprogramowania Jeepa, gdzie można było przez net sterować multimediami, sterownikami silnika czy o zgrozo hamulcami.
Pierwszy idrive w BMW, gdzie bez instrukcji nawet radia nie włączyłeś, takie "skomplikowane ułatwienie"
Niemieckie rakotwórcze kampery spod znaku VW, gdzie koncern wiedział o tym, pomimo to zostały puszczone w sprzedaż.
Zbiorowy pozew kierowców przeciwko VW, o tzw dotykowe pola na kierownicy, gdzie były nawet przypadki śmiertelne.
Afera diesle gate
https://www.stopvw.pl/falszywagen/
Źle hartowane zwrotnice, które pękały w golfach i passatach, na co VW musiał zrobić akcję serwisową.
Samoodpinające się pasy bezpieczeństwa w niektórych modelach vw, seata, skody.
 I tak dalej i tak dalej. Miłej lektury i skakania po necie. Może otworzą Ci się oczy, że dobra motoryzacja już nie istnieje i żaden znaczek na masce nie jest w stanie jej zagwarantować.

PS. Dlaczego niektóre auta uważa się za ikony bezawaryjności? Np Lexusa LS400, bo przyłożono się w sposób ciężki do ogarnięcia rozumem do jego produkcji, ale efekt tego jest imponujący wręcz, obecnie nie do pomyślenia, bo księgowi zrobią STOP:
"Lexus LS400 (projekt "F1") był poddawany testom i intensywnemu rozwojowi przez około 6 lat (1983-1989), zanim zadebiutował na rynku.
Oto kluczowe fakty dotyczące testów tego modelu:
Czas rozwoju: Prace nad projektem rozpoczęto w 1983 roku, a auto zadebiutowało w styczniu 1989 roku.
Dystans testowy: Prototypy pokonały ponad 3,5 miliona kilometrów (ok. 1,7 miliona mil) w różnych warunkach, od mroźnych scenerii po gorące pustynie.
Prototypy: Zbudowano około 450 prototypów jezdnych oraz 900 prototypów silników.
Skala projektu: W procesie brało udział 1400 inżynierów, 2300 techników i 60 projektantów.
Testy komponentów: Zespół testował różne materiały przez 2 lata, aby wybrać najlepsze rodzaje drewna i skóry do wnętrza.
Testy obejmowały ekstremalną pedanterię, w tym testy w tunelach aerodynamicznych z mikrofonami wewnątrz, aby wyeliminować hałas przy dużych prędkościach. "