Autor Wątek: Łowiska no kill - konieczność dla PZW, czyli działajmy!  (Przeczytany 10160 razy)

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 16 780
  • Reputacja: 1454
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Ten post dotyczy artykułu który ukazał się w magazynie Spławik i Grunt (nr luty-marzec 2017) autorstwa Michała Radeckiego
http://splawikigrunt.pl/wpis/lowiska-no-kill-koniecznosc-dla-pzw

Jest to jak dla mnie jedna z najważniejszych  rzeczy, jaką powinniśmy promować i naciskać z wszelkich sił na jej wprowadzanie. Przede wszystkim łowiska no kill są korzystne dla wszystkich członków PZW, i określona ich ilość w każdym okręgu może sprawić, że wędkarze powrócą do związku, nie odejdą. Tam można organizować normalne zawody wędkarskie różnego typu, szkolić młodzież, może też to być pomysł na współpracę z gminami i rozwijanie turystyki wędkarskiej.

Nie zauważam minusów tego 'projektu', co istotne, wręcz uważam, że możemy poprawić sytuację w Polsce bez wielkich nakładów finansowych i walki. Można sprawić, że wody staną się znów rybne, przynajmniej ich część. Na przykład jeżeli na rzekach wyznaczy się odcinki gdzie należy wypuszczać ryby, wtedy populacje różnych gatunków będą mogły się tam odbudowywać, z czasem i tak migrując na odcinki gdzie ryby się zabiera według ustalonych limitów w RAPR. Ochrona dużych osobników tam może sprawić, że skuteczniejsze będzie tarło naturalne, ryba będzie miała gdzie przezimować spokojnie...

Teraz pytanie do Was - co zrobić aby spopularyzować ten pogląd? :) Jak sprawić, aby te pomysły dotarły do jak największej ilości wędkarzy?

Tu nie trzeba walczyć z Zarządem Głównym, 'iść na wojnę' z okręgiem... Wystarczy ukazać ludziom jak wielkie korzyści mogą uzyskać, jeżeli 10% wód zdobędzie taki status. Ja nie widzę problemu związanego z RZGW, gdyż łowisko no kill to przecież nic innego jak łowisko naturalne, takie z jakim mieliśmy do czynienia na przykład kilkaset lat temu.

Zobaczcie - okręg opolski, jeden z najlepszych w Polsce, ma kilkanaście wód no kill. Tam się nie narzeka na brak ryb, słyszałem wręcz, jak prezesi kół nie chcą zarybiać tak jak im nakazuje 'góra', tak dobre mają wody. Przecież podobnie może być wszędzie!

Jak więc działać, aby odnieść tu sukces? Co myślicie o jakieś ogólnopolskiej akcji, pisaniu podań do okręgów, petycji, przygotowaniu ludziom 'gotowca', który by przeczytać mogli na zebraniu w swoim kole? Oczywiście, instynkt tych co biorą wszystko, ich natura, nie dopuści takiej myśli do siebie w pierwszym momencie, ale przecież jak się zastanowią - mogą zrozumieć, że środki na zarybianie wód no kill trafią do innych zbiorników, czyli - będzie więcej do złowienia i zabrania!

Jak dla mnie hasło 'łowiska no kill w każdym okręgu' powinien być naszym hasłem przewodnim, tworzenie zaś takich wód celem podstawowym. To powinni mieć ludzie na pikiecie w Warszawie, inni chcący zmian uświadamiać się z tą myślą. Czy też może jestem w błędzie? :D

Mówcie co chcecie - ale ja uważam, że wędkarze często po prostu nie myślą. Mają wysokie wymagania, a otrzymują wielkie nic lub niewiele. Tutaj można skromnym nakładem sporo zmienić, trzeba to tylko sobie uświadomić! ;D
Lucjan

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 21 629
  • Reputacja: 1119
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Łowiska no kill - konieczność dla PZW, czyli działajmy!
« Odpowiedź #1 dnia: 19.03.2017, 08:43 »
Po pierwsze - uświadomienie betonowi, że no-kill to większe zarybienie w zbiorniku obok, gdzie może się nałowić. Ten argument trafi. Sęk w tym, że obecnie wcale nie wszystkie zbiorniki są zarybiane. Na no-kill i tak przeznaczyliby te zaniedbane, w których wszystko już zeżarte.

Po drugie - ograniczenie zarybienia (jeśli punk pierwszy nie obowiązuje) to ograniczenie zakupu ryb z ośrodków "powiązanych". Podobnie jak ochrona ryb dużych, które dają więcej ikry i narybku. Dlaczego PZW tak się stawia w tym temacie? Interesy i kasa. Tarło naturalne = mniej kasy na zarybienia uzupełniające. Ja to widzę tak, że oni wcale nie chcą oszczędzać na tym temacie, bo płacą naszymi pieniędzmi sami sobie...

Więc przeforsowanie tego nie będzie wcale takie proste.

Jednak uważam, że jest to początek, o który powinniśmy walczyć. Jestem za tym całym sercem.
Krwawy Michał

Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz.
Nie zajrzeli do dupy - tam miałem socjalizm.

Kadłubek

  • Gość
Odp: Łowiska no kill - konieczność dla PZW, czyli działajmy!
« Odpowiedź #2 dnia: 19.03.2017, 08:46 »
Do zarządów dotrze najlepiej kwestia finansowa i możliwość organizowania zawodów na takich zbiornikach. Będzie ryba będą wyniki. Później można odłowić największe sztuki. Było o tym w artykule. Dodałbym tanie i skuteczne sposoby zwiększenia tarlisk, natlenianie itd.

Do zwykłych wędkarzy co wypuszczają: będzie ryba i możliwość powalczenia z okazem.

Dla tych co biorą ryby w ilości "dużej": daj rybie urosnąć, weźmiesz później większą jak ją wpuszczą do łowiska kill. Zjesz ale już większą rybę.

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 21 629
  • Reputacja: 1119
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Łowiska no kill - konieczność dla PZW, czyli działajmy!
« Odpowiedź #3 dnia: 19.03.2017, 08:49 »
Nie za bardzo rozumiem Twój tok rozumowania, Kadłubek. (Filmu jeszcze nie obejrzałem, może jest w nim o tym, to przepraszam).

Dlaczego okazy mają być odławiane z no-kill i wpuszczane do kill, żeby je zabili?
Krwawy Michał

Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz.
Nie zajrzeli do dupy - tam miałem socjalizm.

Offline Jędrula

  • Robinson
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 4 424
  • Reputacja: 307
  • Lokalizacja: Wodzisław Śląski
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Łowiska no kill - konieczność dla PZW, czyli działajmy!
« Odpowiedź #4 dnia: 19.03.2017, 08:53 »
Nie za bardzo rozumiem Twój tok rozumowania, Kadłubek. (Filmu jeszcze nie obejrzałem, może jest w nim o tym, to przepraszam).

Dlaczego okazy mają być odławiane z no-kill i wpuszczane do kill, żeby je zabili?





Oglądaj Michał, oglądaj :) Potem górny wymiar i gitara. To jest jeden z pomysłów  :thumbup:

Kadłubek

  • Gość
Odp: Łowiska no kill - konieczność dla PZW, czyli działajmy!
« Odpowiedź #5 dnia: 19.03.2017, 08:55 »
Nie za bardzo rozumiem Twój tok rozumowania, Kadłubek. (Filmu jeszcze nie obejrzałem, może jest w nim o tym, to przepraszam).

Dlaczego okazy mają być odławiane z no-kill i wpuszczane do kill, żeby je zabili?

Chodziło mi o to, żeby np. część ryb których jest za dużo np. leszcza który się rozmnaża "przerzucić" do innej wody. Leszcz się rozmnoży a zarybienie jest też innej wody. Oczywiście nie łowić siatką a np. po zawodach odłowione leszcze wypuścić do innej wody. Ilościowo też z głową. Nie wszystko oczywiście.
Trzeba jakoś przekonać tych co zabierają ryby. Też bym chciał 100% no kill poza gatunkami obcymi (w nadmiarze).

Offline Kinior

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 118
  • Reputacja: 25
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Ulubione metody: wędkarstwo karpiowe
Odp: Łowiska no kill - konieczność dla PZW, czyli działajmy!
« Odpowiedź #6 dnia: 19.03.2017, 08:56 »
Początek roku to czas kiedy wędkarz opłaca składki i wykupuje pozwolenia, może warto w punktach gdzie to się odbywa inicjować no kill w formie małej ulotki dawanej przy podbijaniu dokumentów.
Marcin

Mazovia Fishing Team

Offline Luk

  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 16 780
  • Reputacja: 1454
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wędkarstwo rządzi!
  • Lokalizacja: Newark
Odp: Łowiska no kill - konieczność dla PZW, czyli działajmy!
« Odpowiedź #7 dnia: 19.03.2017, 09:10 »

Po drugie - ograniczenie zarybienia (jeśli punk pierwszy nie obowiązuje) to ograniczenie zakupu ryb z ośrodków "powiązanych". Podobnie jak ochrona ryb dużych, które dają więcej ikry i narybku. Dlaczego PZW tak się stawia w tym temacie? Interesy i kasa. Tarło naturalne = mniej kasy na zarybienia uzupełniające. Ja to widzę tak, że oni wcale nie chcą oszczędzać na tym temacie, bo płacą naszymi pieniędzmi sami sobie...

Więc przeforsowanie tego nie będzie wcale takie proste.

Jednak uważam, że jest to początek, o który powinniśmy walczyć. Jestem za tym całym sercem.

Michał, tutaj wcale nie chodzi o to, aby zmniejszyć ilość zarybianych ryb. Suma sumarum liczba będzie taka sama, tylko, że ilość zbiorników mniejsza odpowiednio :) Nie godzimy tu w niczyje interesy.

Wyobraźmy sobie zbiornik X, który zostaje zarybiony trzy razy w roku :) Tam uderza większość fanów mięsa. Wystarczy strażnik, aby zabierali zgodnie z limitem. I już każdy jest zadowolony. Ludzie - bo ryba jest, PZW - bo spełniło oczekiwania, 'inni' - bo mają mniejszą presję u siebie.

Teraz po prostu zarybia się dużą ilość zbiorników i efekt tego jest mizerny. A tak można zrobić taką kumulację w kilku miejscach okręgu. Ta sama kasa, a jakże inne nastroje wędkarzy :)
Lucjan

Offline Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 21 629
  • Reputacja: 1119
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Łowiska no kill - konieczność dla PZW, czyli działajmy!
« Odpowiedź #8 dnia: 19.03.2017, 09:20 »

Po drugie - ograniczenie zarybienia (jeśli punk pierwszy nie obowiązuje) to ograniczenie zakupu ryb z ośrodków "powiązanych". Podobnie jak ochrona ryb dużych, które dają więcej ikry i narybku. Dlaczego PZW tak się stawia w tym temacie? Interesy i kasa. Tarło naturalne = mniej kasy na zarybienia uzupełniające. Ja to widzę tak, że oni wcale nie chcą oszczędzać na tym temacie, bo płacą naszymi pieniędzmi sami sobie...

Więc przeforsowanie tego nie będzie wcale takie proste.

Jednak uważam, że jest to początek, o który powinniśmy walczyć. Jestem za tym całym sercem.

Michał, tutaj wcale nie chodzi o to, aby zmniejszyć ilość zarybianych ryb. Suma sumarum liczba będzie taka sama, tylko, że ilość zbiorników mniejsza odpowiednio :) Nie godzimy tu w niczyje interesy.

Wyobraźmy sobie zbiornik X, który zostaje zarybiony trzy razy w roku :) Tam uderza większość fanów mięsa. Wystarczy strażnik, aby zabierali zgodnie z limitem. I już każdy jest zadowolony. Ludzie - bo ryba jest, PZW - bo spełniło oczekiwania, 'inni' - bo mają mniejszą presję u siebie.

Teraz po prostu zarybia się dużą ilość zbiorników i efekt tego jest mizerny. A tak można zrobić taką kumulację w kilku miejscach okręgu. Ta sama kasa, a jakże inne nastroje wędkarzy :)
Ok, dotarło :) :thumbup:
Krwawy Michał

Zaglądali do kufrów, zaglądali do waliz.
Nie zajrzeli do dupy - tam miałem socjalizm.

Offline Jurek z Warszawy

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3 223
  • Reputacja: 116
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tylko wody PZW- no kill
  • Lokalizacja: Warszawa/Żoliborz - Płońsk
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Odp: Łowiska no kill - konieczność dla PZW, czyli działajmy!
« Odpowiedź #9 dnia: 19.03.2017, 09:47 »
Chwile temu oglądałem fil Lucjana na temat no kill. Teraz widzę że prawie dwu kilometrowy odcinek kanału żerańskiego od śluzy do ul. Płochocińskiej można by było objąć zakazem zabierania ryb. To ściągnęło by więcej ludzi do opłacenia składek. Teren kanału jest bardzo dobry do rozmnażania ryb bo są trzy miejsca gdzie rozwija się szczególnie roślinność. Jest bardzo dobry dojazd dla wędkarzy mogli by podjechać praktycznie nad samą wodę wywalić cały majdan i odstawić samochód  i najważniejsze że jest bardzo dobry dostęp do wody po obu stronach kanału dla strażników z PSR. Bez problemu podjadą od strony wschodniej i zachodniej. Mogli by też krótko obserwować wędkarzy którzy się do tego nie zastosowali a zapewniam wszystkich że są dobre miejsca do dyskretnej obserwacji.

Offline kucus22

  • Robinson
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 734
  • Reputacja: 174
  • Płeć: Mężczyzna
    • Galeria
  • Lokalizacja: Wodzisław Śląski
  • Ulubione metody: gruntówka + sygnalizator
Odp: Łowiska no kill - konieczność dla PZW, czyli działajmy!
« Odpowiedź #10 dnia: 19.03.2017, 12:52 »
Jak w tytule, łowiska no kill to konieczność dla naszego kochanego PZW.
Jak to często bywa najprostsze rozwiązania bywają najlepsze. Wobec obecnego
marazmu nad polskimi zbiornikami, innej opcji nie widzę. Teraz tylko powstaję
pytanie, które zadał Lucjan. Jak ten pogląd rozpowszechnić, jak sprawić by betony
w poszczególnych okręgach, ruszyły temat.

Lucek duży :thumbup: dla Ciebie.

Offline Mario1988

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 543
  • Reputacja: 121
  • Płeć: Mężczyzna
  • Niemożliwe nie istnieje
    • Galeria
    • Mapa forumowiczów SiG
  • Lokalizacja: Wałbrzych
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Łowiska no kill - konieczność dla PZW, czyli działajmy!
« Odpowiedź #11 dnia: 19.03.2017, 16:49 »
Koledzy ja w swoim wątku: http://splawikigrunt.pl/forum/index.php?topic=7045.msg218594#msg218594 opisywałem reakcję władz okręgu na moje pytanie o łowiska no kill. Myślę, że w tym temacie musimy zacząć działać oddolnie, wręcz od najniższej struktury, jaką jest koło. Należy naszą wizją zarazić i przekonać jak największą część stałych bywalców kół, propagować wśród nich łowiska no kill, i docierać do kolejnych kół w naszych miastach z tymi postulatami, aby jak największa ilość kół dawała znać ZO, że my takich łowisk chcemy, że wręcz są one niezbędne. Używając tu postulatów, które podał Lucjan, uświadomić jak największej liczbie członków, że będzie to z zyskiem dla wszystkich: Dla nas wędkarzy i dla "mięsiarzy". Oczywiście wszystko trzeba robić z głową i w rejonie takim jak mój, gdzie wód jest mało, wyznaczać pojedyncze łowiska, nawet mogą to być stawy, które podlegają pod opiekę danego koła. Wtedy mielibyśmy coś na wzór wód klubowych, zadbanych, z rybami, chronionych i pilnowanych i dałoby się pogodzić interesy wszystkich, a nie jak przewodniczący okręgu stwierdził: Bo zaraz wędkarze powiedzą nam - czego jeszcze nam zabronicie? I tu wypadałoby, aby koła w momencie opłacania przez wędkarzy karty, wręczały chociażby broszury informujące o zaletach łowisk no kill i tymi wszystkimi mądrymi pomysłami, o których tu piszemy. Wydaje mi się, że mogłoby to zdać egzamin :) 
Łączy nas pasja :) No i zloty SiG :D

Mapka forumowiczów<= Link do mapki :)

Offline fEeDeReK

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 237
  • Reputacja: 60
  • Wędkuj, a będą ryby :))))
  • Lokalizacja: Zamojszczyzna
  • Ulubione metody: feeder i spinning
Odp: Łowiska no kill - konieczność dla PZW, czyli działajmy!
« Odpowiedź #12 dnia: 20.09.2017, 18:05 »
Nie chce zakładać nowego wątku więc napiszę tu.

Wraz z kolegami zbieramy podpisy o utworzenia w naszym kole zbiornika no kill .
Koło posiada pod opieką 4 akweny .
Zarząd koła ma nas gdzieś , nie pomaga, a nawet troche utrudnia. Nie chcą nam podać dokładnej liczby członków .
Jesteśmy wyśmiewani przez nich.
Ale panowie to co robią dziadki mięsiarze to paranoja. Jesteśmy wyzywani, na każdym kroku kiedy się widzimy.
Liczymy , że w przyszłym roku powstanie takie łowisko.
Feeder & spinning

Kadłubek

  • Gość
Odp: Łowiska no kill - konieczność dla PZW, czyli działajmy!
« Odpowiedź #13 dnia: 20.09.2017, 19:51 »
Nie chce zakładać nowego wątku więc napiszę tu.

Wraz z kolegami zbieramy podpisy o utworzenia w naszym kole zbiornika no kill .
Koło posiada pod opieką 4 akweny .
Zarząd koła ma nas gdzieś , nie pomaga, a nawet troche utrudnia. Nie chcą nam podać dokładnej liczby członków .
Jesteśmy wyśmiewani przez nich.
Ale panowie to co robią dziadki mięsiarze to paranoja. Jesteśmy wyzywani, na każdym kroku kiedy się widzimy.
Liczymy , że w przyszłym roku powstanie takie łowisko.

Zarząd Okręgu coś może pomóc, poda pewnie bez problemu ilość członków.

Offline Polityczny

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 239
  • Reputacja: 19
Odp: Łowiska no kill - konieczność dla PZW, czyli działajmy!
« Odpowiedź #14 dnia: 20.09.2017, 20:57 »
Nie ma łowisk no-kill są wędkarze no-kill.
Brzaaaaaanyyyyyyyyy...