Autor Wątek: Kołowrotek do ciężkiego dystansowego klasyka  (Przeczytany 1331 razy)

Offline Michał N.

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 249
  • Reputacja: 751
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Grajewo, Podlasie
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Kołowrotek do ciężkiego dystansowego klasyka
« Odpowiedź #15 dnia: Dzisiaj o 07:44 »
Składana rączą na guziczek :beg: :beg: :beg: w dzieciństwie miałem taki kołowrotek, chyba z sentymentu sam sobie kupię takiego tournamenta

Serio młynek za 1500 zł,ma korbkę składaną na przycisk ?

Online Boreasz

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 129
  • Reputacja: 28
Odp: Kołowrotek do ciężkiego dystansowego klasyka
« Odpowiedź #16 dnia: Dzisiaj o 10:46 »

Serio młynek za 1500 zł,ma korbkę składaną na przycisk ?
...ta i obudowa poskrecana wkretami samogwintujacymi jak w kreciołku za paręnaście dolarów z ali,
takie czasy, :-\  Dorzucimy szpule, zmienimy kolorek , korbe ,dodamy klipsik na szpuli i odgrzewamy kotleta.

Miło by było, gdyby za te pieniądze wypuscili już jakiegoś nowszego qastizma np. w monocoque.

A co do przycisku w korbie, to chyba źle to odbierasz :D, to jest taki "nowy" super ficzer, żeby synowie albinou mogli postawić 3 patyki obok siebie,  w 3 calowych odstepach, na super kompaktowym tytanowym podzie, jednocześnie szczerząc krzywe zęby do zdjęcia na insta, by podczas brania podnosząc kij mogli rozlozyc korbę :facepalm: Tak jest ślicznie, schludnie i minimalistycznie.

O taki przykład na szybko z neta


A tak nieco  poważniej, z tych starszych qastizmoidów, to wg mnie,najfajniejsza korbkę miał TDR Distance Feeder 25 QD i przy okazji brak magsealed.