Hejka,
dodam jeszcze, ze sprawa uporzadkowana wod w Polsce ,nie bedzie taka latwa, a czym wiecej powstanie zbiornikow komercyjnych gdzie ryby sa latwym lupem dla kormorana, a wody otwarte beda swiecily pustkami problem bedzie narastal a zwolennikow wyniszczenia kormoranow bedzie coraz wiecej.
Pozdrowienia:
Andi
Niestety, w Polsce nie jest do końca normalnie, więc trudno o to aby sprawę naprawiono w zdroworozsądkowy sposób. Przede wszystkim brakuje edukacji, ludzie nie rozumieją co jest sednem problemu.
W UK jest troche inaczej, ponieważ tutaj kormoran przeniósł się z rejonów nadmorskich w głąb lądu. Wynika to z przetrzebienia ryb morskich, po prostu ptaki te nie mają tam pokarmu. DO tego w okresie zimowym część populacji z kontynentu przylatuje tu zimować. I dlatego tutaj odstrzały powinny mieć miejsce, tym bardziej, że populacja drapieżnika jest normalna. Mam u siebie wodę, z masą stanowisk wędkarskich, wymarzona wręcz, taka woda karpiowo-linowa. Otóż jest tam tylko karp i leszcz, z małą domieszką kiełbia. Ptaki wybiły wszystko inne. Nie ma ani płoci ani okonia, które powinny być tu powszechne.
I tutaj jest opór organizacji ekologicznych. A w UK nie ma takich jezior jak w Polsce, do tego kluby czy właściciele komercji mają środki aby kormorana zwalczać, i jakby się pojawiła zgoda, to populację by ograniczono, nikomu nie trzeba płacić etc.
Więc problem jest całkiem inny. Z powodu działalności człowieka kormoran nie ma tyle pokarmu, cofa się w głąb lądu, i przy suszach wyrządza wielkie szkody. I jak najbardziej należy ograniczyć jego liczbę. Tu zieloni są więc częścią problemu. Mają problem z dostrzeżeniem co się dzieje z populacją ryb, cenią bardziej ptaki, może dlatego, że je widać a ryb nie. Jakiś czas temu wypuszczono foki, które znaleziono w złym stanie na brzegu morza, do ujścia rzeki Nene, aby się 'odbudowały'. Kilka sztuk dokonało masakry ryb rzecznych, czyszcząc to, czego nie mogły kormorany. Dopiero apele i działania organizacji wędkarskich głównie sprawiły, że je przesiedlono. Ktoś nie rozumiał, jakie spustoszenie w ekosystemie zrobi duży ssak. Wybita została populacja brzan, z których słynęła ta rzeka

W Polsce jednak trzeba wpierw rozwiązać sprawę szczupaka, potem się brać za odstrzał. U nas sytuacja jest inna, bo kormoran wykonuje dobrą robotę, trzebiąc drobnicę, zastępując rybiego drapieżnika, główny problem to zima i jego migracja, w połączeniu z gospodarką wodami, opartymi o zarybienia, które często stają się śniadaniem ptaków. Ale podobnie do UK, problem wywołał człowiek. I nie ochroną kormorana, ale swą działalnością.