Najlepsze kombo u mnie wystepuje: sumik karłowaty i leszczyk karłowaty 
Co ciekawe, w moich stronach, w większości przypadków, sumik karłowaty nie karłowacieje- jest smaczny, nie ma ości, nie ma łuski i trzeba się męczyć ze skrobaniem, więc jego populacja jest bardzo chętnie i intensywnie przeławiana. Co innego leszcze i krąpie- są praktycznie niejadalne, więc nawet najgłodniejsi z głodnych mięsiarzy zawsze w tym przypadku stosują zasadę "złów i wypuść"