Autor Wątek: Skręcająca się żyłka  (Przeczytany 17202 razy)

Offline Shreku82

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3 473
  • Reputacja: 214
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Grybów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Skręcająca się żyłka
« Odpowiedź #105 dnia: 06.12.2018, 19:46 »
Ooo kurczaczek koko, drobiazgowo podszedłeś do tematu szacun i leci dla Ciebie

Wysłane z mojego Redmi 3S przy użyciu Tapatalka

Patryk

Życie jest zbyt krótkie by nie jeździć na ryby😀

Offline koko

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 305
  • Reputacja: 151
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Bydgoszcz
  • Ulubione metody: bat
Odp: Skręcająca się żyłka
« Odpowiedź #106 dnia: 21.12.2018, 17:51 »
W poprzednich wpisach omawiałem skręcanie osiowe żyłki podczas łowienia na kołowrotek o stałej szpuli. W niniejszym odniosę się całościowo do zjawiska skręcania się żyłki. Wyjaśnię co jest tego powodem, jakie są czynniki sprzyjające, jaki jest mechanizm tego zjawiska i co możemy zrobić aby to ograniczyć.

Mówimy o skręcaniu żyłki, np. przez kołowrotek i mówimy o skręcania się żyłki. Te dwa określenia  bardzo do siebie podobne dotyczą jednak zupełnie odmiennych, a nawet przeciwstawnych  zjawisk. Skręcanie żyłki jest wymuszane, natomiast skręcania się, czyli tworzenie splotów (bród, warkoczy)  występuje spontanicznie w pewnych warunkach i jest następstwem jej skręcenia . W zasadzie trafniejszym określeniem na skręcania się byłoby „splatanie się”. :)

Skręceniu na kołowrotku o stałej szpuli ulega również plecionka, ale jej podatność na skręcania się z uwagi na małą sprężystość jest niewielka.

Podatność na skręcania się żyłki w trakcie łowienia zależy  od następujących czynników:
1. skręcenia osiowego żyłki i takim obiektywnym parametrem opisującym  jest  średnia odległość  na żyłce   pomiędzy skręceniami,
2. sprężystości żyłki,
3. zniekształceń  kształtu żyłki.

Tylko skręcona żyłka może ulegać skręcaniu się, czyli powstawaniu splotów. Im odległość pomiędzy skręceniami jest mniejsza, tym zagrożenie wystąpienia splotu większe. Sprężystość lub zniekształcenia kształtu bez skręceń, względnie jeszcze różne inne przytaczane często na forach przyczyny nie wywołują skręcania się żyłki. :( Sprężystość i zniekształcenia zwiększają jedynie podatność skręconej żyłki na to zjawisko.

Nie ma także pamięci skręceń. Wprost przeciwnie, skręcona żyłka chce się odkręcić do stanu prostego, a ze stanu prostego nie wraca do uprzedniego skręcenia.

Działania zmierzające do ograniczenia możliwości skręcania się zastosowanej żyłki mogą więc praktycznie polegać wyłącznie na ograniczeniu przyrostu ilości skręceń na zrzuconym zestawia, czyli niedopuszczeniu aby odległość pomiędzy skręceniami zmalała poniżej pewnej wartości.
 

                                  Skręcenia osiowe żyłki

Istotne są skręcenia na żyłce poza kołowrotkiem. Szkodliwe są tylko skręcanie żyłki w lewo. Rzadko występujące prawe są niegroźne, bo można je bardzo łatwo usunąć w trakcie łowienia  przez zasymulowanie odjazdów ryby na hamulcu, czyli wybranie żyłki z kołowrotka przez obroty jego szpuli. :)
               Możliwe są następujące  źródła skręceń osiowych żyłki w lewo.
 
    Pochodzące  z pierwotnego nawinięcia nowej żyłki na kołowrotek.
Nawinięcie nieprawidłowe powoduje od samego początku skręcenia w lewo zarzuconej żyłki. Przyrosty skręceń w trakcie łowienia sumują się z pierwotnymi i dużo szybciej wystąpi skręcanie się. :(
Najlepsze moim zdaniem jest nawinięcie początkowe ze skręceniami w prawo poszerzające margines możliwych przyrostów lewych skręceń nie powodujących jeszcze skręcania się żyłki. Wyjątkiem jest łowieniu na sprężynę skręcającą żyłkę w prawo, kiedy to wstępne skręcenie nowej żyłki w tym kierunku nie jest wskazane.
 
   Odjazdy ryby na hamulcu, symulacja odjazdu przez wędkarza lub wolny bieg kołowrotka .
Akcje te powodują trwałe przyrosty liczby skręceń. Można je usunąć tylko przez spowodowanie obrotów osiowych żyłki w prawo przerywając łowienie. Przyrost skręceń powodowanych tymi przyczynami rośnie wraz z maleniem średnicy szpuli kołowrotka i jest proporcjonalny do odcinka odjazdu. Nie zależy natomiast od żadnych innych elementów zestawu, kołowrotka i jego jakości, rolki kabłąka czy rodzaju lub średnicy żyłki.

   Wynikające z pracy kołowrotka przy zwijaniu.
Skręcenia te są tymczasowe, bo pojawiają się dodatkowo za każdym razem na niezwiniętym do końca odcinku żyłki i znikają po zarzuceniu zestawu na poprzednią odległość. :) Ich liczba rośnie najszybciej wraz z naciągiem żyłki przy zwijaniu. Wpływa na to duża masa i opór w wodzie elementu zwijanego, np. podajnika lub koszyka, a najbardziej nieprawidłowe holowanie ryby. Liczba tych skręceń rośnie ze wzrostem odległości łowienia. Przy tej samej średnicy żyłki praktycznie nie zależy od jej rodzaju.
Jest największa przy równoległym położeniu wędziska w stosunku do wychodzącej z niego żyłki podczas zwijania. Jest najmniejsza przy pompowaniu lub dużej zmianie kierunku żyłki na przelotce szczytowej. Zatarta rolka kabłąka najbardziej ogranicza te skręcenia, a  jakość kołowrotka nie ma na skręcanie żadnego wpływu. :)
 
   Pochodzące od wirowanie osiowego końca zestawu, czyli przynęty, sprężyny, koszyka lub innych stosowanych elementów.
W szczególności sprężyna o nieprawidłowym kierunku nawinięciu drutu może wprowadzać dużo lewych skręceń. :(


Wszystkie skręcenia z powyższych źródeł sumują się na żyłce.
Praktycznie nie ma  innych możliwości skręcania żyłki w lewo oprócz wymienionych. :)

Elementem ograniczającym skręcenia może być umiejętnie używany krętlik w zestawie.

Jeśli nawiniemy prawidłowo nową żyłkę na kołowrotek, nie będzie odjazdów ryb, wolnego biegu i wirującego elementu na końcu zestawu, to stan skręcenia żyłki będzie zawsze stały i żyłka przy umiarkowanych skręceniach tymczasowych nie będzie skręcać się. Nie będzie też potrzeby odkręcania żyłki po wielu wyprawach. Część wędkarzy nie ma więc problemów z tym zjawiskiem. :)


                                 Sprężystość żyłki

Im większa sprężystość żyłki tym większa jest skłonność  do tworzenia splotów przy  takiej samej odległości  pomiędzy skręceniami. Sprężystość rośnie wraz ze średnicą. Tak więc żyłka grubsza będzie łatwiej skręcać się i powodować sploty  niż cieńsza. Natomiast cieńsza jak już skręci się, to będzie miała więcej zwojów w splocie.
W wyniku starzenia się i  obciążeń żyłka traci trochę ze swojej sprężystości. :(

 
                                 Zniekształcenia kształtu żyłki
     
Idealnym kształtem dla żyłki  po jej zsunięciu się z kołowrotka jest linia prosta. Żyłka na skutek  długotrwałego przebywania na szpuli  zapamiętuje jednak kształt okręgu i po rozwinięciu tworzy w większym lub mniejszym stopniu rozciągniętą sprężynę. :( Zniekształcenia tego typu powstają zarówno na kołowrotku z nieruchomą jak i ruchomą szpulą. Przy żyłkach cienkich mogą być nieznaczne, przy grubych duże i są największe na początku każdego łowienia. Takie zniekształcenia nie mają nic wspólnego ze skręceniami. Zniekształcona nawojem żyłka może być prosta w sensie skręcenia lub może być skręcona.

W trakcie łowienia żyłka ulega na ogół jeszcze w wyniku różnych „urazów” dodatkowym  zniekształceniom swego kształtu w postaci załamań lub nieregularności. 
Im większe są zniekształcenia kształtu tym skręcona tak samo żyłka łatwiej będzie tworzyła sploty.


                                Skręcanie się żyłki-splatanie się, brody, warkocze.

Każda skręcona osiowo żyłka, jak i również skręcona zwykła nitka, zawieszone pionowo odkręcą się tyle razy ile mają skręceń. Natomiast skręcone i sprowadzane stopniowo z prostego poziomego odcinka do zwisu w kształcie rozwartej litery U chcą skręcić się, czyli utworzyć splot/sploty. Takie zwisy (luzy) powstają podczas łowienia jak również wymuszamy je aby ocenić stopień i kierunek skręcenia żyłki. 
Idealna cienka żyłka,  bez skręceń i zniekształceń zachowa kształt litery U jak na Rys 1.





Żyłka grubsza, zniekształcona i skręcona o długości z będzie miała kształt zbliżony do pokazanego na Rys.2. Przy zmniejszaniu odległości AB pomiędzy końcami skręconej i zwisającej żyłki w pewnym momencie nastąpi jej skręcenie się do stanu splotu.





 Przy małych odległościach pomiędzy skręceniami może powstać więcej splotów w lokalnym zwisie żyłki.
Im jest mniejsza odległość pomiędzy skręceniami, im  grubsza jest żyłka czyli o większej sprężystości oraz im bardziej ma zniekształcony kształt w stanie nieskręconym, to odległość AB przy której nastąpi skręcenie się jest większa. :( Żyłka taka może więc skręcać się już przy niewielkich zwisach powstających podczas łowienia. Różnice w podatności na to zjawisko pomiędzy poszczególnymi żyłkami z takimi sami odległościami skręceń i takiej samej średnicy wynikają głównie z ich różnic w zniekształceniu kształtu. Żyłki nowe i jeszcze proste, będą miały mniejszą skłonność do skręcania się, mimo nieco większej sprężystości niż używane stare, z uwagi na większe zniekształcenia tych drugich..

   Czym jest skręcenie się, czyli utworzenie splotu?
Skręcona żyłka chce się rozkręcić. Dopóki jest w pewnym naciągu spowodowanym chociażby położeniem zbliżonym do poziomego, to nie ma tej możliwości. Zwis powoduje, że jego dolna część staje się swobodna i żyłka może odkręcić się tworząc splot dwóch jej odcinków, które patrząc od strony ich dolnego końca ( punkt C na Rys.2) były skręcone w przeciwne strony. Zniekształcenie kształtu bardzo sprzyja temu procesowi.

Tak więc skręcenie się żyłki na jakimś odcinku, czyli utworzenie splotu jest w rzeczywistości odkręceniem się jej ze skręcenia osiowego do stanu bez skręcenia. Skręcenia zamieniają się lokalnie w splot.

Splecenie się w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara patrząc z góry informuje, że żyłka była skręcona w prawo, splecenie w lewo świadczy o uprzednim skręceniu w lewo.  Rozciągając końce A i B żyłki spowodujemy rozplecenie i ponowne skręcenie.

Jeśli górne końce A i B żyłki z Rys.2 przytrzymamy, w dolne oczko splecionej żyłki włożymy palec i wykonamy obroty o kierunku rozplecenia, to ilość n obrotów potrzebnych do rozplecenia jest nieco mniejsza od  połowy uprzednich skręceń. Z tych obrotów możemy wystarczająco dokładnie obliczyć jaka była odległość d pomiędzy skręceniami na odcinku z żyłki pomiędzy punktami AB.
         d = z / 2 / n
Jest to wartość nieco zawyżona, bo z powodu sztywności żyłki kilka skręceń może nie spleść się i pozostają one na odcinkach powyżej splotu i na pętli żyłki poniżej.

Trudno jednoznacznie powiedzieć jaka odległość pomiędzy skręceniami dla danej żyłki uniemożliwia lub utrudnia łowienie. Jest to sprawa bardzo indywidualnej oceny każdego wędkarza. Zależy także od stopnia zniekształcenia żyłki, metody łowienia oraz używanego wędziska, a nawet od pory łowienia. W nocy będzie wymagana większa, bo mniej widać. Dla żyłek poniżej 0,16 mm może to być rząd 3 – 7   cm, dla żyłek 0,16 – 0,26 mm  może być ok. 5 – 12 cm  , dla grubszych jeszcze więcej. Podane wartości są bardzo orientacyjne.
     

                                        Sposoby ograniczenia skręcania się żyłki.

Mogą być sposoby sprzętowe lub realizowane  odpowiednią techniką łowienia.

   Sprzętowe
1.   W sytuacjach kiedy spodziewamy się odjazdów ryb używać kołowrotków z dużą średnicą szpuli.
2.   Nie stosować nadmiernie grubych żyłek.
3.   Wybrać na pierwsze nawinięcie nowej żyłki wersję z umiarkowanymi prawymi skręceniami, szczególnie wtedy kiedy spodziewamy się odjazdów ryb.
4.   Przy połowach na sprężynę nie stosować takich, które skręcają żyłkę w lewo.
5.   Umiejętnie stosować krętlik.
6.   Jakość kołowrotka nie ma wpływu na skręcanie się żyłki, a zatarcie się rolki kabłąka może tylko skręcenia zmniejszyć.

   Technika łowienia
1.   Starać się ograniczać odjazdy ryb na hamulcu i wolny bieg kołowrotka.
2.   Nie stosować holowania ryb bez pompowania.
3.   Pompowanie stosować również przy zwijaniu zestawu, szczególnie przy ciężkim łowieniu lub na dużych odległościach.
4.   Zamiast pompowania przy zwijaniu można przy lekkim łowieniu trzymać wędzisko odchylone do tyłu lub w bok, aby na przelotce szczytowej była duża zmiana kierunku żyłki.
5.   Nie zwijać zestawu z wędziskiem w położeniu równoległym do żyłki w wodzie.
6.   Nie zwijać zestawu bardzo szybko.

:)
Marian

Offline Koń

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 3 008
  • Reputacja: 386
Odp: Skręcająca się żyłka
« Odpowiedź #107 dnia: 22.12.2018, 10:00 »
Dzięki Marian za takie kompendium :bravo: Lektura w sam raz na sobotni poranek z herbatą. Widzę, że kilka zmian do mojej techniki będę musiał wprowadzić ;D
Mateusz

Online Mosteque

  • Moderator Globalny
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 18 647
  • Reputacja: 770
  • Płeć: Mężczyzna
  • MFT
  • Lokalizacja: Jaktorów
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Skręcająca się żyłka
« Odpowiedź #108 dnia: 22.12.2018, 10:31 »

6.   Jakość kołowrotka nie ma wpływu na skręcanie się żyłki, a zatarcie się rolki kabłąka może tylko skręcenia zmniejszyć.



Masz zacięcie :bravo: :thumbup:
Ale z tym punktem nie mogę się zgodzić. Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć kołowrotek kupiony dawno, dawno temu za kupę kasy przez mojego ojca... który kręcił przy nawijaniu każdą żyłkę. Niezależnie od metody nawinięcia. I tutaj na forum też ludzie mieli takie przypadki.

A mnie, o czym już pisałem, po przesmarowaniu zatartej rolki żyłka natychmiast przestawała się kręcić.

Nie traktuj, proszę, mojego wpisu jako atak czy coś takiego. Po prostu takie mam doświadczenie życiowe i żadna ilość teorii tego doświadczenia u mnie nie zniweluje.
Krwawy Michał
Mazovia Fishing Team

Offline Łuki

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 580
  • Reputacja: 134
  • Płeć: Mężczyzna
  • SiG
Odp: Skręcająca się żyłka
« Odpowiedź #109 dnia: 22.12.2018, 14:13 »
Super ,że scaliłeś to w jednym wpisie. ;D  :thumbup:
...to królestwo dobrych słów
Mądrych myśli, pięknych snów
To wiara w ludzi...

Pozdrawiam.

Offline Morgoth13

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2 057
  • Reputacja: 109
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Bydgoszcz
Odp: Skręcająca się żyłka
« Odpowiedź #110 dnia: 22.12.2018, 14:21 »
Ja się przychylę do tego co napisal Mosteque. Z ojcem mamy 2 identyczne zestawy z tym, że mój ma rolkę nasmarowaną a jego nie i zdecydowanie jego dużo bardziej skręca żyłkę.
Pozdrawiam
Mirek

Offline koko

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 305
  • Reputacja: 151
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Bydgoszcz
  • Ulubione metody: bat
Odp: Skręcająca się żyłka
« Odpowiedź #111 dnia: 23.12.2018, 17:46 »

6.   Jakość kołowrotka nie ma wpływu na skręcanie się żyłki, a zatarcie się rolki kabłąka może tylko skręcenia zmniejszyć.



Masz zacięcie :bravo: :thumbup:
Ale z tym punktem nie mogę się zgodzić. Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć kołowrotek kupiony dawno, dawno temu za kupę kasy przez mojego ojca... który kręcił przy nawijaniu każdą żyłkę. Niezależnie od metody nawinięcia. I tutaj na forum też ludzie mieli takie przypadki.

A mnie, o czym już pisałem, po przesmarowaniu zatartej rolki żyłka natychmiast przestawała się kręcić.

Nie traktuj, proszę, mojego wpisu jako atak czy coś takiego. Po prostu takie mam doświadczenie życiowe i żadna ilość teorii tego doświadczenia u mnie nie zniweluje.

Oczywiście nigdy negatywnie  nie odbieram wnoszonych przez  Ciebie lub przez innych merytorycznych  uwag  , czy też głoszenia  innych poglądów  w stosunku do moich. Wprost przeciwnie. Każda dyskusja  tego typu jest pożyteczna. :)

Wielu wędkarzy rzeczywiście twierdzi tak jak Ty, że są kołowrotki skręcające bardziej żyłkę niż inne oraz że zatarta rolka skręca także bardziej niż sprawna.  Jest dużo takich wpisów. Ja uważam, że tak nie jest. Ktoś  więc myli się, bo jedno twierdzenie wyklucza  raczej drugie. :(

Czasem z powodu różnych zbiegów okoliczności można  z jakiegoś zjawiska wyciągnąć nieprawidłowe wnioski.`

Jeśli chodzi o rolkę, to sprawa jest  stosunkowo prosta. Można wykonać  w warunkach domowych odpowiednie doświadczenia z pomiarami. Ja ich trochę wykonałem, chociażby te opisane w # 103 w tym wątku.

Doświadczenia  były z określoną metodyką na kilku typach kołowrotków, z różnymi naciągami żyłek o różnych średnicach aby nie mieć wątpliwości co do wpływu zatartej rolki na skręcenia tymczasowe przy zwijaniu żyłki.

 Moje twierdzenie o wpływie zatartej rolki na zmniejszenie skręcania żyłki przy zwijaniu wynika więc nie z odczuć lub szacunków, ale z wielu jednoznacznych pomiarów.  Różnice są duże na korzyść zatartej rolki szczególne przy większym naciągu żyłki (patrz wpis # 103). :)
Marian

Offline Wiecho

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 261
  • Reputacja: 212
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie znoszę chamstwa i prostactwa
  • Lokalizacja: Katowice
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Skręcająca się żyłka
« Odpowiedź #112 dnia: 23.12.2018, 18:18 »
To oczywiste że każdy kołowrotek skręca żyłkę  1 raz na 1 obrót kabłąka bo to wynika z jego zasady działania. Kiedyś już była dyskusja na ten temat i wówczas zaproponowałem niedowiarkom aby zwinęli nowy nieskręcony kilkumetrowy kabel w zwoje metodą łokieć-dłoń i obserwowali jak obraca się wtyczka na końcu. 
Co do wpływu zatartej rolki mam wątpliwości. Mam jeszcze stary NRDowski kołowrotek Rileh Rex 64, który wcale nie posiada rolki a skręca żyłkę jak cholera.
Wiesiek

Offline koko

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 305
  • Reputacja: 151
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Bydgoszcz
  • Ulubione metody: bat
Odp: Skręcająca się żyłka
« Odpowiedź #113 dnia: 26.12.2018, 15:50 »
 Przy nawijaniu nowej  żyłki można przyjąć za oczywistość, że kołowrotek  skręca  ją  na swojej szpuli jeden raz na jeden obrót kabłąka.

Przy nawijaniu zestawu już tak nie jest.
Żyłka będzie skręcana również w lewo do przodu. :( Jak bardzo będzie skręcana  do przodu oraz jak bardzo na kołowrotek zależy od siły naciągu podczas zwijania, oporów jakie występują pomiędzy żyłką i rolką kabłąka , a także przelotkami, szczególnie szczytową.
Im większy będzie naciąg żyłki i mniejsza jej średnica oraz mniejsze opory na kabłąku i przelotkach tym  wystąpi więcej skręceń. Przy małych oporach żyłki kiedy rolka jest sprawna i przelotki nie stawiają oporów, a więc kiedy położenie wędziska jest równoległe do kierunku wychodzącej  żyłki, skręcanie jest największe.  Zatarta rolka względnie duża zmiana kierunku żyłki na przelotce szczytowej powodują tarcie, które w efekcie zmniejsza ilość skręceń przy zwijaniu. :)

Załóżmy, że zarzucona żyłka jest prosta, bez skręceń, rolka sprawna i skręca żyłkę do przodu w wyniku naciągu w tempie 1,5 skręcenia  w lewo na jeden obrót kabłąka. Nie jest to wartość ekstremalna. Pierwszy obrót kabłąka spowoduje więc skręcenie przez rolkę całej długości  łowiącej żyłki o 1,5 obrotu w lewo. Skręceniu żyłki w lewo w przód przez rolkę musi towarzyszyć takie samo skręcenie w prawo w kierunku kołowrotka, bo inaczej fizycznie być nie może. Kabłąk niezależnie od tego skręca  żyłkę dodatkowo raz na obrót w lewo. Zatem na kołowrotku żyłka zostanie skręcona:

1,5- 1,0= 0,5 razy w prawo.

Przy następnych obrotach kabłąka sytuacja powtarza się z tą różnicą, że na kołowrotku żyłka zostanie skręcona  nieco mniej, bo:

1,5-1,0–k  razy w prawo

 gdzie wartość k uwzględnia dodatkowe bardzo małe skręcenie w lewo, które powstało na żyłce w wodzie o długości jednego obwodu szpili  kołowrotka przy wcześniejszym/wcześniejszych obrotach kabłąka. Tak więc w miarę zwijania żyłka przed wędziskiem jest coraz bardziej skręcona w lewo, a na kołowrotek trafia żyłka coraz mniej skręcona w prawo, bo k rośnie. Wreszcie żyłka na kołowrotku  po pewnej liczbie obrotów kabłąka będzie bez skręceń, a następnie będzie skręcona coraz bardziej w lewo. Wartość powyższego wyrażenia będzie wtedy ujemna.
Znając ile skręceń w lewo na jeden obrót kabłąka przy aktualnym naciągu żyłki powoduje rolka, można obliczyć jaka jest odległość pomiędzy skręceniami na żyłce i na kołowrotku w dowolnym momencie zwijania. :)
 
Po zwinięciu zestawu na niezwiniętym odcinku żyłki będziemy mieli skręcenia w lewo. Im większy stosunek odległości łowienia do długości niezwiniętej żyłki tym bardziej będzie ta żyłka skręcona.
Jeśli następnie zestaw zarzucimy na poprzednią odległość, to skręcenia  uśrednią się i zarzucona żyłka będzie znowu prosta. :)
   
Marian

Offline piskorz

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 94
  • Reputacja: 15
Odp: Skręcająca się żyłka
« Odpowiedź #114 dnia: 26.12.2018, 17:08 »
Dobrym sposobem żeby żyłka się nie skręcała jest przywiązanie krętlików co metr na całej długości żyłki 8)

Offline Wiecho

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 261
  • Reputacja: 212
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie znoszę chamstwa i prostactwa
  • Lokalizacja: Katowice
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Skręcająca się żyłka
« Odpowiedź #115 dnia: 26.12.2018, 17:32 »
Przepraszam, chciałem dorzucić jeszcze jeden aspekt sprawy ale w trakcie pisania zrezygnowałem.  Skasowałem tekst ale nieskutecznie bo wskoczył do watku pusty prostokąt.
Wiesiek

Offline Wiecho

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1 261
  • Reputacja: 212
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie znoszę chamstwa i prostactwa
  • Lokalizacja: Katowice
  • Ulubione metody: waggler i feeder
Odp: Skręcająca się żyłka
« Odpowiedź #116 dnia: 26.12.2018, 17:41 »
Myslę że nie warto dalej wgłębiac się w szczegóły bo wątek juz tak się skomplikował że nie wiem czy ktoś zechce je analizować.
Wiesiek

Offline Tomba

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 597
  • Reputacja: 102
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Poznań
  • Ulubione metody: method feeder
Odp: Skręcająca się żyłka
« Odpowiedź #117 dnia: 26.12.2018, 21:27 »
Myślę, że za dużo teorii a za mało praktyczny rad.
Np. jak przewinąć żyłkę, żeby ją mieć na kołowrotku od "nie używanego" końca z wierzchu, nie skręcając jej dodatkowo podczas tej operacji?
Czy ma na to jakiś znawca skręceń radę?
Pozdrawiam,
Tomek

Offline koko

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 305
  • Reputacja: 151
  • Płeć: Mężczyzna
  • Lokalizacja: Bydgoszcz
  • Ulubione metody: bat
Odp: Skręcająca się żyłka
« Odpowiedź #118 dnia: 27.12.2018, 15:51 »
Wędkarze przewijają po jakimś czasie żyłkę ze szpuli kołowrotka aby skorzystać z nieużywanej jej części.

Przewijanie na zapasową szpulę albo na zupełnie inny kołowrotek polegające na tym, że żyłka schodzi ze starej szpuli tak jak przy zarzucaniu zestawu nie  powoduje żadnych zmian w jej skręceniu  w stosunku  do stanu po pierwotnym nawinięciu. :)
Czyli jeśli  zarzucona żyłka po pierwszym nawinięciu była prosta, to po przewinięciu i zarzuceniu będzie również prosta. Oczywiście pod warunkiem, że  do łowienia wykorzystywaliśmy i wykorzystujemy po przewinięciu mniej niż połowę całej nawiniętej długości. :)

Nawinięta na spód w wyniku przewinięcia żyłka zachowuje wszystkie zmiany skręceń, które zaszły podczas łowienia  na  jej części przed przewinięciem. :(
Marian

Offline Piitubski

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 350
  • Reputacja: 13
  • Lokalizacja: Warszawa
Odp: Skręcająca się żyłka
« Odpowiedź #119 dnia: 27.12.2018, 20:22 »
Z jakim oporem (palce, ręcznik , książka) nawijać nową żyłkę, żeby była jak najmniej skręcona?